Zobacz pełną wersję : PITologia - pomocy :(
puchbeary
13-04-2011, 21:56
Jestem humanistą, Pity to dla mnie zagadka nieodgadniona. Wstyd mi biegać i prosić dużo młodsze ode mnie osoby o pomoc więc z pomocą internetowych programów jakoś sobie radzę - tym bardziej że do tej chwili moje podatki były proste jak konstrukcja pewnego narzędzia rolniczego. W tym roku jest inaczej. Rozliczam się z żoną. Ona dostała już swoje rozliczenie z zakładów pracy i ja również. W mijającym roku sprzedaliśmy mieszkanie którego nominalnym właścicielem była małżonka. Wypełniliśmy PIT 23 (październik 2010) wraz z deklaracją przekazania pozyskanych funduszy na dalsze cele mieszkaniowe. W styczniu złożyłem PIT 39 wraz z dowodem przelania kasy na poczet spłaty wcześniejszego kredytu mieszkaniowego. Przyszedł czas, żeby wyliczyć swoją roczną daninę i mam dylemat - czy w PITcie rocznym mam w jakiś sposób odnosić się do kasy ze sprzedaży mieszkania ? Czy po prostu wyliczam dochód żony i mój z zakładów pracy i fine ?
Podpowie ktoś ?
Ryzykant jesteś!
A wycieczkę do US i w informacji się dowiedzieć nie będzie pewniej i bezpieczniej? Lub zadzwonić telefonem?
W razie wpadki co powiesz, że jakiś "dziabciomironiko" z forum foto tobie tak powiedział?
US nie uwierzy! ;)
Ja również polecam wycieczkę do US. Ma to dodatkowy plus, że to, co Ci powiedzą internauci z miasta X, niekoniecznie jest prawidłowym rozwiązaniem w mieście Y, bo inny US inaczej interpretuje. Oczywiście najbezpieczniej byłoby uzyskać odpowiedź pisemną, ale w tak typowej dla US sprawie wydaje się, że wystarczy że podejdziesz lub nawet zadzwonisz i się spytasz. Oni (przeważnie) nie gryzą, jak ktoś nie zachowuje się jak buc to są pomocni :)
puchbeary
14-04-2011, 10:31
Potrzebowałem info na wczoraj wieczór bo chciałem rozliczyć formularze a o 22 w nocy US nie pracuje :). Miałem nadzieję na jakiegoś speca co mi rzuci odpowiedź ot tak i będę mógł działać. Dziś już jestem po rozmowie z US i wszystko wiem. Znaczy wiem niewiele więcej ale jednak coś. Primo - podatki i przepisy a szczególnie te dotyczące zbytu mieszkań są po..bane gorzej niż gramatyka węgierska tłumaczona przez lektora języka chińskiego - dla kogoś takiego jak ja, kto styka się tym sporadycznie - praktycznie czarna magia. Secundo - o tym czy trzeba płacić lub nie może zaważyć - uwaga - interpretacja sytuacji przez urzędnika. Tertio - niepotrzebnie składałem PIT 39 jak złożyłem już PIT 23.
Aaaa... no i jak już złożyłem PIT23 to nie muszę już nic wpisywać do PITa rocznego.
Wpiszę coś więcej później jak zadzwonią do mnie z US bo skoro już zacząłem temat to opiszę co się dowiedziałem - może ktoś tu zajrzy i akurat mu się przyda.
mishieck
14-04-2011, 12:30
W US raczej niewiele mówią, bo oni są od egzekucji, a nie od interpretacji.
Do interpretacji polecam kontakt z Krajową Informacją Podatkową - takie call-center Ministerstwa Finansów.
www.kip.gov.pl (http://www.kip.gov.pl)
Krajowa Informacja Podatkowa
czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.00 do 18.00
Infolinia:
Z tel. stac.: 801 055 055
Z tel. kom.: (22) 330 0330
Generalnie sposób opodatkowania przychodu ze zbycia nieruchomości zróżnicowany jest od daty jedgo nabycia
(w skrócie wygląda to tak):
do roku 2006 - 10% od przychodu (zwolnienie - wydatkowanie na nowy lokal w przeciągu 2 lat)
2007-2008 - 19% od dochou i ulga meldunkowa
od 2009 - 19% od dochodu i (zwolnienie - wydatkowanie na nowy lokal w przeciągu 2 lat)
i generalna zasada, że jeżeli lokal zakupiłeś ponad 5 lat temu to wogóle nie wykazujesz dochodu/przychodu z jego zbycia
ulmus102
14-04-2011, 14:22
Ja powiem tylko, że przynajmniej we Włocławku US w ostatnich latach zmienił się bardzo na +. Kilkakrotnie potrzebowałem zaświadczenia o niezaleganiu i bez problemu dało się to zrobić od ręki. Gdy przyjmowany jest pit roczny, pani sprawdza go szybko i na miejscu można nanieść poprawki jeśli coś się błędnie pozaznaczało, lub obliczyło.
Tak więc nie ma co się bać, można pójść i na miejscu załatwić całą sprawę.
Ja bym jednak poszedł dla świętego spokoju do księgowego albo kogoś kto się zna na rozliczeniach. Ze skarbowym nie ma żartów;)
Ostatnio brałem zaświadczenie o niezaleganiu w US w Lublinie. Czekałem.... tydzień! Kiedy po tygodniu zgłosiłem się po zaświadczenie Pani w okienku powiedziała że jeszcze nie jest gotowe. Szybko wpisała mój NIP w komputerek. Kliknęła co trzeba i po minucie miałem zaświadczenie ale przez tydzień moje podanie musiało nabrać mocy urzędowej :p
Dla odmiany u króla ZUSa dostałem od ręki;)
puchbeary
14-04-2011, 20:19
Dyć napisałem że informowałem się u źródła czyli w US. Czekam jeszcze na odpowiedź na jedno pytanie bo Pani z którą rozmawiałem - sympatyczna skądinąd - powiedziała, że musi sprawę przedyskutować z radcą prawnym. Więcej jak już będę wiedział co i jak .
Rafał_Sz
15-04-2011, 07:13
Dyć napisałem że informowałem się u źródła czyli w US. Czekam jeszcze na odpowiedź na jedno pytanie bo Pani z którą rozmawiałem - sympatyczna skądinąd - powiedziała, że musi sprawę przedyskutować z radcą prawnym. Więcej jak już będę wiedział co i jak .
Wydaje mi się, że nigdy nie prowadziłeś własnej działalności. ;)
Co do zapytań składanych w US. Jeśli są to sprawy dotyczące grubych tematów, a zwłaszcza podlegających "interpretacji urzędniczej" (tu w sumie nie można mieć pretensji do urzędników, tylko do niespójnego prawa) - składaj zapytanie na piśmie. Tylko odpowiedź US na papierku jest dla Ciebie wiążąca.
puchbeary
15-04-2011, 09:02
Już wiem, że opinia radcy jest dla mnie korzystna. W szczegółach napiszę więcej wieczorem - teraz muszę gnać do pracy bo już zaspałem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.