PDA

Zobacz pełną wersję : Akredytacja



Michaelg
11-03-2011, 23:05
Witam,

czy jeśli jest jakaś impreza organizowana oficjalnie- czy to koncert w klubie lub plenerze, tudzież zawody sportowe lub pokazy w halii np to z prośbą o pozwolenie na fotografowanie i dostęp BLIŻEJ ,niż gdzieś tam z tłumu , pisać bezpośrednio do danego klubu, hali i/lub organizatora? Pisze się taką prośbę w formie "zwykłej" tzn opisuje mniej więcej o co mi chodzi, co chcę robić, ale że jestem osobą prywatną nie reporterem z jakiejś gazety/ czy portalu- czy muszę wysłać od razu jakiś wniosek? Szukałem w necie trochę i znalazłem pełno wniosków ale już jakby przygotowanych przez dane imprezę- wyścigi żużlowe, mecz piłkarski i inne.

marciing
11-03-2011, 23:16
musisz wypełnić wniosek o akredytację - bez tego ani rusz

prz3mo
11-03-2011, 23:16
Witam,

czy jeśli jest jakaś impreza organizowana oficjalnie- czy to koncert w klubie lub plenerze, tudzież zawody sportowe lub pokazy w halii np to z prośbą o pozwolenie na fotografowanie i dostęp BLIŻEJ ,niż gdzieś tam z tłumu , pisać bezpośrednio do danego klubu, hali i/lub organizatora? Pisze się taką prośbę w formie "zwykłej" tzn opisuje mniej więcej o co mi chodzi, co chcę robić, ale że jestem osobą prywatną nie reporterem z jakiejś gazety/ czy portalu- czy muszę wysłać od razu jakiś wniosek? Szukałem w necie trochę i znalazłem pełno wniosków ale już jakby przygotowanych przez dane imprezę- wyścigi żużlowe, mecz piłkarski i inne.

To zależy raczej od danego klubu.
Na pewno łatwiej jest dostać akredytacje, mając legitymacje prasową danego medium (tv, net, prasa).
Jeśli nie masz to idź do danego klubu, powiedz, że jesteś fotografem, możesz pokazać swoje portfolio i zapytaj o możliwość fotografowania. Możesz zaproponować np. jakieś zdjęcia w zamian za akredytacje.

Michaelg
11-03-2011, 23:25
Z legitymacją zdaję sobie sprawę że problemu by większego nie było. Czy kontaktując się z danym klubem/organizatorem/itp/itd drogą mailową już na wstępie muszę jako załącznik wysłać im oficjalny wniosek o akredytację?


Możesz zaproponować np. jakieś zdjęcia w zamian za akredytacje.

czy jakoś zaznaczać, że zdjęcia okej , ale np TYLKO na ich stronę, albo jako relacja z imprezy, ale nic dalej czyli bez możliwość obróbki i korzyści majątkowych?

prz3mo
11-03-2011, 23:38
Z legitymacją zdaję sobie sprawę że problemu by większego nie było. Czy kontaktując się z danym klubem/organizatorem/itp/itd drogą mailową już na wstępie muszę jako załącznik wysłać im oficjalny wniosek o akredytację?

Jeśli na stronie klubu nie ma wniosku o akredytację do pobrania to zadzwoń i zapytaj co i jak.




czy jakoś zaznaczać, że zdjęcia okej , ale np TYLKO na ich stronę, albo jako relacja z imprezy, ale nic dalej czyli bez możliwość obróbki i korzyści majątkowych?

Najpierw spróbuj otrzymać akredytację bez oddawania im zdjęć :)

miron19j
12-03-2011, 01:18
Z legitymacją zdaję sobie sprawę że problemu by większego nie było.
jeżeli planujesz częste wejścia na takie imprezy, spróbuj dołączyć do jakiegoś portalu dziennikarzy obywatelskich. Tak to się chyba nazywa. Po spełnieniu warunków, dostaniesz legitymację prasową. Ja miałem z Wiadomości24.pl

Sergiuszone
12-03-2011, 02:49
Witam,

czy jeśli jest jakaś impreza organizowana oficjalnie- czy to koncert w klubie lub plenerze, tudzież zawody sportowe lub pokazy w halii np to z prośbą o pozwolenie na fotografowanie i dostęp BLIŻEJ ,niż gdzieś tam z tłumu , pisać bezpośrednio do danego klubu, hali i/lub organizatora? Pisze się taką prośbę w formie "zwykłej" tzn opisuje mniej więcej o co mi chodzi, co chcę robić, ale że jestem osobą prywatną nie reporterem z jakiejś gazety/ czy portalu- czy muszę wysłać od razu jakiś wniosek? Szukałem w necie trochę i znalazłem pełno wniosków ale już jakby przygotowanych przez dane imprezę- wyścigi żużlowe, mecz piłkarski i inne.

Legitymacja prasowa z jednej strony może pomóc ale z drugiej zaszkodzić. Jest cała masa imprez gdzie dziennikarze a w tym przypadku fotoreporterzy nie są mile widzianymi gośćmi i po okazaniu tejże w najlepszym razie pocałują klamkę. Bycie w strefie zero nie oznacza ani nie gwarantuje zrobienia dobrych zdjęć. Ja jestem zdania aby wytworzyć sytuację aby organizator imprezy pukał do Ciebie a nie Ty do organizatora.

miron19j
12-03-2011, 03:52
Ja jestem zdania aby wytworzyć sytuację aby organizator imprezy pukał do Ciebie a nie Ty do organizatora.
ale do tego trzeba "mieć nazwisko".
A jak ma je zrobić, jeżeli nie będzie chodził na imprezy i budował portfolio. Zakładając nawet, że robi najlepsze zdjęcia pod słońcem, to kiedy i gdzie ma je robić?
Po za tym, na większych imprezach organizator ma swojego fotografa/reportera i innych ma w d...użym poważaniu. I dlatego trzeba go prosić o wejściówkę, czyli występować o akredytację. A do tego przydaje się legitymacja prasowa. Na wiele imprez bez LP nawet nie ma co marzyć o wejściu. Myślę oczywiście o wejściu do sektorów niedostępnych dla publiczności, a tam się robi ciekawsze zdjęcia.

Michał Jędrak
12-03-2011, 11:44
Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą to wpisz sobie działalność prasową w GUSie i sam sobie wyrób legitymację prasową swojego 'wydawnictwa'. Mas prawo prowadzić działalność wydawniczą (na przykład internetową) i masz prawo wyrobić sobie dokument z danymi swojej firmy. Proste.

wer
12-03-2011, 12:12
Żeby móc wydać legitymację prasową trzeba zarejestrować tytuł prasowy. Nie jest do tego potrzebna działalność gospodarcza, można zarejestrować tytuł na osobę fizyczną. Co do akredytacji to różne kluby, agencje stosują różne zasady. Często jest tak, że bardziej znani artyści wyznaczają redakcje z których może być fotoreporter. To jest zastrzeżenie w umowach z organizatorem koncertu. Punkty typu: Koncert może fotografować 10 fotoreporterów przez pierwsze 15 minut z następujących redakcji. Za każdym razem w zasadzie trzeba się dowiadywać jakie są zasady. W klubach sportowych też może być różnie. Mecz ligowy zespołu z II ligi, wpuszczą każdego, mecz pucharowy już tylko wybranych, bo jest duże zainteresowanie.

l77
12-03-2011, 23:31
Ja najpierw pisze maila do organizatora a gdy w odpowiedzi jest pytanie o legitymację wtedy dopiero podaje numer.
Michaelg poszukaj na różnych portalach (np. MMWrocław) akcji typu "relacja za akredytacje" i wchodź na każda taką imprezę jaką się da; nie ważne kto, co i o czym. Buduj portfolio!

Los_Pablos
19-01-2012, 10:02
Odkopuję wątek jako jeden z najświeższych.
Mam pytanie odnośnie Meczu Gwiazd Tauron Basket Ligi, który odbył się 14 stycznia w katowickim Spodku. Czy ciężko było otrzymać plakietkę FOTO na tą imprezę??
W sumie miałem miejsce w pierwszym rzędzie i zdjęcia udało mi się zrobić ale praktycznie nie mogłem ruszyć się z miejsca bo zaraz ochroniarz zagradzał mi drogę, a ludki z różowymi smyczami i nieraz zwykłymi małpkami czy telefonami w rękach mogli poruszać się bez żadnych ograniczeń. Nie chodzi mi o rodzaj sprzętu jakim robili zdjęcia(nie chcę być źle zrozumianym) tylko o fakt czy ciężko było zdobyć odpowiednią plakietkę na akurat tą imprezę?
Wiem że następnym razem wyślę stosowny wniosek akredytacyjny, może się uda. Tym razem nie wysłałem bo myślałem że trzeba mieć poparcie jakichś "dużych" mediów a widok niektórych fotoreporterów mnie trochę zdziwił(wiem również że nie powinno się oceniać ludzi na podstawie wyglądu).
Jak to więc było podczas tego meczu???

marszull
19-01-2012, 13:10
ale to wcale nie musieli byc fotoreportezy tylko np. znajomi prezesa

Los_Pablos
19-01-2012, 14:21
ale to wcale nie musieli byc fotoreportezy tylko np. znajomi prezesa

Szczerze powiedziawszy nawet nie pomyślałem o takiej ewentualności. Może i tak było.
Może ktoś jednak miał plakietkę i napisze coś o jej przyznawaniu. Widziałem tam trochę nikoniarzy.

pacyf
19-01-2012, 15:35
Niestety zbyt łatwo zdobywa się akredytacje na tego typu imprezy, selekcji praktycznie nie ma. W związku z tym praca fotoreportera staje się coraz trudniejsza bo pracuje się w tłoku. Nie wspominam o tym że coraz trudniej cokolwiek sprzedać bo bardzo wielu "posiadaczy aparatów" jest skłonna oddawać swoje zdjęcia za darmo ... a wiadomo że "lepsze" coraz częściej przegrywa z "darmowym".

eles

mariaczi666
19-01-2012, 15:58
Pablos, miałem w wakacje podobną sytuację. Na polach rekonstrukcji historycznej bitwy pod Mławą udało mi się zając miejsce od razu przy barierce, więc miałem ten komfort, że nie musiałem balansować z puchą i 70-300 między głowami widzów. Do czasu. Gdy się zaczęło, przed barierkami w pasie dla fotoreporterów pojawili się oczywiście fotoreporterzy, a wraz z nimi znajomi/rodziny kogoś z organizatorów z plakietkami prasy na szyi.
Na pierwszy rzut oka widać kto jest kto, żaden reporter nie zasłonił mi kadru ani razu, wiedzieli kiedy przykucnąć i jak nie zasłaniać widoku innym fotografującym. Za to ci 'drudzy' - wręcz przeciwnie. Oj napatrzyłem się tam... Koleś w słomkowym kapeluszu robiący zdjęcia małpką dopalając wbudowanym fleszem scenę odległą o pół kilometra to tylko jeden z wielu motywów nadający się do jakiegoś forumowego kabaretu... Były tam też kilkunastoletnie dzieciaki, z akredytacją na szyi, a jakże.
Anyway, oczywiste było, że musieli oni sobie akredytację jakoś załatwić, przez znajomego/rodzinę itd, bo raczej nie w zamian za zdjęcia (przykład pana z małpką). Dwa lata temu sam sobie załatwiłem tak wejściówkę przez znajomego z magistratu, jeszcze za czasów Canona :) Zrobiłem swoje, odwdzięczyłem się mini reportażem z jakichś 30stu zdjęć i wszyscy byli zadowoleni.
Sporo było Nikoniarzy, w tym jeden długowłosy pan z brodą z broszką Zenita przyklejoną na D3 (lub D2, nie pamiętam) :D

Kiedyś zadzwoniłem do organizatora koncertu Perfectu z zapytaniem czy możliwe jest otrzymanie akredytacji jeśli nie jestem nigdzie zrzeszony. Odpowiedź brzmiała nie, a co więcej, nie mogę przynieść aparatu na koncert. Rzecz jasna nie posłuchałem pana impresario i zabrałem 40d z 55-250IS pod kurtkę, przy wejściu zero problemów, w trakcie koncertu oprócz mnie pstrykało chyba jeszcze ze 20 osób a ochrona stała sobie bo chyba za to im tylko zapłacili ;) Pod sceną było dwóch reporterów z lokalnej prasy z mniej lub bardziej zaawansowanym sprzętem foto (z naciskiem na to pierwsze raczej ;) ).

Pewnie takich historii każdy z nas w zanadrzu ma wiele, ale moim zdaniem zawsze warto dowiedzieć się, spróbować, bez tego samo się nie stanie :)

krolewicz
19-01-2012, 16:14
a jaki ma interes organizator koncertu Perfectu w tym żebyś stał w fosie i cykał zdjęcia? ŻADEN, a potencjalnych problemów jest kilka:

jako człowiek z ulicy możesz nie wiedzieć jak trzeba się zachować, aby nie przeszkadzać grającym, fotografującym i bawiącym się na koncercie
skąd ma wiedzieć, że nie zaczniesz krzyczeć, błyskać lampą po oczach albo nie zrobisz innej głupoty ??

mariaczi666
19-01-2012, 16:27
Nie mam żalu do pana organizatora, podałem sytuację jako przykład 'akredytacyjnego lotto'. Rozumiem gościa i myślałem, że nie trzeba pisać tego co Ty napisałeś, więc o tym nie wspominałem w poprzednim poście.
Kilkanaście zdjęć wylądowało na oficjalnej stronie zespołu, myślę, że organizator się nie gniewa ;)

marszull
19-01-2012, 16:34
Kilkanaście zdjęć wylądowało na oficjalnej stronie zespołu, myślę, że organizator się nie gniewa ;)

a zespol zaplacil za te zdjecia?
mamy tu taki watek o ciezkich czasach dla fotoreporterow

Los_Pablos
19-01-2012, 16:37
Słuchajcie, nie chciałem wywoływać wojny. Spokojnie. Ja na meczu byłem jako fan tej dyscypliny, a przy okazji miałem nadzieję że coś pstryknę. Nie chce nigdzie zdjęć sprzedawać. Po prostu sytuacja która wystąpiła podczas meczu zastanowiła mnie jak to jest i postanowiłem zapytać bo napewno ktoś z Was tam był. Z zachowania niektórych osób wynikało to co napisał krolewicz. Nie potrafili się zachować. Jednak większość z "profi" sprzętem przed zajęciem pozycji potrafiła się obrócić do tyłu i wykazać zainteresowanie czy będzie komuś przeszkadzać.

mariaczi666
19-01-2012, 17:13
a zespol zaplacil za te zdjecia?
mamy tu taki watek o ciezkich czasach dla fotoreporterow

Oczywiście nie zapłacił. To nie było zlecenie. Ja robię zdjęcia dla przyjemności, kasa się nie liczy. Takim pstrykaniem na koncercie nikomu chleba od ust nie odjąłem, to pewne. Jak napisałem z pro było tam dwóch łebków z gazety. Wiem, że jest wątek o ciężkich czasach ale tam nie zaglądam bo mnie absolutnie nie dotyczy. Zgrywanie reportera zdarza mi się raz na rok. Pokój Bracie!

marszull
19-01-2012, 18:21
Oczywiście nie zapłacił. To nie było zlecenie. Ja robię zdjęcia dla przyjemności, kasa się nie liczy. Takim pstrykaniem na koncercie nikomu chleba od ust nie odjąłem, to pewne. Jak napisałem z pro było tam dwóch łebków z gazety. Wiem, że jest wątek o ciężkich czasach ale tam nie zaglądam bo mnie absolutnie nie dotyczy. Zgrywanie reportera zdarza mi się raz na rok. Pokój Bracie!

ja akurat z reporterka (czy tez bardziej z fotografia koncertowa) tez mam bardzo rzadko (obecnie) cos wspolnego
ale takie dawanie zdjec na strone za friko, powoduje ze zespol/menadzer mysli pozniej ze taki zdjecia POWINNY byc za darmo (czy jak to sie teraz pieknie mowi za podpis)
ale ze to nie temat tego watku i mnie osobiscie nie dotyczy to na tym koncze offtop ;)

Kacper82
19-01-2012, 18:42
Jeśli chodzi o akredytacje na mecz gwiazd, to chociaż mnie osobiście nie było, to znam zasady przyznawania akredytacji przez PLK. Z reguły nie ma problemów, wystarczy że reprezentujesz media, które publikują materiały na temat danego klubu czy też zawodnika wystepującego w danym meczu.
W PLK jest też coś takiego jak "Poparcie klubu". Wtedy zwracamy się z prośbą o pomoc do Media Managera klubu z naszego miasta - w takim wypadku prawie na pewno dostaniemy akredytacje.
Jednym słowem - nie jest trudno.


Były tam też kilkunastoletnie dzieciaki, z akredytacją na szyi, a jakże.

Sorki, ale wnerwiają mnie tego typu teksty. Sam nie jestem pełnoletni, a jednak pracuję w dwóch lokalnych redakcjach jako fotoreporter. Uważasz że jestem "kilkunastoletnim dzieciakiem z akredytacją na szyi"?

mariaczi666
19-01-2012, 19:06
Sorki, ale wnerwiają mnie tego typu teksty. Sam nie jestem pełnoletni, a jednak pracuję w dwóch lokalnych redakcjach jako fotoreporter. Uważasz że jestem "kilkunastoletnim dzieciakiem z akredytacją na szyi"?

Nie chciałem urazić, miałem na myśli jedenasto-, może dwunastolatków. Serio, pałętało się tam kilkoro dzieci z podstawówki, zapewne synkowie i córki radnych czy innych darmozjadów i miejscowych 'szyszek'...

rafulec
19-01-2012, 20:16
a jaki ma interes organizator koncertu Perfectu w tym żebyś stał w fosie i cykał zdjęcia? ŻADEN, a potencjalnych problemów jest kilka:

jako człowiek z ulicy możesz nie wiedzieć jak trzeba się zachować, aby nie przeszkadzać grającym, fotografującym i bawiącym się na koncercie
skąd ma wiedzieć, że nie zaczniesz krzyczeć, błyskać lampą po oczach albo nie zrobisz innej głupoty ??

królewicz, czy ty sie zastanawiasz co piszesz ???

dobrze że twój "akredytodawca" wpuszcza cie z aparatem na stadion,
nie zastanawiając się czy nie zrobisz (jak to ładnie ująłeś ) jakiejś głupoty :D

ryszkut
19-01-2012, 23:09
jeżeli planujesz częste wejścia na takie imprezy, spróbuj dołączyć do jakiegoś portalu dziennikarzy obywatelskich. Tak to się chyba nazywa. Po spełnieniu warunków, dostaniesz legitymację prasową. Ja miałem z Wiadomości24.pl

nie zaczynaj nawet bo się zdenerwuję...

wosik
20-01-2012, 01:02
o ciśnienie się podniosło :) Brawo! Ktoś mądrze rzucił dziennikarzy obywatelskich. Co to ku.... jest !? chcesz być dziennikarzem? idź na studia! pracuj ciężko, staraj się! pójście do gówna typu W24 to pójście po najmniejszej linii oporu! jakiego oporu?....W imieniu wszystkich dziękuję wszystkim tym którzy pragną "bawić" się w reporterkę dzięki czemu do garnka mogę sobie karty pamięci włożyć i oooo ile los jest łaskawy dać mi garnek.... To upokarzające robić za darmo lub za podpis. Ostry też tak chciał, podziękowałem jak bardzo bym go nie lubił. Fisz i EMade też chcieli za friko bo promowali "brak piractwa" była taka głośna akcja o ściaganiu muzy itp. itd., bo ściaganie to okradanie i racja! ale szarego kolwalskiego nie stać na płytę gdzie wytwórnia zgarnia 80%...nvm zboczyłem z tematu. Panu menadżerowi wyjaśniłem, że ode mnie chcą za darmo i wymagają ode mnie, żebym kupował oryginalne krążki zawsze...Panie zapłać mi Pan normalnie to ja kupie te krążki oryginalne. proste. wracając.... róbcie tak dalej. Klubom sportowym również nie oferuje się nic za darmo! Portfolio buduje się trudem a nie akredytacja za zdjęcia itp. kurde po co wam takie portfolio jak nauczycie ludzi darmochy to na bank nie zmienią tego i nadal będziecie robić za darmo a portfolio ma słuzyć nabywaniu nowych potencjalnych klientów tak? no chyba tak. ale nie będziecie ich mieli bo rynek się zniszczy do imentu! uciekam do innej branży....cya!

RobertMiernik
20-01-2012, 11:44
A nie pomyśleliście czasem, że nie każdy musi być fotoreporterem?

Ja zawsze chciałem być nauczycielem, ale nie podobała mi się pensja, no i jeszcze uczyć mi się tak długo nie chciało. Żeby zostać w "swoim" zacząłem prowadzić szkolenia ale gdyby się okazało, że ludzie nie chcą do mnie przychodzić zwyczajnie zmieniłbym branżę, na choćby to czym się też zajmowałem - wdrażanie.
Nie potrzeba do tego, żadnego specyficznego wykształcenia a tylko odrobinę inteligencji...

Czasy kiedy szewc do końca życia był szewcem już dawno się skończyły, jak komuś się warunki nie podobają to trzeba je zmienić, jeśli się nie da to trzeba zmienić robotę. Czas się z tym pogodzić adaptujesz się albo giniesz, tak jest od czasów dinozaurów.

krolewicz
22-01-2012, 14:15
królewicz, czy ty sie zastanawiasz co piszesz ???

dobrze że twój "akredytodawca" wpuszcza cie z aparatem na stadion,
nie zastanawiając się czy nie zrobisz (jak to ładnie ująłeś ) jakiejś głupoty :D


czego Ty nie rozumiesz?

rafulec
22-01-2012, 17:02
czego Ty nie rozumiesz?


a jaki ma interes organizator koncertu Perfectu w tym żebyś stał w fosie i cykał zdjęcia? ŻADEN, a potencjalnych problemów jest kilka:

jako człowiek z ulicy możesz nie wiedzieć jak trzeba się zachować, aby nie przeszkadzać grającym, fotografującym i bawiącym się na koncercie skąd ma wiedzieć, że nie zaczniesz krzyczeć, błyskać lampą po oczach albo nie zrobisz innej głupoty ??

nie rozumiem potencjalnych problemów o których piszesz, możesz to napisac "jaśniej"
szczególnie intrygują mnie krzyki i inne głupoty

krolewicz
22-01-2012, 17:37
chodzi mi o to, że moim zdaniem to dobrze, że akredytacji na różne wydarzenia medialne/kulturalne nie dostają ludzie z ulicy, nie związani z żadnymi mediami itp

bo po prostu mogą przeszkadzać innym - tym na scenie itp, tym fotografującym i tym oglądającym

rafulec
22-01-2012, 18:00
teraz brzmi to zrozumiałe, choc jestem innego zdania :)

mancini
22-01-2012, 18:37
Ja popieram krolewicza, i nawet foto którzy maja dostać akre powinni być jakoś sprawdzani ( np z wnioskiem o akredytacje trzeba było przedstawić swoje portfolio ). Potem na mecze przychodzą "fotografowie" i robią zdjęcia komórkami.

A akredytacje jest naprawdę łatwo dostać, od ZPRP można dostać akredytacje jako free lancer nie reprezentując agencji i to na mecze reprezentacji.

ryszkut
22-01-2012, 21:10
teraz brzmi to zrozumiałe, choc jestem innego zdania :)

to miej swoje zdanie i pozostaw je w domu. nie przychodź na tematy, nie rób "lipy". własnie przez takich ludzi fotografujących widzi się jako idiotów których najlepiej jest postawić za barierką.

szanujące się lokale/eventy nie wystawiają akredytacji śmieciowym redakcjom.
a patent z działaniem dla w24 wygląda tak - dam się robić w tyłek jakiś czas, potem będę znany i będę robił kokosy. jajo będziesz znany, jajo będziesz robił kokosy. również odradzam chwaleniem się takim doświadczeniem, no chyba że ktoś chce być wyśmiany.

wosik
23-01-2012, 21:12
"ryszkut" Lubię to!!! mądrze gada polać mu!

GarfieldPL
29-01-2012, 00:52
Tak z ciekawości zapytam. Jakie zawodowcy mają cenniki? Ile biorą za zdjęcia z koncertu?

RobertMiernik
29-01-2012, 01:00
Tak z ciekawości zapytam. Jakie zawodowcy mają cenniki? Ile biorą za zdjęcia z koncertu?

No jak to, nie czytałeś wątku o fotoreporterach?
4 złote za zdjęcie...

GarfieldPL
29-01-2012, 01:10
No jak to, nie czytałeś wątku o fotoreporterach?
4 złote za zdjęcie...

Nie czytałem. To jakiś primaaprillisowy wątek? Poproszę o linka.

Ja pytam o ludzi co zajmują się profesjonalną obsługą imprez a nie o śmieciowych pstryków którym się coś wydaje.
Gdybym miał od kogoś wziąć za zdjęcie 4zł to wolałbym mu je dać w prezencie i zajmować się na codzień czymś innym.
4zł za oddanie komuś swojego foto przy przeświadczeniu o sobie, że robi się wielką, profesjonalną sztukę to jakieś samobiczowanie, plucie sobie w gębę.

Dobrze, że mogę robić foty dla przyjemności. Staram się nie wchodzić w szkodę ludziom, którzy z tego żyją jednak czy aby niektórzy sami sobie nie czynią krzywdy?

burz
29-01-2012, 01:11
;)

RobertMiernik
29-01-2012, 15:02
poczytaj
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196737