PDA

Zobacz pełną wersję : N35/2 vs N17-35 2.8



Badol
31-08-2011, 14:51
Witam,
wiem - o obu szkłach jest sporo informacji (jeden posiadam) ale nigdzie nie mogę znaleźć bezpośredniego porównania.
I wiem, że porównanie stałki do zoom jest ciężkie bo mamy "inny" zakres ale postarajmy się proszę o tym na chwilę zapomnieć.

Posiadam N35/2, z którego jestem ogólnie BARDZO zadowolony.
Szukam szerokiego pod FX i zastanawiam się trochę nad 17-35.

W dużym uproszczeniu czy warto sprzedać N35 i kupić N17-35?
Jeśli nie to dlaczego? Jeśli tak to dlaczego :) i co ewentualnie tracę.

Docelowo idę w taką konfigurację (pod FX, do którego bliżej niż dalej ;))
N17-35 2.8; N50 1.4; T70-200 2.8

zależy mi na opiniach osób, które miały możliwość przetestowania obu szkieł.

Z góry dziękuję.

Hamarama
31-08-2011, 20:08
MZ 35 szkoda. Tracisz f/2 na 35mm. Ja bardzo często z tego korzystam. Zamówiłem na dniach 16-35VR ale 35 nie sprzedam. Wszystko zależy od finansów. Jeżeli stać Cię na pozostawienie 35tki i jednocześnie zakup 17-35 to tak zrób.

J51
31-08-2011, 20:18
Posiadam wyżej wymienione szkiełka,nie warto sprzedawać 35/2,natomiast warto dokupić N17-35,35/2 to super jasne szkiełko pod FX,N17-35 będzie bardzo dobry gdy potrzeba szybkości i szerokości na FX,chcę kupić D700 więc kompletuję szkła pod pełna klatę.Na razie używam je na DX i sprawdzają się bardzo dobrze,na FX na pewno będą jeszcze lepsze,jeśli sprzedaż N35/2,tracisz na jasności.

gompky
31-08-2011, 22:28
mam oba szkła na d700. 17-35 kupiłem w ciemno na forumowej giełdzie - będzie ze 2 lata i od razu mnie zachwycił. nie wiem, czy fartowna sztuka, ale jest mega ostry, trafia, gdzie ma trafiać i obrazek w ogóle do mnie bardzo przemawia, ma przy tym bardzo praktyczny zakres ogniskowych. 35/2d kupiłem kilka miesięcy temu też na giełdzie, ale długo szukałem po samplach sztuki bardzo dobrej na pełnej dziurze. tu dygresja - sądząc po przykładowych fotkach, jakie miałem okazję obejrzeć, istnieje spory rozrzut jakości, jeśli chodzi o walory optyczne tego obiektywu. mi udało się trafić piękną sztukę, użyteczną całkowicie od pełnej dziury. posiadanie obu tych szkieł jednocześnie ma, w moim przypadku, uzasadnienie dla lepszej separacji z tła obiektu przy zastosowaniu jasnej stałki. dzisiaj fociłem dla klienta do folderu ...wózek widłowy na terenie sporego zakładu przemysłowego. oglądam teraz zdjęcia i wnioski mam takie jak wcześniej:
1. stałka (siłą rzeczy) dzięki mniejszej go, oczywiście rozmywa bardziej tło, ale nie jest to różnica miażdżąca, widoczna i tyle,
2. zoom (porównując moje sztuki) jest mimo wszystko ostrzejszy na 2.8 niż stałka na 2, różnica nie powala, na 100% widać i tyle,
3. 35ka daje charakterystycznie fajny obrazek, taka kombinacja winietki, kontrastu, koloru - nie mająca związku z jakością optyczną - po prostu taki stałkowy pazur, znacznie bardziej różnicujący/charakteryzujący obiektywy stałoogniskowe niż zoomy, zarazem (wg mnie) bardzo poszukiwany.
moje wnioski: warto zostawić stałkę do zooma, choćby dla tego charakterystycznego obrazka i go. u mnie 35/2 zostaje ...aż nazbieram do skarbonki na 35/1.4g ;-)

Badol
31-08-2011, 22:38
35 na 2.0 mało kiedy używam - głównie na 2.8 i zależy mi na porównaniu ich właśnie na tej przysłonie. Ogólnie ciekaw jestem czy różnica na 2.8 między tymi szkłami jest znacząca/zauważalna. Wiadomo, zawsze lepiej mieć więcej niż mniej i N35 chętnie bym zostawił, ale wydatek związany z D700/D800 + jeszcze N50 1.4 zrobi już sporą sumkę i niestety trzeba będzie na czym "przyoszczędzić" żeby się ze wszystkim wyrobić... Dlatego zastanawiam się czy 17-35 może godnie zastąpić w tej sytuacji stałkę?

gompky
31-08-2011, 22:45
narażę się na gromy, ale co tam: na 2.8 różnica będzie ...baaardzo subtelna. z ciekawości zrobię jutro za dnia porównanie tych samych kadrów, może akurat się zdziwię. "przyoszczędzanie" na 35/2d przy skali zakupu D700/800 + 17-35/2.8 jest raczej iluzoryczne chyba ;-)

Hamarama
31-08-2011, 22:45
No to jak nie używasz f/2 to sens przepinania 17-35 na 35 f/2 żeby użyć na 2.8 zaczyna tracić sens.

gompky
31-08-2011, 22:47
No to jak nie używasz f/2 to sens przepinania 17-35 na 35 f/2 żeby użyć na 2.8 zaczyna tracić sens.

no chyba jednak tak..

Badol
31-08-2011, 23:01
gompky - iluzoryczna czy nie ale tu kilka 100wek, tam kilka i się uzbiera ;)
Rozumiem, że różnica na 2.8 między dwoma szkłami nie jest powalająca = nie zawiodę się na 17-35 na 2.8?
Jasna będzie 50tka a patrząc jak bardzo leży mi 35 na DX to wiem, że na FX 50 będzie jednym z moich ulubionych szkieł.

Mogę mieć do Was prośbę o podesłanie jakiegoś sampla na 2.8 i 35mm?
[email protected]
Będę bardzo wdzięczny :D

gompky
31-08-2011, 23:12
mam trochę zap...l, poza tym jutro 'witaj szkoło' ;-) (nie, ja nie, dzieciaki), ale postaram się porównywalne kadry z obu szkieł na 2.8 rzucić Ci na maila.

Badol
31-08-2011, 23:27
Mój chłopak jutro śmiga pierwszy raz do przedszkola więc rozumiem doskonale ;) Nie pali się ale jak znajdziesz chwilę to byłoby super.

J51
01-09-2011, 09:23
gompky - iluzoryczna czy nie ale tu kilka 100wek, tam kilka i się uzbiera ;)
Rozumiem, że różnica na 2.8 między dwoma szkłami nie jest powalająca = nie zawiodę się na 17-35 na 2.8?
Jasna będzie 50tka a patrząc jak bardzo leży mi 35 na DX to wiem, że na FX 50 będzie jednym z moich ulubionych szkieł.

Mogę mieć do Was prośbę o podesłanie jakiegoś sampla na 2.8 i 35mm?
[email protected]
Będę bardzo wdzięczny :D
Nie wiem czy interesują cię sample z tych szkiełek z DX czy FX,bo jeśli z DX to mogę podesłać na PW kilka NEF-ów na 2.8.

bialogardzianin
01-09-2011, 11:52
narażę się na gromy, ale co tam: na 2.8 różnica będzie ...baaardzo subtelna. z ciekawości zrobię jutro za dnia porównanie tych samych kadrów, może akurat się zdziwię. "przyoszczędzanie" na 35/2d przy skali zakupu D700/800 + 17-35/2.8 jest raczej iluzoryczne chyba ;-)

Popieram. Zgoda, że jedna działka przesłony to duży zysk na czasie, ale obiektywu nie kupuje się dla światła, lecz przede wszystkim dla zakresu, w jakim chcemy go użyć. Miałem 35/2, zamieniłem na 17-35/2,8 i nie żałuję. Nie mogłem zostawić sobie stałki, która miała jakąś tam plastykę, dlatego używam zooma do fotoreportażu (zamiana podczas fotoreportażu tych dwóch szkieł nie interesowała mnie- niwelacja ryzyka związanego z upadkiem szkła). Zoom jest szybki, trafia tam gdzie chcę. Sporadycznie, w ciężkich warunkach (ciemno, dynamiczne sceny) AF nie wyrabia, ale na prawdę rzadko (każdy obiektyw MZ nie ma 100% skuteczności), o wiele więcej nietrafionych miałem z 35/2, którego musiałem i tak domykać do min. f/2,5, a najczęściej 2,8. Nie wiem jak inni użytkownicy, ale czasem zoom na 24mm i szerzej nie trafia w bardzo jasnym oświetleniu, AF głupieje od nadmiaru światła i braku punktu zaczepienia, np. fotografując postać ubraną jasno na tle jasnej ściany. Z tego co wiem, to w stałce 24/2,8 może zaistnieć podobna sytuacja. Nie wiem jak to się ma do 14-24/2,8, niech się użytkownicy tego behemota wypowiedzą. Dodam jeszcze, że na 17 mm też lepiej szkło domknąć do f/4 bo na 17 mm szkiełko trochę słabsze jest niż na węższych zakresach, przynajmniej mój typ tak ma. Jestem zadowolonym użytkownikiem ze względu na zakres ogniskowej, jakość, niezawodność i inne atuty, o których pisali użytkownicy w wielu forumowych wątkach. Poszukam sampli na 35/2,8 i wyślę, choć wiadomo, sztuka sztuce nie równa. ;)

Snowboy
01-09-2011, 15:04
Jeżeli masz dobrą sztukę 35/2 to nie sprzedawaj, ale skoro i tak przymykasz to posiadanie obu tych szkieł jest zbędne, chyba że zostawisz ją sobie ze względu na gabaryty.

marcin_G
03-09-2011, 22:56
W dużym uproszczeniu czy warto sprzedać N35 i kupić N17-35?
Jeśli nie to dlaczego? Jeśli tak to dlaczego :) i co ewentualnie tracę.

35/2 sobie zostaw, bo:
- to dobre szkło
- to jasne szkło
- to małe i lekkie szkło

a do tego dokup sobie Nikkora 20-35/2,8D.
W mojej osobistej ocenie to lepszy wybór niż 17-35, bo
- jest sporo lżejszy i mnieszy
- jest dużo tańszy
- jest solidniej zbudowany i bardziej niezawodny (brak silnika AF-S)
- ma znacznie lepiej skorygowaną dystorsję
- na 20mm nie ma takiego koszmarnego winietowania jak 17-35 na 17

Toma
04-09-2011, 02:38
(...)bardziej niezawodny (brak silnika AF-S)

chodziło Ci chyba o niezawodność w sensie mniejszego ryzyka uszkodzenia ? bo niezawodność AF chyba jednak u 17-35 na plus

marcin_G
06-09-2011, 23:45
Miałem na myśli prawdopodobieństwo awarii i ewentulane koszty naprawy. Celności obu obiektyów w trybie AF nie porównam...

karolt
07-09-2011, 07:49
Tak, mnie też męczy dylemat 17-35 vs 20-35... póki co mam 14-24. ALE 35/2 też mam i moim zdaniem nonsensem jest porównywanie stałki do zoomów. Stałka ma jedną oczywistą przewagę: jest malutka i leciutka, dlatego przy dylemacie zoom vs stałka prawie zawsze powiem, że najlepiej kupić oba i w zależności od potrzeby sięgać po jedno lub drugie.
Dla mnie o wiele większe znaczenie ma różnica w wadze i rozmiarach (i cenie przy okazji), niż różnice w obrazku, które są niuansowe. Wszystkie te szkła dają super obrazek w formacie 35mm.

zakwas
07-09-2011, 08:21
3
a do tego dokup sobie Nikkora 20-35/2,8D.
W mojej osobistej ocenie to lepszy wybór niż 17-35, bo
...
- na 20mm nie ma takiego koszmarnego winietowania jak 17-35 na 17

A jakie winietowanie, Twoim zdaniem, na 17 milimetrach ma Nikkor 20-35?

Photoartbox
07-09-2011, 08:24
A jakie winietowanie, Twoim zdaniem, na 17 milimetrach ma Nikkor 20-35?

http://www.bartix.pl/miniaturki_kadr.php?image=foto_products/czarny.jpg&width=311&height=160&cache_dir=cache :)

bialogardzianin
07-09-2011, 08:53
Tematem wątku nie jest 20-35. Jeśli komuś zależy na zakresie ogniskowych od 24 do 35 mm, oba obiektywy "zrobią zdjęcie". :) Przewagą 17-35 nad 20-35 może być to, że w AF-S 20 mm nie jest krańcową ogniskową, co może mieć wpływ na lepsze obrazowanie, niż na na szerokim końcu D, ale niech w tym temacie wypowiedzą się praktycy, robin102 na ten przykład. Jeśli komuś zależy na 24, 28 i 35 mm, oba obiektywy mogą zadowolić użytkownika, przy czym kupując D, zostaje jeszcze kasa w kieszeni. Wypowiedź gompky'ego w poście nr 4 jest tu kluczowa dla sprawy.

marcin_G
07-09-2011, 09:07
A jakie winietowanie, Twoim zdaniem, na 17 milimetrach ma Nikkor 20-35?
Moim zdaniem 20-35 przy ogniskowej 17 nie ma zupełnie winietowania. To był jeden z argumentów by go kupić. Drugi argument to ostrość przy ogniskowej 50mm i przysłonie f/2.....

Badol
07-09-2011, 11:31
Nad N20-35 też się zastanawiałem ale jest praktycznie niedostępny. Widziałem ostatnio jeden na giełdzie ale był już mocno zmęczony...
Dobra - kto w Warszawie ma takie szkiełko, żeby można było sobie podpiąć na 5-10min. i zobaczyć jak to działa? :)

Aha- przypominam się nieśmiale w sprawie sampli :D

gompky
08-09-2011, 22:02
Aha- przypominam się nieśmiale w sprawie sampli :D

i słusznie, bo mi całkiem uciekło, jutro będzie tydzień z głowy to postawię puszkę na statyw

robin102
09-09-2011, 13:35
... ale niech w tym temacie wypowiedzą się praktycy, robin102 na ten przykład. . Słaby ze mnie praktyk ostatnio w używaniu 20-35 bo leży zazwyczaj w torbie. Zastępuje go zazwyczaj stałka 24mm f2.8, a jak trzeba szerzej to fiszka sigmy 15mm. Generalnie zomik 20-35 to swiatne szkło, najlepeij wykonany produkt od nikona jaki mam i miałem. Szkło klintoodporne niemniej przy zakupie trzeba uważać bo używalnosi po nich nie widać, a czesto te obiektywy na etatach były. Szkło ostre od 2,8 , ma bardzo akceptowalna dystorsję. nie kaleczy ludzi za mocno na brzegach kadru. Szkło nie lubi pracy w światło jak wiele starych analogowych obiektywów. Wtedy jakieś farfocle mogą na obrazie powstać. AF bardzo celny i powtarzalny, jak pudłuje to tak jak wszystkie szerokokątne ustawia ostrość za punktem. Co do porównywania do stalki 35mm f2.0 to dwa różne obiektywy mające przynajmniej u mnie zupełnie inne zastosowania. To szkło do specjalnych poruczeń :) Trzeba mieć 35mm f2.0 oraz jakiegoś zoma uniwersalnego na tzw wypadek wszelki. Jeśli nowsza wersja 17-35 jest lepsza czymś tam od 20-35 to też warto kupić tylko ta cena zabija niestety :( Dwa razy używałem okazjonalnie 17-35 do zdjęć zapoznawczo-testowych, fajnie działał, cieszył oko bo duży i nowoczesny, ale jakoś odwłoka mi nie urwało ;). Za różnicę w cenie skompletowałem dodatkowo zestaw stałek zmuszających mój umysł choć do minimalnej kreatywności nogami bo z tą coraz gorzej. Zomem to tylko kręcę i kręcę zapominając o zdjęć robieniu ;)