Zobacz pełną wersję : D300 vs D300s w 2011 r.
tomek_bartus
23-06-2011, 18:54
Wiem, wiem już było, postarałem się i prześledziłem (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=120758), znam mniej, więcej różnice:
HD ready,
2-gi slot,
wyciągnięty przycisk LV,
przeprogramowaną matryca => lepsze użyteczne iso,
sprawniejszy AF (zwłaszcza AF-A i AF-C),
być może nieco lepszy obrazek, choć zdania były podzielone.
Dziś, w 2011r. różnica cen używanych egzemplarzy na znajomym portalu aukcyjnym wynosi grubo ponad 1000zł. Chciałbym zapytać szanownych kolegów czy warto dołożyć, czy też odpuścić i brać D300. A może odpuścić zupełnie i czekać na premierę D400 i spodziewany spadek cen używanych D300s?, ale w sumie można tak czekać nie wiadomo ile...
Sam nie wiem... Obecnie amatorsko używam D80 (głównie do fotografii rodzinnej, reportażowej, krajobrazowej). Mam kamerę full HD, więc możliwość kręcenia filmów, no może poza możliwością łatwiejszego osiągania małej GO, nie jest dla mie zbyt istotna. Nie zarabiam na fotografii, więc 2-gi slot (choć oczywiście jest OK), dla mnie nie jest konieczny. Co koledzy myślicie? Na koniec chciałbym dodać, że cena nowego D300s jest jak na razie dla mnie zbyt wygórowana, nie wspominając o D700.
cheyenne
23-06-2011, 18:58
Weź d300 i zainwestuj w 16-35/4 lub 17-55/2.8
Kondzio-foto
23-06-2011, 19:27
Różnice w ISO wynosi ok 0,2 EV (na pewno nie jest to warte 1500 zł dopłaty), a co do różnicy w obrazku to nawet jeśli taka jest to w ledwo zauważalna i kupno tańszego aparatu d90 lub używki d300, i za różnice w cenie lepszego szkła niż masz da Ci większa poprawę obrazka.
Widzę, że w sprawdzonych sklepach fotograficznych d300s kosztuje ok 4350 zł za 2/3 tej ceny kupisz używany d300 w idealnym stanie i zostanie Ci 1500 zł na obiektyw. Na d400 nie czekaj, bo nie wiadomo kiedy wejdzie, a jak wejdzie to na pewno będzie kosztował powyżej 5 tyś.
Podsumowując nie warto dołożyć jeśli nie zależny Ci na filmach i nowym aparacie.
PS. Z różnic to jeszcze d300s ma max 7 klatek, a d300 6.
tomek_bartus
23-06-2011, 19:32
PS. Z różnic to jeszcze d300s ma max 7 klatek, a d300 6.
racja, zapomniałem, ale dla mnie to także kwiatek do kozucha.../dzięki
Kondzio-foto
23-06-2011, 20:28
Proszę bardzo :)
Slawek Wojtczak
24-06-2011, 10:21
pamitajmy, ze z gripem i odpowiednim ładunkiem aku oba aparaty tłuką 8kl/s :)
cervandes
24-06-2011, 10:47
a dla mnie ważniejsza sprawa to czy i gdzie oraz z kim aparat pływał, z jakiej wysokości spadł i ile dzieci bawiło się w "kto włoży tam głębiej palec". Dlatego też nie uznaję sprzętu używanego. D300 a D300s i różnica w cenie ponad 1000pln to:
- aparat nowy, nie macany, nie pływający, nie spadający
- gwarancja producenta jeśli coś się wydarzy (a zawsze istnieje takie ryzyko)
Dlatego też ja stawiam zdecydowanie na nowy aparat.
krolewicz
24-06-2011, 11:05
a jakie szkła posiada autor wątku? do fotografii krajobrazowej i rodzinnej w zupełności wystarczy d90, będzie więcej na szkła, które zrobią różnicę w obrazku
Mariusz888
24-06-2011, 11:14
cervandes - dramatyzujesz - też tak kiedyś myślałem, teraz wiem, że używany = sprawdzony, bo jeśli ktoś używał go mądrze i sprzęt był używany prawidłowo i działa OK to znaczy że ja prawdopodobnie nie będę miał problemów - za to mało przypadków było gdzie ludzie kupowali nowa i trafiały na gwarancję (czyt. ludzie mieli 1-3 miesięcy "wolne" od swojego nowego sprzętu) - żeby nie czerpać dalekich przykładów - jak weszło D300 znajomy MUSIAŁ kupić drugą puchę bo pierwsza miała wadę fabryczną a sklep się z nim bujał - rozwiązanie i wymiana na inną trwały 3 miesiące a on potrzebował "na już"- sprawa już dosyć stara ale jak widać niekoniecznie nowe= lepsze ;)
Oszczędność kasy z oczywistych względów przemilczę ;)
Kondzio-foto
24-06-2011, 11:19
a dla mnie ważniejsza sprawa to czy i gdzie oraz z kim aparat pływał, z jakiej wysokości spadł i ile dzieci bawiło się w "kto włoży tam głębiej palec". Dlatego też nie uznaję sprzętu używanego. D300 a D300s i różnica w cenie ponad 1000pln to:
- aparat nowy, nie macany, nie pływający, nie spadający
- gwarancja producenta jeśli coś się wydarzy (a zawsze istnieje takie ryzyko)
Dlatego też ja stawiam zdecydowanie na nowy aparat.
Wszystko, to kwestie osobiste. Dzięki temu, że są osoby które wolą kupić sprzęt używany i takie które wolą kupić sprzęt nowy to kupujący sprzęt nowy mają komu sprzedać używkę, a kupujący używki mają od kogo ją kupić. :):) Jeszcze jest kwestia czy ktoś może/chce odliczyć sobie podatek i VAT.
Jak kupiłem d300 z przebiegiem kilku tyś z pół roczną gwarancją 1,5zł taniej niż d300s i zrobiłem nim 80 tyś zdjęć i nadal działa, kupiłem d700 z przebiegiem niecałych 5 tyś zaoszczędzając 2,5 tyś i tez działa. Dla mnie oszczędność 4 tyś to sporo, bo za to mam już porządny obiektyw - fakt, że też używany.
hostman22
24-06-2011, 16:23
Wiem, wiem już było, postarałem się i prześledziłem (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=120758), znam mniej, więcej różnice:
HD ready,
2-gi slot,
wyciągnięty przycisk LV,
przeprogramowaną matryca => lepsze użyteczne iso,
sprawniejszy AF (zwłaszcza AF-A i AF-C),
być może nieco lepszy obrazek, choć zdania były podzielone.
Dziś, w 2011r. różnica cen używanych egzemplarzy na znajomym portalu aukcyjnym wynosi grubo ponad 1000zł. Chciałbym zapytać szanownych kolegów czy warto dołożyć, czy też odpuścić i brać D300. A może odpuścić zupełnie i czekać na premierę D400 i spodziewany spadek cen używanych D300s?, ale w sumie można tak czekać nie wiadomo ile...
Sam nie wiem... Obecnie amatorsko używam D80 (głównie do fotografii rodzinnej, reportażowej, krajobrazowej). Mam kamerę full HD, więc możliwość kręcenia filmów, no może poza możliwością łatwiejszego osiągania małej GO, nie jest dla mie zbyt istotna. Nie zarabiam na fotografii, więc 2-gi slot (choć oczywiście jest OK), dla mnie nie jest konieczny. Co koledzy myślicie? Na koniec chciałbym dodać, że cena nowego D300s jest jak na razie dla mnie zbyt wygórowana, nie wspominając o D700.
Ostatnio na ślub pożyczyłem od kumpla d80, wrażenia pozytywne :), mając może bym i czekał na d400 ;).
A czy d400 będzie w tym roku czy w połowie następnego trudno ocenić.
Różnica między 300 a 300s sprowadza się głownie to filmowania oraz może być łatwiej z odprzedażą - sam musisz ocenić co Ci się bardziej opłaca.
Teraz jak miałbym kupować, 300ki po raz drugi bym nie kupił.
camaxtli85
24-06-2011, 17:49
Ostatnio na ślub pożyczyłem od kumpla d80, wrażenia pozytywne :), mając może bym i czekał na d400 ;).
A czy d400 będzie w tym roku czy w połowie następnego trudno ocenić.
Różnica między 300 a 300s sprowadza się głownie to filmowania oraz może być łatwiej z odprzedażą - sam musisz ocenić co Ci się bardziej opłaca.
Teraz jak miałbym kupować, 300ki po raz drugi bym nie kupił.
Dwie rzeczy mnie zainteresowały;) d80 na ślubie? toż to zbrodnia na narodzie, wiem, bo mam takowe doświadczenia! i groza jest to przeogromna.
I dlaczego byś po raz drugi 300ki nie kupił? Zawodna?
tomek_bartus
24-06-2011, 18:12
Oczywiście cały czas śledzę wątek. Wszystkim bardzo dziękuję za interesujące opinie...
myślę, że kolego Hostman22 miał na myśli d700, ale z grzeczności, mając na uwadze moje możliwości finansowe nie dokończył... /pozdrowienia
hostman22
24-06-2011, 18:46
Dwie rzeczy mnie zainteresowały;) d80 na ślubie? toż to zbrodnia na narodzie, wiem, bo mam takowe doświadczenia! i groza jest to przeogromna.
I dlaczego byś po raz drugi 300ki nie kupił? Zawodna?
nie wychodziłem poza iso 800 plus jasne szkiełko i było ok :), w d300 zomm 2.8 :), zmieniałem same puchy bez żonglerki szkłami.
W takiej cenie w jakiej brałem używane d300, mogłem pomarzyć o 5d. Teraz ceny znacząco się pozmieniały.
W d300 brakuje mi tego że nie jest ff ;). AF w d300 nie jest zły, a pazur pokazuje przy topowych szkłach nikkora. Z sigmami nie ma padoki (ale to chyba zależy od danego egzemplarza). Prawdą jest że starej 5ki nie testowałem, tylko mk2 w sklepie, układ af podobno bliźniaczy ;). Z L'kami wątpię, aby hulała o wiele gorzej niż nikon na sigmach czy tamronach, ale mogę się mylić.
Puszka nas ogranicza, chcemy być w N, a na FF nie ma kasy ;) - d300/s powinien spełnić nasze oczekiwania.
Tylko jeżeli nie siedzimy mocno w systemie, ja bym się zastanawiał... .
( zamienić d300 na d80 na pewno nie :mrgreen:)
(ha na d400 bym się tak nie cieszył, bo się może okazać, że cena będzie blisko d700 i znów zgryz ;) )
Prawdą jest że starej 5ki nie testowałem, tylko mk2 w sklepie, układ af podobno bliźniaczy ;). Z L'kami wątpię, aby hulała o wiele gorzej niż nikon na sigmach czy tamronach, ale mogę się mylić
Powiem Ci tak, przez moje łapki przebiła się 5d i 5dmk2. Różnica w szybkości pomiędzy tymi dwoma aparatami nie należy do znacznych. No i niestety muszę Ci oznajmić, że jesteś w błędzie. D300s z tamronem będzie szybsze niżeli 5d z L-ką. Owszem szybki USM, ale nadal za wolno i af potrafi się poważnie zgubić.
Miałem okazję kupić 5dmk1, ale oprócz jakości obrazka wszystko było za moją 50D. Tak ów 50D zostało, a ja grzecznie śledzę forum nikosia (oczywiście zaglądam tu od dłuższego czasu), by sprawdzić co nowego zawita po D300s. Jeśli moje oczekiwania zostaną spełnione - tak liczę na filmy gdyż podróżuję dosyć sporo ;)
hostman22
24-06-2011, 20:52
Miałem okazję kupić 5dmk1, ale oprócz jakości obrazka wszystko było za moją 50D. Tak ów 50D zostało, a ja grzecznie śledzę forum nikosia (oczywiście zaglądam tu od dłuższego czasu), by sprawdzić co nowego zawita po D300s. Jeśli moje oczekiwania zostaną spełnione - tak liczę na filmy gdyż podróżuję dosyć sporo ;)
Nie samym AF lub iso człowiek żyje ;)
Tu się zgodzę, czasami chciałoby się nakręcić parę ujęć ;). Widać zmiany w tym zakresie już w d7000.
Jak się odbiję finansowo pewnie się skończy na przetestowaniu 5ki ;).
d300s jest dobrym równym sprzętem, zagrozić mógł mu d7000 (szkoda tylko że tym szumem z początku trochę do siebie zraził, nie wiem jak jest teraz bo nie śledzę tego wątku ;) ). Pomimo iż są zmiany w stosunku do d90, to d300/s nie jest.
Autor sam musi się zastanowić czy mieć obrazowanie z FX (af który na domowe zdjęcie może się sprawdzić), czy DX nowy z filmowaniem i wysokim iso, czy z bardzo dobrym AF ale bardziej szumiącym ;). Wybór prosty nie jest, najlepiej samemu sprawdzić i wybrać taki sprzęt po jaki z uśmiechem będziemy sięgać do plecaka foto - czego wszystkim życzę :D
Grygolas
27-06-2011, 13:41
Miałem podobny dylemat co autor wątku, ale poszedłem na kompromis: używane D300s w cenie D300:)
Co do D300s to miłym zaskoczeniem dla kieszeni jest slot kart SD, które są znacznie tańsze od CF (Prędkość oferowana mi przez SD np. extreme 3 jest dla mnie wystarczająca).
Kundzior
28-06-2011, 09:57
Dodam od siebie D300 sporo przeróżnych reklamacji miałem, D300s może jedna kalibracja się trafiła póki co. Wnioskuję że zmian było więcej niż wymienione powyżej.
zamkowski
28-06-2011, 11:03
Zdecydowanie D300 - dla mnie krecenie filmów w aparacie jest nieporozumieniem. Nie wypowiem sie na temat używanych korpusów bo sam bym używki nie kupil, choćby ze względów spomnianych wczesniej. Choć swoją droga nie wiem czy kupisz nówkę D300... Body to 1/3 sukcesu - dobry obiektyw to 2/3 sukcesu. Mając tą zasadę sukces murowany!
Nowego d300 już od dawna nie kupi, jedynie eskę.
tomek_bartus
29-06-2011, 18:23
Dodam od siebie D300 sporo przeróżnych reklamacji miałem, D300s może jedna kalibracja się trafiła póki co. Wnioskuję że zmian było więcej niż wymienione powyżej.
to bardzo ważna uwaga!, a nie brałem tego pod uwagę! z drugiej jednak strony istnieje duża grupa forumowiczów wciąż, z powodzeniem i bezawaryjnie używających d300. Poza tym cały czas to ok 1000zł różnicy!
Kundzior
29-06-2011, 18:38
Oczywiście, przecież nie wszystkie miały jakiś feler.
Dwie rzeczy mnie zainteresowały;) d80 na ślubie? toż to zbrodnia na narodzie, wiem, bo mam takowe doświadczenia! i groza jest to przeogromna.
I dlaczego byś po raz drugi 300ki nie kupił? Zawodna?
Ja kupiłem D80 jako zapas i powiem szczerze tak pozytywnie mnie zaskoczył , że z jasną stalką korzystam równolegle z niego i z D3 :) , nie widzę zbrodni w korzystaniu z D80 :) Kolory z D80 przez matryce CCD są ładniejsze i to jest zaleta tej puszki:)
P.S wcześniej miałem D200 które mimo , że bardziej "Pro" od D80tki to bardziej szumi według mnie :).
Wracając do tematu to miałem też D300 i D300s - jak dla mnie D300 to nieporozumienie , byc może trafiłem na wadliwy egzemplarz , bo każde jedno zdjęcie wymagało korekcji ekspozycji na matrycowym pomiarze światła raz na +1,3 ,a raz na -1 ... D300s już był ok i wszystko działało poprawnie .
hm... a ja myślałem, że tylko d7000 to takie nie wiadomo co... :)
nokinnikon
01-07-2011, 09:56
Zdecydowanie D300 - dla mnie krecenie filmów w aparacie jest nieporozumieniem. Nie wypowiem sie na temat używanych korpusów bo sam bym używki nie kupil, choćby ze względów spomnianych wczesniej. Choć swoją droga nie wiem czy kupisz nówkę D300... Body to 1/3 sukcesu - dobry obiektyw to 2/3 sukcesu. Mając tą zasadę sukces murowany! Jestem takiego samego zdania co do 1/3 i 2/3 natomiast w kwesti używek zdecydowanie od siebie bym kupił D300 i napewno bym nie żałował.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.