Zobacz pełną wersję : Trzęsienie i tsunami w Japonii
woytec60
11-03-2011, 10:09
Witam
Od rana podają, ze zatrzęsło się okrutnie a przed chwilą znalazłem informacje o tsunami.
Tu pierwszy film: http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/japonia-silne-trzesienie-ziemi-w-tokio-fala-tsunami-ma-10-metrow-wielu-rannych_175277.html
i kilka zdjęć: http://www.se.pl/multimedia/galeria/56687/108340/japonia-trzesienie-ziemi/
Wygląda na bardzo poważną sprawę, kataklizm mozna powiedzieć.
Chyba porównywalny z tym w Azjii sprzed paru lat.
Straszne rzeczy, biedni ludzie :(
Edit
Wciąż nadchodzą kolejne fale, zwróćcie uwagę na most w film i ciężarówkę na niego wjeżdżającą.
Temu udało się zawrócić ale niewiele brakowało.
Edit
Chryste Panie!
BgxCyaLCF3k
e-A0NDsPcZY
2nyujmGVQQc
Japończycy są bodaj najlepiej przygotowanymi do trzęsień ziemi ludźmi na globie. Architektura, systemy ostrzegania, itd. Oczywiście, szkoda, ale Jeśli ktokolwiek miałby się z tym uporać, to tylko oni. Swoją drogą zdjęcia na żywo pokazujące tsunami są niesamowite.
Stream NHK World na żywo: http://wwitv.com/tv_channels/6810.htm Rwie się strasznie, ale coś tam da się zobaczyć.
K...a, za dwa tygodnie mam (miałem) jechać do Japonii pozwiedzać... Cóż, chyba będzie się trzeba przerzucić z wybrzeża Pacyfiku na zachód, od strony Morza Japońskiego.
Japończycy są bodaj najlepiej przygotowanymi do trzęsień ziemi ludźmi na globie. Architektura, systemy ostrzegania, itd. Oczywiście, szkoda, ale Jeśli ktokolwiek miałby się z tym uporać, to tylko oni. Swoją drogą zdjęcia na żywo pokazujące tsunami są niesamowite.
Jutro pewnie będą mieli wszystko posprzątane i naprawione.
Właśnie oglądam NHK World i wciąż ziemia się tam trzęsie :/
Cóż, tylko współczuć.
Sendilkelm
11-03-2011, 10:43
http://nikonrumors.com/2011/03/11/8-9-magnitude-earthquake-struck-111-miles-east-of-sendai-japan.aspx
Jutro pewnie będą mieli wszystko posprzątane i naprawione.
No, może pojutrze. Wg informacji - w tej chwili 8 ofiar śmiertelnych. W każdym innym zakątku świata byłoby to już kilka tysięcy. Tam w każdej firmie są dyżurni "trzęsieniowi", którzy w razie kataklizmu przeprowadzają sprawną ewakuację
Jak ktoś chce być bardzo na bieżąco to na tvn 24 relacjonują od rana...
Masakra...
W tej chwili już niestety potwierdzone 22 ofiary, a pewnie będzie więcej...
Na pewno bedzie wiecej, ogromna katastrofa......no i dzieci w szkolach!
Katastrofa to będzie, jak zmiecie kilkadziesiąt wysepek na Pacyfiku :( Szkoda każdej ofiary, ale to Japonia, oni sobie poradzą. Pozostaje mieć nadzieję, że Tsunami wygaśnie w drodze do innych wybrzeży... No i pozostaje pytanie: kto następny? Zaczęło się od Chile, potem Meksyk, Nowa Zelandia, Japonia... wszystko wokół płyty pacyficznej, to zostaje jeszcze USA
USA i ich kryzys społeczno-ekonomiczny... Już to widzę. A raczej nie widzę.
USA i ich kryzys społeczno-ekonomiczny... Już to widzę. A raczej nie widzę.
W Luizjanie do tej pory odnajduje się ciała ofiar Katriny... Łatwo przewidzieć, co będzie, a do tego kalifornijski bankrut... Całe to Hollywood przypomina mi bal na Titanicu
Antonioo
11-03-2011, 12:36
Trzęsienie ziemi i fala tsunami w Japonii!
Dzisiaj rano czasu europejskiego na Pacyfiku niedaleko wschodniego wybrzeża Japonii nastąpiło silne trzęsienie ziemi. Największe zniszczenia spowodowała jednak fala tsunami. Media donoszą, że swoje fabryki zmuszony był zamknąć między innymi koncern Sony.
Dzisiaj rano około 150 km od wschodnich wybrzeży Japonii miało miejsce trzęsienie ziemi o amplitudzie 8,8 stopnia w skali Richtera - największe od rozpoczęcia pomiarów w Japonii 140 lat temu. Mimo że kraj przygotowany jest do wstrząsów, to jednak ogromne zagrożenie stanowi fala tsunami, która osiąga nawet do 10 m wysokości. Japońskie media donoszą, że największe zniszczenia mają miejsce w okolicach miasta Sendai, wokół którego znajduje się znajduje się wiele zakładów produkujących elektronikę - w tym fabryki Nikona i Sony. Ta druga firma poinformowała, że zamkniętych zostało sześć zakładów w zaatakowanym przez kataklizm regionie. W Sendai fala zniszczyła między innymi port i lotnisko.
Tokio, gdzie znajduje się wiele central koncernów fotograficznych jest stosunkowo mało dotknięte wstrząsem, ale nadal istnieje zagrożenie ze strony wstrząsów wtórnych i fali tsunami, która teraz rozchodzi się także w inne regiony Pacyfiku.
Trudno teraz mówić o skutkach ekonomicznych dzisiejszego kataklizmu, jednak na pewno można się spodziewać zaburzeń w dostawach sprzętu i podzespołów produkowanych w japońskich fabrykach. Tym bardziej, że mimo przeniesienia wielu fabryk do innych rejonów Azji, nadal wiele sprzętu - w tym profesjonalne obiektywy czy korpusy aparatów, a także zaawansowane aparaty kompaktowe - pochodzi z Japonii. Tam również w ogromnej większości zlokalizowane są biura badawcze i projektowe. Teraz jednak dla Japończyków oczywiście najważniejsze jest ratowanie życia i zdrowia współobywateli. Niestety media informują, że liczba ofiar rośnie. Bądźmy z mieszkańcami Japonii!
news z fotopolis....
Taka ciekawostka z NHK World - pokazali migawki z miasta Souma (?) w prefekturze Fukushima, gdzie w ratuszu trwała inwentaryzacja żywności i zaopatrzenia dostarczonego przez supermarkety, które miały z miastem podpisane kontrakty na wypadek katastrofy. Pokażcie mi inny kraj, który jest tak przygotowany na tego typu zdarzenia...
woytec60
11-03-2011, 13:15
Na pewno bedzie wiecej, ogromna katastrofa......no i dzieci w szkolach!
Dzieci ewakuowano, zresztą większość dorosłych mieszkańców także.
Na teraz jest potwierdzone 32 ofiary śmiertelne, przypuszczam, że w takiej Indonezjii byłoby ich już tysiące.
Ale zniszczenia są ogromne, ogromne.
Edit:
Sony, Nikon...lepiej kupujcie co potrzebne jak najszybciej.
Nagle się okazuje, że sprzęt made in China/Malaysia/itp. uratuje japońskim firmom tyłek.
Najmniej wesoła sytuacja jest w elektrowni atomowej Fukushima, gdzie są problemy z awaryjnymi generatorami napędzającymi pompy systemu chłodzenia.
Przerażające oprócz tego, że zginie dużo ludzi jest także to, że cała gospodarka światowa to odczuje.
Pewnie za chwilę się okaże, że zapłacę za mleko więcej bo coś tam coś tam... Ta globalizacja, różne unie (patrz europejska), pakty wychodzi chyba wszystkim już bokiem.
Jeśli ktoś nie sprzedał wczoraj akcji firm ubezpieczeniowych, to dziś jest już za późno,:wink:
K...a, za dwa tygodnie mam (miałem) jechać do Japonii pozwiedzać... Cóż, chyba będzie się trzeba przerzucić z wybrzeża Pacyfiku na zachód, od strony Morza Japońskiego.
To jeśli chcesz im pomóc to tym bardziej powinieneś pojechać. Organizacyjnie sobie poradzą, to nie jest pierwsze trzęsienie w Japonii, a Twoje pieniądze, które wydasz na miejscu na pewno im się przydadzą.
Przerażające oprócz tego, że zginie dużo ludzi jest także to, że cała gospodarka światowa to odczuje.
Pewnie za chwilę się okaże, że zapłacę za mleko więcej bo coś tam coś tam... Ta globalizacja, różne unie (patrz europejska), pakty wychodzi chyba wszystkim już bokiem.
Jakby nie globalizacja, to może nie odczuwałbyś tak bardzo różnych skoków cenowych, ale za to codziennie płaciłbyś więcej za praktycznie wszystko, więc nie byłbym odważny w takich opiniach.
To jeśli chcesz im pomóc to tym bardziej powinieneś pojechać. Organizacyjnie sobie poradzą, to nie jest pierwsze trzęsienie w Japonii, a Twoje pieniądze, które wydasz na miejscu na pewno im się przydadzą.
Jeśli tylko sytuacja się drastycznie nie pogorszy, to jadę. Jak oglądam NHK to Tokio w zasadzie nie ucierpiało, jest tylko bajzel komunikacyjny związany z zawieszeniem kursowania pociągów i częściowo metra.
Jakby nie globalizacja, to może nie odczuwałbyś tak bardzo różnych skoków cenowych, ale za to codziennie płaciłbyś więcej za praktycznie wszystko, więc nie byłbym odważny w takich opiniach.
Wiesz, wolałbym płacić więcej za pewne produkty, które kupuje bardzo rzadko, a mniej za to co kupuję codziennie. I wydaje mi się, że tak mogłoby być. Nie muszę jeść jogurtów z koncernów, które tłuką to w Polsce, ale kasa spływa już niekoniecznie do nas, tylko z np. lokalnych mleczarni, które padły, dzięki chorej polityce.
A ja bym wolał, aby tam tyle ludzi nie poginęło...
I tak, biorąc pod uwagę skalę zdarzenia, ofiar jest bardzo mało. To tylko pokazuje, jak bardzo przygotowani są na takie zdarzenia i jak sprawnie działa u nich ewakuacja i zarządzanie kryzysowe.
A ja bym wolał, aby tam tyle ludzi nie poginęło...
No to jest oczywiste.
Jeśli ktoś chce poczytać jak wygląda podejście Japonii do ich problemów sejsmicznych to polecam ten artykuł: http://wyborcza.pl/1,75477,9237070,Japonska_technologia_sejsmiczna.ht ml
A to relacja z forum gazety.pl:
Siedzę jakiś kilometr od Tokio, w Wako-shi. Światło jest, był komunikat żeby obniżyć zużycie elektryczności. Część ludzi z instytutu nie może wrócić do domów i będą nocować. Właśnie było ogłoszenie, żeby zgłosić się po koce i żywność.
Z tego co udało mi się odczuć było jedno wielkie trzęsienie ziemi, jakieś pół godziny przerwy, następne już nie takie duże, później spokój z małymi wstrząsami co kilka minut. Dwa były większe, tak że meble trochę stukały. Obecnie odczuwam bardzo lekkie wstrząsy co kilkanaście minut. Są ledwo odczuwalne, ale mam na biurku lampkę z siłownikami sprężynowymi i ona na to reaguje, więc to nie są moje omamy.
Kiedy się zaczęło to wielkie zrobiłem przerwę w pracy i byłem na zewnątrz pod altanką. Zaczęło się spokojnie, później już ziemia się tak ruszała, że ciężko było ustać. Ludzie którzy zemną byli nie panikowali. Mijała nas sekretarka, która szła ledwo trzymając się na nogach. Kiedy minie mijała poza małą uwagą jak okropnie trzęsie spytała się jak mi poszła prezentacja.
Po wszystkim ludzie dopiero zaczęli się ewakuować z budynków. Odczekaliśmy trochę, część poszła do kawiarni gdzie było tv. Wróciłem do pokoju i zaczął się kolejny wstrząs. Rzuciłem się do drzwi, ale patrze, że oni stoją i się w sufit gapią. Musiałem ich popędzać, żeby wyszli.
Japończycy są do tego stopnia przyzwyczajeni do trzęsień ziemi, że naprawdę nie robiło to na nich większego wrażenia. Dopiero później zaczęło do nich docierać, że to było baaardzo duże.
Zaczęły się telefony do rodzin. Chyba padł jeden operator telefonów komórkowych bo niektórzy nie mogli się dodzwonić.
Część pracowników posiadających samochody wróciła od razu do domów, część kontynuowała pracę. W moim pokoju dopiero niedawno skończyli.
Całą resztę śledzę przez internet. Tutaj nic się nie pali, stoicki spokój. Było ogłoszenie o jakichś awariach. Windy nie działają, drzwi są pootwierane.
A ja bym wolał, aby tam tyle ludzi nie poginęło...
Każdy by wolał. Japończycy są dobrze przygotowani na trzęsienia, gorzej będzie z tymi małymi wysepkami na Pacyfiku :/
...z miasta Souma (?) w prefekturze Fukushima, gdzie w ratuszu trwała inwentaryzacja żywności i zaopatrzenia dostarczonego przez supermarkety, które miały z miastem podpisane kontrakty na wypadek katastrofy. Pokażcie mi inny kraj, który jest tak przygotowany na tego typu zdarzenia...
W tym momencie przypomniała mi się nasza polska sytuacja powodziowa i miejscowe braki w żywności, jak 'wspaniałomyślnie kulturalni ludzie biznesu' wykorzystując okazję załadowali do auta podstawy (chleb, woda), jechali w odpowiednio wybrakowane tereny i sprzedawali bochenki chleba po 12 zł/szt. jak nie więcej...
Podziwiam Japonię, świetnie sobie radzą w takim dramacie.
Świetnie sobie radzą bo sa przygotowani.
Nie to co u nas - śnieg pada i zaskakuje drogowców a gdy śniegi topnieją to z kolei mega szokiem są powodzie.
świetnie czy nie - ofiar będzie jednak dużo - pewnie w tysiące :/ ostatnie doniesienia są mocno niepokojące
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9236307,Tsunami_w_Japonii__Dziala_juz_lotn isko_Narita_i_metro.html
krotki film pokoazujacy zalanie lotniska - lotnisko i metro juz dzialaja.
świetnie czy nie - ofiar będzie jednak dużo - pewnie w tysiące :/ ostatnie doniesienia są mocno niepokojące
Dokładnie.
Nie byłbym też taki pewny czy ich gospodarka tak szybko się dźwignie...
Doniesienia są coraz bardziej dramatyczne. Gazeta.pl (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9239047,Tsunami_w_Japonii__200_300_cial_na _plazy_w_Sendai.html) informuje, iż "Agencja Jiji donosi, że na plaży w mieście Sendai znaleziono od 200 do 300 ciał." :(
Można się było spodziewać... zorganizowana ewakuacja sobie, a zawsze są osoby, które nie zdąża się ewakuować, szczególnie przy tak pędzącej fali.
Do tego dochodzi jeszcze statek z ok. 100 osobami na pokładzie, który podobno został porwany w morze i gdzieniegdzie można przeczytać, że nie mogą się doliczyć jednego pociągu - bardzo prawdopodobne, że porwała go fala.
[9:40 a.m. ET, 11:40 p.m. Tokyo] The toll in the Japan 8.9 quake stands at least 93 dead, 539 injures and 351 missing, according to Japan's National Police. Additionally, in Miyagi Prefecture, between 200 and 300 bodies have been found following the tsunami that hit that area.
A z dobrych wieści:
[9:53 a.m. ET, 11:53 p.m. Tokyo] Fire crews have been able to extinguish a fire at Japan's Onagawa nuclear plant, according to the International Atomic Energy Agency.
to z kiepskich - bbc podało, że ponad 80 000 ludzi jest uważanych za zaginionych :/
Obawiam się, że choć Japonia jest bardzo dobrze przygotowana na trzęsienia, jednak tak mocne tsunami jest żywiołem nie do opanowania i....będzie dużo ofiar śmiertelnych :( przykro jest patrzeć jak setki osób tracą dobytek całego życia, całe dzielnice miast i miasta w jednej chwili zamieniają się w ruinę...
Zapewne dzisiejsza katastrofa odbije się echem na światowych rynkach...szczególnie w przemyśle elektronicznym...
Obawiam się, że choć Japonia jest bardzo dobrze przygotowana na trzęsienia, jednak tak mocne tsunami jest żywiołem nie do opanowania i....będzie dużo ofiar śmiertelnych :( przykro jest patrzeć jak setki osób tracą dobytek całego życia, całe dzielnice miast i miasta w jednej chwili zamieniają się w ruinę...
Zapewne dzisiejsza katastrofa odbije się echem na światowych rynkach...szczególnie w przemyśle elektronicznym...
Chinole będą triumfować :(
juz o tym mowia.
Fabryki Sony zalane, zaklady Nissana sie pala.
Mowia o 88.000 zaginionych
Co by nie mówić wielki dramat, oby ofiar było jak najmniej:(
Za dobrze to raczej nie wygląda: http://www.gazeta.pl/0,0.html
A tu fala vs osiedle domow. :(
http://www.bbc.co.uk/news/world-asia-pacific-12717863
no tak, teraz można karmić ludzkość tysiącami zmarłych tylko po to, żeby zwiększyć swoją oglądalność, bo 88k to już naprawdę sporo i wierzę, że to tylko dziennikarski bełkot...
Trzęsienia ziemi i fali tsunami, która dotknęła trzecią gospodarkę świata, nie odczują też inne rynki. Mogą dotyczyć jedynie kilku mało znaczących w globalnej gospodarce sektorów - np. w epicentrum trzęsienia ziemi znajdują się największe na świecie fabryki soczewek do aparatów.
Z artykułu na wp.pl. Czyli ceny obiektywów podskoczą.
pioter m
11-03-2011, 21:41
Trzęsienia ziemi i fali tsunami, która dotknęła trzecią gospodarkę świata, nie odczują też inne rynki. Mogą dotyczyć jedynie kilku mało znaczących w globalnej gospodarce sektorów - np. w epicentrum trzęsienia ziemi znajdują się największe na świecie fabryki soczewek do aparatów.
Z artykułu na wp.pl. Czyli ceny obiektywów podskoczą.
Nikona zapewne tak, bo to ich fabryki tam sa.
Sony ma też problemy ze swoimi zakładami, a akurat zakłady produkujące matryce i układy scalone są bardzo wrażliwe na trzęsienia ziemi.
http://news.softpedia.com/news/Devastating-Japanese-Earthquake-Also-Affects-Sony-Panasonic-Nikon-Plants-Others-Too-189107.shtml
Nikon, Canon, Panasonic, Sony i inni... czyli jak kupowac to teraz.
A tutaj fabryka Nikona vs lotnisko sendai.
http://static.photo.net/attachments/bboard/00Y/00YN7p-338717584.png
to liczba zaginionych.
Tylko, że nikt poza BBC nie potwierdza tych danych, więc ja osobiście wietrzę fantazję redaktora. CNN pisał o 70000 osób, ale ewakuowanych, a nie zaginionych.
joker333
11-03-2011, 22:10
ja obawiam sie, że jednak ofiar będą dziesiatki tysięcy. Wystarczy obejrzeć te kilka filmów na tych drogach , w tych domach które zdmuchneła fala widać było byli ludzie :(
No i ta gęstość zaludnienia, której chyba sobie nie wyobrażamy.
http://optyczne.pl/3812-nowo%C5%9B%C4%87-O%C5%9Bwiadczenie_Nikon_Polska_dotycz%C4%85ce_trz% C4%99sienia_ziemi_w_Japonii.html
Oświadczenie Nikon Polska dotyczące trzęsienia ziemi.
ja obawiam sie, że jednak ofiar będą dziesiatki tysięcy. Wystarczy obejrzeć te kilka filmów na tych drogach , w tych domach które zdmuchneła fala widać było byli ludzie :(Już, dziesiątki miliardów milionów i pół. Bez przesady, to nie jest najbardziej zacofany pod każdym względem kraj na świecie i nie zalało całej powierzchni.
Już wyżej napisano, że BHP w Japonii jest przestrzegane jak nigdzie indziej. A co do ludzi w domach - o tych godzinach 98% populacji jest w pracy, pozostałe 2% jest ewakuowane przez pracujące służby porządkowe. Ten przypadek może nam pokazać na ile odpowiednia organizacja i świadomość mogą ocalić życie i wierzę, że będzie to dość pozytywny wynik.
woytec60
11-03-2011, 23:21
Fala dotarła do USA, są duże straty i możliwa jedna ofiara.
A w Japonii kolejne wstrząsy, 6,6 w skali Richtera.
A w Japonii kolejne wstrząsy, 6,6 w skali Richtera.
6,6 to bardzo dużo mniej niż 8,9 - to nie jest skala liniowa - 1 stopień to 30x większa energia
Tutaj kilka ciekawych danych:
Pomiar wysokości fali tsunami:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/2011_tsunami_wave_height-1.jpg
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/84/2011_tsunami_wave_height.jpg)
Jak się rozchodziła fala:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/655px2011SendaiNOAATravelTimeTtvulhvpd90-1.jpg
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b7/2011Sendai-NOAA-TravelTime-Ttvulhvpd9-06.jpg/655px-2011Sendai-NOAA-TravelTime-Ttvulhvpd9-06.jpg)
I tutaj nieco informacji o tym, o jakich rzędach wielkości energii mówimy przy odpowiednim stopniu Richtera:
http://en.wikipedia.org/wiki/Richter_magnitude_scale#Richter_magnitudes
No i ta gęstość zaludnienia, której chyba sobie nie wyobrażamy.
oj potrafimy.
probuje sobie nie wyobrazac co by bylo z Holandii jakby przyszla taka fala... :(
probuje sobie nie wyobrazac co by bylo z Holandii jakby przyszla taka fala... :(
A przyjdzie. Wtedy, gdy ten uskok w Kaliforni się w końcu wytrybi...
A przyjdzie. Wtedy, gdy ten uskok w Kaliforni się w końcu wytrybi...
Kalifornia jest nad Atlantykiem? Bo jakoś nie wyobrażam sobie fali tsunami wywołanej na Pacyfikiem, która dociera do Holandii. Musiałaby przejść nad USA albo nad Afryką i Europą. Po drodze ma albo Góry Skaliste albo Alpy i Karpaty. To musiałaby być fala o wysokości 1 km co najmniej. Przy takiej fali zalanie Holandii to małe piwo. Uskok w Kalifornii nie ma tyle energii.
Paczta (http://www.x3magazine.com/asides/no-human-damage-at-sigma-aizu-factory-after-japan-earthquake/) - teraz sie zaczna BFy i FFy;)
A Japoncow zal, kto by sie spodziewal......organizacja by pewnie duzo pomogla (maja znakomita), ale kto sie spodziewal, ze zaraz po wstrzasach przyjdzie tsunami:(
Mój kolega Japończyk (aktualnie "Warszawiak"), wywodzący się z zimnego japońskiego chowu, powiedział, że nie rozumie dlaczego wszyscy teraz do niego dzwonią z pytaniami jak się czuje na wieść o tym katakliźmie, bo przecież to normalne jak się mieszka w takim rejonie i nie pierwszy to i nie ostatni kataklizm.
Greg, teraz to błysnąłeś...
Jeśli ktoś miał wątpliwości co do umiejętności Japończyków:
4sg3Uk5w1Y0
Greg, teraz to błysnąłeś...
Jeśli ktoś miał wątpliwości co do umiejętności Japończyków:
4sg3Uk5w1Y0
W większości takich budynków projektowanych pod kątem odporności na zjawiska sejsmiczne, w ostatnich kondygnacjach umieszczona jest wychylna przeciwwaga, która tłumi drgania.
Nie jest to znowu jakiś cud techniki, bo w ten sposób buduje się wszystkie wysokościowce w rejonach o aktywności sejsmicznej.
Ale tylko Japończycy regularnie testują je w praktyce ;)
@Greg77 - po trzęsieniu podwodnym tsunami jest dość standardowym efektem...
Ale trzęsienie trzęsieniem, teraz ciekawszą i bardziej niepokojąca kwestią są elektrownie atomowe, których nadal nie potrafią opanować.
Ale tylko Japończycy regularnie testują je w praktyce ;)
@Greg77 - po trzęsieniu podwodnym tsunami jest dość standardowym efektem...
Ale trzęsienie trzęsieniem, teraz ciekawszą i bardziej niepokojąca kwestią są elektrownie atomowe, których nadal nie potrafią opanować.
A problem staje się mocno palący niestety :(
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9240640,Tsunami_w_Japonii__Sytuacja_w_elek trowni_atomowej.html
Wygląda, że na razie pod kontrolą. Oby cały czas.
Japończycy są przygotowani na trzęsienia ziemi, bo wiadomo, że co najmniej jedno silne będzie co roku. Ćwiczenia na wypadek trzęsienia ziemi to w Japonii normalność, w dodatku nikt tych ćwiczeń nie olewa. Wcześniejsza architektura japońska drewno + papier też wynikała z trzęsień ziemi.
woytec60
12-03-2011, 08:26
Kalifornia jest nad Atlantykiem? Bo jakoś nie wyobrażam sobie fali tsunami wywołanej na Pacyfikiem, która dociera do Holandii. Musiałaby przejść nad USA albo nad Afryką i Europą. Po drodze ma albo Góry Skaliste albo Alpy i Karpaty. To musiałaby być fala o wysokości 1 km co najmniej. Przy takiej fali zalanie Holandii to małe piwo. Uskok w Kalifornii nie ma tyle energii.
Półkilometrowe fale już były na pewno: Tsunami of July 9, 1958 in Lituya Bay, Alaska (http://www.drgeorgepc.com/Tsunami1958LituyaB.html).
Jest też ciekawy opis po naszemu: Najwyższa fala świata - 524 metry! (http://www.601100100.pl/pl/sekcja/swiat/newsy/czytaj/1034-najwyzsza_fala_swiata_-_524_metry!.html)
Trafiło na teren górzysty i niezaludniony.
Na szczęście.
Japonia jest przygotowana na podobne sytuacje, ale na kataklizm o sile większej, niż przez ostatni 1,5 wieku nie da się przygotować. Trzęsienie przetrwali, jakieś szkody były ale to co zrobiła fala tsunami..tego już nie potrafili oponować. Tu jest największy problem.
Zadziwia, jak ci ludzie w wyuczony sposób zachowują się. Taka tragedia, a bądz co bądz....mała liczba ofiar. Nie muszę dodawać co działo się na Haiti... W Japonii są punkty, gdzie rozdają baterie! aby ludzie mieli oświetlenie, stoją spokojne kolejki po żywność. Gdzie tak macie? U nas do zwykłego beczkowozu stoi tłum i naciera na wolontariuszy, gdy zabraknie wody w kranie.
Choć zniszczenia przytłaczają ale...daje dobry rok i wrócą do stanu sprzed tragicznych wydarzeń.
National
12-03-2011, 10:00
To i ja coś dorzucę na biegu.
http://fakty.interia.pl/raport/kataklizm-w-japonii/informacje/news/japonia-stan-zagrozenia-w-elektrowniach-atomowych,1608873,7461
To i ja coś dorzucę na biegu.
http://fakty.interia.pl/raport/kataklizm-w-japonii/informacje/news/japonia-stan-zagrozenia-w-elektrowniach-atomowych,1608873,7461
Jak to?Przecie elektrownie atomowe są bardzo bezpieczne,a przynajmniej tak mówili w telewizorze jeszcze niedawno naukowcy.
9:26 Zawalają się ściany i dach elektrowni atomowej Fukushima I.
za gazeta.pl.
Japończycy to Samuraje. Im nie wypada się bać i rozpaczać. Spokój, opanowanie, rozwaga - to ich domena. To pozwala im przetrwać.
A dzięki corocznym szkoleniom i ćwiczeniom dot. trzęsienia ziemi, Japończycy są bardziej odporni na stres i sytuacje ekstremalne. Są znakomicie zorganizowani i jak tylko "to" się skończy, to od razu wezmą się za odbudowanie mocarstwa.
Współczuje tym ludziom, ale wierzę, że szybko staną na nogi. To są Japończycy!
joker333
12-03-2011, 14:49
Już, dziesiątki miliardów milionów i pół. Bez przesady, to nie jest najbardziej zacofany pod każdym względem kraj na świecie i nie zalało całej powierzchni.
Już wyżej napisano, że BHP w Japonii jest przestrzegane jak nigdzie indziej. A co do ludzi w domach - o tych godzinach 98% populacji jest w pracy, pozostałe 2% jest ewakuowane przez pracujące służby porządkowe. Ten przypadek może nam pokazać na ile odpowiednia organizacja i świadomość mogą ocalić życie i wierzę, że będzie to dość pozytywny wynik.
taaa a usa było przed 11 września pewnie jednym z najlepiej przygotowanym antyterrorystycznie krajem na świecie
wystarczy uruchomic wyobraźnie mieli 30 minut jesli sądzisz że to wystarczający czas na ewakuacje z tak dużego i tak zaludnionego terenu to nie mam pytań
a i co z tego że w pracy część osób była co to niby tsunami omija miejsca pracy
Tak czy siak wielka tragedia której skutki obawiam sie odczuje cały cywilizowany świat
Z ewakuacją to wiadomo, że pewnie nie wszędzie się udała. Ale na bank nie ganiali bezładnie, gdzie oczy poniosą, lecz wiedzieli na ogół, co robić i jak się zachować. A po wszystkim niezwłocznie zabierają się za naprawy. Nie tak, jak np. na Haiti, gdzie całymi dniami ludzie siedzieli na gruzowiskach i tylko na ogół rozpaczali.
Wczoraj usłyszałem, że jedno z zalanych lotnisk zostało wieczorem doprowadzone do stanu używalności. To o czymś świadczy.
Wczoraj usłyszałem, że jedno z zalanych lotnisk zostało wieczorem doprowadzone do stanu używalności. To o czymś świadczy.
bo to głębszy temat
tam po prostu brak tak głębokiego kultu jednostki jak w europie o stanach nie mówiąc. oczywiście pamięć będzie kultywowana ale to nie przeszkodzi im w przejściu do tego zdarzenia jako czegoś normalnego ( taki region świata i tak ma prawo się dziać - w sensie kataklizmów). poza tym silne shierarchizowanie społeczeństwa też ma spore znaczenie. tam po prostu każdy zna swoje miejsce w grupie i jest świadom, że od jego postawy zależy los całości .
joker333
12-03-2011, 15:07
to na pewno że nikt lepiej od nich by tego nie zrobił problem to jest to że nikt tego wcześniej nie przewidział zapewne sie nie dało ....cóż można mieć najbezpieczniejsze auto świata być super kierowcą a po czołówce z ciężarówką która w ostatniej chwili zjechała na nasz pas ruchu to wszystko i tak o kant tyłka
Ja trzymam za nich kciuki darzę ten naród ogromną sympatia i jestem dla nich pełen podziwu
no i żeby nie być gołosłownym - nie przewidują odwołania mistrzostw świata w łyżwiarstwie figurowym - nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek kraj zachodniej cywilizacji postąpił w ten sposób.
A mistrzostwa będą gdzie? ;)
Pamiętajmy, że zniszczony został tylko jeden rejon. Odwoływanie zawodów w Gdańsku, bo zalany został Wrocław, byłoby dziwne nawet u nas.
A mistrzostwa będą gdzie? ;)
Pamiętajmy, że zniszczony został tylko jeden rejon. Odwoływanie zawodów w Gdańsku, bo zalany został Wrocław, byłoby dziwne nawet u nas.
mistrzostwa będą w tokio - czyli wschodnia część kraju - ta sama gdzie był kataklizm
a u nas niezależnie od tego gdzie byłoby jedno a gdzie drugie nie widzę szansy, żeby się takie cuś odbyło
GrzesiekM
12-03-2011, 16:55
...a tak swoją drogą... jakąż marną istotką jest "zadufany w sobie" człowiek w zetknięciu z siłą natury... :(
Jak widzę te fale niosące masy aut, kontenerów, samolocików, kutrów i domy, wszystkie po kilka...kilkanaście ton... bezwolnie unoszone, miotane jak zbaweczki... w zestawieniu z pokazywanymi często politycznymi "patafianami" gderającymi, czego to człowiek nie może dokonać... ! Pokory człowieczku, chce się powiedzieć... :(
Japończykom współczucie i szacunek dla ich zachowań...!
...a tak swoją drogą... jakąż marną istotką jest "zadufany w sobie" człowiek w zetknięciu z siłą natury... :(
Często o tym zapominamy, ale jak widać natura nam o tym dobitnie przypomina....
Michał Jędrak
12-03-2011, 21:10
Mam takie pytanie przy okazji tematu... Czy istnieje cień zagrożenia, że ceny obiektywów pójdą w górę?
Czy istnieje cień zagrożenia, że ceny obiektywów pójdą w górę?
cień zagrożenia istnieje zawsze
sprawa jest bardzo złożona i opiera się o wiele czynników - jak choćby:
-prawdopodobne osłabienie jena
-zmniejszona podaż
-zwiększony popyt (coś jak u nas z cukrem - wszyscy kupują bo może nie być więc i ja kupię)
-nie wiemy jak wyglądają możliwości transferu produkcji do innych zakładów
-nie wiemy jak wygląda rynek podzespołów
-nie wiemy jak ucierpiały zakłady produkcyjne (nikon w oświadczeniu stwierdził, że jego zakłady nie ucierpiały - patrz optyczne)
ale z drugiej strony po głębszym zastanowieniu:
-firmy w celu ochrony swoich pozycji na giełdzie mogą wręcz przyspieszyć premiery
-no i nie wiemy ile mają wyprodukowane
podejrzewam krótkotrwały wzrost cen wygenerowany głównie przez pośredników - zaznaczam nie jestem analitykiem giełdowym :)
Powyższe oraz słabnący złoty.
Mam takie pytanie przy okazji tematu... Czy istnieje cień zagrożenia, że ceny obiektywów pójdą w górę?
Wszystko zdrożeje, oprócz obiektywów.:wink:
Pytanie o zniszczone transporty. Uderzenie w port mogło np zatopić kontener z gotowymi produktami. Nie wiadomo jak będzie z dostawą energii do zakładów, utrudniony transport. To wszystko może wpłynąć na cenę. Nie znamy tych szczegółów, a one mogą być decydujące.
AdrianoD
12-03-2011, 23:43
Pytanie czy nie została zniszczona huta szkla Nikona, która znajduje się w Japonii. Bo jeśli inne zakłady (w Tajlandii i Chinach) nie będą miały tego surowca to nawet nie wyprodukują żadnego obiektywu ani aparatu kompaktowego.
szok...
http://wiadomosci.onet.pl/wideo/ulice-zamienily-sie-w-rzeki,8896443,1,klip.html#
Masakra, pierwszy raz oglądam te obrazki z dźwiękiem, robi dużo większe wrażenie niż sam obraz...
Swoja drogą, zwróćcie uwagę na zdjęciach jak są u nich budowane budynki użyteczności publicznej (szkoły itp.), w których zwyczajowo są tworzone miejsca ewakuacji - dookoła wszystko zmyte do fundamentów, a te stoją. Nic dziwnego, że ofiar jest relatywnie mało.
Masakra, pierwszy raz oglądam te obrazki z dźwiękiem, robi dużo większe wrażenie niż sam obraz...
Swoja drogą, zwróćcie uwagę na zdjęciach jak są u nich budowane budynki użyteczności publicznej (szkoły itp.), w których zwyczajowo są tworzone miejsca ewakuacji - dookoła wszystko zmyte do fundamentów, a te stoją. Nic dziwnego, że ofiar jest relatywnie mało.
Zmyte po duża cześć niskich zabudowań, to lekkie konstrukcje bez fundamentów.
Tak jeszcze trochę na temat niesamowitej japońskiej organizacji: mam wykupiony karnet na koleje JR (dostępny tylko dla obcokrajowców) i od dwóch dni dostaję na maila informacje nt. działania kolei w poszczególnych regionach Japonii (od razu zebrane w jednym miejscu i podane z google translate na angielski). Żeby było jeszcze weselej, to JR Central uaktualnia info nt. shinkansenów na żywo...
A u nas głupie PKP dostaje paraliżu przy planowej zmianie rozkładu... :|
Faktoria Nikona w Sendai ocalała, nikt nie zginął, tylko się trochę pochwiali:
“However, we have been informed that the Nikon Corporation building and factories located in the north of Japan are, fortunately, not significantly affected. Importantly, no injured employees have been reported.”
Myślę jednak, że nie powinniśmy sie martwić cenami obiektywów, a raczej "trzymać kciuki", żeby było tam jak najmniej ofiar.
woytec60
13-03-2011, 08:36
Fala dotarła do San Francisco
jdMDCLwblkY
A tu filmik z Hawajów: http://wimp.com/tsunamibackyard/ (Remnants of the Japanese tsunami in Hawaiian man's backyard.)
Edit: Galerie zdjęć
http://www.dailymail.co.uk/news/article-1365318/Japan-earthquake-tsunami-The-moment-mother-nature-engulfed-nation.html
http://www.stern.de/panorama/japan-nach-der-katastrophe-ein-land-liegt-in-truemmern-1662827.html
http://www.theatlantic.com/infocus/2011/03/earthquake-in-japan/100022/
http://totallycoolpix.com/2011/03/the-japan-earthquake-and-tsunami-aftermath/
A włoscy naukowcy poinformowali właśnie o przesunięciu osi Ziemi o 10cm.
A włoscy naukowcy poinformowali właśnie o przesunięciu osi Ziemi o 10cm.
"Według naukowców z NASA, przez kataklizm z Japonii, dzień jest teraz krótszy o 1,6 mikrosekundy."
źródło:
http://www.gadu-gadu.pl/trzesienie-w-japonii-przesunelo-os-ziemi
Help Japan (http://blog.signalnoise.com/2011/03/11/help-japan/)
Charytatywny plakat autorstwa Jamesa White mówi wszystko...
Raczej towary sprowadzane z Japonii zdrożeją. Już nie ma tanich ofert na d300s, tylko fotojoker trzyma niską cenę. A pośrednicy na pewno będę chcieli zarobić.
Rafał_Sz
13-03-2011, 19:09
Raczej towary sprowadzane z Japonii zdrożeją. Już nie ma tanich ofert na d300s, tylko fotojoker trzyma niską cenę. A pośrednicy na pewno będę chcieli zarobić.
Problemy logistyczne plus spekulanci na pewno spowodują podwyżki niektórych towarów. Jednak spora część japońskiego produktu powstaje poza granicami Japonii.
Dokładnie, chodziło mi tylko o towary tylko tam produkowane. A tych aż tak dużo niema, ale np. Subaru na europę jest z Japonii sprowadzane tylko.. Nie wiem jak jest z d700, bo d300s to chyba Taiwan. Myślę że od poniedziałku ceny skoczą.
Ja dziś słyszałem także o podwyżkach cen aut np. Hondy.
I dam głowę, że jesli tak się stanie to zdrożeją wszystkie modele, chociaż tak naprawdę w Japonii produkowanych jest tylko kilka najwyższych modeli, zdecydowana większość tłuczona jest w Anglii... ehhh.... Tak to już jest, że każdy kto będzie mógł zarobić na tym katakliźmie, to to zrobi.
"Nikon plants in Sendai “virtually impossible to resume operations in 14 days”
Asahi.com (http://translate.google.com/translate?js=n&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=ja&tl=en&u=http%3A%2F%2Fwww.asahi.com%2Fspecial%2F10005%2FT KY201103130135.html)
No niestety, czekałem z zakupem d300s ale chyba jutro zamawiam. Więcej nie stanieje, a może i pójść do góry. Współczuję tym ludziom, jak się ogląda te wszystkie filmy, to prawie jak science fiction.
No niestety, czekałem z zakupem d300s ale chyba jutro zamawiam. Więcej nie stanieje, a może i pójść do góry.
No i to właśnie powoduje, że sprzęt nawet jeśli nie musiałby to zdrożeje :)
No i to właśnie powoduje, że sprzęt nawet jeśli nie musiałby to zdrożeje :)
Ale mówisz o trzęsieniu ziemi, czy mojej reakcji?
Ale mówisz o trzęsieniu ziemi, czy mojej reakcji?
O reakcji :) To identycznie jak z cukrem, nie musiałby aż tak zdrożeć, ale wiara się rzuciła do sklepów i jest 5 pln :)
No tak tylko teraz jest pytanie: Ja nie ruszę do sklepu ale zrobi to duża część tych, co nosili się z zamiarem kupna d300s. Model drożeje, bo jest podaż i jest pretekst. Ja niby w tym nie uczestniczę, bo nie poszedłem kupić ale staję przed faktem dokonanym, że zamiast kupić wcześniej , kupuję później po wyższej cenie, bo i tak chciałem kupić. Więc co robić? Nie kupować i liczyć, że sytuacja nie będzie wykorzystana przez przedstawiciela (naiwne), kupić od razu, jutro, zanim cena pójdzie do góry?
Nie oszukujmy się, myślę, że podaż to sprawa drugorzędna, liczy się pretekst. Przykład Libii i podwyżki cen ropy. W USA Libia dostarcza ledwie 3% ropy, a cena skoczyła niesamowicie, czemu? Jest okazja żeby zarobić.
Nie oszukujmy się, myślę, że podaż to sprawa drugorzędna, liczy się pretekst. Przykład Libii i podwyżki cen ropy. W USA Libia dostarcza ledwie 3% ropy, a cena skoczyła niesamowicie, czemu? Jest okazja żeby zarobić.
Zgadza się.
Rafał_Sz
13-03-2011, 21:16
Tyle, że nie zarobić, a wyłudzić. To, że jest wolny rynek, nie daje przyzwolenia na spekulacje. A najgorsze jest to, że z tych podwyżek Japończycy zobaczą 0,00.
Jak zwał, tak zwał. Liczy się, że dla przeciętnego konsumenta, czy i dla mnie, ta cena wzrośnie. Czekałem Cierpliwie od paru miesięcy, zastanawiając się jednocześnie nad wyborem. D7k, czy d300s. W końcu wybrałem ten drugi. Od grudnia 2010r cena spadła o jakieś 400-500zł, wiec dla mnie majątek. W sumie mogłem spokojnie czekać do końca kwietnia i zaoszczędzić powiedzmy na dodatkowy akumulator, biorąc pod uwagę systematyczny spadek ceny. Jednak teraz boję się, że nie zaoszczędzę, a jeszcze stracę. W tym tygodniu zamawiam.
Rafał_Sz
13-03-2011, 21:32
W tym tygodniu zamawiam.
Pomijając smutne okoliczności, to bardzo słuszna decyzja. Idzie wiosna, szkoda światełka.
EDIT
Widzę, że w świeżej gazetce FJ, D300s jest za 4244 plus karta 16 GB za złotówkę.
"Według naukowców z NASA, przez kataklizm z Japonii, dzień jest teraz krótszy o 1,6 mikrosekundy."
źródło:
http://www.gadu-gadu.pl/trzesienie-w-japonii-przesunelo-os-ziemi
A włoscy naukowcy poinformowali właśnie o przesunięciu osi Ziemi o 10cm.
Gadu-gadu napisało, że Onet napisał - źródła informacji naukowej jak w mordę strzelił ;) Szkoda, że nikt nie dopisał, że np. zeszłoroczne trzęsienie w Chile spowodowało przeciwny wektor przemieszczenia, natomiast na Sumatrze w 2004... i tak bez końca. Dodajcie sobie jeszcze naturalną precesję i nutację całej planety. Większość procesów związanych z Ziemią dąży do izostazji.
Niestety, trzeba będzie spłacić te wszystkie kredyty mieszkaniowe :D
"Nikon plants in Sendai “virtually impossible to resume operations in 14 days”
Asahi.com (http://translate.google.com/translate?js=n&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=ja&tl=en&u=http%3A%2F%2Fwww.asahi.com%2Fspecial%2F10005%2FT KY201103130135.html)
Cóż, fabryki może nie ucierpiały, ale urządzenia elektryczne słabo pracują bez prądu...
Pomijając smutne okoliczności, to bardzo słuszna decyzja. Idzie wiosna, szkoda światełka.
EDIT
Widzę, że w świeżej gazetce FJ, D300s jest za 4244 plus karta 16 GB za złotówkę.
Poza tym będę miał dobry miesiąc na zapoznanie się z instrukcją i puszką. Karty pamięci kupiłem już wcześniej więc pewnie wybiorę opcję body za 4193 + dodatkowy akumulator.
Cóż, fabryki może nie ucierpiały, ale urządzenia elektryczne słabo pracują bez prądu...
Dlatego w cytowanym przeze mnie tekście jest napisane, że wznowienie produkcji w ciągu 14 dni jest praktycznie niemożliwe. :shock:
armagiedon jest blisko...tsunami, trzęsienia ziemi, wojny domowe, katastrofy...
Jaaasne. Tsunami do tej pory nie było, trzęsienia ziemi i wojny to też kara za grzechy ludzkości? :D
a tsunami w 2004 roku? atak na WTC, wojny w iraku i afganistanie - to nie żadna stablilzacja tylko regularne działania wojenne, napięte stosunki w Korei Pn-Płd, Rosja vs Europa...susze albo powodzie, huragany np. kathrina,
nigdy nie zwracałem zbytniej uwagi ale częstotliwość złych wydarzeń zwiększa się - takie mam odczucia.
Jaaasne. Tsunami do tej pory nie było, trzęsienia ziemi i wojny to też kara za grzechy ludzkości? :D
a to nie wlosy miedzy palcami? :razz:
<| MICHAŁ |>
13-03-2011, 23:43
armagiedon jest blisko...tsunami, trzęsienia ziemi, wojny domowe, katastrofy...
ja bym jednak na pierwszym miejscu postawil ludzka glupote
bedzie sprawiedliwie
High-end DSLR for profi, czyli D3 tam robią?
Mikie_001, poniekąd masz rację - natura daje nam kopa w 4 litery...ale opanujemy się (ludzkość) jak będzie za późno...tak coś mi się wydaje.
A nie jest przypadkiem tak, że zawsze były kataklizmy, tylko ogólny dostęp do mass mediów sprawia, że takie wiadomości się rozdmu****e? Pamiętam choćby trzęsienie ziemi w Armenii, wiele kataklizmów na całym świecie. Jakoś katastroficzna wizja rodem z filmu 2012 do mnie nie przemawia.
a tsunami w 2004 roku? atak na WTC, wojny w iraku i afganistanie - to nie żadna stablilzacja tylko regularne działania wojenne, napięte stosunki w Korei Pn-Płd, Rosja vs Europa...susze albo powodzie, huragany np. kathrina,
nigdy nie zwracałem zbytniej uwagi ale częstotliwość złych wydarzeń zwiększa się - takie mam odczucia.
Jasne, a zimna wojna to była taka rozrywka dla znudzonych radzieckich dygnitarzy? Plany wojny atomowej łącznie z rozmieszczeniem poszczególnych armii na terenie Polski i NRD to sobie tak dla sportu, w ramach Koła Naukowego Kartografów studenci WATu tworzyli? :D Zimy stulecia nie było?
Metoryt tunguski to tylko przez błąd w obliczeniach Najwyższego Centrum Planowania spadł gdzieś w środku tajgi a nie np. w Wiedeń czy Paryż?
Ziemia ostatnimi czasy jest troszku bardziej aktywniejsza, ale jeśli ktoś z tego powodu się chce już żegnać z rzeczywistością, to chyba nie za bardzo ma pojęcie o tym co się dzieje (i działo) wokół niego.
<| MICHAŁ |>
14-03-2011, 00:06
"wolanie na puszczy"
nic to nie da....
po drugie - natury nie umiemy ani odpowiednio czytac, ani tym bardziej kontrolowac...
ale biorac pod uwage trzesienia ziemi wokol Pacyfiku ostatnimi czasy, co w skali geologicznej jest ta sama chwila, to dzieje sie cos niepokojacego.... lub normalnego (jedno nie wyklucza drugiego)
Bez przesady z tą naturą...trzęsienia były są i będą, 400 lat temu były, a wtedy jakoś nikt przesadnie nie wykorzystywał natury. To nie żaden armageddon tylko zbieg okoliczności. Aktywność jest duża, ale właśnie w rejonie tej płyty pacyficznej, z reszta zawsze była.
Wracamy do podstawówki, geografia:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/800pxPlates_tect2_ensvg-1.png
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/8a/Plates_tect2_en.svg/800px-Plates_tect2_en.svg.png)
Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Plates_tect2_en.svg
1. Znajdź Pacyfik na powyższym obrazku.
2. Znajdź Japonię.
3. Wytłumacz skąd się biorą trzęsienia ziemi oraz tsunami. (podpowiedź: przypomnij sobie gdzie były ostatnie trzęsienia ziemi, wskaż je na mapie).
ku6i - to nieprawda, to 'harmagiedon', to kara za grzechy... albo UFO! ;)
Czasem myślę czytając niektóre komentarze, że jednak poziom nauczania w szkołach spada...
PS. Niedługo ogłoszenia: sprzedam Toyotę, produkcji japońskiej, jak nowa!
a to nie wlosy miedzy palcami? :razz:
Niektórzy mają jeszcze teściową. Ot, taka kumulacja ;)
A nie jest przypadkiem tak, że zawsze były kataklizmy, tylko ogólny dostęp do mass mediów sprawia, że takie wiadomości się rozdmu****e?
Racja. Ba, wczesniej bylo nawet gorzej. Ktos powiedzial sobie, ze ma byc wojna no i byla. Ktos inny napadl na inne panstwo, bo taka mial zachcianke. Niestety, setki lat temu nie bylo internetu.
PS. Niedługo ogłoszenia: sprzedam Toyotę, produkcji japońskiej, jak nowa!
Spoko, niedługo przez Kuryle będą szły całe transporty wózków z Japonii.
Słaby biznes, bo trzeba przekładkę robić...
EDIT: bardzo ciekawy post nr. japońskich elektrowni atomowych: http://morgsatlarge.wordpress.com/2011/03/13/why-i-am-not-worried-about-japans-nuclear-reactors/
Przepraszam za post pod postem, ale jeszcze jeden dobry link znalazłem, a już edytować nie mogę: http://smc-japan.sakura.ne.jp/?p=830
Marcin_gda
14-03-2011, 22:40
Nie ma nas tam, więc nie wiemy wszystkiego.
Poszukałem gazety wychodzącej w Sendai. I znalazłem to:
http://www.kahoku.co.jp/
Po przeleceniu translatorem widać, że brakować zaczyna im żywności. Wydobywają z błota to co nie uległo zanieczyszczeniu.
Tłumaczenia odnośnych włądz n/t elektrowni atomowych są dość mętne. Ten reaktor ma odsłoniety rdzeń, bo się w pompie skończyło paliwo, i zauważono to zbyt późno. A co do ich bezpieczeństwa, to byli oszukiwani. Pojawia się jakiś tekst o machlojach z pozwoleniami.
Czy o reaktory mozna byc spokojnym???
Ja jestem spokojny, że ten biznes, operujący kasą podobna jak niejedna armia, jest w stanie wcisnąć dowolny kit udowadniajacy, ze to co się zdarzyło wielokrotnie w przeszłości w przyszłości nigdy nie wystąpi...
Ksiazkiewicz
14-03-2011, 23:11
Pięć zakładów produkującej wyroby precyzyjne firmy NIKON CORP wstrzymało w poniedziałek działalność i część ich wyposażenia mogła zostać uszkodzona.
CANON nie wie, kiedy wznowi produkcję w trzech uszkodzonych przez trzęsienie ziemi zakładach. Jedna z tych fabryk wytwarza soczewki, druga drukarki atramentowe, a trzecia wyposażenie do produkcji ekranów ciekłokrystalicznych
(za TVN24)
Tłumaczenia odnośnych włądz n/t elektrowni atomowych są dość mętne. Ten reaktor ma odsłoniety rdzeń, bo się w pompie skończyło paliwo, i zauważono to zbyt późno. A co do ich bezpieczeństwa, to byli oszukiwani. Pojawia się jakiś tekst o machlojach z pozwoleniami.
Czy o reaktory mozna byc spokojnym???
Ja jestem spokojny, że ten biznes, operujący kasą podobna jak niejedna armia, jest w stanie wcisnąć dowolny kit udowadniajacy, ze to co się zdarzyło wielokrotnie w przeszłości w przyszłości nigdy nie wystąpi...
Poczytaj dwa linki, które podałem wcześniej, dużo wyjaśniają w tej materii.
Wiesz, co oznacza "odsłonięty rdzeń"? Tylko to, że poziom wody w reaktorze jest niżej niż górna krawędź prętów paliwowych (da się to wywnioskować nawet ze schematów reaktora publikowanych w mediach). Wszystkie trzy warstwy zabezpieczeń reaktora są nienaruszone. Tylko o tym "szczególe" już nikt nie wspomina, bo news przestałby być sensacyjny... :| A tak gawiedź sobie wyobraża, że tam uran pod gołym niebem paraduje.
Marcin_gda
15-03-2011, 03:19
Tu masz więcej i online:
http://jibtv.com
Linki, które podałeś są optymistyczne i podnoszące na duchu. Jednak mimo zaklinania rzeczywistosci pojawiają się informacje o wykryciu wycieku paliwa jądrowego - na razie w małej skali, ale potwierdzające obawy uszkodzenia rdzenia (paliwa, nie radioaktywności). Scenariusz paliwa pod gołym niebem nie jest niestety nierealny. Ale uranu nie będzie, bo to reaktory plutonowe.
Nie znam się na tym, ale coś spowodowało, ze nie jest możliwe wprowadzenie materiału pochłniającego neutrony, co pozwoliłoby zatrzymac reakcję - bo nie jest to raczej problem bezwładności cieplnej.
Reaktory są problemem, ale brakuje również żywności. Tłumacz wydukał coś o ludziach wydłubujących jedzenie i picie z błota w zalanych marketach.
****
właśnie podali, że w Sendai pojawiła się grupa ratowników z Francji.
Władca Pixeli
15-03-2011, 06:41
http://www.boston.com/bigpicture/2011/03/massive_earthquake_hits_japan.html
nie wiem czy było
http://www.nytimes.com/interactive/2011/03/13/world/asia/satellite-photos-japan-before-and-after-tsunami.html
klikając myszką można obejrzeć ogrom zniszczeń...
Tu masz więcej i online:
http://jibtv.com
Linki, które podałeś są optymistyczne i podnoszące na duchu. Jednak mimo zaklinania rzeczywistosci pojawiają się informacje o wykryciu wycieku paliwa jądrowego - na razie w małej skali, ale potwierdzające obawy uszkodzenia rdzenia (paliwa, nie radioaktywności). Scenariusz paliwa pod gołym niebem nie jest niestety nierealny. Ale uranu nie będzie, bo to reaktory plutonowe.
Nie znam się na tym, ale coś spowodowało, ze nie jest możliwe wprowadzenie materiału pochłniającego neutrony, co pozwoliłoby zatrzymac reakcję - bo nie jest to raczej problem bezwładności cieplnej.
Reaktory są problemem, ale brakuje również żywności. Tłumacz wydukał coś o ludziach wydłubujących jedzenie i picie z błota w zalanych marketach.
****
właśnie podali, że w Sendai pojawiła się grupa ratowników z Francji.
Na pierwszej fotce tutaj: http://www.nytimes.com/interactive/2011/03/13/world/asia/satellite-photos-japan-before-and-after-tsunami.html bardzo dobrze widać co właściwie odpadło z budynku reaktora.
Jak chodzi o reaktor nr 3 to podobne zniszczenia były w Czernobylu.
Najbardziej jednak niezwykłym jest to,że nasi naukowcy wciąż twierdzą,że nic wielkiiego się nie stało,a zagrożenie skażeniem radioaktywnym dotyczy tylko obszaru w odległości kilkunastu kilometrów od elektrowni podczas gdy fakty są wręcz zatrważające.Równie dobrze w czasie ulewnego deszczu mogliby przekonywać,że jest piękna słoneczna pogoda.
To znaczy jakie fakty są zatrważające?
Popularne media niestety bredzą na potęgę (zresztą jest im to na rękę, sensacja lepiej się sprzedaje), a wszystkie naukowe źródła twierdzą dokładnie to, co napisałeś wyżej.
Polecam też lekturę tego: http://mitnse.com/
Czarnobyl różnił się tym, że tam nie zatrzymano pracy reaktora, reakcja nadal trwała (nie wspominając o błędach konstrukcyjnych reaktora). Tutaj nic takiego nie miało miejsca, reaktory zostały natychmiast automatycznie wyłączone. Walka toczy się przede wszystkim o ustabilizowanie systemu chłodzenia, żeby nie doszło do uszkodzenia struktury ochronnej reaktora z powodu wzrostu ciśnienia wewnątrz.
Tak naprawdę obecną awarię powinno się porównywać z Three Mile Island z 1979 roku, kiedy to doszło do częściowego stopienia rdzenia - a tam niewielkie skażenie objęło strefę ok. 10 mil wokół elektrowni.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wypadek_w_elektrowni_jądrowej_Three_Mile_Island
Jak chodzi o reaktor nr 3 to podobne zniszczenia były w Czernobylu.
Najbardziej jednak niezwykłym jest to,że nasi naukowcy wciąż twierdzą,że nic wielkiiego się nie stało,a zagrożenie skażeniem radioaktywnym dotyczy tylko obszaru w odległości kilkunastu kilometrów od elektrowni podczas gdy fakty są wręcz zatrważające.Równie dobrze w czasie ulewnego deszczu mogliby przekonywać,że jest piękna słoneczna pogoda.
Proponuję jednak dobrze się zastanowić, zanim palniesz kolejną głupotę. Reaktor 3 ma zniszczoną zewnętrzną powłokę żelbetonową, a w Czarnobylu był odsłonięty rdzeń i rozrzucone wokół w promieniu kilku(nastu) kilometrów fragmenty paliwa i prętów grafitowych. Sianie paniki to ostatnie, czego teraz potrzeba.
A mnie tylko zadziwia ten zalew "wybitnych ekspertów" od energetyki jądrowej. Wszędzie pełno tego towarzystwa, nawet na naszym forum. Niby nasi rodacy znają się na wszystkim, ale gdzie oni zdobyli tę elitarną wiedzę na temat konstrukcji reaktorów jądrowych? Może już się zaczął nabór "wybitnych ekspertów" do tej naszej elektrowni jądrowej, która w planach ma ruszyć za kilkanaście lat. ;)
Radek Radziszewski
15-03-2011, 16:09
A mnie tylko zadziwia ten zalew "wybitnych ekspertów" od energetyki jądrowej. Wszędzie pełno tego towarzystwa, nawet na naszym forum. Niby nasi rodacy znają się na wszystkim, ale gdzie oni zdobyli tę elitarną wiedzę na temat konstrukcji reaktorów jądrowych? Może już się zaczął nabór "wybitnych ekspertów" do tej naszej elektrowni jądrowej, która w planach ma ruszyć za kilkanaście lat. ;)
:mrgreen:
joker333
15-03-2011, 16:17
jaki tam nabór poprostu eksperci od katastrof lotniczych szybko się przekwalifikowali na energetykę jądrową
Kononowicz na prezydenta, niech niczego nie bedzie :D
Elektrownia atomowa brzmi moim zdaniem świetnie, po Czarnobylu widać, że w zasadzie nic złego się nie stało - ewentualnie powstał rezerwat przyrody, na którym nawet kłusownictwo nie ma racji bytu.
Rafał_Sz
15-03-2011, 16:22
jaki tam nabór poprostu eksperci od katastrof lotniczych szybko się przekwalifikowali na energetykę jądrową
To samo chciałem napisać. Skończmy najpierw metro w Warszawie... :)
jaki tam nabór poprostu eksperci od katastrof lotniczych szybko się przekwalifikowali na energetykę jądrową
Nie, w naszym kraju jest cała masa ekspertów od katastrof, a rodzaj katastrofy to marginalny szczegół.
Co za różnica czy rozsypał się samolot czy reaktor? Taką wiedzę wypijamy z mlekiem matki przecież. :)
To samo chciałem napisać. Skończmy najpierw metro w Warszawie... :)
Warszawie już wystarczy:-P.
Teraz pora na fachowców od elektrowni jądrowych:D
A mnie tylko zadziwia ten zalew "wybitnych ekspertów" od energetyki jądrowej. Wszędzie pełno tego towarzystwa, nawet na naszym forum. Niby nasi rodacy znają się na wszystkim, ale gdzie oni zdobyli tę elitarną wiedzę na temat konstrukcji reaktorów jądrowych? Może już się zaczął nabór "wybitnych ekspertów" do tej naszej elektrowni jądrowej, która w planach ma ruszyć za kilkanaście lat. ;)
Mam nadzieję, że nie pijesz do mnie. Fizyka jądrowa to jedna z moich wieloletnich pasji, a że mogłem ją rozwijać w kilku ciekawych miejscach, to już nie moja wina :). A jak ktoś ma ochotę rozszerzyć swoją wiedzę:
W poniedziałek 21 marca 2011 roku w sali SDD w budynku Wydziału Fizyki, ul. Hoża 69, pan mgr. Tomasz Jackowski, kierownik Zespołu Analiz Reaktorowych Centrum Informatycznego Świerk w Instytucie Problemów Jądrowych oraz jego współpracownicy wygłoszą seminarium, w trakcie którego opisane zostaną reaktory elektrowni jądrowej Fukushima Dai-Ichi i przebieg awarii mającej miejsce w elektrowni. Udzielone zostaną także odpowiedzi na pytania uczestników seminarium. Pytania można przesyłać na adres
[email protected].
Seminarium rozpocznie się o godzinie 16:15.
Kononowicz na prezydenta, niech niczego nie bedzie :D
Elektrownia atomowa brzmi moim zdaniem świetnie, po Czarnobylu widać, że w zasadzie nic złego się nie stało - ewentualnie powstał rezerwat przyrody, na którym nawet kłusownictwo nie ma racji bytu.
To dobre !!!
To dobre !!!Napisz mi, co takiego się stało..
@fIlek - na to seminarium trzeba się jakoś rejestrować, czy wstęp wolny?
robin102
15-03-2011, 18:01
Tak oglądam te tragiczne wieści z Japonii i uderza mnie niesamowita sprawa w wypowiedziach Japończyków, otoż nikt nie narzeka na władze, że oni powinni, że nie zrobili, że nie dali, że po co są , że mili dać, a nie dali, a gdzie był wójt gmniny ;) ect. Zupełnie inaczej niż z tragicznych reportaży TV z naszych rodzimy powodzi. Chyba nie tylko skośne oczy nas od nich różnią ;)
Jakiś okruch wiary w ludzi przebija z tego tekstu.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9257579,Japonia_po_katastrofie___godnosc__ spokoj_i_poszanowanie.html
woytec60
15-03-2011, 18:25
Czy ktoś potrafi wyobrazić sobie podobny obrazek w Polsce?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img42.imageshack.us/i/sj27rtr2ju2z.jpg/)
Mieszkałem przez kilka lat na osiedlu bloków i czasem zdarzały się kilkugodzinne awarie wodociągów.
Sceny, jakie widziało się w "kolejce" do beczkowozu nijak nie przystają do powyższego obrazka a to były tylko drobne utrudnienia.
Pięć zakładów produkującej wyroby precyzyjne firmy NIKON CORP wstrzymało w poniedziałek działalność i część ich wyposażenia mogła zostać uszkodzona.
CANON nie wie, kiedy wznowi produkcję w trzech uszkodzonych przez trzęsienie ziemi zakładach. Jedna z tych fabryk wytwarza soczewki, druga drukarki atramentowe, a trzecia wyposażenie do produkcji ekranów ciekłokrystalicznych
(za TVN24)
Uszkodzenia są niewielkie, fala tsunami nie dotarła do zakładu Nikona w Sendai. Fabryki wstrzymały produkcję, bo:
a. są przerwy w dostawach prądu;
b. duża część pracowników zakładów nie ma po prostu domów i została urlopowana, żeby doprowadzić swoje prywatne sprawy do porządku;
c. są problemy z podwykonawcami i dostawami elementów do produkcji.
Dzięki temu dłużej bedziemy się cieszyli "starymi" puszkami.
Marcin_gda
15-03-2011, 18:55
Tak naprawdę obecną awarię powinno się porównywać z Three Mile Island z 1979 roku, kiedy to doszło do częściowego stopienia rdzenia - a tam niewielkie skażenie objęło strefę ok. 10 mil wokół elektrowni.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wypadek_w_elektrowni_jądrowej_Three_Mile_Island
Już nie.
Stopień zagrożenia jest wyższy, bo 6. TMI miał 5, Czernobyl zmaksował - 7.
Napisz mi, co takiego się stało..
Miałem na myśli że dobrze napisałeś :)
Tak oglądam te tragiczne wieści z Japonii i uderza mnie niesamowita sprawa w wypowiedziach Japończyków, otoż nikt nie narzeka na władze, że oni powinni, że nie zrobili, że nie dali, że po co są , że mili dać, a nie dali, a gdzie był wójt gmniny ;) ect. Zupełnie inaczej niż z tragicznych reportaży TV z naszych rodzimy powodzi. Chyba nie tylko skośne oczy nas od nich różnią ;)
Nie narzekają, bo nie mają sobie nic do zarzucenia w kwestii organizacji, ewakuacji etc... Zrobili co mogli.
Moim zdaniem porównywanie Japończyków do nas jest nie na miejscu, to całkiem inna kultura, filozofia życia etc. Ciężko to porównywać w jakichkolwiek aspektach. Nawet jakby coś im "leżało na sercu" to tego nie powiedzą na zewnątrz.
@fIlek - na to seminarium trzeba się jakoś rejestrować, czy wstęp wolny?
Bądź tylko odpowiednio wcześnie, nie powinno być problemu. Wydział Fizyki UW to zdecydowanie najlepszy z wydziałów, na którym miałem zaszczyt studiować. Żadnej wazeliny, niesamowici ludzie.
To na ilu studiowałeś? ;)
Co do Japończycy - Polacy. Polacy mają jeden talent, w sytuacjach mocno kryzysowych sami z siebie się organizują. Niemiec będzie siedział na d... bo musi być Befehl. Naszym problemem jest to, że gdy nie mamy problemów musimy je tworzyć, ale w sytuacjach zagrożenia nagle wszyscy wiedzą co robić. Wpłynęła na to nasza historia, gdy przez tyle lat nie mieliśmy własnej władzy tylko zaborcy albo okupanci, ew. namiestnicy okupantów.
w sytuacjach zagrożenia nagle wszyscy wiedzą co robić.
Jest to prawdą, z tym uzupełnieniem, że wszyscy (u nas) coś robią, ale każdy coś innego. Natomiast Japończycy potrafią się zorganizować i podporządkować.
Japończycy od dziecka są wychowywani w poczuciu, że liczy się dobro wspólnoty i należy wspólnie na to pracować.
Co do Japończycy - Polacy. Polacy mają jeden talent, w sytuacjach mocno kryzysowych sami z siebie się organizują. Niemiec będzie siedział na d... bo musi być Befehl. Naszym problemem jest to, że gdy nie mamy problemów musimy je tworzyć, ale w sytuacjach zagrożenia nagle wszyscy wiedzą co robić. Wpłynęła na to nasza historia, gdy przez tyle lat nie mieliśmy własnej władzy tylko zaborcy albo okupanci, ew. namiestnicy okupantów.
Tak, Polak potrafi. Rok temu podczas powodzi potrafili wozić chleb w tereny zalewowe i ... sprzedawać po 12 zł.
Ale o tych, co zaraz po pracy jechali pół miasta, żeby pomóc ładować piasek do worków to już nie wspomnisz? :)
Sępy będą wszędzie, niezależnie od nacji.
Tak, Polak potrafi. Rok temu podczas powodzi potrafili wozić chleb w tereny zalewowe i ... sprzedawać po 12 zł.
A skąd wiesz ile go to wożenie chleba kosztowało? Czemu nie woziłeś taniej? On (jak przypuszczam) zarobił, ludzie mieli co jeść, wszyscy zainteresowani zadowoleni a my się interesujmy swoimi problemami ;)
A skąd wiesz ile go to wożenie chleba kosztowało? Czemu nie woziłeś taniej? On (jak przypuszczam) zarobił, ludzie mieli co jeść, wszyscy zainteresowani zadowoleni a my się interesujmy swoimi problemami ;)
Czyżby pochwała przedsiębiorczości?
TristisAnima
16-03-2011, 02:31
A skąd wiesz ile go to wożenie chleba kosztowało? Czemu nie woziłeś taniej? On (jak przypuszczam) zarobił, ludzie mieli co jeść, wszyscy zainteresowani zadowoleni a my się interesujmy swoimi problemami ;)
No chyba by musiał z Brazylii ten chleb wieźć albo z dwoma bochenkami przez pół polski jechać żebym uwierzył że te 12 zł to cena uczciwa. Zwykłe s.......two ot co.
W Japonii w sklepach ceny obniżają, właściciele automatów z napojami rozdają owe napoje za darmo a u nas, nie dość że jeden z drugim cwaniaki na cudzym nieszczęściu się chcą wzbogacić, to jeszcze inny cwaniak sprzęt podpieprzy służbom ratunkowym (głośna sprawa kradzieży bodajże pomp niemieckim strażakom, którzy przyjechali do Polski pomagać podczas ubiegłorocznych powodzi). Podziwiam Japończyków za ich opanowanie i działanie dla dobra całego społeczeństwa a nie tylko troszczenie się o własną d...ę. Ale żeby nie było że jesteśmy tacy be i najgorsi. Przypomnijcie sobie co działo się w Nowym Orleanie po przejściu Katriny.
Marcin_gda
16-03-2011, 03:08
jaki tam nabór poprostu eksperci od katastrof lotniczych szybko się przekwalifikowali na energetykę jądrową
Z "opensourcową" analizą wypadków lotniczych nie wyglądało to najgorzej.
Godzinę katastrofy ustalili jakieś 10 dni przed prokuraturą, obalili sporą część sensacji w stylu czterokrotnego podchodzenia do lądowania, wyłapali z tuzin absurdów raporu MAK...
A skąd wiesz ile go to wożenie chleba kosztowało? Czemu nie woziłeś taniej? On (jak przypuszczam) zarobił, ludzie mieli co jeść, wszyscy zainteresowani zadowoleni a my się interesujmy swoimi problemami ;)
Wiesz co? ręce opadają.
Oj opadają... w rzeczy samej. Jestem nawet przekonany (czytając kilkanaście niektórych wcześniejszych wypowiedzi), że nie trzeba aż trzęsienia Ziemi, może być trzęsienie Marsa, albo pstryknięcie jakiejś kometki w Jowisza, żeby się człowiek dowiedział znowu w jakim kraju mieszka, co sobą reprezentują Polacy (można jeszcze z dużej litery pisać? nie wiem jaka jest obecnie oficjalna wykładnia w "mainstreamach") i jakie mają kompleksy, frustracje i poziom zacofania mentalno-społeczno-cywilizacyjnego.
Ludzie drodzy, poniektórzy. Odróżnijcie krytykę od krytykanctwa i zacznijcie ją od siebie. A już będzie lepiej.
A właściwie to po co ten wątek? Do narzekania i drwin? Rzetelne informacje można uzyskać choćby na BBC, o wstrząsach tutaj: http://earthquake.usgs.gov/earthquakes/ albo http://latimesblogs.latimes.com/lanow/2011/03/japan-earthquake-hundreds-of-aftershocks-rock-island-nation-dozens-preceded-the-great-quake.html, a zdjęcia są na "bostonie" czy Life.
Dajmy już sobie na wstrzymanie z tym opluwaniem samych siebie. Nie o tym jest ten temat.
Tu sporo zdjęć z Japonii:
http://www.boston.com/bigpicture/2011/03/japan_-_new_fears_as_the_trage.html
http://www.boston.com/bigpicture/
Oglądając http://www.bbc.co.uk/news/world-asia-pacific-12754032 lub http://www.bbc.co.uk/news/world-asia-pacific-12735023 nie mogę przestać myśleć, czy w tych domach byli jeszcze jacyś ludzie, jak dużo, czy może zostali już ostrzeżeni i przynajmniej zdecydowana większość ewakuowana. Informacje są dosyć niejasne w tym temacie. Przerażająca energia wody, niby tak lezie ociężale a zatrzymać się nie może. Wstrząsy, tsunami, teraz skażenie. Armagedon tam mają :-(
Nikt mi nie odpowiedział czy sprzedawał ten chleb taniej ;>
Ja mieszkałem w 97 w Kłodzku, chleb sprzedawali po 5-15 złotych, ponoć nawet Czesi sprzedawali a i tak go brakowało, gdyby mieli sprzedawać taniej to pewnie starczyłoby dla połowy mieszkańców miasta bo większość handlarzy nie męczyłaby się (zalało nam akurat okoliczne piekarnie, Szalejów, Jaszkowa, Wielisław itp.), wszyscy byli zadowoleni, my mieliśmy co zjeść a oni za co żyć.
Nie wiecie jak było, co było, podłapaliście tylko jakiegoś głupiego dziennikarza szukającego sensacji i, jakby inaczej, marudzicie na to, że jakaś jednostka sprzedawała za 12, podczas gdy sami niedługo pewnie będziemy płacić 5 i każda piekarnia będzie mogła na rodzinę sprzedać co najwyżej dwa bochenki :D
BTW
Mnie przy tego typu katastrofach nachodzi zawsze jedna myśl. Wiadomo, cały świat współczuje, wysyłani są ratownicy, zginęło kilka tyś. ludzi, jest wsparcie finansowe innych państw, modlitwy etc... ale ponoć na świecie umiera codziennie 22 tyś. dzieci, głównie z głodu. Oczywiście umierają anonimowo, nie mówią o tym codziennie w dzienniku TV, a więc jest przyzwolenie świata...
Na szczęście w ostatnich latach i tak ponoć spadło dość znacznie umieranie ludzi na świecie, z powodu głodu.
BTW
Mnie przy tego typu katastrofach nachodzi zawsze jedna myśl. Wiadomo, cały świat współczuje, wysyłani są ratownicy, zginęło kilka tyś. ludzi, jest wsparcie finansowe innych państw, modlitwy etc... ale ponoć na świecie umiera codziennie 22 tyś. dzieci, głównie z głodu. Oczywiście umierają anonimowo, nie mówią o tym codziennie w dzienniku TV, a więc jest przyzwolenie świata...
Na szczęście w ostatnich latach i tak ponoć spadło dość znacznie umieranie ludzi na świecie, z powodu głodu.
Jak nie głód, to wojenka, jak nie wojenka to katastrofa. Czeczenia, Kurdystan, Afryka, aborcje, eutanazja, przekręty klimatyczne albo ze szczepionkami, lichwiarski pseudokapitalizm. Przyzwolenie istnieje na wiele rzeczy. Świat jest jaki jest, był i będzie. Jan Paweł II napisał prostą rzecz, ale genialną: zło istnieje po to żeby czynić dobro, i tego się trzymajmy. Można to jedynie w miarę własnych możliwości minimalizować - choćby uświadamiając o tych faktach innych.
Ale nie o tym wątek, lepiej nie podgrzewać atmosfery :-)
To na ilu studiowałeś? ;)
Uuuu, zebrało się tego trochę :D
BTW
Mnie przy tego typu katastrofach nachodzi zawsze jedna myśl. Wiadomo, cały świat współczuje, wysyłani są ratownicy, zginęło kilka tyś. ludzi, jest wsparcie finansowe innych państw, modlitwy etc... ale ponoć na świecie umiera codziennie 22 tyś. dzieci, głównie z głodu. Oczywiście umierają anonimowo, nie mówią o tym codziennie w dzienniku TV, a więc jest przyzwolenie świata...
Na szczęście w ostatnich latach i tak ponoć spadło dość znacznie umieranie ludzi na świecie, z powodu głodu.
Bo to kwestia stężenia, jak z promieniowaniem... podawane w małych dawkach nie ma żadnego wpływu, a jak dupnie raz, a porządnie, to klękajcie narody.
Analogia do obecnej sytuacji w Fukushimie niezamierzona...
Bo to kwestia stężenia, jak z promieniowaniem... podawane w małych dawkach nie ma żadnego wpływu, a jak dupnie raz, a porządnie, to klękajcie narody.
Analogia do obecnej sytuacji w Fukushimie niezamierzona...
Więc skoro nie opłakujemy codziennie 22 tyś. zmarłych dzieci z głodu to dlaczego mam ubolewać nad tym, że w Japonii zginęło jednorazowo kilka tyś. ? Oczywiście piszę to z sarkazmem, jakby ktoś miał wątpliwości... ale zastanawia mnie, już pojawiające się obnoszenie, z niby wielkim współczuciem dla Japonii przez artystów itp.
Więc skoro nie opłakujemy codziennie 22 tyś. zmarłych dzieci z głodu to dlaczego mam ubolewać nad tym, że w Japonii zginęło jednorazowo kilka tyś. ? Oczywiście piszę to z sarkazmem, jakby ktoś miał wątpliwości... ale zastanawia mnie, już pojawiające się obnoszenie, z niby wielkim współczuciem dla Japonii przez artystów itp.
Bo to medialne jest.
Więc skoro nie opłakujemy codziennie 22 tyś. zmarłych dzieci z głodu to dlaczego mam ubolewać nad tym, że w Japonii zginęło jednorazowo kilka tyś. ? Oczywiście piszę to z sarkazmem, jakby ktoś miał wątpliwości... ale zastanawia mnie, już pojawiające się obnoszenie, z niby wielkim współczuciem dla Japonii przez artystów itp.
Nie jesteś(my) w stanie stwierdzić, że takie współczucie jest udawane albo szczere.
Więc jeśli ktoś może coś dobrego zrobić na bazie takiego, choćby udawanego, współczucia, to należy tylko się cieszyć.
Więc skoro nie opłakujemy codziennie 22 tyś. zmarłych dzieci z głodu to dlaczego mam ubolewać nad tym, że w Japonii zginęło jednorazowo kilka tyś. ? Oczywiście piszę to z sarkazmem, jakby ktoś miał wątpliwości... ale zastanawia mnie, już pojawiające się obnoszenie, z niby wielkim współczuciem dla Japonii przez artystów itp.
Ja też uważam, że powinniśmy z rozwagą do tego podchodzić, żeby nie przeholować z tym współczuciem.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że wydarzyła się wielka tragedia i poginęły całe rodziny, a nie jednostki.
Owszem współczuję tym ludziom, ale codziennie ktoś umiera, ginie w wypadkach drogowych, traci pracę, dom, rodzinę...
Taki jeden (chyba Stalin) powiedział kiedyś: "Śmierć jednostki to tragedia. Śmierć tysięcy to statystyka".
A media biją pianę. Co chwilę straszą, że katastrofa nuklearna jest, porównują tę awarię (bo to zwykła awaria jest) do Czarnobyla. Zapraszają ekspertów, gdzie każdy mówi co innego...
A media biją pianę. Co chwilę straszą, że katastrofa nuklearna jest, porównują tę awarię (bo to zwykła awaria jest) do Czarnobyla. Zapraszają ekspertów, gdzie każdy mówi co innego...
No mnie media doprowadzają do białej gorączki... Ważne by siać ferment, dużo mówić, wzbudzić w ludziach poczucie strachu, by siedzieli przyklejeni do tv najlepiej 24h/dobę. Mediom takie wydarzenia jak te w Japonii są tylko na rękę.
Na szczęście bardzo mało oglądam tv, w tygodniu to może z maks. pół godziny na tydzień.
No mnie media doprowadzają do białej gorączki... Ważne by siać ferment, dużo mówić, wzbudzić w ludziach poczucie strachu, by siedzieli przyklejeni do tv najlepiej 24h/dobę. Mediom takie wydarzenia jak te w Japonii są tylko na rękę.
Na szczęście bardzo mało oglądam tv, w tygodniu to może z maks. pół godziny na tydzień.
Hjehje, a po czym można poznać, że dane wydarzenie jest "prestiżowe"?
Po tym, że sam Kraśko tam pojechał (który na byle reportaże już nie jeździ).
To prawda, wcześniej był Smoleńsk, potem Egipt, Libia, teraz Japonia... Ok. 10 kwietnia znowu Smoleńsk powróci na tydzień... Ciekawe co będzie potem. Reklamodawcy też zacierają rączki, bo teraz przed Wiadomościami leci więcej reklam niż przed "Kevinem..." w święta.
sprocket
16-03-2011, 13:11
Azjaci maja fobie na punkcie czystosci a bardziej sterylnosci :) widze to u siebie ale powiedzcie mi poco oni caly czas chodza w maseczkach, widac to na kazdej migawce TV z Japoni?
Azjaci maja fobie na punkcie czystosci a bardziej sterylnosci :) widze to u siebie ale powiedzcie mi poco oni caly czas chodza w maseczkach, widac to na kazdej migawce TV z Japoni?
Myślę, że chodzi o to, żeby nie wdychać tego pyłu i kurzu, który jest dookoła. Tam teraz panuje niezły bałagan, a z maską przeciwpyłową łatwiej się oddycha. Swoją drogą to specyficzny "zapach" też może być powodem stosowania masek. Można je skropić oldspajsem i wtedy jest znośnie.
Zdecydowanie nie chodzi o ochronę przez radioaktywnością ;)
Azjaci maja fobie na punkcie czystosci a bardziej sterylnosci :) widze to u siebie ale powiedzcie mi poco oni caly czas chodza w maseczkach, widac to na kazdej migawce TV z Japoni?
Oni od lat mają korbę na punkcie maseczek, głównie z powodu smogu. To wcale nie jest nowa sprawa.
No mnie media doprowadzają do białej gorączki... Ważne by siać ferment, dużo mówić, wzbudzić w ludziach poczucie strachu, by siedzieli przyklejeni do tv najlepiej 24h/dobę. Mediom takie wydarzenia jak te w Japonii są tylko na rękę.
To znaczy, że robią dobrze swoją robotę. ;)
Wyobraź sobie media, które powodują, że klienci przestają oglądać/słuchać. Przecież to strzał we własną stopę byłby. ;)
Sendilkelm
16-03-2011, 13:25
Maski ochronne w Japonii nosi się podczas infekcji górnych dróg oddechowych. W celu, aby nie zarażać innych. Niektórzy noszą takie maski do ochrony przed zanieczyszczonym powietrzem (pył, kurz, zarazki etc.) i pewnie w tym przypadku spełniają taką rolę.
To znaczy, że robią dobrze swoją robotę. ;)
Wyobraź sobie media, które powodują, że klienci przestają oglądać/słuchać. Przecież to strzał we własną stopę byłby. ;)
Dla mnie dobra robota to przekazywanie informacji, a nie jej naginanie i manipulacja publiką. Ale ja jestem naiwny i chciałbym w lesie mieszkać :)
Blog kobietki mieszkającej ok 120km od elektrowni Fukushima I (po angielsku) -> http://www.budgettrouble.com/ (http://www.budgettrouble.com/2011/03/blackout.html?spref=tw) i jej twitter (po polsku) -> http://twitter.com/z_Tochigi
To co pisze trochę się różni od "rzeczywistości" jaką tworzą nam polskie media :)
No mnie media doprowadzają do białej gorączki... Ważne by siać ferment, dużo mówić, wzbudzić w ludziach poczucie strachu, by siedzieli przyklejeni do tv najlepiej 24h/dobę. Mediom takie wydarzenia jak te w Japonii są tylko na rękę.
Na szczęście bardzo mało oglądam tv, w tygodniu to może z maks. pół godziny na tydzień.
Nie ogladasz, a przezywasz ;)
No mnie media doprowadzają do białej gorączki... Ważne by siać ferment, dużo mówić, wzbudzić w ludziach poczucie strachu, by siedzieli przyklejeni do tv najlepiej 24h/dobę. Mediom takie wydarzenia jak te w Japonii są tylko na rękę.
Na szczęście bardzo mało oglądam tv, w tygodniu to może z maks. pół godziny na tydzień.
Dlatego mówi się że media to czwarta władza chociaż IMO jest pierwszą.
Media kreują rzeczywistość. Z powszechnej sprawy potrafią zrobić sensację. Ot dla przykładu zaginięcie Iwony Wieczorek. Codziennie ktoś wychodzi z domu i przepada bez śladu. Takich przykładów można mnożyć bez końca.
robin102
16-03-2011, 17:21
Dajmy już sobie na wstrzymanie z tym opluwaniem samych siebie. Nie o tym jest ten temat.
W sumie tak masz rację ALE ALE dziwnym narodem jesteśmy w mocnym kontraście do innych nacji.
O poniedziałku byłem w 3 przychodniach zdrowotnych.
W jednej wisi na korytarzu ogłoszenie kierownika przychodni, że zabrania się przyklejania zużytych gum do żucia pod krzesła w poczekalni i do futryn, w drugiej przychodni w pięknej toalecie (pewnie wyremontowanej za kasę z UE) Ogłoszenie dyrekcji szpitala : Dyrekcja szpitala prosi w trybie natychmiastowym aby zwrócić na miejsce deskę sedesową !
W poradni rehabilitacyjnej kartka na drzwiach pani doktor rehabilitantki godziny pracy: godz 8:30 - 13:48 !
czemu nie do 46 :mrgreen:
Jest jeszcze gdzieś taki naród i taki kraj ? :)
i nie ma się co dziwić, że nas o pomoc Japończycy nie proszą
wisi na korytarzu ogłoszenie kierownika przychodni, że zabrania się przyklejania zużytych gum do żucia pod krzesła w poczekalni i do futryn, w drugiej przychodni w pięknej toalecie (pewnie wyremontowanej za kasę z UE) Ogłoszenie dyrekcji szpitala : Dyrekcja szpitala prosi w trybie natychmiastowym aby zwrócić na miejsce deskę sedesową!
Te dwa podpadają pod jedno krótkie stwierdzenie - brak kultury.
Nowe, smutne, wiadomości dotyczące tego pechowego miejsca.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9266908,50_dzielnych_ludzi__W_Fukushimie_w alcza_z_czasem_.html
No i zobaczcie co warte są te wszystkie wynalazki człowieka wobec potęgi natury :-/
No i zobaczcie co warte są te wszystkie wynalazki człowieka wobec potęgi natury :-/
Tylko to jest połączenie natury z efektem i wytworem ludzkiej fantazji w wykorzystywaniu sił natury. Ot taki sobie paradoks.
Nowe, smutne, wiadomości dotyczące tego pechowego miejsca.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9266908,50_dzielnych_ludzi__W_Fukushimie_w alcza_z_czasem_.html
Tylko, że już ich tam nie ma...
Tylko, że już ich tam nie ma...
Widać czytam z opóźnieniem :(
Wycofali ich wczoraj, ale wg CNN już są z powrotem:
Officials asked workers at the plant to evacuate Wednesday after the smoke or vapor rose above the plant and radiation levels spiked. Radiation levels later fell, and authorities allowed the workers to return, the Tokyo Electric Power Company said.
The number of nuclear workers remaining on site was slashed Tuesday from 800 to 50 but had grown to 180 by Wednesday afternoon, the power company said.
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/trzesienie-ziemi-w-japonii/japonia-reaktor-bez-wody-skrajnie-wysoki-poziom-pr,1,4212650,wiadomosc.html
"Nieciekawie" :-/
Ja zrezygnowałem z wyjazdu... Nie tylko przez to, co się dzieje, ale też (a może głównie, już sam nie wiem) przez to, co ludziom się wydaje, że się dzieje - z Tokio ludzie wieją niczym szczury z tonącego okrętu. :| Nie jestem panikarzem, ale pchanie się w sam środek tego cyrku nie jest moim sposobem na relaks. Szkoda, bardzo duże nadzieje wiązałem z tym wyjazdem.
Teraz rozglądam się za opcjami alternatywnymi, na celowniku jest Tajlandia (jakoś mnie ciągnie do Azji).
Ja zrezygnowałem z wyjazdu... Nie tylko przez to, co się dzieje, ale też (a może głównie, już sam nie wiem) przez to, co ludziom się wydaje, że się dzieje - z Tokio ludzie wieją niczym szczury z tonącego okrętu. :| Nie jestem panikarzem, ale pchanie się w sam środek tego cyrku nie jest moim sposobem na relaks. Szkoda, bardzo duże nadzieje wiązałem z tym wyjazdem.
Teraz rozglądam się za opcjami alternatywnymi, na celowniku jest Tajlandia (jakoś mnie ciągnie do Azji).
LUdzie z Tokio nie wieja niczym szczury. I ty jestes panikarzem.
Sorki, ale ja jestem tutaj na miejscu (ta kobitka ktora jest 120 km od elektrowni) i jesli ci powiem, ze polskie media (zagraniczne w ogole) to pacany, to i tak mi nie uwierzysz.
Wczoraj dwoch dziennikarzy mailowalo do mnie zeby sie dowiedziec co sie dzieje i jak im powiedzialam ze nic, to byli tak bardzo rozczarowani, ze hoho.
Wiem ze cala masa polskich dziennikarzy czyta mojego bloga i twittera, wiec wiedza co sie dzieje z normalnymi ludzmi. Jednak i tak wola swoje dramaty. Bo dramaty sprzedaja gazety i przyciagaja widzow. Ludzie lubia dramaty, dlatego zawsze robi sie korek po drugiej stronie ulicy jak jest wypadek samochodowy, bo kazdy zwalnia zeby sie przygladac.
Prosze, przestance z ta panika.
W Tokio NIC sie nie dzieje, w Jokohamie NIC sie nie dzieje.
OK teraz ide na dwor lepic balwany ze spadajacego cezu! :-)
Przypomniała mi się piosenka Kaczmarskiego
Dzień gniewu II (Czarnobyl)
Zabijają ich powoli,
Zabijają mimochodem,
Nie przeraża i nie boli
Pełzająca śmierć pod progiem.
Wokół studni, na podwórku
Mokre buzie roześmiane,
Dziecko kijem goni kółko,
Ono też jest zabijane.
Na poddaszu, przy lunecie
Siwobrody gnie się mędrzec
Tropi prawdy we wszechświecie,
I on też zabity będzie.
LUdzie z Tokio nie wieja niczym szczury. I ty jestes panikarzem.
Sorki, ale ja jestem tutaj na miejscu (ta kobitka ktora jest 120 km od elektrowni) i jesli ci powiem, ze polskie media (zagraniczne w ogole) to pacany, to i tak mi nie uwierzysz.
Wczoraj dwoch dziennikarzy mailowalo do mnie zeby sie dowiedziec co sie dzieje i jak im powiedzialam ze nic, to byli tak bardzo rozczarowani, ze hoho.
Wiem ze cala masa polskich dziennikarzy czyta mojego bloga i twittera, wiec wiedza co sie dzieje z normalnymi ludzmi. Jednak i tak wola swoje dramaty. Bo dramaty sprzedaja gazety i przyciagaja widzow. Ludzie lubia dramaty, dlatego zawsze robi sie korek po drugiej stronie ulicy jak jest wypadek samochodowy, bo kazdy zwalnia zeby sie przygladac.
Prosze, przestance z ta panika.
W Tokio NIC sie nie dzieje, w Jokohamie NIC sie nie dzieje.
OK teraz ide na dwor lepic balwany ze spadajacego cezu! :-)
Dzięki za posta.
Miałem okazję dziś w nocy, siedząc w pracy, pooglądać trochę NHK World i porównać to potem z CNN i odnoszę coraz bardziej wrażenie, że zachodnie media z premedytacja sieją panikę i uprawiają "scare tactics".
NHK World:
- live update z Fukushimy, potem sprzątanie, poszukiwanie zaginionych, sytuacja ewakuowanych, giełda, finanse, pogoda (i tak w kółko, ok. 1.5h zestaw)
- CNN: reaktor, reaktor, stopienie rdzenia, kryzys, promieniowanie, dramat tych, co przeżyli, ewakuacja obywateli zagranicznych, reaktor itd.
I się dziwisz, że człowiek już sam nie wie, co ma robić...
LUdzie z Tokio nie wieja niczym szczury. I ty jestes panikarzem.
Sorki, ale ja jestem tutaj na miejscu (ta kobitka ktora jest 120 km od elektrowni) i jesli ci powiem, ze polskie media (zagraniczne w ogole) to pacany, to i tak mi nie uwierzysz.
Wczoraj dwoch dziennikarzy mailowalo do mnie zeby sie dowiedziec co sie dzieje i jak im powiedzialam ze nic, to byli tak bardzo rozczarowani, ze hoho.
Wiem ze cala masa polskich dziennikarzy czyta mojego bloga i twittera, wiec wiedza co sie dzieje z normalnymi ludzmi. Jednak i tak wola swoje dramaty. Bo dramaty sprzedaja gazety i przyciagaja widzow. Ludzie lubia dramaty, dlatego zawsze robi sie korek po drugiej stronie ulicy jak jest wypadek samochodowy, bo kazdy zwalnia zeby sie przygladac.
Prosze, przestance z ta panika.
W Tokio NIC sie nie dzieje, w Jokohamie NIC sie nie dzieje.
OK teraz ide na dwor lepic balwany ze spadajacego cezu! :-)
Wizja drugiego Czarnobyla to dla mediów byłoby COŚ. Powszechny kult trupokilometrów robi swoje i niestety będą to rozdmuchiwać dopóki się da. Żółte paski, pomimo braku nowych newsów są co jakiś czas przeredagowywane, aby nadać sytuacji większego dramatyzmu. Dzięki za przytomny komentarz. Spokoju życzę :)
AI witam :) pozwoliłam sobie podać linki do twoich stron bo już wkurzało mnie to sianie paniki a ty jako osoba będąca na miejscu wiesz lepiej co się tam u was dzieje :) nawet nie wiedziałam, że ty jesteś już na tym forum :oops:
Ja po ostatnich wydarzeniach z Robertem Kubica przetalem czytal TVN24 a teraz ogolnie zupelnie nie przejmuje sie sytuacja w Japonii, tzn. nie czytam nigdzie tego belkotu (a widze, ze prz3mo wszystko wciaga ;). Wychodze z zalozenia, ze za dwa tygodnie rzuce okiem na wydarzenia, bo teraz to jest jedno wielkie g... ze strony mediow. Nie wspomne juz o absurdalnych tekstach naszych mediow i ich specjalistow. Wyciagaja wnioski siedzac w fotelu i ogladajac migawki, filmiki z telefonow komorkowych i zdjec. Ech...
Pojedyncze źródło informacji rzadko jest obiektywne. Myślący człowiek wyrabia sobie pogląd na dany temat, czerpiąc informację z wielu źródeł. Nie bardzo rozumiem, skąd to oburzenie na media. Czyżby tęsknota za czasami, kiedy na każdy temat obowiązywał jeden pogląd ?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/MKadO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MKadO.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/MKadO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MKadO.jpg)
No fajnie, tylko na tych zdjeciach są pokazane różne miejsca :-P
No fajnie, tylko na tych zdjeciach są pokazane różne miejsca :-P
No bo już przebudowali i dlatego są różne... ;-)
No bo już przebudowali i dlatego są różne... ;-)
Chyba nie załapałeś co miałem na myśli. Są pokazane dwa różne odcinki tej drogi, więc bez sensu lekko to porównanie.
Ciężko wydawać 100% opinię, ale ja widzę sporo podobieństw... Zdjęcia są robione z 2 innych miejsc i po remoncie pas drogowy wygląda nieco inaczej, więc może stąd te wasze wnioski.
Chyba nie załapałeś co miałem na myśli. Są pokazane dwa różne odcinki tej drogi, więc bez sensu lekko to porównanie.
Deformacje nieciągłe w postaci uskoków zwykle mają co najmniej kilkaset metrów długości, więc niby dlaczego porównanie nie ma sensu?
Ciężko wydawać 100% opinię, ale ja widzę sporo podobieństw... Zdjęcia są robione z 2 innych miejsc i po remoncie pas drogowy wygląda nieco inaczej, więc może stąd te wasze wnioski.
Zobacz w którym miejscu jest słup wysokiego napięcia z tą zieloną tablicą. Jeśli zakladamy, że na dwóch zdjęciach jest ten sam słup to na tym zdjęciu nr 2 wcale nie widać tego miejsca (którego zbliżenie jest na 1) i stoi tam koparka co sugeruje, że coś jest tam robione.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/MKadO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/MKadO.jpg)
fotki są moim zdaniem tego samego miejsca, tylko lewa jest zrobiona z nieco większej odległości od zielonego znaku.
fotki są moim zdaniem tego samego miejsca, tylko lewa jest zrobiona z nieco większej odległości od zielonego znaku.
No właśnie ta odleglość ma znaczenie :)
Zobacz w którym miejscu jest słup wysokiego napięcia z tą zieloną tablicą. Jeśli zakladamy, że na dwóch zdjęciach jest ten sam słup to na tym zdjęciu nr 2 wcale nie widać tego miejsca (którego zbliżenie jest na 1) i stoi tam koparka co sugeruje, że coś jest tam robione.
Co sugeruje, że w ciągu max kilku dni to "dalsze" miejsce będzie wyglądać jak to z 1. planu - przy czym można domniemywać z dużym poziomem prawdopodobieństwa, że miejsce z 1. planu wyglądało wcześniej podobnie do tego z 2.
Koparkowe śledztwo czas zakończyć.
A ja mam taką drobną refleksję. Gdybyśmy potrafili tak się organizować, żeby wykorzystywać możliwości, wiedzę, umiejetności każdego z nas z osobna, to pewnie nikogo w Polsce by nie dziwiło, że zniszczone drogi można naprawić w kilka dni, jak w Japonii. Cóż, rozmarzyłem się. :wink:
Pojedyncze źródło informacji rzadko jest obiektywne. Myślący człowiek wyrabia sobie pogląd na dany temat, czerpiąc informację z wielu źródeł. Nie bardzo rozumiem, skąd to oburzenie na media. Czyżby tęsknota za czasami, kiedy na każdy temat obowiązywał jeden pogląd ?
Może stąd, że wszyscy biorą informacje z tego samego źródła, tylko wypaczają je według własnych potrzeb?
Sony was hardest hit. Japan's biggest exporter of consumer electronics, and a growing player in the still photography world, was forced to stop operations at ten factories and two research centers due to quake-related damage and power outages caused by emergencies at nuclear power plants. 1,000 Sony employees reportedly took shelter on the second floor of a nearby chemical products factory.
Nikon has confirmed light injuries to some of its employees but no serious or fatal injuries. Nikon's Sendai factory, which manufactures the D3S, D3X, D700 and F6, has been forced to close due to damage to equipment and buildings. Work at at least three other facilities has been temporarily suspended so the company can assess damage.
Canon has suspended operations at eight factories located in Northern Japan, and reports at least 15 employees were injured. The company said it may move some production to other factories that weren't damaged.
Olympus's photographic division was not affected by the quake, but some emplyees at other locations sustained minor injuries, possibly in the company's endoscopy-related business. Japanese-language press releases indicate that a repair facility is expected to resume operations in 2-4 weeks.
A Sigma employee tweeted that there has been some damage to machinery and the building at Sigma's Aizu factory, but no injuries. Due to the rolling blackouts, Sigma has decided to suspend operations in two of its facilities.
[Źródło: Adorama (http://www.adorama.com/ALC/News.aspx?alias=UPDATED-Japan-Photo-Industry-Affected-by-Earthquake-and-Tsunami&utm_source=ET&utm_medium=Email&utm_campaign=EmailALC030911)]
Deformacje nieciągłe w postaci uskoków zwykle mają co najmniej kilkaset metrów długości, więc niby dlaczego porównanie nie ma sensu?
skad niby takie informacje ? jeny ile ja tutaj newsow nt geologii, podstaw tektoniki, geofizyki sie dowiem O_O
jeny
To właściwa waluta, jesteś na dobrym tropie. ;)
[I]
Nikon has confirmed light injuries to some of its employees but no serious or fatal injuries. Nikon's Sendai factory, which manufactures the D3S, D3X, D700 and F6, has been forced to close due to damage to equipment and buildings. Work at at least three other facilities has been temporarily suspended so the company can assess damage.
wstępne informacje były pomyślniejsze :/
skad niby takie informacje ? jeny ile ja tutaj newsow nt geologii, podstaw tektoniki, geofizyki sie dowiem O_O
1. Ze studiów? Spójrz na zdjęcie: ile Twoim zdaniem ten uskok ma metrów? Kończy się zaraz za zdjeciem? (jasne, że nie ustalimy tego ze 100% ufnością - potrzebne byłoby zdjęcie całego uskoku) Łącząc wiedzę teoretyczną z logiką + ew. doświadczenie można pokusić się o wyciąganie wniosków.
2. Pokaż mi, w którym z moich postów w tym wątku minąłem się z prawdą. Jeśli będziesz miał rację to z przyjemnością Ci ją przyznam.
To właściwa waluta, jesteś na dobrym tropie. ;)
A propos jenów, ktoś jest mi w stanie wyjaśnić, co się właściwie z jenem wyprawia? Giełda w Tokio w dół, a jen w górę...
Fakt, że część tego to zapewne efekt osłabienia złotówki, ale chyba nie aż tyle?
A propos jenów, ktoś jest mi w stanie wyjaśnić, co się właściwie z jenem wyprawia? Giełda w Tokio w dół, a jen w górę...
Fakt, że część tego to zapewne efekt osłabienia złotówki, ale chyba nie aż tyle?
inwestorzy japońscy wycofują aktywa z giełd i funduszów poza Japonią, kupują jena i dlatego on się umacnia. robią to bo potrzebują gotówki na doprowadzenie tego co w Japonii do ładu. takie umocnienie jest za zwyczaj krótkotrwałe
fotojacek
18-03-2011, 01:27
czy mi się wydaje czy dziś szkiełka poszły lekko w górę? osłabienie zł zaczeło dawać znać? strach pomyśleć co będzie dalej.
Powiem tak, w Japonii remonty dróg to inna bajka. Jak jechaliśmy rano to ekipa zaczynała np remont, wszystko pięknie oznaczone, ludzie się nie denerwują, są specjalnie wyznaczone osoby do kierowania ruchem. Wieczorem jak wracaliśmy tą sama drogą wszystko posprzątane, zalane asfaltem, zero utrudnień. Po prostu skończyli pracę na ten dzień i po sobie zostawili porządek, na drugi dzień kopali od nowa i było identycznie. Nie to co u nas..
A propos ekspertów w TV ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img859.imageshack.us/img859/912/130030289721735738.jpg)
Dodaj jeszcze, że swoje dogłębne techniczne wykształcenie zdobył podczas studiów np. na zootechnice, czy innej europeistyce, a wieloletnią praktykę zdobywał w jakiejś brukowej gazetce. Wtedy będzie to bliższe prawdy. :wink:
"fotki są moim zdaniem tego samego miejsca, tylko lewa jest zrobiona z nieco większej odległości od zielonego znaku."
Mniejszej ;).
Mniejsza o to jednak. U nas by sie do tej pory co najwyzej zawiazal
komitet kolejkowy deliberujacy nad tym, czy sytuacja nosi znamiona kleski,
oraz czy nalezy powolac sztab kryzysowy (zanim zima zaskoczy drogowcow).
krokus66
18-03-2011, 19:40
Pomiędzy zdjęciami niebieski prostokąt kliknij i trzymaj lewym przesuń w prawo i lewo zobacz efekt zniszczeń tsunami :(
http://www.nytimes.com/interactive/2011/03/13/world/asia/satellite-photos-japan-before-and-after-tsunami.html?src=ISMR_HP_LO_MST_FB
Jaka w końcu jest ta sytuacja w tej elektrowni bo wszędzie co innego piszą - oni mają w ogóle jako taki kontakt jeszcze z nimi ?
nie wiem czemu ale mam jakieś nieodparte wrażenie, że jeśli Obama zapewnia, że to co właśnie dziś niby dotarło nad zachodnie wybrzeże jest totalnie nieszkodliwe i uspokaja ludność to jest dokładnie odwrotnie.....O całym w zasadzie regionie Pacyfiku wraz z tym co w nim pływa nie wspomnę :(
Kwestie związane z „pojęciem o wyobrażeniu” naszych dziennikarzy pokazuje ten tekst:
http://tvp.info/informacje/swiat/fukishima-jest-zasilanie-w-reaktorze-nr-2/4156536
W streszczeniu można przeczytać, że
Śmigłowce wojskowe zrzuciły 64 tony wody morskiej na przegrzewający się reaktor nr 3 w japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima I.
Natomiast w treści newsa już robi się ciekawiej.
Dwa śmigłowce wojskowe przez 12 minut zrzuciły po cztery pojemniki, zawierające po 7,5 tys. ton wody morskiej.
Wydało się, w Japonii armia używa Megakopterów!
krokus66
18-03-2011, 21:38
Jaka w końcu jest ta sytuacja w tej elektrowni bo wszędzie co innego piszą - oni mają w ogóle jako taki kontakt jeszcze z nimi ?
nie wiem czemu ale mam jakieś nieodparte wrażenie, że jeśli Obama zapewnia, że to co właśnie dziś niby dotarło nad zachodnie wybrzeże jest totalnie nieszkodliwe i uspokaja ludność to jest dokładnie odwrotnie.....O całym w zasadzie regionie Pacyfiku wraz z tym co w nim pływa nie wspomnę :(
W elektrowni Fukushima reakcje łańcuchowe zostały wyłączone po trzęsieniu ziemi., jest możliwość uszkodzenia rdzeni. Zgodnie z prawami fizyki nadal jest produkowane ciepło w małej ilości ( wcześniejsze wyłączenie nic by nie zmieniło). O ile wiem, to instalacja doprowadzająca wodę do chłodzenia została uszkodzona. Dlatego reaktory są chłodzone wodą morską z helikopterów i działek wodnych. Ta woda wrze, powstaje para wodna, która podnosi ciśnienie i grozi rozsadzeniem całej szczelnej obudowy. W wyniku różnych reakcji chemicznych z wody wydziela się wodór. Żeby wzrastające ciśnienie nie rozsadziło całego "czajnika", to co jakiś czas trzeba otwierać zawór w celu zmniejszenia ciśnienia. Na zewnątrz wydobywa się para wodna a z nią wodór. Wodór w tej ilości wchodzi w reakcje chemiczne i w efekcie wybucha, czyniąc dodatkowo poważne szkody. Razem z parą wodną i wodorem wydobywa się również radioaktywny jod, cez i stront. Stąd zachodzi podejrzenie częściowego stopienia rdzeni tuż po wybuchu, gdy uszkodzona instalacja chłodzenia reaktorów nie w pełni wykonywała swoje zadanie.
Ponieważ zgodnie z prawami fizyki nadal jest produkowane ciepło ( proces malejący ), to zachodzi bezwzględna konieczność chłodzenia i okresowego obniżania ciśnienia poprzez otwieranie zaworu bezpieczeństwa. Wzrost temperatury może doprowadzić do stopienia rdzenia reaktora, stopienia obudowy ( jest tak zaprojektowana, że zatrzyma płynną masę, ale jeśli nie została dotychczas uszkodzona, to jest groźba jej pęknięć wskutek niekontrolowanych wybuchów wodoru ); natomiast wzrost ciśnienia rozsadzi obudowę. Wtedy jest WIELKA TRAGEDIA.
Kilka uwag :
1. W reaktorach jądrowych paliwo jest wzbogacane w uran-235 w ilości 2-4%, w bombie atomowej ponad 90%.
2. W elektrowni Fukushima wydobywa się z parą wodną ( przez zawór bezpieczeństwa ) również cez. Cez emituje promieniowanie gamma, przed którym nie ma zabezpieczenia.
3. Dawka promieniowania powyżej 10 milisilwertów ( mSv ) na godź. może się skończyć chorobą popromienną, nowotwór, bezpłodność. Ci co przeżyli w 1945 r, atak atomowy pochłonęli ok. 1 tys. mSv. Dawka ok. 10 tys. mSv na godź. kończy się śmiercią.
Trzeba wziąć poprawkę na wiek, stan zdrowia i tężyznę fizyczną.
To tyle co usłyszałem stojąc w kolejce po chleb. Mam nadzieję, że nic nie pokręciłem.
No proszę a Daitłow przyjął w Czarnobylu 390 remów a wcześniej też niezgorzej jak pracował przy łodziach podwodnych i żył po tym jeszcze 9 lat. Jednak ten ich spiryt konserwuje
krokus66
18-03-2011, 21:47
No proszę a Daitłow przyjął w Czarnobylu 390 remów a wcześniej też niezgorzej jak pracował przy łodziach podwodnych i żył po tym jeszcze 9 lat. Jednak ten ich spiryt konserwuje
Nie pamiętam liczb, ale jak naszych zatrzymują po alkoholu, to po takiej dawce dawno nie powinni żyć. Nauka nie zna takich przypadków. Powód jest jeden : nauka analizuje zdrowie normalnych ludzi a nie takich, którzy w wieku niemowlęcym zamiast mleka dostawali butelkę czystej.
Coś w tym jest - tak czy siak dla mnie gość fenomen zdrowotny na skalę światową przy tym co przyjął.
390 remów to ile milisilwertów?
Kurcze to dużo. Faktycznie mutant z tego gościa :)
Jaka w końcu jest ta sytuacja w tej elektrowni bo wszędzie co innego piszą - oni mają w ogóle jako taki kontakt jeszcze z nimi ?
nie wiem czemu ale mam jakieś nieodparte wrażenie, że jeśli Obama zapewnia, że to co właśnie dziś niby dotarło nad zachodnie wybrzeże jest totalnie nieszkodliwe i uspokaja ludność to jest dokładnie odwrotnie.....O całym w zasadzie regionie Pacyfiku wraz z tym co w nim pływa nie wspomnę :(
Nie daj się zwariować. To nadal jest problem o zasięgu lokalnym. Polecam zamiast mediów ogólnych czytać komunikaty na stronach naukowych, np. MIT Nuclear Information Hub: http://mitnse.com/
Ogólny obraz jest taki, że skupiają się na utrzymaniu poziomu wody w basenach na zużyte paliwo, szczególnie w reaktorach 3 i 4. Do reaktorów 1 i 2 jest stabilnie pompowana woda morska, aczkolwiek co jakiś czas jest z nich wypuszczana para, żeby utrzymać ciśnienie w normie. Tak samo (z racji temperatury) polewanie reaktora nr 3 wywołuje obłoki pary. To właśnie owa para powoduje wzrost odczytów promieniowania, aczkolwiek zawiera ona podobno izotopy o krótkim czasie połowicznego rozpadu, stąd odczyty się wahają w górę i w dół.
Jednocześnie dociągają z zewnątrz zasilanie, żeby zapewnić stałe dostawy prądu i uruchomić pompy na dłuższą metę.
krokus66
19-03-2011, 11:13
Kurcze to dużo. Faktycznie mutant z tego gościa :)
Teraz sami rozumiecie dlaczego ani Napoleon ani Hitler tym mutantom nie dał rady.8-)
rem (rontgen eguivalent for man ) - jednostka historyczna, obecnie nieużywana.
1 tys. mSv = 1 Sv
1 rem = 0, 01 Sv
czyli 390 rem = 3,9 Sv
Ci co przeżyli atak atomowy w 1945r. pochłonęli ok. 1 Sv.
Osobiście wierzę, że nie dojdzie dowiększej katastrofy.
Pies ratuje psa ...
http://www.youtube.com/watch?v=J3TM9GL2iLI&feature=player_embedded
jackrabbit
19-03-2011, 13:46
Pies ratuje psa ...
http://www.youtube.com/watch?v=J3TM9GL2iLI&feature=player_embedded
piekne
39[...] milisilwertów
Siwertów. ;)
rem (rontgen eguivalent for man )
Roentgen equivalent in man.
krokus66
19-03-2011, 20:59
Siwertów. ;)
Roentgen equivalent in man.
Oczywiście siwert. Nieprawidłową nazwę widziałem w internecie. Dziękuję za sprostowanie.
W słowie rentgen zamiast "o" jest "o-umlał", następnie zamiast "g" jest "ku". W nazwie u źródła jest "for" a nie "in". Zważywszy na spotykaną dość często pisownię "po polskiemu", to powiem szczerze iż nawet nie wysilałem się aby prawidłowe literki szukać i wstawiać. Będąc dalej szczerym powiem, wybacz ale jesteś aptekarzem.
RomanZWrocławia
20-03-2011, 16:49
http://www.bythom.com/
Mar 17 (news)--A quick summary of what is known: Nikon has closed their FX body and lens plants with no word on when they might be re-opened. Canon has closed several plants, the most relevant one being the one that makes their pro lenses. Fujiilm has closed the plant that makes the just released X100. Panasonic has closed the Fukushima plant that produces Lumix digital cameras. Sigma reported damage to equipment at one factory and suspended operations at two others due to rolling blackouts. An Epson plant was hit by the tsunami, and three others are currently shut down due to rolling blackouts. None of the photography-related companies so far have reported loss of life at any of the affected plants. Additionally, it's now reported that some container ships, of which some certainly held photographic gear, were destroyed in the tsunami. It's clear that it is not business as usual in Japan and won't be any time soon. While all these companies have detailed business resumption plans, the rolling power outages are an unknown--it's difficult to resume operations at some plants, even outside the areas with damage, without knowing how reliable the power service will be. Some processes require continuous power availability. It may be awhile before this situation resolves itself and the industry gets back on its feet. Every company I've been monitoring has issued statements indicating that they are doing everything they can to get operations back as close to normal as possible. Most have also donated money and more to relief efforts, as well.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.