Zobacz pełną wersję : Jakie zelazko?
Witam, przygotowuje się do małych zakupów fotograficznych. Jednym z etapów jest zakup... żelazka. Żeby nie było, że kasę chcę wydawać tylko na duperele (cytat z szanownej małżonki).
Myślałem o stacji parowej, takiej do 1000 zł. Moje pytanie dotyczy tego, jak w praktyce sprawują się takie wynalazki. Czy będzie jakaś istotna różnica w użytkowaniu w porównaniu do jakiegoś bardziej wypasionego żelazka "normalnego"?
Można coś polecić w tym zakresie?
Witam.
Od dłuższego czasu używam parownicy Karcher SC 1402. Kupiłem ją między innymi z żelazkiem 6002 oraz dyszą do pielęgnacji tekstyliów. Działa bez zarzutów. Bardzo fajne urządzenie, jako jedno z nielicznych, które może pracować bez przerw, gdyż ma wbudowaną pompę podającą wodę ze zbiornika do kotła. Większość pozostałych modeli parownic Karchera musi ostygnąć zanim się uzupełni wodę w kotle. Niestety w tym wypadku wygoda sporo kosztuje.
Pozdrawiam.
Michał Jędrak
09-02-2011, 10:05
Sorki, ale się z lekka uśmiałem ze zdziwienia... To ile Wy macie tego prasowania, że potrzebujecie 'stację parową' za parę tysiaków? Nie wystarczy jakieś żelazko za 89zł? Takie, które po prostu prasuje i można do niego dolewać wody. No chyba, że obydwoje prowadzicie magla i pralnię a ja gdzieś to pominąłem.
Ja jestem na 100% przekonany, że taki karcher jest o niebo lepszy od zwykłego żelazka, ale nie szkoda Wam kasy? Prasowanie to prosta czynność i nie wykonuje się jej ciągle, więc można przeboleć. To tak samo jak kupić sobie sedes z hydromasażem i podgrzewaną, perfumowaną automatycznie deską. A wszystko po to, żeby od czasu do czasu się zes***. No ja bym wolał obiektyw w zamian za takie 'wypasy'.
Sorki, ale się z lekka uśmiałem ze zdziwienia... To ile Wy macie tego prasowania, że potrzebujecie 'stację parową' za parę tysiaków? Nie wystarczy jakieś żelazko za 89zł? Takie, które po prostu prasuje i można do niego dolewać wody. No chyba, że obydwoje prowadzicie magla i pralnię a ja gdzieś to pominąłem.
Ja jestem na 100% przekonany, że taki karcher jest o niebo lepszy od zwykłego żelazka, ale nie szkoda Wam kasy? Prasowanie to prosta czynność i nie wykonuje się jej ciągle, więc można przeboleć. To tak samo jak kupić sobie sedes z hydromasażem i podgrzewaną, perfumowaną automatycznie deską. A wszystko po to, żeby od czasu do czasu się zes***. No ja bym wolał obiektyw w zamian za takie 'wypasy'.
Aby mieć co prasować nie potrzeba od razu prowadzić magla lub pralni - wystarczy dwoje dzieci :smile:
Daleki jestem od kupowania czegoś za parę tysiaków; mnie na to nie stać ale jeśli kogoś tak, to czemu nie. Komfort pracy, szybkość, dokładność, łatwość - jest parę powodów.
Aby mieć co prasować nie potrzeba od razu prowadzić magla lub pralni - wystarczy dwoje dzieci :smile:
Daleki jestem od kupowania czegoś za parę tysiaków; mnie na to nie stać ale jeśli kogoś tak, to czemu nie. Komfort pracy, szybkość, dokładność, łatwość - jest parę powodów.
... a rachunek za prąd?
krolewicz
09-02-2011, 11:35
Aby mieć co prasować nie potrzeba od razu prowadzić magla lub pralni - wystarczy dwoje dzieci :smile:
wybacz, ale co Ty tym dzieciom tak prasujesz? eleganckie koszule i spodnie na kancik?
jak ja byłem brzdącem, a wcale aż taki stary nie jestem, to mama miast prasowania martwiła się o to, żebym znowu czegoś nie rozdał lub ubłocił totalnie :D
... a rachunek za prąd?
Pobór prądu żelazka z generatorem pary i klasycznego parowego jest taki sam - 2000-2400W
Prasowanie za pomocą stacji parowej jest szybsze i skuteczniejsze.
Jak ktoś nie lubi tego zajęcia.., rozumiem potrzebę zakupu takiej maszyny.
mama miast prasowania martwiła się o to, żebym znowu czegoś nie rozdał
Byłeś taki hojny i rozdawałeś części garderoby na lewo i prawo? ;)
(…) To ile Wy macie tego prasowania, że potrzebujecie 'stację parową' za parę tysiaków? Nie wystarczy jakieś żelazko za 89zł? (…)
Do prasowania wystarczy pewnie zwykłe żelazko. Parownicę kupiłem głównie do czyszczenia i mycia różnych różności w domu. Za rozsądną dopłatą było żelazko, więc się na nie skusiłem, chociaż nie prasuję przesadnie często.
(…) To tak samo jak kupić sobie sedes z hydromasażem i podgrzewaną, perfumowaną automatycznie deską. A wszystko po to, żeby od czasu do czasu się zes***.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dobrze, że nie wspomniałem o deskach do prasowania kosztujących tyle, ile 18-105 VR. ;)
Na wszelki wypadek zaznaczam, że takowej nie posiadam, ani posiadać nie planuję. :)
sokrates
09-02-2011, 13:22
Jakiś czas temu kupiłem BRAUN SI18895 Textile Protector - ja nie prasuję, ale żona potwierdza że najlepsze jakie do tej pory używała.
Ja mam Tefal Ultimate autoclean 300.
Świetne żelazko, prasowanie to prawie przyjemność.
Teraz są już pewnie nowsze modele.
Ja wziąłem stację parową Philips GC 8420 (800 zł w Euro) ale jestem rozczarowany i mam zamiar zwrócić w ramach programu "Satysfakcja gwarantowana". Planuję kupić normalne Philipsa ale z górnej półki (moc musi być - to tak, jak z silnikami w samochodach). Chyba kupię Philips GC 4870.
z duszą, tylko z duszą...
Na gwiazdkę kupiłem żonie Whirlpool AWR 213 http://www.whirlpool.pl/app.cnt/whr/pl_PL/pageid/pgwpproducts001/catid/3/subcatid/13 , przy prasowaniu koszul, sukienek i innych podobnych wymiarowo części garderoby sprawuje się znakomicie. Jeżeli ktoś na sam myśl o prasowaniu dostaje białej gorączki, tak jak moja małżonka, to szczerze polecam.
Ja wziąłem stację parową Philips GC 8420 (800 zł w Euro) ale jestem rozczarowany i mam zamiar zwrócić w ramach programu "Satysfakcja gwarantowana". Planuję kupić normalne Philipsa ale z górnej półki (moc musi być - to tak, jak z silnikami w samochodach). Chyba kupię Philips GC 4870.
Dlaczego jesteś rozczarowany tym żelazkiem? Właśnie je kupiłem (640 zł z przesyłka:-D) i ... żona bardzo zadowolona.
Dlaczego jesteś rozczarowany tym żelazkiem? Właśnie je kupiłem (640 zł z przesyłka:-D) i ... żona bardzo zadowolona.
Łatwo się oparzyć parą, bo jest jej dużo i czasem wyleci jakimś rękawkiem czy przez inny otwór. Jak się zrobi zagniotka w trakcie to trudno ją rozprasować. Nie ma wbudowanego spryskiwacza, więc trzeba korzystać z oddzielnego (np. do kwiatków). Nie udało mi się doprasować koszul - jest jakby za dużo pary a za mała moc grzewcza. To samo z długimi materiałami np. pościel - jeszcze nie dojdziesz do końca a to co opadło na podłogę znów się wymięło. Gdyby prasować na wieszaku to pewnie by było ok. Na desce niestety kiepska sprawa. Stare żelazko Philipsa dopóki się nie rozwaliło po ósmym spadku na podłogę było super - wystarczająca ilość pary i duża moc.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.