Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Problem z fotografiami zamieszczonymi na jednym z serwisów



misiak76
09-06-2011, 19:37
Witam.
Dziś dokładnie miałem przyjemność rozmowy z policją na temat tego zdjęcia MOJE ZDJĘCIE (http://www.polskiekrajobrazy.pl/Dariusz_%C5%BBuk/Galeria/69220:Okolice_Je%C5%BCewa.html) i drugiego zamieszczonego tylko z szerszym kadrem.

Chodzi o to, że właściciel tego pojazdu zgłosił na policję, że ta fotografia narusza jego dobro i go obraża no i w związku z tym chce abym usunął je z serwisu. Zbytnio się nie orientuję w kruczkach prawnych ale z tego co kiedyś wyczytałem, że zdjęcie zrobione przedmiotu lub budynku wystawionego na publiczny widok nie są prawnie zakazane. Chyba, że jest informacja o zakazie fotografowania. Policjant, z którym rozmawiałem sam śmiał się z tego, bo dla niego sprawa jest banalna ale facet jest podobno bardzo upierdliwy i naciska na nich.

Zbytnio nie chcę usuwać tego zdjęcia bo mi się podoba i ma jakiś tam klimat ;) Miał może ktoś z was podobny problem??

darkmajin
09-06-2011, 19:40
przecież nawet nie widać dokładnie co to za pojazd ... ludzie to maja nasrane we łbach...

horizontal flip > podpis > okolice poznania i nara ;)

rychu_cmg
09-06-2011, 19:43
Dokładnie, na tym zdjęciu widać niewiele szczegółów pojazdu. Koleś musi być nieźle nawiedzony.

Albert44
09-06-2011, 19:44
Olej to i ciesz się życiem.. zdjęć nie usuwaj są oki ;)

misiak76
09-06-2011, 19:54
Na razie nie usunę tego zdjęcia i zobaczę jak sprawa się rozwinie ;)

marszull
09-06-2011, 19:54
W d... Cie moze ugryzc, a nie zadac usuniecia
ludziom juz naprawde sie w glowach przewraca
trzeba bylo spytac czy sam zaprojektowal ten pojazd i o numer patentu ;)

kkokosz
09-06-2011, 20:11
Nie musisz usuwać. I ja bym na Twoim miejscu nie usuwał. A żeby pan właściciel miał zagwozdkę, podpisz zdjęcie - jak radził darkmajin - Poznań i niech udowadnia, że to jego pojazd i że zdjęcie obraża jego uczucia. Ja rozumiem, że ktoś może się obruszyć, jak sfotografujesz w dzień jego dom, ale taki pojazd po ciemku... To już jednak przesada. Być może właściciel liczy po prostu na odszkodowanie i łatwe pieniądze.

pentaksik
09-06-2011, 21:43
horizontal flip > podpis > okolice poznania i nara ;)

I po problemie :)

misiak76
11-06-2011, 22:54
Dziś dostałem maila od faceta "na robienie zdjec mojej zagrody nieuzyskał pan zgody pisemnej badz ustnej w zwiazku zczym wzywam pana do pilnego usuniecia zdjec z polskich krajobrazów.pl jesli pan tego niedokona podejme przeciw panu odpowiednie kroki prawne i zarzadam odszkodowania za poniesione szkody materialne i moralne!!!!!!"
i zrezygnował z temtego zdjęcia ale chce teraz abym usunął tylko te:

Zdjęcie 1 (http://www.polskiekrajobrazy.pl/index.php?option=com_users&task=view_image&id=69221&userid=201&Itemid=149)

Zdjęcie 2 (http://www.polskiekrajobrazy.pl/index.php?option=com_users&task=view_image&id=69222&userid=201&Itemid=149)

jackrabbit
11-06-2011, 22:58
dodaj go do ignorowanych i po problemie

jaś
11-06-2011, 23:06
jeszcze chwila, a się dowiemy że ta zagroda ma wizerunek i ten wizerunek został naruszony, najlepiej by było gdyby zagroda wysłała pismo i sama sie podpisała.

misiak76
11-06-2011, 23:16
no właśnie :D

sądzę, że faceta bardziej dotknął komentarz pod jednym z tych zdjęć ;) Chyba boi się prawdy, że ma lekki nieład na terenie zagrody... nie mówiąc już o tym, że niektóre budynki stoją chyba z przyzwyczajenia...

andrstac
11-06-2011, 23:26
Jedyne co bym usunął to tag GPS

Semati
11-06-2011, 23:42
no właśnie :D

sądzę, że faceta bardziej dotknął komentarz pod jednym z tych zdjęć ;) Chyba boi się prawdy, że ma lekki nieład na terenie zagrody... nie mówiąc już o tym, że niektóre budynki stoją chyba z przyzwyczajenia...

A skąd wiesz o co chodzi.. Może ma windykatorów na łbie albo jeszcze inne rzeczy, więc ma problem. Tag jak najbardziej do wywalenia jeśli jest.

matys
11-06-2011, 23:44
Eee. Co raz lepiej się ten temat rozkręca. Osobiście nic nie doradzę, bo się nie znam na prawie, ale jestem ciekaw co dalej z tego wyniknie. Na pewno jesteś w stanie znaleźć w większym mieście bezpłatne porady prawne. Może oni coś powiedzą.

misiak76
12-06-2011, 00:13
Eee. Co raz lepiej się ten temat rozkręca. Osobiście nic nie doradzę, bo się nie znam na prawie, ale jestem ciekaw co dalej z tego wyniknie. Na pewno jesteś w stanie znaleźć w większym mieście bezpłatne porady prawne. Może oni coś powiedzą.

Mnie też to ciekawi ;)

Prawde mówiąc gdyby facet zaczął od słów uprzejmie proszę lub czegoś w tym stylu to zdjęcia bym usunął, ale w tej formie w jakiej zaczął to jakoś mi się nie chce... W poniedziałek przejdę się do znajomego prawnika i zobaczę co mi powie lub przekieruje do jakiegoś prawnika z odpowiednią wiedzą ;)
Wysłałem też maila do kilku serwisów prawnych i też jestem ciekaw co mi napiszą.
Wszelkie uzyskane informacje będę tu zamieszczał.

misiak76
12-06-2011, 22:52
Zwróciłem się w tej kwestii do radcy prawnego w tygodniu uzyskam odpowiedź.

marszull
12-06-2011, 22:59
A tak z ciekawosci, skad robiles zdjecia? Z drogi publicznej czy z jego posesji?
A tak wogole to bardzo chcialbym zobaczyc jakies pismo od niego po podjeciu krokow prawnych ;)

misiak76
13-06-2011, 01:57
A tak z ciekawosci, skad robiles zdjecia? Z drogi publicznej czy z jego posesji?
A tak wogole to bardzo chcialbym zobaczyc jakies pismo od niego po podjeciu krokow prawnych ;)

Zdjęcia robiłem z drogi publicznej z resztą na zdjęciu nr 1 widać graniczny pas traw pomiędzy drogą a być może jego gruntami ale tego to już nie wiem, drugie zdjęcie zrobiłem przy zbliżeniu również z drogi.

Też mnie to ciekawi, bo zapisy o obiektach wystawowych wystawionych na widok publiczny można fotografować do woli. No i jakby nie można było to żadne zdjęcie reporterskie np. w mieście nie miałoby szans na publikacje bo wszędzie jest własność prywatna, czyjaś kamienica lub sklep.

Sapphiron
13-06-2011, 07:24
zarzadam odszkodowania za poniesione szkody materialne i moralne!!!!!!"



buahahahahahaha :lol: a to się rozbawiłem ;) moralne, zapewne dlatego że ktoś pokazał ten wielki burdel, wszystkie śmieci itp które tam się znajdują...

Matko jak mnie takie coś śmieszy do łez.


Tak ogólnie, taga usuń i niech się facet pocałuje w siedzisko w traktorze ;)

stock
13-06-2011, 08:15
odpisz kolesiowi że z rozpędu może jeszcze google i zumi pozwać :)
swoją droga - niezły czub z gościa :)
---------------
albo z grupa regionalna zróbcie plener na tej drodze i obstrzelajcie to miejsce bardzo dokładnie. Ciekawe co typek zrobi. Pozwie wszystkich i cały świat od razu :)

ekonet
13-06-2011, 09:21
Dziś dostałem maila od faceta "na robienie zdjec mojej zagrody nieuzyskał pan zgody pisemnej badz ustnej w zwiazku zczym wzywam pana do pilnego usuniecia zdjec z polskich krajobrazów.pl jesli pan tego niedokona podejme przeciw panu odpowiednie kroki prawne i zarzadam odszkodowania za poniesione szkody materialne i moralne!!!!!!"
i zrezygnował z temtego zdjęcia ale chce teraz abym usunął tylko te:

Zdjęcie 1 (http://www.polskiekrajobrazy.pl/index.php?option=com_users&task=view_image&id=69221&userid=201&Itemid=149)

Zdjęcie 2 (http://www.polskiekrajobrazy.pl/index.php?option=com_users&task=view_image&id=69222&userid=201&Itemid=149)
Czym się przejmujesz? Typ niczego nie żąda przecież. ;)
W razie czego możesz wskazać, że jego tekst jest całkowicie niezrozumiały, gdyż nie jest napisany po polsku.
Jedno z nielicznych zrozumiałych słów to "zagroda", ale trudno odgadnąć sens jego tu zastosowania, gdyż teren ten nie ma żadnego ogrodzenia, więc zagrodą być nie może. ;)

misiak76
14-06-2011, 10:08
Dzięki za poparcie ;)

Mam teraz inny problem, a mianowicie moja żona naciska o usuniecie tych zdjęć odkąd dzielnicowy z policji zaczął do nas przyjeżdżać.

Semati
14-06-2011, 10:12
To jakiś brzydal musi być :))

jackrabbit
14-06-2011, 10:31
taka nowa fraszka powstala:

na focenie mojej zagrody
nie dostal pan nigdy zgody

wzywam pana do usuniecia
tego i tamtego zdjecia

jesli pan tego niedokona
zajmie sie panem pana wlasna zona

misiak76
14-06-2011, 10:51
taka nowa fraszka powstala:

na focenie mojej zagrody
nie dostal pan nigdy zgody

wzywam pana do usuniecia
tego i tamtego zdjecia

jesli pan tego niedokona
zajmie sie panem pana wlasna zona

Dobre :D

...

A tu interpretacja prawna:

"Sprawa C-428/07 Opinia Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich Mark Horvath przeciwko Secretary of State for Environment, Food and Rural Affairs
Pojęcie „krajobrazu” w prawodawstwie Wspólnoty dotyczącym ochrony środowiska obejmuje m.in. elementy stworzone przez człowieka, także elementy o wartości historycznej, kulturalnej albo archeologicznej, przy czym uznaje ono okoliczność, że krajobraz stanowi istotną część środowiska.
Wedle ogólnej reguły wynikającej z art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. jedn.: Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904), rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Od tej reguły przewidziano dwa wyjątki. Mianowicie zgodnie z ust. 2 wspomnianego artykułu zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
a) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
b) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
W przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby bez wymaganego zezwolenia, można żądać zaniechania takiego działania, a ponadto - w razie dokonanego naruszenia - można domagać się, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub - na żądanie twórcy - zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny (art. 78 ust. 1 w zw. z art. 83 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).
Powstaje pytanie, jak treść tych przepisów przekłada się na praktykę, a w szczególności, jakie sankcje grożą za umieszczenie wizerunku osoby bez koniecznego zezwolenia. W listopadzie 2004 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł w sprawie, w której rodzice żądali m.in. 40 tys. zł za umieszczenie wizerunku ich córki na w katalogu biura podróży bez wymaganego zezwolenia. Na zdjęciu tym wspomniana osoba pojawiła się na tle basenu i hotelu; siedziała przy stole z innym małżeństwem i ich synem. Sąd Okręgowy orzekając w pierwszej instancji nakazał organizatorowi turystyki przeproszenie rodziców pisemnie oraz zapłacenie im 40 tys. złotych. Sąd uznał, iż żądana przez rodziców kwota (40 tys. złotych) jest niedostosowana do sytuacji ekonomicznej kraju. Od tego wyroku tego apelację wniosło biuro podróży, powołując się na wskazany wyżej wyjątek. Pełnomocnik strony pozwanej argumentował, iż dziecko było tylko „elementem krajobrazu, szczegółem w całości”. Sąd apelacyjny utrzymał jednak wyrok pierwszej instancji uznając, iż zdjęcie „miało na celu pokazanie szczęśliwej rodziny na tle hotelu, a nie odwrotnie”."

Zgodnie z tym powyższym miejsce fotografowane jest elementem krajobrazu i tylko jaki jest problem u nas jaką ewentualnie sąd przyjąłby definicję "krajobrazu" z życia wiemy, że z tym może być różnie bo co sąd to inny obyczaj. Patrząc też na ten wyrok można wnioskować, że skoro nie otrzymałem korzyści materialnych za umieszczenie tych zdjęć to mogę czuć się bezpieczny.

ekonet
14-06-2011, 11:10
Jeśli znów przyjdą do Ciebie niedźwiadki z policji, zapytaj ich o podstawę prawną żądania. Myślę, że będą mieli problem.

Pershing
14-06-2011, 11:17
Myślę, że poniższy tekst rozwieje wszelkie wątpliwości

"Prawo autorskie w fotografii
Kolejne pytanie dotyczące zagadnień związanych z prawami autorskimi w fotografii, dotyczy problemu fotografowania budynków i innych obiektów architektury.

3. Zdjęcia różnego rodzaju obiektów użyteczności publicznej, jak np. centra handlowe, podziemne parkingi, muzea (oczywiście fotografia bez lamp blyskowych), urzędy itp. zarówno od wewnątrz, jak i z zewnątrz?
Czy np. w tego typu fotografii trzeba mieć odpowiednią zgodę dyrekcji takiego obiektu? Rozumiem, że robiąc zdjęcia w środku obiektu handlowego wymagane jest odpowiednie pozwolenie na piśmie. A jak wygląda sytuacja w przypadku fotografii na zewnątrz?


Miejsca ogólnie dostępne
Jeśli chodzi o fotografowanie budynków, kluczowy jest art. 33 pkt 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który pozwala wykorzystywać utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku. Zresztą dotyczy on nie tylko budynków, ale także wszelkiego rodzaju innych utworów wystawionych w miejscach ogólnie dostępnych – np. rzeźby.

Co jest istotne – nie ma tu żadnego ograniczenia, jeśli chodzi o cel takiego wykorzystania. A zatem fotografię utworu, który jest wystawiony na otwartej przestrzeni, w miejscu ogólnie dostępnym, można wykorzystać zarówno dla własnych celów osobistych, jak i dla celów zarobkowych, w ramach prowadzonej działalności (w przewodniku, kalendarzu, na pocztówce, w zdjęciach przeznaczonych na sprzedaż).

Miejscem ogólnie dostępnym, jest także miejsce, do którego wstęp jest możliwy tylko odpłatnie – np. park, do którego obowiązują bilety wstępu.

Wnętrza budynków
We wnętrzach budynków nie obowiązuje opisane wyżej zezwolenie, nawet jeśli są one ogólnie dostępne. Oznacza to, że fotografowanie utworów tam umieszczonych nie może naruszać praw autorskich do tych utworów – czyli może wymagać zezwolenia osoby dysponującej prawami autorskimi do takich utworów, chyba że będzie się mieścić w granicach „prawa cytatu” – ale tu ocena musi być dokonywana w odniesieniu do konkretnych przypadków, trudno o podanie jakichś ogólnych kryteriów.

Jeszcze inną kwestią jest zgoda właściciela obiektu. Zgoda właściciela obiektu opiera się na prawie własności określonego obiektu, np. rzeźby znajdującej się w budynku, albo całego budynku. Właściciel ma prawo zabraniać wykonywania zdjęć, albo żądać za to opłaty, ale nie ma to związku z prawem autorskim, tylko z własnością określonych przedmiotów.

Co więcej – posiadanie zgody właściciela obiektu nie zwalnia z odpowiedzialności w przypadku naruszenia praw osób trzecich. Przykładowo – zgoda właściciela obiektu handlowego, nie uchroni fotografa w przypadku, gdy korzystanie z fotografii naruszy prawo do wizerunku, czy prawo do znaków towarowych.

Ponadto właściciel nie ma możliwości zakazywania fotografowania obiektów znajdujących się na wolnej przestrzeni, które – zgodnie z podaną wyżej zasadą – można fotografować dowolnie.

Co do samej zgody, nie ma znaczenia w jakiej formie zostanie udzielona, tak naprawdę wystarczy jeśli jest dorozumiana – brak zakazu i sprzeciwu wobec wykonywania fotografii spokojnie może zostać uznany za udzielenie takiej zgody."

W praktyce wygląda to tak, że nikt nie może Ci zabronić sfotografowania wątkowej zagrody z miejsca ogólnie dostępnego, jednak właściciel obiektu na publikację tegoż miejsca może nie wyrazić zgody powołując się właśnie na prawo do własności.
Reasumując co innego samo fotografowanie a co innego późniejsza publikacja i nie ważne czy w celach zarobkowych czy też nie.
Ponieważ od kilku lat fotografuję sprzedając swoje zdjęcia na stockach temat ten przerabiałem wiele razy.
Z ciekawostek: wieżę Eifla możesz fotografować do woli nawet w celach komercyjnych ale już Eifla nocą nie, poniważ oświetlenie obiekktu jest opatentowane i jego fotografowanie wymaga zgody zarządcy obiektu w tym konkretnym przypadku - Mer Paryża
Inny przykład to słynny stadion Barcelony, na fotografowanie którego trzeba mieć zgodę właścicela, ale tu też z zastrzeżeniem że tylko w celach publikacyjnych, natomiast jako pamiątka z wakacji w Twoim albumie może być.

misiak76
14-06-2011, 13:15
Dziękuję za komentarz i za cytowany fragment, doszukałem się podobnego ale bardziej w zawiły sposób napisanego i ciężko było go zrozumieć, a tu jasno i na temat. A Twoje doświadczenie jest

Przedmiotowe zdjęcia postaram się zamieścić w tym wątku aby pozostały jako przykłady ale z tamtego serwisu je usunę dla świętego spokoju mojej żony no i mojego z nią ;)

marszull
14-06-2011, 13:29
Ja z takimi interpretacjami prawa do publikacji zdjec bym sie nie do konca zgodzil.
A i w fotografi stockowej, ze wzgledu na to ze ie wiadomo jak beda uzyte zdjecia, zakres naruszen jest bardzo mocno poszerzony ;)
a co do spokoju to oczywiscie sie zgadzam, tylko przez takie zachownie nastepny balwan bedzie myslal ze mial racje i jest super znawca prawa autorskiego ;(

Sapphiron
14-06-2011, 13:33
usuniesz zdjęcia to dasz za wygraną temu polaczkowi... Będzie w świętym przekonaniu że jest ważny i że z jego widzimisię wszyscy się muszą liczyć...

Pershing
14-06-2011, 13:45
marszul wszystko się zgadza co do dmuchania na zimne ze strony agencji stockowych, co nie zmienia faktu że jest prawo którego należy przestrzegać, co doskonale widać na przykładzie kolegi. Wszystko jest pięknie i mogłoby się wydawać na zdrowy rozum zgodne z prawem a tu wyskakuje taki oszołom, który jak mniemam zwietrzył parę groszy dla siebie za nic i okazuje się, że już tak kolorowo nie jest. Pewnie że można iść do sądu i czekać na orzeczenie, które znając życie w tym konkretnym przypadku zakończyłoby się ugodą, bo ani kolega nie czerpie korzyści finasowych z publikacji, ani też w żaden wyraźny sposób poprzez swoje fotografie nie uraził godności właściciela posesji, ale niezmienny jest jeden fakt. ten człowiek może powołać się w sądzie na prawo do własności i żadać zapłaty za rawo do publikacji i to sąd musi wziąć pod uwagę opierając się na ustanowionych przepisach. Koniec kropka.
W Stanach to już wogóle mają hopla na tym punkcie i uwierzcie, że pod tym względem nasz kraj jest naprawdę bardzo liberalny.

marszull
14-06-2011, 14:00
Ale ja pisalem ze z ta interpertacja sie nie zgadzam i mam w tej materii doswiadczenia
i uwazam ze sprawa nie zakonczyla by sie ugoda tylko oddaleniem
moim zdaniem w tym tekscie to nadinterpetacja prawa wlasnosci i stoi mocno w sprzecznosci z art 33 ustawy o prawie autorskim

Pershing
14-06-2011, 14:22
Właśnie cała rzecz polega na interpretacji przepisów. Ja bym się nie założył, że w tym przypadku miejscowy sąd zinterpretuje to na korzyść pozwanego. Powiesz, że przecież można się odwoływać do wyższej instancji, pewnie tylko czy w tym przypadku to wogóle ma jakikolwiek sens. Co zyskuje kolega? bo napewno traci wiele nerwów, parę złotych na adwokata i święty spokój w domu.

Tak na marginesie zinterpretujmy art. 33 pkt 1 na który się powołujesz czyli:
"Art. 33. Wolno rozpowszechniać:

1) utwory wystawione na stałe na ogólnie dostępnych drogach, ulicach, placach lub w ogrodach, jednakże nie do tego samego użytku, "

Moja interpretacja jako powoda będzie taka, że sfotografowana posiadłość nie leży na ogólno dostępnym gruncie, lecz na gruncie do którego posiadam prawo własności, dlatego też żądam usunięcia fotografii zawierających moją własność jako główny temat utworu z wymienionego portalu internetowego i innych źródeł masowej publikacji.

Pana kolej panie meceasie

marszull
14-06-2011, 15:16
Przeczytaj sobie jeszcze raz tekst zrodlowy ktory cytujesz (przy okazji: nie podales zrodla, autorem jest Bartosz Grykowski) i zobacz jak dokladnie jest podzielony (miejsca ogolnie dostepne i wnetrza)
nie jestem mecenasem, ale wierz mi ze mialem juz sporo roznych przepraw dotyczacych prawa autorskiego
i podalem swoja interpretacje (oczywiscie moge sie mylic)
ale jesli sprawa dotyczyla by mnie osobiscie to po prostu udalbym sie do prawnika

Pershing
14-06-2011, 15:39
Ja też nie jestem prawnikiem, ale wierz mi, że przez 20 lat będąc policjantem służb kryminalnych na co dzień miałem do czynienia ze sprawami, które z pozoru oczywiste kończyły się bardzo kontrowersyjnymi wyrokami. Oczywiście z racji pracy zazwyczaj miałem do czynienia z prawem karnym, nie cywilnym, ale sądy, czy to karne, rodzinne, cywilne czy pracy, działają podobnie.
Co do cytowanego tekstu - mea culpa - powinienem podać źródło.
Myślę, że nie ma co dalej tego tematu roztrząsać, podaliśmy przykłady, powołaliśmy się na przepisy, ziterpretowaliśmy je po swojemu, kolega zrobi, co uzna za stosowne. Myślę, że dzięki tej dyskusji ma bardziej klarowną sytuację, a co zrobi - to jego sprawa.

marszull
14-06-2011, 16:33
Jak najbardziej, zgadzam sie w 100% ;)

Mavierk
14-06-2011, 17:26
Jeśli koleś chce, żeby tych zdjęć nie było widać na Twoim PF, może zaproponuj mu wykupienie praw autorskich :D

marszull
01-07-2011, 11:16
Mimo, ze dyskusja sie juz skonczyla to pozwole sobie wkleic opinie Pana Bartosza Grykowskiego autora bloga poruszajacego problemy prawa autorskiego http://bartoszgrykowski.wordpress.com/

"Widzę, że dyskusja się już zakończyła, więc nie wiem, czy sprawa jest aktualna, ale jeśli chodzi o moją opinię to tak - patrząc na zdjęcie, które Pan podlinkował, powiedziałbym, że nie mogę sobie wyobrazić, żeby naruszało czyjekolwiek dobra osobiste.
Oczywiście człowiek, który żąda usunięcia tych zdjęć może wystąpić do sądu, jeśli chce ponosić koszty i tracić czas. Co do rozstrzygnięcia - zdarzają się różne rzeczy, nawet całkiem absurdalne wyroki, natomiast akurat w tego typu sprawach sądy nie wydają wyroków lekką ręką, więc uważam że ryzyko jest naprawdę znikome.
Przy czym trzeba się też liczyć z tym, że skoro osoba, która twierdzi, że zdjęcie narusza jej prawa, podejmuje taki wysiłek i wzywa do jego usunięcia, zgłasza zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (jeśli dobrze zrozumiałem z opisu sytuacji), może się też zdecydować na skierowanie sprawy do sądu - a takie postępowanie to zawsze trochę dodatkowego stresu i wysiłku, nawet jeśli sprawa jest od początku dość jasna."

misiak76
13-07-2011, 22:30
Witam.
Tak jak pisałem wcześniej zamieszczam te zdjęcia aby było wiadomo o co chodziło ;)

Zdjęcie 1 (http://www.flickr.com/photos/65163094@N07/5934882226/in/photostream/)

Zdjęcie 2 (http://www.flickr.com/photos/65163094@N07/5934893052/in/photostream/)

misiak76
13-07-2011, 22:39
Byłem na urlooopie i z tond ta zwłoka.

Do usunięcia tamtych zdjęć zmusiła mnie ... żona, bo ja byłem gotów do walki z tym kolesiem i nawet miałem już rozmowę z prawnikiem, który ewentualnie prowadziłby ją. Chciał nawet Policję zaskarżyć o nadużycie swoich uprawnień i za nachodzenie. Ale niestety moja żona zrobiła mi małą wojnę i postawiła sprawę tak, że niestety z tamttego serwisu je usunąłem. Stwierdziła, że gdyby te zdjęcia dotyczyły kogoś z poza gminy w której mieszkam to by dała mi wolną drogę w walce ale, że to prawie sąsiad to nie chce mieć problemów sąsiedzkich.


Jeśli koleś chce, żeby tych zdjęć nie było widać na Twoim PF, może zaproponuj mu wykupienie praw autorskich :D

Myślałem o tym :D

prz3mo
13-07-2011, 23:35
Byłem na urlooopie i z tond ta zwłoka.

To "celowa" pisownia? :neutral:

ekonet
13-07-2011, 23:40
To "celowa" pisownia? :neutral:
Nie czepiaj się, to perełka. Trzy błędy naraz, w tym jeden ortograficzny. ;)