Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : windows W7 konserwacja



robin102
20-07-2011, 09:43
Mozę macie jakieś doświadczenia z konserwacją systemu W7. Niby wszystko łokej, ale po 2 miesiącach system nie ten sam co po instalacji i wbrew temu co czytam mam wrażenie, ze zamula się podobnie jak XP. W starym SO XP miałem jakieś takie programiki ze sklepu zielarskiego, jakiś RegClaner, CClener do czyszczenia rejestru, jakiś odkurzacz. Używałem tego systematycznie i na krotką metę przynosiło rezultaty. XP ożywał na kilka dni :). W W7 widzę w rejestrze,że jest pourywanych mnóstwo wpisów bez danych. RegClener mimo, że się zainstalował to nie potrafi tego usunąć bo programik sprzed wielu lat jak o 64 bitowych SO chyba jeszcze nie myślano. Coś robicie w temacie dbania o W7 ?

prz3mo
20-07-2011, 09:47
Na początek spróbuj parę rzecz zrobić ręcznie. Zobacz np. co odpala się wraz z systemem (polecenie msconfig w cmd), podejrzyj procesy podczas pracy Win (być może jakaś aplikacja, która nie powinna działa w tle.. etc...).
Ja nigdy nie byłem zwolennikiem takich programików typu RegCleaner. Jeśli nie potrafiłem ręcznie powywalać śmieci z Win to robiłem reinstall całego systemu. Wychodzi szybciej niż szukanie przyczyn "mulenia".
Ja mam mam instalkę Win7 64 jakoś chyba z półtora roku, też trochę muli i chyba niedługo przeinstaluje...

T&T
20-07-2011, 09:59
Na takie coś najlepiej na początku wykonać obraz systemu.

siona
20-07-2011, 10:00
nie rozumiem was
moja poprzednia instalacja (vista HP) miała 3 lata i nie ma jej tylko dlatego, że mi lapa ukradli. mój poprzedni XP chodzi do teraz u chrześniaka - będzie z 6 lat od ostatniej instalacji. generalnie zauważyłem, że kluczem do stabilności systemu są 2 sprawy - nieinstalowanie każdego śmiecia jaki się nawinie i odinstalowywanie programów przy użyciu revo uninstaler. niestety oprogramowanie jest pisane fatalnie czego jednym z efektów jest ilość śmiecia zostawianego w rejestrze i na dysku przez aplikacje.

atrem_foto
20-07-2011, 10:10
Zgodzę się z siona - mam Vistę od ponad trzech lat i mimo że rakietą może nie jest (ale i nigdy nie był), to nie obserwuję zamuleń czy innych dziwnych objawów. Na wcześniejszych kompach (od Win95 po Win2000) taki efekt występował, ale już na poprzednim kompie z XP było tego mniej. Co pomogło? Właśnie nieinstalowanie przeróżnej maści shareware'ów, freeware'ów i przede wszystkim (tak mi się wydaje) gier. Zwłaszcza teraz już tego pilnuję, bo kompa wykorzystuję głównie do obróbki zdjęć i pracy.
Chociaż zgodzę się, że system powinien jednak dawać sobie radę z tym, że użytkownik instaluje co chce i kiedy chce...
Zawsze też pozostaje rozwiązanie proponowane przez T&T, czyli system z programami na osobnej partycji, dane na osobnej i okresowe przywracanie systemu z obrazu (chociaż wiadomo, tu znów problemem są aktualizacjie, patche itd.).
W sumie szkoda, że W7 niewiele tu zmienia...

robin102
20-07-2011, 10:12
W starcie dosłownie nie ma nic, nic mi się nie uruchamia z systemem, tzn jest tylko antywirus. Programy które używam to absolutne minimum czyli PS CS4 oraz LR 2.4.1 przeglądarka FX, SpayBot, WORD, Java, winrar, flash player,. Nie gram, nic nie ściągam z netu, nie oglądam filmów, nie słucham muzyki na kompie. Cały świat w internecie w który zaglądam to poczta, inteligo i forum nikoniarze. Nie szwendam sie po sieci celem złapania syfów jakiś. Systematycznie aktualizuje W7 oraz robię defragmentacje dość często. Przeglądałem sobie rejestr jest w nim 688 wpisów z czego ponad 200 prowadzi do nikąd :( i taki świetny jest W7. RegClaner to genialny program jak się z głową używa to można idealnie sobie ustawić rejestr , że komputer śmiga jak po świeżej instalacji, do czasu zanim znów nie pojawia się urwane wpisy OLE. Niestety z biegiem czasu rejestr znów się nimi zamula. W XP se można to wyczyścić w W7 nie widzę czym i jak.

M_J
20-07-2011, 10:15
Ja polecę jv16 powertools - http://www.macecraft.com/ za 29,95$ kombajn do konserwacji sytemu. Używam od ponad 3 lat i sobie chwalę.

PS. Trial jest w pełni użyteczną wersją.

atrem_foto
20-07-2011, 10:17
Możesz też spróbować http://www.windows7download.com/win7-tweaknow-regcleaner-2011/vrudgiem.html, podobno działa z Windows7. Jest też tu: http://www.tweaknow.com/RegCleaner.php

Johanan
20-07-2011, 11:52
Jest na to rada i kompromis pomiędzy ciekawością badacza wersji próbnych i darmowych różnych programów, nazywanych przez niektórych "śmieciem", a purystycznym podejściem z wymogiem wydajności jak w dniu instalacji.

Otóż trzeba zainstalować dwa odrębne systemy, na dwóch odrębnych partycjach i wtedy na jednym czynić tylko to, co wymaga laboratoryjnej czystości systemu, a drugi traktować jak poligon doświadczalny.

Dobrze jest też zrobić kopię partycji systemowej zaraz po instalacji systemu + dodatki, by w razie potrzeby przywrócić stan z dnia instalacji.

pit.
20-07-2011, 11:55
Ja od dłuższego czasu stosowałem inną metodę, która była w 100 % skuteczna. Virtualna maszyna. Instalujemy system (lub przywracamy jego kopię) jako dodatkowy system, który uruchamiamy wtedy, gdy chcemy, pracując już w systemie a nie jak kolega proponuje instalując obok. Tak pracując np w Windows 7 możemy uruchomić drugiego Windows 7 nie wychodząc z niego.

Johanan
20-07-2011, 12:01
Niestety taki wirtualny system, który jest w istocie plikiem na dysku, pracuje dosyć powoli i posiada swoje ograniczenia, choćby sprzętowe, więc do komfortowej pracy na nim jest ogromnie daleko.

tomwidlak
20-07-2011, 12:30
W starcie dosłownie nie ma nic, nic mi się nie uruchamia z systemem, tzn jest tylko antywirus. Programy które używam to absolutne minimum czyli PS CS4 oraz LR 2.4.1 przeglądarka FX, SpayBot, WORD, Java, winrar, flash player,. Nie gram, nic nie ściągam z netu, nie oglądam filmów, nie słucham muzyki na kompie. Cały świat w internecie w który zaglądam to poczta, inteligo i forum nikoniarze. Nie szwendam sie po sieci celem złapania syfów jakiś. Systematycznie aktualizuje W7 oraz robię defragmentacje dość często. Przeglądałem sobie rejestr jest w nim 688 wpisów z czego ponad 200 prowadzi do nikąd :( i taki świetny jest W7. RegClaner to genialny program jak się z głową używa to można idealnie sobie ustawić rejestr , że komputer śmiga jak po świeżej instalacji, do czasu zanim znów nie pojawia się urwane wpisy OLE. Niestety z biegiem czasu rejestr znów się nimi zamula. W XP se można to wyczyścić w W7 nie widzę czym i jak.

Hm, a moze poprostu Twoj komputer ma jakies wewnetrzne problemy ? Domyslam sie ze masz skladaka - czasem sie tak trafia, jak to w skladaku, ze komponenty moge powodowac rozne problemy ktore nie sa na tyle ewidetne aby powodowac "niebieski ekran" czy inne zwiechy, ale moga powodowac inne pomniejsze problemy.

Ja sie przylacze do opinii ze uzywajac z glowa i majac dobry komp, Win XP/Vista/7 nie powoduje zadnych problemow i jest bardzo stabilny oraz wydajny. Moja instalka ma tyle ile ma Win7 i chodzi swietnie, zadnych najmniejszych problemow. To samo mialem z Vista, i to samo mialem z XP. Od nie wiem, 8-9 lat pracuje tylko na najwyzszych modelach DELLi Precision i nie pamietam nawet co to jest zwiecha, "niebieski ekran" czy problemu z komputerem :-)

Jest taki program, zwie sie Prime95, ktory jest powszechnie uzywany do testowania stabilnosci systemow komputerowych (choc wymyslony zostal do innych celow). Jesli Twoj komp przetrwa bez problemow 24h tego programu, to znaczy ze masz dobrze wspoldzialajace komponenty, jesli nie, to zacznij od szukania problemow w srodku skrzynki :-)