Zobacz pełną wersję : Tani analog na start, F80, 75, 65,...?
Heloł, heloł,
dawno się na forum nie wypowiadałem, ostatnio raczej tylko przeglądam, ale chciałbym żebyście mi coś doradzili.
Jak każde dziecko fotografii cyfrowej wyrosłem trochę z tego i chciałbym posmakować analoga, ale bez wdychania domowych oparów na razie. Może wyrażę swoje potrzeby :)
Cyfrówkę mam nadal starą i wysłużoną D50-tkę. Do tego szkiełka N20/2.8, N35/2, N50/1.8, N85/1.8 i jakiś badziewny 70-300G. Nie wykluczam w przyszłości posiadania szkieł AF-S, więc dobrze byłoby gdyby puszka je obsłużyła.
Chcę mieć w miarę dobry AF, pomiar światła, wybór pól (5 to byłby lux) AFa, bracketing by się przydał... a poza tym... to chyba już nic :)
I teraz tak, na dzień dobry na manuale się nie rzucę, a taki F100 i wyżej już poza zasięgiem cenowym na razie... No ma być tanio na początek.
I teraz tak: czego nie ma F65 co ma F75, a nie ma tego co ma F80 :) No i nie wiem jak F90x... i ja przepraszam, bo tutaj jest chyba dużo fanów tej puszki, ale może to tylko tak wygląda i w rzeczywistości jest solidny... ale ten suwak przy spuście migawki wygląda wręcz pedalsko :(
Analogowym ortodoksem pewnie nie zostanę, ale takim "bi" mogę zostać ;)
Pomożecie?
Tomasz
Jeżeli, te wszystkie stałki są z AFem, to bym brał F80.
F90, to odpowiednik F100, tylko że wcześniejszej generacji, stad inne rozwiązania techniczne.
Jeszcze wcześniejszą generację reprezentuje F801.
F80 ma tylko ten feler, że nie mierzy światła z manualami, a to mocno utrudnia pracę, bo tu nie ma podglądu i histogramu.
Tak, tak, te stałki są z AFem. Więc powiadasz, że F80 będzie z nimi ładnie mierzył światło? Szkiełek manualnych nie planuję. Na małej klatce ma wszystko być "po ludzku". Może kiedyś w średni format wejdę i wtedy już wybrzydzać nie będę ;)
A taki F75? Dużo mu brakuje do 80-tki? Jest jednak o połowę tańszy... choć wiem, że to wielkie kwoty nie są przecież, ale zawsze (parę filmów, filterek,..).
A właśnie... a moja SB-600 będzie z którymś z nich pracowała? Choćby w manualu, jeśli nie TTLu? Mam jeszcze jakieś manualne chińczyki Yongnuo do Nikona, które mi służą tylko do fot produktów - wyzwalane błyskiem (fotocela)...
Tak, ze wszystkim co od Nikona ma AF F80 w pełni współpracuje, działa AF-S i VR.
Nie znam tych puszek, ale F75 ma czas tylko do 1/2000, F80 1/4000 z doświadczenia wiem, że jak masz założony film 400, to 1/2000 może okazać się za długim czasem.
Zasadniczo to taka bieda wersja F80.
Lampa będzie pracować w TTLu, przynajmniej powinna, a na pewno z moim F100 tak pracuje.
Pięknie dziękuję :) Będę się powoli zatem za jakimś F80 rozglądać :)
klisza36
25-05-2011, 19:37
n75 ma dłuższy czas synchronizacji, mniej widzi w celowniku,jest wolniejszy w kl./sek.,lżejszy i mniejszy,brak ustawień użytkownika .Uważam że jest dużo gorszy od osiemdziesiątki ale na początek może być dobrym aparatem:smile:To nie aparat lecz głowa robi dobre zdjęcia;)
pozd.
To nie aparat lecz głowa robi dobre zdjęcia;)
A ta prawda jest mi bardzo dobrze znana :) Ale nie ukrywajmy... Bez młota, to nie robota ;) Więc im lepsze narzędzie, tym łatwiej osiągnąć zamierzony (urodzony w głowie) cel :)
Wygląda na to, że mam już faworyta do poszukiwać :) F80 :)
Piknie dziękuję :)
Kartofelinder
27-05-2011, 00:29
Co do nikonowych analogów się nie wypowiem, ale zawartość Twojej strony jest całkiem przyjemna dla oka ;)
marcin_G
27-05-2011, 08:17
Heloł, heloł,
Do tego szkiełka N20/2.8, N35/2, N50/1.8, N85/1.8
Tomasz
Fajne szkiełka, prawda? Każdy z pierścieniem przysłon, więc bierz do tego FE lub FE2 i będziesz szczęśliwy. Przy okazji poczujesz co to jest PRAWDZIWA fotografia analogowa.
Te wydumki w stylu F80, F65 odpuść sobie......
Fajne szkiełka, prawda? Każdy z pierścieniem przysłon, więc bierz do tego FE lub FE2 i będziesz szczęśliwy. Przy okazji poczujesz co to jest PRAWDZIWA fotografia analogowa.
Te wydumki w stylu F80, F65 odpuść sobie......
Wiem, wiem, ale na początek jednak chciałbym coś mierzącego światło mieć. Chciałbym też slajdów spróbować, więc na początek może jednak jakiś mniej hardkorowy sprzęt :)
a który będzie robił lepsze zdjęcia, fe czy f80?...
spiritwood
27-05-2011, 09:25
Wiem, wiem, ale na początek jednak chciałbym coś mierzącego światło mieć. Chciałbym też slajdów spróbować, więc na początek może jednak jakiś mniej hardkorowy sprzęt :)
Przecież FE/FE2 mają światłomierz. Zrób tak, jak radzi Marcin, ewentualnie możesz poszukać za mniej więcej (raczej więcej ciut ;)) podobną cenę F3. Będziesz więcej niż zadowolony. Ja bym tych plastikowych eFów dwucyfrowych nie kupił za żadne pieniądze...
EDIT
Jeszcze jeden aparat, ktory wziąłbym pod uwagę to FA. Tam masz możliwość używania pomiaru matrycowego (jeżeli lubisz). Aparat fajny, ma czas 1/4000s (co przy jasnych szkłach w słoneczny dzień*ratuje czasem tyłek bez potrzeby nakręcania szarych filtrów). Wbrew pojawiającym się czasem opiniom o awaryjności - swojego mam już ponad 20 lat i... nadal działa.
.
Moment, moment, bo takich cudeniek to jeszcze nie miałem nigdy w łapkach, więc parę rzeczy musicie mi wyjaśnić :)
No dobra, mają pomiar światła, w FA nawet matrycowy. Ale wszystkie nastawy są takie manualne jak w tych radzieckich FEDach i Zenitach, które zdobią moje półki, tak? A ten pomiar jak się odczytuje? Bo chyba nie ma tam takiej przyjemnej skali jaka się pojawia w wizjerze tych dwucyfrowych, prawda? Jak w praktyce się interpretuje te pomiary i nastawia? Ja wiem, że da się zrobić zdjęcie zupełnie "na oko", bo kiedyś jako dzieciak zrbiłem parę filmów Smieną, a nawet nie wiedziałem po co jest przysłona... No ale teraz jednak chciałbym być mniej "spontaniczny" :) No i wymagające slajdy....
F3, FE, FE2, FM3a i FA, mają tryb A. Pomiar jest CW chyba 60/40. Świetna opcja, bo mając stałkę skupisz się tylko na kadrze, a ekspozycję wylicza aparat.
FM, FM2 to pełny manual, a pomiar jest na zasadzie -o+, ale do negatywów wystarcza. Do slajdów używam głównie F100.
spiritwood
27-05-2011, 09:56
Masz tam albo drabinkę ze wskazówką, która jest bardzo precyzyjna (choć o zmierzchu może być gorzej widoczna) lub malutki wyświetlacz LCD (taki starego typu). Nie ma mowy o żadnej 'szerokiej interpretacji' otrzymanych wyników: wszystko jest precyzyjne i jasno przedstawione. To nie są aparaty typu przedpotopowy FED czy inna Zorka. W aparatach, które wymieniłem masz czasy, masz priorytet przysłony, masz nawet mechaniczny czas 250ms, który zadziała Ci bez baterii.
Jeżeli dokupisz sobie na początek 35mm AIS lub 50mm AIS to w zasadzie będziesz mieć piękny, analogowy zestaw.
Małe wyjaśnienie: naturalnie F80 i obiektywami AF też będziesz mógł*robić piękne zdjęcia, tylko że - moim (i nie tylko moim) zdaniem puszki manualne są dużo przyjemniejsze w dotyku, obsłudze itp itd - zaczynam filozofować ;)
Zanim kupisz - zrób sobie przyjemność i weź oba typy (Fxx oraz Fx) aparatów do ręki.
EDIT
Tomek mnie trochę ubiegł, ale sam przyzna, że przyjemniej mu się robi jego FM2 niż F100 ;)
Kartofelinder
27-05-2011, 09:58
To ja się podłączę: Czy w FA jest tylko pomiar matrycowy, czy może też istnieje opcja punktowego?
spiritwood
27-05-2011, 10:02
Można przełączyć na centralny ważony.
Tomek mnie trochę ubiegł, ale sam przyzna, że przyjemniej mu się robi jego FM2 niż F100 ;)
I tak i nie ;)
Kupiłem obie, wymienione przez Marcina, puszki prawie równocześnie. Na początku F100 miał zostać jako aparat do slajdów z idealnym pomiarem matrycowym. Przez ponad rok szlajałem się po mieście głównie z FM2 i było fajnie. Jednak w pewnym momencie się pozmieniało i obecnie mam zajawkę na F100. Zwłaszcza, że mając czas 1/8000, można normalnie nim robić forsowane filmy pod moczenie w Diafine.
Jednak ostatnio kupiłem F3 w wizualnym stanie po trzech wojnach w tym dwóch światowych, ale mechanicznie jest OK. Zatem coś czuję w kościach, że zajawka na manuala wróci. ;)
spiritwood
27-05-2011, 10:15
A do Oslo zabrałeś F100 czy FM2? ;)
EDIT
Już widzę - pchałeś, czyli pewnie F100...
.
tomwidlak
27-05-2011, 10:19
Fajne szkiełka, prawda? Każdy z pierścieniem przysłon, więc bierz do tego FE lub FE2 i będziesz szczęśliwy. Przy okazji poczujesz co to jest PRAWDZIWA fotografia analogowa.
Te wydumki w stylu F80, F65 odpuść sobie......
Autorze, pamietaj tylko ze jak sie jednak zdecydujesz na F ktoregos tam, to mimo ze nie bedzie to PRAWDZIWA fotografia analogowa, zdjecia beda wygladac dokladnie tak samo, a czesto nawet lepiej ze wzgledu na lepszy, lub o wiele lepszy miernik w np. F80 niz w tych oldschoolowych luszczankach :-) F80 to swietny maly aparacik, jedyna jego wada bylo to ze nie nadaje sie do manualnych szkiel - ale jesli masz zamiar podpinac to co masz, jest on swietnym wyborem :-)
spiritwood
27-05-2011, 10:25
Tom, ale przecież pisałem, że zdjęcia będą takie same.
Zwracamy jedynie uwagę, że wrażenia, że użyję nieładnego słowa - organoleptyczne są zdecydowanie inne w wypadku FA a inne przy F80.
Dla jednych jest to ważne, dla innych nie.
marcin_G
27-05-2011, 10:27
Hmmmm......robiłem wszystkimi manualnymi korpusami, od F, do FM3A, łącznie z Nikkormatami i NIGDY nie narzekałem na precyzję pomiaru światła. Może dlatego, że miałem sprawne korpusy i umiem "wyczuć" pomiar światła.
Dla mnie F80 otworzył epokę schyłku lustrzanek Nikona - potem było już tylko gorzej (poza F100 i F6)
FE2 to optymalny wybór, mały tani, lekki, cichy, dyskretny, ma "A", ma TTL, ma wymienne matówki, ma 1/4000s, ma synchronizację 1/250s, ma, ma, ma......
A do Oslo zabrałeś F100 czy FM2? ;)
Już widzę - pchałeś, czyli pewnie F100...
Tak, pojechałem z F100, ale nie ze względu na czasy, bo pchałem raptem o działkę, a do tego filtry to pchanie likwidowały. Jednak wziąłem F100 ze względu na priorytet przysłony i chyba tylko to. Olbrzymie ułatwienie, jak nie musisz przy każdym kadrze zerkać na światłomierz. Wziąłem trzy stałki tylko, z czego tylko 35 mm miało AF, 20 mm i 80 mm na tiltowej szajbie już nie. Dla mnie idealny zestaw podróżny. Małe i lekkie stałki mieszczą się w kieszeni zatem ewentualna zmiana szkła trwa moment.
FE2 to optymalny wybór, mały tani, lekki, cichy, dyskretny, ma "A", ma TTL, ma wymienne matówki, ma 1/4000s, ma synchronizację 1/250s, ma, ma, ma......
Dokładnie, tez się rozglądam za tym korpusem. FM2n, jest świetne, a brakuje mu wlaśnie trybu A tylko, choć wiem, że po prostu FM2 było projektowane od początku jako czysto mechaniczna puszka.
Wskazówkę ma FE, pokazując na skali zielonym paskiem nastawiony czas (bo FE ma tylko tryb A), a wskazówką pomiar. Pomiar jest tylko centralnie ważony. W FA odczyt jest cyfrowy w dwóch okienkach powyżej wizjera. Domyślnie aparat mierzy w trybie matrycowym, który trzeba przestawić na centralnie ważony. W trybie M pomiar matrycowy jest niedostępny, aparat przychodzi sam do pomiaru centralnie ważonego. FA ma tryby M, A, S i P. Pomiar matrycowy w FA jest dobry, radzi sobie nawet w trudnych warunkach oświetleniowych.
tomwidlak
27-05-2011, 10:36
Tom, ale przecież pisałem, że zdjęcia będą takie same.
Zwracamy jedynie uwagę, że wrażenia, że użyję nieładnego słowa - organoleptyczne są zdecydowanie inne w wypadku FA a inne przy F80.
Dla jednych jest to ważne, dla innych nie.
Ja sie odnosilem przede wszystkim do tej "PRAWDZIWEJ fotografi analogowej" bo autor jest jak widac nowicjuszem, i gotow pomyslec ze z oldscholowych aparatow bedzie mial bardziej analogowe zdjecia niz z tych nowoczesnych :D
Mowiac prostym jezykiem, F80/F100 i wyzej sa lepszymi aparatami jesli chodzi o techniczne aspekta, niz te bardziej tradycyjne lustra. A odczucia trzymania w lapkach sa juz rzecza bardziej indywidualna, ja np. bardzo lubilem jak sie w lapce trzyma F80, i gdyby nie to ze F80 i ogolnie Nikon ssie jesli sie chce uzywac innych szkiel niz Nikona, to F80 za 200zl byl by najlepszym malym lustrem dla mnie, i ze wzgledu na cene wolal bym go nawet od Arii. Tak wiec tu raczej chylil bym sie w strone - "wez autorze sam sobie pomacaj co ladniej w reku lezy, pamietajac ze F80 czy F100 to lepsze aparaty sa" niz sluchac rad o "PRAWDZIWEJ fotografi analogowej" :-)
Pomijam to, że mój FA zaliczył takie upadki na glebę, po których inne puszki (o cyfrowych nie wspomnę) wylądowałyby w serwisie (w najlepszym przypadku). Choć nie chodziło o próby zniszczenia sprzętu
Nooooo.... to chyba będę musiał kupić oba :)
A tak na serio, to chyba na początek jednak dokupię do cyfrówki F80, a potem dokoptuję mu FA może... Mając tylko stałki dodatkowa puszka zawsze się przyda :)
Taki FA (i temu podobne) faktycznie kuszą, wyglądają na bardzo solidne, proste i niezawodne. Zabawę analogową dopiero zaczynam, więc na wszystko przyjdzie pora. Jedni zaczynają od najbardziej prymitywnych aparatów, potem idą w te bardziej zaawansowane i na końcu cyfra... A u mnie odwrotnie... Ale co zrobić :) Wszystkiego trzeba spróbować, więc na manuale też przyjdzie czas i to pewnie niedługo :)
bo autor jest jak widac nowicjuszem, i gotow pomyslec ze z oldscholowych aparatow bedzie mial bardziej analogowe zdjecia niz z tych nowoczesnych :D
no bez przesady... nowicjuszem w analogach owszem, w fotografowaniu ogólnie to już raczej nie takim nowicjuszem, a tym bardziej przytępiony nie jestem, żeby myśleć że jeden aparat zrobi "bardziej analogowe" foty niż inny.... :D
Jako sugestia przy zakupie, nie oszczędzaj za wszelką cenę kilku złotych, te bardzo okazyjne egzemplarze bywają piwnicznymi trupami lub mogą być uszkodzone w trudny do stwierdzenia na pierwszy rzut oka sposób. Nie twierdzę, że wszyscy sprzedający tanio to oszuści, ale prawdopodobieństwo rośnie.
Jako sugestia przy zakupie, nie oszczędzaj za wszelką cenę kilku złotych, te bardzo okazyjne egzemplarze bywają piwnicznymi trupami lub mogą być uszkodzone w trudny do stwierdzenia na pierwszy rzut oka sposób. Nie twierdzę, że wszyscy sprzedający tanio to oszuści, ale prawdopodobieństwo rośnie.
Święte słowa niestety.
Przy takim FA na przykład czym się sugerować? Stanem wizualnym? Czy koniecznie sprawdzić jakoś przed zakupem? Jakieś wady ukryte może mieć, które łatwo namierzyć?
Święte słowa niestety.
Przy takim FA na przykład czym się sugerować? Stanem wizualnym? Czy koniecznie sprawdzić jakoś przed zakupem? Jakieś wady ukryte może mieć, które łatwo namierzyć?
Przede wszystkim wyglądem zewnętrznym, ale co ważniejsze wewnętrznym.
Sprawdzić czy lamelki migawki nie są powycierane, zaolejone, odkształcone. Jak wygląda cała transmisja filmu, płytka dociskowa. Ważnym wskaźnikiem jest stan uszczelnień z gąbki. Jak gąbka przy ugięciu sprężynuje i nie lepi się jest OK. W innym wypadku jest co najmniej do wymiany.
Najlepiej przestrzelić rolkę filmu testowego, nawet na bezdurno. Sprawdzić jak działa naciąg, a po wywołaniu czy nie nakłada klatek. Nie wiem na ile to prawda, ale podobno częste używanie napędu w rezultacie powodowało potem nakładanie klatek przy naciągu ręcznym.
Aczkolwiek, jak wspominałem, kupiłem na naszej giełdzie F3 z lekko obłupanym pryzmatem, zasyfionym wizjerem, powycierany, brakuje chyba wszystkich zaślepek, których może brakować, ale filmu nie rysuje, światła nie puszcza, naciąg działa płynnie, migawka nie wygląda na zbyt zużytą, a wszystko to, za niecałe 300 PLNów.
Nazwałem go "ścieruch" i ma służyć jako aparat, którego nie będzie szkoda. ;)
Otarcia i wyglądający spod farby metal to raczej normalne. Patrz na ślady uderzeń - pokrywa komory (ewentualna nieszczelność) stan gąbek, okolice pryzmatu (układ pomiaru światła), trudności w zamocowaniu obiektywu (walnięty bagnet), choć to ostatnie raczej rzadko. Ja wolę, gdy aparat był intensywnie używany (wytarta obudowa) niż to, że sprzedawca nie potrafi nic o nim powiedzieć, bo zalegał w szafie (lub gdzie indziej). Omijam egzemplarze, które mają "malutki problemik", bo czasem okazuje się że problemik nie jest taki malutki, a koszt naprawy przerasta wartość sprzętu
Ech... narobiliście apetytu :) Już nawet atrakcyjna oferta takiego fajnego manuala się pojawiła, że aż żal nie skorzystać.... Ale naprawdę, najpierw pobawię się chyba takim F80, potem na bardziej manualne wody wypłynę. Jak będę kupować takiego manuala, to najpierw zapytam na forum, bo zawsze lepiej coś sprawdzonego kupić i łatwiej się też na jakieś oględziny umówić :)
Jeden jeszcze aspekt przemawia za body z AF. Jeżeli nigdy nie pracowałeś na manualu, to licz się z tym, że nauka sprawnego ostrzenia trochę potrwa. Mnie to kilka ładnych miesięcy zajęło, ale może moja wada wzroku przeszkadzała w szybszej nauce. Także mimo wizjera wielkości stodoły, nie jest tak słodko jakby się mogło wydawać.
Jeden jeszcze aspekt przemawia za body z AF. Jeżeli nigdy nie pracowałeś na manualu, to licz się z tym, że nauka sprawnego ostrzenia trochę potrwa. Mnie to kilka ładnych miesięcy zajęło, ale może moja wada wzroku przeszkadzała w szybszej nauce. Także mimo wizjera wielkości stodoły, nie jest tak słodko jakby się mogło wydawać.
rozumiem, że tam żadna magiczna "kropeczka" nie potwierdza ostrości? Bo ostrzyć manualnie na sprzęcie AF mi się zdarzało, ale chętnie korzystałem z potwierdzania ostrości oczywiście :)
marcin_G
27-05-2011, 11:56
(bo FE ma tylko tryb A)
Nic podobnego. Ma pełen manual od 1/4000s do (o ile dobrze pamiętam 8s)
A wskazówka w wizjerze doskonale nadaje się do szybkiego pomiaru rozpiętości kontrastu.
FA jest fajny, ale górną pokrywę ma PLA-STI-KO-WĄ i próby czasu nie wytrzymał.... Teraz FA kosztuje grosze, a FE2 ciągle, aż powoli, drożeje....
Co do ustawiania ostrości: manualne ogniskowanie na matówce "K2" w FE2 jest o niebo przyjemniejsze i dokładniejsze, niż na ciemnej i mętnej matówce w F80 itp. Poza tym "kropka" często świeci się w za dużym przedziale odległości, niż głębia ostrości obiektywu i może być nieostro.
Tomek; z 20/2,8, 35/2, 50/1,8 i 85/1,8 w FE2 będziesz miał super komfortowe ogniskowanie. Uwierz mi....
Skrót myślowy, tylko A poza M, w tym sensie, że FA ma wszystkie 4. Mój FA próbę czasu wytrzymał :-)
No dobra, skoro już tak ciągniecie w stronę tych FE, FA, FM... To chyba najbardziej "przyjazny" jest jeszcze FA, tak? Ma pomiar matrycowy i obsługuje szkła AF, si? A szkła AF-S obsłuży?
Nie chciałbym takiego zupełnie manualnego jednak. Ja wiem, marcin_G ma dużo racji i prawdę rzecze, ale czasami ten sprzęt będzie mi potrzebny też do trochę szybszych fotek, np na ślubie. No chcę oprócz cyfry zabrać DODATKOWO/BONUSOWO na ślubniaka też analoga i fajnie by było mieć jednak trafione foty... Wiem, że stałkami i tak sobie już robię pod górkę :) Więc chociaż z AFa chciałbym korzystać :)
EDIT:
zapomniałem... fajnie by było też SB-600 podpiąć. Pod F80 to nie problem, nawet z TTLem. A pod powyższe? Chociaż w trybie manualnym żeby błyskała...
rozumiem, że tam żadna magiczna "kropeczka" nie potwierdza ostrości? Bo ostrzyć manualnie na sprzęcie AF mi się zdarzało, ale chętnie korzystałem z potwierdzania ostrości oczywiście :)
Nie ma , ale jest klin o niebo precyzyjniejszy niż kropka. Problem zaczyna się tylko jak brakuje światła.
Co do ustawiania ostrości: manualne ogniskowanie na matówce "K2" w FE2 jest o niebo przyjemniejsze i dokładniejsze, niż na ciemnej i mętnej matówce w F80 itp. Poza tym "kropka" często świeci się w za dużym przedziale odległości, niż głębia ostrości obiektywu i może być nieostro.
Tomek; z 20/2,8, 35/2, 50/1,8 i 85/1,8 w FE2 będziesz miał super komfortowe ogniskowanie. Uwierz mi....
Z wielką nieśmiałością, ale pozwolę sobie polemizować z tym stwierdzeniem Marcinie. Mam do FM2n matówki K2 i E2.
Klin (K2) jest OK, ale problem się zaczyna gdy chcę wyostrzyć na samej matówce (np. przy używaniu tilta) poza obszarem klina i rastra. Matówka jest dla mnie za ciemna albo zbyt mętna, że się posłużę Twoim określeniem. Po założeniu matówki E2, problem niejako znika, ale też znika potwierdzenie ostrości w postaci klina. Wiadoma sprawa.
F100 ma na tyle zajebiaszczy wizjer, że tam nie mam problemu i zwykle nawet bez kropki udaje mi się wyostrzyć na samej matówce. Co więcej ostatnio w tej samej sytuacji i oświetleniu, rzeczonym tiltem zrobiłem zdjęcie F100, a zaraz potem D700 i co? Na D700 miałem większe obawy o to czy wyostrzę poprawnie. Sytuację uratował fakt, że tam jest tyle pól ostrości, ze sobie doklikałem jedno do interesującego mnie obszaru i skorzystałem z kropki.
No dobra, skoro już tak ciągniecie w stronę tych FE, FA, FM... To chyba najbardziej "przyjazny" jest jeszcze FA, tak? Ma pomiar matrycowy i obsługuje szkła AF, si? A szkła AF-S obsłuży?
FA i cała reszta manualnych puszek nie ma AFu! Szkła z AFem obsłuży, ale ostrość trzeba nastawić łapką kręcąc pierścieniem ostrości. Szkła AF-S obsłużą o ile szkła takie mają pierścień przysłon, inaczej zdjęcie zrobisz ale tylko na pełnej dziurze.
tomwidlak
27-05-2011, 12:43
No dobra, skoro już tak ciągniecie w stronę tych FE, FA, FM... To chyba najbardziej "przyjazny" jest jeszcze FA, tak? Ma pomiar matrycowy i obsługuje szkła AF, si? A szkła AF-S obsłuży?
Nie chciałbym takiego zupełnie manualnego jednak. Ja wiem, marcin_G ma dużo racji i prawdę rzecze, ale czasami ten sprzęt będzie mi potrzebny też do trochę szybszych fotek, np na ślubie. No chcę oprócz cyfry zabrać DODATKOWO/BONUSOWO na ślubniaka też analoga i fajnie by było mieć jednak trafione foty... Wiem, że stałkami i tak sobie już robię pod górkę :) Więc chociaż z AFa chciałbym korzystać :)
EDIT:
zapomniałem... fajnie by było też SB-600 podpiąć. Pod F80 to nie problem, nawet z TTLem. A pod powyższe? Chociaż w trybie manualnym żeby błyskała...
Przeciez nie bierzesz slubu z tym aparatem chyba ? :-) Kup to co myslisz ze chcesz, jak Ci sie nie spodoba, sprzedasz i kupisz inne :-) Zaleta uzywek jest to ze jak nie przeplacisz, to przy sprzedazy ewentualnej nie stracisz :-) Mozesz sluchac rad jeszcze i sluchac, ale tak naprawde zanim nie wezmiesz do reki i nie pouzywasz to jedyne co bedziesz znal to preferencje innych :-)
Mozesz sluchac rad jeszcze i sluchac, ale tak naprawde zanim nie wezmiesz do reki i nie pouzywasz to jedyne co bedziesz znal to preferencje innych :-)
to gdzieś przykleić trzeba, bo mądrze prawisz :)
Dobrze, to ja już wiem czego chcę i potrzebuję na dzień dzisiejszy :) F80. A jak się jeszcze bardziej "stoczę" w stronę analoga, to wtedy dokupię sobie manuala. I faktycznie, puszki te majątku nie kosztują, nie trzeba się kredytować na kilka lat jak w przypadku cyfrówki, która na dodatek od razu straci na wartości.
To pytanie jeszcze do F80 mam... o zasilanie. Jakieś dziwne baterie tam widziałem. Można akumulatorki sobie takie kupić? Czy lepiej dołożyć stówkę i gripa na baterie AA dostawić?
dlaczego mu chcecie do AFowych szkieł manualny korpus przytroczkować? przecież ich pierścienie od manualnego ustawiania ostrości to jakaś pomyłka... kupi FA/FE/FM a potem kolejną szklarnię będzie kolekcjonował. już lepiej się na F100 szarpnąć.
dlaczego mu chcecie do AFowych szkieł manualny korpus przytroczkować? przecież ich pierścienie od manualnego ustawiania ostrości to jakaś pomyłka... kupi FA/FE/FM a potem kolejną szklarnię będzie kolekcjonował. już lepiej się na F100 szarpnąć.
Gdybym miał trochę więcej grosza, żeby F100 kupić, to bym nawet tu nie pytał, tylko już miał :) Dlatego pytałem o jakieś tańsze substytutki i padło na F80 :)
tomwidlak
27-05-2011, 13:31
Gdybym miał trochę więcej grosza, żeby F100 kupić, to bym nawet tu nie pytał, tylko już miał :) Dlatego pytałem o jakieś tańsze substytutki i padło na F80 :)
F80 to jest takie mini F100, z wiekszoscia funkcji tych najwazniejszych, nawet sie czuje podobnie w reku. Bateriami sie nie przejmuj, trzymaja dlugo i nie sa kosmicznie drogie - jak chcesz byc hardkorem to widzialem na Allegro chyba ladowarke z akumulatorkami do tego.
F80 to jest takie mini F100, z wiekszoscia funkcji tych najwazniejszych, nawet sie czuje podobnie w reku. Bateriami sie nie przejmuj, trzymaja dlugo i nie sa kosmicznie drogie - jak chcesz byc hardkorem to widzialem na Allegro chyba ladowarke z akumulatorkami do tego.
No to super, to jest to czego mi trzeba.
Mimo wszystko jednak zamiast baterii wolałbym akumulatorki. Pytanie tylko czy faktycznie zdobyć ładowarkę z akumulatorami tego dziwnego rozmiaru, czy lepiej gripa na AA?
No to super, to jest to czego mi trzeba.
Mimo wszystko jednak zamiast baterii wolałbym akumulatorki. Pytanie tylko czy faktycznie zdobyć ładowarkę z akumulatorami tego dziwnego rozmiaru, czy lepiej gripa na AA?
Tyle, że MB-16, to tak naprawdę battery pack, nie grip. Nawet nie ma dodatkowego spustu, o kółkach sterujących nie wspominając. Ja bym kupował oryginalne baterie, są bez problemu dostępne, może nie w każdym kiosku, ale spokojnie da się kupić. Zwłaszcza, ze starczą pewnie na kilkadziesiąt rolek.
Zwłaszcza, ze starczą pewnie na kilkadziesiąt rolek.
Aż tak???? O w pytę!
Aż tak????
Ściągnij sobie manual ze strony Nikona i poczytaj. 40-50 rolek w +20 st. C
Ok, manuala już mam :) Jak już zakupię sprzęt to na pewno się podzielę wrażeniami i fotami :)
Dziękuję wszystkim za pomoc!
Ten sam zamiar miałem co ty i wybrałem też z tych trzech pozycji F80. Można na alledrogo dorwać prawdziwe perełki. Udało mi się kupić F80 + dwa obiektywy 28-80 i 70-300 nikkora z filtramy UV + lampa nikon SB-25 za 750zł. W praktycznie sklepowym stanie, zero rysek czy jakichkolwiek śladów exploatacji z prebiegiem ok 20 rolek, i zaczynam zabawę z analogami więc również zależalo mi na AF-ie. Pozdrawiam.
No to faktycznie okazyjnie Ci się udało :)
Ja samego body będę szukał, niech no tylko wypłata wpłynie na konto ;) Jasne szkła mam, Sabinkę 600-tkę mam, więc tylko mi puszki do szczęścia potrzeba.... Jak by na to nie patrzeć... będzie pełna klatka :P
Ja samego body będę szukał, niech no tylko wypłata wpłynie na konto ;) Jasne szkła mam, Sabinkę 600-tkę mam, więc tylko mi puszki do szczęścia potrzeba....
Nie będzie problemu, nawet teraz na alledrogo jest w fajnym stanie za przyzwoitą sumę (poniżej 300zł).
Jak by na to nie patrzeć... będzie pełna klatka :P
Dokładnie :)
...Szkła AF-S obsłużą o ile szkła takie mają pierścień przysłon, inaczej zdjęcie zrobisz ale tylko na pełnej dziurze.
A nie jest tak, że w przypadku braku pierścienia przysłon zdjęcie zrobi się na maks domkniętej przysłonie? Pomiar chyba jest z pełnej dziury. W wyniku otrzymamy niedoświetloną klatkę. Chyba że jest jakiś myk, o którym nie wiem.
Tylko pytam :) Tak jest w moim FE2. Choć może w aparatach z programami PASM przesłona się nie domyka, ale warto o tym wiedzieć.
A nie jest tak, że w przypadku braku pierścienia przysłon zdjęcie zrobi się na maks domkniętej przysłonie? Pomiar chyba jest z pełnej dziury. W wyniku otrzymamy niedoświetloną klatkę. Chyba że jest jakiś myk, o którym nie wiem.
Już teraz wiem, że jest tak jak napisałeś. Nie wiem czemu wydawało mi się, że jest odwrotnie. Ostatnio do F3 podpiąłem na próbę 35/1.8 i pół paska kliszy mam puste. ;)
Echh.... my tu gadu, gadu, a F80 już do mnie jedzie ;)
Echh.... my tu gadu, gadu, a F80 już do mnie jedzie ;)
Gratulacje... ja dzisiaj do mojego załadowałem pierwszy film, jako testowy, trzeba sprawdzić czy wszystko ok.
No i wczoraj wieczorem odebrałem z poczty :) Bardzo ładny stan wizualny, jak nieśmigany. Miał mały mankament - plastikowa obręcz głównego wybieraka trybów P, A, S, M... była pęknięta i przy kręceniu odginała się. Ale szybko załatwiłem to kroplą Kropelki :) Ale ten drobiazg idzie w niepamięć, ponieważ w pudełku gratisowo sprzedający dorzucił 2 baterie do aparatu (+2 były w aparacie) i rolkę Ilforda PAN 400 :) Narazie wrzuciłem do środka rolkę Fuji Superia 200 - nic lepszego w FotoŻartownisiu nie mieli - zobaczymy, czy nigdzie nie 'przecieka' światło i czy wszystko śmiga :)
No to muszę się podzielić wrażeniami :) Jeszcze nie skończyłem pierwszej rolki, więc na temat samych zdjęć z tej puszki nic nie powiem. Ale na temat pracy tego aparatu, owszem! Pierwsza rzecz: autofocus! Nie wiem, czy trafia dobrze, czy nie... to dopiero zobaczę na fotach :) Ale kultura pracy... miodzio. Wszystkie szkła mam bezsilnikowe, napędzane 'śrubokrętem'. W porównaniu do D50-tki AF chodzi szybciej i ciszej! Jestem mile zaskoczony. Druga sprawa. To co widać w wizjerze. Po prostu rewelacja. Wielkie i jasne okienko :) Jak po paru fotach chwyciłem D50 i zerknąłem przez wizjer, to mnie prawie szlag trafił... małe okienko :( Na razie jestem zachwycony pracą tego aparatu... I jeszcze fajna sprawa. Teraz jak zakładam 20mm/2.8 to jest naprawdę szeroko :)))
radekone
06-06-2011, 11:15
Dobry wybor. F80 ma jeszcze jedna fajna rzecz: jest najcichsza lustrzanka jaka widzialem. I z tego wlasnie powodu wygrywa z ef-sto :)
Jak kiedys spojrzysz w wizjer fm2 to poczujesz sie jak w kinie.
Dobry wybor. F80 ma jeszcze jedna fajna rzecz: jest najcichsza lustrzanka jaka widzialem. I z tego wlasnie powodu wygrywa z ef-sto :)
A najgłośniejsza, to FM2 z motorem, aczkolwiek dźwięk jest tak wypasiony, że aż miło słuchać tego mlaskania. ;)
Choć warczenie silnika AF F501 też jest głośne, ale już nie ma w tym takiego romantyzmu jak dźwięk motoru MD-12.
Jak kiedys spojrzysz w wizjer fm2 to poczujesz sie jak w kinie.
Na początku też miałem takie wrażenie, ale obecnie wygrywa u mnie wizjer z F100. Łatwiej mi się nim ostrzy ręcznie. Oczywiście nie to co klinem, ale klin jest tylko na środku, a reszta matówki K2 nadaje się tak sobie do ostrzenia, co ciekawe bezproblemowo ostrzę na E2.
No ja mam tylko porównanie do D50-tki... no może parę innych cyfrówek miałem jeszcze w ręku, ale nie pamiętam jak tam wizjer wypadał... I przez ten (dla mnie) wypaśny wizjer w F80, coraz mniej lubię swoją D50-tkę :( Spodobał mi się ten sprzęt z wymiennymi "matrycami" ;)
Ja mam porównanie F65, F80 z d70s... na niekorzyść cyfry - w analogach (tanich, nisko ocenianych, ale wystarczających do swych celów) wizjer jest bez porównania lepszy niżw "nowocześniejszej cyfrze".
w prawdzie to wątek obok, ale zainwestuj w slajdy.
w prawdzie to wątek obok, ale zainwestuj w slajdy.
oj zdecydowanie TAK! Przestrzeliłem dopiero testową rolkę, żeby zobaczyć, czy nie przecieka gdzieś światło, czy dobrze naświetla, itp... Slajdzik bardzo chętnie! Oj chętnie :)
pastwisko
06-06-2011, 12:33
Mam dla was radę wielkowizjerowcy - nie dajcie się namowić na oglądanie C645 bo będziecie płakać ;)
Miałem D50, tam wizjer, to rzeczywiście ciemny tunel. Potem przesiadka na D90, jest lepiej, ale nadal ostrzenie ręczne to lekki masochizm. Ostatnio nawet na plenerze na chwilę wziąłem od kolegi D700 i chciałem tiltem zrobić takie samo zdjęcie, jaki przed chwilą zrobiłem F100 no i był problem, bo się męczyłem ostrząc na matówce. Sytuację uratowało 51 pól AF D700, doklikałem sobie jedno pole w interesujący mnie obszar i skorzystałem z uprzejmości kropki potwierdzającej ostrość. Zdziwiła mnie bardzo ta sytuacja, bo nie spodziewałem się, ze FX, aż tak odstaje obrazem z wizjera od analogowego "odpowiednika". Może w D3 jest lepiej, bo tam jest większy pryzmat, ale jakoś nie miałem okazji tego sprawdzić.
Mam dla was radę wielkowizjerowcy - nie dajcie się namowić na oglądanie C645 bo będziecie płakać ;)
Kuba wątpię, żeby ktoś kwestionował wyższość wizjerów MF. Rozmawiamy jednak o małym obrazku. ;)
Drogi Pastwisko, Sinar z wizjerem lustrzanym nie dał mi spać przez tydzień, C645 niech się schowa :razz:
Wy mnie kuźwa średnim formatem nie straszcie! Ja dopiero mały obrazek rozkminiam ;) I jeszcze cyfry nie wyrzuciłem :P
pastwisko
06-06-2011, 13:02
Drogi Pastwisko, Sinar z wizjerem lustrzanym nie dał mi spać przez tydzień, C645 niech się schowa :razz:
wątpię zeby był tak jasny jak C645 na f2.0 :P
zwłaszcza po rogach :D
I jeszcze cyfry nie wyrzuciłem :P
jeszcze to ustrojstwo trzymasz?
tomwidlak
06-06-2011, 18:55
Ostatnio nawet na plenerze na chwilę wziąłem od kolegi D700 i chciałem tiltem zrobić takie samo zdjęcie, jaki przed chwilą zrobiłem F100 no i był problem, bo się męczyłem ostrząc na matówce. Sytuację uratowało 51 pól AF D700, doklikałem sobie jedno pole w interesujący mnie obszar i skorzystałem z uprzejmości kropki potwierdzającej ostrość. Zdziwiła mnie bardzo ta sytuacja, bo nie spodziewałem się, ze FX, aż tak odstaje obrazem z wizjera od analogowego "odpowiednika". Może w D3 jest lepiej, bo tam jest większy pryzmat, ale jakoś nie miałem okazji tego sprawdzić.
Z tego co wyczytalem w bardzo fachowym artykule nowoczesnie aparaty z AF nie maja juz prawdziwych matowek, tak jak stare manualne analogi a matowki wykonane z mikro soczewek zlepionych razem. Nie sa one niestety odpowiedznie do precyzyjnego ostrzenia jako ze maja "zakres" w ktorym zdjecie wyglada ostro. Najlepszym przykladem bylo 5D ktore mialo tak okropny rozrzut ze trafic z ostroscia przy szkle np 85mm 1.4 to byla loteria i graniczylo to z cudem. Jako ze masa ludzi uzywala 5D do zabawy z manualnymi szklami, Canon na skutek wielu narzekan zrobil dedykowana "prawdziwa" matowke do ostrzenia manualnego, ktora byla chyba najlepsza matowka jaka widzialem w malym obrazku - nie tak moze jasna, ale super kontrastowa i odrazu bylo wiadomo kiedy zdjecie jest ostre :-) Matowke ta wlozylem do EOS3 i byla o wiele lepsza od standardowej :-) Dla tego wlasnie byle starszy manualny analog bije na glowe nowoczesne AFowe puszki, nie wspominajac nawet o cyfrowych niepelnoklatkowcach :D Oczywiscie robia to ze wzgledu na koszt, choc moze w tak drogim aparacie jak D3 jest tradycyjna matowka, kto wie :-)
Z tego co wyczytalem w bardzo fachowym artykule nowoczesnie aparaty z AF nie maja juz prawdziwych matowek, tak jak stare manualne analogi a matowki wykonane z mikro soczewek zlepionych razem.
Tyle, że o ile z takim FM2 nie ma kłopotu i wiadomo, że zalicza się do puszek starego typu, gdzie matówka powinna być porządna. O tyle z takim F100 nie mam już pewności, czy to nadal stara puszka. Po F100 z analogowych profi puszek wyszło już tylko F6.
Z ciekawostek, matówkę identyczną jak F100 ma D1.
Natomiast kolejny raz powtórzę łatwiej mi się ostrzy na gładkich matówkach w analogach niż na matówkach z klinem na obszarze poza klinem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.