Zobacz pełną wersję : baaardzo stare klisze 6x9
Wszedłem w posiadanie, a raczej zostałem poproszony o pomoc przy zeskanowaniu i uratowaniu starych klisz 6x9.
Jest to kilkadziesiąt kadrów z okresu IIWW dokumentujące losy wojenne pewnego wojaka (dziadka mojej szwagierki), ślązaka, wcielonego najpierw do werhmahtu, "zdobywającego" Holandię a następnie uciekającego do polskich siłw Anglii.
Całkiem ciekawa historia zilustrowana ponad pięćdziesiątką kadrów w świetnej jakości jak na ten wiek.
Klisze niestety przez te lata były przechowywane w pudełku po cukrze, noszą ślady wielokrotnego oglądania, są niekiedy pozaginane, często porysowane i poplamione.
Pytanie do doświadczonych, jak się do tego zabrać? Kadry są pocięte w formatki 6x9, z samym skanowaniem sobie poradzę ale zanim poskanuję, chciałbym możliwie doczyścić te klisze, zrobić im jakąś kąpiel, tylko w czym?
Nie chcę ich zniszczyć.
Może kąpiel płucząco-zmiękczająca w Fotonalu lub Mirasolu?
Może kąpiel płucząco-zmiękczająca w Fotonalu lub Mirasolu?
na razie wypłukałem w płynie do mycia naczyń i w ciepłej czystej wodzie, właśnie się suszą
na noc włożę je w jakąś książkę i dociążę 40kg hantlem żeby się rozprostowały a jutro przygotuję ramkę i zacznę skanować
Art Erie
22-08-2011, 21:09
na razie wypłukałem w płynie do mycia naczyń i w ciepłej czystej wodzie, właśnie się suszą
na noc włożę je w jakąś książkę i dociążę 40kg hantlem żeby się rozprostowały a jutro przygotuję ramkę i zacznę skanować
Tylko, żeby emulsja nie skleiła się kartkami książki :(
Witam.
Na początku tego roku miałem podobny problem. Materiały 6x9, 6x6 (szkło i błony), 24x36 mm. Karton odratowany ze strychu, gdzie leżał kilkadziesiąt lat. Większość względnie czysta, lecz niektóre negatywy były fatalnie pobrudzone nie tylko zwykłym kurzem, ale i wprasowanymi okruchami świec. Czyściłem ściereczkami bezpyłowymi i alkoholem izopropylowym (izopropanol, cleanser IPA) zarówno od strony emulsji, jak i błony/szkła. Potem do zmodyfikowanego powiększalnika z zamontowanym D300 z obiektywem makro. Zdigitalizowałem tak ok. 1300 klatek średniego formatu i ok. 3000 klatek 24x36 mm (trafiłem też na negatyw 24x24 mm - ciekawe z jakiego aparatu). Niestety sporo jeszcze zostało do zrobienia. Takie stare negatywy mają w sobie jakąś magię. Powodzenia!
Pozdrawiam.
Tlenożerca
23-08-2011, 19:48
na razie wypłukałem w płynie do mycia naczyń i w ciepłej czystej wodzie, właśnie się suszą
na noc włożę je w jakąś książkę i dociążę 40kg hantlem żeby się rozprostowały a jutro przygotuję ramkę i zacznę skanować
Twardziel jesteś, ja bym się nie odważył :-)
W podobnej sytuacji - rodzinne negatywy i płyty z początku XX wieku poprostu zeskanowałem, powkładałem w kopertki, a czyszczenie odbyło się w NX2. Wyszło nieźle.
Tak samo robię z pozytywami, nie czyszczę, nie płuczę, skanuję i retusz elektroniczny.
Pozdrawiam
Jak tylko zeskanujesz - wstaw/daj obejrzeć. Koniecznie!
po umyciu i wysuszeniu klisze są w całkiem niezlym stanie
zrezygnowałem z prostowania ich na siłę, mam mleczną szybkę która ładnie dociska i nie ma problemu, po zeskanowaniu klisze lądują w koszulkach gdzie powinny wytrzymać kolejne 60 lat :)
próbka jak to wychodzi: https://picasaweb.google.com/102008767067639635832/DziadekWWerhmachcie#
zdjęcia będą się tam pojawiać sukcesywnie bo jednak trochę to zajmuje
ta kobitka to żona "przyszła" ?
Przemek Paśnik
25-08-2011, 08:17
Super klimaty, ostatnio maiłem podobne zlecenie: ok 150 klisz 6x9 z lat 40-50' ze Szwecji, facet dał to Polakowi, który akurat jechał do kraju, podobno zrobiliśmy to za 1/3 ceny ichniejszej O_o
ta kobitka to żona "przyszła" ?
Bladego pojęcia nie mam. To przodkowie szwagierki, ale jak skończę pracę to pewnie się dowiem :)
Super klimaty, ostatnio maiłem podobne zlecenie: ok 150 klisz 6x9 z lat 40-50' ze Szwecji, facet dał to Polakowi, który akurat jechał do kraju, podobno zrobiliśmy to za 1/3 ceny ichniejszej O_o
A ja to robię za butelczynę mniodku pitnego :mrgreen:
Coś powoli idzie :(
Przerwa była :) dłuższy łikend sobie zrobiłem (nota bene w Holandii), jutro zacznę nadrabiać...
holandia wszystko tlumaczy;)
holandia wszystko tlumaczy;)
No co ty... rzeczony Dziadek "zdobywał" Holandię w mundurze niemieckim, więc ruszyłem śladem :)
niestety trochę nam zeszło w Amsterdamie i na nadmorskie wioski mieliśmy mało czasu, trzeba będzie wrócić :)
Twardziel jesteś, ja bym się nie odważył :-)
Też jestem w szoku! W dzisiejszych czasach nie ma przesłanek do mycia filmów - zawsze lepiej w pierwszej kolejności zdigitalizować stan zastany, potem pliki oczyścić cyfrowo (lub nie czyścić) A dopiero na końcu można myśleć o jakiś kąpielach. Jena z nich jest na tyle doskonała, że nawet usuwa rysy. Ale ponieważ zawsze istnieje niebezpieczeństwo utraty jedynego nośnika informacji - ja osobiście w pierwszej kolejności skanuję stan zastany.
PS
Nie raz też przekonałem się, że wymuskane stare zdjęcia wraz z utratą uszkodzeń i rys - tracą też duszę i autentyzm.
Nie raz też przekonałem się, że wymuskane stare zdjęcia wraz z utratą uszkodzeń i rys - tracą też duszę i autentyzm.
Dlatego tylko wypłukałem z kurzu i plam w płynie do mycia naczyń. Nic nie zaszkodziło a zdjęcia wychodzą jak sobie można zobaczyć.
W ogóle nie usuwam żadnych rys, zagięć, ubytków.
pastwisko
04-09-2011, 19:56
Nie raz też przekonałem się, że wymuskane stare zdjęcia wraz z utratą uszkodzeń i rys - tracą też duszę i autentyzm.
Bo po prostu tak ci się kojarzą stare zdjecia, ja widziałem duzo nieuszkodzonych zdjeć w swietnym stanie i juz dawno wyleczyłem się z tego co wiekszość osób uważa za analogową kwintesencję czyli rysy i paprochy :)
Pracę ukończyłem, trochę to trwało bo v330 nie skanuje średniego więc każde zdjęcie składałem z dwóch skanów po 2400dpi... zapraszam do obejrzenia.
Swoją drogą jak skanowałem dzisiaj to nieświadomie wrzuciłem płytkę "Master of puppets" i w pewnym momencie dziwnie się to zgrało...
Swoją drogą ciekawe jakim aparatem to było robione, raczej jakiś dalmierz, bo na jednym zdjęciu na cieniu widać że fotografujący przykłada aparat do oka a nie trzyma jak TLR, jak na tamte czasy zdjęcia wyszły bardzo przyzwoite, mam na myśli te na których jest prawidłowo ustawiona ostrość i są nieporuszone.
Pracę ukończyłem, trochę to trwało bo v330 nie skanuje średniego więc każde zdjęcie składałem z dwóch skanów po 2400dpi... zapraszam do obejrzenia.
Swoją drogą jak skanowałem dzisiaj to nieświadomie wrzuciłem płytkę "Master of puppets" i w pewnym momencie dziwnie się to zgrało...
A gdzie zdjecia mozemy zobaczyc?
A gdzie zdjecia mozemy zobaczyc?
a tu możemy: https://picasaweb.google.com/102008767067639635832/DziadekWWerhmachcie
miron19j
15-09-2011, 16:52
Swoją drogą ciekawe jakim aparatem to było robione, raczej jakiś dalmierz, bo na jednym zdjęciu na cieniu widać że fotografujący przykłada aparat do oka a nie trzyma jak TLR,
to na 23. Natomiast na 16 widać, jak fotograf pochyla głowę.
I na 37 też pochyla.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.