Zobacz pełną wersję : Szybki gwizdek
Szukam jakiegoś szybkiego pendrive'a. Mój Patriot się wziął i po dróch latach prawie rozleciał, mimo, że niby z tej pancernej, idiotoodpornej serii był... Nieważne... Był całkiem szybki, pewnie mógłby być jeszcze szybszy. Jak się Patriot roleciał, to poleciałem do MM, bo na gwałt potrzebowałem nośnika i kupiłem jakiegoś paździocha. One tam wszystkie to jeden pies. No właśnie. Musze w zasadzie codziennie przenosić i mieć przy sobie aktualną wersję projektu. Projekt składa się z powiedzmy 1500 plików i waży koło 900 mega. Chodzi generalnie o to, że pracuję na trzech kompach. W firmie jeden (główny, nazwijmy go), laptop, którego często muszę brać pod pachę i gnać z nim na drugi koniec miasta, gdzie odbywa się montaż mechaniczny tego, co spłodzę w swojej wyobraźni i pamięci komputera, no i w domu wieczorami często pracuję. Żeby nie przewalać tych danych z jednego kompa do drugiego cały czas, bo mi się po prostu nie chce, to czasem pracuje bezpośrednio na gwizdku, tylko Backupy robię w firmie na serwerze. Uff.. Zwykły pendrive to może nadaje się do przekazania zdjęć z wakacji rodzinie, ale do takiej roboty, gdzie liczy się workflow, szlag może trafić, jak przyjdzie do przerzucenia tych kilkuset plików lub otwarcia takiego projektu...
Pewnie powiecie, żebym sobie dysk na eSATA skombinował. Mam, nie jest tak wygodny, jak gwizdek.
Silicon Power Luxmini 920 wydaje się być dobrym wyborem, przynajmniej tak to w testach wygląda, ale nie można go nigdzie kupić. Macie może jakieś doświadczenia w tej materii?
Patriot jest OK.
Np. ten: http://www.komputronik.pl/index.php/product/108990/Sprzet_komputerowy/Peryferia_i_eksploatacja/Patriot_Rage_32GB_Quad_Channel_27-25_MB-s.html
Nie formatować w systemie i posłuży lata całe, a przynajmniej 5, bo na tyle dają gwarancję.
Ooototo... Całkiem niezły. Ten, co miałem to było coś koło 20/30. Też z serii XT...
Jakoś na komputroniku nie mogłem znaleźć żadnej pamięci przenośnej. Kurcze pokopali tę stronę strasznie.
A tak wracając do pendrive'ów... Pojawiły się jakiś czas temu zajawki na pamięci przenośne z interfejsem eSATA. Patriot miał coś w ofercie, Silicon Power też, ale jakoś to zdechło chyba, bo nigdzie żadnego nie można kupić. A to by była piękna sprawa. Idealna do moich potrzeb. Gwizdek, którego można schować w kieszeni o szybkości prawie takiej jak klocek eSATA w torbie.
W każdym razie dzięki, Johanan.
Ps. Czemu piszesz, żeby nie formatować w systemie? Czy to ma jakiś wpływ na żywotność? Bo może właśnie w ten oto sposób zarżnąłem tego Patriota? Często żeby wyczyścić dysk po prostu szybki format robiłem, bo szybciej schodzi niż z usuwaniem plików.
Do formatowania pamięci Patriot, producent używa programu, który jest dostępny na ich portalu.
Można też używać programików w rodzaju "SD Formatter".
Miałem już dość nieprzyjemną przygodę z tą pamięcią i po sformatowaniu w systemie straciła na prędkości zapisu połowę deklarowanej.
Było o tym sporo na różnych forach społecznościowych swego czasu.
Odtąd, albo unikam procedury formatowania, albo używam wspomnianych programów.
Dobrze wiedzieć. Tego Patriota w sumie już zamówiłem, gwizdków nigdy za wiele, tym bardziej, że często je gubię, jak nie ma sznurka i nie mogę go sobie do nogi przywiązać. ;-) W każdym razie formatować tak, czy inaczej, żadna różnica, też będę używał ichniejszego programiku. Jeszcze raz dzięki.
EDIT:
Ciągle frapuje mnie ten pendrive eSATA. Cała masa artykułów poniewiera się po sieci, tak sprzed roku - dwóch lat mniej więcej, ale na rynku nic nie ma. Nie Ptriot, jak wyżej napisałem, tylko OCz miał wprowadzać tego swojego Throttle'a, A-Data też coś zapowiadało i doopa nic nie ma... Nie sprawdziło się, czy jak?
jak formatowac to softem producenta. predkosc potrafi spasc znacznie. kwestia czyszczenia komorek itp.
jesli chodzi o zakup to tez XT, albo takiego voyagera http://www.komputronik.pl/index.php/product/55098/Sprzet_komputerowy/Peryferia_i_eksploatacja/Corsair_PenDrive_Flash_Voyager_GT_16GB.html, tudziez http://allegro.pl/corsair-flash-voyager-gtr-32-gb-usb-read-write-34-i1487291546.html. wada corsarzy jest skuwka, ktora mozna zgubic jak sie ma sklonnosc do tego. esata pendrivow nie mialem okazji.
(http://www.komputronik.pl/index.php/product/55098/Sprzet_komputerowy/Peryferia_i_eksploatacja/Corsair_PenDrive_Flash_Voyager_GT_16GB.html)
downunder
02-03-2011, 01:15
Korzystam z wielu różnych penków m.in. z produktów sandisk, corsair i transcend.
Dla mnie zdecydowanie naszybsze są produkty transcend. ;)
Wrzucę Ci jeszcze ten programik, bo dostęp do niego, nawet na stronie producenta nie jest wcale tak oczywisty i trzeba drogą okrężną poprzez ich forum:
http://www.patriotmemory.com/software/Rage/Formatter_v2.10.0.zip
A czy istnieje podobny problem u sundisków? Mój Cruizer strasznie mułowaty, zawsze formatowałem w windowsie
velaskez
02-03-2011, 20:27
A w czym lecisz te projekty z ciekawości spytam?
wasilewk
02-03-2011, 20:32
jak formatowac to softem producenta. predkosc potrafi spasc znacznie. kwestia czyszczenia komorek itp...
Ok.
A jakie to może mieć znaczenie dla karty Sandiska CF 16GB oraz 32GB - używanych z D700 ?
Czy 'format' w aparacie (od dwóch lat prawie codziennie) bardzo ją zamula ?
Pzdr.
Velazkes o co chodzi z tymi projektami? Problem wiadomo przy większej ilości danych, zdjęcia - filmy. Pen to S. Cruizer 4GB. Szukać jakiegoś formatera od Sandiska?
A czy istnieje podobny problem u sundisków? Mój Cruizer strasznie mułowaty, zawsze formatowałem w windowsie
Tak, istnieją programy w miarę uniwersalne i jednym z nich jest wspomniany: SD Formatter.
Co do przyspieszenia pamięci, to co Ci szkodzi spróbować, nic nie zepsujesz, a jeśli będzie zysk, to tylko się cieszyć.
http://www.sdcard.org/consumers/formatter_3/SDFormatterv3.0.zip
A w czym lecisz te projekty z ciekawości spytam?
Solid Works 2009. Generalnie projekt po oczyszczeniu i odśmieceniu zajmuje sporo mniej, ale w takiej wersji roboczej, razem z tempami i backupami rozrasta się do sporych rozmiarów. A żeby zachować jego spójność i wszystkie powiązania w złożeniach, żeby czegoś przez przypadek nie wychrzanić, nic nie usuwam, dopóki całości nie sfinalizuję i nie zapnę na ostatni guzik. Dlatego tak targam setki plików w te i nazad...
velaskez
05-03-2011, 23:02
Myślałem, że pod jakimś Inventorem, to bym się zdziwił dlaczego Vaulta nie masz gdzieś podpiętego w takiej sytuacji. Ale pod SolidWorksem to nie wiem jaki program działałby jak Vault.
Myślałem, że pod jakimś Inventorem, to bym się zdziwił dlaczego Vaulta nie masz gdzieś podpiętego w takiej sytuacji. Ale pod SolidWorksem to nie wiem jaki program działałby jak Vault.
Np. Smart Team. W zasadzie jest to nakładka na wbudowany w Solida mechanizm zarządzania projektami, ale bardziej nastawiona na pracę grupy projektowej (jak sama nazwa wskazuje). Oczywiście przy okazji załatwia też sprawy utrzymania integralności projektu, ale nie mam go, bo póki co działam w pojedynkę. Generalnie mogę korzystać z tego wbudowanego eksplorera, ale nie jest to najwygodniejsze narzędzie pod Słońcem (dlatego pojawiły się nakładki zwiększając jego funkcjonalność) i prawdę mówiąc, nie chce mi się z nim szarpać. Z dwojga złego, wolę zabierać na gwizdek projekt w całości i nie zastanawiać się, czy coś mi wytnie, czy nie... Ale będę musiał o ST pomyśleć w najbliższej przyszłości, bo raz - sam przestaje pomału ogarniać poszczególne tematy, a dwa - ułatwiłoby to właśnie przenoszenie projektów gdzieś na zewnątrz.
A wracając do poprzedniego patriota XT co sie stało ??
Corsarze dobre acz ogumowanie nie przylega za dobrze.
A wracając do poprzedniego patriota XT co sie stało ??
(...)
A co się miało stać?
Zwyczajnie, użytkownicy nie zdają sobie sprawy, że te pamięci należy formatować firmowym oprogramowaniem, a najlepiej unikać tej procedury.
Poza tym "XT", to za mało cech by rozróżnić te pamięci, bo występują w odmianie "BOOST" i "RAGE".
Panowie kupiłem ten czytnik SD
pretec usb2 233x (http://www.morele.net/czytnik-itec-pretec-sb-2-0-sd-sdhc-reader-ii-233x-35-mb-s-295043/) i mam problem. Pierwszy kontakt kopiuję parę plików na kartę microSDHC i wszystko wydaje się że działa. Po czy odinstalowuję go i... z powrotem nie mogę zainstalować, W7 go nie widzi. Wrzucam go na 2 PCta z XP-kiem, próba kopiowania bądź formatu SDformatterem i komunikat jakiś problem typu WE/WY.
A wracając do poprzedniego patriota XT co sie stało ??W zasadzie, to nie wiem. Po prostu przestał go system widzieć.
A co się miało stać?
Zwyczajnie, użytkownicy nie zdają sobie sprawy, że te pamięci należy formatować firmowym oprogramowaniem, a najlepiej unikać tej procedury.
Poza tym "XT", to za mało cech by rozróżnić te pamięci, bo występują w odmianie "BOOST" i "RAGE".
Sorry żę odkopie.
Formatować firmowym softem jeszcze zrozumiem, bo firma mogła sobie wymyśleć sprytny i skuteczny algorytm, np. wymazując źle zapisane komórki pamięci.
Ale unikać? Ja standartowo co jakiś czas pamięci formatuje karty tylko w body, peny w PC na "PEŁNY" i nic od tego czasu mi nie zniknęło, źle się zapisało etc. Praktycznie przed większa imprezą by wiedzieć że foty nie znikną z jakiegoś powodu z karty leci pełny format tymsamym sprawdzająć wszystkie komórki.
PS mam albuminowego PQI elektronicznie wytrzymał ok ponad 4-5lat i nadal szybki i sprawny, mechanicznie sie rozsypał na obudowę, plastiki i cała elektronikę. Jakimś klejem musze to skleić, co proponujecie?
... ale ja nie mówię przecież, że karta, czy pen, przestaną Ci działać, kiedy tylko zdecydujesz się na sformatowanie ich systemowym poleceniem "format", bo będą działać i to najczęściej bez problemu, ale ... no i tu właśnie zaczynają się często schody, bo ich prędkość zapisu, po takiej operacji spada nieraz w sposób wręcz dramatyczny.
Takie właśnie zjawisko, występuje we wspomnianych wyżej penach firmy Patriot serii XT, czyli BOOST i RAGE, dlatego też producent udostępnia oprogramowanie, za pomocą którego można dokonać tej procedury bez straty fabrycznych parametrów tych urządzeń.
witajcie!
używa ktoś "gwizdków" przystosowanych do USB 3.0 ? da się tym uzyskać w praktyce jakieś 30-40 MB/s zapisu kilkuset zdjęć na przykład ?
Używam tego (http://www.komputronik.pl/category/6533/16_GB.html?sb=&sd=&sort=0&by=&sa=&vg=0&ot=89&prod[]=52&a[1513][]=38799). Jak widać, producent podaje, że przy zapisie uzyska się połowę tej prędkości. Ale i tak nie ma porównania z usb2.0.
Używam tego (http://www.komputronik.pl/category/6533/16_GB.html?sb=&sd=&sort=0&by=&sa=&vg=0&ot=89&prod[]=52&a[1513][]=38799). Jak widać, producent podaje, że przy zapisie uzyska się połowę tej prędkości. Ale i tak nie ma porównania z usb2.0.W sumie to za 200zł kupisz dysk 2,5" 0,5 TB USB3 z transferami po ~60-70MB nie tylko przy odczycie, ale też zapisie ... nie lepiej coś takiego? Też się mieści do kieszeni ... choć na breloczek już za duże.
można poszukać dysków 1,8 cala po 100 GB i obudowy na ziff - na ebayu. taki dysk jest praktycznie wielkości 1/2 dysku 2,5 cala.
W sumie to za 200zł kupisz dysk 2,5" 0,5 TB USB3 z transferami po ~60-70MB nie tylko przy odczycie, ale też zapisie ... nie lepiej coś takiego? Też się mieści do kieszeni ... choć na breloczek już za duże.
W sumie to racja, ale ponieważ jest darowany to w zęby mu nie zaglądałem.
no nie odpada, żadnych dysków 2,5 czy nawet 1,8, one mi służą do czego innego, potrzebuje niewielkich rozmiarów/mobilności i dość szybkiego zapisu, żeby nie czekać po 5min na wgranie fotek (jak to miałem do tej pory ze zwykłym Kingstonem-mułem -> 2MB w porywach 3,5 MB/s )
no i zakupiłem takie coś -> http://www.kurtmedia.pl/product-pol-85384-Xpress-32GB-USB-3-0-60-M-B-s-25-MB-s.html
bardzo dobry (wydaje mi się) stosunek ceny do oferowanej pojemnosci i prędkości. Oczywiście nie ma mowy o osiagnięciu podawanej prędkości zapisu, jak i odczytu, (wg moich pomiarów: zapis 16MB/sek, odczyt 28MB/sek)
Ciekawostka: sprawdzałem, czy jest różnica w prędkości po podłączeniu USB 2.0 v.s USB 3.0 wniosek -> nie ma żadnej, czyli po prostu ściema, widać ograniczeniem jest konstrukcja wnętrza ?? nie wiem jak to nazwać ;) heh
Co do samej obudowy, wydaje się w fajna, bardzo kompaktowa (zależało mi na takiej, by wpinając do portu, mogła się obok zmieścić jeszcze wtyczka USB pochodząca np. od myszy, a z tym bywają problemy przy niektórych konstrukcjach). Samo złącze USB jest chowane i działa jak taki przycisk samoblokujący po naciśnięciu obudowy od tyłu. (przy wyjmowaniu z portu USB, następuje odblokowanie i sam się chowa.)
Ale dałem du... Jak dziecko normalnie. Albo baba. [facepalm] Co nagle, to po diable, jak to stare porzekadło prawi...
Mam Patriota XT Rage 16GB, co o nim mowa na początku wątku była. Chciałem na szybko go wyczyścić, więc pomyślałem, że sobie przy okazji przetestuję ten programik, co go kolega Johanan swego czasu podlinkował: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2303669&postcount=8 . Wcześniej go nie używałem (programu), bo nie miałem potrzeby formatować pamięci.
Pobrałem, odpaliłem, kliknąłem OK, widzę, że się formatuje... I nagle panika! Kurde, który dysk formatuje?!? Nie przeczytałem, co tam było w okienku napisane, tylko od razu OK nacisnąłem... Na pewno formatuje pendrive'a, czy może jakiś inny dysk? Khyhy, jeszcze mnie jakiś stupor dopadł i ubiłem na chama proces tego programu... Oczywiście formatowało to, co powinno formatować, czyli gwizdek, ale jak przerwałem, to całą tablicę partycji szlag trafił. I żeby dysk był widziany przez Win, trzeba go było sformatować. Ale ten dedykowany program już nie chce, bo pisze, że "Device info block is corrupted, please return via RMA". Więc żeby móc w ogóle używać tej pamięci, musiałem ją sformatować normalnie, w eksploratorze. I teraz pytanie. Da się jakoś przywrócić to, poszło pobiegać podczas tego nieszczęsnego, przerwanego formatowania?
Majek, źle zrobiłeś, że usiłowałeś sformatować, bo Patrioty nie tracą szybkości zapisu jeśli się ich nie sformatuje w zwyczajny systemowy sposób.
Teraz pozostaje jedynie usiłować formatować pena oprogramowaniem od producenta.
Jeśli sformatował się w systemie, to właściwie powinien się już dać przekabacić, spróbuj z kilka razy, bo szkoda, żeby zapisywał dwa razy wolniej, niż potrafi.
Musiałem sformatować, żeby cokolwiek chciało tę pamięć zobaczyć. Bo oprogramowanie producenta wywaliło błąd, a w systemie był co prawda widoczny jako pamięć przenośna, ale przy próbie dostępu, system kazał ją formatować. Czyli patowa sytuacja. Niby jest na elektrodzie wątek, gdzie podana została instrukcja, jak to naprawić (http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1620570.html), ale po kliknięciu w jakikolwiek podany tam link, mój antywir dostaje spazmów przy samej tylko próbie wejścia na stronę. Także chyba jakoś przeboleje. Będę używał, jak się okaże, że prędkość spadła na tyle drastycznie, że zaczyna być to uciążliwe, to oddeleguję ten egzemplarz do jakichś mniej wytężonych prac, a sobie kupię nowy...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.