Zobacz pełną wersję : Trzęsienie i tsunami w Japonii
Jeśli chcecie pogadać o pisowni obcych słów, to zapraszam do innego wątku. Tu mówimy o czymś innym.
Nieciekawie to wygląda: http://www.globalnaswiadomosc.com/polskaskazenie.htm. Nie udało mi się zweryfikować w tym Meteo France (choć wygląda jak najbardziej autentycznie), ale tutaj jest podobnie: http://www.eurad.uni-koeln.de/. I teraz co? Z domu nie wychodzić czy co? Co za ...skie czasy... :-( A to tylko jedna elektrownia.
Nieciekawie to wygląda: http://www.globalnaswiadomosc.com/polskaskazenie.htm. Nie udało mi się zweryfikować w tym Meteo France (choć wygląda jak najbardziej autentycznie), ale tutaj jest podobnie: http://www.eurad.uni-koeln.de/. I teraz co? Z domu nie wychodzić czy co? Co za ...skie czasy... :-( A to tylko jedna elektrownia.
Najwyżej pomrzemy. Trudno.
Tanio sprzedam płyn Logola.;)
Na to jest bardzo prosta recepta (taki żarcik z czasów, kiedy w szkołach uczyli "Przysposobienia Obronnego", a w szczególności metod obrony przed atakiem atomowym). Należy zawinąć się w czyte białe prześcieradło, położyć się pod ścianą i czekać.
A tak na serio. Zobacz jaka to będzie powierzchnia w stosunku do powierzchni tej elektrowni. Kilkadziesiąt tysięcy razy większa? Jeśli tak, to i średnie stężenie tych promieniotwórczych opadów będzie tyle razy mniejsze. Średnie, bo trzeba jeszcze brać pod uwagę to, że intensywność tego czegoś spada proporcjonalnie do kwadratu odległości. To teoria i założenie, że nie ma wiatrów i takich tam cudaków. Może się zdażyć, że gdzieś będzie tego trochę mniej, a gdzieś trochę więcej, ale i tak będą to ilości tysiące razy mniejsze niż w są/były w tej elektrowni. Na szczęście to było bardzo daleko od nas.
Najwyżej pomrzemy. Trudno.
Tanio sprzedam płyn Logola.;)
Lugola.
Na to jest bardzo prosta recepta (taki żarcik z czasów, kiedy w szkołach uczyli "Przysposobienia Obronnego", a w szczególności metod obrony przed atakiem atomowym). Należy zawinąć się w czyte białe prześcieradło, położyć się pod ścianą i czekać.
Też miałem PO, na którym w ramach nauki pierwszej pomocy nauczyciel zalecał robić m.in. masaż serca tak żeby było widać ugięcie klatki piersiowej i parę osób o mało nie zeszło, ale o białym prześcieradle pierwsze słyszę.
A tak na serio. Zobacz jaka to będzie powierzchnia w stosunku do powierzchni tej elektrowni. Kilkadziesiąt tysięcy razy większa? Jeśli tak, to i średnie stężenie tych promieniotwórczych opadów będzie tyle razy mniejsze. Średnie, bo trzeba jeszcze brać pod uwagę to, że intensywność tego czegoś spada proporcjonalnie do kwadratu odległości. To teoria i założenie, że nie ma wiatrów i takich tam cudaków. Może się zdażyć, że gdzieś będzie tego trochę mniej, a gdzieś trochę więcej, ale i tak będą to ilości tysiące razy mniejsze niż w są/były w tej elektrowni. Na szczęście to było bardzo daleko od nas.
Dlatego nie zamykam się w piwnicy z zapasem mineralnej i konserw (w końcu w czasach nagminnych prób jądrowych nikt nie podawał do publicznej wiadomości ile tego syfu krąży w atmosferze) jednakże daleki jestem od biernego spokoju. W końcu trochę tego wyleciało i niewiadomo co dalej. Jak widzę śmigłowce lejące rozpaczliwie wodę na te reaktory, to po prostu widzę, że nie dają sobie z tym rady. A dzisiaj przeczytałem, że kolejna elektrownia - Fukushima II - ma jakieś problemy.
No to się bój. Będziesz miał zajęcie.
JarekJaszczyk
21-03-2011, 11:45
(...)
Też miałem PO, na którym w ramach nauki pierwszej pomocy nauczyciel zalecał robić m.in. masaż serca tak żeby było widać ugięcie klatki piersiowej i parę osób o mało nie zeszło
(...)
Kilka dni temu mialem okresowe szkolenia BHP i w ramach dostepu do manekina pokazywano masaz.
Sprobowalem samemu i bardzo sie zdziwiwlem, ze ucisk klatki "dla doroslego mezczyzny" musi byc tak mocny (klatka bardzo wyraznie sie uginala).
Wiem, ze to OT ale wydaje mi sie, ze wazne. Czy mozesz jakos dokomentowac swoj wczesniejszy post?
Pozdrowienia,
A dzisiaj przeczytałem, że kolejna elektrownia - Fukushima II - ma jakieś problemy.
Źródło?
Kilka dni temu mialem okresowe szkolenia BHP i w ramach dostepu do manekina pokazywano masaz.
Sprobowalem samemu i bardzo sie zdziwiwlem, ze ucisk klatki "dla doroslego mezczyzny" musi byc tak mocny (klatka bardzo wyraznie sie uginala).
Wiem, ze to OT ale wydaje mi sie, ze wazne. Czy mozesz jakos dokomentowac swoj wczesniejszy post?
Pozdrowienia,
Oczywiście. Klatka musi się uginać, ale albo na człowieku który WYMAGA masażu, albo na manekinie :-) Nie na zdrowym i przytomnym. Czasem masaż serca robi się tak, że można połamać żebra - ale wtedy korzyści masażu przeważają nad potencjalnymi stratami i nie ma się co zastanawiać. A przygniatanie mostkiem bijącego serca nie jest normalne, delikatnie mówiąc. Przynajmniej mnie tak uczono (ale już nie na PO :-)). Może teraz jest inaczej.
Źródło?
Np, tu.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,9248658,Japonia__Schlodzono_dwa_reaktory_w _elektrowni_Fukushima.html
No to się bój. Będziesz miał zajęcie.
No i po co ten cynizm? Jeśli z czyjegoś zainteresowania sprawą i wyrażenia niepokoju wyciągasz takie wnioski, to współczuję. Kompleksów.
No i po co ten cynizm? Jeśli z czyjegoś zainteresowania sprawą i wyrażenia niepokoju wyciągasz takie wnioski, to współczuję. Kompleksów.
A co Cię tak niepokoi? Nie martw się, trzeci ręka Ci nie wyrośnie.;)
krokus66
21-03-2011, 12:00
Nieciekawie to wygląda: http://www.globalnaswiadomosc.com/polskaskazenie.htm. Nie udało mi się zweryfikować w tym Meteo France (choć wygląda jak najbardziej autentycznie), ale tutaj jest podobnie: http://www.eurad.uni-koeln.de/. I teraz co? Z domu nie wychodzić czy co? Co za ...skie czasy... :-( A to tylko jedna elektrownia.
Czytałem tylko pierwszy link.
" Jeżeli ... do Polski doszło promieniowanie ... i że istnieje możliwość jego wpływu na zdrowie, w szczególności młodych osób, to uważam ..."
" ... dnia 26 marca Polacy mogą zostać wystawieni na długoterminowe, dość silne skażenie, które dla wielu, w szczególności młodych ludzi, może skończyć się źle."
Proszę o definicję przedziału wiekowego "młodych ludzi".
Powszechnie wiadomo, że wczasie choroby, głodu, mrozu, ciężkich warunków bytowych ( zsyłki na Syberię ), to mimo zwiększonej opieki, w pierwszej kolejności jak muchy padały kilkuletnie dzieci, ludzie starzy oraz osoby chore, osłabione np. po porodzie.
Poza całkowitą indolencją i brakiem zdolności myślenia w stopniu chociażby minimalnym, o wiedzy już nie wspominając, to autor linka wykazał skrajny egoizm co mu jednak nie przeszkadza siać panikę pod bardzo szczytnym tytułem "Globalna świadomość."
A co Cię tak niepokoi? Nie martw się, trzeci ręka Ci nie wyrośnie.;)
Ale on się lubi martwić. ;)
A co Cię tak niepokoi? Nie martw się, trzeci ręka Ci nie wyrośnie.;)
Słabe. Beznadziejnie słabe. Ale przynajmniej zapamiętasz z tego wątku, nazwę płynu, który chciałeś "sprzedawać" ;-)
A jeśli nie wiesz co mnie niepokoi i jeszcze trochę ludzi na tym świecie, to już się raczej nie dowiesz. I tego w sumie życzę Tobie i sobie :-)
Czytałem tylko pierwszy link.
" Jeżeli ... do Polski doszło promieniowanie ... i że istnieje możliwość jego wpływu na zdrowie, w szczególności młodych osób, to uważam ..."
" ... dnia 26 marca Polacy mogą zostać wystawieni na długoterminowe, dość silne skażenie, które dla wielu, w szczególności młodych ludzi, może skończyć się źle."
Proszę o definicję przedziału wiekowego "młodych ludzi".
Powszechnie wiadomo, że wczasie choroby, głodu, mrozu, ciężkich warunków bytowych ( zsyłki na Syberię ), to mimo zwiększonej opieki, w pierwszej kolejności jak muchy padały kilkuletnie dzieci, ludzie starzy oraz osoby chore, osłabione np. po porodzie.
Poza całkowitą indolencją i brakiem zdolności myślenia w stopniu chociażby minimalnym, o wiedzy już nie wspominając, to autor linka wykazał skrajny egoizm co mu jednak nie przeszkadza siać panikę pod bardzo szczytnym tytułem "Globalna świadomość."
Lektura tej "globalnej świadomości" to ubaw po pachy :) Pomijając rażące błędy merytoryczne (sytuacja w Fukushimie ma 5. stopień dla reaktorów 1-4 i trzeci stopień dla 5-6; to, co sobie kiedyś jakiś Francuzik powiedział, nie ma kompletnie znaczenia), to jeszcze koleś kompletnie ignoruje dane naukowe (aktualizowane codziennie pomiary są dostępne na stronie japońskiego ministerstwa zdrowia) i dopuszcza się chamskiej manipulacji.
Polecam zwrócić uwagę na screena z mapką, który jest jego koronnym dowodem. Oczywiście screena nie da się powiększyć, bo by wyszło szydło z worka, ale skalę da się przeczytać. Otóż zaznaczony wielkim, czerwonym wykrzyknikiem punkt na owej skali jest w połowie drogi między "max/100000" a "max/10000" (max/50000 przyjmijmy).
Innymi słowy - do Polski dotrze 1/50000 skażenia maksymalnego. A ile owo maksimum wyniesie, to już można sobie wywnioskować z danych dostępnych na wspomnianej stronie ministerstwa.
A, żeby było śmieszniej, to wykres jest wyskalowany w bekerelach/m3 dla pułapu 500m. A jeśli dobrze rozumiem francuski, to przyjętym dla wykresu maksimum jest 1.0e+03 bekereli (czyli 1000 bekereli). A w wikipedii czytamy:
Bekerel jest bardzo małą jednostką, dlatego w praktyce często używane są jej wielokrotności: kBq, MBq, GBq oraz TBq. Na przykład, aktywność naturalnego izotopu potasu 40K w ciele ludzkim wynosi średnio około 4 kBq, a więc 4 000 rozpadów na sekundę[1].
Czyli co - śmiertelnie groźna dawka promieniowania, która do nas nadleci, będzie 1/50000 z 1/4 normalnej aktywności procesów w ciele ludzkim? Nic, tylko kłaść się i umierać... ze śmiechu :D
Czytałem tylko pierwszy link.
" Jeżeli ... do Polski doszło promieniowanie ... i że istnieje możliwość jego wpływu na zdrowie, w szczególności młodych osób, to uważam ..."
" ... dnia 26 marca Polacy mogą zostać wystawieni na długoterminowe, dość silne skażenie, które dla wielu, w szczególności młodych ludzi, może skończyć się źle."
Proszę o definicję przedziału wiekowego "młodych ludzi".
Powszechnie wiadomo, że wczasie choroby, głodu, mrozu, ciężkich warunków bytowych ( zsyłki na Syberię ), to mimo zwiększonej opieki, w pierwszej kolejności jak muchy padały kilkuletnie dzieci, ludzie starzy oraz osoby chore, osłabione np. po porodzie.
Ok. Poddaję się, a właściwie wymiękam. Współczuję tylko takie podatności na "sianie paniki" - cokolwiek to znaczy.
Po pierwsze - nie jestem autorem notki, którą cytujesz i nie muszę się z niej tłumaczyć ani czegokolwiek wyjaśniać.
Zaznaczyłem w poście, że próbowałem ją zweryfikować, gdyż cała strona budzi wątpliwości od strony swojej wiarygodności (choć załączony filmik już nie, bo ktoś musiałby się chyba wybitnie natrudzić), na dowód tego przesłałem linka z innej, bardziej wiarygodnej, o której już nie raczyłeś wspomnieć ani nawet tam zajrzeć, bo dalsze gnojenie okazałoby się już nie takie proste...
Poza całkowitą indolencją i brakiem zdolności myślenia w stopniu chociażby minimalnym, o wiedzy już nie wspominając, to autor linka wykazał skrajny egoizm co mu jednak nie przeszkadza siać panikę pod bardzo szczytnym tytułem "Globalna świadomość."
Skrajnie niedojrzała i niekulturalna wypowiedź. Z tak dojrzałym podejściem do dyskusji i "merytorycznymi" uzasadnieniami polemizuj sobie z koleżkami, którzy reprezentują podobny sposób kultury i "zdolności myślenia".
Bez odbioru.
Lektura tej "globalnej świadomości" to ubaw po pachy :)
Nie wiem, nie czytałem tego co tam jest :-)
Bardziej mi chodziło o załączony film, mój błąd - nie napisałem tego.
Ale widzę, że przysłowiowi młodzi, wykształceni z wielkich miast już się rozkręcili - więc nie udzielam się więcej. Tylko, żebyście się chłopcy nie przekręcili w tych drwinach, bo wtedy nawet płyn "Logola" nie pomoże ;-)
Np, tu.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,9248658,Japonia__Schlodzono_dwa_reaktory_w _elektrowni_Fukushima.html
Jak chcesz manipulować, to rób to zręcznie ;) Po pierwsze, notka jest z 14. marca, a po drugie, czytamy w niej, że:
Japońskie władze z powodzeniem zakończyły chłodzenie dwóch reaktorów w elektrowni atomowej Fukushima II, na północnym wschodzie kraju (...)
Jak dla mnie to słaby to dowód, że mają tam problemy ;)
biniubak
21-03-2011, 12:26
Czyli co - śmiertelnie groźna dawka promieniowania, która do nas nadleci, będzie 1/50000 z 1/4 normalnej aktywności procesów w ciele ludzkim? Nic, tylko kłaść się i umierać... ze śmiechu :D
Ale musisz pamiętać, że znaczna (niestety coraz większa) część społeczeństwa nie zna chociażby podstaw matematyki (no może resztę przy kasie w markecie bez kalkulatora wyliczy). A wtedy wszystkie liczby są straszne - śmiertelnie straszne.
Wiem, i ubolewam nad tym. Prosta czynność przeczytania legendy na wykresie niestety przerasta większość ludzi... :(
Jak chcesz manipulować, to rób to zręcznie ;) Po pierwsze, notka jest z 14. marca, a po drugie, czytamy w niej, że:
Jak dla mnie to słąby to dowód, że mają tam problemy ;)
Nie zauważyłem daty, temat ściągłem z googla, skoro Ty nie potrafiłeś znaleźć. Tłumaczenie się, że wcześniej czytałem gdzieś indziej i nie potrafiłem już tego znaleźć... wiem - brzmi żałośnie...
Strasznie kajam się, za przyłapanie na "manipulacji". Proszę w związku z tym Moderatorów o rozważenie bana dla mojej skromnej osoby. Myślę, że taki JK na pewno się zastanowi. A w ogóle, to jestem z lobby. Jeszcze nie wiem jakiego, ale na pewno od siania. Tylko nie wiem, co będę jeszcze zbierał.
Czyżby poziom ogólnego, internetowego przerostu prostoty, dotknął również to forum? Mimo wszystko nie wierzę.
Na to jest bardzo prosta recepta (taki żarcik z czasów, kiedy w szkołach uczyli "Przysposobienia Obronnego", a w szczególności metod obrony przed atakiem atomowym). Należy zawinąć się w czyste białe prześcieradło, położyć się pod ścianą i czekać.
Nie, nie - należy się zawinąć i powolutku pełznąć w stronę najbliższego cmentarza.
A czemu powolutku? Aby nie wzbudzać paniki.
...... Proszę w związku z tym Moderatorów o rozważenie bana dla mojej skromnej osoby. Myślę, że taki JK na pewno się zastanowi. ......
Zapewniam Cię, że gdybyśmy banowali użytkowników forum za wypisywanie tu ewidentnych bzdur, to liczba użytkowników trochę by się zmniejszyła :wink:. Myślę, że warto tu rozróżniać dwa przypadki: brak wiedzy i celowe rozpowszechnianie bzdur. Ten pierwszy przypadek nie jest naganny, bo nikt z nas nie może wiedzieć wszystkiego, choć niektórym się wydaje, że ich to nie dotyczy :wink:. Znacznie gorzej wygląda sprawa z tym drugim przypadkiem, ale za to też nikt jeszcze bana nie dostał. Może więc tym się nie martw aż tak bardzo, jak martwisz się tym opadem radioaktywnym.
krokus66
21-03-2011, 13:09
Po pierwsze - nie jestem autorem notki, którą cytujesz i nie muszę się z niej tłumaczyć ani czegokolwiek wyjaśniać.
Napisałem wyrażnie "... autor linka ..."
Skrajnie niedojrzała i niekulturalna wypowiedź. Z tak dojrzałym podejściem do dyskusji i "merytorycznymi" uzasadnieniami polemizuj sobie z koleżkami, którzy reprezentują podobny sposób kultury i "zdolności myślenia".
Bez odbioru.
Sindbad, WYLUZUJ i czytaj uważnie. w niczym Ciebie nie uraziłem ! Przeczytaj moje posty - nigdy nikogo nie uraziłem. Mam natomiast pełne prawo wyrażać swoją opinię o osobie nam wszystkim obcej.
Nie wiem, nie czytałem tego co tam jest :-)Podajesz link innym, którego nawet nie czytałeś ? Nie rozumiem i przez grzeczność nie komentuję.
1. "O białym prześcieradle to cała Polska słyszała. Uczono tego w szkole, biały kolor bardziej "chroni" przed promieniowaniem. W kawale natomiast było, że należy się nim przykryć i czołgać w stronę cmentarza. Dlaczego w stronę cmentarza ? no wiesz Sindbad, trzeba samemu zadbać o swój pochówek a nie oglądać się na innych. Ten kawał pierwsze nadało Eadio Wolna Europa. Różnie wtedy mówiono : " stacja Zgierz lub znów nie mogłem słuchać wiadomości, bo ktoś traktor włączył ..."
2. Przy sztucznym oddychaniu z uciskiem na klatkę piersiową nikt nie zejdzie, można natomiast połamać żebra. Ma również inne ujemne konsekwencje. Zalecane jest "usta - usta" jako łatwiejsze i nieszkodliwe. Aczkolwiek przy "usta - usta" słyczałem o facecie, który ciągle przeklina dzień kiedy 30 lat wcześniej ratował młodą dziewczynę. Jak widać nie ma bezpiecznych metod.
Mamy ekspertow od tsunami...
"- Ofiary śmiertelne w Japonii spowodowało głównie tsunami. Czy można wybudować budynek odporny na tsunami?
- To są ogromne siły. By wytrzymać falę wysoką na 10 m i pędzącą z prędkością 600 km/h, budynek musiałby być niezwykle masywny, zapewne przypominający raczej falochron lub bunkier."
Link http://www.rp.pl/artykul/625048,628951_Domy-na-resorach.html
Zapewniam Cię, że gdybyśmy banowali użytkowników forum za wypisywanie tu ewidentnych bzdur, to liczba użytkowników trochę by się zmniejszyła :wink:. Myślę, że warto tu rozróżniać dwa przypadki: brak wiedzy i celowe rozpowszechnianie bzdur. Ten pierwszy przypadek nie jest naganny, bo nikt z nas nie może wiedzieć wszystkiego, choć niektórym się wydaje, że ich to nie dotyczy :wink:. Znacznie gorzej wygląda sprawa z tym drugim przypadkiem, ale za to też nikt jeszcze bana nie dostał. Może więc tym się nie martw aż tak bardzo, jak martwisz się tym opadem radioaktywnym.
Wskaż brak wiedzy lub celowe rozpowszechnianie bzdur, panie z Wiedzą.
Pomogę Ci. Ani dane z Meteo France (nieweryfikowalne przeze mnie, choć prawdopodobne) ani (już weryfikowalne) Rheinisches Institut für Umweltforschung an der Universität zu Köln nie wyglądają na bzdury, ale z Twojego mentorskiego poziomu pewnie jest inaczej. Mój błąd/niedopatrzenie, że nie napisałem o co mi dokładnie chodzi spowodował wylew u niektórych osób, nie napiszę czego, bo mimo wszystko szanuję większość userów tego forum.
Mój niepokój nie ma żadnego znaczenia, czy poziom promieniowania jest taki owaki, bezpieczny, normatywny, zauważalny czy nie, czy inny. To nie ma znaczenia dla meritum, nazwijmy to, wymiany opinii. (Nie napisałem, że zawijam się w białe prześcieradło i chowam w piwnicy.) Ale niektórym, w tym również Tobie, wystarczy już to do wyszydzania. Współczuję, szczerze. Mam twardą skórę, ale kozakowania nie znoszę. Zwłaszcza jeśli poziom dyskusji osiąga takie dno.
Jestem "na forum" od blisko 5 lat, z mniejszymi, często większymi przerwami, bo nie traktuję go jak wirtualne życie, ale sympatyczny dodatek do niego, pomijając już aspekt wielu cennych rad jakie uzyskałem. Ale nie pochlebiaj sobie Panie Władzo, że ryzyko jakiegoś bana zmieni moje życie, czy choćby humor na najbliższe parę minut, nie napisałem nigdzie, że ew. ban mnie zmartwi, co również mi z łatwością implikujesz.
Jeśli zgadzasz się z przedmówcami, że dopuściłem się "celowej manipulacji", to bądź chłopie konsekwentny i daj bana - bo starej daty jestem i dla mnie to spory kaliber oskarżenia (chyba, że wątek jest humorystyczny).
Tylko oczekuję na PW udowodnienia tejże celowości, skoro się z nią zgodzisz. Logiczne?
EOT
PS. I chyba nie muszę dodawać, że w przypadku braku udowodnienia "celowego rozpowszechniania bzdur", wypada przeprosić?
nie pochlebiaj sobie Panie Władzo, że ryzyko jakiegoś bana zmieni moje życie, czy choćby humor na najbliższe parę minut, nie napisałem nigdzie, że ew. ban mnie zmartwi, co również mi z łatwością implikujesz.
Jeśli zgadzasz się z przedmówcami, że dopuściłem się "celowej manipulacji", to bądź chłopie konsekwentny i daj bana
Ale o banie to Ty sam zacząłeś:
Proszę w związku z tym Moderatorów o rozważenie bana dla mojej skromnej osoby.
Myślę więc, że można śmiało poniechać dalszych rozważań na ten temat?
Pax.
krokus66
21-03-2011, 13:53
Mamy ekspertow od tsunami...
"- Ofiary śmiertelne w Japonii spowodowało głównie tsunami. Czy można wybudować budynek odporny na tsunami?
- To są ogromne siły. By wytrzymać falę wysoką na 10 m i pędzącą z prędkością 600 km/h, budynek musiałby być niezwykle masywny, zapewne przypominający raczej falochron lub bunkier."
Link http://www.rp.pl/artykul/625048,628951_Domy-na-resorach.html
Nie dziw się. Na TVN 24 ten redaktor od "Szkiełko i oko" powiedział: "Wyobraźcie sobie, że Japończycy potrafili świetnie się przygotować na trzęsienie ziemi ale tsunami nie przewidzieli i się w ogóle nie zabezpieczyli."
W niektórych miejscach fale osiągały 20 m wysokości. Nawet 'tylko" przy 10 m jest to wiele mln ton wody, które uderzają z olbrzymią prędkością. Siła tego uderzenia jest niewyobrażalna. Ściana żelbetowa aby ochronić miasto, to poza wysokością musiałaby być jednolita tzn. nie rozbić fale ale je nie przepuścić. Oznacza to, że musiałaby przyjąć CAŁĄ siłę uderzenia. Niesamowite.
Oczywiście od strony inżynierskiej wszystko można policzyć.
Ale o banie to Ty sam zacząłeś:
Myślę więc, że można śmiało poniechać dalszych rozważań na ten temat?
Pax.
Zgadza się i napisałem dlaczego. Parafrazując: jeśli krzyczą, że złapano złodzieja, to albo go należy ukarać albo puścić i przyznać, że nic nie ukradł. "Celowe rozpowszechnianie bzdur" z akcentem na "celowe", to dla mnie jakiś koszmarek, po prostu coś brzydkiego. Zarówno takie manipulacje jak i posądzanie o to.
Starej daty jestem i nic na to nie poradzę. Ale olewam to już.
Kozakowania i tak nie będę tolerował ;-)
Słabe. Beznadziejnie słabe. Ale przynajmniej zapamiętasz z tego wątku, nazwę płynu, który chciałeś "sprzedawać" ;-)
Nie mam w zwyczaju poprawiać każdej palcówki klawiaturowej, która mi się przytrafii, to po pierwsze, a po drugie inteligenty "człek", wie o co chodzi, nawet jeśli trafiają się wpisy z błędami i nie zaprząta sobie tymi głowy.;)
krokus66
21-03-2011, 14:12
Zgadza się i napisałem dlaczego. Parafrazując: jeśli krzyczą, że złapano złodzieja, to albo go należy ukarać albo puścić i przyznać, że nic nie ukradł. "Celowe rozpowszechnianie bzdur" z akcentem na "celowe", to dla mnie jakiś koszmarek, po prostu coś brzydkiego. Zarówno takie manipulacje jak i posądzanie o to.
Starej daty jestem i nic na to nie poradzę. Ale olewam to już.
Kozakowania i tak nie będę tolerował ;-)
Sindbad niepotrzebnie się ekscytujesz, naprawdę wyluzuj. Za 2 dni inaczej na to wszysko spojrzysz, wspomnisz moje słowa.
Pax, pax, pax ...
Nienawidzę zbiorowej szydery. Rzuciłem linka do UFO - fakt, mea culpa, choć już wyjaśniałem parę razy o co chodzi. Ale chłopaki. Litości. Rzucanie się z tego powodu ad personam i bez opamiętania trwanie w tym swoistym linczu mnie po prostu wpienia...
Freefly - po kiego grzyba pisałeś o trzeciej rączce? :-)
Co do meritum, bo nie mam ochoty na przydługawy OT, pytania są zasadnicze - ile z tego, co nam podają (czy na portalach UFO, uniwersytetów, różnych mediów) jest prawdy, ile niedopowiedzenia a ile dowiemy się post factum. Konstrukcja świata i przeszłe wydarzenia, nie upoważnia mnie do optymizmu, cieszę się i zazdroszczę, że inni są bardziej optymistyczni. Gdyby chmurka była wyłącznie ciekawostką, to nikt by się tym w ogóle nie przejmował (łącznie z jakimiś symulacjami). Nie ma podstaw do paniki, nie ma podstaw do optymizmu.
"Nie dziw się."
Nie dziwie sie, tylko te cale "z d... wziete" 600 km/h ma sie dokladnie nijak do calej sytuacji.
Energia zalezy od masy i prędkości (tejże masy).
- Czy woda pędziła 600 km/h...? Nie, gdyz w takim przypadku fala tsunami splynelaby do morza
po drugiej stronie Japonii, zabierajac ze soba praktycznie wszystko i do tego razem z fundamentami.
- Moze to sama fala pedzila po stojacej (prawie, celowo odrobine upraszczam) wodzie...?
Mogla sobie pedzic, nie ma tego parametru uwzglednionego we wzorze na energie kinetyczna.
Spokojnie mogla sobie zap...... i 60000 km/h. Jest to bez znaczenia.
Cisnienie 10 m słupa wody natomiat, to juz energia potencjalna, a ta nie od predkosci
akurat zalezy.
Nie zamierzam w ani jednym slowie stawiac tezy, iz energia tsunami byla nieszkodliwa.
Nic z tych rzeczy, tylko niepokoja mnie takie absurdy, jak owe 600 km/h.
Nic z tych rzeczy, tylko niepokoja mnie takie absurdy, jak owe 600 km/h.
to jest zdaje się prędkość przemieszczania się fali ciśnienia po oceanie i to chyba na samym początku
"to jest zdaje się prędkość przemieszczania się fali ciśnienia po oceanie"
Brzmi znacznie sensowniej, moze cos w tym jest.
"i to chyba na samym początku"
Oczywiscie, ze w epicentrum. W miare rozprzestrzeniania fala slabnie.
Napisał Korchez
39[...] milisilwertów
Siwertów. ;)
Roentgen equivalent in man.
Świderków :)
Nie zauważyłem daty, temat ściągłem z googla, skoro Ty nie potrafiłeś znaleźć. Tłumaczenie się, że wcześniej czytałem gdzieś indziej i nie potrafiłem już tego znaleźć... wiem - brzmi żałośnie...
Strasznie kajam się, za przyłapanie na "manipulacji". Proszę w związku z tym Moderatorów o rozważenie bana dla mojej skromnej osoby. Myślę, że taki JK na pewno się zastanowi. A w ogóle, to jestem z lobby. Jeszcze nie wiem jakiego, ale na pewno od siania. Tylko nie wiem, co będę jeszcze zbierał.
Czyżby poziom ogólnego, internetowego przerostu prostoty, dotknął również to forum? Mimo wszystko nie wierzę.
Chłopie, zluzuj. Te emotki nie były tam bez powodu ;)
woytec60
21-03-2011, 19:14
Nieciekawie to wygląda: http://www.globalnaswiadomosc.com/polskaskazenie.htm. Nie udało mi się zweryfikować w tym Meteo France (choć wygląda jak najbardziej autentycznie), ale tutaj jest podobnie: http://www.eurad.uni-koeln.de/. I teraz co? Z domu nie wychodzić czy co? Co za ...skie czasy... :-( A to tylko jedna elektrownia.
A kto by zawracał sobie głowę pisaniem o skażeniu?
Rocznica się zbliża, to jest temat! ;)
PS
Nie bić, zwracać uwagę na emotkę!
Bo coś gorąco się robi w tym wątku...
krokus66
21-03-2011, 19:31
Powtarzm:
Pax, pax, pax ...
E tam. Gdyby walnęło przy nas to można by się martwić.
Ale lepiej oczywiście siać panikę zamęt i przedstawiać wizje końca świata :D
Dajcie na luz. Koniec świata jest ogłaszany co kilka tygodni. Niektórym to jest potrzebne do szczęścia. W gruncie rzeczy są nieszkodliwi. :mrgreen:
Obecny koniec świata został przesunięty na 2116 ;) http://www.rp.pl/artykul/629162.html
chevalier
22-03-2011, 11:24
Centrala Nikona zamieściła aktualizację oceny stanu zasobów (ludzkich i materialnych) po trzęsieniu ziemi:
http://www.nikon.com/about/news/2011/0322_01.htm
Nie dziwie sie, tylko te cale "z d... wziete" 600 km/h ma sie dokladnie nijak do calej sytuacji.
to jest zdaje się prędkość przemieszczania się fali ciśnienia po oceanie i to chyba na samym początku
Brzmi znacznie sensowniej, moze cos w tym jest.
Nawet nie może, a na pewno. ;) Prędkość tsunami, na pełnym oceanie, spokojnie może osiągać takie prędkości (jak i większe), a że wysokość fali to kilka cm, długość kilka km… to praktycznie fala nie jest odczuwalna.
Świderków :)
Bez personalnych wycieczek proszę! ;):D;)
krokus66
23-03-2011, 09:32
Kocham nasze media. Dzisiaj gazeta.pl w informacji o katastrofie podaje:
"Temperatura w zbiorniku wzrosła do prawie 400 st.C, przy temperaturze projektowanej wynoszącej 302 st.C. Nishiyama zapewnił, że nie ma bezpośredniego zagrożenia."
Czy projektowana temperatura dotyczy pracy, bo jeśli tak, to zasadniczym pytaniem jest : jaka jest temperatura alarmowa, jaka krytyczna a jaka Ratuj Własną Dupę ? Ta wyrwana z kontekstu informacja zupełnie nic nie wnosi, nie pierwszy raz.
Najbardziej porażająca jest ignorancja mediów. Piszą głupoty, mówią głupoty a pytania jakie zadają fachowcom porażają nieuctwem ! Zapisaną odpowiedź w sposób bezmyślny przytaczają.
"Najbardziej porażająca jest ignorancja mediów. Piszą głupoty, mówią głupoty a pytania jakie zadają fachowcom porażają nieuctwem ! Zapisaną odpowiedź w sposób bezmyślny przytaczają."
Niestety zjawisko stale się nasila, choć wydaje się to już fizycznie niemożliwe.
Dziennikarze osiągnają już poziom polityków (oczywiście wszędzie są wyjątki) i śmiało brną dalej.
Nic tak nie poprawia humoru jak konstatacja, że wkoło są sami idioci. Warto też dodać, że wszyscy kradną. To z kolei bardzo ułatwia życie. :mrgreen:
krokus66
23-03-2011, 15:18
Nic tak nie poprawia humoru jak konstatacja, że wkoło są sami idioci. Warto też dodać, że wszyscy kradną. To z kolei bardzo ułatwia życie. :mrgreen:
Chyba utrudnia.
Złodziejom ułatwia :D
Oglądałem dziś trochę TV i ogólnie jestem zażenowany jakością informacji dot. awarii. Jakieś przypadkowe zdania, slogany, przerażenie prowadzącego bo woda napromieniowana i jarzynki.. Ale żeby podać normy i wyniki to juz nie łaska. Coraz gorzej.
...... Ale żeby podać normy i wyniki to juz nie łaska. .....
O czym Ty mówisz? Oni nawet nie wiedzą co to jest i gdzie tego szukać. :wink:
No tak..
Poza tym najlepiej zaprosić do studia kolejnego eksperta :D
I zadawać mu kosmiczne pytania ;-)
"Dwie godziny przed pojawieniem się dymu poziom radioaktywności wynosił 435 mikrosiwertów, a po pojawieniu się dymu spadł 283 mikrosiwertów." To mnie bardziej interesuje niż kolejna gadająca głowa.
Złodziejom ułatwia :D
Oglądałem dziś trochę TV i ogólnie jestem zażenowany jakością informacji dot. awarii. Jakieś przypadkowe zdania, slogany, przerażenie prowadzącego bo woda napromieniowana i jarzynki.. Ale żeby podać normy i wyniki to juz nie łaska. Coraz gorzej.
Polecam http://iaea.org/newscenter/news/tsunamiupdate01.html - może nie jest aktualizowane na żywo, a "tylko" dwa-trzy razy dziennie, ale za to jest całkowicie wolne od dziennikarskich domysłów i spekulacji.
Dodatkowo na stronie MEXT (http://www.mext.go.jp/english/) są dostepne dane z pomiarów wykonywanych przez służby japońskie.
costi dzięki, super strona, wreszcie normalne informacje.
"Nie dziw się."
Nie dziwie sie, tylko te cale "z d... wziete" 600 km/h ma sie dokladnie nijak do calej sytuacji.
Energia zalezy od masy i prędkości (tejże masy).
- Czy woda pędziła 600 km/h...? Nie, gdyz w takim przypadku fala tsunami splynelaby do morza
po drugiej stronie Japonii, zabierajac ze soba praktycznie wszystko i do tego razem z fundamentami.
Nie zamierzam w ani jednym slowie stawiac tezy, iz energia tsunami byla nieszkodliwa.
Nic z tych rzeczy, tylko niepokoja mnie takie absurdy, jak owe 600 km/h.
Energia zależy bardziej od prędkości niż od masy. Co do samej prędkości fali, w morzu przemieszcza się szybko, ale potem zwalnia gdy fala zbliża się do lądu. W ląd uderza z prędkością ok. 60km/h. W dodatku zwykle największe zniszczenia tsunami robi gdy fala wraca. Zabiera wszystko. Z tysięcy zaginionych osób wiele nigdy nie zostanie odnalezionych. Zostały zabrane przez morze. Co do zniszczeń to są potęgowane jeszcze przez porwane przedmioty. Uderzenie fali można przeżyć, uderzenie belki niesionej przez falę już nie.
Paradoksem jest, że budynki zaprojektowane do przetrwania silnego trzęsienia ziemi są bardzo nieodporne na tsunami, a odporne na tsunami mają problemy z trzęsieniami ziemi. W dodatku na wybrzeżu występuje jeszcze jeden problem. Zwykle na wybrzeżu jest podłoże z piasku, a taki piasek w czasie trzęsienia ziemi zaczyna przypominać ciecz. Budynki w nim toną. Grunt przestaje być stabilny. Na takim podłożu ciężko wybudować ciężkie wały zatrzymujące tsunami.
"Na takim podłożu ciężko wybudować ciężkie wały zatrzymujące tsunami."
Nawet gdyby bylo latwo, nalezy pamietac, ze ta fala potem wraca.
O ile sie przeleje oczywiscie, ale tego nie mozna na 100% wykluczyc.
Z technicznego punktu widzenia sprawa sie mocno komplikuje.
BTW
http://autokult.pl/2011/03/24/producenci-samochodow-z-pomoca-dla-japonii
http://photo.sankei.jp.msn.com/panorama/data/2011/0323ootsuchi03/ panoramy
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.