Zobacz pełną wersję : Co wybrać D 90 czy D 5100? D 7000? czyli największy leitmotiv tego działu
badabuzz
01-08-2011, 07:04
Witam serdecznie,
W związku z faktem, że pewne tematy są wiecznie żywe, postanowiłem 'wypłynąć' na forum z trapiącym mnie od dawna tematem.
Otóż nie potrafię się zdecydować na body. Chciałbym dość dobry stosunek ceny do jakości, nie chcę również wykastrowanego 3100.
Co wybrać? D5100 z super matrycą i autofokusem w full HD? A może D 90, z drugim LCD i super ergonomią? A może połączenie tych dwóch- D7000 ale z kitowym obiektywem?
Mam analagowego EOSA, więc z racji posiadania już obiektywu 28-105 canona może jednak też zdecydować się na Eosa 60D?
Panie i Panowie! Spokojnie. To temat kaczka, który mam nadzieję będzie wypływał przy każdym wyszukiwaniu dotyczącego tego problemu. Tym wszystkim, którzy się wahają, czytają mnóstwo testów, szperają na dx0 mark chcę pomóc. Powiadam i odpowiadam na pytanie z tematu! Prosto, bez kluczenia 'zależy co potrzebujesz'
Zauważyłem, że amerykanie dawno odkryli starą prawdę: 'najbardziej przydatne odpowiedzi na pytania to te jednoznaczne i proste, bez kręcenia'. Dlatego:
jeżeli nie wiesz co wybrać a fotografia to dla ciebie coś więcej niż cykanie 'se' na spacerkach z rodziną, najlepszym wyborem budżetowym jest Nikon D90
Tygodnie analiz, oglądania. D 5100 naprawdę kusił. Super matryca! D7000- no tak, bez obiektywów ale za to jakie body! Eh!
Do czego aparat? 60% portret, 20%landszaft 10% street.
Postrzegam siebie jako średnio zaawansowanego amatora. Do tej pory strzelałem Nikonem D40, następnie D70s a potem D80. Ostatnie dwa lata to piękne chwile z potężnym D 300, który towarzyszył mi na 3 kontynentach i wytrzymał burzę piaskową na pustyni, która zabiła obiektyw (18-200 vr ii) oraz upadek do dość głębokiej kałuży.
Fotografowałem przede wszystkim N35/1.8 i n50/1.8. Mój skromniutki dorobek i możliwości tych obiektywów można sobie oglądać na www.klewaniec.com i na flickrze http://www.flickr.com/photos/klewaniecdotcom/.
Tak się jednak stało, że musiałem wyprzedać, latami gromadzony zestaw słoików i sprawdzoną parę SB-800. Eh, poszedł też grip.
Minęły dwa lata i człowiek bez fotografii się po prostu męczy. Z racji, ze teraz zastosowanie już zupełnie niekomercyjne- nie mam potrzeby na wzmacniane body i nie mogę liczyć, że na siebie zarobi.
Zajmuje się przede wszystkim portretami, krajobrazami i fotografią uliczną. Wiadomo, pełna klatka najlepsza. Skoro mnie na nią nie stać remedium to DX+ stałki :D
Nikon D 90 wygrywa z poniższych względów:
- stosunek cena/ jakość= MIAZGA. Za 2500 PLN otrzymujemy dobrze wykonane BODY z 2 ekranami LCD (z czego jeden 3 cale), świetną ergonomie i chociaż możliwość nagrywania filmów
-matryca Tak, D 5100 i D 7000 mają cudowną matryce ale D90 wciąż robi zdjęcia. Matryca nie odbiega tak bardzo od d7000, jak np. D80 od d300/d90. Nie będziecie drukować tych fotek w formaccie A2, więc 12,3 wystarczy
- używalne ISO wyższe niż w niektórych nowych puszkach jak Sony a 580. Nie mówiąc o 4/3
[b]-Silnik autofokusa. Kocham portrety= z D5100 mogę sobie odpuścić Nikkora 85/1.8. Z D 90 nie ma tego problemu
[b]- Porównywalny Canon, z drugim ekranem, 18mpx i podobnym zakresem ISO- Eos 60D- kosztuje 3400 PLN...
[b]- kup taniej, a resztę zainwestuj w słoiki!
A więc zamiast D5100 za tę samą cenę mam D 90. Co więcej?
Zastanawiałem się nad D7000 ale wystarczyłoby mi tylko na kitowy obiektyw. Po co. Znacznie, ZNACZNIE lepszą jakość zdjęć osiągam dzięki faktowi, że w cenie D7000 BODY mam zestaw D90+ 'legendarny' Nikkor 35/1.8 wraz z niesamowicie ostrym na f/4 i przydatnym nikkorem 50/1.8. I jeszcze kitowy, oemowy 18-55 II (do landszaftów- robi jako obiektyw para-szeroko kątny)
A więc reasumując. Każdy kto się waha nad jakąkolwiek sytuacją z udziałem D 90, [b] niech bierze D90
W porównaniu z droższym body- tak, lepiej dokupić szklarnie
W porównaniu z tańszym, podobnym- ma bogatsze opcje i super ergonomie.
D90 przegrywa, kiedy jest kasa i na lepsze body (d300s/ d7000) i na niezłe obiektywy.
Mam nadzieję, że ten post będzie wyskakiwał przy kolejnych wyszukiwaniach znienawidzonego tematu, dziękuję i życzę mnóstwa robienia zdjęć i kolekcjonowania obiektywów mniej megapikseli nie boli.
decadent
01-08-2011, 12:55
Twój post dokładnie celuje w moje rozterki. Tylko, że dalej nie wiem czy kupić d7000 czy d90, bo nie wiem czy czasem nie wypadnie mi konieczność robienia wydruków właśnie na A2. Na dzień dzisiejszy biorę d90, ale boję się, że za trzy lata będę robił powiększenia na wystawy foto, albo na ścianę - czy wtedy d90 mi wystarczy ? Niestety nie stać mnie za bardzo na d7000 i na lepsze słoiki... na pewno nie zostanę przy kitowym. Robię głównie landszafty.
badabuzz
01-08-2011, 13:31
W fotografii należy pamiętać po jednym.
BODY nigdy nie jest przyszłościowe. Przyszłościowe są obiektywy
Dlatego to, co będzie za 3 lata jest nieważne. Rób zdjęcia D90, fundusz inwestuj w szklarnie lub po prostu dobre szkło.
Ja swoje landszaftY z usa spokojnie drukuje na dużych formatach aż takiej tragedii nie ma (jezeli nie było cropa to jest dobrze)
D7000 fantastyczne ale co z tego jak będzie z kitowym obiektywem?
Za 3 lata fajnie będzie mieć dobry słoik i zmienić body.
Niefajnie będzie mieć super body i ciułać na kolejne szkło albo strzelać kitem.
darkmajin
01-08-2011, 14:33
Twój post dokładnie celuje w moje rozterki. Tylko, że dalej nie wiem czy kupić d7000 czy d90, bo nie wiem czy czasem nie wypadnie mi konieczność robienia wydruków właśnie na A2. Na dzień dzisiejszy biorę d90, ale boję się, że za trzy lata będę robił powiększenia na wystawy foto, albo na ścianę - czy wtedy d90 mi wystarczy ? Niestety nie stać mnie za bardzo na d7000 i na lepsze słoiki... na pewno nie zostanę przy kitowym. Robię głównie landszafty.
1.na razie będziesz miał d90+kit i już wystawy planujesz ( wiedzy brak więc raczej zaczynasz )
2.co biedni ludzie z d700 i d3s mają powiedzieć z maluszkom matrycą 12mpix .... kup se Canona może jak się ścigasz na mpixy
@badabuzz a landszafty z polski też się da drukować czy tylko USA :D
decadent
01-08-2011, 14:36
No ja pier.... 20 lat fotografuję, tyle że slajdy robię i zdjęcia już wystawiałem... prosze mnie nie obrażać, zaczynam, jasne....
Tyle , że zaczynam z cyfrą bo już mam dość analoga
Slajdy skanuję swoim nikonem 4000 dpi i mam odbitki większe niż A3 przy 300 dpi z tego (inna kwestia, czy dobrej jakości) - pewnie zaczynam, ha
Ależ mnie wk... tutaj niektórzy
A w ogóle to jaki kit, ja już obiektyw najpierw wybrałem ,tylko nie wiem jakie body, w życiu nie poprzestałbym na kicie
krzysiozboj
01-08-2011, 14:56
A się czepiasz nieco za mocno tego kita, ja tam chciałbym mieć kitowy 24-70/2.8, coś mi się zdaje że Twój wybraniec jakościowo będzie sporo w dół odstawał od tego "kita".
decadent
01-08-2011, 15:21
Sigmę już sobie odpuściłem - w rzeczy samej porażka. A na kita to najbardziej nadawał przedmówca darkmajin.
Teraz celuję w tamrona 17-50 vc.... ale tak żeby trafić w udaną sztukę... lepiej ? Od razu mówię, że na 17-55 2.8 mnie nie stać...
A teraz pytanie do Badabuzz - czy wydruk A3 bez cropa z D90 nada się na wystawę ?
badabuzz
01-08-2011, 16:05
@badabuzz a landszafty z polski też się da drukować czy tylko USA :D
wiele z nich to po prostu mocne cropy, taki mój skrót myślowy, a nie nachalizm :D
Sigmę już sobie odpuściłem - w rzeczy samej porażka. A na kita to najbardziej nadawał przedmówca darkmajin.
Teraz celuję w tamrona 17-50 vc.... ale tak żeby trafić w udaną sztukę... lepiej ? Od razu mówię, że na 17-55 2.8 mnie nie stać...
A teraz pytanie do Badabuzz - czy wydruk A3 bez cropa z D90 nada się na wystawę ?
1. TAMRON- miałem dwa różne Tamrony 17-50/2.8 (jeden nawet nie był marki tamron :P ) i oba trafiały w punkt :D Tutaj fotki tym rewelacyjnym pod względem stosunku ceny do jakości obiektywem- fajna GO http://www.klewaniec.com/search/label/muscle%20cars
2. WYDRUK
A3? 420x297mm? Moim zdaniem akceptowalne. Drukowało się 70x100 i dawało radę :D
Na pewno obiektywy stracą na wartości mniej, niż puchy.
Temat dobrze podsumowal ,ktore body nalezy wybrac ;)
Wg mnie lepiej inwestowac w szkla , niz w drogie body , szczegolnie jak sie jest poczatkujacym "lustro-fotografem" . Mozna pare lat "pobawic" sie d90 ,a pozniej dokupic (bo sprzedaz d90 bedzie nie oplacalna - lepiej zostawic) jakas pelna klatke jesli sie spodoba zabawa.
PS: w 90% kazdy bedzie chwalic to co uzywa bo jakze by inaczej , chociaz ja akurat wybralem d90 bo dla mnie jest lepsze od pozostalych (na kamerce mi nie zalezalo bo mam kamerke normalna)
logitech55
01-08-2011, 19:43
Na dzień dzisiejszy biorę d90, ale boję się, że za trzy lata będę robił powiększenia na wystawy foto, albo na ścianę - czy wtedy d90 mi wystarczy ?
Ostatnio drukowałem zdjęcie na ścianę w formacie 90 x 60 z D5000 (ta sama matryca lub prawie). Wydruk wyszedł bardzo dobry myślę ze spokojnie można zrobić połowę większy (Podglądowe zdjęcie jest na mojej stronie - pierwsze na stronie głównej)
Temat dobrze podsumowal ,ktore body nalezy wybrac ;)
Wg mnie lepiej inwestowac w szkla , niz w drogie body , szczegolnie jak sie jest poczatkujacym "lustro-fotografem" . Mozna pare lat "pobawic" sie d90 ,a pozniej dokupic (bo sprzedaz d90 bedzie nie oplacalna - lepiej zostawic) jakas pelna klatke jesli sie spodoba zabawa.
PS: w 90% kazdy bedzie chwalic to co uzywa bo jakze by inaczej , chociaz ja akurat wybralem d90 bo dla mnie jest lepsze od pozostalych (na kamerce mi nie zalezalo bo mam kamerke normalna)
Kiedyś D50 kosztowało 5000 zł, a teraz... To chyba oddaje zależność, w co lepiej inwestować.
decadent
01-08-2011, 22:55
Wasza argumentacja całkiem do mnie przemawia....
darkmajin
01-08-2011, 23:05
No ja pier.... 20 lat fotografuję, tyle że slajdy robię i zdjęcia już wystawiałem... prosze mnie nie obrażać, zaczynam, jasne....
Tyle , że zaczynam z cyfrą bo już mam dość analoga
Slajdy skanuję swoim nikonem 4000 dpi i mam odbitki większe niż A3 przy 300 dpi z tego (inna kwestia, czy dobrej jakości) - pewnie zaczynam, ha
Ależ mnie wk... tutaj niektórzy
A w ogóle to jaki kit, ja już obiektyw najpierw wybrałem ,tylko nie wiem jakie body, w życiu nie poprzestałbym na kicie
nie stresuj się, dla mnie możesz i 50 lat fotografować, jak wchodzę w coś nowego próbuję zrozumieć o co kaman rozejrzeć się w temacie itp. a Ty masz rozterki nowicjusza, po 20 latach wypadało by co nie co wiedzieć obiektywy mało się zmieniły jedynie są z lepszych materiałów lub mają nowocześniejsze rozwiązania
skoro masz d90, a lustro pełnoklatkowe 12mpix za 15000 zł ma matrycę o tej samej rozdzielczości to chyba coś to daje do myślenia nt. wydruku
aż dziw bierze że jeszcze nie myślisz o kupnie stałek, ba skoroś taki wiekowy ( bez obrazy ;) ) to czemu nie pomyślisz o starszych świetnych szkłach
decadent
02-08-2011, 00:20
nie stresuj się, dla mnie możesz i 50 lat fotografować, jak wchodzę w coś nowego próbuję zrozumieć o co kaman rozejrzeć się w temacie itp. a Ty masz rozterki nowicjusza, po 20 latach wypadało by co nie co wiedzieć obiektywy mało się zmieniły jedynie są z lepszych materiałów lub mają nowocześniejsze rozwiązania
skoro masz d90, a lustro pełnoklatkowe 12mpix za 15000 zł ma matrycę o tej samej rozdzielczości to chyba coś to daje do myślenia nt. wydruku
aż dziw bierze że jeszcze nie myślisz o kupnie stałek, ba skoroś taki wiekowy ( bez obrazy ;) ) to czemu nie pomyślisz o starszych świetnych szkłach
Jasne, jak mogę wiedzieć, nawet po 50 latach cos więcej o zoomach na dx, skoro całe życie na pełnej klatce robiłem. Nie miałem czasu się tym interesować. Stałki to może i są dobre, ale chyba nie w wysokie góry co ??
Poza tym rozdzielczość nie jest jedynym niedostatkiem starszej matrycy, a w ogóle to najmniejszym z trzech. Jest jeszcze nieco większa rozpiętość tonalna nowej matrycy no i 14 bit (mniejsze szumy na wyższym iso mnie nie interesują...). A, i jeszcze zapomniałem o nieco bardziej naturalnych barwach (zwłaszcza skóry, choć to nie góry) w d7000...
mehmet efendi
02-08-2011, 06:35
To pociągając trochę wątek w kierunku szklarni, jak docelowo powinna wyglądać taka torba marzeń z obiektywami dla nie i semi profesjonalistów.
Zakładam, że nastąpi przesiadka z DX-owego N7k na nie wiadomo co za kilka lat.
darkmajin
02-08-2011, 07:42
zawartość torby kształtuje portfel & jest zależne co focisz, nie ma reguły
co do stałek dlaczego nie w wysokie góry? bez przesady z 600 f/4 nikt cie tam nie wysyła dwa szkła to nie znowu taki ciężar, chociaż zależy jednemu d90 ciąży drugi z d3s popyla i nie ma problemu
decadent
02-08-2011, 08:31
Widać, że chyba nie łazisz po górach z aparatem. Musiałbym zabrać gdzieś ze cztery obiektywy stałoogniskowe i zmieniać je co krok. Chyba że maiłbym matrycę 22 mln to mógłbym wtedy robić cropy mając jedną szeroką stałkę....
Znam takich co chodzą z pełnym plecakiem sprzętu, ale ja nie jestem profesjonalistą....wychodzę o 6 rano i wracam na 21 - muszę coś jeść i pić, albo wynająć szerpa...
Koledze zapewne chodziło o zestaw zoom + stałka, a nie zestaw samych stałek.
Po poczytaniu lipcowego wydania DFV w, którym D90 został oznaczony ikonką kciuk w dół – czyli UWAGA MINA oraz opisany: „jakość zdjęć z tej puszki to inna epoka i jak go nie masz to nie kupuj”.:???:
Natychmiast wziąłem swojego zobaczyć czy jeszcze robi zdjęcia i Uf jednak robi nawet całkiem przyzwoita jak się przyłożę. 8)
Nie ma co gadać D90 to naprawdę dobra puszka za rozsądne pieniądze teraz jak i poprzednik D80.:-D
W górach łażę z N 70-300 VR w miarę poręczny i łatwiej ogarniam przestrzeń i mogę izolować tematy, które mnie interesują bo kiepsko mi wychodzą landszafty na szerokim kącie.
darkmajin
02-08-2011, 11:40
Po poczytaniu lipcowego wydania DFV w, którym D90 został oznaczony ikonką kciuk w dół – czyli UWAGA MINA oraz opisany: „jakość zdjęć z tej puszki to inna epoka i jak go nie masz to nie kupuj”.:???:
Natychmiast wziąłem swojego zobaczyć czy jeszcze robi zdjęcia i Uf jednak robi nawet całkiem przyzwoita jak się przyłożę. 8)
Nie ma co gadać D90 to naprawdę dobra puszka za rozsądne pieniądze teraz jak i poprzednik D80.:-D
W górach łażę z N 70-300 VR w miarę poręczny i łatwiej ogarniam przestrzeń i mogę izolować tematy, które mnie interesują bo kiepsko mi wychodzą landszafty na szerokim kącie.
też to wczoraj na kibelku przeczytałem eh po co ja te szmatławce kupuje... dalej piszą o doskonałej pracy 14-24f2.8 pod słońce..
@decadent chodziłem po górach ze statywem i 3 stałkami jedzeniem i piciem ...żyje, a jak co krok zmieniasz obiektywy to rzeczywiście tylko zoom
decadent
02-08-2011, 12:33
Ano co krok - raz szeroko, raz inaczej - cropy obniżą jakość...
badabuzz
02-08-2011, 17:52
Kiedyś D50 kosztowało 5000 zł, a teraz... To chyba oddaje zależność, w co lepiej inwestować.
Cytat tygodnia.
Ideał
Pomyliłem się z ceną? Wydaje mi się, że ktoś tu kiedyś napisał, że tyle dał za D50.
W każdym razie - w szkłach nie ma takiego postępu, jak w aparatach, więc lepiej zainwestować w szkło.
"I love the Nikon D50. It's the camera I recommend for anyone who wants the best camera possible, and they sell for only $650, including lens. Time moves fast in digital cameras. This D50 is better than the D1H for which I paid $4,000 in 2002 and didn't even come with a lens".
badabuzz
03-08-2011, 17:10
Pomyliłem się z ceną? Wydaje mi się, że ktoś tu kiedyś napisał, że tyle dał za D50.
.
Nie, Umbra. W zasadzie twój cytat jest kwintesencją i podsumowaniem moich ostatnich rozmyslań nad fotografią cyfrową. Świetnie to ująłeś w jednym zlepku
Dziwna to sytuacja porobiła się w segmencie amator-zaawansowany...
Należałoby jeszcze tu przywołać obóz canonierów, którzy po stracie nieodżałowanego 50D dostali filmy Full HD w plastikowym 60D (zastanawiałem się nawet mocno nad zmianą systemu).
I u nikona i u canona bardziej wymagający użytkownicy zostali popchnięci w kierunku wyższych modeli typu D700 / 7D
@badabuzz - czytałem, czytałem, bo bardzo mi się podoba D7000, ale chyba ten jeden Twój wpis mnie przekonał...
to tak jak z kinem domowym - lepiej mieć lepsze/droższe głośniki niż lepszy amplituner...
tak więc trzeba zamawiać D90 +N35 i N85 - nie ma lepszego zestawu dla amatora
Kiedyś D50 kosztowało 5000 zł, a teraz... To chyba oddaje zależność, w co lepiej inwestować.
Ja tylko dodam, że również z tego powodu, teraz jest najlepszy moment na zakup takich modeli jak d90, czy d300s. To są świetne dopracowane modele w cenie w której nie mają konkurencji. Ktoś powie, że d7k ma lepszą matrycę itp ale aparat, to nie tylko matryca. Uważam, że to bardzo udany model ale dla mnie atrakcyjny będzie właśnie w takim momencie w jakim obecnie znajduje się d90. Będzie duużo tańszy i pewnie pozbawiony już usterek jakie się temu modelowi niekiedy przytrafiają.
Widać, że chyba nie łazisz po górach z aparatem. Musiałbym zabrać gdzieś ze cztery obiektywy stałoogniskowe i zmieniać je co krok. Chyba że maiłbym matrycę 22 mln to mógłbym wtedy robić cropy mając jedną szeroką stałkę....
Znam takich co chodzą z pełnym plecakiem sprzętu, ale ja nie jestem profesjonalistą....wychodzę o 6 rano i wracam na 21 - muszę coś jeść i pić, albo wynająć szerpa...
Szerpa ... w Tatrach ??
Jeśli ktoś tak jak ja stoi nad dylematem D90 i D5100 z obiektywem 18-105, cena jest taka sama, i jeśli komuś nie przeszkadza że D5100 jest kilka mm mniejszy niż D90 i nie potrzebny mu śrubokręt bo nie posiada innych starszych obiektywów to odpowiedz jest prosta, brać D5100 który ma lepszą matryce i kilka bajerów więcej...
Jeśli ktoś tak jak ja stoi nad dylematem D90 i D5100 z obiektywem 18-105, cena jest taka sama, i jeśli komuś nie przeszkadza że D5100 jest kilka mm mniejszy niż D90 i nie potrzebny mu śrubokręt bo nie posiada innych starszych obiektywów to odpowiedz jest prosta, brać D5100 który ma lepszą matryce i kilka bajerów więcej...
… no i jest nowszy TOP-owy, lżejszy, ma kompaktowy wizjer, i ma mniej pokręteł i przycisków więc będzie mniej problemów z nauką obsługi, łatwiej będzie robić super testy na różnych trybach tematycznych itd…. ;)
Każdy wybiera według własnych potrzeb, wiedzy i doświadczenia, ja stawiam na archaiczny staroświecki D90 i szczerze polecam pomimo „braku” wielu bajerów. :)
"Jeśli ktoś tak jak ja stoi nad dylematem D90 i D5100 z obiektywem 18-105, cena jest taka sama,"
W takim przypadku wybieram oczywiście D90 (jak zapewne i większość by postąpiła).
"odpowiedz jest prosta, brać D5100 który ma lepszą matryce i kilka bajerów więcej..."
...i potrzebuje lepszego kompa, ktory będzie w stanie te pixele "ogarnąć" ;)
Ja wybrałem d90 (a rozważałem wszystkie trzy modele) :
- śrubokręt - a nuż trafi się jakas perełka stara na ebayu za "grosze"
- górny lcd-ek - zabawa z ustawieniami (mniejsze zużycie baterii niż na lv)
- dobrze leży w ręce (ergonomia ogólna) , 2 pokrętła
- 3 lata na rynku = sprawdzona konstrukcja
Cenowo jedynie d5100 może konkurować z d90 , ale w/w zalety właśnie przeważają nad wyborem d90, bo te 4Mpix czy lepsza kamerka hd dla mnie nie mają znaczenia ,a oszczędność z nieużywania podglądu lv jednak ma znaczenie.
d7000 body kosztuje więcej niż d90 + 35mm(bądź kit 18-105) + karta pamięci + torba , no i różne opinie krążą o wyciekach na matryce itp ;)
badabuzz
05-08-2011, 07:15
Mi do wyobraźni najbardziej przemawia, iż z D90 spokojnie może konkurować Canon EOS 60D. Tyle, że ten drugi kosztuje 3400... Przemawia do wyobraźni amatorów (bez pejoratywnego zabarwienia 'amatorów')
Miałem identyczny dylemat przy czym brałem pod uwagę D7000, D5100 (ten najmniej) i D90. Wybrałem sprawdzony D90 bo matryce znałem z poprzedniego D5000 i mi wystarczała, brakowało ergonomii (proszę osoby które nie pracowały na D90 i wzwyż przez godzinę lub więcej o nie wypowiadanie się), CLS'a, większego wizjera. Więc liczył się w sumie on lub D7000. Zaoszczędzoną kasę popchnąłem w szkiełka i tak to uzupełniłem szklarnie o Tamiego 17-50 i obecnie do mnie leci pocztą Nikkor 85 1.8. Z moim posiadanym wcześniej Nikkorem 35 1.8 i N 55-200 VR mam szkła na każda okazję dające świetne efekty. Nie sądziłem wcześniej że tyle zależy od obiektywu. Z d5000 używałem N 18-55 VR - ostry był, nawet bardzo, ale po zakupie 35-tki lub Tamrona zrozumiałem co to plastyczność i głębia ostrości :-) Mam porównanie bo czasem używałem D7000 kolegi + jego 18-105 - w szrankach z D90 + T17-50 wygrywa starsza puszka jak się z nim spotkam to zrobimy podobne kadry to coś zapodam na forum. Pewnie zaraz będzie że jak to, że kolory, 14 bitów, ISO wyższe itp - a co mi po wyższym iso gdy mam w Tamim światło 2.8, a kit ma ponad 4 ;-) kolory czy coś? i tka zaczniesz robić foto w RAWach i sie bawić postprocesem w którym kolory będzie robił wg swojego uznania a nie jpeg-owo wg uznania puszki :-) 14-bit vs 12-bit - ciekawe ile osób na tym forum zobaczyło by różnice między dwoma odbitkami, gdzie jedyną różnicą byłyby 2 bity ;-) Jeżeli nie miałbym ograniczeń kasowych wybrałbym D7000, jednak w środowisku ograniczonych środków trzeba dokonywać wyborów. Teraz mam pełną szklarnię + lampy, za 2 lata kupię D7000 za pewnie jakieś 2000 (używka) lub jego nowego następcę.
Dla amatorów polecam inwestycje w szkła a nie w puszkę - nie tracą na wartości a efekty naprawdę miodzio. Zresztą gdzieś w necie był test który finalnie mnie przekonał i tez tak stwierdzili że jeżeli dopiero wchodzisz w foto to stawiaj na szkła, puszki zawsze potanieją.
BTW gdybym miał mieć jeden obiektyw kitowy do aparatu za ponad 3000 to wolałbym kupić przyzwoitą hybrydę za 1000 i resztę wydać na wakacje - żeby mieć gdzie się tym sprzętem pobawić :-)
micz 87
sie zgadzam i tez cos powiem dla niezdecydowanych.
Kupilem jakis tam czas temu d40x z piekna torba, dodatkowymi bajerami itp za 500zl. Z 18-55mm. Facet sprzedawal z przebiegiem 5600 klapniec migawki bo zdjecia mu sie nie podobaly. Mowil ze se kupi moze d300 i bedzie lepiej. Zapacilem. Wrocilem do domu. Zapiolem N 17-55mm f2,8 i radosc. Foty super. Bez porownania z tymi na kicie. Nosze to malenstwo jako drugi aparat z d90 i nic mu nie brakuje. Kolory super. Ze plik mniejszy nie ma co plakac. Kadrowac trzeba bardziej uwaznie zeby nie trzeba pozniej cropa walic i jest spoko. Tak, drukowalem zdjecia z tego d40x. Jest oki. Z reszta sporo i czesto drukuje.
Tyle jesli chodzi o bity, ilosc punktow AF, oraz mozliwosc podbicia iso. Dziadek starcza do niemal wszystkiego. Jak nie starcza, zapinam lampke i jest miodzio.
Do zabawy, dla amatora, do focenia wakacji lub rodzinnych imprezek jest super.
Tak wiec jesli zaakceptujemy fakt, ze staruszek tez dziala, gonitwa do upadlego za nowosciami przez osoby ktore i tak nigdy nie otworza nawet instrukcji, jest dla mnie niezrozumiala.
krzysiozboj
05-08-2011, 09:55
Tyle że tu wchodzi solidny marketing i ustawienie korporacji na sprzedaż produktu który się szybko "starzeje", to nie tylko w fotografii sie dzieje że coś chcemy kupić "na lata" a korporacja robi co może by już po ok 2 latach przymusić nas do zmiany tego czegoś. Kiedyś krótka żywotnosć i tandeta byłą synonimem chińszczyzny, Chinole wydłużyły żywotność swoich wyrobów z kilku dni do kilku miesięcy a zachód skrócił z kilkunastu lat do max kilku. Każdej branży to tyczy, np samochodowa, kiedyś przebiegi 500 tys do mln w osobowych autach bez powaznych napraw nie były rzadkością i nie było to domeną wyłącznie merca W124, technika poszła do przodu i ...? Po 200-250 tys mamy wysyp usterek.
Wracając do aparatów, taka D80 z 18-70 jest na tyle fajna i udana że do pstrykania "rodzinnego" mozna mieć całkiem sensowną zabawkę za niewielkie pieniądze, mnie tylko konieczność posiadania f-ry przymusiła do kupna innego "staruszka" w postaci D90. Bez sensu tutaj jest robić "przyszłościowe" zakupy jeśli kasy nie za wiele i nie wiemy czy złapiemy bakcyla, D80, D40(X), D50, D60 mimo ze na CCD i na wysokich iso nie poszalejemy to jednak całkiem zgrabne aparaciki. W/w nie znam dokładnie ale obawiam się że w użytkowaniu będą przyjemniejsze niż np D3100 (ten tylko matrycę jak dla mnie miał dobrą) a sporo tańsze.
Canonierzy mają swoje D20-D30, też często je polecają miast cudownych xxxxD czy nawet xxxD
badabuzz
05-08-2011, 13:03
Zawsze z lubością w dyskusjach o sprzęcie wśród niezdecydowanych serwowane są cudowne fotki wykonane D40, D40X.
Po D300 przez caly zeszły rok fociłem D70s i sam siebie kilka razy zaskoczyłem, że o początkowej niechęci szybko zapomniałem. Głupio się przyznać, ale aparat mnie zaskoczył tym, że 'nie przestał robić zdjęć' jeżeli wiecie o co mi chodzi :D Podpiąłem fajne szkła i było bajlandoooo.
Z tym, że D90 tym się dodatkowo wyróżnia, że wyjątkowo opornie się starzeje (nie dziwota, swego czasu matryca D300 moim zdaniem była najlepszą w formacie APS-C bez dyskusji)
poza tym 12 mpx nie zestarzał się tak jak 6 czy 10 mpx :) Jak ktoś słusznie zauważył 'umęczeni profesjonaliści muszą motać się z malutką ilością 12 mpx na swoich D3- jak oni są w stanie drukować z tak małej liczy mpx' :D :D :D
Rafał_Sz
05-08-2011, 15:32
Ostatnio wysłałem D300 i D7000 na czyszczenie matrycy, więc miałem okazję wyciągnąć z szafy zakurzone już D40. Jeśli chodzi o jakość obrazowania matrycy to sporo się zmieniło, oj sporo... ;)
A ja zamierzam zajeździć swoje D5000. Zostawić potem nie działające na pamiątkę. No chyba, że do obsługi lamp czegoś mu brakuje, ale to jeszcze sporo czasu zanim zacznę myśleć o zewnętrznej lampie.
Miałem identyczny dylemat przy czym brałem pod uwagę D7000, D5100 (ten najmniej) i D90. Wybrałem sprawdzony D90 bo matryce znałem z poprzedniego D5000 i mi wystarczała, brakowało ergonomii (proszę osoby które nie pracowały na D90 i wzwyż przez godzinę lub więcej o nie wypowiadanie się), CLS'a, większego wizjera. Więc liczył się w sumie on lub D7000. Zaoszczędzoną kasę popchnąłem w szkiełka i tak to uzupełniłem szklarnie o Tamiego 17-50 i obecnie do mnie leci pocztą Nikkor 85 1.8. Z moim posiadanym wcześniej Nikkorem 35 1.8 i N 55-200 VR mam szkła na każda okazję dające świetne efekty. Nie sądziłem wcześniej że tyle zależy od obiektywu. Z d5000 używałem N 18-55 VR - ostry był, nawet bardzo, ale po zakupie 35-tki lub Tamrona zrozumiałem co to plastyczność i głębia ostrości :-) Mam porównanie bo czasem używałem D7000 kolegi + jego 18-105 - w szrankach z D90 + T17-50 wygrywa starsza puszka jak się z nim spotkam to zrobimy podobne kadry to coś zapodam na forum. Pewnie zaraz będzie że jak to, że kolory, 14 bitów, ISO wyższe itp - a co mi po wyższym iso gdy mam w Tamim światło 2.8, a kit ma ponad 4 ;-) kolory czy coś? i tka zaczniesz robić foto w RAWach i sie bawić postprocesem w którym kolory będzie robił wg swojego uznania a nie jpeg-owo wg uznania puszki :-) 14-bit vs 12-bit - ciekawe ile osób na tym forum zobaczyło by różnice między dwoma odbitkami, gdzie jedyną różnicą byłyby 2 bity ;-) Jeżeli nie miałbym ograniczeń kasowych wybrałbym D7000, jednak w środowisku ograniczonych środków trzeba dokonywać wyborów. Teraz mam pełną szklarnię + lampy, za 2 lata kupię D7000 za pewnie jakieś 2000 (używka) lub jego nowego następcę.
Dla amatorów polecam inwestycje w szkła a nie w puszkę - nie tracą na wartości a efekty naprawdę miodzio. Zresztą gdzieś w necie był test który finalnie mnie przekonał i tez tak stwierdzili że jeżeli dopiero wchodzisz w foto to stawiaj na szkła, puszki zawsze potanieją.
BTW gdybym miał mieć jeden obiektyw kitowy do aparatu za ponad 3000 to wolałbym kupić przyzwoitą hybrydę za 1000 i resztę wydać na wakacje - żeby mieć gdzie się tym sprzętem pobawić :-)
Nic dodać, nic ująć. Szczególnie kolorowy tekst
decadent
06-08-2011, 11:52
A ja w końcu kupiłem.... d7000, chociaż przekonaliście mnie do d90. Obiektyw wybrałem wcześniej - jest to sprawa wazniejsza niż body, tak jak piszecie - dużo większa jest róznica na jakości obrazu między obiektywami, niezaleznie od body, niż między d90, a d7000.
Dlaczego jednak kupiłem d7000 ? Bo różnica na racie wynosiła tylko ok. 40 zł, a taka kwota nie wpływa zbytnio na mój budżet... gdybym chciał jeszcze lepsze szkło zoomowe niz to co kupiłem, za to z d90, to juz nie byłoby mnie stać...
Jak widać dużo zależy od zasobności portfela, sposobu i formy zakupu. W moim przypadku, najwcześniej mógłbym zmienić body nie za dwa lata, nie za nawet 5. Przede mną ciężkie czasy i dlatego kupiłem d7000. Jak będzie lepiej to będę dokupywał szkiełka.
No to szczęśliwego drukowania ;)
W wolnej chwili sprawdź PM.
Dlaczego jednak kupiłem d7000 ? Bo różnica na racie wynosiła tylko ok. 40 zł
?
kupiłeś używkę
kurczę - kupno nowego D7000 to loteria wynika z tego forum a co dopiero używany...
tak właśnie myśląc o kupnie D7000 jak sobie pomyślę o próbie jej późniejszej sprzedaży to chyba niemożliwe jest...
decadent
07-08-2011, 01:01
Dlaczego używkę - nowy kupiłem w accord - foto wraz z tamronem 17-50 VC. Polecam ten sklep, w szczególności ich opcję "bezpieczny zakup". Sprawdzili body i obiektyw przed wysyłką na ff i bf i nie omieszkali sporządzić na dowód papierka. Świetny sklep - pełen profesjonalizm.
numer seryjny zaczyna się od 621
Na razie testuję - chyba jest ok (jakieś bf albo ff na centymetry), no ale nie będę miał pewności dopóki nie zapnę jakiejś jasnej stałki nikona
"Dlaczego używkę - nowy kupiłem w accord - foto"
Kolega pewnie o ratach nie doczytał i się rozpędził z hipotezą ;)
krzysiozboj
07-08-2011, 10:37
raty (o ile nie są to raty bez narzutu i jest to np 10 rat w wysokości 1/10 ceny towaru) mają niestety ten urok że to co wydaje się nam tanie jest niestety dość drogie, w tym konkretnym przypadku haracz kredytowy to będzie całkiem fajne szkło (o ile się nie mylę ok 1700 zł). A różnica między D90 a D7000 to nie 40 zł a ok 1400 rozłożona w czasie.
"Dlaczego używkę - nowy kupiłem w accord - foto"
Kolega pewnie o ratach nie doczytał i się rozpędził z hipotezą ;)
No właśnie - łażę za tym od ok miesiąca i ceny znam na pamięć i dlatego lekko zdziwiony byłem.
Aż sprawdziłem na alledrogo - nie ma używek D7000, w D90 można przebierać jak w ulęgałkach ale D7000 brak.
Może wynika to z tego że D90 to jednak popularna puszka, prawie trzy lata na rynku, ale o czymś też świadczy brak D7000...
a i - zerknąłem do tego sklepu - wymowne jest to, że dostajesz zestaw czyszczący - hehehe
decadent
07-08-2011, 12:58
Przecież nie wiecie jak rozkładałem na raty - takich szczegółów wam daruję. W ogóle to wziąłem kredyt ze swojego banku, nie jakieś tam żagle czy lukasy...
Niestety wygląda na to, że accord nie spisał się przy testowaniu tamrona, chyba że za wczesnie wyrokuję.
Ostrzę bliżej, potem na obiekt dalszy i 100 % ma bf, ostrzę dalej niż ten obiekt, potem na obiekt i 100 % w cel. Co jest grane ? Mam reklamować tammiego ? Dodam, że stara tokina 28-70 zawsze w cel, więc chyba body ok...
Zrobiłem jeszcze jeden test, ale na mniejszą odległość z kartami i wyszło ok... Tak to już jest z tymi obiektywami - nie dojdziesz normalnie.....
Warto poczytać artykuły o testowaniu obiektywów i zjawisku bf/ff (np. na stronie accorda)
edit: a jednak przeostrzanie wstepne na dalszy punkt zawsze pomaga...
Ja tak zapytam : co maja rozterki decadenta (typu obiektyw bf/ff) do tytulu tematu czyli jaki aparat wybrac ? ;)
decadent
07-08-2011, 18:21
Ano nic nie mają, ale jak już pisałem o jednym, to dokończyłem temat... Z drugiej strony nigdy nie wiadomo, czy to nie body - niektóre moje zdjęcia łudząco przypominają te Fatmana....
Kilka słów ode mnie, może komuś pomogą w wyborze :)
Ponieważ moje D80 umarło pierwszego dnia urlopu (Err, clock - znany problem), postanowiłem na szybko uzupełnić brak. Dwa tygodnie szwędania się bez zdjęć nie wchodziło w grę, tym bardziej, że okolice malownicze.
U mnie rozważany był scenariusz taki: D90, D5100, D7000 lub D300s. Po jednym zdaniu do każdego z tych apratów jako podsumowanie myśli jakie kłębiły się w mojej głowie:
- D90 - sprawdzona puszka, relatywnie tania, bez wodotrysków, bez problemu łyknie moje 50 1.8 i 85 1.8, akumulatory pasują z D80, więc zakup zapasowego nie jest potrzebny, matryca lepsza niż D80 a nawet ta aż tak bardzo mnie nie drażniła (zazwyczaj);
- D5100 - 50 1.8D i 85 1.8 odpadają... no to puszka też odpada, bo 85tka to spora część moich fotek;
- D7000 - między innymi dzięki lekturze tego wątku uznałem, że choć to zapewne bardzo dobry aparat, to jak dla mnie relatywnie drogi jak na to, co by mi zaoferował; nie planowałem jeszcze zmiany body, więc widzimisię w postaci D7000 mając D700/DcośtamFX w planach jest bez sensu;
- D300s - było by super, bo nawet po zakupie D700/DcośtamFX było by to drugie solidne body w domu; idea była taka, że jak trafię w dobrej cenie samo body, to biorę :) Przypomnę, że jestem zagramanicą i akurat w tym rejonie sklep fotograficzny posiadający coś poza głupawkami po 150EUR to luksus; D300s w dobrej cenie nie trafiłem, może to i dobrze dla budżetu domowego :)
Wybór padł na D90 - najtańszy sukcesor D80, którego i tak pewnie reanimuję po powrocie (ma pewnie około 20000 klatek cyknięte, więc prawie dziewiczy - może małżonka się przekona do lustrzanki). Mając w planach FX jako główną puszkę (DX jako zapas, zakup FXa za około rok czasu), D7000 to zbytek łaski.
Być może niezdecydowanym mój sposób rozumowania pomoże w decyzji.
Napisze szybko zwięźle i na temat na D90 można zarabiać pieniądze ale i pewnie i na wodotryskach typu 3K i 5K ale wybierz człowieku D90 a nie zabawki...
mbodniak
10-08-2011, 20:14
Ja trochę z innej beczki. W grę wchodzą dwa modele, D90 i D5100. Zakup będzie za jakiś czas, poczekam i zobaczymy czy cena D5100 poleci w dół. Aparat głownie ma służyć do fotografowania rajdów, ale nie tylko (u cioci na imieninach też trzeba foto pstryknąć, czy też w górach czy co tam do głowy wpadnie). Oczekują szybkostrzelności, szybkiego AF no i dobrze by było żeby puszka wypluwała gotowe dobre jotpegi (rozumiem że zawsze coś można poprawić, jednak tu rolę gra czas w relacji z rajdu), a widziałem gdzieś sporą krytykę D90tki za przesycony czerwony kolor w jpeg (nie wiem ile w tym prawdy). Wiem że D5100 może mieć przewagę ze względu na nagrywanie filmów, ale czy warto bezsensownie aż tyle za to dopłacać? Ktoś jest w stanie porównać te aparaty pod tym konkretnym kątem (rajdy, sport, ogólnie ruch)?
mbodniak
12-08-2011, 14:51
Nie mogę edytować więc sobie sam odpowiem :) Miałem w dłoniach do szybkiej przymiarki jeden jak i drugi aparat. Do rajdów D90 wydaje się solidniejszy, jest większy i mimo że mam drobne dłonie i D5100 powinien również mi pasować to jednak wygodniej mi się trzyma D90tkę. Co przemówiło za jego wstępnym wyborem? A no wszystko pod ręką, przyciski na swoim miejscu (chociaż uważam że do wszystkiego idzie się przyzwyczaić), a właściwie ilość dostępnych funkcji "na szybko" bez potrzeby dłubania w menu. Teraz wdzięczny będę za pomoc odnośnie tego rzekomego kłopotu z koloryzowaniem zdjęć wypluwanych z puchy w postaci jotoega, no i kogoś kto focił rajdy tymi aparatami.
Zeb McKane
13-08-2011, 16:13
Stałem przed podobnym dylematem co Autor wątku i wielu Czytelników i wybór padł na d7000 - koronne argumenty dla mnie to wizjer i możliwość korekty AF.
Jeżeli planujecie zakup jasnych stałek to tylko d7000 z uwagi na regulację AF. Np mój N50 1,4G wymaga regulacji dla przysłony 1,4 "-10" zaś dla f 2,2 i większych "-15". N35 1,8 regulacja "-6". Jeżeli komuś się marzy ostrzenie manualne to w d5100 może być to trudniejsze.
Moje body nr seryjny 616.... kupione w MM bez oznak wad AF i oleju - jak na razie cudo!!!
uwaga uwaga powoli sie koncza zapasy D90 w magazynach takze kto chce kupic niech kupuje bo zaraz nie bedzie
sokolnik
25-01-2012, 00:30
obecna cena d90 + 18-105 VR to 3700 zł
ja za ten zestaw zapłaciłem 3199 zł, i to było ponad 1,5 roku temu. Kartę 8gb Extreme III dostałem gratis, prawdziwy gratis, bo w tej dostawie była tylko jedna karta :D
może lepiej inwestować w sprzęt foto niż oddawać swoje pieniądze na lokaty :) bo widzę że niezła stopa zwrotu jest he
Gwynbleidd
25-01-2012, 10:14
Miałem podobny dylemat, kupiłem D90 i teraz kompletuje szklarnię.
Tutaj jest ciekawy test, który pokazuje czy lepiej mieć dobrą puchę czy dobre szkło:
teścik (http://www.youtube.com/watch?v=hk5IMmEDWH4)
własnie miałem w planach kupić pod koniec stycznia D90 ale ceny jakie osiągnął ten model i nie tylko on po prostu szok. pamiętam, że parę lat temu za D80 i 18-55 VR II + ubezpieczenie 5 lat zapłąciłem niecałe 2300zł w RTV-EURO-AGD. strasznie podrożały Nikony i niektóre obiektywy Sigmy, jeśli cena D90 nie spadnie albo nie trafię na jakąś okazję to będę musiał się rozgladać chyba za K-5 bo cena podobna a półka wyższa, a zabawkowy D5100 raczej nie wchodzi w grę.
sokolnik
25-01-2012, 17:06
Miałem podobny dylemat, kupiłem D90 i teraz kompletuje szklarnię.
Tutaj jest ciekawy test, który pokazuje czy lepiej mieć dobrą puchę czy dobre szkło:
teścik (http://www.youtube.com/watch?v=hk5IMmEDWH4)
dobre jak w tym filmie, kolesiowi spadła lampa z sanek... jednak CANONy są fuuuj, lampa odpada sama :D
Miałem podobny dylemat, kupiłem D90 i teraz kompletuje szklarnię.
Tutaj jest ciekawy test, który pokazuje czy lepiej mieć dobrą puchę czy dobre szkło:
teścik (http://www.youtube.com/watch?v=hk5IMmEDWH4)
problem jednak w cenach
zobacz ile w nikonie kosztują te szkiełka z literką "N" na obudowie - nie wiem czy kiedykolwiek kupię taki
jak to mój kolega od canona mający dwie "L-ki" mówi - w nikonie musiałbym pewnie nerkę sprzedać...
na szczęście jednak zwykłe, amatorskie obiektywy u nikona jednak są ciut lepsze niż u canona
a ja kupiłem D5100.
jestem totalnym amatorem, to moja pierwsza lustrzanka i póki co intensywnie się jej uczę.
D90 był dla mojej zony za ciężki a to głównie ona robi zdjęcia ;)
póki co jestem bardzo zadowolony, zwłaszcza, że z 18-105 udało mi się go dostać w dosyć atrakcyjnej cenie (jak na obecne standardy cenowe).
do tego mam zamiar dokupić 35 1.8 i jak na 'domowe focenie' zestaw super
pozdrawiam wszystkich (również tych którzy uważają, ze D5100 to zabawkowy nic nie warty kawałek plastiku :) )
ps. to mój pierwszy post a więc witam na forum (choć czytam je od bardzo dawna)
sunnyluk
27-01-2012, 11:03
Witaj na forum furi_DP :D
Ja również kupiłem z 3 tyg. temu 5100 z 18-105, również to moja pierwsza lustrzanka i się jej uczę. Chociaż fociłem już na maualnych ustawieniach Fuji S5500 i podstawy znam to jednak z tym aparatem mogę dużo dużo więcej, a ogrom rzeczy do nauki mnie tylko cieszy :D
Co prawda jak czytam wszystkie komentarze D90 vs D5100 to czasami żałuję, że jednak nie wziąłem D90, ale tak jak u Ciebie, u mnie ma to być aparat również dla żony, a jej nie potrafiłem przekonać o wyższości większej, cięższej puszki, górnego wyświetlacza czy silniku AF nad tymi "super" efektami w D5100 (miniatura etc.), HDR, lepszą matrycą i odchylanym ekranikiem, nie mówiąc już o filmach.
Jak poznam całkowicie tą puszkę i zacznie mi "czegoś" brakować za parę lat zmieni się najwyżej na coś bardziej pro, a teraz trzeba cykać zdjęcia i się cieszyć tym wspaniałym aparacikiem :D
...a teraz trzeba cykać zdjęcia i się cieszyć tym wspaniałym aparacikiem :D
tak jak mówisz :)
pozdro
a powiedzcie mi koledzy, czy filmowanie w D5100 czymś się różni, od tego w D7000?, no i ogólnie napiszcie coś o jakości filmowania w D5100 (tak się zastanawiam, czy nie kupić go synowi z zamiarem takim, żeby filmy dobre wypluwał, od zdjęć będę ja ze swoim D700 :),
pozdro!
jakość z obiektywem kitowym jest znośna - zwłaszcza przy dobrym świetle.
masz kilka filmików nim nagranych na teście tego aparatu na optycznych.
przy kiepskim świetle jest tak sobie (zapewne z jaśniejszym obiektywem byłoby lepiej)
jak dla mnie do filmowania - jednak kamera.
Ktoś, kiedyś, gdzieś, napisał: Filmowanie Canon 600D zdjęcia Nikon D5100 (porównywanie dwóch podobnych modeli)
W necie masz całą masę przykładowych filmów... wystarczy na YT wpisać D5100 i cała masa filmów nagrana tą puszką wyskoczy.
Dodam od siebie, że gość z filmiku skrzywdził pasek "Nikon" wieszając na nim puszkę C****
W temacie mogę powiedzieć, że moim zdaniem lepiej wybrac lepsze szkło niż puszkę, bo z kiepskiego szkła , nawet najlepsza uszka, niewiele wyciśnie..
Herr Mec
27-01-2012, 21:56
Co prawda jak czytam wszystkie komentarze D90 vs D5100 to czasami żałuję, że jednak nie wziąłem D90, ale tak jak u Ciebie, u mnie ma to być aparat również dla żony, a jej nie potrafiłem przekonać o wyższości większej, cięższej puszki, górnego wyświetlacza czy silniku AF nad tymi "super" efektami w D5100 (miniatura etc.), HDR, lepszą matrycą i odchylanym ekranikiem, nie mówiąc już o filmach.
Mam D90. Jak go kupowałem, to nie było jeszcze D5000, a mój wybór był między Nikonem D90 a Canonem 50D. Mimo że wcześniej fotografowałem Nikonem Coolpix 8700, to nie byłem fanatycznie przywiązany to produktów Kabushiki-gaisha Nikon. Zdecydowałem się kupić dedziewięćdziesiątkę głównie dlatego, że była tańsza od canona i miała lepszy obiektyw kitowy.
Dopiero po zakupie tej lustrzanki odkryłem, że lampa wbudowana komenderuje CLS'em, co nagle dla mnie otworzyło drzwi do strobingu (kupując aparat od razu kupiłem sabinę 900, więc nie miałem problemu z przetestowaniem tej "magicznej" funkcji :)). Stało się to nałogiem - modyfikatory światła, druga lampa systemowa, trzeci tani chińczyk.
Następnie bratowa kupiła nikosia D5000, ja zaś odkryłem, że tym aparatem nie potrafię robić zdjęć! :???: Wszystko to z powodu braku dwóch małych rzeczy - górnego wyświetlacza i drugiego pokrętła. Jako że przyzwyczajony jestem robić zdjęcia w preselekcji przysłony lub w manualu oraz częstych zmian balansu bieli i ISO, to ni cholery nie mogę się obejść bez tych, już dość leciwych, wynalazków. Ustawianie tych funkcji na tylnym LCD mnie osobiście przerasta :oops:
Ja zaś "odkryłem" (;)) następną rzecz związaną z lustrzanką - podpinanie innych niż kitowy obiektywów. Z uwagi na pozytywne komentarze forumowiczów i po lekturze testów zakupiłem pierwszą stałkę - nikkora 50mm 1.4D. Mogłem kupić właśnie ten obiektyw, a nie raczej niepolecanego na forum i droższego o ponad 200 zł Nikkora z literką "G", ponieważ Nikon D90 ma osławiony śrubokręt.
Po co cały ten, może nudny, wywód? Żeby uświadomić wahającym się: jeśli robicie zdjęcia w programach tematycznych, na zielonym aparaciku tudzież w trybie "P", nie zamierzacie wywalać kasy na inne obiektywy (albo nie przeraża Was ich mniejszy wybór, czasami ograniczający się do szkieł gorszych niż te z literką "D") oraz słowo strobing jest dla Was równie fascynujące co, dajmy na to, "koagulacja" (albo, z drugiej strony, chronicznie nie znosicie przenoszenia informacji w paśmie podczerwieni, za to fale radiowe to Wasze naturalne środowisko), a nadto wolicie mieć lepsze pod względem przejść tonalnych zdjęcia i nie wyobrażacie sobie focenia bez natywnego ISO-100, to w ciemno bierzcie D5100. Jeśli jednak kupujecie lustrzankę po to by świadomie robić zdjęcia zmieniając co rusz różne ustawienia, robić zdjęcia ze zdjętą ze stopki lampą i to bez kupowania wyzwalaczy radiowych (a przypomnę - tylko te NAPRAWDĘ drogie radiowyzwalacze mają wszystkie funkcje sterowania lampą z poziomu body) lub też planujecie rozbudować "szklarnię" i chcecie mieć większy wybór szkieł w różnych cenach - to chyba jednak D90 będzie lepszym wyborem.
Ja jestem skłonny porzucić moje D200 na korzysć D90 ;) , naczytałem się o tym aparacie i liczne pozytywne opinie użytkowników przemawiają za wyobrem D90... A sam do niedawna miałem problem czy brać D5100 , czy D90 :)
Freddie Chopin
27-01-2012, 23:03
jeśli robicie zdjęcia w programach tematycznych, na zielonym aparaciku tudzież w trybie "P"...
Bo w "A" albo "S" to jest już więcej do przestawiania niż w "P"?
Swoją drogą nigdy nie skumam mówienia o "świadomym robieniu zdjęć" i używaniu plików JPEG zamiast RAW... Co jak co, ale pełną świadomość można mieć dopiero z RAWami, a przy okazji ile problemów odpada - balans bieli na dzień dobry, drobne korekty ekspozycji, rozważania nad wielkością i jakością pliku JPEG, ...
Tak więc mam D5100. Przy użyciu przycisku koło obiektywu i kółka przestawiam sobie ISO, przy pomocy samego kółka główną nastawę (w "A" lub "S"), a manualu zmieniam jeden parametr kółkiem, drugi zmieniam kółkiem i przyciskiem korekty ekspozycji. Zdjęcia robię w RAW i na etapie wyzwalania migawki nie zaprzątam sobie głowy takimi bzdurami jak balans bieli. Zamiast taniego szkła 1.4D kupiłem jeszcze tańsze 1.8G.
4\/3!!
Mam D90. Jak go kupowałem, to nie było jeszcze D5000, a mój wybór był między Nikonem D90 a Canonem 50D. Mimo że wcześniej fotografowałem Nikonem Coolpix 8700, to nie byłem fanatycznie przywiązany to produktów Kabushiki-gaisha Nikon. Zdecydowałem się kupić dedziewięćdziesiątkę głównie dlatego, że była tańsza od canona i miała lepszy obiektyw kitowy.
Dopiero po zakupie tej lustrzanki odkryłem, że lampa wbudowana komenderuje CLS'em, co nagle dla mnie otworzyło drzwi do strobingu (kupując aparat od razu kupiłem sabinę 900, więc nie miałem problemu z przetestowaniem tej "magicznej" funkcji :)). Stało się to nałogiem - modyfikatory światła, druga lampa systemowa, trzeci tani chińczyk.
Następnie bratowa kupiła nikosia D5000, ja zaś odkryłem, że tym aparatem nie potrafię robić zdjęć! :???: Wszystko to z powodu braku dwóch małych rzeczy - górnego wyświetlacza i drugiego pokrętła. Jako że przyzwyczajony jestem robić zdjęcia w preselekcji przysłony lub w manualu oraz częstych zmian balansu bieli i ISO, to ni cholery nie mogę się obejść bez tych, już dość leciwych, wynalazków. Ustawianie tych funkcji na tylnym LCD mnie osobiście przerasta :oops:
Ja zaś "odkryłem" (;)) następną rzecz związaną z lustrzanką - podpinanie innych niż kitowy obiektywów. Z uwagi na pozytywne komentarze forumowiczów i po lekturze testów zakupiłem pierwszą stałkę - nikkora 50mm 1.4D. Mogłem kupić właśnie ten obiektyw, a nie raczej niepolecanego na forum i droższego o ponad 200 zł Nikkora z literką "G", ponieważ Nikon D90 ma osławiony śrubokręt.
Po co cały ten, może nudny, wywód? Żeby uświadomić wahającym się: jeśli robicie zdjęcia w programach tematycznych, na zielonym aparaciku tudzież w trybie "P", nie zamierzacie wywalać kasy na inne obiektywy (albo nie przeraża Was ich mniejszy wybór, czasami ograniczający się do szkieł gorszych niż te z literką "D") oraz słowo strobing jest dla Was równie fascynujące co, dajmy na to, "koagulacja" (albo, z drugiej strony, chronicznie nie znosicie przenoszenia informacji w paśmie podczerwieni, za to fale radiowe to Wasze naturalne środowisko), a nadto wolicie mieć lepsze pod względem przejść tonalnych zdjęcia i nie wyobrażacie sobie focenia bez natywnego ISO-100, to w ciemno bierzcie D5100. Jeśli jednak kupujecie lustrzankę po to by świadomie robić zdjęcia zmieniając co rusz różne ustawienia, robić zdjęcia ze zdjętą ze stopki lampą i to bez kupowania wyzwalaczy radiowych (a przypomnę - tylko te NAPRAWDĘ drogie radiowyzwalacze mają wszystkie funkcje sterowania lampą z poziomu body) lub też planujecie rozbudować "szklarnię" i chcecie mieć większy wybór szkieł w różnych cenach - to chyba jednak D90 będzie lepszym wyborem.
oj...
zacytuję ponownie siebie - temat wałowany już... niestety za sprawą co niektórych pyskówka się zrobiła i moderacja słusznie zresztą zamknęła wątek
zobacz na mój post tutaj - ja akurat miałem odwrotne odczucia
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196674&page=6
i jestem pewien że obaj mamy rację - ja miałem swoje przyzwyczajenia, ty swoje - a każdy wahający się niech sobie czyta i mądrze wybiera...
i jeszcze inne
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=186910
Tak więc mam D5100. Przy użyciu przycisku koło obiektywu i kółka przestawiam sobie ISO, przy pomocy samego kółka główną nastawę (w "A" lub "S"), a manualu zmieniam jeden parametr kółkiem, drugi zmieniam kółkiem i przyciskiem korekty ekspozycji. Zdjęcia robię w RAW i na etapie wyzwalania migawki nie zaprzątam sobie głowy takimi bzdurami jak balans bieli.
4\/3!!
jednym słowem - dajesz radę robić zdjęcia amatorskim plastikowym D5100
Zamiast taniego szkła 1.4D kupiłem jeszcze tańsze 1.8G.
4\/3!!
czyli 1eV ciemniej - a to jednak dużo - są tacy którzy nie schodzą niżej 1.4
marcus777
27-01-2012, 23:30
W temacie mogę powiedzieć, że moim zdaniem lepiej wybrac lepsze szkło niż puszkę,
prawda, ale....
[QUOTE=falko29;2698449] bo z kiepskiego szkła , nawet najlepsza puszka, niewiele wyciśnie..
prawda & nieprawda :p
Przykład
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/862/image00001u.jpg/)
Jakie body i jakie szkło ?
Następnie bratowa kupiła nikosia D5000, ja zaś odkryłem, że tym aparatem nie potrafię robić zdjęć! :???: Wszystko to z powodu braku dwóch małych rzeczy - górnego wyświetlacza i drugiego pokrętła.
Nie chcę być złośliwy, ale chyba trzeba współczuć... tragedia po prostu. Przecież bez tego na pewno zdjęcia wychodzą, nie mówiąc o tym, że nie da się spojrzeć w wizjer albo tylny wyświetlacz albo drugą ręką wcisnąć przycisku ;D
Jako jedyne body dla kogoś kto ma chęć rozwijania swoich umiejętności w dziedzinie fotografii z czystym sumieniem polecę D90 nad D5100, ale przytoczone tutaj argumenty są raczej mocno nietrafne. W zabawie z lampami dużo częściej korzysta się z manuala a nie TTL'a. Jeżeli chodzi o 50tkę, to na tym forum w zestawieniach i rekomendacjach najczęściej wygrywa Sigma (i raczej słusznie). Poza tym, jeżeli chodzi o popularne stałki, to problem tego, że nie ma silnika w body staje się powoli marginalny - jest świetne 35/1.8G, świetne 50/1.8G i nadchodzi świetne (jak mówią pierwsze opinie) 85/1.8G.
No wiesz, istnieją wyjątki od reguły ;) Można zrobić dobre zdjęcie kiepskim szkłem, ale "kiepskie" miałem na myśli np tanioszki sigmy, czy tego typu cuda na kiju.
Z drugiej strony można mieć najlepsza puszkę i najwspanialsze szkło i zrobić słabe foto .
Herr Mec
27-01-2012, 23:36
Po czym, Sherlocku, wywnioskowałeś, że zdjęcia robię w jotpegach? Po tym, że ustawiam balans bieli przed zrobieniem zdjęcia? No to gratki! Wyobraź sobie, że wolę dobrze naświetlić kadr w prawidłowym balansie bieli, niż podczas obróbki zastanawiać się, jakie wartości temperatury i tinty ustawiać, jeśli w kadrze akurat nie znalazło się nic białego lub szarego. Druga rzecz, łatwiej mi ocenić prawidłowość ekspozycji w podglądzie zdjęcia na LCD, jeśli zdjęcie od razu ma prawidłowy balans bieli.
Druga recz - nie napisałem, że przy "S" czy "A" są potrzebne dwa kółka, tylko, że dla szybkich zmian ustawień najczęściej potrzebne są dwa kółka i górny wyświetlacz, przy czym zaznaczyłem, że robię w trybach "A'" i "M" oraz, że zmieniam balans bieli i ISO.
Trzecia rzecz, odnośnie obiektywów - ja zapłaciłem świadomie około 700 zł więcej za możliwość robienia ostrych zdjęć od przysłony około 2.0 a nie 2.8. I nie chodzi tu tylko o światło.
Hough!
Znów się wtrącę w dyskusję - kolego Herr Mec - słabe argumenty, naprawdę.
Herr Mec
27-01-2012, 23:46
W zabawie z lampami dużo częściej korzysta się z manuala a nie TTL'a..
Czy ja napisałem gdziekolwiek, że strobuję w TTLu? Nie, napisałem, że najdroższe radiowyzwalacze mają te same funkcje co commander wbudwany. Nie dodawałem jakie funkcje, bo uznałem, że ci co strobują wiedzą to - np., że można za pomocą wbudowanej lampy wyzwalać lampy w trybie działające w trybie slave w dwóch niezależnych grupach i na body ustawiać ich moc (dodam, żeby nie było nieścisłości - w trybie M, czyli określając moc błysko jako ułamek pełnej mocy), a nie na korpusie lampy.
Jeżeli chodzi o 50tkę, to na tym forum w zestawieniach i rekomendacjach najczęściej wygrywa Sigma (i raczej słusznie).
+ 500 zł (co najmniej), nie licząc droższych filtrów.
Herr Mec
27-01-2012, 23:55
Znów się wtrącę w dyskusję - kolego Herr Mec - słabe argumenty, naprawdę.
Uwaga dla niekumatych (może kurcze w stopce powinienem to dać) - moje wypowiedzi na forum przedstawiają mój punkt widzenia, nie są zaś zobiektywizowanym testem puszek. innymi słowy - jeśli komuś dla robienia zdjęć nie jest potrzebny górny wyświetlacz i drugie kółko, to na zdrowie, niech kupuje 5100 i ma lepszą matrycę. Na szczęście firma na N nie idzie do końca tą drogą i w tych najbardziej amatorskich puszkach działających pod symbolami takimi jak D300, D3, D3s a nawet o dziwo w D4 daje dwa kółeczka i górny wyświetlacz. No ale widać panowie z Krainy Kwitnącej Wiśni wiedzą, że po świecie chodzą takie tragedie jak ja, co tych ficzerów dla zrobienia zwykłego jotpega potrzebują.
Czy ja napisałem gdziekolwiek, że strobuję w TTLu? Nie, napisałem, że najdroższe radiowyzwalacze mają te same funkcje co commander wbudwany. Nie dodawałem jakie funkcje, bo uznałem, że ci co strobują wiedzą to - np., że można za pomocą wbudowanej lampy wyzwalać lampy w trybie działające w trybie slave w dwóch niezależnych grupach i na body ustawiać ich moc (dodam, żeby nie było nieścisłości - w trybie M, czyli określając moc błysko jako ułamek pełnej mocy), a nie na korpusie lampy.
Pisałeś, że masz też chińską lampę, więc zakładam, że do niej pewnie musisz podchodzić żeby zmienić moc. Myślę, że zastosowanie wbudowanej lampy jako sterownika mocy innych lamp do zastosowanie mało kiedy wykorzystywane (problemy z podczerwienią, możliwy wpływ przedbłysków sterujących, etc.). Poza tym, jest sprawa, która nie daje większych możliwość a nieco zwiększa komfort użytkowania i to tylko w specyficznych sytuacjach.
+ 500 zł (co najmniej), nie licząc droższych filtrów.
W tym przypadku sprawdza się prawo, że droższe jest lepsze. Poza tym, nie zgodzę się, że 50/1.8G jest dopiero na 2.8 tak ostre jak 50/1.4D na 2.0... no i z 50/1.4G też nie jest tak źle z ostrością, ale to już sprawa na oddzielny wątek.
Tak jak pisałem wcześniej, D90 ma szereg zalet nad D5100 i to D90 częściej bym polecał niż D5100.
Trzeba jednak pamiętać, że:
- nie wszystkie te zalety muszą mieć dla wszystkich duże znaczenie
- D5100 ma szereg zalet nad D90
- D5100 nie przestaje robić zdjęć jak obok leży D90 :P
-
Herr Mec
28-01-2012, 00:30
Pisałeś, że masz też chińską lampę, więc zakładam, że do niej pewnie musisz podchodzić żeby zmienić moc.
YN460-II używam głównie do doświetlania tła, ale prawda, czasami muszę do niej podejść, żeby zmienić moc. Tym niemniej łatwiej mi do jedej, niż do trzech.
W sytacjach zaś tych, w których robię tylko systemówkami (zdecydowana większość) bardzo przyjemnie się steruje nimi z body.
Myślę, że zastosowanie wbudowanej lampy jako sterownika mocy innych lamp do zastosowanie mało kiedy wykorzystywane (problemy z podczerwienią, możliwy wpływ przedbłysków sterujących, etc.). Poza tym, jest sprawa, która nie daje większych możliwość a nieco zwiększa komfort użytkowania i to tylko w specyficznych sytuacjach
Ja brak radiowego wyzwalacza odczułem tylko raz - jak chciałem zdjęcie zrobić w pełnym słońcu - wtedy dla lamp błysk był rzeczywiście niedostrzegalny. W pozostałej mojej amatorskiej działalności CLS w zupełności wystarcza. Chińczyk ignoruje przedbłyski sterujące, więc mi one nie wadzą.
W tym przypadku sprawdza się prawo, że droższe jest lepsze. Poza tym, nie zgodzę się, że 50/1.8G jest dopiero na 2.8 tak ostre jak 50/1.4D na 2.0... no i z 50/1.4G też nie jest tak źle z ostrością, ale to już sprawa na oddzielny wątek.
Nie będę się spierał - wybrałem to, na co mnie było stać i wydawało mi się na tyle dobre, że chciałem to kupić.
Tak jak pisałem wcześniej, D90 ma szereg zalet nad D5100 i to D90 częściej bym polecał niż D5100.
Nie wiem, czy ma więcej zalet obiektywnie - ale na pewno ma więcej zalet dla mnie.
Trzeba jednak pamiętać, że:
- nie wszystkie te zalety muszą mieć dla wszystkich duże znaczenie
Dlatego napisałem, kiedy warto brać D90, a kiedy nie.
- D5100 ma szereg zalet nad D90
Oczywiście - sam pisałem o lepszych przejściach tonalnych na zdjęciach czy natywnym ISO-100 (mi tego brakuje np. w D90).
Nareszcie rzeczowa dyskusja a nie przepychanki. Tak więc, każdy może sobie wybrać. Kolega wybrał D90 - jest zadowolny. Ja zmieniłem D90 na D5100 - jestem zadowolony. Każdy powinien wybrać to na czym mu bardziej zależy :)
Freddie Chopin
28-01-2012, 01:00
No to gratki!
Dz-dzięki (;
Wyobraź sobie, że wolę dobrze naświetlić kadr w prawidłowym balansie bieli, niż podczas obróbki zastanawiać się, jakie wartości temperatury i tinty ustawiać, jeśli w kadrze akurat nie znalazło się nic białego lub szarego.
Gdyby tylko w programach do obróbki było choć tyle IDENTYCZNYCH predefiniowanych opcji WB co w aparacie...
Druga rzecz, łatwiej mi ocenić prawidłowość ekspozycji w podglądzie zdjęcia na LCD, jeśli zdjęcie od razu ma prawidłowy balans bieli.
Skoro robisz w RAW to niewielkie różnice można sobie podciągnąć na kompie. Chyba że ze złym WB jak zdjęcie jest niebieskie to nie widzisz że brakuje Ci kilku Ev...
Druga recz - nie napisałem, że przy "S" czy "A" są potrzebne dwa kółka, tylko, że dla szybkich zmian ustawień najczęściej potrzebne są dwa kółka i górny wyświetlacz, przy czym zaznaczyłem, że robię w trybach "A'" i "M" oraz, że zmieniam balans bieli i ISO.
Przecież zacytowałem dokładnie to co napisałeś - że jak ktoś robi w Auto albo "P" to brak drugiego kółka nie będzie mu przeszkadzał.
4\/3!!
Następnie bratowa kupiła nikosia D5000, ja zaś odkryłem, że tym aparatem nie potrafię robić zdjęć! :???: Wszystko to z powodu braku dwóch małych rzeczy - górnego wyświetlacza i drugiego pokrętła. Jako że przyzwyczajony jestem robić zdjęcia w preselekcji przysłony lub w manualu oraz częstych zmian balansu bieli i ISO, to ni cholery nie mogę się obejść bez tych, już dość leciwych, wynalazków. Ustawianie tych funkcji na tylnym LCD mnie osobiście przerasta :oops:
bez urazy ale jedyne co odkryłeś że nie zapoznałeś się z instukcją obsługi :):
ISO można podpiąć pod FN a przesłone ustawia się tym samym kółkiem co czas jedynie z nacisniętym guzikiem od korekcji ekspozycji. Co do balansu bieli to przy wołaniu można go ustawić.
To tak dla porządku coby prawdziwe info przekazywać.
fotouśmieszek
29-01-2012, 19:44
Nareszcie rzeczowa dyskusja a nie przepychanki. Tak więc, każdy może sobie wybrać. Kolega wybrał D90 - jest zadowolny. Ja zmieniłem D90 na D5100 - jestem zadowolony. Każdy powinien wybrać to na czym mu bardziej zależy :)
dołączam do zadowolonych.Priorytet obrazowanie - więc D5,1K.Poza tym niezle filmowanie na MANUALNYCH stałkach.
mam jeszcze stary FF konkurencji,porownywalne obrazowanie z zaletami po...obydwu stronach:p Nie rozumiem tak głębokiej analizy szczegółów technicznych przeprowadzanych przez kolegow i slużących jako argumenty na korzyść danej puszki.Mialem d200 i d90,tego ostatniego sprzedalem koledze z forum.Do operowania d5100 przyzwyczailem sie bez problemow.Wydaje mi sie,ze czasem niepotrzebnie pielęgnujemy nawyki.Reasumujac:wole "gorszą" puszkę z nowszą matrycą.Gdyby nie AF itepe kupił bym d7k ofkorrrzzzz:-)Pozdrawiam:-)
Witam ! Moze cos przeoczylem - przepraszam, no to co jest plastykiem D 90 czy 5100 ?
Sniper10000
29-01-2012, 21:03
co jest plastykiem D 90 czy 5100 ?
Plastyk to osoba, która coś tworzy, rzeźbi, maluje, rysuje itp. Co ma plastyk wspólnego z aparatami?
pastwisko
30-01-2012, 12:39
bez urazy ale jedyne co odkryłeś że nie zapoznałeś się z instukcją obsługi :):
ISO można podpiąć pod FN a przesłone ustawia się tym samym kółkiem co czas jedynie z nacisniętym guzikiem od korekcji ekspozycji. Co do balansu bieli to przy wołaniu można go ustawić.
To tak dla porządku coby prawdziwe info przekazywać.
Co ma instrukcja do braku górnego LCD? :)
Ustawianie balansu bieli po robieniu zdjęc, to jednak nie to samo co zdjecia zrobione z prawidłowym WB i nie mowię tu bynajmniej o możliwościach cudownego RAWa, tylko o pracy i czasie jaki trzeba ponownie poświęcić przy obróbce na komputerze.
blackside
30-01-2012, 12:46
... ??? A myślałem że Ci profesjonalni to tylko w rawach robią... :P Jak trzeba wytknąć amatrowi to piszą że jpeg są dla "dzieci" a prawdziwa praca to na rawach... a tu masz ktoś pisze że WB to kwestia mało ważna bo i tak później się wyciągnie<choćby w body ! > to słychać że to czasochłonne i wogóle... troszku to dziwne :-)
Szczeże nie wiem co o tym mysleć kazdy z znanych mi bardziej zaawansowanych fotografów robi w raw i obrabia. WB ma to do siebie że nawet w kościele gdzie niby powinno być tak samo są różnice i zrobienie predefiniowanego nie zawsze będzie dobre w każdym miejscu tego kościoła i bywa że i tak zdjęcie wymaga korekcji.
Wiadomo lepiej mieć niż nie miec owego przycisku- ale jego brak w niczym nie drażni mnie- gorzej gdyby iso nie dało sie podciągnąć ... pod fn.
pastwisko
30-01-2012, 13:10
Pytanie jak kto robi zdjecia: na miejscu czy w postprodukcji ;)
Jak ktoś zasuwa reportaz to wiadomo ze nie ma czasu. Ale jak się robi na spokojnie to mozna wszystko poustawiać. Ja się dawno wyleczylem z podejscia "eee w kompie sie ustawi". Wolę zrobić porządne zdjecie od razu. Ale jak wyżej - zależy jak kto zdjecia robi. Jak ktoś sie lubi bawić w kompie i postprocesie to jego sprawa. Fotografia to nie dogmaty wiary jedyne i słuszne.
Poza tym jak miałbym sluchać tekstów ze profesjonaliści to tylko to i to, to bym dawno chyba juz zwariował. Ja wolę robić to co daje efekty jakich oczekuję - skoro wystarcza mi jpg to po kiego grzyba sie bawić RAWem? :)
A myślałem że Ci profesjonalni to tylko w rawach robią... :P Jak trzeba wytknąć amatrowi to piszą że jpeg są dla "dzieci" a prawdziwa praca to na rawach...
Ja tam skany z mojej dziecinnej wisty zapisuje zawsze w jpgach ;)
Jak dla mnie większość osób uzywa RAWow bo tak im się mówi i czują się bardziej PRO albo po prostu nie umieją zrobić poprawnego zdjecia i się RAWem ratuja.
blackside
30-01-2012, 13:28
Ja też robię w jpeg. , lecz gdy warunki sa cięzkie to zmieniam na raw, by w razie czego miec możliwość korekty.I myślę że nie napisze głupoty ale definiowane ustawienia WB są czasem gorsze jak automatyczne. Dlatego ja osobiście z definiowanego korzystam tylko podczas zdjęć z lampą oraz z własnego profilu w domu przy różnych świetlówkach.
Te wszystkie żarowe,jarzeniowe,cień ... nie zawsze da się na tym lecieć bo czasami okazuje sie że drobne korekty i tak sa obowiazkowe.
pastwisko
30-01-2012, 13:46
No oczywiscie - nalezy dobierać narzędzia do sytuacji. Ale tłuczenie wszystkiego w RAWach jest dla mnie co najmniej śmieszne, troche sztuka dla sztuki.
I myślę że nie napisze głupoty
No i to jest to o czym pisałem - o jakichś powszechnie przyjętych dogmatach, a jak robisz inaczej to się ośmieszasz. Ze np. niby robienie na manualu jest pro, podczas gdy tosamo mozna osiągnąć napriorytecie przesłony w połączeniu z korektą EV, ale nie bo wtedy aparat za ciebie robi.. et cetera et cetera...
fotouśmieszek
30-01-2012, 18:33
Zrobil sie gigantyczny OT ale powiedzmy,ze m.in.dotyczy omawianych tu puszek:-).Nich sobie kazdy robi co chce,IMO obraz z RAW jest jednak lepszy już na dzieńdobry:głębia kolorow,ilość detali,szczególy w swiatlach i cieniach + mozliwość ich wyciągnięcia itepe słowem wszystko,co może dać matryca.Robienie religii z jotpegow albo RAW'ów nie ma sensu,decyduje autor zdjęcia.Niemniej sugerowal bym poczytac na ten temat,bo warto;)
Freddie Chopin
30-01-2012, 19:22
Jak dla mnie większość osób uzywa RAWow bo tak im się mówi i czują się bardziej PRO albo po prostu nie umieją zrobić poprawnego zdjecia i się RAWem ratuja.
Od dziś używanie RAWów to lamerstwo. Tak więc ja oficjalnie dementuję informację jakobym takiego czegoś używał!
Zaś co do WB w zastosowaniach AMATORSKICH (więc bez kościołów i reportaży proszę) to nie wiem jak wy, ale ja generalnie zmieniam go RAZ na "sesję" - robię zdjęcia na dworze i jest słońce to tak ustawiam. Jestem w domu przy jakimś świetle - tak właśnie ustawiam. Jak często zmieniacie WB, że brakuje tego na wierzchu? Podkreślam, że mówimy tu o zastosowaniu AMATORSKIM. Amatorskim czyli nie dla kasy, nie setki zdjęć dziennie, nie 14 różnych sesji jednego dnia. Nie mylić amatorskiego zastosowania z amatorszczyzną...
4\/3!!
micz87 - dzieki za podpowiedz to mi pomogło,inteligentna sprawa./oczywiscie pomylka w kliku -plastik/ Dzieki-pozdrawiam.
Ja wybierałem jesienią pomiędzy D5100, D90 i D7k. Wybrałem D7k i jestem bardzo zadowolony z mojego wyboru
blackside
31-01-2012, 20:34
Ja też bym może był tylko zwróć uwagę ,że nie każdy ma na to kase... :-) A różnica cenowa jest duża :P
Witam (po raz pierwszy)
Czytam forum od kilku miesięcy, gdyż przymierzam się do zmiany systemu na Nikon.
Obecnie posiadam Olympusa E-520 w zestawie z 2 kitzoomami. Nie chce inwestować dalej w ten system, więc idzie pod młotek.
Najbardziej w obecnym aparacie ogranicza mnie autofocus - tylko 3 pola i do tego bardzo wolny, więc połowa ujęć idzie do kosza...
Przechodząc do tematu.
Na początek szukam body które pójdzie w parze ze szkłem 35mm 1,8 i 85mm 1,8 (pewnie na tym zestawie szkieł zatrzymam się na długo).
Co do fotografii, którą wykonuję jest to niezarobkowe focenie całego świata dookoła :-) ale najwięcej zdjęć mają dzieciaki.
D7000 - korpus jak dla mnie idealny - ale niestety obecna cena przekracza budżet a historie z AF całkowicie go przekreślają.
D5100 - hmmm ciągle mnie intryguje ta puszka, kuszą możliwości filmowe i ISO
D200 - na chwilę obecną to wydaje mi się dobrym rozwiązaniem, kawał solidnej obudowy i sprawdzona konstrukcja do 2000zł można znaleźć body w b.db. stanie i fajnym wyposażeniem np. grip, karta.
Od body najbardziej oczekuję dobrego i szybkiego AF który nadąży za dzieciakiem:)
Więc na mojej liście został (w adekwatnej kolejności) D200, D5100, D90.
Prośba o wasze komentarze co do pracy AF wśród tych puszek - zwłaszcza ze stałkami o świetle 1,8.
Pozdrawiam.
krzysiozboj
01-02-2012, 14:57
Witam (po raz pierwszy)
Czytam forum od kilku miesięcy, gdyż przymierzam się do zmiany systemu na Nikon.
Obecnie posiadam Olympusa E-520 w zestawie z 2 kitzoomami. Nie chce inwestować dalej w ten system, więc idzie pod młotek.
Najbardziej w obecnym aparacie ogranicza mnie autofocus - tylko 3 pola i do tego bardzo wolny, więc połowa ujęć idzie do kosza...
Przechodząc do tematu.
Na początek szukam body które pójdzie w parze ze szkłem 35mm 1,8 i 85mm 1,8 (pewnie na tym zestawie szkieł zatrzymam się na długo).
Co do fotografii, którą wykonuję jest to niezarobkowe focenie całego świata dookoła :-) ale najwięcej zdjęć mają dzieciaki.
D7000 - korpus jak dla mnie idealny - ale niestety obecna cena przekracza budżet a historie z AF całkowicie go przekreślają.
D5100 - hmmm ciągle mnie intryguje ta puszka, kuszą możliwości filmowe i ISO
D200 - na chwilę obecną to wydaje mi się dobrym rozwiązaniem, kawał solidnej obudowy i sprawdzona konstrukcja do 2000zł można znaleźć body w b.db. stanie i fajnym wyposażeniem np. grip, karta.
Od body najbardziej oczekuję dobrego i szybkiego AF który nadąży za dzieciakiem:)
Więc na mojej liście został (w adekwatnej kolejności) D200, D5100, D90.
Prośba o wasze komentarze co do pracy AF wśród tych puszek - zwłaszcza ze stałkami o świetle 1,8.
Pozdrawiam.
D5100 nie pójdzie z 85/1.8D, znaczy tylko ostrzenie ręczne. Nowego jeszzce nie ma na rynku a cena nie zapowiada się specjalnie ciekawie. Jak budżetowo D5100 wyrabia a ma być bardzo dobry AF to dopisz do listy D300(s)
edit
35tka z D90 czasem bywa kapryśna, tzreba czasem wybrać jedną z kilku by nie było BF/FF, da rady to kalibrować ale ...
D300s też brałem pod uwagę, ale przez to, że używany kosztuje tyle co nowy rok temu to robi się troszkę żal, a z drugiej strony dorwać nową sztukę jest dość ciężko.
Z opisów d200 i d5100 wynika, że mają ten sam układ AF "Detekcja fazowa TTL, Nikon Multi-CAM 1000, 11 punktowy AF"
d300s ma Detekcja fazowa TTL, Nikon Multi-CAM 3500DX, 51 punktowy AF (w tym 15 punktów krzyżowych)
powyższe dane ze strony optyczne...
Czy warto wydać 4500zł na D300s vs 2000zł na d200. dla tych czujników AF?? za "zaoszczędzone" 2500zł można zainwestować w szklarnie:)
W jakich sytuacjach będzie wyższość AF z d300s nad d200?? bo sportu w ogóle nie strzelam a najbardziej z takim zastosowaniem mi się to kojarzy.
krzysiozboj
01-02-2012, 15:31
D300s też brałem pod uwagę, ale przez to, że używany kosztuje tyle co nowy rok temu to robi się troszkę żal, a z drugiej strony dorwać nową sztukę jest dość ciężko.
Z opisów d200 i d5100 wynika, że mają ten sam układ AF "Detekcja fazowa TTL, Nikon Multi-CAM 1000, 11 punktowy AF"
d300s ma Detekcja fazowa TTL, Nikon Multi-CAM 3500DX, 51 punktowy AF (w tym 15 punktów krzyżowych)
powyższe dane ze strony optyczne...
Czy warto wydać 4500zł na D300s vs 2000zł na d200. dla tych czujników AF?? za "zaoszczędzone" 2500zł można zainwestować w szklarnie:)
W jakich sytuacjach będzie wyższość AF z d300s nad d200?? bo sportu w ogóle nie strzelam a najbardziej z takim zastosowaniem mi się to kojarzy.
jeszcze niedawno używki D300s po ok 2500 były dlatego go zapodałem, nie wiem za ile można go dzisiaj kupić. D200 nie wiem jak z AF, możliwe ze to ten sam moduł co D5100 i D90, nie wiem też czy to się przełoży na identyczną skuteczność AF. AF D90 (D5100 nie znam ale to pewnie to samo) nie jest jakoś specjalnie kiepski, ot D300 ma opinię sporo pewniejszego a i też szybszego.
Czy warto wydać 4500zł na D300s vs 2000zł na d200. dla tych czujników AF?? za "zaoszczędzone" 2500zł można zainwestować w szklarnie:)
Trik polega na tym, że te aparaty nie tylko różnią się modułem AF... goniąc dzieciaka przyda się czasem wyższe ISO...
Z wymienionych body na twojej liście brałbym D90.
Trik polega na tym, że te aparaty nie tylko różnią się modułem AF... goniąc dzieciaka przyda się czasem wyższe ISO...
Z wymienionych body na twojej liście brałbym D90.
Masz rację, nie tylko chodzi o AF, bo po ustawieniu dzieciaka przy blendzie i lampie to stoi max 2 sekundy :-) i tak pewnie będzie jeszcze przez parę miesięcy... i tak można zatoczyć koło i stanąć znowu przed D7000 ;)
Pozdr.
krzysiozboj
01-02-2012, 16:31
Używane (nowe mają chore ceny) D90 to chyba okolice 1600 zł, tu nie wiem czy szybko znajdziesz kogoś kto potrafiłby porównać AF z tym co masz, może wcześniej na cyberfoto.
A D7000 cholera wie czy problem nie jest za mocno rozdmuchany, trafiają się felerne okazy ale ostatnia akcja Fatmana pokazuje że nie jest to jakoś mocno masowe zjawisko. Tyle że jak się ma samemu felerną sztukę a serwis daje ciała to wtedy nie ma znaczenie czy wadliwe jest 50% puszek czy tylko 1%, na naszej półce wadliwość i tak wynosi 100% ;)
i tak można zatoczyć koło i stanąć znowu przed D7000 ;)
Ale po co, kiedy D90 się spisze dobrze (lepiej jak D200 i nie gorzej jak D7000)? :p
D90 "kup teraz" to najtaniej 1900zl więc, aby nie kupić "okazji" a coś w dobrym stanie to trzeba wydać ok 2000zł. O tym aparacie też krążą obiegowe opinie, że problemy z AF, współpracą z jasnymi szkłami, kolory itd...
Chęć focenia z nowej puszki i jasnego szkła jest bardzo kusząca, ale powstrzymuje się, żeby się nie podpalić i przepłacić - bo miejmy nadzieję, że za parę tygodni ruszy produkcja w Tajlandii i wpuszczenie na rynek nowych puszek wpłynie korzystnie dla kupujących:-)
O tym aparacie też krążą obiegowe opinie, że problemy z AF, współpracą z jasnymi szkłami, kolory itd...
Czy wy aby nie przesadzacie?
Przesadzają! Ja nigdy nie stwierdziłem problemów z AF, szkieł nigdy nie dobierałem (choć sprawdzałem przed zakupem) i pierwsze z brzega pięknie współpracowały. O kolorach nie umiem się akurat wypowiedzieć. Zakup D90 był najlepszym w danym momencie wyborem i z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że ani przez chwilę go nie żałowałem.
pawelpiotrm
01-02-2012, 17:28
trochę przesadzają ale tylko trochę. Ja ze swego d90 jestem bardzo zadowolony i dopiero zmienię na D400....jeśli ;-)
krzysiozboj
01-02-2012, 17:32
Czasem z 35tką trafiają się kłopoty ale tu zazwyczaj pomaga wymiana na inne lub wybranie z 2-3 szt, w najgorszym wypadku zawsze mozna kalibrować, na gwarancji robią za darmo.
A D90 fajny jest, jeśli bym zmieniał to pewnie na następce D300.
Mam D90 i zapobiegawczo wysłałem na kalibrację AF do wzorca bo na forum się naczytałem. W sumie nie widzę różnic między zdjęciami testcharta przed i po kalibracji (mam 4 stałki i dwa jasne zoomy) :D Co do kolorów to po prostu trzeba sobie pod swój gust profile kolorów ustawić, chociaż niektórym pasują ustawienia fabryczne (to samo można powiedzieć o każdej cyfrówce). Ogólnie świetny aparat za dobre pieniądze, lepiej zaoszczędzona kaskę zainwestować w szkiełka i lampę :) CLS, klawiszologia, grip, dobry AF, dobre ISO i nadal niezła matryca - czego chcieć więcej :)
Wojciech
01-03-2012, 10:40
Witam,
Tym razem moja chwila na parę zdań...czas na nowy aparat leciwy d70s już przeżył swoje.
Po krótce im więcej czytam o w.w. aparatach tym mniej wiem, wczoraj odwiedziłem sklep cybefoto i ku mojemu zdziwieniu dowiedziałem się iż Pan, raczej odradza zakup D90, tłumacząc delikatnie (generalnie), iż aparat jest po prostu stary itd. matryca, procesor etc. kierując bardziej w kierunku 5100/7000 jako lepszy aparat pod względem matrycy 5100, natomiast proponował czekanie i zakup D7000. Jednocześnie na zapytanie odnośnie problemów jednogłośnie padła odpowiedz, że to była pierwsza seria i aparat jest git.
I bądź tu mądry. Na temat AF w D7000 pisać nie będę, wszyscy wiedzą, bałbym się dokonać takiego zakupu i później użerać się z problemem serwisem itd.
D5100 znowu kusi tymi bajerami filmem, mając dzieci to pewnego rodzaju plus. Ale wydał mi się mały i brak ekranu na górze. Może z 2-giej str. to nie jest ważne robię zdjęcia amatorsko, nie zajmuję się obrabianiem ich w komp. jak jest fajne to zostaje złe od kosza.
Znajomy sugerował zakup d700, no ale to inna klasa. Brak auto skreśla, np. żona nie zrobi już zdjęcia.
Suma wciąż się waham, a czas leci.
Dodatkowy pytanie to, czy bateria z d70s pasuje do któregoś z w.w. modeli.
Pozdrawiam,
W.
Kupując elektronikę zawsze popada się w skrajności. Wychodzi nowy model i stary nagle jest be choć służył ludziom prze kilka lat i zbierał świetne opinie. Zwłaszcza amator zapewne nawet nie zobaczy różnicy między dwoma urządzeniami, ale musi mieć zawsze ten NAJNOWSZY.
Tym razem (było to jakiś rok temu) postanowiłem być mądrzejszy i kupić coś co będzie spełniało moje potrzeby. Chciałem lustrzankę, która będzie dawała mi satysfakcję z robienia zdjęć i będzie możliwie najbardziej profesjonalna - zamierzałem trochę bardziej wgryźć się w temat.
Na początku mój wybór padł na canona 550d, ale po obejrzeniu go w sklepie okazało się, że totalnie nie leży mi w ręce - jest jakiś taki mały. Wtedy nagle staniały d90 (wcześniej były poza założony budżetem). Okazało się, że aparat genialnie leży mi w ręce, obiektyw kitowy jest bardzo fajny na początek przygody i przede wszystkim spodobała mi się ergonomia obsługi (dwa pokrętła, większość ustawień można wyregulować bez używania menu, dodatkowy górny ekranik z którego często korzystam itp). W tym czasie nie było NIC porównywalnego za 3000zł. Nikon d90 to dla mnie już taki półprofesjonalny model (choć pewnie można tu dyskutować).
Z wad jakie mi obecnie przeszkadzają to:
- kiepskie filmy - po czasie wynikła mi potrzeba nakręcenia filmików i d90 nadaje się do tego średnio
- podobno nie działa pomiar światła z manualnymi obiektywami - szkoda, bo znalazłem szkiełko, które mogłoby mnie zainteresować, ale bez pomiaru światła to nie ma sensu
- dość głośno kłapie lustrem
- dość często w warunkach domowych af wymaga podświetlenia wbudowaną lampką, co przeszkadza w robieniu zdjęć "z zaskoczenia"
Poza tym d90 spełnia wszelkie moje potrzeby i czuję, że jeszcze długo w naszym duecie to ja będę tym słabszym ogniwem ;-) Ludzie robią o wiele lepsze fotki na sprzęcie dwie-trzy generacje starszym, więc nie ma sensu się napinać na nowe body w moim przypadku, skoro nie potrafię nawet wykorzystać swojego obecnego.
Gdybym dzisiaj kupował aparat zrobiłbym dokładnie tak samo. Zamiast d7000 wybrałbym d90 z jakimiś dodatkowymi szkłami. Po ostatnim zakupie nikkor 35 1.8 przekonałem się, że dopiero dobre szkło daje radość z fotografowania i więcej możliwości.
Gwynbleidd
01-03-2012, 12:32
Ja kupiłem D90 na początku roku, dokupiłem już dwie stałki i jestem super zadowolony z wyboru. Też myślałem nad lepszą/nowszą puszką, ale wtedy nie starczyłoby mi na szkła.
Po dwóch miesiącach użytkowania mogę powiedzieć, że jakość obrazka jest dobra, niczego więcej na chwilę obecną nie potrzebuję, kolory jak to kolory - nie ma cyfry, w której byłoby to idealne (przynajmniej w amatorskim zakresie cenowym). Zresztą w analogu o kolorach również decydował film a nie puszka - inaczej reprodukowała kolory Fuji Velvia a inaczej Kodak Chrome.
Jedyny minus (i to jak dla mnie bardzo duży minus) w D90 to brak uszczelnień. Jeśli chce się robić zdjęcia w każdych warunkach atmosferycznych bez strachu o sprzęt to warto się zastanowić nad body uszczelnionym (D300/s/D7000).
Wojciech
01-03-2012, 14:58
Witam i tutaj chyba macie racje.
Czasem widzimy jakieś super zdjęcie a okazuje się ze zostało wykonane starym aparatem a nie nowością rynkowa.
Faktycznie chyba w tych sklepach siedzą sami ''Pro'' dla których ważny jest procesor i matryce.
Pozdrawiam
W.
blackside
01-03-2012, 16:11
Wszystko pięknie- ale wymienione w tytule aparaty są do siebie podobne nawet "wiekowo". Więc w czym tu problem.
Sens by miało pytanie i wybór pomiędzy np. D80 a podanymi tu D90/5100/7000. Tu już można mówić o wyższości nowych modeli pod wzg. jakości pliku wyjściowego/szybkości .
Co jak co ale nowe w odniesieniu do czasów D80/70- jest pod wieloma wzg. dużo lepsze i myslę że pozwala na większą swobodę- i nie wierzę by w środku właściciele owych D70/80 nie chcieli tego co oferują nowe matryce. Ile więcej zdjęć można zrobić w gorszych warunkach bez zastanawiania się czy iso 800/1600 nie zabije zdjęcia... Co jak co ale nowe często jest sum sumarum lepsze... choć niestety "masówka" powoduje że jakość wykonania i awaryjność mogą człowieka odrzucić od nowości.
Na tym polu nikon i chyba nie tylko , powinien popracować bo tylko czekać by strikte chińskie lustrzanki pod całkiem nowym logiem wyparły niby firmowe ... skoro i tak wszystko się psuje to po co przepłacać :-) ?:P
Gwynbleidd
01-03-2012, 16:24
Wszystko pięknie- ale wymienione w tytule aparaty są do siebie podobne nawet "wiekowo". Więc w czym tu problem.
Nikon D90 - koniec 2008
Nikon D7000 - jakoś koło września 2010
Nikon D5100 - koło kwietnia 2011
Moim zdaniem jak na elektronikę to trudno tu mówić o podobieństwie wiekowym.
jesli ktos umie robic zdjecia to d90 zrobi lepsze zdjecia niz inny d700:) ja posiadam d90 wczesniej mialem d80 i teraz jestem o wiele bardziej zadowolony d90. glownie chodzilo mi o szumy przy duzym iso. d80 i iso 1000 to dla mnie taki ostateczny max a d90 robie 1600 czasem nawet 3200 daje rade
Dla mnie nikon d90 jest gorszy od d7000 (zakładając, że trafi się na dobry egzemplarz), ALE w cenie d7000 możesz mieć d90 z dobrą szklarnia na początek (np. dokupić 2 stałki). d7000 z kitem jest gorszym aparatem od d90 z dobrym szkłem. To jest dla mnie cała filozofia.
W kwestii robienia zdjęć d7000 nie oferuje aż tyle więcej ile wynosi różnica w cenie - choć daleki jestem do stwierdzenia, że różnice są kosmetyczne, bo nie są.
Fakt jest natomiast taki, że d90 to jak na dzisiejsze warunki dobra puszka i niczego jej nie brakuje (przynajmniej na tym poziomie). Myślę, że dla kogoś kto myśli o zmianie puszki jest to niegłupi wybór, choć cena d90 też sporo wzrosła (ja kupiłem d90+18-105 za 3000zł i to była na prawdę dobra cena).
Gdybym miał kasę na d7000 to brałbym d90 + szkła.
blackside
01-03-2012, 16:49
I D 80 ok czerwiec 2006 ... I doskonale widać zależności... D90 jest "najgorszy" vs d5100/7000 , D80 kolejne dwa lata <ciut więcej nawet>do tyłu i tu już przeskok jest spory.
Ale fakt nawet sobie sprawy nie zdawałem że D90 jest taki "stary"
stary ale jary:) lepiej kupic d90 i np tamrona 2,8 z vc niz d7000
Kłóciłbym się czy d5100>d90 - elektronicznie może jest lepszy, ale stojąc przed takim wyborem wybrałem jednak d90 z kilku powodów. d90 nadal jest dobrym aparatem biorąc pod uwagę współczesne kryteria a d7000 nie oferuje aż tyle aby płacić dwa razy więcej. Dla zaawansowanego amatora d90 jest zupełnie ok i sprawdzi się w prawie każdych warunkach.
Gwynbleidd
01-03-2012, 17:21
stary ale jary:) lepiej kupic d90 i np tamrona 2,8 z vc niz d7000
Lepiej kupić D7000 z N17-55. Ale nie każdego na to stać.
Ważne aby określić dokładnie budżet jaki się może przeznaczyć na sprzęt i dokładnie zastanowić się czego się potrzebuje.
Ale jak się ma 4k to faktycznie lepiej D90 z takim Tamim.
blackside
01-03-2012, 17:25
Ja tam uważam że wolałbym owe szkło i D7000. Nie wiem ile działek iso jest różnicy pomiędzy d90 a d7000 ,ale dla mnie to co mam pomiędzy d60 a d3100 powoduje że nawet praca z tanim i ciemnym kicie nie jest straszna bo iso 3200 bez strachu mogę włączyc i nie mam strachu a w d60 najlepiej było nie przekraczać 800.
Nie ma szkła o zakresie 18-105mm z vr ze stałym światłem 2,8. A mi osobiście latanie z trzema szkłami nie podobało się i z trzech wybrałem kita, śmieszne ale dla mnie najwygodniejsze. Dlatego dla mnie iso jest ważne i jego możliwość podnoszenia a nie posiadania jak w kompaktach.
Lepiej kupić D7000 z N17-55. Ale nie każdego na to stać.
Ważne aby określić dokładnie budżet jaki się może przeznaczyć na sprzęt i dokładnie zastanowić się czego się potrzebuje.
Ale jak się ma 4k to faktycznie lepiej D90 z takim Tamim. I to jest fajny zestaw choć dla mnie za krótki :-)
W d90 iso 1600 jest stosowalne - wg. mnie jest to wystarczający rezultat. Sam raczej 800 nie przekraczam bo chyba jestem szumofobem ;-). Faktycznie starsze modele miały o wiele gorsze stosowalne iso, ale d90 nie odstaje aż tak bardzo od d7000 - myślę, że różnica w praktyce to 1 działka aby uzyskać podobny efekt.
Warto jednak pamiętać, że światło to nie jedyna różnica między obiektywami. Dobry obiektyw czyni cuda nawet ze starą puszką, a co dopiero z d90. Jak już pisałem jestem w szoku co potrafi moja puszka.
Wojciech
01-03-2012, 20:45
Lepiej kupić D7000 z N17-55. Ale nie każdego na to stać.
Ważne aby określić dokładnie budżet jaki się może przeznaczyć na sprzęt i dokładnie zastanowić się czego się potrzebuje.
Ale jak się ma 4k to faktycznie lepiej D90 z takim Tamim.
Myśle, że są tacy forumowicze co ich co ich stać na: D7000 z N17-55, np. ja chciałbym mieć taki zestaw ale boje się ze kupie i będę miał problemy.
WielkieC
03-03-2012, 01:31
coz opisze swoj przyklad. 1,5 roku temu kupilem D5000 jako zupelnei nieswiadomy czlowiek wybierajac pomiedzy d90 i d5000. Za d5000 przemowilo to ze wkoncu nowszy model, odchylany ekran :) , brak srubokreta nie byl przeszkoda bo nie zamierzalem kupowac czegos poza kitem :D. Przez ten czas doswiadczenie wzroslo troche. pewne braki sie uwypuklily i na dzien dzisiejszy mam ogromna ochote na d90 / d7000. D7000 wiadomo ze sa niepewne i strasznie przedrozone. Na moj gust lepiej sie w to nie pchac. Tak wiec wracam do punktu wyjscia, biorac pod uwage budzet, najlepsza opcja dla mnie teraz to prawie 4 letni d90 :\ wiem ze starczylby w 100% ale czy nikon nie moze wypuscic czegos nowszego co by rowniez starczylo w 100% w tej cenie?
Witam,
Czy brak sruby w korpusie d5100 tak go ogranicza?
Jezeli d5100 ma "obrazek" jak z d7000 (jedni twierdza ze i lepszy) a af z d90 no to o co tak tu naprawde chodzi?
Jestem w posiadaniu d5100 od dwoch tygodni i w rezultacie nie moge narzekac.
Ja zas bylem przed wyborem d3100,d5100,d5000,d90 i eos 600d
wypadlo jak wypadlo z biegem czasu zobaczymy jak urosnie moj "apetyt" ;)
Pozdrawiam Wszystkich!!!
bo d5100 na forum jest uncool, nazwany kastratem przez uzytkownikow d90, bo tanszy aparat odważył sie byc lepszy pod paroma względami od ich obiektu kultu :). Lepsze mozliwosci są niewazne. Posiadanie kastrata to ujma na honorze i powód do wstydu. :)hehe to tak w skrócie i na wesoło.
Jackylhyde
03-03-2012, 10:14
a moim zdaniem jak już się kupiło jakiegoś aps-c (90, 5000, 5100, 3100, 7000, 300 czy grzyb wie co jeszcze) to nie warto brylować i przechodzić z jednego cropa na drugi. Zajechać i wycisnąć co się da, w czasie eksploatacji dokupować resztę przyszłosciowego sprzętu (stałki do pełnych klatek, lampy sb900 czy cuś pokrewnego, modyfikatory do światła, drobny osprzęt itd) potem sprzedać albo zostawić jako korpus bezpieczeństwa i przejść na pełną klatkę. Serio...takie zamiany niewiele wnoszą. Chyba ze krótkotrwałe samozadowolenie. A jak wiadomo-łatwo się od tego uzależnić :D
a moim zdaniem jak już się kupiło jakiegoś aps-c (90, 5000, 5100, 3100, 7000, 300 czy grzyb wie co jeszcze) to nie warto brylować i przechodzić z jednego cropa na drugi. Zajechać i wycisnąć co się da, w czasie eksploatacji dokupować resztę przyszłosciowego sprzętu (stałki do pełnych klatek, lampy sb900 czy cuś pokrewnego, modyfikatory do światła, drobny osprzęt itd) potem sprzedać albo zostawić jako korpus bezpieczeństwa i przejść na pełną klatkę. Serio...takie zamiany niewiele wnoszą. Chyba ze krótkotrwałe samozadowolenie. A jak wiadomo-łatwo się od tego uzależnić :D
bardzo rozsądny głos
poza jednym wyjątkiem - w przypadku najsłabszych modeli czyli obecnych jeszcze D40, D60 problemem jest stosunkowo niskie iso i szybkość a w zasadzie jej brak - używałem D60, był ok, zdjęcia robił ładne, ale w pewnym momencie zaczęła drażnić mnie jego szybkość...
natomiast dzisiejsze najsłabsze modele D3100, D5100, D90 są na tyle dobre że ani iso ani ich możliwości nie są już ograniczeniem...
gdzieś kiedyś ktoś tu napisał że jeszcze kilka lat temu profesjonalni fotografowie daliby się wręcz pokroić za matrycę z dzisiejszych amatorskich puszek
tylko przypomnę że swego czasu ten temat wywołał taki spór że moderacja zamknęła wątek
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196674&page=6
cz4rnuch
03-03-2012, 13:20
a moim zdaniem jak już się kupiło jakiegoś aps-c ...zajechać i wycisnąć co się da, w czasie eksploatacji... potem sprzedać albo zostawić jako korpus bezpieczeństwa i przejść na pełną klatkę.
bardzo rozsądny głos
Na wstępie przepraszam Jackylkyde za poszatkowanie jego wypowiedzi, ale myślę, że sens pozostał ten sam. Moim zdaniem niestety zbytnio upraszczasz, bo jest wiele dziedzin fotografii w których plastyka(np płytka głębia) FX wcale nie jest zaletą, lecz nie jest niezbędna lub nawet przeszkadza. Wiadomo, że FX ma niezaprzeczalne zalety(oraz wady), ale nie będę ciągnąć tematu. Wiele osób nie potrzebuje magii pełnej klatki, w zupełności wystarcza im dx i wybierają go świadomie. Dla nich rozterki typu zamienię dx na dx mają znaczenie i po to są tematy jak ten, a że dyskusja sprowadza się zazwyczaj do tego że mój lepsiejszy od twojego to inna sprawa. Mało kto zauważa, że poszczególne korpusy poza rozmiarem matrycy bardzo się różnią(może nie aż tak bardzo :)) oraz że ich użytkownicy mają różne potrzeby. W wyniku tego powstaje wiele nieporozumień i mocnych wymian typu: kastrat, ja tam różnicy w obrazku nie widzę, mam małe dłonie,mam duże dłonie, mam wadę wzroku, żona nie lubi dźwigać, mityczna ergonomia, już prawie mam słoika klasyka tyle że bez silnika, 85 1.8 d, zabawka na komunię, wydmuszka, pan na imprezę wpuścił bo myślał że jestem pro, obrotowy ekranik jak z lumiksa i wiele podobnych. Sam walczyłem w jednym z takich tematów. Sztuką jest dobrać odpowiedni sprzęt do swoich potrzeb a nie ustalić hierarchię na pudle. To nie oskary i zwycięzców może być wielu.
P.s Niedawno jeden z forumowiczów w temacie o D400 uświadomił mnie jaki jest udział pełnej klatki do mniejszych matryc na bardzo bogatym i nastawionym na nowe trendy rynku Japońskim(podobno tylko na tym rynku przeprowadza się takie badania). Wyniki są takie, że wiele się mówi o pełnej klatce, ale prawda jest taka że rynek napędza sprzęt amatorski i stosunkowo mało osób przechodzi na FX.
Jackylhyde
03-03-2012, 14:19
nic się nie stało :) a sensu nie zmieniłeś :p
ale masz rację. Zgeneralizowałem (choć staram się tego unikać). Rzeczywiście wyraziłem swoją opinię i potrzebę a co za tym idzie-stałem się jednym z tych o których mówisz i których bronisz :D więc tuszę, że mogę pozostawić swoją opinię bo inaczej przypominałoby to apelowanie o tolerancję bez uszanowania mojego poglądu, ze jestem nietolerancyny :D
Kiedy jeszcze mi się chciało, szerzyłem pogląd, że zdjęcie robi obiektyw i matryca(film). Więc takowe najlepsze na jakie nas stać trzeba nabyć nawet, jeśli ta ostatnia zamknięta jest w pudełku po zapałkach. A utrudnienia jakie z tego wynikają dopingują do rozwoju warsztatu i świadomości tego co się robi (w takim samym stopniu jak np. prosta lampa bez ittl uczy operowania i zrozumienia światła w trybie manualnym-kształtuje się wtedy świadomy fotograf a nie, przepraszam za wyrażenie-"kaleka". Może dlatego starsze pokolenie fotografów jest tak dobre bo nic nie było ulgowo).
Przepraszam za "błądzenie" poza tematem wątku ale żeby skonstruować logiczną odpowiedź brak mi jeszcze sprecyzowania Twojej odpowiedzi. Więc jakbyś mógł wyjaśnić:
W wyniku tego powstaje wiele nieporozumień i mocnych wymian typu: kastrat, ja tam różnicy w obrazku nie widzę, mam małe dłonie,mam duże dłonie, mam wadę wzroku, żona nie lubi dźwigać, mityczna ergonomia, już prawie mam słoika klasyka tyle że bez silnika, 85 1.8 d, zabawka na komunię, wydmuszka, pan na imprezę wpuścił bo myślał że jestem pro, obrotowy ekranik jak z lumiksa i wiele podobnych.
w jaki sposób Twoje wymagania (albo jakieś inne) różnią się od dywagacji które przytoczyłeś (nota bene świetnie oddające ich charakter :p). Albo inaczej-porozmawiajmy o rozsądnych (czyli Twoich) wymaganiach.
Piszesz o magii pełnej klatki. Miewam ją ale jej nie mam. Opowiedz mi w jaki sposób jej przewaga jest przesadzona? Jedną już wymieniłeś. O głębi ostrości na tym samym obiektywie (tą da się ominąć w wielu przypadkach-przymkniesz przysłonę a jak skróci Ci się czas to bez problemu podniesiesz ISO. A crop to już okrojona wersja. Obrazowo mówiąc-gruby patyk można zastrugać ale cienkiego już nie pogrubasisz :p ). Ja znam tylko jedną zaletę cropa-mnożnik ogniskowej dla fotografów z tele. Więc co jeszcze? wielkość? takie d700 dużo większe nie jest. Zalet chyba nie muszę pisać. ISO, głębia, rozpietość tonalna, wyposażenie korpusów.
Można zrobić mały test wśród posiadaczy aps-c: podjeść do każdego i spytać: "Słuchaj mam tu d700 i chciałbym Ci go dać w zamian za Twój aparat". :D Wiem, że odpowiedzi odmowne też będą ale chyba większość przystałaby na te propozycję :p
cz4rnuch
03-03-2012, 15:43
nic się nie stało :) a sensu nie zmieniłeś :p
Cieszę się:)
w jaki sposób Twoje wymagania (albo jakieś inne) różnią się od dywagacji które przytoczyłeś (nota bene świetnie oddające ich charakter :p). Albo inaczej-porozmawiajmy o rozsądnych (czyli Twoich) wymaganiach.Niczym się nie różnią(nawet dopisałem, że się udzielałem w podobnych dyskusjach), albo inaczej to co dla mnie będzie dobre nie musi być dobre dla kogoś innego. Możliwe, że mnie nie zrozumiałeś, ale w takim tonie się wypowiadałem.
Piszesz o magii pełnej klatki. Miewam ją ale jej nie mam. Opowiedz mi w jaki sposób jej przewaga jest przesadzona? Nic takiego nie napisałem. Napisałem coś odwrotnego, że zdaję sobie sprawę ze ma swoje niezaprzeczalne zalety i wady, dodałem że nie będę się o tym rozpisywać bo to raczej nie ma sensu. Dla tych których zalety FX przeważają sprawą jest przesądzona.
O głębi ostrości na tym samym obiektywie (tą da się ominąć w wielu przypadkach- przymkniesz przysłonę a jak skróci Ci się czas to bez problemu podniesiesz ISO.
Kolejne nieporozumienie, skoro nie potrzebuję(hipotetycznie) małej głębi to po co dopłacać do FX. Dla przykładu używany D90 1500PLN, używany D700 6500PLN(ceny mocno orientacyjne). O cenach obiektywów lub np wymiany szklarni(nie każdy jest tak przezorny jak Ty) nie wspomnę.
Ja znam tylko jedną zaletę cropa-mnożnik ogniskowej dla fotografów z tele.
Niektórzy tylko po to trzymają DX choć mają FX. Na forum pojawiają się też pytania FX czy DX, naprawdę każdemu niezależnie od jego preferencji udzieliłbyś tej samej odpowiedzi?
Więc co jeszcze? wielkość? takie d700 dużo większe nie jest. Zalet chyba nie muszę pisać. ISO, głębia, rozpietość tonalna, wyposażenie korpusów.
Niektórzy jako zaletę podawali mniejszą wagę D5000 od D90 :) Dla nich nawet te kilka gramów się widocznie liczy. Co do wyposażenia, to niech mnie ktoś poprawi bo nie jestem posiadaczem FX, ale pod tym względem np D700 i D300s wiele chyba nie różni, poza filmowaniem.
Można zrobić mały test wśród posiadaczy aps-c: podjeść do każdego i spytać: "Słuchaj mam tu d700 i chciałbym Ci go dać w zamian za Twój aparat". :D Wiem, że odpowiedzi odmowne też będą ale chyba większość przystałaby na te propozycję :p Trochę odrealniony przykład(test), chyba że znasz kogoś kto rozdaje FXy. Kwestia ceny jest tu kluczowa, zdaję sobie z tego sprawę i traktuję ja jako taki sam parametr jak ISO czy wielkość matrycy. Powiem inaczej, nie trzeba robić takich testów, bo ludzie głosują portfelami a jak się rozkłada sprzedaż można sobie sprawdzić(odsyłam do wątku o D400).
P.S Reasumując, nie miałem na myśli tego, że twój punkt widzenia jest zły, tylko że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli ktoś potrafi z tego całego zgiełku coś wyciągnąć dla siebie, to po to jest ten temat. Słowem kluczem jest tytułowy leitmotiv, bo temat "Co wybrać..." co chwila powraca i rozpala użytkowników do czerwoności, a odpowiedzi jak nie było tak nie ma.
P.S II sformułowania "magia pełnej klatki" użyłem celowo, jako przykład próby ośmieszenia FXowców, którzy coś tam bredzą o magii(czyt. nieracjonalni są).
Jak coś to pojawiły sie D7000 w sklepach, W RTV EURO AGD samo body jest za 4599zl ciekawe czy przyszły juz do Nikona bo obiecywali cene razmem z 18-105 na poziomie 5100zł.
panoramix
04-03-2012, 22:14
P.S II sformułowania "magia pełnej klatki" użyłem celowo, jako przykład próby ośmieszenia FXowców, którzy coś tam bredzą o magii(czyt. nieracjonalni są).
Chyba trochę przesadziłeś w tym momencie. Nie uważasz ?
Plastyka obrazu jest zupełnie inna na FX i na DX. Użyj tego samego szkła i tych samych parametrów na obu rodzajach, najlepiej sam - może wówczas dostrzeżesz tę "subtelną" różnicę o którą chodzi "nieracjonalnym użytkownikom FXa".
cz4rnuch
04-03-2012, 23:02
Chyba trochę przesadziłeś w tym momencie. Nie uważasz ?
Plastyka obrazu jest zupełnie inna na FX i na DX. Użyj tego samego szkła i tych samych parametrów na obu rodzajach, najlepiej sam - może wówczas dostrzeżesz tę "subtelną" różnicę o którą chodzi "nieracjonalnym użytkownikom FXa".
Jeżeli nie zauważyłeś, to śpieszę z wyjaśnieniem że był to cytat(przykład opini pojawiających się na forum) a nie moje własne przemyślenia;) oraz że zdaję sobie sprawę z tej różnicy.
panoramix
04-03-2012, 23:45
Aaaa, przykład opinii zazdrośników i tych, którzy nie widzieli nigdy nic z większym obszarem obrazowania... Ok, rozumiem. Chyba za szybko przeczytałem poprzednie i coś pominąłem - stąd mój wpis.
Jackylhyde
05-03-2012, 21:24
heh :) może na coś przydadzą sie cz4rnuch nasze dywagacje :)
Witam wszystkich forumowiczów
Mam takie pytanie
Już dawno się zdecydowałem na D7000 jednak dopiero teraz pozwoliły mi na to finanse.
Przeglądając oferty na necie zauważyłem że bardzo mało jest ich na rynku a ceny wyższe niż na starcie.
Z czego to wynika. Przecież tendencja jest taka ze jak się sprzęt starzeje to cena spada?
Witam wszystkich forumowiczów
Mam takie pytanie
Już dawno się zdecydowałem na D7000 jednak dopiero teraz pozwoliły mi na to finanse.
Przeglądając oferty na necie zauważyłem że bardzo mało jest ich na rynku a ceny wyższe niż na starcie.
Z czego to wynika. Przecież tendencja jest taka ze jak się sprzęt starzeje to cena spada?
Wynika to z tego że brakuje na rynku sprzętu Nikona, dlatego ci co jeszcze mają podnoszą ceny.
Rok temu za nowego kita 18-55 płaciłem 249 zł, obecnie około 400 zł.
Tak tak
Zauważyłem właśnie ze brakuje. Ale czym to jest spowodowane?
Mają jakieś problemy z fabryką?
Ponadto przestają być konkurencyjni
Tak tak
Zauważyłem właśnie ze brakuje. Ale czym to jest spowodowane?
Mają jakieś problemy z fabryką?
Ponadto przestają być konkurencyjni
http://nikonrumors.com/2011/11/11/thailand-flood-update.aspx/ oto ich minione problemy z fabryka w Tajlandii ;) Powoli się ogarniają i sprzętu niedługo będzie przybywać. Z D7000 chodzą słuchy, że nie chcą już ich za dużo wrzucać na rynek bo szykują miejsce dla następcy.
Tak tak
Mają jakieś problemy z fabryką?
Co robiłeś przez ostatni rok? Nie słyszałeś o trzęsieniu ziemi w Japonii
i powodzi w Tajlandii?
No dobrze. A jak taki D90 współpracuje ze starszymi szkłami? Powiedzmy chcę kupić obiektyw z czasów aparatów analogowych. To d90 będzie z tym współpracować? - chodzi mi o automatykę oczywiście, bo wiadomo, że ręcznie ostrość można ustawić. A co z pomiarem światła?
Z tego co wiem wyższe modele d300s i d7000 bez problemu działają ze starszymi szkłami - a jak by na to nie patrzeć, starsze szkła są tańsze. Do tego prezentują często bardzo dobrą jakość.
P.S.
Witam wszystkich użytkowników forum :)
Gwynbleidd
09-03-2012, 18:25
No dobrze. A jak taki D90 współpracuje ze starszymi szkłami? Powiedzmy chcę kupić obiektyw z czasów aparatów analogowych. To d90 będzie z tym współpracować? - chodzi mi o automatykę oczywiście, bo wiadomo, że ręcznie ostrość można ustawić. A co z pomiarem światła?
Z tego co wiem wyższe modele d300s i d7000 bez problemu działają ze starszymi szkłami - a jak by na to nie patrzeć, starsze szkła są tańsze. Do tego prezentują często bardzo dobrą jakość.
P.S.
Witam wszystkich użytkowników forum :)
W D90 nie będziesz miał pomiaru światła ze starymi obiektywami.
Co robiłeś przez ostatni rok? Nie słyszałeś o trzęsieniu ziemi w Japonii
i powodzi w Tajlandii?
http://nikonrumors.com/2011/11/11/thailand-flood-update.aspx/ oto ich minione problemy z fabryka w Tajlandii ;) Powoli się ogarniają i sprzętu niedługo będzie przybywać. Z D7000 chodzą słuchy, że nie chcą już ich za dużo wrzucać na rynek bo szykują miejsce dla następcy.
Dzięki za sprowadzenie na ziemie :)
jakoś nie skojarzyłem faktów.
Czyli nie bardzo są widoki żeby cena d7000 spadła :/
Czyli nie bardzo są widoki żeby cena d7000 spadła :/
Mimo ciągłego bicia piany i udowadniania jaki to zły aparat,
ceny na D7000 lecą w górę jak oszalałe. Dochodzi do takich
nawet "kwiatków": http://allegro.pl/show_item.php?item=2196035915
mehmet efendi
10-03-2012, 16:23
To ja sprzedaję swojego razem ze szkłem kitowym w tej cenie...
Mimo ciągłego bicia piany i udowadniania jaki to zły aparat,
ceny na D7000 lecą w górę jak oszalałe. Dochodzi do takich
nawet "kwiatków": http://allegro.pl/show_item.php?item=2196035915
no, za tyle to dam D7k + 18-200VRII ;)
żygać mi się chce jak patrze na ceny nikonów, dobrze ze dopiero w lipcu jade na wyjazd to moze ceny spadną bo żal dosłownie.
arturmsi
13-03-2012, 11:11
RZygać mi się chce jak patrze na ceny nikonów, dobrze ze dopiero w lipcu jade na wyjazd to moze ceny spadną bo żal dosłownie.
:)
Spokojnie, ceny powoli zaczynają wracać do normalności (jeżeli tak w ogóle można powiedzieć) - po ostatnich problemach z fabrykami Nikon ruszył z kopyta i zaczyna na bieżąco zaopatrywać dystrybutorów
Dochodzi do takich
nawet "kwiatków": http://allegro.pl/show_item.php?item=2196035915
^To jeszcze nic.
http://allegro.pl/nikon-dslr-d7000-body-obiektyw-18-105mm-16gb-i2197322178.html
^To jeszcze nic.
http://allegro.pl/nikon-dslr-d7000-body-obiektyw-18-105mm-16gb-i2197322178.html
Czyli wychodzi ~6kpln za korpus? Trochę dużo jak na APS-C.
Za tyle to już można szukać D700, fakt że używanego i że filmów nie kręci, ale jednak...
Wychodzi również na to, że mojego D90 używanego kilka miesięcy sprzedałbym za tyle samo lub drożej niż kupiłem nówkę! :)
Inwestycja w D90 jest jak inwestycja w złoto - nie stracisz :D
To prawda, we wrzesniu za swojego d90+18-105vr zaplacilem 2970plna i to byla najnizsza cena jaka znalazlem wtedy a dzis ceny sa takie same jak ten aparat wchodzil na rynek...
Inwestycja w D90 jest jak inwestycja w złoto - nie stracisz :D
dobre...
:-)
blackside
15-03-2012, 17:18
wszystko zdrożało dxxx też ...
Wronaavd
15-03-2012, 20:09
Zdrożało, teraz tanieje... Tak czy siak kupiłem kiedyś D90 i mimo upływu czasu sprzedać go mogę za tę samą cenę :) Porównanie do złota - nadzwyczaj celne ;)
krzysiozboj
15-03-2012, 20:45
Nikon chyba co ok 2 lata zmienia model w tym segmencie, D90 powinien już dawno "zdechnąć" w sprzedaży jako nowy a on ciągle się trzyma i nadal jest bardzo popularną puszką. Na jesieni całkiem możliwe że będzie jakiś następca D7000, może ten sprawi że D90 odejdzie na emeryturę?
Wronaavd
15-03-2012, 21:53
Z D90 przesiadłem się na D700. Nie wiem, czy jest coś sensownego pomiędzy... I pewnie długo nie będzie :)
Z D90 przesiadłem się na D700. Nie wiem, czy jest coś sensownego pomiędzy... I pewnie długo nie będzie :)
Święte słowa
krzysiozboj
15-03-2012, 22:09
D700 to chyba "nieco" inna półka/segment a pesymistą takim bym nie był, możliwe że w tym roku wyjdzie i następca D7000 i D300s, oba mogą być świetnym wyborem i będą "pomiędzy" :))
To co prawda nie ten temat ale podobnie jak D90 trzyma się D300(s), widać wielu użytkowników ceni sobie coś innego niż pogoń za nieco lepszą matrycą.
Korzystałem przez 4 lata z D60. W końcu przyszedł czas na D300. I tu widać duży skok pomiędzy tymi korpusami. Mam wrażenie, że D7000 to taka zabawka dla bogatych dzieciaków... W D300 podobał mi się brak trybów automatycznych oraz wielkość samego aparatu. Jestem bardzo zadowolony z zakupu.
krzysiek.81
16-03-2012, 01:42
Mam wrażenie, że D7000 to taka zabawka dla bogatych dzieciaków... .
.....co najmniej 68 użytkowników tego forum to bogate dzieciaki ;)
Pierwszy raz widzę że głównym powodem kupienia d300 jest jedynie to że NIE posiada jakiejś funkcji (brak trybów auto) ;D do zakupu raczej skłaniają cechy towaru które występują a nie ich brakuje... Wielkość... (tu akurat to że leży dobrze w dłoni-ok. punkt dla niego) ale mam wrażenie że jest tam wiele innych cech ważniejszych od tego czego nie ma na pokrętle trybów (AF? szybkostrzelność? itp) Mogę się mylić bo miałem ten aparat jedynie przez moment w rękach. Uogólniając mam wrażenie ze (pomijajac klientow "pro";) amatorzy kupują d300 żeby poczuć się "pro" :) (najlepiej chyba z gripem +30 do lansu;) (oczywiście tutaj żartuję i odrobinę prowokuję;)
Hmm.. dzieckiem nie jestem.. d7000 kupiłem za własne pieniądze (upgrade z d80) Nie dyskryminuje użytkowników innych systemów czy chociażby kompaktów. Mam świadomość że niejeden fotograf z lepszym warsztatem zrobiłbym lepsze zdjęcie ode mnie przy użyciu skromniejszych środków. A jeśli chodzi o d300 i d7000 > to samo szkło. takie same warunki oświetleniowe, taki sam kadr... i czy ktoś będzie w stanie wskazać znaczną przewagę obrazka z matrycy d300 ? (wątpię) a przecież to właśnie o zdjęcia chodzi w fotografii od samego początku.
Zeb McKane
16-03-2012, 10:35
Korzystałem przez 4 lata z D60. W końcu przyszedł czas na D300. I tu widać duży skok pomiędzy tymi korpusami. Mam wrażenie, że D7000 to taka zabawka dla bogatych dzieciaków... W D300 podobał mi się brak trybów automatycznych oraz wielkość samego aparatu. Jestem bardzo zadowolony z zakupu.
hehe. Mamo daj mi lizaka...ale takiego drogiego!!!!
Na serio to nie wiem w czym może przeszkadzać istnienie trybów tematycznych (pewnie o takie Ci chodziło)? Jeżeli chodzi o tryby "automatyczne" to rzeczywiście pewnie jestem dzieciakiem-amatorem bo ciągle strzelam na "A"+ AF-S a nie na full wypas Manual camera obscura... W zakresie "wielkości" to w takim samym stopniu imponuje mi D7K ze swymi malutkimi gabarytami!!!
Moim zdaniem gdyby nie nieszczęsny AF to nikt nie powiedziałby złego słowa o D7K, semi-profi mieliby go za backup a Nikon poszybowałby na szczyty sprzedaży powyżej wszystkich S,C,P,O itp. Gdyby...
cz4rnuch
16-03-2012, 12:39
Na serio to nie wiem w czym może przeszkadzać istnienie trybów tematycznych (pewnie o takie Ci chodziło)? Jak to w czym, w byciu postrzeganym jako pro spec ;)
W kwestii wyjaśnienia... D7000 nie brałem pod uwagę, ponieważ kupowałem używkę, a to body to ciągle nowość co się odbija na cenie. Dlaczego go postrzegam jako aparat dla bogatych dzieciaków? Cóż, nawet ostatnio sprzedałem jakiemuś pseudo fotografowi w obcisłych dżinsach nikkora 18-55 do tej właśnie puchy. Poza tym sporo "dzieciaków" widziałem z tym body w Irlandii. Ot co... Bez wycieczek osobistych do userów tego forum.
Szukałem porównań D90 i D300. Wyszło na to, że D300 ma szybszy Af, większe użyteczne ISO i lepiej się spisuje w kiepskich warunkach oświetleniowych. Dodatkowo jego wielkość mi pasuje, bo mam duże dłonie. Różnica w cenie też nie była jakaś ogromna.
Tak, dla mnie atutem był brak trybów tematycznych, bo nie chciałem instynktownie iść na łatwiznę podczas focenia tylko się uczyć eksperymentując metodą prób i błędów.
P.S. Tak na przyszłość co poniektórzy mogliby nieco konstruktywniej budować swoją krytykę...
Zeb McKane
17-03-2012, 09:00
hej bryk77 "zainspirowałeś" mnie i i aż musiałem sprawdzić czy D7K ma programy tematyczne - ma! niektóre są nawet ciekawe np. program "LO" albo "Hi" (czy byłoby amatorskie powiedzieć komuś to "zrobię cię na "low key"?) , "żywność", albo "dziecko" (dziwne że rozróżnili "dziecko" i np. "sport" bo chyba wystarczyłby Sport!!! Tak dla takiego amatora jak ja rozgryzienie czym różnią się ustawienia tych wszystkich parametrów w "Scenach" mojego nikona to byłaby niezła lekcja fotografii.
Korzystałem przez 4 lata z D60. W końcu przyszedł czas na D300. I tu widać duży skok pomiędzy tymi korpusami. Mam wrażenie, że D7000 to taka zabawka dla bogatych dzieciaków... W D300 podobał mi się brak trybów automatycznych oraz wielkość samego aparatu. Jestem bardzo zadowolony z zakupu.
A ok to D60 i D300 to pro puszki a D7000 to zabawka tak?
Chyba tak wg niektórych ;) W takim razie nie wiem co to kompakty, które też mają już spore możliwości :D
krzysiozboj
17-03-2012, 13:10
A naskoczyliście ostro na bryka, głupio zaszufladkował ale ... była w tym i odrobina racji. D7k jak na nasze warunki trochę kosztuje a loteryjność przy AF sprawia że zarabiający na fotografii będą podchodzili jak do jeża. Pozostają więc amatorzy z ciut solidniejszym portfelem którzy mogą sobie pozwolić za całkiem fajne rozwiązania z D7000 a nie mają noża na gardle w postaci braku możliwości powtórzenia ujęć z których zdjęcia muszą być.
W takiej kategorii zmieściłbym się i ja, ok 40 letni dzieciak który na nowo odkrywa stare nałogi z analogów i dla którego cena nie jest zaporowa, tak, ok 40letni dzieciak z zabawką, tyle że ja nieco wystraszyłem się tematu Fatmana i "wymiękłem" ;)
cz4rnuch
17-03-2012, 14:41
A naskoczyliście ostro na bryka, głupio zaszufladkował ale ... była w tym i odrobina racji. D7k jak na nasze warunki trochę kosztuje a loteryjność przy AF sprawia że zarabiający na fotografii będą podchodzili jak do jeża... Sęk w tym że nikt nie twierdzi, że d7000 to aparat dla zawodowca bo ma swoje wady ale jest spora część amatorów zapaleńców dla których ten sprzęt będzie świetnym wyborem (filmowanie, bdb matryca) w niczym nie ograniczającym. Nie w tym rzecz, co lepsze i tak się nie dojdzie. Zabawne jest to, gdy obśmiewa się sprzęt używając przy tym niedorzecznych argumentów typu: niezbyt pro wyglądająca tarcza nastaw albo że go kupił jakiś emo w przyciasnych portkach i do tego się zbłaźnił podpinając kita. Zabawne i drażniące jednocześnie bo co chwila się tu "słyszy" teksty typu sprzęcik od wujcia na komunię. Mnie to zaczyna męczyć wiec spuściłem sobie nieco powietrza tym nic nie wnoszącym postem.
Michaelius
17-03-2012, 19:33
Problem wszystkich klotni na tym forum polega na tym, ze niektorzy nie potrafia/ nie chca zrozumiec, ze niektorzy sa w stanie wydac kilka k PLN na sprzet ktorego beda uzywac calkowicie amatorsko :)
Problem wszystkich klotni na tym forum polega na tym, ze niektorzy nie potrafia/ nie chca zrozumiec, ze niektorzy sa w stanie wydac kilka k PLN na sprzet ktorego beda uzywac calkowicie amatorsko :)
Dokladnie tak! Bo jesli w tym momencie ktos ma $$$ na D7000 i nie planuje zarabiac na fotografii to nie ma lepszego aparatu dla amatora (przynajmniej ze stajni Nikona).
D90 to najlepsze wyjscie jesli fundusz nie pozwala na D7000.
krzysiozboj
19-03-2012, 10:07
Dokladnie tak! Bo jesli w tym momencie ktos ma $$$ na D7000 i nie planuje zarabiac na fotografii to nie ma lepszego aparatu dla amatora (przynajmniej ze stajni Nikona).
D90 to najlepsze wyjscie jesli fundusz nie pozwala na D7000.
Twoja odpowiedź wyszła o tyle zabawnie że co prawda zgodziłeś się z przedmówcą ale chyba "nieświadomie" dopisałeś coś o D90 komuś kto ma alergię na "sektę D90tkarzy" :D Podejrzewam że gdyby nie wcześniejsza sugestia (kłótnie to oni) to już dostałbyś ciętą ripostę za ostatnie zdanie (ot wytłumaczono by że buzery które ma D90 a nie ma D5100 amatorowi są zbędne, natomiast matryca rekompensuje wszystko z nawiązką) :D
Twoja odpowiedź wyszła o tyle zabawnie że co prawda zgodziłeś się z przedmówcą ale chyba "nieświadomie" dopisałeś coś o D90 komuś kto ma alergię na "sektę D90tkarzy" :D Podejrzewam że gdyby nie wcześniejsza sugestia (kłótnie to oni) to już dostałbyś ciętą ripostę za ostatnie zdanie (ot wytłumaczono by że buzery które ma D90 a nie ma D5100 amatorowi są zbędne, natomiast matryca rekompensuje wszystko z nawiązką) :D
Ja po prostu nie rozumiem po co ludzie przeskakuja puszki co generacje. Jaki ma sens wymieniac puche co rok? Ja mialem D80 5-6 lat, dzialal wszystko bylo ok i wymienililem tylko i wylacznie ze wzgledu na matryce, mogle wymienic wczesniej na D90 ale roznica byla za mala. Przez moment zastanawialem sie w sklepie czy jednak nie wziasc D300, ale doszedlem do wniosku ze D7000 daje najlepsze mozliwosci za w miare przyzwoite pieniadze. Jesli ktos akurat nie ma funduszu na D7000 (tym bardziej ze ostatnio wydaje mi sie ze ceny D7000 polecialy w kosmos), to D90 a nawet uzywany D90 to jedyny logiczny wybor.
Ja mam pytanie może w trochę innym kierunku, może ktoś ma też taki dylemat, a mianowicie...
W tej chwili posiadam już "zasłużonego" Nikon’a D50 z dwoma obiektywami kitowymi 18-55 i 55-200 (do sprzedania) + przyszłościowo (zostaje) kupiony w połowie ubiegłego roku obiektyw Nikon 35mm 1.8. Aparat ma już swoje lata (na marginesie sprzęt przez 7 lat i sprawował się bez zarzutu, około 3k zdjęć), zdobyłem pierwsze, bardzo cenne doświadczenia. Fotografuje amatorsko. Teraz, po tych pierwszych przygodach, jak oglądam inne body to zdecydowanie doceniam np. ergonomię nowych "guzików" tzn. wyciągnięcie z menu funkcji pod przyciski na obudowie (pomiar światła, ekspozycja, itp.). Niestety w D50 wszystko jest "zakopane" w menu. Oczywiście pomijam rzeczy oczywiste jak np. upgrade technologiczny matrycy itp. itd.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wymianą body na coś nowszego. I tu oczywiście dylemat: byłem zdecydowany na D90+kit 18-105 ale "chodzą słuchy" że aparat jest już nie produkowany (mniejszy problem) ale (większy problem) że w okolicach wakacji/jesieni ma być już następca D90. Aparat jest modelem z przed 4 lat, dodatkowo historie związane z ceną (nowy zestaw D90-18-105 można było kupić za niecałe 3k zł a obecnie to min. 3.5k zł).
W kontekście powyższego na chwilę obecną poradźcie czy Waszym zdaniem warto czekać na następcę D90, czy kupić dzisiaj D90 a może D7000?
krzysiozboj
24-03-2012, 09:46
Następca chyba już jest od ok 2 lat - D7000, można też rozważyć używkę D90, nowe D90 mogą nie chcieć zejść do dawnego poziomu.
WielkieC
24-03-2012, 21:56
zauwazylem na tutaj (http://www.umnietaniej.com/?2972,a) ze cena nowki D7000 spadla do 3700 zl, czyzby odwilz cenowa? bo ostatnio uzywki byly sprzedawane znacznie drozej , oby to byl juz nowy trend bo wg mnie prawdziwa wartosc nowej D7000 nie przekracza 3500 zl na teraz :P
Zeb McKane
25-03-2012, 14:16
Ja mam pytanie może w trochę innym kierunku, może ktoś ma też taki dylemat, a mianowicie...
W tej chwili posiadam już "zasłużonego" Nikon’a D50 z dwoma obiektywami kitowymi 18-55 i 55-200 (do sprzedania) + przyszłościowo (zostaje) kupiony w połowie ubiegłego roku obiektyw Nikon 35mm 1.8. Aparat ma już swoje lata (na marginesie sprzęt przez 7 lat i sprawował się bez zarzutu, około 3k zdjęć), zdobyłem pierwsze, bardzo cenne doświadczenia. Fotografuje amatorsko. Teraz, po tych pierwszych przygodach, jak oglądam inne body to zdecydowanie doceniam np. ergonomię nowych "guzików" tzn. wyciągnięcie z menu funkcji pod przyciski na obudowie (pomiar światła, ekspozycja, itp.). Niestety w D50 wszystko jest "zakopane" w menu. Oczywiście pomijam rzeczy oczywiste jak np. upgrade technologiczny matrycy itp. itd.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wymianą body na coś nowszego. I tu oczywiście dylemat: byłem zdecydowany na D90+kit 18-105 ale "chodzą słuchy" że aparat jest już nie produkowany (mniejszy problem) ale (większy problem) że w okolicach wakacji/jesieni ma być już następca D90. Aparat jest modelem z przed 4 lat, dodatkowo historie związane z ceną (nowy zestaw D90-18-105 można było kupić za niecałe 3k zł a obecnie to min. 3.5k zł).
W kontekście powyższego na chwilę obecną poradźcie czy Waszym zdaniem warto czekać na następcę D90, czy kupić dzisiaj D90 a może D7000?
Z Twojego postu wywnioskowałem głównie, że masz aparat-obiektywy na zbyciu, z małym przebiegiem, nie zepsuty, nie naprawiany...ale pozdrawiam!!!
cz4rnuch
25-03-2012, 14:49
Z Twojego postu wywnioskowałem głównie, że masz aparat-obiektywy na zbyciu, z małym przebiegiem, nie zepsuty, nie naprawiany...ale pozdrawiam!!!
Fajnie, że coś wywnioskowałeś, ale żeby od razu się tym chwalić(bo pożytek z Twego postu niewielki). Poza tym kolega wyraźnie napisał jaki ma dylemat(sam przytoczyłeś jego pytanie :)).
Ja mam pytanie może w trochę innym kierunku, może ktoś ma też taki dylemat, a mianowicie...
W kontekście powyższego na chwilę obecną poradźcie czy Waszym zdaniem warto czekać na następcę D90, czy kupić dzisiaj D90 a może D7000?Właściwie dylematy podobne do Twoich ma tu wielu. Jak zauważyłeś ceny w tej chwili są wysokie. Poza tym pisze się, że jeszcze w tym roku zobaczymy 3 nowe body, prawdopodobnie amatorskie lub semi-pro więc moim zdaniem warto poczekać. Ja w każdym razie czekam (co prawda na D400 ale równie dobrze może się pojawić D7100).
Zeb McKane
25-03-2012, 15:52
[QUOTE=cz4rnuch;2769351]Fajnie, że coś wywnioskowałeś, ale żeby od razu się tym chwalić(bo pożytek z Twego postu niewielki). Poza tym kolega wyraźnie napisał jaki ma dylemat(sam przytoczyłeś jego pytanie :)).
Nie rozumiem po co się tak spinać? Przeczytaj proszę jeszcze raz, ze zrozumieniem, post Kolegi...
cz4rnuch
25-03-2012, 16:31
Nie rozumiem po co się tak spinać? Przeczytaj proszę jeszcze raz, ze zrozumieniem, post Kolegi...Choćbym przeczytał i 10 razy nie zmieni to faktu, że pytanie(a raczej prośba o opinię) jest postawione jasno i do tego się odnoszę. Jeśli ty nie zrozumiałeś(bo tak piszesz) to może sam powinieneś przeczytać jeszcze raz. No chyba że chodzi Ci o wstęp o początkach "przygody z fotografią" i kilka niefortunnych sformułowań w nim zawartych to oczywiście przyznaję Ci rację - po to w końcu wynaleziono internet, żeby z innych łacha drzeć. Pozdrawiam bez napinki.
krzysiozboj
25-03-2012, 18:45
Z Twojego postu wywnioskowałem głównie, że masz aparat-obiektywy na zbyciu, z małym przebiegiem, nie zepsuty, nie naprawiany...ale pozdrawiam!!!
Po co to robisz? Nudzi Ci się?
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wymianą body na coś nowszego. I tu oczywiście dylemat: byłem zdecydowany na D90+kit 18-105 ale "chodzą słuchy" że aparat jest już nie produkowany (mniejszy problem) ale (większy problem) że w okolicach wakacji/jesieni ma być już następca D90. Aparat jest modelem z przed 4 lat, dodatkowo historie związane z ceną (nowy zestaw D90-18-105 można było kupić za niecałe 3k zł a obecnie to min. 3.5k zł).
W kontekście powyższego na chwilę obecną poradźcie czy Waszym zdaniem warto czekać na następcę D90, czy kupić dzisiaj D90 a może D7000?
To w kwestii dylematów a to niżej w kwestii oczekiwań
...zdobyłem pierwsze, bardzo cenne doświadczenia. Fotografuje amatorsko. Teraz, po tych pierwszych przygodach, jak oglądam inne body to zdecydowanie doceniam np. ergonomię nowych "guzików" tzn. wyciągnięcie z menu funkcji pod przyciski na obudowie (pomiar światła, ekspozycja, itp.). Niestety w D50 wszystko jest "zakopane" w menu. Oczywiście pomijam rzeczy oczywiste jak np. upgrade technologiczny matrycy itp. itd.
@cz4rnuch
Poza tym pisze się, że jeszcze w tym roku zobaczymy 3 nowe body, prawdopodobnie amatorskie lub semi-pro więc moim zdaniem warto poczekać. Ja w każdym razie czekam (co prawda na D400 ale równie dobrze może się pojawić D7100).
Też myślę że to prawdopodobne, D300s wola już dawno o następcę a segment niżej chyba co ok 2 lata Nikon wymieniał puszki, D7000 może być więc także zastąpiony czymś nowym. W nowe D90 za obecne pieniądze bym się nie pakował chyba, mając coś to albo bym czekał albo szukał używki D90 w sensownych pieniądzach.
edit
a jak ognia unikałbym używki D7000 ;)
zauwazylem na tutaj (http://www.umnietaniej.com/?2972,a) ze cena nowki D7000 spadla do 3700 zl, czyzby odwilz cenowa? bo ostatnio uzywki byly sprzedawane znacznie drozej , oby to byl juz nowy trend bo wg mnie prawdziwa wartosc nowej D7000 nie przekracza 3500 zl na teraz :P
Ale ta cena to niewiadomo z jakiego okresu, obecnie niedostępny (chwilowo brak). Takie ceny i info o braku towaru juz w wielu miejscach widziałem.
mehmet efendi
25-03-2012, 19:41
Mój ostrzy w punkt bez pudła...
panoramix
27-03-2012, 11:36
a jak ognia unikałbym używki D7000 ;)
Eeee, przesada. Unikałbym brania w ciemno, ale to dotyczy wszystkiego co używane. Natomiast sprawdzone, przetestowane - jak najbardziej.
Ponadto, taka opinia jest nieuprawniona - masz d90, prawda ? I nie miałeś do czynienia z d7k, a opinie o nim czerpiesz z drugiej ręki ...?
Żeby była jasność - nie czynię Ci zarzutu, po prostu uważam takie stawianie sprawy za postępowanie nie fair. Babka ciotki, ze strony drugiego męża stryjenki...
krzysiozboj
27-03-2012, 17:47
Eeee, przesada. Unikałbym brania w ciemno, ale to dotyczy wszystkiego co używane. Natomiast sprawdzone, przetestowane - jak najbardziej.
Ponadto, taka opinia jest nieuprawniona - masz d90, prawda ? I nie miałeś do czynienia z d7k, a opinie o nim czerpiesz z drugiej ręki ...?
Żeby była jasność - nie czynię Ci zarzutu, po prostu uważam takie stawianie sprawy za postępowanie nie fair. Babka ciotki, ze strony drugiego męża stryjenki...
D7000 to specyficzna puszka, chyba z żadną wcześniej nikon (a w zasadzie ci co kupują tą zabawkę) nie miał takich przygód. Jeśli jest wyrób który losowo dośc często trafia się z trudno usuwalną usterką to normalnym jest założenie że pechowiec nie walczy do upadłego a sprzedaje. Jest to też o tyle nowa puszka iż ciężko robić założenie by ktoś miał zmieniać D7k na coś lepszego/nowszego. Kupna używki D7k moim zdaniem kompletnie nie ma co porównywać do D90 czy D300(s), to zupełnie inne prawdopodobieństwo trafienia puszki z którą mogą być ostre kłopoty.
Pytasz mnie czy miałem do czynienia z D7k - nie, nie miałem, rozważałem zakup tegoż ale Ty pokaż mi inną puszką nikona z którą użytkownicy mieli takie jazdy. Powiadasz babka, ciotki, stryjenki etc ... a ja Tobie odpiszę byś napisał to samo Fatmanowi, że pierdoły tu na forum opowiada, że to co przeszedł z tą puszką jest niemożliwe i musi to być bajka wyssana z palucha.
edit
Gdy popatrzeć na statystykę puszek D7k które przewinęły się przez to forum i były sprzedane to jest mi przykro - zauważyłem kilka wadliwych i 1szt działającą poprawnie (piszę o tych gdzie zauważyłem iż ktoś chwalił się sprzedażą D7k), zaryzykujesz podobne twierdzenie w stosunku do dowolnie inne puszki?
Moim zdaniem gdyby nie nieszczęsny AF to nikt nie powiedziałby złego słowa o D7K, semi-profi mieliby go za backup a Nikon poszybowałby na szczyty sprzedaży powyżej wszystkich S,C,P,O itp. Gdyby...
Też tak uważam. D7k to najlepsza puszka tego typu i gdyby idealny AF byłaby po prostu boska :)
Też tak uważam. D7k to najlepsza puszka tego typu i gdyby idealny AF byłaby po prostu boska :)
to prawda, ale wielokrotnie AF to loteria i to stawia tą puszkę w grupie "podejrzanych"
moja była 3 razy w serwisie, fakt naprawili i działa, ale nieufność została. Poza tym, że często nachodzą mnie pytania w stylu: czy tym razem znów będzie OK,
to body jak najbardziej godne uwagi ;)
panoramix
28-03-2012, 09:03
@krzysiozboj - ja się po prostu nie zgadzam, by z perspektywy kilku (-nastu a nawet niechby kilkudziesięciu), przypadków, oceniać całość populacji liczonej w co najmniej dziesiątki tysięcy.
Szanuję Rafała i to co zrobił w sprawie d7k. Znam Jego dorobek i nie podważam wyników testów wykonanych przez NIEGO. Ale w kwestii problemów z tym aparatem, doszło do jakiejś zbiorowej histerii.
Uważam, że często nadużywa się diagnozy - wadliwy AF. Tym bardziej, że w wielu przypadkach, tą diagnozę stawiają zupełnie początkujący w fotografii i nawet nie próbują brać pod uwagę tzw. błędu czynnika ludzkiego, czyli samego siebie.
Uważają, że skoro wydali tyle pieniędzy na aparat, to niemożliwym jest, by ich niewiedza, sprawiała że aparat robi "złe" zdjęcia. Zadałbym pytanie, czy sam zakup samolotu (uznajmy, że nas stać), uczyni z kupującego doskonałego pilota ?
A ponieważ jest odpowiednia osoba, która posiada wiedzę popartą praktyką, która swym autorytetem potwierdza, iż nie spotkała jeszcze sprawnego w 100% egzemplarza d7k, to uznają, że również ich egzemplarz jest wadliwy. Psychoza.
krzysiozboj
28-03-2012, 10:05
@panoramix
Ja się zgodzę z tym co napisałeś odnośnie histerii na tle tej puszki, zresztą to też potwierdza akcja którą niedawno przeprowadzono - tysiące postów o złej puszce a jak przychodzi co do czego to ciężko kilka osób znaleźć które są w stanie potwierdzić wadliwość puszki.
Niemniej psychoza psychozą a fakt braku powtarzalności D7k pozostaje faktem, jedna na ileś sztuk widać daje popalić użytkownikom i co najgorsze serwis nie zawsze pomaga, wtedy pomoże sprzedaż - i właśnie do tego się odnoszę, D7k jest na tyle fajną i nową puszką że gdy się trafi nieproblematyczna to raczej nie sprzedajemy szybko, na problematyczną czasem jest to jedyna droga by mieć zdrowe nerwy. Z żadną inną puszką tego nie ma. I podkreślę to, nie mówię o zakupie nowego gdzie pewnie odsetek wadliwych jest na tyle mały że mamy niewielkie szanse trafić wadliwy ale o zakupie używki gdzie te wadliwe mogą być podrzucane następnej ofierze.
Tak samo znany i często opisywany jest problem współpracy D90 z 35/1.8G, też się nie ma co buntować że "nie ma problemu", tyle że istnieją dwa banalne rozwiązania, wybieramy z kilku szt lub bezpłatnie kalibrujemy. Gdyby nikon równie skutecznie rozwiązywał problem z d7k to problemu by nie było wcale.
@krzysiozboj - ja się po prostu nie zgadzam, by z perspektywy kilku (-nastu a nawet niechby kilkudziesięciu), przypadków, oceniać całość populacji liczonej w co najmniej dziesiątki tysięcy.
Szanuję Rafała i to co zrobił w sprawie d7k. Znam Jego dorobek i nie podważam wyników testów wykonanych przez NIEGO. Ale w kwestii problemów z tym aparatem, doszło do jakiejś zbiorowej histerii.
Uważam, że często nadużywa się diagnozy - wadliwy AF. Tym bardziej, że w wielu przypadkach, tą diagnozę stawiają zupełnie początkujący w fotografii i nawet nie próbują brać pod uwagę tzw. błędu czynnika ludzkiego, czyli samego siebie.
Uważają, że skoro wydali tyle pieniędzy na aparat, to niemożliwym jest, by ich niewiedza, sprawiała że aparat robi "złe" zdjęcia. Zadałbym pytanie, czy sam zakup samolotu (uznajmy, że nas stać), uczyni z kupującego doskonałego pilota ?
A ponieważ jest odpowiednia osoba, która posiada wiedzę popartą praktyką, która swym autorytetem potwierdza, iż nie spotkała jeszcze sprawnego w 100% egzemplarza d7k, to uznają, że również ich egzemplarz jest wadliwy. Psychoza.
Wyjątkowo trafna diagnoza! Gratuluję!
Uważam, że często nadużywa się diagnozy - wadliwy AF. Tym bardziej, że w wielu przypadkach, tą diagnozę stawiają zupełnie początkujący w fotografii i nawet nie próbują brać pod uwagę tzw. błędu czynnika ludzkiego, czyli samego siebie.
Zupelnie poczatkujacy to chyba nieczesto zwracaja uwage na drobne nieostrosci spowodowane bf/ff/fs, im bardziej doswiadczony uzytkownik tym bardziej skrupulatny w tym wzgledzie (tablice, bateryjki, etc.). AF powinien byc jednak mozliwie precyzyjny i powtarzalny, jego niedomagania przewaznie calkowicie dyskwalifikuja fotografie pod wzgledem technicznym.
panoramix
29-03-2012, 08:40
Zupelnie poczatkujacy to chyba nieczesto zwracaja uwage na drobne nieostrosci spowodowane bf/ff/fs.
Owszem, ale zupełnie początkujący, zwraca uwagę na nieostrości w ogóle. Trafia więc na forum z pytaniem i w odpowiedzi dostaje TTM - Ten Typ Tak Ma. Zwalony AF i plucie olejem to wizytówka tej puszki.
W następstwie tego wykonuje testy - nie bardzo znając podstawy procedury i dochodzi do wniosku, że to nie jest problem jego umiejętności, że on ze swojej strony zrobił już wszystko: wydał dużo pieniędzy, postawił aparat na statywie, ba po kilkunastu próbach testów, wyłączył nawet VR w obiektywie wreszcie...
Nie, to niemożliwe by była to jego wina. To wina jego aparatu, bo tu na forum wszyscy tak mówią. Skąd wiedzą ? Słyszeli, czytali, ciotka sąsiada miała i narzekała...
Trzeba szybko z tym dziadowskim sprzętem uciekać, no bo kto chce być jeleniem za swoje własne, całkiem spore pieniądze...?
Aaaa. I ostrzec trzeba wszystkich wokół, że to badziew - sam sprawdziłem i lepiej niech kupują pentaksy.
Narodziny legendy.
Owszem, ale zupełnie początkujący, zwraca uwagę na nieostrości w ogóle. Trafia więc na forum z pytaniem i w odpowiedzi dostaje TTM - Ten Typ Tak Ma. Zwalony AF i plucie olejem to wizytówka tej puszki.
W następstwie tego wykonuje testy - nie bardzo znając podstawy procedury i dochodzi do wniosku, że to nie jest problem jego umiejętności, że on ze swojej strony zrobił już wszystko: wydał dużo pieniędzy, postawił aparat na statywie, ba po kilkunastu próbach testów, wyłączył nawet VR w obiektywie wreszcie...
Nie, to niemożliwe by była to jego wina. To wina jego aparatu, bo tu na forum wszyscy tak mówią. Skąd wiedzą ? Słyszeli, czytali, ciotka sąsiada miała i narzekała...
Trzeba szybko z tym dziadowskim sprzętem uciekać, no bo kto chce być jeleniem za swoje własne, całkiem spore pieniądze...?
Aaaa. I ostrzec trzeba wszystkich wokół, że to badziew - sam sprawdziłem i lepiej niech kupują pentaksy.
Narodziny legendy.
Z tematu obok:
A co myślicie o Sony A77 czy warto kupić,trochę się nim pobawiłem i zdjęcia z jasnym szkłem wychodzą ostre.I tak się zastanawiam czy sprzedać puszki i szkła i wejść w inny system bo z tą ostrością w nikonach to kiepska sprawa,zrobiłem D7K z 8000 zdjęć w tym 7000 testowych:cry:
Zamiast zająć się robieniem zdjęć niektórzy robią testy, testy, testy, testy, testy, testy,testy, testy,testy, testy ....
Ciekawe ile koledze - autorowi tego postu wśród tych 7000 zdjęć testowych wyszło nieostrych? Naprawdę jestem ciekawy, czy było to 3500 czy z 300-400 zdjęć (spowodowanych blędem AF).
Z mojego doświadczenia z D7000 i np 35/1.8 wynika że większość nieostrych zdjęć spowodowane jest poruszeniem lub ucieczce fotografowanego obiektu (dziecko) z głębi ostrości. Zdarzają się inne niewytłumaczalne nieostre zdjęcia (pewnie źle działający AF) ale to kilka % - więc do przyjęcia (jak dla mnie). Zresztą ja nie potrafię stwierdzić, czy te błędy spowodowane są złą pracą puszki czy obiektywu. Kilka % to nie tragedia i do przyjęcia. W różnych testach na optycznych czytam, że testowany obiektyw w warunkach studyjnych mylił się w 3-6% przypadków (D3x, D200) więc uznaję taki poziom na normę.
"z ostrością w Nikonach kiepska sprawa" - a to dobre ;) Ja nie narzekam, że akurat miałeś D7000 to chyba za bardzo uogólniasz ;)
krzysiozboj
29-03-2012, 09:25
Śpię spokojnie i nie zastanawiam się kiedy zaczną się szopki z AF i chlapaniem oleju na matrycę.
Pstryknąłem ponad tysiąc zdjęć testowych. Na jednych było ok, na innych mydło.
Stwierdziłem, że muszę się go pozbyć zanim zwariuję.
Podjąłem już decyzję o kupnie K-5, ale trafił się D300s w fajnej cenie.
Powiem krótko - miodzio.
Z tego samego tematu obok, ktoś nie potrafi zdjęć robić D7k a potrafi D300S który tam zachwala? Jeśli jednak piwko potrafi robić zdjęcia a z tym d7k było coś nie tego to gdzie on trafił?
A co to są testy, testy, testy to też wiem, jak miałem 35/1.8 który z nieco większej odległości dawał mi ok 80-90% zdjęć ze sporym BF to też mnie chciała krew zalać i szukałem ciągle co nie tak robię, też setki pstryków testowych bo normalne było wstyd robić by później nic nie pokazać. Zmieniłem 35tkę na taka która ostrzy dobrze i ... na pełnym otworze mam ok 80-90% trafionych, pozostałe 10-20% zwalam na siebie i losowy błąd sprzętu.
Psychoza to jedno, problem który fizycznie jest a który staracie się bagatelizować to drugie. Gdyby to nie trafiło na Fatmana a na kogoś mniej znanego tu na forum to dawno zrobilibyście z niego idiotę, zresztą takie próby były i w stosunku do Fatmana.
panoramix
29-03-2012, 09:41
100 zdjęć testowych, takich o niczym - z bateryjkami lub focalem w kadrze, to dość, by wysnuć wnioski. Taki test można powtórzyć co jakiś czas, ale nie paranoicznie, codziennie dziesiątki zdjęć.
Jeśli ktoś robi tyle testówek ile wynika z postu powyżej, to ja nie mam wątpliwości, że ta osoba ma wątpliwości - co do swojej wiedzy, umiejętności, potrzeb, poprawności wykonania testów...
Takie osoby niepotrzebnie zatruwają same sobie życie z tego byle powodu. Zauważcie jak mało zdjęć testowych jest publikowanych. Powód ? Obawa wyśmiania braku umiejętności. Lepiej więc zawczasu ulec diagnozie zbłądzonego AF.
To odpowiedź do postu kolegi @88y.
Witam,
Przegladam to forum od kilku lat :) , w koncu odwazylam sie napisac. Juz od dawna stoje przed dylematem jaki aparat wybrac ? Najpierw bylam zdecydowana na d90 ,jednak tak dlugo czekalam z jego kupnem, ze pojawil sie d7000 :) Im wiecej czytam o d7000 mam coraz wiecej watpliwosci zeby go kupic.
Zauwazylam ze modele aparatu zmieniaja sie tak co 2 lata :) d90 pojawil sie w pazdzierniku 2008,d7000 w listopadzie 2010.To z tego wynika ze moze w tym roku pojawi sie nastepca d7000 :) ?
Potrzebuje aparatu do robienia zdjec moim dzieciom. Co mi polecacie i jakie szklo? Latem sporo podrozujemy i myslalam o obiektywie Nikon AF-S DX Nikkor 18-200mm f/3.5-5.6 IF-ED VR , polecono mi rowniez Tamron 18-270mm F/3.5-6.3 Di II VC PZD Jesli mielibyscie wybrac ,ktorys z tych obiektow to nikkor czy tamron ? Tak wiem o tym nikkora jest juz sporo na forum :).
krzysiozboj
31-03-2012, 09:52
Witam,
Przegladam to forum od kilku lat :) , w koncu odwazylam sie napisac. Juz od dawna stoje przed dylematem jaki aparat wybrac ? Najpierw bylam zdecydowana na d90 ,jednak tak dlugo czekalam z jego kupnem, ze pojawil sie d7000 :) Im wiecej czytam o d7000 mam coraz wiecej watpliwosci zeby go kupic.
Zauwazylam ze modele aparatu zmieniaja sie tak co 2 lata :) d90 pojawil sie w pazdzierniku 2008,d7000 w listopadzie 2010.To z tego wynika ze moze w tym roku pojawi sie nastepca d7000 :) ?
Potrzebuje aparatu do robienia zdjec moim dzieciom. Co mi polecacie i jakie szklo? Latem sporo podrozujemy i myslalam o obiektywie Nikon AF-S DX Nikkor 18-200mm f/3.5-5.6 IF-ED VR , polecono mi rowniez Tamron 18-270mm F/3.5-6.3 Di II VC PZD Jesli mielibyscie wybrac ,ktorys z tych obiektow to nikkor czy tamron ? Tak wiem o tym nikkora jest juz sporo na forum :).
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=204179
Co do obiektywu podobnych dyskusji już nieco było.
Co do puszek - tak to można i do śmierci czekać. Prawdopodobnie w tym roku pojawi się coś ale też i za dwa lata pewnie znów coś nowszego.
edit
zawsze istnieje możliwosć używanej D90 i odsprzedaży jej z niewielką stratą za 1-2 lata jak wyjdzie coś nowszego i fajnego lub zamiana jej na D7000 jeśli będzie wiadomo że nikon uporał się z problemem.
Czekanie to strata... zdjęć.
Można czekać w nieskończoność... najpierw drogi bo premiera... potem trudno dostępny bo nowość... następnie testy pokazują, że nie jest idealny... w końcu zapowiedzi następcy...
A nieuchwycone momenty, czas, życie nie czekają na nowe puszki Nikona :)
Moja dobra rada, kupujcie i róbcie zdjęcia.
A nieuchwycone momenty, czas, życie nie czekają na nowe puszki Nikona
Moja dobra rada, kupujcie i róbcie zdjęcia.
Dobre podsumowanie.
I co ciekawe co autor postu zdecydowal?
Ja tez stalam przed dylematem co wybrac, po d80 i padlo, na to pierwsze. :)
Jak wybierałem pomiędzy tymi trzema puszkami w listopadzie zeszłego roku to ustawiłem sobie ranking tego czego potrzebuję jako fotograf amator. Po głębokim zastanowieniu moje trzy pierwsze miejsca w rankingu tak wyglądały:
1. Uszczelniony korpus (będę robił dużo zdjęć zimą przy padającym śniegu)
2. Szybkość zdjęć seryjnych (bo często fotografuję jeden ze sportów zimowych)
3. Dwa gniazda na karty pamięci (bardziej zapewnione bezpieczeństwo zdjęć czyli kopia zapasowa)
Dopiero w dalszej kolejności były kolejne parametry. I wypadło na D7000. Ale każdy podejrzewam ma inny ranking
Każdy bierze pod siebie i powinien robić to świadomie z pełnym przeglądem plusów i minusów.
Ja sobie teraz pluje sobie w brodę bo jakbym poczekał miałbym P k-5 za niecałe 3k, Czyli alternatywa d7k ( nawet nie wiem czy nie lepsza ale nie chce wywoływać wojen systemowych bo na tym forum jest paru pentaksowców :), jedynie co mnie zatrzymało w nikonie to mój N 12-24.
Witam,
....
Potrzebuje aparatu do robienia zdjec moim dzieciom. Co mi polecacie i jakie szklo? Latem sporo podrozujemy i myslalam o obiektywie Nikon AF-S DX Nikkor 18-200mm f/3.5-5.6 IF-ED VR , polecono mi rowniez Tamron 18-270mm F/3.5-6.3 Di II VC PZD Jesli mielibyscie wybrac ,ktorys z tych obiektow to nikkor czy tamron ? Tak wiem o tym nikkora jest juz sporo na forum :).
co do decyzji i czekania to koledzy ładnie już tu wyłożyli - nie czekaj - kupuj i fotografuj - wykorzystuj czas!
koleżanka napisała że chodzi o dzieci a to ma duże znaczenie
najpierw puszka - jak masz nadmiar kasy bierz D7000
jak nie to bierz D5100 - dlaczego?
dzieci często gęsto będziesz focić w domu przy zastanym (z maluszkiem na zewnątrz tak często się nie chodzi, tylko przy ładnej pogodzie), więc przyda się większe użyteczne iso a to właśnie zapewnia 5100
dalej - ma odchylany ekran, a właśnie przy dzieciach dla ciekawszych kadrów należy "zniżyć" się do ich poziomu, a często na to niestety nie pozwala nasz kręgosłup i odchylany ekranik będzie jak znalazł
co do guzikologi i ergonomii - jak to twoja pierwsza lustrzanka to nauczysz się szybko zmieniać przesłonę, ISO i pomiar z tylnego ekranu i nic na tym nie będziesz cierpiała - pisałem takiego posta o porównaniu obsługi D90 i D 5100 - poszukaj
D5100 i/lub D7000 da ci doskonałą jakość obrazu - jest perfekcyjnie, D90 nie jest zły ale te są widocznie lepsze
D5100 jest znacznie mniejszy i lekki - wiem ile szpargałów ma się z dziećmi do dźwigania - to też ma znaczenie
D5100 jest po prostu dobrą puszką
teraz obiektyw - kiedyś używałem analogowej minolty z tzw. mega zoomem 18-200 i mam bardzo niedobre wspomnienia z tego typu obiektywami (mi. straszna dytorsja na szerokim)
potem już na cyfrze (cropie) używałem sigmy 18-135 z canonem 350D - był znacznie lepszy
teraz mam 18-105 i nigdy nie brakowało mi niczego na długim końcu - zacnie obsłużył wszystkie wycieczki, wyjazdy i kolejne urodziny dzieci
natomiast wszystkie najładniejsze zdjęcia dzieci które wiszą wydrukowane w wielkim formacie po domu i w ramkach tu i tam u mamy jednej i drugiej mają płytką głębię ostrości uzyskiwaną przy ogniskowych 50-100 z odległości kilku metrów
i dlatego też namawiałbym cię na jasny/jasne obiektywy - zarówno zoomy jak i stałki - to one (!) a nie puszka pozwolą zrobić ci piękne zdjęcia dziecku + pomysły na kadry + cała inna masa rzeczy związanych z fotografowaniem dzieci
reasumując - lepiej mieć 5100 i lepszy obiektyw niż odwrotnie
nie kupuj ciemnego super zooma bo jeśli fotografia cię wciągnie (a skoro czytasz tu od dawna to chyba nie bez powodu), to będziesz go za jakiś czas wymieniać na jaśniejszy...
propozycje szkiełek:
zoomy
tamron 17-50 2.8 z/bez VC - uwaga - trzeba wybrać dobre
sigma 17-70 2,8-4 HSM OS - fajne, z pseudo macro, ale jeszcze nie do końca jasne
sigma 17-50 2,8 HSM OS - chyba najlepsze i jeszcze za rozsądną kasę
stałki
nikkor 35mm 1.8 - tzw. must by have
nikkor 85mm 1.8 - portret - klasa sama w sobie
dalej - naucz się obróbki zdjęć - na początek RAW i balans bieli - to podstawa - pozwoli ci wszystkie zdjęcia z wnętrz przy zastanym doprowadzić do używalności, potem dalej w las, ale to już temat na inne/kolejne wątki...
pisał to tata często fotografujący dzieci swoje i znajomych :-)
Wszystkim chcialam podziekowac za wczesniejsze wskazowki i porady dotyczace wyboru aparatu i obiektywu.
Pojawil sie "nastepca" D7k ,d600 jednak doszlismy do wniosku ze jak na 1 lustro d7000 wystarczy :)
Moze ktos pomorze znalezc mi na forum nr seryjne wadliwych d7000 :) ? Czytam i czytam i trudno mi znalezc ;-)
Jest ryzyko jest zabawa.
W najgorszym przypadku wyślesz body do serwisu i nie będziesz miał aparatu przez jakiś czas...
Moze ktos pomorze znalezc mi na forum nr seryjne wadliwych d7000 :) ? Czytam i czytam i trudno mi znalezc ;-)
Nie ma czegoś takiego jak wadliwe serie przy D7000. W większości z D7000 nie ma problemów. Są sztuki ze źle działającym AF, czy chlapiące olejem, ale to stare.
Teraz jak kupisz nowy to możesz jedynie trafić na źle ustawiony AF (źle skalibrowany). Ale puszka ma regulację i dopóki nie podepniesz szkła, które na 100% nie ma problemów z AF, nie możesz powiedzieć, że coś nie tak z AF.
Dziekuje za wyjasnienie :) Teraz jak juz wiem jaki sprzet.To gdzie go najlpiej kupic FotoJoker ,sklepy w duzych Galeriach o nazwie Nikon ....? :)
dezerter_27
14-10-2012, 00:12
Najlepiej z drugiej ręki, szukaj z małym przebiegiem masz wtedy pewność czy puszka jest ok
Najlepiej z drugiej ręki, szukaj z małym przebiegiem masz wtedy pewność czy puszka jest ok
Jakbym miał brać puszkę z drugiej ręki, z małym przebiegiem i jeszcze na dodatek nie leciwą, to CI gwarantuje że jest coś na rzeczy.
Jakim wyznacznikiem, "pewności puszki" jest jej przebieg?
Pandzia ja kupiłem w ABFoto Złote Tarasy w ten piątek. Numery seryjne jakie mają zaczynają się od 640. Miałem te same mętliki w głowie jeszcze 2 dni temu, więc wiem co czujesz :), ale obojętnie, który sklep wybierzesz to będzie dobrze. Fotojoker, czy ABfoto przeczuwam, że to ta sama grupa =] A jak coś się popsuje to i tak nie sklep Ci wadę naprawia tylko serwis. Biegnij i kupuj, póki niedziela jeszcze cała przed Tobą :D W galeriach sklepy są otwarte min. do 18.
dezerter_27
14-10-2012, 10:26
Aj tam ja kupuje wszystko z drugiej ręki i na gwa. Zawsze jest pare zł taniej a reszte można przeznaczyć na co inne. Jeżeli puszka ma 5k zjęć to jeżeli ma jakiś feler to wyjdzie. Jedni kupują nowe drudzy używki takie życie
Najlepiej z drugiej ręki, ...
Taniej (choć nie zawsze), ale czy najlepiej? To już bardziej "chybił trafił". Ja dla przykładu puszkę mam nową, bo lubię być pierwszym "macantem" (każdy ma jakieś zboczenie), natomiast ze wszystkich szkieł w podpisie, tylko 35mm pochodzi wprost z pułki sklepowej.
Bardzo wszystkim dziekuje za podpowiedzi ,a w szczegolnosci manski ,tacie co robi zdjecia dzieciom :) Bardzo mila lektura i sporo z niej skorzstalam, teraz wiem jakich szkiel szukac.Wielki dzieki! Co do sprzetu z drugiej reki, kupilam okazyjnie kiedys fajny aparat i na szczescie nic sie z nim nie dzieje. Jednak lustro wole kupic w sklepie.To juz bardzo wyczekany zakup :)
JacekWWW
18-10-2012, 15:22
Testowalem nowego D7000, bo trafil do mnie do firmy jako sluzbowy, porownujac do mojego wysluzonego D90 i jakosc zdjec z D7000 jest KATASTROFALNA i nie dorasta jakosci z D90 do pięt. Moze to dziwnie brzmi bo D7000 to znacznie nowsza puszka niz D90 ale taka jest prawda. Myslalem o zmianie z D90 na D7000 ale po tym co zobaczylem nie biore tego pod uwagę. I nie byl to problem BF w D7000 bo zdjecia w calym kadrze są słabej ostrosci. Kolory tez nie zachwycają chociaz to kwestia ustawien WB i obrobki. Reasumując - odradzam D7000 bezwzględnie!!!
Wybacz JacekWWW ale przesiadłem się z d90 na d7000 i jakoś nie mogę się z Toba zgodzić. Mam obie puszki ciągle w domu (d90 służy jako kamera do animacji poklatkowej) tak, że w dowolnej chwili aparaty mogłyby zamienić się rolami. Ale jak widać demoniczna natura d7000 na stałe zagościła na tym forum, ostatnio nawet słyszałem, ze jeden d7000 nocami przemyka się w ciemnych zaułkach i kradnie dusze.
Testowalem nowego D7000, bo trafil do mnie do firmy jako sluzbowy, porownujac do mojego wysluzonego D90 i jakosc zdjec z D7000 jest KATASTROFALNA i nie dorasta jakosci z D90 do pięt. Moze to dziwnie brzmi bo D7000 to znacznie nowsza puszka niz D90 ale taka jest prawda. Myslalem o zmianie z D90 na D7000 ale po tym co zobaczylem nie biore tego pod uwagę. I nie byl to problem BF w D7000 bo zdjecia w calym kadrze są słabej ostrosci. Kolory tez nie zachwycają chociaz to kwestia ustawien WB i obrobki. Reasumując - odradzam D7000 bezwzględnie!!!
Kwestia zdjęć prosto z puszki - 90% ustawienia Picture Control.
Robiłem zdjęcia na D60, D70, D90, D3100, D5100 i D7000.
D90 vs D3100 vs D5100 vs D7000 - przy jednakowych ustawieniach (nic w automacie), zdjęcia wychodzą jednakowe (JPEG)
Może pora nauczyć się korzystać z aparatu w większym stopniu niż na zielonym programie.
JacekWWW
18-10-2012, 15:53
Nawet na zielonym polu D7000 powienien by lepszy niz D90, bo to drozszy i nowszy aparat kropka. Testowalem go od "Zielonego" az po "M" bez odszumiań i innych wynalazkow. Roznice w zdolnosci odwzorowania szczegolów pomdzy D90 i D7000 na korzysc tego 1szego golym okiem zauwazyli nawet laicy fotograficzni. Zdjecia są jakby minimalnie poruszone mimo krotkich czasow naswietlania. Oczywiscie nie neguje osob, ktore w wyniku porownan uzyskaly inne rezultaty. Po prostu zaczynam wierzyc, ze D7000 to naprawde loteria - mozesz trafic na lepszy lub gorszy egzemplarz.
Bzdury. Albo miałeś wadliwy egzemplarz albo nie umiesz obsłużyć aparatu.
Zeb McKane
18-10-2012, 18:11
Nawet na zielonym polu D7000 powienien by lepszy niz D90, bo to drozszy i nowszy aparat kropka. Testowalem go od "Zielonego" az po "M" bez odszumiań i innych wynalazkow. Roznice w zdolnosci odwzorowania szczegolów pomdzy D90 i D7000 na korzysc tego 1szego golym okiem zauwazyli nawet laicy fotograficzni. Zdjecia są jakby minimalnie poruszone mimo krotkich czasow naswietlania. Oczywiscie nie neguje osob, ktore w wyniku porownan uzyskaly inne rezultaty. Po prostu zaczynam wierzyc, ze D7000 to naprawde loteria - mozesz trafic na lepszy lub gorszy egzemplarz.
Protestuję...takie niczym nie poparte wpisy bardzo negatywnie wpływają na samopoczucie i kondycję mojego D7000 zwłaszcza AF. Proszę o sprostowanie w przeciągu 24h ewentualnie podanie zdjęć do diagnozy. Mocne wejście na Forum... nawiasem :lol:
dezerter_27
18-10-2012, 19:00
O to kolejny kolega niezadowolony z d7000. Może zdjęcia i jakim obiektywem robiłeś
Testowalem nowego D7000, bo trafil do mnie do firmy jako sluzbowy, porownujac do mojego wysluzonego D90 i jakosc zdjec z D7000 jest KATASTROFALNA i nie dorasta jakosci z D90 do pięt. Moze to dziwnie brzmi bo D7000 to znacznie nowsza puszka niz D90 ale taka jest prawda. Myslalem o zmianie z D90 na D7000 ale po tym co zobaczylem nie biore tego pod uwagę. I nie byl to problem BF w D7000 bo zdjecia w calym kadrze są słabej ostrosci. Kolory tez nie zachwycają chociaz to kwestia ustawien WB i obrobki. Reasumując - odradzam D7000 bezwzględnie!!!
Witamy kolejnego EKSPERTA!
Ciekawe czy Twój D90 i firmowy D7000 testowałeś na tym samym obiektywie. A tak w ogóle to ile minut miałeś D7000 w rękach? :)
no powiem ciekawe, ciekawe...
również testowałem, wprawdzie D90 i D5100, ze statywu, na tym samym obiektywie, dokładnie na tych samych ustawieniach i jakoś różnicę widać, nawet gołym okiem, niewielką ale jednak, oczywiście na korzyść nowszej matrycy...
jpg z puszki, nie mówię o rawach
nie wspomnę już o fotografowaniu w trudnych warunkach - w D90 nie jadę wyżej niż 1600iso, w 5100 to samo jest na 3200 a może lepiej...
krótko - zdjęcia poprosimy...
JacekWWW
19-10-2012, 20:36
Co Wy tacy nerwowi niektorzy :-) Oba aparaty testowalem na obiektywach kitowych czyli 18-105 a takze podpialem 35 1.8. Moje 'testowanie' trwalo ok 2h. Focilem przez okno, w pomieszczeniu, wydrukowalem nawet jakas tablice testowa z netu do MTFu. Wyniki jak pisalem - D7000 do bani. Zgodze sie tylko ze na wysokim ISO jest lepszy od D90 - to fakt. Zdjecia wrzuce w poniedzialek. Przepraszam wszystkie dzialajace D7000 ze poczuly sie urazone ;-)
Co Wy tacy nerwowi niektorzy :-) Oba aparaty testowalem na obiektywach kitowych czyli 18-105 a takze podpialem 35 1.8. Moje 'testowanie' trwalo ok 2h. Focilem przez okno, w pomieszczeniu, wydrukowalem nawet jakas tablice testowa z netu do MTFu. Wyniki jak pisalem - D7000 do bani. Zgodze sie tylko ze na wysokim ISO jest lepszy od D90 - to fakt. Zdjecia wrzuce w poniedzialek. Przepraszam wszystkie dzialajace D7000 ze poczuly sie urazone ;-)
Nie wspomniałeś o statywie. A mając to cudo dochodzę do wniosku, że albo za bardzo kłapie lustrem, albo mi się ręce trzęsą. Miałem przez chwilę w łapkach D90 i tak samo jak w przypadku D7000 pierwszy kontakt "zaowocował" kiepskimi zdjęciami. Trzeba się do niego przyzwyczaić :) Pierwsze wrażenia były podobne- po co ja to k.... kupiłem a teraz nie oddam nawet za D300s :) Mam nadzieje, że zamieścisz zdjęcia ze statywu. Uwierz, że nawet krótkie czasy nie zapewniają wyraźnego zdjęcia. Ale poczekajmy na sample z obu Nikosiów.
jesli ktos umie robic zdjecia to d90 zrobi lepsze zdjecia niz inny d700:) ja posiadam d90 wczesniej mialem d80 i teraz jestem o wiele bardziej zadowolony d90. glownie chodzilo mi o szumy przy duzym iso. d80 i iso 1000 to dla mnie taki ostateczny max a d90 robie 1600 czasem nawet 3200 daje rade
ale im nowsza matryca, tym lesze mozliwosci aparatu, wiec taki d3200 polknie na sniadanie d90
Robert O.
21-10-2012, 00:13
ale im nowsza matryca, tym lesze mozliwosci aparatu, wiec taki d3200 polknie na sniadanie d90
bo ma matryce x2 ? :)
bo ma matryce x2 ? :smile:
niekoniecznie, tutaj na tym forum stwierdzono, ze d90 jest gorszy od d5100, d5100 ma lepsza wieksza matryce, a co za tym idzie, troszke ladniejszy obrazek, bo wiekszy? Tak samo jest z d3200, lepsza, wieksza matryca, lepsze mozliwosci aparatu..
Mekano nie patrz przez pryzmat wyplutego JPG'a, bo na tej podstawie porównujesz tylko soft obrabiający obrazek w puszce. D90 wcale nie jest gorszy od D5100 czy od D3200. I pomimo swego wieku potrafi robić zdjęcia nie gorsze od tych dwóch małych braci. Aparat to tylko narzędzie, najważniejszy jest fotograf.
Nie wspomniałeś o statywie. A mając to cudo dochodzę do wniosku, że albo za bardzo kłapie lustrem, albo mi się ręce trzęsą. Miałem przez chwilę w łapkach D90 i tak samo jak w przypadku D7000 pierwszy kontakt "zaowocował" kiepskimi zdjęciami. Trzeba się do niego przyzwyczaić :) Pierwsze wrażenia były podobne- po co ja to k.... kupiłem a teraz nie oddam nawet za D300s :) Mam nadzieje, że zamieścisz zdjęcia ze statywu. Uwierz, że nawet krótkie czasy nie zapewniają wyraźnego zdjęcia. Ale poczekajmy na sample z obu Nikosiów.
Ciekawe twierdzenie - zawsze sie mowi o skroceniu czasu ale...?
Sam zauwazylem, ze czasem czas naswietlania nie ma nic wspolnego z ostroscia zdjecia i nie chodzi tez o jakies dynamiczne sceny kiedy macham aparatem wprawiajac go w drgania. Wlaczona stabilizacja krotki czas, pewna reka a zdjecie wychodzi jak poruszone.
Pzdr
Mobi
Ciekawe twierdzenie - zawsze sie mowi o skroceniu czasu ale...?
Sam zauwazylem, ze czasem czas naswietlania nie ma nic wspolnego z ostroscia zdjecia i nie chodzi tez o jakies dynamiczne sceny kiedy macham aparatem wprawiajac go w drgania. Wlaczona stabilizacja krotki czas, pewna reka a zdjecie wychodzi jak poruszone.
Pzdr
Mobi
Odpaliłem ostatnio starego D60 i odniosłem wrażenie, że robię zdjęcie małpką imitującą dźwięk lustrzanki :) Nie czuć w ogóle klapnięcia lustrem. Czytając książki, które polecacie dowiaduję się, że aby uzyskać ostre zdjęcie potrzebny jest statyw. W innej książce jest pokazane zdjęcie jak "przytulić" aparat "żelaznym uściskiem" co wygląda trochę śmiesznie ale "zastępuje" statyw. I dlatego właśnie szukam teraz statywu.
Odpaliłem ostatnio starego D60 i odniosłem wrażenie, że robię zdjęcie małpką imitującą dźwięk lustrzanki :) Nie czuć w ogóle klapnięcia lustrem. Czytając książki, które polecacie dowiaduję się, że aby uzyskać ostre zdjęcie potrzebny jest statyw. W innej książce jest pokazane zdjęcie jak "przytulić" aparat "żelaznym uściskiem" co wygląda trochę śmiesznie ale "zastępuje" statyw. I dlatego właśnie szukam teraz statywu.
Oj nie przesadzaj ze statywem. Ja wspimniqlem o przypadkach ale to pojedyncze zdarzenia i nie warto tworzyc nowej herezji;)
Statyw jest czasem potrzebny ale nie bedziez go wszedzie rozkladal.
Mobi
Mekano nie patrz przez pryzmat wyplutego JPG'a, bo na tej podstawie porównujesz tylko soft obrabiający obrazek w puszce. D90 wcale nie jest gorszy od D5100 czy od D3200. I pomimo swego wieku potrafi robić zdjęcia nie gorsze od tych dwóch małych braci. Aparat to tylko narzędzie, najważniejszy jest fotograf.
Ja to wiem, wiec nie wiem dlaczego wiele wypowiedzi na tym forum okresla, jako d5100, jest lepszy w swoich osiagach od d90, ogladalam wiele porownywalnych zdjec i jedynie wysuwam wnioski, ze w ciemnych pomieszczeniach i gdzie potrzeba wysokiego iso, byc moze sa te zdjecia lepsze, ale w normalny dzien, nie ma absolutnie zadnej roznicy, jedynie co troche wiekszy obrazek ze wzgeldu na matryce i dlatego wydaje mi sie ze w d3200 bedzie podobnie, lepiej bedzie sobie radzil na wyzszym iso od d90 i d5100 no i obrazek jeszcze wiekszy..
Bo zdjecia z d5100, sa podobne jakosciowo do d90, jak dla mnie, a przy tym moglabym nawet powiedziec ze d90 daje je ostrzejsze, wyrazniejsze, bo troche mniejsze.. a przy tym ergonomia i tak w d90 100x lepsza..
Ja to wiem, wiec nie wiem dlaczego wiele wypowiedzi na tym forum okresla, jako d5100, jest lepszy w swoich osiagach od d90, ogladalam wiele porownywalnych zdjec i jedynie wysuwam wnioski, ze w ciemnych pomieszczeniach i gdzie potrzeba wysokiego iso, byc moze sa te zdjecia lepsze, ale w normalny dzien, nie ma absolutnie zadnej roznicy, jedynie co troche wiekszy obrazek ze wzgeldu na matryce i dlatego wydaje mi sie ze w d3200 bedzie podobnie, lepiej bedzie sobie radzil na wyzszym iso od d90 i d5100 no i obrazek jeszcze wiekszy..
Bo zdjecia z d5100, sa podobne jakosciowo do d90, jak dla mnie, a przy tym moglabym nawet powiedziec ze d90 daje je ostrzejsze, wyrazniejsze, bo troche mniejsze.. a przy tym ergonomia i tak w d90 100x lepsza..
Mekano porównywałaś te dwa aparaty, czy przypuszczasz, że większa matryca (ilość MPX ) da mniej ostre zdjęcia. Ja tak myślałem przed zakupem D7k a teraz wiem, że oprócz pikseli liczy się jednak postęp techniki :). Nie wiem co te Japońce porobiły, ale wcale nie jest mniej ostro niż w D90 a w D5100 jest ta sama co w D7000. Porównania Fatmana zdjęć z D7k i D300s przy wysokim ISO w słabych warunkach oświetleniowych dało lepsze nasycenie barw dla D7k. Dokładnie tu: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2626443&postcount=44 ,Więc chyba jest jakiś postęp w nowych puszkach Nikona ;)
Mekano porównywałaś te dwa aparaty, czy przypuszczasz, że większa matryca (ilość MPX ) da mniej ostre zdjęcia. Ja tak myślałem przed zakupem D7k a teraz wiem, że oprócz pikseli liczy się jednak postęp techniki :smile:. Nie wiem co te Japońce porobiły, ale wcale nie jest mniej ostro niż w D90 a w D5100 jest ta sama co w D7000. Porównania Fatmana zdjęć z D7k i D300s przy wysokim ISO w słabych warunkach oświetleniowych dało lepsze nasycenie barw dla D7k. Dokładnie tu: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2626443&postcount=44 ,Więc chyba jest jakiś postęp w puszkach Nikona :wink:
No wlasnie o tym mowie, postep techniki robi swoje, wiec nie wiem dlaczego ktos tu sie zastanawia nad wyborem.
Moja opinia jest na podstawie uzywania d90 + porownywanie testow z innych modeli Nikona.
I wyglada to tak: d90 ladny czysty obrazek.
d5100/d7000 - ta sama matryca, wiec niby obrazek powinien byc ten sam, ale jest w d5100 gorszy, bardziej nieostry, wiec dlaczego? bo to pewnie nizsza polka niz d7000, prawda? albo zdjecia robione nie w identycznych warunkach..
Bo jesli obrazek jest taki sam, to jaki problem w wyborze miedzy d5100, a d7000? masz kase bierzesz ten z lepsza ergonomia, proste..
Dużo osób pyta o różnice między poszczególnymi modelami. Niektórzy piszą, że CCD miało lepsze kolory i ostrość. Gdybym miał trochę czasu to zabrałbym D90 kumpla i moje Nikony i zrobilibyśmy zdjęcia porównawcze. Ale pewnie nie nastąpi to szybko :) Sam jestem ciekaw bezpośredniego porównania w tych samych warunkach ;) Zwłaszcza porównanie kolorów z poszczególnych puszek.
Dużo osób pyta o różnice między poszczególnymi modelami. Niektórzy piszą, że CCD miało lepsze kolory i ostrość. Gdybym miał trochę czasu to zabrałbym D90 kumpla i moje Nikony i zrobilibyśmy zdjęcia porównawcze. Ale pewnie nie nastąpi to szybko :smile: Sam jestem ciekaw bezpośredniego porównania w tych samych warunkach :wink: Zwłaszcza porównanie kolorów z poszczególnych puszek.
CCD mialo minimalnie inne kolory niz CMOS, ale to sie da ustawic w d90, bo wczesniej uzywalam d80, a co do ostrosci, to dla mnie, taka sama, nie zauwazylam jakiejsc przepasci czy roznicy..
No i co w koncu autor watku postanowil wybrac?
właśnie d5100 ma ostrzejszy obrazek niż d7000 więc coś pokręciłeś "Mekano" ;-)
właśnie d5100 ma ostrzejszy obrazek niż d7000 więc coś pokręciłeś "Mekano" :wink:
Tak? no to moze na testach, ktore ogladalam wydawalo mi sie ze z d7000 sa ostrzejsze i bardziej szczegolowe.. zreszta niewazne, ale na dzisiejszy dzien, to na pewno bym nie wybrala d90, bo sama sie zastanawiam co z nim zrobic.. czy zamiana na d3200 ma sens hehe
Mekano nie patrz przez pryzmat wyplutego JPG'a, bo na tej podstawie porównujesz tylko soft obrabiający obrazek w puszce. D90 wcale nie jest gorszy od D5100 czy od D3200. I pomimo swego wieku potrafi robić zdjęcia nie gorsze od tych dwóch małych braci. Aparat to tylko narzędzie, najważniejszy jest fotograf.
jak juz daleko - idace wnioski tu mamy
to...
moze zrobisz zdjecie bez aparatu ?
Smialo... zrob i nam tu pokazuj szybciutko...hihi...
... powala czasem na kolana ignorancja i pewnosc siebie
osob ktore przeczytaly (mniej lub bardziej uwaznie) instrukcje,
a "bycie fotografem" opieraja na fotoszopie
oraz kolejnym guziku na body.
ps.
Jakis czas temu kupilem kolejna zabawke
http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/classics/nikkormat/fseries/index.htm
ale chyba nie mam sie co cieszyc, bo guzikow na body nie ma.
Ba, ma tylko na obiektywie... porazka...
A idac dalej, zaloze film iso 200 i bede nocne z reki robil.
No bo po co mi film iso3200. D90 potrafi, to ten jest jeszcze starszy
znaczy moze jeszcze wiecej. W koncu najwazniejszy jest fotograf :O)
Wyluzujcie. :O)
Nie stac kogos na zmiany, to ma to co kupil.
Ale banialuki takie jakie tu mozna czasem poczytac,
powalaja na kolana, a nowych userow wprowadzaja w blad.
pozdr
tych co maja
i co nie maja
a by chcieli
ja robiac zdjecia staram sie jak najmniej ingerowac w ich obrobke, kiedys robilam tez rawy, ale ostatnio, 0 jakichkolwiek poprawek i uzywania programow do ich obrobek.
nie po to sie kupuje aparat by zdjecie jeszcze potem obrabiac softem, bo mi sie nie podoba, jakie wyplulo z aparatu, bezsensu.. no ale jak kto woli.. dla mnie obrabianie rawow, to strata czasu, no ale sa sytuacje, gdzie na pewno raw sie przydaje, by go pozniej dopiescic i cieszyc sie lepszym zdjeciem, niz .gotowy .jpg
aha i jeszcze jedno, nie sztuka wlasnie obrobic rawa i cieszyc sie ladnym zdjeciem, sztuka dla mnie jest zrobic zdjecie i cieszyc sie nim, bez jakiejkolwiek jej obrobki, to jest sztuka wlasnie..
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.