PDA

Zobacz pełną wersję : O zarobkach fotografów ślubnych słów kilka



Strony : 1 [2]

LordRamzes
30-07-2011, 13:07
ale powiem Ci ,że to działa bo niektórzy na słowo sąd b nerwowo reagują i wolą 60 % dać :) , o plenerze to nie wspomnę sam mam teraz plener i sam PM namawiam na sierpień bo nie chce się paplać w błocie i być cały mokry chodząc po trawie czy gdzieś w lesie

Sapphiron
30-07-2011, 13:20
a o takim uciekaniu do "specjalistów od wszystkiego" można już książki pisać...

credka
30-07-2011, 17:23
Ja już dziś po pracy... miało być słoneczko i piękne standardowe zdjęcie grupowe i lipa... Zamiast tego zrobiliśmy tylko ekspresowe fotki wewnątrz USC :| Mam nadzieję, że do wtorku się wypogodzi, bo nie chcę znowu przekładać pleneru przez miesiąc, mimo że nie ma to wpływu na cenę. Niemniej nie narzekam na pracę 2 godzinną, taka fajna odskocznia od pn-pt ;) a w niedzielę oczywiście trzeba odpoczywać :D

Władca Pixeli
30-07-2011, 17:35
ja robię tak 200 zadatek i w umowie takie coś napisane ,że jak zrezygnują 30 dni przed ślubem to płacą 60% tego co ustalone :) czyli 14 dni do ślubu ktoś rezygnuje płaci 60% całości
A masz w umowie napisane ile płaci fotograf odszkodowania jeżeli się nie wywiąże ze zlecenia?

LordRamzes
30-07-2011, 17:37
A masz w umowie napisane ile płaci fotograf odszkodowania jeżeli się nie wywiąże ze zlecenia?

a czemu miałbym się nie wywiązać ???? bo nie rozumiem , mam zapis ,że jedynie przypadki losowe tj wypadek ciężka choroba wtedy zwracam zadatek tak samo gdyby młodym się coś stało to znowu trzeba zrozumieć bo życie jest nieprzewidywalne i wypadki chodzą po ludziach

Boa
30-07-2011, 17:59
a czemu miałbym się nie wywiązać ???? bo nie rozumiem , mam zapis ,że jedynie przypadki losowe tj wypadek ciężka choroba wtedy zwracam zadatek tak samo gdyby młodym się coś stało to znowu trzeba zrozumieć bo życie jest nieprzewidywalne i wypadki chodzą po ludziach
Czyli jak się Młodzi nie wywiążą z umowy, to zadatek dla Ciebie, ale jak Tobie coś się stanie (wypadek losowy, etc...), to po prostu oddajesz Młodym ich zadatek i mają sobie poszukać np z dnia na dzień innego fotografa :?: :shock:

LordRamzes
30-07-2011, 18:01
Czyli jak się Młodzi nie wywiążą z umowy, to zadatek dla Ciebie, ale jak Tobie coś się stanie (wypadek losowy, etc...), to po prostu oddajesz Młodym ich zadatek i mają sobie poszukać np z dnia na dzień innego fotografa :?: :shock:

Kolego a widzisz inne rozwiązanie ??? przecież wypadek to czynnik niezależny prawda ?? ja tego nie chce a jak ktoś rezygnuje to jednak tego chce

jacoslavgth
30-07-2011, 18:05
ja mam zapis że jeżeli ja sie nie wywiąże bo olałem sprawę to płacę 40% kary umownej i zwracam zadatek, jeżeli niewykonanie zlecenia wynika z przypadku losowego - wypadek, kradzież sprzetu etc., wówczas oddaję jedynie zadatek.

LordRamzes
30-07-2011, 18:06
ja mam zapis że jeżeli ja sie nie wywiąże bo olałem sprawę to płacę 40% kary umownej i zwracam zadatek, jeżeli niewykonanie zlecenia wynika z przypadku losowego - wypadek, kradzież sprzetu etc., wówczas oddaję jedynie zadatek.

no więc właśnie musimy rozróżnić nie wywiązanie się od wypadku bo to jednak zasadnicza różnica

Boa
30-07-2011, 18:46
Ale co Młodych obchodzi czy Ty miałeś wypadek, czy olałeś (o ile w ogóle można olać zlecenie którego się podjęło) :?:
Przecież to jest niepoważne podejście.


Czyli Ty bierzesz zadatek, żeby czasem Młodzi nie wzięli innego fotografa Ciebie nie wyrolowując w ostatniej chwili, ale Ty sobie możesz znaleźć parkę, która zapłaci Ci np 1000zł więcej a tamtych olać oddając im tylko zadatek, czyli bądź co bądź ich pieniądze...

Aż dziwię się, że jeszcze żadna para nie zweryfikowała Ci tej umowy.

Ja mam zaznaczone, że w przypadku gdybym nawalił "zobowiązuje się do zorganizowania zastępstwa, lub zapłacenia kary umownej w wysokości połowy wartości zlecenia", oczywiście słowo "lub" jest tutaj kluczem, bo nie uśmiechało by mi się odpalać komuś takiej kwoty z własnej kieszeni i zawsze mam kilku znajomych z których któryś by za mnie podjechał, ale na Parę Młodą wpływa to kojąco :cool:

Władca Pixeli
30-07-2011, 18:51
A masz w umowie napisane ile płaci fotograf odszkodowania jeżeli się nie wywiąże ze zlecenia?

a czemu miałbym się nie wywiązać ???? bo nie rozumiem , mam zapis ,że jedynie przypadki losowe tj wypadek ciężka choroba wtedy zwracam zadatek tak samo gdyby młodym się coś stało to znowu trzeba zrozumieć bo życie jest nieprzewidywalne i wypadki chodzą po ludziach
Ale ja pisałem wyraźnie o nie wywiązaniu się ze zlecenia a nie o wypadkach losowych.
Jak to może się stać? Jedziesz na zlecenie, aparat jest niesprawny a Ty nie masz zapasowego.


ja robię tak 200 zadatek i w umowie takie coś napisane ,że jak zrezygnują 30 dni przed ślubem to płacą 60% tego co ustalone czyli 14 dni do ślubu ktoś rezygnuje płaci 60% całości
Ty zaznaczasz sobie, że w przypadku rezygnacji w ostatniej chwili młodzi płacą karę. Natomiast ja Ty przyjedziesz do kościoła i powiesz młodym, że masz niesprawny aparat i nie będzie zdjęć to oddajesz im tylko zadatek.
W innych krajach nikogo to nie obchodzi, że masz niesprawny aparat. Powinieneś mieć zapasowy sprzęt, pomocnika z dodatkowym aparatem. Jak się nie wywiązujesz z umowy bo ewidentnie zawaliłeś to możesz się spodziewać pozwu do sądu i odszkodowania w wielkości organizacji ponownego wesela.

Boa
30-07-2011, 18:58
Ty zaznaczasz sobie, że w przypadku rezygnacji w ostatniej chwili młodzi płacą karę. Natomiast ja Ty przyjedziesz do kościoła i powiesz młodym, że masz niesprawny aparat i nie będzie zdjęć to oddajesz im tylko zadatek.
W innych krajach nikogo to nie obchodzi, że masz niesprawny aparat. Powinieneś mieć zapasowy sprzęt, pomocnika z dodatkowym aparatem. Jak się nie wywiązujesz z umowy bo ewidentnie zawaliłeś to możesz się spodziewać pozwu do sądu i odszkodowania w wielkości organizacji ponownego wesela.

No właśnie, ja o tym samym :)

ed.
Oczywiście o takim odszkodowaniu u nas można zapomnieć, no i na całe szczęście dla Lorda Ramzesa :lol:

Husky_
30-07-2011, 19:18
http://warszawa.gumtree.pl/c-Firmy-Uslugi-fotografia-videofilmowanie-2-fotograf-na-te-sobote-potrzebny-W0QQAdIdZ300997323

Poszukuję: 2 fotograf na tę sobotę potrzebny

jak w temacie, wymagane doswiadczenie, własny aparat, lampa .....
zapewniam transport, 100zł za 8godzin fotografowania oraz miejsce za stołem podczas przyjecia w hotelu. Tylko osoby z Warszawy.
proszę pisać przez Gamtree , podając imie , nazwisko , doswiadczenie w sesjach ślubnych, nr telefonu i jedno zdjecie przykładowe.
mozliwa dalsza współpraca przy innych zleceniach

Kuba Borysko
30-07-2011, 19:23
http://warszawa.gumtree.pl/c-Firmy-Uslugi-fotografia-videofilmowanie-2-fotograf-na-te-sobote-potrzebny-W0QQAdIdZ300997323



A ja myślałem, że w Tarnowie lipa kasowa, 2 to już za 100 może... :D

edit: Nie bardzo potrafię zacytować całość powyższego wpisu.

Władca Pixeli
30-07-2011, 19:26
oraz miejsce za stołem podczas przyjecia w hotelu.Napisane jest wyraźnie "miejsce za stołem". To czy dostanie jeść to już nie jest takie pewne :mrgreen:

Kuba Borysko
30-07-2011, 19:27
Zawsze może usłyszeć, że jest w pracy i kanapki mógł zabrać.

LordRamzes
30-07-2011, 19:29
Ale co Młodych obchodzi czy Ty miałeś wypadek, czy olałeś (o ile w ogóle można olać zlecenie którego się podjęło) :?:
Przecież to jest niepoważne podejście.


Czyli Ty bierzesz zadatek, żeby czasem Młodzi nie wzięli innego fotografa Ciebie nie wyrolowując w ostatniej chwili, ale Ty sobie możesz znaleźć parkę, która zapłaci Ci np 1000zł więcej a tamtych olać oddając im tylko zadatek, czyli bądź co bądź ich pieniądze...

Aż dziwię się, że jeszcze żadna para nie zweryfikowała Ci tej umowy.

Ja mam zaznaczone, że w przypadku gdybym nawalił "zobowiązuje się do zorganizowania zastępstwa, lub zapłacenia kary umownej w wysokości połowy wartości zlecenia", oczywiście słowo "lub" jest tutaj kluczem, bo nie uśmiechało by mi się odpalać komuś takiej kwoty z własnej kieszeni i zawsze mam kilku znajomych z których któryś by za mnie podjechał, ale na Parę Młodą wpływa to kojąco :cool:

widzisz tylko jest jedna zasadnicza różnica między nami , nigdy nie nawaliłem i jak się czegoś podejmuje nigdy nie rezygnuje a wypadek już jest ode mnie nie zależny a PM b często próbują wyrolować fotografów i nie rzadko nawet dzwonią tydzień przed ślubem ,że nie chcą fotografa , nie wiem czy dociewra to do Ciebie ,

LordRamzes
30-07-2011, 19:31
Ale ja pisałem wyraźnie o nie wywiązaniu się ze zlecenia a nie o wypadkach losowych.
Jak to może się stać? Jedziesz na zlecenie, aparat jest niesprawny a Ty nie masz zapasowego.


Ty zaznaczasz sobie, że w przypadku rezygnacji w ostatniej chwili młodzi płacą karę. Natomiast ja Ty przyjedziesz do kościoła i powiesz młodym, że masz niesprawny aparat i nie będzie zdjęć to oddajesz im tylko zadatek.
W innych krajach nikogo to nie obchodzi, że masz niesprawny aparat. Powinieneś mieć zapasowy sprzęt, pomocnika z dodatkowym aparatem. Jak się nie wywiązujesz z umowy bo ewidentnie zawaliłeś to możesz się spodziewać pozwu do sądu i odszkodowania w wielkości organizacji ponownego wesela.

widzisz nie ma takiej opcji posiadam 2 sztuki a i 2 kolejne do b szybkiego zorganizowania więc o awarii nie ma mowy a na prawdę gdyby 4 padły to już byłby pech

Husky_
30-07-2011, 19:32
Kuba w Warszawie nie jest tak źle. Są tutaj tacy co koszą niezłą kasę swoim wypasionym sprzętem za 3000zł. Dodatkowo można wynająć w cenie usługi chłopaka na całą noc.... http://warszawa.gumtree.pl/c-Firmy-Uslugi-fotografia-videofilmowanie-Mlody-fotograf-na-wesela-W0QQAdIdZ300751388


Moja przygoda z fotografią trwa 2 lata, jest to pasja z zamiłowania.
Sprzęt (cyfrowy) którym dysponuje jest na wysokim poziomie (wartość 3000zł)
Fotografuje całą noc gości weselnych, młodych i nie tylko... Zdjęcia zostaną zapisane na płycie DVD z możliwością wywołania.

Cena mojej usługi z wynajęciem mnie na całą noc to 550 zł
Myślę, że cena jest adekwatna do mojego stażu
Wesele jest raz w życiu pamiątką na całe życie - dla nas i dla naszej rodziny, czy nie warto mieć dodatkowych wspomnień w postaci zdjęć by później można było wrócić jeszcze raz do tamtych chwil?
Zapraszam serdecznie...
Sporo wolnych terminów


I kolejne ciekawe ogłoszenie (przyszłego fotografa lub kameruna ślubnego? )

http://warszawa.gumtree.pl/c-Praca-hostessy-promotorzy-reklama-zdjecia-film-video-W0QQAdIdZ300748929
Zrobie zdjęcia, film komukolwiek i czymkolwiek, chcę spróbować swoich sił jako fotograf, operator kamery etc.... 28 lat, facet

LordRamzes
30-07-2011, 19:33
No właśnie, ja o tym samym :)

ed.
Oczywiście o takim odszkodowaniu u nas można zapomnieć, no i na całe szczęście dla Lorda Ramzesa :lol:

jak już napisałem mam kilkaaparatów i kilka szkieł więc to wykluczam a jak ktoś idzie z 1 body to niech się przejmuje

Władca Pixeli
30-07-2011, 19:34
widzisz tylko jest jedna zasadnicza różnica między nami , nigdy nie nawaliłem i jak się czegoś podejmuje nigdy nie rezygnuje
To czego bierzesz zadatek od młodych, przecież oni też nigdy nie nawalili, no chyba że to jest ich już kolejny ślub :mrgreen:

LordRamzes
30-07-2011, 19:36
To czego bierzesz zadatek od młodych, przecież oni też nigdy nie nawalili, no chyba że to jest ich już kolejny ślub :mrgreen:

bynajmniej się mylisz miałem 2 rezygnację , wiesz jestem człowiekiem honorowym , sumiennym i słownym więc jeśli komuś coś mówię ,że zrobię to tak jest , niestety w 2 stronę nie jest już tak kolorowo , ja mogę ręczyć za siebie nie za klientów

Władca Pixeli
30-07-2011, 19:44
widzisz nie ma takiej opcji posiadam 2 sztuki a i 2 kolejne do b szybkiego zorganizowania więc o awarii nie ma mowy a na prawdę gdyby 4 padły to już byłby pech
Ok. Będziemy wyliczać dalej. :mrgreen:
Zapomniałeś zatankować samochód. Stanąłeś gdzieś na polnej drodze. Nie możesz dojechać na czas. Zawalasz zlecenie. Tylko nie pisz, że jest to wypadek losowy.
Możemy tak się licytować z nieskończoność. Problem polega na tym, że fotografowie zabezpieczają się na wszystkie sposoby a młodzi nie mają, żadnego prawa.
Daje to furtkę fotografom, jak to zaznaczono wcześniej, że mogą bezkarnie w ostatniej chwili np. wybrać lepszą ofertę, zostawiając na lodzie młodych.
To, że Ty wywiązujesz się z wszystkiego, nie ma tu znaczenia. Ja piszę o ogólnych zasadach obowiązujących na rynku foto.

LordRamzes
30-07-2011, 19:54
Ok. Będziemy wyliczać dalej. :mrgreen:
Zapomniałeś zatankować samochód. Stanąłeś gdzieś na polnej drodze. Nie możesz dojechać na czas. Zawalasz zlecenie. Tylko nie pisz, że jest to wypadek losowy.
Możemy tak się licytować z nieskończoność. Problem polega na tym, że fotografowie zabezpieczają się na wszystkie sposoby a młodzi nie mają, żadnego prawa.
Daje to furtkę fotografom, jak to zaznaczono wcześniej, że mogą bezkarnie w ostatniej chwili np. wybrać lepszą ofertę, zostawiając na lodzie młodych.
To, że Ty wywiązujesz się z wszystkiego, nie ma tu znaczenia. Ja piszę o ogólnych zasadach obowiązujących na rynku foto.

ale się mnie uczepiłeś z Kolegą , na szczęście zawsze wszystko do precyzji staram się dopracować :) i zawsze jestem wcześniej :) a tak poza tym to od samego rana jestem z PM od przygotowań więc wie co się dzieje :D:D:D , tak jak wspomniałem osobiście nie zawaliłem i Wam tego życzę i na tym kończę bo atmosfera zaczyna być niezdrowa a nie będę się z nikim przepychał bo nie mam takiego zwyczaju :) bo jestem pokojowo do świata nastawiony :) , o jedno tylko proszę bo tu padło i chce to wyjaśnić wypadek losowy i choroba to co innego jak samemu zrezygnować , nigdy nie rezygnuje ze zleceń a gdyby odpukać zaszła taka konieczność to do kilku dni po zawarciu umowy i za porozumieniem stron i oczywiście ,że coś bym młodym dał i to honorowo :) ale nigdy nie zrezygnowałem i nie zamierzam :) a teraz pozdrawiam i więcej luzu :) niż atakowanie się na wzajem :)

Władca Pixeli
30-07-2011, 19:59
a teraz pozdrawiam i więcej luzu :) niż atakowanie się na wzajem :)
Przeczytaj jeszcze raz powoli i uważne ostatnie moje zdanie zacytowane w Twoim ostatnim poście. :mrgreen:

Boa
30-07-2011, 20:00
widzisz tylko jest jedna zasadnicza różnica między nami , nigdy nie nawaliłem i jak się czegoś podejmuje nigdy nie rezygnuje a wypadek już jest ode mnie nie zależny a PM b często próbują wyrolować fotografów i nie rzadko nawet dzwonią tydzień przed ślubem ,że nie chcą fotografa , nie wiem czy dociewra to do Ciebie ,

Wypraszam sobie sugestie, jakobym kiedykolwiek nawalił, czy zrezygnował ze zlecenia...

Widzę, że nie chcesz nawet w małym stopniu zrozumieć co ja i Władca Pixeli chcemy Ci uzmysłowić.


Powiedz mi, co w takim razie PM obchodzi, że jakaś inna para wcześniej Cię wyrolowała :?:
A może oni biorą Ciebie, bo przed Tobą mieli takiego samego fotografa, który na 2 miesiące przed ślubem zwrócił zadatek, bo... "coś tam, coś tam..."
Moje zdanie jest takie, że widocznie nie trafiłeś jeszcze na PM, która by wnikliwie i rozważnie zapoznała się z umową i podejrzewam, że większość ludzi mi przyzna rację.

Ja sobie zdaję sprawę, że obcych dla mnie ludzi może nie obchodzić, że na tydzień przed ich ślubem złamałem rękę, dlatego jestem w stanie zagwarantować, że zapewnię im zastępstwo, a nie że sami będą musieli szukać sobie fotografa.

edit.
Ja Ciebie nie atakuję, coście tutaj wszyscy tacy drażliwi :?: :razz:

jacoslavgth
30-07-2011, 20:11
z tym zastępstwem bywa różnie, mam kilku znajomych fotografów, ale jeżeli wszyscy mają zajęte terminy lub ich cena jest wyższa niz moja? jak rozwiązać taką sytuację? to że złamałeś rękę, ukradli sprzęt lub coś równie tragicznego nie do końca uprawnia PM do odszkodowania w wysokości np. 50 % wartości zlecenia, jeżeli uda się załatwic zastępstwo to ok, ale nie zawsze jest opcja, oczywiście wypadkiem losowym nie jest brak benzyny bo zapomniałeś zatankować, ale jak jedziesz naślub 100 czy 500 km i padnie ci auto? co wtedy? takich sytuacji można mnożyć, nie ma jednej konkretnej recepty, a nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć się w każdej sytuacji, na szczęście takie rzeczy zdarzają się rzadko więc jedynie możemy liczyć że nie spotka to nas własnie...

LordRamzes
30-07-2011, 20:11
Wypraszam sobie sugestie, jakobym kiedykolwiek nawalił, czy zrezygnował ze zlecenia...

Widzę, że nie chcesz nawet w małym stopniu zrozumieć co ja i Władca Pixeli chcemy Ci uzmysłowić.


Powiedz mi, co w takim razie PM obchodzi, że jakaś inna para wcześniej Cię wyrolowała :?:
A może oni biorą Ciebie, bo przed Tobą mieli takiego samego fotografa, który na 2 miesiące przed ślubem zwrócił zadatek, bo... "coś tam, coś tam..."
Moje zdanie jest takie, że widocznie nie trafiłeś jeszcze na PM, która by wnikliwie i rozważnie zapoznała się z umową i podejrzewam, że większość ludzi mi przyzna rację.

Ja sobie zdaję sprawę, że obcych dla mnie ludzi może nie obchodzić, że na tydzień przed ich ślubem złamałem rękę, dlatego jestem w stanie zagwarantować, że zapewnię im zastępstwo, a nie że sami będą musieli szukać sobie fotografa.

edit.
Ja Ciebie nie atakuję, coście tutaj wszyscy tacy drażliwi :?: :razz:

Dobrze Kolego odpowiem Ci więc tak :

na początku brałem symboliczne zaliczki na prawdę symboliczne niestety miałem 2 przypadki gdzie PM mi odmówili bo ktoś z rodziny im robił a jak się okazało później konkurencja a ja zostałem na lodzie bo już było za późno aby kogoś na ten termin znaleść (klienta) i bardzo Cię proszę nie insynuuj mi ,że ja komuś odmówiłem 2 miesiące bo jeśli się podejmuje to nie odmawiam u mnie podstawowa zasada

2 sprawa jest taka zdaje sobie sprawę ,że istnieją takie osoby które odmawiają klientom zlecenia bo ktoś zamówił najwyższy pakiet więc tego wcześniejszego wyrzucają a biorą klienta który chce wyższy pakiet i pewnie może o to Ci chodzi , niestety u mnie wszyscy są równi i nigdy czegoś takiego bym nie zrobił

b się poruszyłeś ,że Ty nawaliłeś , ja tego nie napisałem i na tym kończę a Władce Pixeli z tego miejsca pozdrawiam :)

Boa
30-07-2011, 20:30
nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć się w każdej sytuacji, na szczęście takie rzeczy zdarzają się rzadko więc jedynie możemy liczyć że nie spotka to nas własnie... Oczywiście, więc dlatego należy wymagać od PM, samemu nie dając praktycznie żadnej gwarancji :cool:


D
b się poruszyłeś ,że Ty nawaliłeś , ja tego nie napisałem
Napisałeś co następuje:

widzisz tylko jest jedna zasadnicza różnica między nami , nigdy nie nawaliłem i jak się czegoś podejmuje nigdy nie rezygnuje
Jeżeli wymieniasz w swoim poście tylko siebie i mnie i piszesz, że różnica między nami jest taka, że Ty nigdy nie nawaliłeś etc... to jest oczywiste, że insynuujesz, że ja owszem :lol:

Ale spoko, ja się nie spinam, przyjmuję to jako przejęzyczenie, ale jak widać masz pewne problemy z pisaniem oraz czytaniem ze zrozumieniem, stąd pewne niedomówienia ;)


ps. oczywiście też ongiś zostałem wyrolowany (nawet chyba ze 2x), mało tego były to czasy, kiedy jeszcze zadatków nie brałem, bo słowo było dla mnie droższe od pieniędzy... a miałem na ten sam termin inną propozycję, którą wcześniej odmówiłem... od tamtego czasu podpisuję umowy i pobieram zadatki, jednak samemu starając się zapewnić PM jakieś zabezpieczenie.

robin102
30-07-2011, 21:12
Strasznie dużo teorii w tym wątku, a w praktyce to po prostu było tak.
W lutym wykręciłem staw skokowy, do końca kwietnia miałem unieruchomioną nogę. Dwa fajne zlecenie trzeba było oddać kolegom. Podobno lepiej nogę złamać w trzech miejscach niż wykręcić kostkę, tak ortopeda mówił, więc uważajcie w zimę na kościelnych oblodzonych schodach.
W umowie mam bardzo zwykły "ludzki" zapis:
Jeśli po zawarciu umowy, zaistnieje nieprzewidywalne zdarzenie zewnętrzne (tzw. „siła wyższa”), którego strony nie mogły przewidzieć przed zawarciem umowy, Wykonawca może powierzyć wykonanie utworu fotograficznego osobie trzeciej. Zamawiającemu przysługuje prawo odstąpienia od umowy oraz zwrotu podwójnej kwoty zadatku jeśli nie akceptuje osoby wyznaczonej przez Wykonawcę.
Stawiając sprawę zupełnie na głowie trzeba by do zapasowego aparatu, mieć jego backup, no i oczywiście zapasowy samochód też, zapasową drogę bo przecież blokada rolników może być, a najlepiej samemu się sklonować i klon niech siedzi w samochodzie :)

Husky_
30-07-2011, 21:30
Po co dodałeś zapis o zwrocie podwójnego zadatku? Kręcisz bat na własne 4litery z własnej niprzymuszonej woli?

pinquin
31-07-2011, 14:28
Zadatek i tak powinien być przez fotografa zwrócony w podwójnej wysokości jak się nie wywiąże w umowy - i bez dodatkowego zapisu w umowie.
Na tym m.in. polega różnica pomiędzy zadatkiem a zaliczką.
Poszukajcie sobie w art. 394 KC.

prz3mo
31-07-2011, 14:40
Po co dodałeś zapis o zwrocie podwójnego zadatku? Kręcisz bat na własne 4litery z własnej niprzymuszonej woli?

To wynika z przepisów kolego, a nie "widzi mi się".


Zadatek i tak powinien być przez fotografa zwrócony w podwójnej wysokości jak się nie wywiąże w umowy - i bez dodatkowego zapisu w umowie.


Otóż to.

Sapphiron
31-07-2011, 14:46
Zadatek i tak powinien być przez fotografa zwrócony w podwójnej wysokości jak się nie wywiąże w umowy - i bez dodatkowego zapisu w umowie.
Na tym m.in. polega różnica pomiędzy zadatkiem a zaliczką.
Poszukajcie sobie w art. 394 KC.

AMEN!

Niestety bardzo wielu fotografów nawet nie wie że takie sprawy są zapisane w KC i robią takie wały że aż szczęka opada...

krokus66
05-08-2011, 11:34
Ale co Młodych obchodzi czy Ty miałeś wypadek, czy olałeś (o ile w ogóle można olać zlecenie którego się podjęło) :?:
Przecież to jest niepoważne podejście.


Czyli Ty bierzesz zadatek, żeby czasem Młodzi nie wzięli innego fotografa Ciebie nie wyrolowując w ostatniej chwili, ale Ty sobie możesz znaleźć parkę, która zapłaci Ci np 1000zł więcej a tamtych olać oddając im tylko zadatek, czyli bądź co bądź ich pieniądze...

Aż dziwię się, że jeszcze żadna para nie zweryfikowała Ci tej umowy.

Ja mam zaznaczone, że w przypadku gdybym nawalił "zobowiązuje się do zorganizowania zastępstwa, lub zapłacenia kary umownej w wysokości połowy wartości zlecenia", oczywiście słowo "lub" jest tutaj kluczem, bo nie uśmiechało by mi się odpalać komuś takiej kwoty z własnej kieszeni i zawsze mam kilku znajomych z których któryś by za mnie podjechał, ale na Parę Młodą wpływa to kojąco :cool:

Masz rację. Popieram Cię.

National
30-11-2011, 18:00
Zadatek i tak powinien być przez fotografa zwrócony w podwójnej wysokości jak się nie wywiąże w umowy - i bez dodatkowego zapisu w umowie.
Na tym m.in. polega różnica pomiędzy zadatkiem a zaliczką.
Poszukajcie sobie w art. 394 KC.

Jak nawalisz to tak czy siak bez dodatkowego zapisu w umowie powinieneś oddać.

Aeon88
30-11-2011, 20:52
Ludzie, zadatek oddaje się w podwójnej wartości jeśli fotograf nawali z własnej winy. Jesli nawali nie ze swojej winy (np nie przyjdzie na ślub bo się połamie w wypadku samochodowym miesiąc przed weselem - zdarzenie losowe niezależne od wykonawcy) zwraca taki zadatek jaki wziął. Nic ponad to.

Boa
01-12-2011, 11:24
Ale będzie musiał jeszcze udowodnić młodym, że wypadek był nie z jego winy :lol:

Aeon88
02-12-2011, 20:59
Jeśli nie był, to przecież będzie to banalne.

Boa
02-12-2011, 21:31
Zażartowałem sobie ;)

kmarekk
02-12-2011, 22:53
2 pompony ma rację ! - argument o wysokiej cenie z powodu kilku miesięcy pracy świadczy o niskich kwalifikacjach/umiejętnościach fotografa. Przez pozostałe dni tygodnia i pozostałe miesiące zarabiaj na fotografii katalogowej, reklamowej, fotografii mody itd. Gdyby inni zastosowali tą zasadę to zdjęcia w zakładach foto byłyby po 15 zł za 10x15. Jeśli nie potrafisz zarobić na fotografii to dorabiaj gdzie indziej - ale nie czyść kieszeni swoich klientów !

tomitom
04-12-2011, 12:03
2 pompony ma rację ! - argument o wysokiej cenie z powodu kilku miesięcy pracy świadczy o niskich kwalifikacjach/umiejętnościach fotografa. Przez pozostałe dni tygodnia i pozostałe miesiące zarabiaj na fotografii katalogowej, reklamowej, fotografii mody itd. Gdyby inni zastosowali tą zasadę to zdjęcia w zakładach foto byłyby po 15 zł za 10x15. Jeśli nie potrafisz zarobić na fotografii to dorabiaj gdzie indziej - ale nie czyść kieszeni swoich klientów !

Nie widzę w tym nic złego. Sam staram się dostać za swoje usługi jak najwięcej + jeszcze więcej.
Kolega kmarekk pewnie żyje w innym ustroju niż my tu w Polsce i u nas w przeciwieństwie do miejsca zamieszkania autora wywodu nie dostaje się jedzenia za liście bananowca, nie mieszka się w gliniankach i nie czerpie energii z siły wiatru i szumu strumyka.
Żyjemy w systemie klerykalno - monetarnym czyli w takim gdzie wieży się w cuda i siłę pieniądza.
Jeśli cię nie stać - nie kupuj
Jeśli Ci szkoda tych biednych klientów to im pomóż finansowo - wyślij paczkę na święta lub kup samochód, za sponsoruj mieszkanie - ucieszą się a Ty zostaniesz świętym już za życia.

High_Noise
04-12-2011, 14:44
Jeśli nie potrafisz zarobić na fotografii to dorabiaj gdzie indziej - ale nie czyść kieszeni swoich klientów !
Zloty cytat, usmialem sie. Juz ci kolega powyzej poprawnie odpowiedzial jak nalezy to rozumiec.

docxxx
04-12-2011, 15:00
Jeśli nie potrafisz zarobić na fotografii to dorabiaj gdzie indziej - ale nie czyść kieszeni swoich klientów!

Rozumiem, ze nie zauwazasz, jak dymaja Cie w prywatnej przychodni, w autoryzowanej stacji, w hipermarkecie i w MM?

RobertMiernik
04-12-2011, 16:13
Akurat w prywatnej przychodni to mnie nie dymają... dymają mnie mnie w publicznej...
Może szerzej o tych supermarketach i mm'ach bo bardzo jestem ciekawy...

docxxx
04-12-2011, 16:23
Wybacz ostry ton mojej poprzedniej wypowiedzi, ale jak sadzisz, beda podwyzki czy obnizki w supermarketach przed swietami?

OT

RobertMiernik
04-12-2011, 16:30
AAA w kontekście świąt... nie za bardzo mogłem złapać powiązanie przychodni, sklepu i świąt ;>
No to masz rację, w sklepach na pewno zrobią 'promocję' +15%...

;]

wer
04-12-2011, 19:26
2 pompony ma rację ! - argument o wysokiej cenie z powodu kilku miesięcy pracy świadczy o niskich kwalifikacjach/umiejętnościach fotografa. Przez pozostałe dni tygodnia i pozostałe miesiące zarabiaj na fotografii katalogowej, reklamowej, fotografii mody itd. Gdyby inni zastosowali tą zasadę to zdjęcia w zakładach foto byłyby po 15 zł za 10x15. Jeśli nie potrafisz zarobić na fotografii to dorabiaj gdzie indziej - ale nie czyść kieszeni swoich klientów !

Ale dlaczego? Chyba to normalne, że każdy chce pracować jak najkrócej i dostawać za to jak najwięcej? Dla każdego chyba by było ideałem robić jeden ślub w roku za 400 tys.

Foto7
10-12-2011, 11:10
....fotografuję legalnie… Mam jakieś tam legitymacje, zezwolenia, zawsze podpisuję umowę, płacę podatki… ZUS...
…dlatego nie jeżdżę nowym mercedesem :)

Boa
10-12-2011, 11:58
Naiwniak :lol:





...joke ;)


ps. chociaż co masz na myśli z tym legalnym fotografowaniem?

egoiste
10-12-2011, 12:08
foto 7 warto bylo napisac skad wziales ten cytat .....

Foto7
10-12-2011, 18:19
foto 7 warto bylo napisac skad wziales ten cytat .....

Chętnie bym napisał , kiedyś sobie go zapisałem a teraz nie wiem nawet z jakieś stronki, jak ktoś wie to niech poda linka.
Dzisiaj jak założysz firme, zakupisz licencje może wyjść finansowo gorzej niż taki co na czarno dorabia i na lewym oprogramowaniu, takie realia a ludzie się dziwią, że za uczciwą prace chcemy uczciwe pieniądze.

Pershing
12-12-2011, 15:55
Cytat z mercedesem zaczerpnięty od Artura forumowego Archibalda http://www.arturstruk.pl/