Zobacz pełną wersję : 18-70 vs. 18-105 VR
fotoMichal
13-02-2011, 09:29
Mam obiektyw 18-70 , jestem z niego zadowolony jeśli chodzi o ostrość, ale strasznie winietuje, no i czasem brakuje mm :) Myślę o 18-105 VR, jaka to jest różnica między tymi obiektywami? :) ktoś może testował oba?
Dziękuje za pomoc
piter123789
13-02-2011, 09:50
Czasami jednak warto skorzystać z szukajki!!!;P http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=137672
Jeśli chodzi o winietę, to 18-105 w niczym nie jest lepszy od 18-70.
Moim zdaniem są to bardzo podobne szkła różnią się tylko mm no i róznicą w jasności na odpowiednich ogniskowych
Moim zdaniem są to bardzo podobne szkła różnią się tylko mm no i róznicą w jasności na odpowiednich ogniskowych
Zgadzam się, ale dla niektórych jest również istotne to, że N18-70 ma metalowy bagnet a 18-105 plastikowy.
Kiedyś miałem 18-70 a teraz mam 18-105 i rzeczywiście jakościowo są do siebie podobne (jeśli chodzi o jakość obrazu). 18-70 robi lepsze wrażenie w ręku niż 18-105 ;)
Mariusz888
13-02-2011, 22:29
Było tryliard razy niemniej ja obstawiam N18-70 ;) ja plastikowego bagnetu nie kupiłbym już nawet jakby był w 14-24 i dzięki temu szkło było o połowę tańsze ;)
Mam 18 - 105 ... świetny obiektyw.
Za te pieniądze rzeczywiście warto go mieć ;)
Z tym plastikowym bagnetem to bez przesady.
Jeśli się dba o sprzęt i fotografuje tylko amatorsko to bagnet wytrzyma długo.
Jeden jaśniejszy i krótszy, drugi ciemniejszy i dłuższy + stabilizacja.
Co do ostrości to z moich doświadczeń wychodzi, że 18-105 troszkę ostrzejszy (przy tych samych ustawieniach w body).
pioter m
14-02-2011, 07:45
Niestety, ale plastikowy bagnet, to nie jedyny objaw tandety w tym obiektywie. Ogolna plastikowosc i szuranie podczas ostrzenia, ktore jest conajmniej tak glosne, jak w przechodzonym 18-70. Nie ma mozliwosci przeostrzania na biezaco (trzeba zaczekac, az aparat skonczy ostrzyc). Typowy kitowiec.
LordRamzes
14-02-2011, 08:26
Niestety, ale plastikowy bagnet, to nie jedyny objaw tandety w tym obiektywie. Ogolna plastikowosc i szuranie podczas ostrzenia, ktore jest conajmniej tak glosne, jak w przechodzonym 18-70. Nie ma mozliwosci przeostrzania na biezaco (trzeba zaczekac, az aparat skonczy ostrzyc). Typowy kitowiec.
tak wszyscy plują na plastikowe bagnety a kto mi napisze komu on się zepsuł i po ilu latach ???, mam znajomych którzy mają 18-55 i zmieniają bardzo często szkła z 55-200 i nic się temu bagnetowi jakoś nie dzieje ......
Ja mam też 18-105 i jakoś nic nie szura. Nic nie stuka, nie lata.
Plastykowy bagnet w niczym nie przeszkadza. Ogólnie to uważam te narzekania że to szukanie dziury w całym. Ostre szkło, ze sporą winietą. Trochę za ciemny ale VR daje radę.
Generalnie w tej cenie to bardzo dobry wybór.
Mariusz888
14-02-2011, 12:06
tak wszyscy plują na plastikowe bagnety a kto mi napisze komu on się zepsuł i po ilu latach ???, mam znajomych którzy mają 18-55 i zmieniają bardzo często szkła z 55-200 i nic się temu bagnetowi jakoś nie dzieje ......
A widziałeś kiedyś czarne smugi na bagnecie puszki bo właśnie bagnet obiektywu się ścierał? Jak nie widziałeś to wyprzedzająco napiszę, że ja widziałem i to mi wystarczy - później po przejechaniu paluchem po tym bagnecie miało się czarny palec (mowa o systemie Nikona). Więc może jak ktoś ma jedno szkło (kit) i nie zmienia to ok - ale normalnie to nie chcę więcej tego na oczy widzieć - po za tym taki kawałek metalu kosztował by producenta max 10-20zł i chętnie bym tyle dopłacił do metalowego mocowania ;)
Ja miałem te smugi jak jeszcze nie miałem 18-105. Tak więc powstały przy używaniu metalowego bagnetu z 18-70, 17-55 czy 35mm.
Teoria że to od plastykowego bagnetu wzięła w łeb.
Mariusz888
14-02-2011, 13:28
To może o innych myślisz bo w przypadku który opisałem po sprzedaży kita nie pojawiła się już ani jedna smuga - a trochę szkieł już w życiu podpiąłem ;) więc może chodzi o trochę co innego ;)
żółto-czarny
14-02-2011, 13:36
18-105 ma zauważalnie wolniejszy AF.
LordRamzes
14-02-2011, 14:16
To może o innych myślisz bo w przypadku który opisałem po sprzedaży kita nie pojawiła się już ani jedna smuga - a trochę szkieł już w życiu podpiąłem ;) więc może chodzi o trochę co innego ;)
niestety muszę zgodzić się z Kolegą niżej mi też od metalowego powstały takie smugi a b często zmieniam szkła więc tak samo dla plastiku jak dla metalu powstają smugi , ponadto od czasu do czasu chyba czyścimy bagnet :)
Kondi3012
14-02-2011, 14:26
Na korzyść 18-70
-metalowy bagnet(mi w 18-105 złamał sie po pół roku, fakt, troche przez moją głupotę, ale jednak)
-dużo szybszy AF
-skala AF(niektórym to nie potrzebne, mi się przydaje)
-troszkę jaśniejszy
Na korzyść 18-105
-zakres
-stabilizacja
Co do ostrości dla mnie ostrzejszy był 18-70, ale wyżej pisali coś innego więc może kwestia egzemplarzy
W obecnej chwili sam coraz mocniej decyduję się na zakup 17-50 tamrona, ale nawet po jego zakupie, 18-105 zostanie w mojej torbie ze względu na swoją uniwersalność i i jakość względem ceny
Wbrew pozorom Tamron 17-50 ma pewną wadę w stosunku do 18-70, która w pewnych sytuacjach go kompletnie wyłącza z gry. Jest to prędkość autofokusa (przynajmniej tak było w wersji bez silniczka, ale wątpię by to z silnikiem znacząco się zmieniło). Przyznam, że jakość zdjęć z 18-70 jest naprawdę niezła jeżeli mamy zapas światła (lub użytecznych czułości). Możliwość doostrzania i niekręcący się pod palcami pierścień ostrzenia to też zaleta. Większy zoom (prawie) zawsze oznacza większe kompromisy - do 105 przyrost niby niewielki, ale zawsze. Brak stabilizacji doskwiera czasem, ale przy ogniskowej 70 mm (odpowiednik 115 mm) należy użyć czasu 1/120s by nie poruszyć zdjęcia. Zatem do portretów to w sam raz, do ruchomych dzieci to i tak za długo. Natomiast statyczne lub szersze, widokowe kadry na ogniskowych rzędu 35mm czy 18mm miło byłoby wykonywać z VRem - na przykład wieczorem czy w nocy. Wówczas 1/30 sekundy można wydłużyć do 1/4 sekundy - co pozwoli zejść z ISO 3200 do ISO 400. To ogromna różnica w jakości zdjęć. Zatem odpowiedź nie jest tak jednoznaczna jak się wydaje. A 70 mm to jest taką odrobinę za mało do swobodnych zbliżeń osób, które są trochę dalej i nam nie pozują. Więc 18-105 ma swoje zalety i wybór nie jest oczywisty moim zdaniem. Kondi3012 ładnie podsumował zalety i wady. Każdy musi zdecydować sam. Do szybkiej reporterki - chyba zdecydowanie 18-70, do spokojnych zdjęć i gdy nie mamy więcej pieniędzy lub chęci zmieniać szkieł - 18-105.
PS. 18-105 ma więcej wad mechanicznych niż tu wspomniane. Jakość pozostawia trochę do życzenia - na przykład zoomowanie potrafi w środku zakresu chodzić ciężej - może to denerwować lub nie. Znam też przypadek, że szkło wymagało kalibracji, gdyż na średnich dystansach dla pewnych ogniskowych miało ogromny FF (czy BF).
Oczywiście wady ma niemal każdy obiektyw. Takie czy inne. Pamiętajmy jednak iż rozmowa się toczy o obiektywach poniżej 1000zł za nowe (jeśli za taką kwotę ktoś je kupuje?...)
Używki od 400 do 550 za 18-70 i 600-700 za 18-105.
Biorąc pod uwagę ich ceny na pewne wady można przymknąć oko tym bardziej, że lepszej alternatywy w tych pieniążkach nie oferuje żaden chyba inny system czy producent w stylu: Sigma, Tokina, czy Tamron.
jeden i drugi, to wg. mnie bardzo zbliżone obiektywy, jeżeli chodzi o optykę... co co plastikowego bagnetu, to nie demonizowałbym go, nie jest tak źle...przerobiłem, 18-70,18-200,18-105, i jakoś najbardziej podchodził mi 18-200, potem z racji wykorzystywanych ogniskowych mam to co mam w stopce...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.