PDA

Zobacz pełną wersję : Kable głośnikowe



pil74
11-01-2011, 10:45
Potrzebuje porady odnośnie kabelków do kolumn głośnikowych.
Dla bezpieczeństwa wolę tu zapytać niż na jakimś audio forum, na którym się dowiem, że poniżej platyny to lepiej nie schodzić :)
Chcę spiąć pudło maranza z głośnikami B&W 685 i w sklepie powiedziano mi, że do tego to kable przynajmniej takie za 65zł/m. Przy 10 m robi się z tego ładna sumka.
I tak się zastanawiam czy rzeczywiście ma to takie kolosalne znaczenie? Słychać te kable jakoś? Czy jest to przerost formy nad treścią?
Zakładałem, że starczą jakościowo kable w granicach 30zł/m, a nie 2 razy tyle jako absolutne minimum, jak się dowiedziałem.
Wiem, że byle czego nie ma co kupować, ale na kable można wydać majątek. :)

darkmajin
11-01-2011, 10:53
miałem kable za 1000 (2m) i za 10pln
HK990 + JBL seria ES zero różnicy

zrobiłem sobie swoje na allegro masz tanie od 99,9% czystości do 99,9999999%, bajki są niezłe ze srebrem w kablach włącznie ,laboratoryjnie nie ma różnicy ,ale w gazetkach oczywiście wywody jak to gitarę lepiej czuć są dziwne ;)

tyle od siebie.... nie przepłacaj

wilk325
11-01-2011, 11:07
Ostatnio trochę walczyłem w tym temacie;), myślę że w tych przedziałach za bardzo różnicy nie zauważysz;
ale w kablach za 1000PLN i 10PLN ja jednak słyszę różnicę:(

darkmajin
11-01-2011, 11:17
dla ścisłości pisałem o kablach 10zł/mb, a nie te super samochodowe czerniejące po 2 miesiącach ;)

na szczęście udało mi się pogonić komplet za 1000 ;)

teraz mam nothing fancy :
do frontów mam http://allegro.pl/alphard-da-vinci-2-4m-hi-end-glosnikowy-fakt-v-i1390672519.html
do reszty kina zwykłe z miedzi beztlenowej 4mm2

amirez
11-01-2011, 11:21
20-50-100-150 to nie jest różnica cenowa, która wpłynie decydująco na odsłuch. No, może pies poczuje różnicę. Człowiek raczej nie. Tutaj nie ma potrzeby przepłacania. Zwłaszcza, że kable będą prawdopodobnie takie same. Różnica jest tylko w cenie /Przykład: kabel s-video-euro żer dla skner 44 zł, sklep ze zwykłą ceną 13 zł, alle.. 5 zł + od. osobisty/.
Jak zaczniesz rozważać różnicę 60 - 1000 to poczujesz zarówno w kieszeni jak i ""usznie" ;)

wilk325
11-01-2011, 11:22
zaraz, rozmawiamy o stereo czy kinie domowym?

pil74
11-01-2011, 11:25
Rozmawiamy o stereo.
Przy takich cenach kabli, na kino domowe mnie nie stać :)

wilk325
11-01-2011, 11:34
jesteś z Poznania, a tam na pewno są jakieś salony ze sprzętem grającym;
poszedł bym sobie do takowego i posłuchał jednych i drugich - sam stwierdzisz czy słyszysz różnicę tych 35PLN/m;)

darkmajin
11-01-2011, 11:36
zaraz, rozmawiamy o stereo czy kinie domowym?

do stereo mam hk 990 + jbl ES 90
kino ampli oddzielna sprawa

sorry za zmyłkę

ps.: a kable to muszą być inne do kina ? :D

pil74
11-01-2011, 11:36
jesteś z Poznania, a tam na pewno są jakieś salony ze sprzętem grającym;
poszedł bym sobie do takowego i posłuchał jednych i drugich - sam stwierdzisz czy słyszysz różnicę tych 35PLN/m;)
Tak też planuje zrobić, ale wolę iść tam chociaż ze śladowymi informacjami co i jak.:)

wilk325
11-01-2011, 11:39
ps.: a kable to muszą być inne do kina ? :D

nie muszą, ale jeżeli tylko kino bez muzy - to mogą;) ( wg mnie ) być trochę "gorsze".

Michał Jędrak
11-01-2011, 11:43
Jeśli chcesz mieć spokojne sumienie, to faktycznie przejdź się do jakiegoś sklepu audiofilskiego i niech podpinają Ci najtańszy i najdroższy kabel. Ja osobiście podpiąłbym jakiekolwiek kable miedziane i nie zawracał sobie głowy. Nawet jeśli miedź czernieje, to przecież tylko z wierzchu, bo pokrywa się patyną, a w środku miedź jest nadal sobą i przewodzi prąd. Ważne jest to, żeby było dużo miedzi w kablu i tyle. Gdybym miał wybrać droższy kabel o mniejszym przekroju lub tańszy ale grubszy, to wybrałbym ten drugi. Elektryki i praw fizyki nie oszukasz, chociaż firmy audiofilskie usilnie próbują.

robin102
11-01-2011, 11:51
Elektryki i praw fizyki nie oszukasz, chociaż firmy audiofilskie usilnie próbują.
Pamiętając o tym, nie zapominajmy, że kabel to bierny filtr RLC odpowiednio strojony właśnie dzięki różnym zabiegom konstrukcyjnym może działać jak filtr pasmowy. Konstruktorzy nic nie czarują wykorzystują tylk znane prawa fizyki. Potem to już tylko kwestia stopnia wrażliwości słuchacza, jego percepcji, możliwości jego słuchu i tego co z domu wyniósł w szerokim rozumieniu stosunku do sztuki, muzyki. Czy ma głowę otumanioną MP3 czy chodził czasem do filharmonii na koncerty żywej muzyki.
Koledze polecał bym zakup tzw. bezpiecznych kabli głośnikowych , a nie charakterystycznych bo zestawu swego nie zna, swoich upodobań też i jak na to wszystko wpłynie akustyka pomieszczenia czy wszystko przyprawi, czy spieprzy ;) Czyli coś od producenta AudioQuest nawet z ligi budżetowej po 50-70 zł za metr. Lub poszukać gdzieś używanych starszych konstrukcji np AQ BBEDROCK, AQ Gibraltar, a jak nie to Sonik Link chyba firma teraz zmieniła nazwę model ST300 bodajże. Dobre kabel to podstawa i sens ładowania pieniędzy w sprzęt który ma służyć do odsłuchu, anie tylko do patrzenia na niego. Taka zasada jest jeśli wydasz na kable głośnikowe 20% tego co zapłaciłeś za kolumny to ma to sens.
Aaa i nie dajmy się zwariować, branża kablowa to dżungla i pułapka na nasze portfele, wiele produktów to brzęczące pierdzidełka tak naprawdę do wyciagania kasy z kieszeni.
Tnąc całkiem koszta kup te cięte z metra
http://allegro.pl/przewod-glosnikowy-qed-silver-anniversary-nowy-i1391361176.html
trochę drożej, ale warto
http://allegro.pl/qed-xt300-xt-300-na-metry-trans-audio-wroclaw-i1403331564.html
tanio i bezpiecznie, tylko trza z metra kupić
http://allegro.pl/profigold-pgc8256-pgc-8256-trans-audio-wroclaw-i1406515668.html

Rafał_Sz
11-01-2011, 11:53
Zwykła głośnikowa linka 4 mm kw. spokojnie da radę. Jeśli łączysz przez bi-ampling, to do wysokich częstotliwości użyj możliwie cienkiego przewodu.

_Bobo_
11-01-2011, 11:53
10m w stereo, niezle :) Kup tak jak koledzy radza, do ~20-30 PLN/m i nie przeplacaj, przy tej dlugosci po prostu wez cos o przekroju 2,5 mm^2 i juz. To samo tyczy sie koncowek, jesli o nich tez myslisz - kilka PLN za sztuke i koniec.

Generalnie, jak na pewno zauwazyles, tematy kablarskie na forach audio to tematy bardzo zapalne :) , a juz bajki z mchu i paproci jakie mozna wyczytac w branzowych gazetkach na temat wielkiego wpywu na dzwiek roznej masci kabli czy np dyskow/pendriveow sa niesamowite...

sokrates
11-01-2011, 12:04
Mam znajomego audiofila (przez duże A) ma swoją firmę, kupę kasy to i zabawki ma drogie. Kiedyś rozmowa zeszła na temat kabelków. Powiedział że zawracanie du...y - w sprzęcie poniżej 100k PLN nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, i nawet laboratoryjnie ciężko wyłapać różnicę. I jak on to powiedział - jak ktoś przy sprzęcie wartym 5000 czy 8000 zł słyszy różnice pomiędzy kablami to powinien się leczyć, i to nie na słuch (bo ten jest akurat zapewne OK), tylko u psychiatry :-)

manfred
11-01-2011, 12:08
Kiedyś miałem "zwykłe" kable. Potem nastąpił bum na kino domowe. Onkyo, JBL no i kable. Skończyłem na kablach Alphard bo nie słyszałem różnicy w kablach za jakieś 3-4 stówy za metr. Sprzedawca słyszał... chyba szelest mojej kasy w portfelu.

andrzej_suse10
11-01-2011, 12:11
że poniżej platyny to lepiej nie schodzić :)


Platyna ma kiepskie właściwości elektryczne (oczywiście w kwestii zastosowania w audio).

darkmajin
11-01-2011, 12:11
P
Koledze polecał bym zakup tzw bezpiecznych kabli głośnikowych , a nie charakterystycznych Tak zasada jest jeśli wydasz na kable głośnikowe 20% tego co zapłaciłeś za kolumny to ma to sens.

LOL! audiofil mode engaged! ja sugeruje 50% ceny zestawu!!


to do wysokich częstotliwości użyj możliwie cienkiego przewodu.

o tym też nie słyszałem jakieś linki gdzie poczytać,bo leży obok mnie kawałek miedzi 0,2 setki nada się ?

(pytam poważnie ... o linki )

symulator przewodów :D

http://www.st-andrews.ac.uk/~www_pa/Scots_Guide/audio/Java/twin.html

audio voodoo dobra stronka

http://audio.x.pl/audio/audiovoodoo/



Sokrates dobrze gada .

de Fresz
11-01-2011, 12:15
I tak się zastanawiam czy rzeczywiście ma to takie kolosalne znaczenie? Słychać te kable jakoś? Czy jest to przerost formy nad treścią?

Po pierwsze – to zależy czy jesteś estetą, czy pragmatykiem? Jeśli to pierwsze, kup takie kable, które Ci się spodobają wizualnie – niektóre audiofilskie wyglądają naprawdę bardzo fajnie. Jeśli to drugie, to idź do elektrycznego i kup zwykłe kable z miedzi beztlenowej o słusznym przekroju, po jakieś 7 zł z metra.
Póki co nie słyszałem jeszcze o złotouchym, który byłby w stanie w ślepym odsłuchu wyjść poza próg zgadywania pomiędzy super-duper kablem audiofilskim, a zwykłym od lampki nocnej.

Z fizycznego punktu widzenia liczy się impedancja, a ta jest zależna od długości kabla i jest pochodną jego grubości (oraz składu miedzi, ale w dzisiejszych czasach to już czynnik pomijalny). W uproszczeniu – cieńkie kable zachowają stosowną impedancję na krótkich odcinkach, im dłuższy, tym impedancja wyższa i może być słyszalna – wykorzystują to producenci kabli audiofilskich w skrzynkach do porównań: obok swojego kabla używają cienkiego jak włos z mysiej dupy, o nieprzyzwoitej długości (pokroju dziesiąt metrów).
Grunt to użyć kabla o odpowiednim przekroju do jego długości oraz rezystencji kolumn, ale tu zasada jest prosta – za cieńki może zaszkodzić, za gruby nie poprawi, ale i nie popsuje.

Fajny artykuł na ten temat gościa, który jest inżynierem w firmie McIntosh (choć pewnie dla złotouchych audiofili to raptem entry-level): KLIK! (http://www.roger-russell.com/wire/wire.htm#damping)




Pamiętając o tym, nie zapominajmy, że kabel to bierny filtr RLC odpowiednio strojony właśnie dzięki różnym zabiegom konstrukcyjnym może działać jak filtr pasmowy. Konstruktorzy nic nie czarują wykorzystują tylk znane prawa fizyki. Potem to już tylko kwestia stopnia wrażliwości słuchacza, jego percepcji, możliwości jego słuchu i tego co z domu wyniósł w szerokim rozumieniu stosunku do sztuki, muzyki. Czy ma głowę otumanioną MP3 czy chodził czasem do filharmonii na koncerty żywej muzyki.

Hyhyhy, to napisz proszę coś jeszcze o kablach zasilających do audio, wnioskując po Twojej wypowiedzi, możesz należeć do grupy "słyszącej" różnicę... ;-)

kkokosz
11-01-2011, 12:42
Miałem już kilka zestawów, m.in. Yamahę i Onkyo, bawiłem się różnymi kabelkami i wniosek mam taki, że od kabli ważniejsze jest sensowne rozmieszczenie głośników :D Czy może wręcz same głośniki :) Jak głośnik jest ok, wzmacniacz jest ok, to wystarczą - jak napisali przedmówcy - zwykłe przewody. Zastrzegam, nie jestem audiofilem, tylko takim bardziej rozpieszczonym płytosłuchaczem :) Jak ktoś zaczyna słyszeć różnice między przewodami, to pewnie i tak zwykłe CD go nie urządza, bo słyszy wyraźnie jitter, ma granitową podstawkę pod sprzęt, a ściany maluje farbami z ekranowaniem ;)

pil74
11-01-2011, 12:46
10m na dwie kolumny dzielone niesymetrycznie od sprzętu w odległości jedna od drugiej w granicach 4 m.
Długość kabla wyliczona tak na oko z mała nawiązką, żeby to pochować ładnie się dało. Ale przy takich cenach chyba dzisiaj ze sznurkiem polatam dokładnie. Estetyka kabla mnie nie interesuje szczególnie, że nawet mm jego nie będzie widać.:)
50-70 zł/mb nieźle jak to wersja budżetowa za kabel. Już to widzę jak mnie żona na tych budżetówkach za przyrodzenie wiesza.:)

Art Erie
11-01-2011, 12:48
Srebro jest najlepszym przewodnikiem elektryczność, minimalnie gorzej wypada miedż ( tablice fiz/chem.).
U siebie położyłem w ściany polskiej produkcji kabel głośnikowy z miedzi beztlenowej 4mm2 ( bo taki maksymalny przekrój żyły mieści się w gniazdach podtynkowych do kolumn ). Na lewą i prawa stronę dałem równe odcinki przewodów, nie należy robić pętli indukcyjnych ( zwijać nadmiaru przewodów ), unikać krzyżowania z przewodami 230V itp.

maki
11-01-2011, 12:51
Nie ma różnicy co podepniesz. Ściema. W ślepych testach padają wszyscy kablarze.

Teorie o "plastyce" szkieł są niczym przy audiovoodoo.

C`mon, ktoś o sieciówkach teraz.

de Fresz
11-01-2011, 12:59
Srebro jest minimalnie lepszym przewodnikiem elektryczność, nieco gorzej wypada miedż ( tablice fiz/chem.).

Ma niższą impedancję. A więc na tej samej długości można użyć cieńszego kabla od miedzianego. Tylko że nawet 5 razy grubsza miedź będzie dalej tańsza od srebra.



50-70 zł/mb nieźle jak to wersja budżetowa za kabel. Już to widzę jak mnie żona na tych budżetówkach za przyrodzenie wiesza.:)

Kup taki (http://allegro.pl/polski-miedziany-kabel-glosnikowy-2x2-50-mm-i1402128027.html), a za zaoszczędzoną gotówkę kup żonie coś ładnego. Będziesz miał z tego znacznie więcej przyjemności, niż z kawałka miedzi w PCV za ~600 zł

rafulec
11-01-2011, 13:00
Po pierwsze – to zależy czy jesteś estetą, czy pragmatykiem? Jeśli to pierwsze, kup takie kable, które Ci się spodobają wizualnie – niektóre audiofilskie wyglądają naprawdę bardzo fajnie. Jeśli to drugie, to idź do elektrycznego i kup zwykłe kable z miedzi beztlenowej o słusznym przekroju, po jakieś 7 zł z metra.


ROTFL

sam mam spięty sprzęt (yamaha + b&w cdm) kablem 2,5 *2 w kwocie < 10 zł/ 1 mb , ku uciesze mojego portfela

Robert_P
11-01-2011, 13:00
Są firmy które wypożyczą Ci kable , więc posłuchaj na tanich sznurkach później wypożycz jakieś "profi" i sam zobaczysz ...
i jeśli nie usłyszysz różnicy to po co przepłacać :)

ps.
10m do stereo to masz zajeb... pokój do odsłuchu , ja mam tylko 2 x 2,5 :)

fafniak
11-01-2011, 13:05
Są jeszcze takie super super specjalne podkładki które kładzie się po wtyczkami wpiętymi do urządzeń audio :)

maki
11-01-2011, 13:08
gała na potencjometrze głośności jest bardzo ważna.

A wg Van den Hul`a kabli nie mozna tykać. Po każdym trąceniu kabla, wypada odczekać 2 tyg aż się ułoży i wróci do swoich właściwości.

andrzej_suse10
11-01-2011, 13:12
A do dobrych kabli warto kupić wygrzewacz. Chyba że chcemy czakać aż same się wygrzeją. Ale to może potrwać.

:lol:

_Bobo_
11-01-2011, 13:14
10m na dwie kolumny dzielone niesymetrycznie od sprzętu w odległości jedna od drugiej w granicach 4 m.

Ale siedzisz tez w okolicach +/- 4m od punktu miedzy kolumnami?

fafniak
11-01-2011, 13:17
A na serio to kupiłbym kable jak najgrubsze, ale w osłonce silikonowej dobrej jakości - tak żeby łatwo/dobrze się układały

maki
11-01-2011, 13:19
nom, minimum jakości warto zachować, porządne końcówki, dobre zaciski itd, ale generalnie na głośnikowe kable szkoda inwestycji jakichś dużych. Lepiej na płytki wydawać.

pil74
11-01-2011, 13:30
Ale siedzisz tez w okolicach +/- 4m od punktu miedzy kolumnami?
Nie. Punkt odsłuchowy jest dokładnie w środku odległości między kolumnami, tylko sprzęt jest położony bliżej jednej kolumny.


Poszukam czegoś o przekroju w granicach 3mm^2 z możliwe dużą zawartością Cu. No i chyba mocno zoptymalizuje ułożenie kabla, żeby wyszło możliwie krótko

_Bobo_
11-01-2011, 13:43
Nie. Punkt odsłuchowy jest dokładnie w środku odległości między kolumnami, tylko sprzęt jest położony bliżej jednej kolumny.

OK, ale mi chodzilo o cos innego - ile oddalony jest punkt odsluchowy od linii miedzy kolumnami, bo bardzo szeroko rozstawione kolumny to kiepski pomysl. W przypadku jezeli masz kolumny rozstawione na 4m od siebie, a miejsce odsluchowe masz np 2m od linii miedzy kolumanmi, to za ciekawie to raczej nie bedzie gralo - bedzie problem z dobrym "obrazowaniem" srodkowej czesci sceny.

eagis
11-01-2011, 13:44
http://audio.x.pl/audio/audiovoodoo/

Mocne. Wygrzewacz przewodów i demagnetyzer płyt:D

Jak ja mogłem bez tego żyć..

pil74
11-01-2011, 13:50
OK, ale mi chodzilo o cos innego - ile oddalony jest punkt odsluchowy od linii miedzy kolumnami, bo bardzo szeroko rozstawione kolumny to kiepski pomysl. W przypadku jezeli masz kolumny rozstawione na 4m od siebie, a miejsce odsluchowe masz np 2m od linii miedzy kolumanmi, to za ciekawie to raczej nie bedzie gralo - bedzie problem z dobrym "obrazowaniem" srodkowej czesci sceny.
W granicach 3m. kolumny mogę zbliżyć do siebie o jakiś 1m w razie co.

ps
to: http://audio.x.pl/audio/audiovoodoo/ nadaje się do działu humor

_Bobo_
11-01-2011, 14:01
W granicach 3m. kolumny mogę zbliżyć do siebie o jakiś 1m w razie co.

To juz musisz sam zobaczyc jak bardziej ci odpowiada :) Kiedys nie moglem zbyt szeroko rozstawic kolumn, potem zmienilem lokum i okazalo sie, ze owszem, troche szerzej bylo lepiej, ale duzo szerzej psulo strasznie caloksztalt.

ps

to: http://audio.x.pl/audio/audiovoodoo/ nadaje się do działu humor

Ciekawa stronka ;)

sokrates
11-01-2011, 14:10
Ja bym jeszcze petycyjkę do zakładu energetycznego napisał, zeby dedykowaną, izolowaną i filtrowaną linię 230V położyli specjalnie pod zestaw audio :-) bez takiej lini podgrzewacze kabli są bezużyteczne :-)

robin102
11-01-2011, 14:16
Nie. Punkt odsłuchowy jest dokładnie w środku odległości między kolumnami, tylko sprzęt jest położony bliżej jednej kolumny.
Poszukam czegoś o przekroju w granicach 3mm^2 z możliwe dużą zawartością Cu. No i chyba mocno zoptymalizuje ułożenie kabla, żeby wyszło możliwie krótko
Szefuńciu ile wydałeś na kolumny i klocki grające ? Jeśli kilka kilo zł to teraz chcesz to spiąć badziewiem przewodzącym prund. To może do swego ukochanego autka zamiast Mobila1 lej najtańszy noname, albo wręcz wrzecionowy czy oliwę do maszyn szyjących będzie chyba najtaniej ;)
Ustawienie sprzętu to rzecz najważniejsze z całej tej zabawy sprzętowej. Wybranie optymalnego miejsca odsłuchowego do aktywnego słuchania może trochę czasu zająć. Głośnik muszą mieć oddech czyli z tylu i po bokach chociaż metr od ścian. Nie rób barbarzyństwa zwłaszcza, że masz przyzwoite przetworniki B&W

pil74
11-01-2011, 14:26
Szefuniciu ile wydałeś na kolumny i klocki grające ? Jeśli kilka kilo zł to teraz chcesz to spiąć badziewiem przewodzącym prund. To może do swego ukochanego autka zamiast Mobila lej najtańszy noname, albo wręcz wrzecionowy czy oliwkę do maszyn szyjacyh będzie chyba najtaniej.
Ustaiwnie sprzetu to rzecz najwaznijsze z cełej tej zabawy sprzetowej. Wybranie optymalnego miejsca odsłuchowego do aktywnego słuchania może trochę czasu zająć. Głosnik muszą mieć oddech czyli z tylu i po bokach chociaż metr od ścian. Nie rób barbarzyństwa zwłaszcza , że masz przyzwoite przetworniki B&W

http://www.bowers-wilkins.com/Speakers/Home_Audio/600_Series/685.html
z tego co wyczytałem można je na ścianie powiesić, bo oddychają inną stroną.
Nie jest to sprzęt nie wiadomo jaki i takowych wymagań nie mam. Ma w miarę przyzwoicie odtwarzać moje CD i tyle.
Ale jak mi facet w sklepie zaczął opowiadać o kablach to zdębiałem.

pinio
11-01-2011, 14:37
Ładnie to się nabijać z wątków na forach audio :twisted: Niby na naszym forum nie ma wątków typu fotovoodoo :)

Co do kabelków, to również kiedyś przechodziłem temat kabli głośnikowych. Najpierw wybrałem zestaw grający i udało mi się wypożyczyć od sprzedającego kabel. Przekrój miał "wielgachny", wyglądał jak wąż ogrodowy :) Gdy już trochę się osłuchałem przystąpiłem do wyboru kabli. Do domu na odsłuch przywlokłem inny kabel - przeciwieństwo "węża ogrodowego". Cieniutka taśma z cieniutkimi drucikami, z wyglądu jak zabawka. Robiłem testy porównawcze i w moim przekonaniu różnica była zauważalna na korzyść tych cieniutkich. One też zostały u mnie i służą do dzisiaj, i jeśli nie przytrafi im się jakieś nieszczęście będą jeszcze przez wiele lat :)

_Bobo_
11-01-2011, 14:38
Ustawienie sprzętu to rzecz najważniejsze z całej tej zabawy sprzętowej. Wybranie optymalnego miejsca odsłuchowego do aktywnego słuchania może trochę czasu zająć. Głośnik muszą mieć oddech czyli z tylu i po bokach chociaż metr od ścian. Nie rób barbarzyństwa zwłaszcza, że masz przyzwoite przetworniki B&W

Tu sie jak najbardziej zgadzam. Ustawienie sprzetu w pomieszczeniu oraz sama akustyka pomieszczenia ma ogromny wplyw na brzmienie! Po niedawnej przeprowadzce sam mam sporo golych scian jeszcze i cierpie przez to mocno.

darkmajin
11-01-2011, 14:45
robin102 jaki fail... :D

weź kolego głęboki oddech jak myślisz, że usłyszysz nie wiem jak to nazwać więcej? z kablem za 5k twoja sprawa ,metr od ścian :D pokój min 25m2 wykładany matami?

pil74 gorzej jak ci "idealne" miejsce wyjdzie w miejscu kaloryfera tudzież ukochanych mebli małżonki
,żeś się wpakował z tymi głośnikami wymagania jak przy produkcji oryginalnych tuszów hp O_o

piom
11-01-2011, 14:48
ja polecam white spiral hotline http://www.highfidelity.pl/artykuly/0607/hotline.html cena jeszcze rozsądna i ładnie grają z focalem

andrzej_suse10
11-01-2011, 14:51
Niby na naszym forum nie ma wątków typu fotovoodoo :)

Są i śmiejemy się z nich. :)

darkmajin
11-01-2011, 14:57
"Od pierwszego uderzenia w strunę kontrabasu jasne jest, że ma on bardzo ładną barwę i mocny rysunek z dobrym pulsem. Zachowana zostaje ładna barwa Silvera, jednak dochodzi do tego lepsza artykulacja. Blachy ciągle są mniej słyszalne niż we Whicie"

mocne...

temat jednak przekształcił się w ten rodem z audiofilskiego forum :]

pil74
11-01-2011, 15:06
żeś się wpakował z tymi głośnikami wymagania jak przy produkcji oryginalnych tuszów hp O_o
Niby jakie mają wymagania? Nic szczególnego nie wyczytałem.

Pokoju nie mam zamiaru demolować żeby pod mostem z moim stereo i kablami nie wylądować.:)

Kumpla brat, mieszkający w Niemczech, pod nieobecność małżonki, którą sam wysłał na wakacje gdzieś tam, zakupił nagłośnienie bose, przyjechała ekipa żeby to w salonie zainstalować, przy okazji go nieco przemeblowali, coś tam wynieśli, nawet jakieś poduszki w narożnikach poprzyczepiali o ile czegoś nie przekręciłem. Żona wróciła i była w chacie rzeź.:) Trzeba się uczyć na cudzych błędach :)

miron19j
11-01-2011, 15:19
może takie coś na podsumowanie:
kolega-sąsiad kupił sobie wypaśny zestaw audio. Do tego kolumny, suba, kable itp.itd. Po ustawieniu i zestrojeniu zestawu przyszedł czas na odsłuch. Tak po Bożemu. Padło na Rammstein. Pierwsze co rzuciło nam się "na uszy"... to klapiące drzwiczki od biblioteczki.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

robin102
11-01-2011, 16:18
http://www.bowers-wilkins.com/Speakers/Home_Audio/600_Series/685.html
z tego co wyczytałem można je na ścianie powiesić, bo oddychają inną stroną.
Nie jest to sprzęt nie wiadomo jaki i takowych wymagań nie mam. Ma w miarę przyzwoicie odtwarzać moje CD i tyle.
Ale jak mi facet w sklepie zaczął opowiadać o kablach to zdębiałem.
Facetów w sklepach nie słuchaj, bo oni sprzedają i nie dawaj sie wkręć. Podobnie też kolegów co na lekcjach fizyki chodzili na wagary pili tanie wino i od tego przyślepli i przygłuchli potem MP3 zrobiło resztę ;) .
Te Twoje to bardzo przyzwoite monitorki potrzebujące stabilnych podstawek i dobrego ustawienia. Monitory trudniej optymalnie ustawić dla najlepszego odtwarzania niż kolumny podłogowe. Przy podłogówkach wiadomo ściana dźwieku i trza nad tym zapanować, przy monitorkach trzeba sobie ładnie scenę dźwiękową rozłożyć wtedy będzie miodzik odsłuch. W żadnym wypadku nie mogą być powieszone na ścianie, chyba , że zrobisz to w garażu lu w barze . Po prostu będzie Ci ściana grać mimo otworu do przodu. Bowersy grają ostro i szybko wiec kabelki co Ci podlinkowałem będą dodawać ogłady dźwiękowi i nic Ci z niego nie ucieknie. potem tylko jakiś budżetowy interkonekt za cyrka 200-300zł i będzie GIT :)

Aaaaaa i na fora audiofilskie niech Cię Bóg broni zaglądać bo przepadniesz, albo się rozchorujesz :)

pil74
11-01-2011, 19:17
Jeszcze jedno mam pytanie. :)
Czy długość przewodów głośnikowych powinna być jednakowa?
Jak pisałem wcześniej do jednej kolumny potrzebuje ok 2m kabla a do drugiej 6-7m.

Art Erie
11-01-2011, 19:21
Tak, to wynika z prawa Ohma. Można to rekompensować "balance", ale MZ lepiej dobrać jednakową długośc przewodów.

pil74
11-01-2011, 19:34
Tak, to wynika z prawa Ohma. Można to rekompensować "balance", ale MZ lepiej dobrać jednakową długośc przewodów.
Wszystko fajnie, pięknie, ale impedancja większości kabli oscyluje w granicach kilku setnych Ohma. Zatem na jednym końcu, w moim przypadku, będzie ona o ok 0.04 ohma większa. Aż nie chce mi się wierzyć, że będzie to czuć ludzkie ucho :)

freefly
11-01-2011, 19:38
Tak, to wynika z prawa Ohma. Można to rekompensować "balance", ale MZ lepiej dobrać jednakową długośc przewodów.

Lub usiąść bliżej kolumny z dłuższym kablem.:wink:

Nie przesadzaj. Czy głośniki w kolumnach mają taka samą impedancję, a filtry w zwrotnicach identyczną pojemność, czy dobrane są z jakąś tam tolerancją?
A czy lewe ucho słyszy tak samo jak lewe?:wink:

freefly
11-01-2011, 19:43
Wszystko fajnie, pięknie, ale impedancja większości kabli oscyluje w granicach kilku setnych Ohma. Zatem na jednym końcu, w moim przypadku, będzie ona o ok 0.04 ohma większa. Aż nie chce mi się wierzyć, że będzie to czuć ludzkie ucho :)



Gdybyś przez te przewody podłączył żarówki, to tez nie zauważyłbyś różnicy w świeceniu.:wink: A co dopiero słyszeć różnicę w dzwięku.

Art Erie
11-01-2011, 19:46
Wszystko fajnie, pięknie, ale impedancja większości kabli oscyluje w granicach kilku setnych Ohma. Zatem na jednym końcu, w moim przypadku, będzie ona o ok 0.04 ohma większa. Aż nie chce mi się wierzyć, że będzie to czuć ludzkie ucho :)

Uchem rezystancji przewodów nie ogarniesz ;) ale przy pomocy kolumn głośnikowych owszem; zwłaszcza jeśli zastosujesz mały przekrój kabli.
Na poczatku wątku jest mój post, w którym napisałem jak to u mnie wygląda.
Tutaj masz kilka informacji http://www.abc55555.republika.pl/audio/faq.htm
Natomiast po wpisaniu w googlarkę "Bartosz Nazar" znajdziesz bardzo ciekawy i przydatny .pdf

Miłych odsłuchów, pozdrawiam :)

freefly
11-01-2011, 19:52
Uchem rezystancji przewodów nie ogarniesz ;) ale przy pomocy kolumn głośnikowych owszem; zwłaszcza jeśli zastosujesz mały przekrój kabli.
Na poczatku wątku jest mój post, w którym napisałem jak to u mnie wygląda.
Tutaj masz kilka informacji http://www.abc55555.republika.pl/audio/faq.htm
Natomiast po wpisaniu w googlarkę "Bartosz Nazar" znajdziesz bardzo ciekawy i przydatny .pdf

Miłych odsłuchów, pozdrawiam :)

Pokaż mi wynik badania audiometrycznego słuchu, a powiem, Ci jak słysz.:wink:

pil74
11-01-2011, 20:03
Dzięki za adres stronki, wieczorem jak mi w chacie ucichnie to na spokojnie sobie poczytam.
Nie jestem audiofilem, i pewno mi bliżej do ignoranta dźwiękowego niż audiofila, ale wolę wiedzieć co nieco. :)
Natomiast spora części informacji gdzieś tam znaleziona budzi moje zdziwienie. Na polibudzie fizyki mi nie brakowało, do tego będąc świadom ułomności naszych zmysłów zastanawiam się mocno nad niektórymi tezami. Dlatego wolę swoje wątpliwości tu przedstawić niż w innych miejscach w których za tego typu herezje dostałbym bana :)

Wracając do długości jestem świeżo po dokładnych pomiarach i wyszło mi na jedna stronę 2m kabla na drugą 5,5m. :)
więc chyba tak na zdrowy rozum będzie ok. Sprzęt też nie jest wysokich lotów więc będzie mu to pewno wisiało.:)

Art Erie
11-01-2011, 20:35
Pokaż mi wynik badania audiometrycznego słuchu, a powiem, Ci jak słysz.:wink:

Miałem kiedyś podobną konfigurację przewodów jak pil74, tzn różnicę w długości przewodów około 4-4,5m na kablach o małym przekroju. Zauważalną różnicę poziomu głośności musiałem korygować na wzmacniaczu; więc chyba takie badanie w moim przypadku nie wypadłoby najlepiej ;)
Teraz przy okazji remontu kupiłem przewód 4mm2 ( coś w tym stylu http://allegro.pl/przewod-kabel-glosnikowy-4mm2-ofc-w-wa-fv-i1398159500.html ) podzieliłem go na równe odcinki i zatynkowałem w ścianie stosując na we/wy odpowiednie gniazda.
Wydatek niewielki, a spokój "psychiczny" bezcenny ;)

Michał Jędrak
11-01-2011, 20:57
Pamiętaj, że jeszcze jakiś budżetowy kabel sieciowy się przyda... O taki, na przykład:
http://allegro.pl/oryginalny-kabel-hi-end-i1385582117.html

LOL

robin102
11-01-2011, 21:15
Wracając do długości jestem świeżo po dokładnych pomiarach i wyszło mi na jedna stronę 2m kabla na drugą 5,5m. :)
więc chyba tak na zdrowy rozum będzie ok. Sprzęt też nie jest wysokich lotów więc będzie mu to pewno wisiało.:)
Nie wracaj już do problemu długości kabli mimo, że masz jeden 2xdłuższy od drugiego. Ja różnicy nie usłyszę, nikt różnicy nie usłyszy :) bo jej nie będzie. Większą różnice w odbiorze sprawi np. twarde akustycznie otoczenie jednej kolumny, a drugiej miękkie akustycznie. Kup kable, a nie druty i będziesz zadowolony.

kux
11-01-2011, 22:06
Miałem kiedyś podobną konfigurację przewodów jak pil74, tzn różnicę w długości przewodów około 4-4,5m na kablach o małym przekroju. Zauważalną różnicę poziomu głośności musiałem korygować na wzmacniaczu; więc chyba takie badanie w moim przypadku nie wypadłoby najlepiej ;)
Teraz przy okazji remontu kupiłem przewód 4mm2 ( coś w tym stylu http://allegro.pl/przewod-kabel-glosnikowy-4mm2-ofc-w-wa-fv-i1398159500.html ) podzieliłem go na równe odcinki i zatynkowałem w ścianie stosując na we/wy odpowiednie gniazda.
Wydatek niewielki, a spokój "psychiczny" bezcenny ;)


o to ja poszedłem krok dalej....:)

zatynkowałem cienkie rurki elektroinstalacyjne....:)
(chyba "osiemnastki")
zakończone na środku pokoju puszkami podtynkowymi (troszkę bardziej elegancka wersja "dziury w ścianie"), które i tak zasłania stojący tam sprzęt, a w rogach tez puszki i na to odpowiednie gniazda...
mam w te rurki wciągnięte coś co jest miedziane i ma 4mm2 przekroju
no i powiem wam, że mój zestawik denon->b&w smiga całkiem miło....
ale mam ten komfort psychiczny że jak mnie w razie pognie to sobie mogę te kabelki bezinwazyjnie wymienić....

choć raczej się nie zanosi.....
z wykształcenia jestem elektronikiem, a to wierzcie mi strasznie uodparnia na pewien rodzaj herezji :)

Art Erie
11-01-2011, 22:20
o to ja poszedłem krok dalej....:)

zatynkowałem cienkie rurki elektroinstalacyjne....:)
(chyba "osiemnastki")

Miałem podobny pomysł, ale w ścianach połozyłem taka ilość kabli, że brakło by mi miejsca gdybym użył rurek :mrgreen:
Rurki mam tylko na kabel USB i sieciowy do drukarki i na kable sygnałowe do TV.

Strus
12-01-2011, 11:26
W żadnym wypadku nie mogą być powieszone na ścianie,

A JBL E20 można wieszać ? Bo przed remontem mam dylemat czy stojaki czy Vogels'a VLB-200 kupić. Tylko do Vogelsów musiałbym jakąc gąbkę chyba kupić bo JBLki mają maskownicę na całej wysokości

manfred
12-01-2011, 12:32
Stendy wypełnione olejem z piaskiem tylko i wyłącznie.

fafniak
12-01-2011, 12:57
Może głupie pytanie, ale do czego olej?

manfred
12-01-2011, 13:02
Piasek jako nieregularna bryła nie wypełni w 100% otworu nożnego stendu. Olej jako ciecz przyjazna nie skoroduje nogi a dodatkowo wypełni ubytki niedoskonałości ziarenka piasku. Podsumowanie stend staje się jeszcze bardziej ciężki i odporny na drgania. My delektujemy się muzyką tudzież wybuchami z filmu Szklana pułapka.

fafniak
12-01-2011, 13:08
ekhm...wiem ze teraz piszę coś co stawia mnie w gronie "niewiernych" ale moje KEFy stoją na szafkach z książkami i według mnie grają dobrze. Być może stojąc na standach grałyby jeszcze lepiej, ale jakoś nie mogę uwierzyć że różnica w ilości ziaren piasku w standzie przekładała się tak bardzo na stabilność

manfred
12-01-2011, 13:12
Ja swoje stendy wykonałem sam. No może nie do końca bo spawał mi je pewien znajomy. Bezlitośnie zerżnąłem :-) je z jakiegoś magazynu gdzie były w cenie coś ponad 2 tys. Nie wiem na ile oryginalne są ciężkie. Ja swoje dociążyłem w obawie o wykopyrtnienie. A czy lepiej grały by na półkach trudno powiedzieć. Na pewno wizualnie efekt jest lepszy. W tej aukcji jest to o czym mówię. http://allegro.pl/standy-rogoz-audio-1sb100-podstawy-hi-end-34kg-i1398054476.html

fafniak
12-01-2011, 13:42
Ale ja nie napisałem że grałyby lepiej na półkach - chodziło i o różnicę "z" i "bez" oleju :)

manfred
12-01-2011, 13:48
Ale ja nie napisałem że grałyby lepiej na półkach - chodziło i o różnicę "z" i "bez" oleju :)


Oczywiście masz rację to mój wolny tok myślowy który wpełzł w mój mózg.

Strus
12-01-2011, 13:54
Stendy wypełnione olejem z piaskiem tylko i wyłącznie.

Ja audiofilem nie jestem. A do tego zdaje się wypada sieciówkę za co najmniej 3.000 kupić :mrgreen: Ja się serio pytam. Standy o tyle mi się nie uśmiechają bo to jednak dodatkowy mebel, który uroku nie dodaje. Choć Vogelsy też nie dodają a dziury wiercić trzeba. ehh

fafniak
12-01-2011, 13:56
do wiercenia dziur polecam wiertarkę hitachi - wspaniałe urządzenie

_Bobo_
12-01-2011, 13:57
Kiedys chcialem kupic monitorki i zastanawiajac sie jakie podstawki wziac pod kolumny, przeliczajac itd., wzialem po prostu podlogowki :)

pil74
12-01-2011, 14:00
do wiercenia dziur polecam wiertarkę hitachi - wspaniałe urządzenie
No ale trzeba ostro zastanowić się nad odpowiednim wiertłem. Budżetowe za kilkaset zeta może wykonać dziurę niezbyt dokładnie co będzie miało katastrofalne przełożenie na odsłuch.

fafniak
12-01-2011, 14:02
no baaaa.... wiadomo ;)

Mamrot
12-01-2011, 14:07
Stendy wypełnione olejem z piaskiem tylko i wyłącznie.


Olej pierwszego tłoczenia, czy wystarczy ten tańszy? ;-)

darkmajin
12-01-2011, 14:17
na kujawskim masz uwypuklony bęben i perkusje , olej z oliwek to ogólna poprawa dynamiki , chyba że mobil 1 formula nie wyobrażam sobie takich efektów

"Piasek jako nieregularna bryła nie wypełni w 100% otworu nożnego stendu."

bo trzeba było użyć piasku kwarcowego, a nie zabierać dzieciom z piaskownicy tudzież czarnoziem żonie z doniczek :D

o piasku słyszałem ale nie lepiej podstawkę cięższą dać dla dociążenia standu?

VOODOO part2

freefly
12-01-2011, 14:19
Olej pierwszego tłoczenia, czy wystarczy ten tańszy? ;-)

Olej oczywiście leje się do głowy słuchacza.;)

Mamrot
12-01-2011, 14:42
A ja myślałem że miód na uszy :smile:

pil74
12-01-2011, 15:19
No wszystko fajnie i pięknie ale wydamy masę kasy na drewniane antydrganiowe gałki, przewody gniazdka, stojaki, demagnetyzery płyt, podpórki pod kable itd.....ale co ze stropem. Przecież on też będzie drgał. Zatem przy kompletowaniu zestawu powinniśmy zacząć od badań geologicznych działki pod przyszły dom. :)

A wracając do meritum, byłem w sklepie kupiłem kabel o przekroju 3mm^2, o zawartości cu w cu jakieś 99.96%, więc pewno taki bardziej na ogrodzenie się nadający niż do głośników, za 14zł/m. I gra i ja tam tych brakujących 0,04% cu w kablu nie słyszę, ale pewno nie mam porównania i się nie znam i głuchy jestem :). W sklepie powiedziałem żeby mi coś zaproponowali do podpięcia takich a takich głośniczków z takim ampkiem i pan , bardzo miły z zapałem zaprezentował kabel za 100zł, natomiast dodałem, że chce coś taniego, bo głośniki i tak będą leżały na szafkach w kuchni więc wszystko jedno. Pan popatrzył na mnie jak na głupka i zdziwiony zapytał czy to ma być naprawdę w kuchni, i ze zrezygnowaniem odmierzył kabla 8 m. Tyle z mojej strony w temacie hifi. Zaoszczędzona kasę wole na płytki wydać. :)

maki
12-01-2011, 15:45
Ja pochwalam. Audiofil a meloman to dwie, różne sprawy.

Badyl81
12-01-2011, 15:52
(...) Zaoszczędzona kasę wole na płytki wydać. :)

I słusznie. Gratuluję.

PS: Wątek jest wypasiony i z niektórych wypowiedzi leżałem i kwiczałem (z voodoo najbardziej)

Piotr Spek
12-01-2011, 16:18
Panie i Panowie - byłem przez lata "chory" na "audiofilizm" (około 17lat). Przewaliłem naprawdę duzo sprzetu (w tym i kabli).
Wnioski (bolesne bo nauka mnie kosztowała dość dużo)
1. Wazna jest muzyka i własne odczucia w materii odsłuchu danego zestawu.
2. Wszystko o czym piszemy (kable, standy, sztywność obudowy, filtracja zakłóceń na wysokich częstotliwościach (tzw. szum w eterze) redukcje drgań mechanicznych w lampach, gramofonach, głośnikach (nawet olejem) , ma niestety znaczenie w ostatecznej jakości odsłuchu (odbioru muzyki) , jednak nalezy zadać sobie pytanie czy koszty róźnych zabiegów nie są zbyt wysokie lub czy chcemy sie na to decydować by brnąc czAsami w slepy zaułek.
3. NIESTETY CENY TZW GADZETÓW W AUDIO ROSNA WYKŁADNICZO W STOSUNKU DO POSTRZEGANYCH EFEKTÓW


Podsumowując - kalbe mają znaczenie - jestem to w stanie udowodnić chętnym podczas odsłuchów

Polecem z doświadczenia kalbe WIRE WORLD i NYKIEL AUDIO - a jeszcze jedno - nie pracuję w branży audio

Pozdrawiam

de Fresz
12-01-2011, 16:29
Podsumowując - kalbe mają znaczenie - jestem to w stanie udowodnić chętnym podczas odsłuchów

A ja jestem w stanie Ci udowodnić, że nie wyjdziesz poza próg zgadywania pomiędzy full-haj end-kablem audio, a takim od lampki nocnej (na dowolnej jakości sprzęcie). Od razu uprzedzam, że zdecydowanie odmawiam ponoszenia późniejszych kosztów psychoterapii ;-)

Piotr Spek
12-01-2011, 16:36
A ja jestem w stanie Ci udowodnić, że nie wyjdziesz poza próg zgadywania pomiędzy full-haj end-kablem audio, a takim od lampki nocnej (na dowolnej jakości sprzęcie). Od razu uprzedzam, że zdecydowanie odmawiam ponoszenia późniejszych kosztów psychoterapii ;-)

" pomiędzy full-haj end-kablem audio, a takim od lampki nocnej"
Miałeś na myśli granice postrzegalnych rożnić jak rozumiem
;-)

robin102
12-01-2011, 16:45
A wracając do meritum, byłem w sklepie kupiłem kabel o przekroju 3mm^2, o zawartości cu w cu jakieś 99.96%, więc pewno taki bardziej na ogrodzenie się nadający niż do głośników, za 14zł/m. I gra i ja tam tych brakujących 0,04% cu w kablu nie słyszę,...
Trzeba było zrobić odwrotnie. Kupić budżetowe sprawdzone kabelki za cyrka 50-70 zł za maetr w końcu wyszło, że masz tych metrów nie dużo. Posłuchać z parę miesięcy swoich ulubionych płytach, tak w sposób aktywny, a nie biegając po domu z kanapką w ręku. Potem te kable wyrzucić i kupić te po 14 zł za metr. Idę o zakład, że za odjeżdżającą śmieciarką będziesz biegł ze łzami w oczach :)
Masz za dobre za szczegółowo grające kolumienki aby je spinać ze wzmacniaczem śmieciowym kablem, ale Twoja brocha jak to mówią.

maly5
12-01-2011, 17:15
ja sie moge zalozyc jesli chodzi o odsluchy. nie mowie ze w jakiejs konfiguracji kabel zelazka nie zagra lepiej od jakiegos innego(kiedys jedno ang czasopismo podpadlo takim slepym testem, gdzies w pierwszej trojce byl kabel od zelazka na rowni z kabelkami po kilka tysi), natomiast na sensownym sprzecie charakterystyka brzmieniowa kabla bedzie okreslona i powtarzalna.
od razu mowie ze tez nie wierze w to, ze sieciowki graja, jesli tylko nie podepniemy zestawu kablem telefonicznym dajacym cieplo podczas odsluchu, ale popularne 'chinche' czy kable glosnikowe potrafia roznie zagrac.

ps. najbardziej bawia mnie wszelkiej masci zartownisie, ktorzy nie mieli kontaktu nigdy z czyms takim i uwazaja to za voodoo. jak czegos nie rozumiemy to sie tego boimy ? w ten sposob mozna smiac sie z kolekcjonerow szkielek i body, zegrakow, modeli, sprzetu sportowego czy sprzetu audio. wszedzie mozna kupic 'to samo' za stowe, albo za kilkadziesiat tysiecy. nie mowie, ze IC za 10tysi to rzecz niezbedna. ale to ze sie samemu nie slyszy albo nie ma swiadomosci to nie znaczy , ze nie ma ludzi zauwazajacych roznice.

freefly
12-01-2011, 17:56
charakterystyka brzmieniowa kabla


Kable nie posiadają charakterystyki brzmieniowej. ;)

de Fresz
12-01-2011, 17:58
" pomiędzy full-haj end-kablem audio, a takim od lampki nocnej"
Miałeś na myśli granice postrzegalnych rożnić jak rozumiem
;-)

Jakichkolwiek różnic, poza tymi siedzącymi w głowie. A siła autosugestii jest naprawdę przepotężna.



nie mowie, ze IC za 10tysi to rzecz niezbedna. ale to ze sie samemu nie slyszy albo nie ma swiadomosci to nie znaczy , ze nie ma ludzi zauwazajacych roznice.

Ludzie "słyszący" różnice są, gorzej że nie ma na tej planecie sprzętu pomiarowego będącego w stanie ją zarejestrować, tych różnic nie popierają też żadne prawa fizyki. Za to ślepe testy drastycznie obnażają, że to "słyszenie" spada do poziomu zgadywania, ale to przecież takie niesportowe – dać posłuchać muzyki i nie pokazać czym są podłączone kolumny...

andrzej_suse10
12-01-2011, 18:06
Ludzie "słyszący" różnice są, gorzej że nie ma na tej planecie sprzętu pomiarowego będącego w stanie ją zarejestrować, tych różnic nie popierają też żadne prawa fizyki. Za to ślepe testy drastycznie obnażają, że to "słyszenie" spada do poziomu zgadywania, ale to przecież takie niesportowe – dać posłuchać muzyki i nie pokazać czym są podłączone kolumny...

Bardzo dobra wypowiedź :)

freefly
12-01-2011, 18:07
Ludzie "słyszący" różnice są, gorzej że nie ma na tej planecie sprzętu pomiarowego będącego w stanie ją zarejestrować, tych różnic nie popierają też żadne prawa fizyki. Za to ślepe testy drastycznie obnażają, że to "słyszenie" spada do poziomu zgadywania, ale to przecież takie niesportowe – dać posłuchać muzyki i nie pokazać czym są podłączone kolumny...

Znam "audiofilii", którzy nigdy nie byli w filharmonii, a słuchając muzyki z płyty na sprzęcie za kupę szmalu, mówią, że smyczki tak jakoś sucho brzmią.;)

kux
12-01-2011, 18:09
Ludzie "słyszący" różnice są, gorzej że nie ma na tej planecie sprzętu pomiarowego będącego w stanie ją zarejestrować, tych różnic nie popierają też żadne prawa fizyki. Za to ślepe testy drastycznie obnażają, że to "słyszenie" spada do poziomu zgadywania, ale to przecież takie niesportowe – dać posłuchać muzyki i nie pokazać czym są podłączone kolumny...



brawo!

maly5
12-01-2011, 18:12
Ludzie "słyszący" różnice są, gorzej że nie ma na tej planecie sprzętu pomiarowego będącego w stanie ją zarejestrować, tych różnic nie popierają też żadne prawa fizyki. Za to ślepe testy drastycznie obnażają, że to "słyszenie" spada do poziomu zgadywania, ale to przecież takie niesportowe – dać posłuchać muzyki i nie pokazać czym są podłączone kolumny...
sa ludziska wydajacy kase, zeby pokazac, ze moga i sa ludzie ktorzy tym zyja. jedni pokazuja co nowego nabyli z paragonem przypietym do opakowania, a inni w zaciszu przepinaja kabelki wkurzajac sie, ze nie graja tak jak oczekiwali.
ostatnio w pracy moi koledzy spieli sie ze mna o wzmacniacze operacyjne twierdzac, ze nie uslysze roznicy. ja sie nie zarzekalem, ale finalnie roznica jest slyszalna. oczywiscie nasluchalem sie o prawidlach fizycznych w torze audio, i ze jakas tam petla przy 1MHz to cos tam.. i nie ma takiej mozliwosci, zebym ja .. i ze pewnie ja naleze do tych co slysza roznice w kablach.. ha ha ha.. no ubawili sie po pachy, ale w koncu mi przelutowali to co potrzebowalem :) warto bylo pocierpiec ;)


Kable nie posiadają charakterystyki brzmieniowej. ;)
dla mnie maja. ale to trzeba posluchac a nie poczytac ;)

Piotr Spek
12-01-2011, 18:12
Kable nie posiadają charakterystyki brzmieniowej. ;)


Kable posiadają chrakterystyka RLC - i zalezności miedzy nimi - oraz izolacje (dielektryki) , oraz podatności na rezonanse wewnetrzne, podatności na działania pola elektromagnetycznego i magnetycznego, długość. wpływ na charakterystykę czestotliwośicową i fazowa składowych dźwieku (w zależności od częstoliwości).

z tego co powyżej wynika wpływ na brzmienie zestawu

Najlepszy kalbel to taki, którego nie ma (elektycznie) w układzie i oczywiście taki co mam najlepiej sie słuchowo podoba - hi hi

andrzej_suse10
12-01-2011, 18:13
sa ludziska wydajacy kase, zeby pokazac, ze moga i sa ludzie ktorzy tym zyja. jedni pokazuja co nowego nabyli z paragonem przypietym do opakowania, a inni w zaciszu przepinaja kabelki wkurzajac sie, ze nie graja tak jak oczekiwali.
ostatnio w pracy moi koledzy spieli sie ze mna o wzmacniacze operacyjne twierdzac, ze nie uslysze roznicy. ja sie nie zarzekalem, ale finalnie roznica jest slyszalna. oczywiscie nasluchalem sie o prawidlach fizycznych w torze audio, i ze jakas tam petla przy 1MHz to cos tam.. i nie ma takiej mozliwosci, zebym ja .. i ze pewnie ja naleze do tych co slysza roznice w kablach.. ha ha ha.. no ubawili sie po pachy, ale w koncu mi przelutowali to co potrzebowalem :) warto bylo pocierpiec ;)


dla mnie maja. ale to trzeba posluchac a nie poczytac ;)

Czyli można powiedzieć że jesteś "wyznawcą" a nie odbiorcą :) Ty wierzysz w to, że słyszysz, ale nie słyszysz. :)

maly5
12-01-2011, 18:33
Czyli można powiedzieć że jesteś "wyznawcą" a nie odbiorcą :) Ty wierzysz w to, że słyszysz, ale nie słyszysz. :)
hmn.. moglbym napisac ze Ty pewnie wierzysz, ze jestes zabawny ;) ale tak nie napisze :-)
nie .. ja wiem, ze slysze i wcale nie jestem z tego zadowolony. taniej wychodzi jak sie nie slyszy, a dzieki temu nie kombinuje. problemem jest to ze marna jakosc reprodukowanego dzwieku powoduje moja niechec do sluchania.
zreszta zastanawia mnie jak wielka musiala by byc skala masowej halucynacji, zeby tyle roznych sprzetow bylo do kupienia na rynku i to czasem w tak bajonskich kwotach, skoro przeciez nie slychac roznicy ?

andrzej_suse10
12-01-2011, 18:42
Właśnie skala masowej halucynacji jest ogromna i to jest w tym wszystkim przerażające :) jeśli nie dociera argument że specjalistyczny sprzęt pomiarowy różnicy nie wykazuje to znaczy, że mamy do czynienia z religią.

Piotr Spek
12-01-2011, 18:48
Właśnie skala masowej halucynacji jest ogromna i to jest w tym wszystkim przerażające :) jeśli nie dociera argument że specjalistyczny sprzęt pomiarowy różnicy nie wykazuje to znaczy, że mamy do czynienia z religią.

A co mierzy ten sprzęt - jakie parametry?

Strus
12-01-2011, 18:49
To może ja inaczej zapytam - czy ktoś miał do czynienia z Vogels'ami VLB-200 i może powiedzieć co to warte, zanim się zagryziecie w kwestii słuchu absolutnego, lub jego braku :) ?

andrzej_suse10
12-01-2011, 18:49
A co mierzy ten sprzęt - jakie parametry?

Powołałem się na poprzedni post kolegi de Fresz. Ja się tym nie zajmuję.

jurasss1
12-01-2011, 18:50
Wiecie, audiofile słyszą różnice w brzmieniu dla kabli sygnału... cyfrowego :)

maly5
12-01-2011, 18:54
nie no jasne.. katolicyzm tez zgarnia zniwo, a czasem ciezko pojac niektore jego formy ;)

andrzej ja jestem pragmatykiem i mam bardzo scisly umysl :) i tez swego czasu niewyobrazalne dla mnie bylo ze kabel robi roznice. coz poczac .. tylko krowa nie zmienia.. mozesz zrobic test. wejsc do jakiegos sklepu zajmujacego sie audio i moze nie na byle czym, ale przy zalozeniu ze odtwarzacz CD, wzmak i kolumny sa za te pare klockow powiedziec zeby podpieli Ci raz jakis typowo zamulajacy miedziany interconnect, a po dluzszej chwili cos na srebrze. jak puscisz sobie cos akustycznego to jesli nie uslyszysz roznicy to naprawde - lucky you ;)

poza tym to ciekawe czy sprzet pomiarowy by tego nie pokazal - chocby w basie .. nagle obnizenie i skrocenie pasma.. ciekawe.


Wiecie, audiofile słyszą różnice w brzmieniu dla kabli sygnału... cyfrowego :smile:
no i co w zwiazku z tym ? ;) miales jakis lepszy kabel cyfrowy w reku ? ja juz wspomnialem bawia mnie tacy zartownisie z koziej wolki ..

rafulec
12-01-2011, 19:00
Panie i Panowie - byłem przez lata "chory" na "audiofilizm" (około 17lat). Przewaliłem naprawdę duzo sprzetu (w tym i kabli).
Wnioski (bolesne bo nauka mnie kosztowała dość dużo)
1. Wazna jest muzyka i własne odczucia w materii odsłuchu danego zestawu.
2. Wszystko o czym piszemy (kable, standy, sztywność obudowy, filtracja zakłóceń na wysokich częstotliwościach (tzw. szum w eterze) redukcje drgań mechanicznych w lampach, gramofonach, głośnikach (nawet olejem) , ma niestety znaczenie w ostatecznej jakości odsłuchu (odbioru muzyki) , jednak nalezy zadać sobie pytanie czy koszty róźnych zabiegów nie są zbyt wysokie lub czy chcemy sie na to decydować by brnąc czAsami w slepy zaułek.
3. NIESTETY CENY TZW GADZETÓW W AUDIO ROSNA WYKŁADNICZO W STOSUNKU DO POSTRZEGANYCH EFEKTÓW

Podsumowując - kalbe mają znaczenie - jestem to w stanie udowodnić chętnym podczas odsłuchów

Pozdrawiam

zapraszam do siebie mam yamahe dsp a2 + b&w cdm połączone tanimi przewodami,
przy "testowaniu" droższych kabli nie słyszałem różnicy
nie zapomnij mega drogich kabli, im droższe tym lepsze (zgodnie z pkt 3.)

widzę że wątek zaczyna przypominać, rozmowę głodnego z sytym......

pinio
12-01-2011, 19:01
problemem jest to ze marna jakosc reprodukowanego dzwieku powoduje moja niechec do sluchania.
Problem niestety występuje również przy dobrej jakości reprodukowanego dźwięku - zdarza się, że odchodzi ochota słuchania wcześniej ulubionych płyt ze względu na ich kiepskie nagranie.

Czasami zazdroszczę szczęśliwcom, którzy w dźwiękach nie rozróżniają niczego więcej, jak poziom głośności, a poziom zadowolenia wyznacza wysokość podskoków wątroby na podbitych basach. ;) :)

maly5
12-01-2011, 19:03
To może ja inaczej zapytam - czy ktoś miał do czynienia z Vogels'ami VLB-200 i może powiedzieć co to warte, zanim się zagryziecie w kwestii słuchu absolutnego, lub jego braku :) ?
mialem takie vogelsy. wykonanie przyzwoite bylo. powiesic mozna na tym sasiada jak wkurzy. jedynie moze nie za duzy stopien regulacji katow glosnika moze byc wada - trzeba wziac pod uwage planowane miejsce montazu w stosunku do kierunku grania.

Problem niestety występuje również przy dobrej jakości reprodukowanego dźwięku - zdarza się, że odchodzi ochota słuchania wcześniej ulubionych płyt ze względu na ich kiepskie nagranie.

Czasami zazdroszczę szczęśliwcom, którzy w dźwiękach nie rozróżniają niczego więcej, jak poziom głośności, a poziom zadowolenia wyznacza wysokość podskoków wątroby na podbitych basach. :wink: :smile:
hehe ... no tak.. kiedy podstawa nie jest juz wcisniety Loudness, a tony wysokie i niskie na wzmacniaczu (jesli w ogole jest regulacja) sa ustawione na zero, to oznacza ze problemy dopiero nadchodza ;)
co do realizacji - ciezko cos poczac niestety, jak reedycje sa coraz to 'lepsze'.. a na naszej 'wieży' odtworzenie empetrojki nie budzi usmiechu na twarzy ;)

andrzej_suse10
12-01-2011, 19:03
nie no jasne.. katolicyzm tez zgarnia zniwo, a czasem ciezko pojac niektore jego formy ;)


Na temat katolicyzmu nie będe się wypowiadał, bo niektórzy z nich w tej chwili poczuli by się urażeni.

Dla mnie audiofil masturbujący się kablem, który nie dopuszcza myśli że nie ma prawa być pewnej różnicy z przyczyn fizycznych, oraz czujący różnicę między kablami cyfrowymi albo dyskami twardymi jest synonimem słowa debil.

Piotr Spek
12-01-2011, 19:07
zapraszam do siebie mam yamahe dsp a2 + b&w cdm połączone tanimi przewodami,
przy "testowaniu" droższych kabli nie słyszałem różnicy
nie zapomnij mega drogich kabli, im droższe tym lepsze (zgodnie z pkt 3.)

widzę że wątek zaczyna przypominać, rozmowę głodnego z sytym......

Nie zrozumiałeś chyba punktu 3.
Miałem na mysli ze jest to chore ;-)

Za zaposzenie dziekuje i pozdrawiam.

maki
12-01-2011, 19:15
Było kiedyś na jednym z polskich forów zaproszenie do testów. Jeden z userów ufundował nagrodę - całkiem pokaźną okrągłą sumkę - nie pamietam ile dokładnie. Miały to być ślepe testy mające na celu udowodnienie różnic brzmieniowych przy różnym okablowaniu, w tym również przyniesionym i "obcykanym" przez uczestnika.

Zawody się nie odbyły z powodu braku chętnych. A expertów na tamtym forum jest dużo więcej tu.

Denerwujące są swoją drogą uwagi co niektórych "słyszących" odnośnie "niesłyszących" w sensie ich braku obeznania ze sprzętem. Niestety nie znamy się na tyle, Koledzy, żeby sobie pozwalać na uwagi w stylu: "żartownisie".

robin102
12-01-2011, 19:16
Kable posiadają chrakterystyka RLC - i zalezności miedzy nimi - oraz izolacje (dielektryki) , oraz podatności na rezonanse wewnetrzne, podatności na działania pola elektromagnetycznego i magnetycznego, długość. wpływ na charakterystykę czestotliwośicową i fazowa składowych dźwieku (w zależności od częstoliwości).
z tego co powyżej wynika wpływ na brzmienie zestawu
Najlepszy kalbel to taki, którego nie ma (elektycznie) w układzie i oczywiście taki co mam najlepiej sie słuchowo podoba - hi hi
Kolego dajmy se na luz, posłuchajmy muzyki, a koledzy niech sobie też posłuchają i w międzyczasie książki poczytają , że taki kabel odpowiednio skonstruowany działa jak filtr pasmowy, obcinać pewne składowe (tłumi), niektóre podbija. Ina sprawa, że to wszystko jest w skali mikro nie dla każdego uchwytne :( poza tym wielu producentów po prostu ludzi naciąga bo niesamowita moda jest na audio trochę droższe od tego z pudełka w hipermarkecie.

Wiecie, audiofile słyszą różnice w brzmieniu dla kabli sygnału... cyfrowego :smile:
Ja słyszałem też, że gryzą :)
Wpadnij do mnie to CI zaprezentuję różnice transmisji sygnału cyfrowego po drucie z pudelka od amplitunera, a potem tanim porządnym coaxialu takim za marne 200zł. Zobaczysz jak się zdziwisz i upadnie od razu Twoja teoria , że bit to bit - ten sam na końcu i na początku druta, bo przecież innych zjawisk przy transmisji cyfrowej to już nie ma jest tylko ZERO i JEDEN :smile: ani szkodliwych, ani pożytecznych wykorzystywanych przez konstruktorów do modelowania dźwięku.



Dla mnie audiofil masturbujący się kablem, który nie dopuszcza myśli że nie ma prawa być pewnej różnicy z przyczyn fizycznych, oraz czujący różnicę między kablami cyfrowymi albo dyskami twardymi jest synonimem słowa debil.
Straszną rzecz napisałeś :sad:
Proszę przytocz ze dwie przyczyny :wink: fizyczne za których to przyczyną :wink: przewód posiadający swoją określoną pojemność elektryczną, indukcyjność, rezystancje, gdzie można w świadomy założony sposób wykorzystać np przewodność naskórkową, można zmieniać te parametry wyżej wymienione R,L,C nie może wpłynąć na amplitudę różnych składowych sygnału( różnej częstotliwości) transmitowanych przez ten właśnie przewód ?

maki
12-01-2011, 19:18
Robin, przesadziłeś. Jako pasywny element toru, kabel nie może nic podbijać. chyba że wszystko inne dławi, to relatywnie....

Piotr Spek
12-01-2011, 19:18
Kolego dajmy se na luz, posłuchajmy muzyki, a koledzy niech sobie też posłuchają i w międzyczasie książki poczytają , że taki kabel odpowiednio skonstruowany działa jak filtr pasmowy, obcinać pewne składowe (tłumi), niektóre podbija. Ina sprawa, że to wszystko jest w skali mikro nie dla każdego uchwytne :( poza tym wielu producentów po prostu ludzi naciąga bo niesamowita moda jest na audio trochę droższe od tego z pudełka w hipermarkecie.


100% zgody

Pozdrawiam

_Bobo_
12-01-2011, 19:23
Bardzo ciekawe jest też to, że zbierze się grupka ludzi na odsłuch - słuchają np. kabli albo elementów zwrotnicy - no i przekładają te kable, przelutowują elementy i co się okazuje - że według słuchacza nr 1 dany element wniósł do toru coś, a według osoby nr 2 wniósł coś dokładnie odwrotnego, a według osoby nr n jest bez zmian.

Nasze mózgownice bardzo łatwo nabrać, a firmy na tym żerują.

Poprawnie wykonanny kabel rozsądnej długości na tak maluteńkich częstotliwosciach nie zrobi z sygnałem nic złego.

maly5
12-01-2011, 19:25
Denerwujące są swoją drogą uwagi co niektórych "słyszących" odnośnie "niesłyszących" w sensie ich braku obeznania ze sprzętem. Niestety nie znamy się na tyle, Koledzy, żeby sobie pozwalać na uwagi w stylu: "żartownisie".
denerwujace jest to ze najwiecej do powiedzenia w temacie maja Ci ktorzy nie mieli nawet z nim stycznosci ;)
czy ja sie produkuje w temacie budowy mostow, albo przygotowanie gleby pod uprawe kukurydzy ? nie, bo sie na tym nie znam i nie orientuje.

raider
12-01-2011, 19:25
Co tu dużo mówić , bardzo trudno odróżnić mp3 256kbps od cd, a co dopiero jakiś kawałek kabla. :)

fafniak
12-01-2011, 19:27
Widzę że jak już przeginać to na całość.....
Wszystkim szydzącym "po całości" radzę kiedyś zajść do porządnego salonu audio....
Wątpię abym usłyszał różnicę w dźwięku po zmianie kabli (tym bardziej w ślepym teście) , ale dobrze dobrany zestaw potrafi bardzo duuużo...
Posłuchałem sobie zestawy ze wzmacniaczem fatman + gramofon chyba jeszcze z przełomu lat 60i70 z wkładką jakąś suuuper (długa i cieniutka) kolumny podłogowe triangla i płyta z jakiegoś topowego studia zajmującego się nagraniami orkiestr. Wrażenie nieprawdopodobne :) z 2 kolumn przestrzen i scena tak fantastyczne :))) - naprawdę polecam
acha kable były ....gruuube

_Bobo_
12-01-2011, 19:30
... płyta z jakiegoś topowego studia zajmującego się nagraniami orkiestr. Wrażenie nieprawdopodobne :) z 2 kolumn przestrzen i scena tak fantastyczne :))) - naprawdę polecam

I tu jest kurcze problem. Wiele dzisiejszych realizacji, zwłaszcza muzyki bardziej popularnej, jest bardzo słaba, a ma to często dużo większy wpływ na przyjemność płynącą ze słuchania, niż kasa włożona w sprzęt :( Dobre źródło (nagranie, nie sprzęt) to podstawa.

raider
12-01-2011, 19:35
Wątpię abym usłyszał różnicę w dźwięku po zmianie kabli (tym bardziej w ślepym teście) , ale dobrze dobrany zestaw potrafi bardzo duuużo...

Oczywiście.. z 80% to kolumny, może 15% wzmacniacz i 5% źródło. Kable się nie liczą, o ile są oczywiście poprawne w sensie elektrycznym..

Strus
12-01-2011, 19:36
I tu jest kurcze problem. Wiele dzisiejszych realizacji, zwłaszcza muzyki bardziej popularnej, jest bardzo słaba, a ma to często dużo większy wpływ na przyjemność płynącą ze słuchania, niż kasa włożona w sprzęt :( Dobre źródło (nagranie, nie sprzęt) to podstawa.

To wyobraźcie sobie moje , słuchającego na co dzień mypyczy, jak zacząłem słuchać FLACzków.... Jakoś ciszej, basów prawie niet (w porównaniu do mypyczy).... Większość normalnych ludzi by narzekała że to przecież gorzej.... Ale za to słyszę w końcu na moim zestawie dźwięki których nie słyszałem odtwarzając analogiczny utwór jako mp3. I fakt że jak odpalam FLACzka współczesnego to nie brzmi już tak fajnie jak np coś co powstało w latach 80tych

Piotr Spek
12-01-2011, 19:38
Robin, przesadziłeś. Jako pasywny element toru, kabel nie może nic podbijać. chyba że wszystko inne dławi, to relatywnie....


To jest własnie filtr o parametrach LRC-element toru

polo
12-01-2011, 19:46
Masz tu stronkę z kablami cenami itd http://www.hi-end.pl/index0.php?id=d3sprz&ia=31 sam używam kabli IXOS i OEHLBACH te drugie są nawet w MM cena przystępna jakość wystarczająca dla 99% uszu.
Interkonekty czyli przewody pomiędzy klockami używam Monster Cable Interlink 800 już chyba 10 rok zapłaciłem za nie około 600 zł (2 odcinki 0,7m). O ile na kablach głośnikowych różnicy nie było to na interkonektach była słyszlana i to mocno dlatego zostałem przy kablach budźetowych a deko więcej kasy na interkonety poszło. Tu masz też odnośnik do interkonektów http://www.hi-end.pl/index0.php?id=d3sprz&ia=28


Tu jeszcze stronka z kolumnienkami które tworzy dwóch młodych ludzi na żywo można posłuchać ich produkcji w Royal Pub w Szczecinie.
http://deep-mk.pl/

maly5
12-01-2011, 19:56
po czyms takim:

Co tu dużo mówić , bardzo trudno odróżnić mp3 256kbps od cd, a co dopiero jakiś kawałek kabla. :smile:
sadze ze nie musisz mnie juz dobijac takim stwierdzeniem.


Oczywiście.. z 80% to kolumny, może 15% wzmacniacz i 5% źródło. Kable się nie liczą, o ile są oczywiście poprawne w sensie elektrycznym..

to jest wlasnie problem. najwiecej pewnosci maja posiadacze mp3 256.. ;)

robilismy kiedys taki test - zgralismy vaya con dios w 320kbps a nastepnie z powrotem wgralismy to na plyte audio i odtwarzalismy na 'wiezy'. nie ma jak sie pomylic.

_Bobo_
12-01-2011, 20:02
To jest własnie filtr o parametrach LRC-element toru

Ok, można kabel specjalnie popsuć, jasne, ale 99,99% kabli to po prostu kawał przewodu bez ogromniastych, specjalnie wsadzonych pasożytów. Zamiast na hi-end kable, lepiej pieniądze przeznaczyć np. na inne kolumny, których brzmienie bardziej nam odpowiada (i chyba nikt nie bedzie się kłócił, że kable zmieniają więcej niż kolumny), albo jechać sobie odpocząć na jakiejś wypasionej wycieczce :)

maki
12-01-2011, 20:06
denerwujace jest to ze najwiecej do powiedzenia w temacie maja Ci ktorzy nie mieli nawet z nim stycznosci ;)
czy ja sie produkuje w temacie budowy mostow, albo przygotowanie gleby pod uprawe kukurydzy ? nie, bo sie na tym nie znam i nie orientuje.

dalej nie rozumiesz, że nie byłeś u mnie w domu? Jak mam Ci to wytłumaczyć?

raider
12-01-2011, 20:16
po czyms takim:

sadze ze nie musisz mnie juz dobijac takim stwierdzeniem.



to jest wlasnie problem. najwiecej pewnosci maja posiadacze mp3 256.. ;)

robilismy kiedys taki test - zgralismy vaya con dios w 320kbps a nastepnie z powrotem wgralismy to na plyte audio i odtwarzalismy na 'wiezy'. nie ma jak sie pomylic.

Skąd wiesz że "posiadacze mp3" :) w sumie od dawna mam dość dobry "budżetowy" sprzęt, daleko mu oczywiście do hi-endu (kolumny Heybrook HB3, wzmacniacz Cambridge Audio a500, odtwarzacz CD yamaha cdx396 tuningowany jakimiś dobrymi układami wyjściowymi- kiedyś chciało mi się bawić w lutowanie hehe) W komputerze stojącym zresztą w innym pomieszczeniu (nic więc nie szumi itd.) mam wysokiej klasy kartę dźwiękową stereo M-audio. Przechodząc do konkluzji, muzyki słucham głównie z komputera mp3 lub FLAC/APE. Brzmi dokładnie tak jak płyty z CD, co kilkukrotnie sprawdzałem przełączając wzmacniacz w trakcie odtwarzania muzyki - kilkukrotnie bo ileż razy można stwierdzać to samo. Przykładowo ostatnio ściągnąłem sobie nowe wydanie płyty Queensryche - Empire mp3 z jakimś zmiennym bitrate. Mam oryginał cd więc myślałem że usłyszę jakąś różnicę. Ale nic z tego. Tak więc w sumie na audiofilizm nie zachorowałem, wystarcza mi nawet komputer podłączony do wzmacniacza i dość dobrze grających kolumn. Oczywiście gdybym miał wymienić kolumny na jakiś stukilowy model Sonus Faber, Nautiliusy czy coś w tym stylu to byłaby znaczna poprawa. Wzmacniacz lepszy też bym usłyszał wydając z 10 tys zł, jednakże zmiana CD dużo by już nie wniosła, zmiana kabli nie wniosłaby niczego (kiedyś też trochę testowałem, słuchałem hi-endu w różnych salonach itd.). Nie zachorowałem na audiofilizm, choć dobre kolumny i lepszy wzmacniacz mam w planach w jakiejś tam przyszłości ;) Kolumny zmieniają najwięcej..

maki
12-01-2011, 20:37
Nie no, źródło jest bardzo ważne, ale powiedzmy od 2 tysi wzwyż to różnice dla mnie polegają na tym że grają inaczej, a nie lepiej czy gorzej.

maly5
12-01-2011, 20:38
dalej nie rozumiesz, że nie byłeś u mnie w domu? Jak mam Ci to wytłumaczyć?
no nie bylem. rozumiem ze masz dobry sprzet, ale nie slyszysz roznicy na roznych kablach. w zwiazku z tym ja tez mam nie slyszec, a kable to voodoo ? wytlumacz mi jak krowie na rowie, bo po prostu nie wiem.

Raider co do sprzetu zwracam honor ;) co do zachorowania - ja bym sie cieszyl tylko z braku audiofilizmu, choc mi w ktoryms momencie tez przeszlo troche. bo ile mozna kombinowac, poza tym sa inne hobby ;) ale co do kolumn - sprzet generalnie musi byc podobnej klasy, bo najslabszy element bedzie zabijal mozliwosci reszty. im lepszy tym musi byc bardziej pod gust i tym bardziej pokazuje wszelkie niedostatki jakosci nagran, kabli, tym bardziej musi byc spasowany ze soba. ale to tak na marginesie.

freefly
12-01-2011, 20:43
no nie bylem. rozumiem ze masz dobry sprzet, ale nie slyszysz roznicy na roznych kablach. w zwiazku z tym ja tez mam nie slyszec, a kable to voodoo ? wytlumacz mi jak krowie na rowie, bo po prostu nie wiem.

A rozpoznasz z zawiązanymi oczami, które akurat kable są podpięte?;)

ropusz
12-01-2011, 20:44
Pewnie, że są różnice między kablami. Jak mnie ojciec lał to te miedziane niczym się specjalnym nie wyróżniały a te ze srebrem to wprawiały w taką leciutką wibrację. Sąsiedzi mówili, że przy tych drugich mój głosik jest jakby cieńszy. Także moim zdaniem warto dołożyć do tych ze srebrem.

freefly
12-01-2011, 20:45
Pewnie, że są różnice między kablami. Jak mnie ojciec lał to te miedziane niczym się specjalnym nie wyróżniały a te ze srebrem to wprawiały w taką leciutką wibrację. Sąsiedzi mówili, że przy tych drugich mój głosik jest jakby cieńszy. Także moim zdaniem warto dołożyć do tych ze srebrem.

:mrgreen::mrgreen::mrgreen:

maki
12-01-2011, 21:02
no nie bylem. rozumiem ze masz dobry sprzet, ale nie slyszysz roznicy na roznych kablach. w zwiazku z tym ja tez mam nie slyszec, a kable to voodoo ? wytlumacz mi jak krowie na rowie, bo po prostu nie wiem.



Teraz dobrze gadasz. czyli: Są i tacy co mają dobry sprzęt, a różnicy nie słyszą. Mają styczność ze sprzętem, a różnicy nie słyszą. Ok, to jest już jasne.
Ty ją słyszysz.
Ja natomiast uważam, że kable - to voodoo.

Pozdrawiam

maly5
12-01-2011, 21:12
A rozpoznasz z zawiązanymi oczami, które akurat kable są podpięte?;)
do tej pory wychwytywalem. nikt sobie oczu nie wiazal co prawda, tylko nie podgladalismy co kto podpina. nie chodzi o to zeby wiedziec ktory kabel jest wpiety i powiedziec ze ten drozszy gra lepiej, tylko zeby wychwycic roznice miedzy nimi. a lepiej gra ten, ktory bardziej odpowiada sluchajacemu ogolnie.


Pewnie, że są różnice między kablami. Jak mnie ojciec lał to te miedziane niczym się specjalnym nie wyróżniały a te ze srebrem to wprawiały w taką leciutką wibrację. Sąsiedzi mówili, że przy tych drugich mój głosik jest jakby cieńszy. Także moim zdaniem warto dołożyć do tych ze srebrem.
loool :D
kiedys bylo takie 'Koło Fortuny' ktoregos kabaretu: - za piecset - chlast - aauuuuuu - czym dostala Kowalska? - eeee pasem ? - niestety nie, kablem od zelazka!
czy jakos tak to bylo ;)

a sprzedam Wam jeszcze jeden niezly jazz :D ponoc elektronika sie wygrzewa i zaczyna inaczej grac z czasem (przynajmniej na poczatku :) )

fafniak
12-01-2011, 21:16
a to nie chodzi o to że ma pracować w optymalnych dla siebie warunkach temp.? (czyli pewnie po jakimś czasie działania)?

andrzej_suse10
12-01-2011, 21:18
a sprzedam Wam jeszcze jeden niezly jazz :D ponoc elektronika sie wygrzewa i zaczyna inaczej grac z czasem (przynajmniej na poczatku :) )

Procesem który poprawia konduktywność (w wyniku rekrystalizacji) utwardzonych w wyniku obróbki plastycznej materiałów przewodzących jest wyżarzanie. Zachodzi ono zwykle w temperaturze 400-600 stopni Celsjusza. To już wiem czemu mój sąsiad audiofil zawsze ma otwarte okna jak słucha muzyki.

maly5
12-01-2011, 21:29
Procesem który poprawia konduktywność (w wyniku rekrystalizacji) utwardzonych w wyniku obróbki plastycznej materiałów przewodzących jest wyżarzanie. Zachodzi ono zwykle w temperaturze 400-600 stopni Celsjusza. To już wiem czemu mój sąsiad audiofil zawsze ma otwarte okna jak słucha muzyki.
kurna akurat pilem kawe jak doszedlem do okien :lol:
nie znam sie na tym niestety. wiem ze wszelkie glosniki musza sie ulozyc. chocby sluchawki na samym poczatku potrafia miec zgola inne brzmienie niz po kilku godzinach grania. maniacy jacys wkladaja do szaf i wygrzewaja. fakt ze w przypadku glosnikow basowych zaleca sie nie rozkrecac na poczatku na max, wlasnie zeby sie ulozyl, w przeciwnym wypadku mozna uszkodzic glosnik ponoc.

de Fresz
12-01-2011, 21:56
Kable posiadają chrakterystyka RLC - i zalezności miedzy nimi - oraz izolacje (dielektryki) , oraz podatności na rezonanse wewnetrzne, podatności na działania pola elektromagnetycznego i magnetycznego, długość. wpływ na charakterystykę czestotliwośicową i fazowa składowych dźwieku (w zależności od częstoliwości).
z tego co powyżej wynika wpływ na brzmienie zestawu


Piękne, naprawdę piękne. Ja bym chciał poznać tylko odpowiedź na jedno, zajeb.ście ważne pytanie - czy autor powyższej, niezwykle śmiałej tezy już poparł ją jakimiś naukowymi dowodami i kiedy dostał za to Nobla? Bo nie wątpię że oryginalnym tfurcom tego bełkotu małketyngowego jest któryś z producentów super kabli, po tysiu za metr.
Acz lepiej by pasowało do działu "humor", choć żart dość hermetyczny, dla tych co nie mieli zwolnienia od lekarza z lekcji fizyki.



Najlepszy kalbel to taki, którego nie ma (elektycznie) w układzie

Czyli dowolny o odpowiednio dobranej impedancji do długości, może być i od telefonu.



poza tym to ciekawe czy sprzet pomiarowy by tego nie pokazal - chocby w basie .. nagle obnizenie i skrocenie pasma.. ciekawe.

"Obniżenie i skrócenie pasma" - a z czego niby by miało ono wynikać? Któreż to cechy fizyczne miedzi czy którejkolwiek innej części kabla wpływają na wartości napięcia i w jaki sposób? I jakimż cudem miedź w PCV za 600 zł/mb ma te właściwości inne od miedzi o niemal identycznym składzie za 4,50 z/mb?



no i co w zwiazku z tym ? ;) miales jakis lepszy kabel cyfrowy w reku ? ja juz wspomnialem bawia mnie tacy zartownisie z koziej wolki ..

Dżizas... Rozumiem że do zgrywania zdjęć z aparatu też używasz kabla USB klasy "high end", gdyż kolorki w RAWach są wtedy bardziej nasycone? Bo wypisujesz równie radosne bzdurki w temacie dźwięku, popierając je, jakże obiektywnym dowodem "a ja słyszę różnicę!".



a koledzy niech sobie też posłuchają i w międzyczasie książki poczytają , że taki kabel odpowiednio skonstruowany działa jak filtr pasmowy, obcinać pewne składowe (tłumi), niektóre podbija.

Kurna, jakie "składowe"? Kablem od wzmaka do głośnika biegnie po prostu prąd , ma on określone wartości fizyczne, jak niby kabel miałby na nie wpływać, co więcej, wybiórczo???



Wpadnij do mnie to CI zaprezentuję różnice transmisji sygnału cyfrowego po drucie z pudelka od amplitunera, a potem tanim porządnym coaxialu takim za marne 200zł. Zobaczysz jak się zdziwisz i upadnie od razu Twoja teoria , że bit to bit - ten sam na końcu i na początku druta, bo przecież innych zjawisk przy transmisji cyfrowej to już nie ma jest tylko ZERO i JEDEN :smile: ani szkodliwych, ani pożytecznych wykorzystywanych przez konstruktorów do modelowania dźwięku.

Myślę, że to już się kwalifikuje do leczenia. Niestety, nie na laryngologii... Dalsze komentarze są już raczej niepotrzebne.




Proszę przytocz ze dwie przyczyny :wink: fizyczne za których to przyczyną :wink: przewód posiadający swoją określoną pojemność elektryczną, indukcyjność, rezystancje, gdzie można w świadomy założony sposób wykorzystać np przewodność naskórkową, można zmieniać te parametry wyżej wymienione R,L,C nie może wpłynąć na amplitudę różnych składowych sygnału( różnej częstotliwości) transmitowanych przez ten właśnie przewód ?

A gdzie drut miedziany otoczony PCV ma cewkę i kondensator (opornik już pomińmy, wszak jakąś tam impedancją dysponuje)? I jakież to częstotliwości są potrzebne do pojawienia się zjawiska naskórkowego?



denerwujace jest to ze najwiecej do powiedzenia w temacie maja Ci ktorzy nie mieli nawet z nim stycznosci ;)
czy ja sie produkuje w temacie budowy mostow, albo przygotowanie gleby pod uprawe kukurydzy ? nie, bo sie na tym nie znam i nie orientuje.

To pokaż jeszcze swój dyplom z politechniki, zgaduję że ukończyłeś wydział elektroniki lub pochodny, nooo, fizykę na uniwerku w najgorszym razie?

Ja tam naprawdę jestem w stanie uszanować odmienność czyichś poglądów (dla tego nie wchodzę w ogóle w tematykę religijną), ale umówmy się, nie rozmawiamy o teologii, tylko zjawiskach związanych z fizyką, a śmiałe teorie niektórych kolegów mają tyle z nią wspólnego, co pogląd o płaskości Ziemi i krążącym wokół niej słońcu. Jednym, staropolskim słowem: brednie.

de Fresz
12-01-2011, 22:04
wiem ze wszelkie glosniki musza sie ulozyc. chocby sluchawki na samym poczatku potrafia miec zgola inne brzmienie niz po kilku godzinach grania. maniacy jacys wkladaja do szaf i wygrzewaja. fakt ze w przypadku glosnikow basowych zaleca sie nie rozkrecac na poczatku na max, wlasnie zeby sie ulozyl, w przeciwnym wypadku mozna uszkodzic glosnik ponoc.

To akurat, w przeciwieństwie do "grania kabli", prawda. Większość membran w stanie nowym jest nieco sztywniejsza i potrzebują popracować przez jakiś czas, aby nabrać elastyczności.

maly5
12-01-2011, 22:07
tak tak de Fresz, masz racje. kontent ? :)

choc nasunelo mi sie pytanie: jakich kabli i na jakim sprzecie sluchales? tak z ciekawosci.

robin102
12-01-2011, 22:25
Myślę, że to już się kwalifikuje do leczenia. Niestety, nie na laryngologii... Dalsze komentarze są już raczej niepotrzebne....
Jako, że widzę iż konsekwentnie próbujesz mnie obrazić to w tej sytuacji mówię stanowcze dowidzenia się z panem wszystkowiedzącym.

de Fresz
12-01-2011, 22:35
Z przykrością stwierdzam, że Twoje twierdzenia o wpływie kabla na transmisję cyfrową były na tyle obraźliwe dla mojej inteligencji, że nie byłem w stanie powściągnąć sarkazmu.

Piotr Spek
12-01-2011, 22:42
Piękne, naprawdę piękne. Ja bym chciał poznać tylko odpowiedź na jedno, zajeb.ście ważne pytanie - czy autor powyższej, niezwykle śmiałej tezy już poparł ją jakimiś naukowymi dowodami i kiedy dostał za to Nobla? Bo nie wątpię że oryginalnym tfurcom tego bełkotu małketyngowego jest któryś z producentów super kabli, po tysiu za metr.
Acz lepiej by pasowało do działu "humor", choć żart dość hermetyczny, dla tych co nie mieli zwolnienia od lekarza z lekcji fizyki.




Czyli dowolny o odpowiednio dobranej impedancji do długości, może być i od telefonu.




"Obniżenie i skrócenie pasma" - a z czego niby by miało ono wynikać? Któreż to cechy fizyczne miedzi czy którejkolwiek innej części kabla wpływają na wartości napięcia i w jaki sposób? I jakimż cudem miedź w PCV za 600 zł/mb ma te właściwości inne od miedzi o niemal identycznym składzie za 4,50 z/mb?




Dżizas... Rozumiem że do zgrywania zdjęć z aparatu też używasz kabla USB klasy "high end", gdyż kolorki w RAWach są wtedy bardziej nasycone? Bo wypisujesz równie radosne bzdurki w temacie dźwięku, popierając je, jakże obiektywnym dowodem "a ja słyszę różnicę!".




Kurna, jakie "składowe"? Kablem od wzmaka do głośnika biegnie po prostu prąd , ma on określone wartości fizyczne, jak niby kabel miałby na nie wpływać, co więcej, wybiórczo???




Myślę, że to już się kwalifikuje do leczenia. Niestety, nie na laryngologii... Dalsze komentarze są już raczej niepotrzebne.





A gdzie drut miedziany otoczony PCV ma cewkę i kondensator (opornik już pomińmy, wszak jakąś tam impedancją dysponuje)? I jakież to częstotliwości są potrzebne do pojawienia się zjawiska naskórkowego?




To pokaż jeszcze swój dyplom z politechniki, zgaduję że ukończyłeś wydział elektroniki lub pochodny, nooo, fizykę na uniwerku w najgorszym razie?

Ja tam naprawdę jestem w stanie uszanować odmienność czyichś poglądów (dla tego nie wchodzę w ogóle w tematykę religijną), ale umówmy się, nie rozmawiamy o teologii, tylko zjawiskach związanych z fizyką, a śmiałe teorie niektórych kolegów mają tyle z nią wspólnego, co pogląd o płaskości Ziemi i krążącym wokół niej słońcu. Jednym, staropolskim słowem: brednie.



NICE
Zacne argumenty
NICE

Pozdrawiam Kolegów

PS
Kolega , który prosił o rade - słuchaj i wybieraj - nic innego nie ma znaczenia

maly5
12-01-2011, 22:47
de Fresz - zatem odpowiesz mi na pytanko ?

freefly
12-01-2011, 22:49
de Fresz, odpowiedz chociaż jakich kabli teraz słuchasz.;)

de Fresz
12-01-2011, 23:24
choc nasunelo mi sie pytanie: jakich kabli i na jakim sprzecie sluchales? tak z ciekawosci.

Mam kumpla, któremu niestety odbiło na punkcie audiofilstwa, w pewnych kwestiach jest w typowy dla tego gatunku sposób niereformowalny i zdarzyło mi się u niego słyszeć brak różnicy pomiędzy kablami za ~100 zł/mb, a takimi za ~800 zł/mb, którą to "poprawę jakości brzmienia" za wszelką cenę próbował mi wykazać. Trochę mi go szkoda, bo to przesympatyczny facet, ale w końcu stać go, nic się nie poradzi. Nie wiem jakie to dokładnie były kable, nawet niespecjalnie pamiętam jakie ma klocki, bo nazwy są iście orientalne, a ceny po ponad naście kilo zł za sztukę. Kiedyś jeszcze dawało się od niego odkupić jakieś fajne kolumienki (mam od niego jakieś stare, przezacne JBLe), czy wzmak gdy wpadał w szał apgrejdowania, ale teraz wszedł na pułap tak absurdalnych kwot, że nie da rady.
Dodam że w dzieciństwie predyspozycje naturalne do bycia muzykiem (nie moja to opinia, tylko moich nauczycieli od fortepianu). Miałem, bo ten zmysł najszybciej się degraduje z wiekiem.



de Fresz, odpowiedz chociaż jakich kabli teraz słuchasz.;)

Coma, Excess. Ależ Roguc dziwnie brzmi po angielskawemu ;-) Ale to pewnie wina badziewnych kabli za góra 15 zł/mb (nie pamiętam dokładnie)... ;-)

maly5
12-01-2011, 23:46
a widzisz, predyspozycje do bycia muzykiem nie sa rownoznaczne z ekstra sluchem. jak to mowi moj brat cioteczny - ja nie musze miec dobrego sprzetu, ja wiem jak to brzmi, to co mi za roznica. do fortepianu wazna jest budowa dloni, palcow. pewnie cos jeszcze. kolega mi to tlumaczyl kiedys.
co innego do bycia realizatorem dzwieku - sluch konieczny.
coz - jedni slysza wiecej.. inni mniej .. ale niekoniecznie nalezy deprecjonowac tych pierwszych przez wzglad na wlasny brak wrazliwosci w tej dziedzinie ;)
ja tez mam znajomych ktorzy pokupowali nazbyt drogie sprzety jak na ich zdolnosc postrzegania i pare razy musialem tlumaczyc jednemu z drugim jakie roznice slysze min miedzy kablami. nie chodzi mi o to ze ja jestem dobry (co to, to nie), tylko o poziom absurdu zakupowego, gdzies ktos nie slyszy, a musi uslyszec bo wydal pieniadze.
ale juz kiedys powiedzialem - jestesmy na forum na ktorym swietnie widac ta zaleznosc - kupie D3s , kilka szkiel po kilka kola , to bede robil lepsze zdjecia. sadze ze w kazdej dziedzinie mozna znalezc to odniesienie.

Majek
13-01-2011, 13:41
Ależ ja lubię takie dyskusje...

de Fresz, może by wypadało niektórym wyjaśnić, na czym polega transmisja sygnału cyfrowego?
Może tak po krótce to zrobię...

Otóż w transmisji cyfrowej mamy do czynienia z bitami. Bity wlatają do kabla i na drugim jego końcu z niego wylatają. Cały pic polega na tym, że te bity nie wlatają tak sobie, luźno, wsypane z wiadra, tylko są w bardzo specjalny sposób poukładane. Tworzą tzw. ramki o określonym składzie. I tak w takiej ramce jest jakiś bit startu, bit parzystości, bity synchronizujące, bity czegoś tam jeszcze innego i uwaga, bity danych i na koniec bity kończące ramkę, czyli np. bit końca. I takie ramki złożone z iluś tam bitów sobie tym kablem wędrują. Ramka wlata do kabla i ma z niego wylecieć w niezmienionej postaci. Z iluś takich ramek zebranych do kupy urządzenie odbierające tworzy zestaw danych, który może posłużyć np. do odtworzenia muzyki, czy obrazu. Wszystko cacunia, gdy jest jak opisałem. Czyli gdy te ramki wchodzą i jak weszły, tak wychodzą. Może się bowiem zdarzyć, że coś zakłóci transmisję. Np. promieniowanie elektromagnetyczne lub na skutek kiepskiej jakości kabla, tudzież zbyt dużej jego długości informacje zaczną ulatywać. Co się wtedy dzieje? W uproszczeniu działa to tak, że odbiornik zbiera te dane, zbiera, zbiera i układa w jakąś większą całość. Ramki są tak skonstruowane, że odbiornik po odebraniu ramki wie, czego może się spodziewać w następnej. No i mamy muzę. Natomiast gdy mamy do czynienia z utratą danych, ten odbiornik odbiera te paczki, odbiera i nagle stwierdza, że "Oops... to nie jest to, co miało być... O kurde, następna też nie jest taka. O kurka znowu... Awaria, mamy utratę danych!" I to jest bardzo ważny moment. Czy urządzenie odtwarzające muzykę zagra gorzej na podstawie niekompletnego zestawu danych? NIE. Ono nie zagra WCALE. Oczywiście nie jest tak, że utrata jednego bitu, czy dwóch, spowoduje na tyle istotny spadek ilości danych, żeby niemożliwe było złożenie informacji. Do tego dochodzą jeszcze algorytmy korekcji błędów, które na podstawie redundantnie wysyłanych przez kabel danych są w stanie poskładać tę większą całość. Dlatego jak czytam takie wywody, że jakość kabla w transmisji cyfrowej ma wpływ na jakość dźwięku, czy obrazu, to też mam ochotę oddelegować takiego teoretyka do leczenia (bez urazy, tak sobie swawolnie gadam). I jak ktoś mi wciska ciemnotę, że np. przez kabel HDMI za 1000 będę miał lepszy obraz niż przez kabel za 100, to mi się na śmiech zbiera. Podkreślam, nie że będę cokolwiek widział lub nie, tylko że będę widział lepiej lub gorzej. Bo może być taka sytuacja, że kupię kabel o długości 10m za jakąś kwotę w jakimś określonym standardzie wykonania i się okaże, w danych warunkach kabel nie będzie działał, bo biegnie zbyt blisko kuchenki mikrofalowej i ta generuje szum i powstałe zakłócenia sprawiają, że te ramki nie docierają do końca kabla w swojej pierwotnej postaci. Albo kabel jest po prostu za długi i traci swoją "nośność" (tak w cudzysłowie, obrazowo). Ale skutek zawsze jest taki sam - na końcu mi nie gra. Nie słabo gra, tylko nie gra wcale! Wtedy trzeba zastosować kabel lepiej ekranowany, z lepszego materiału wykonany, o innym przekroju, sratatata... Ale to mówimy o sytuacjach nietypowych. Natomiast łącząc kablem HDMI odtwarzacz BD i telewizor stojące w odległości metra od siebie, to nie ma absolutnego znaczenia, czy kabel będzie za 1000 PLN/mb, czy od lampki nocnej. Jeżeli wtyczki będą zaprawione poprawnie, że będą stykać, nie będzie zwarcia itd, to na telewizorze ujrzę zawsze tak samo dobrej jakości obraz HD. A jeżeli coś będzie nie tak, to nie ujrzę NIC. Po prostu.

jurasss1
13-01-2011, 16:08
Majek

Amen! :D

Mam Gazetkę "HiFi i muzyka" 3/2008, gdzie jest ranking kabli cyfrowych ;) (a myślałem że takie rzeczy tylko po internecie się walają), panowie się rozpisują nad jakością dźwięku dla rożnych kabli, oczywiście te najdroższe, brzmią najlepiej :).
Jeszcze w Audio Video 12/2006, jest test kabli HDMI gdzie panowie dochodzą do wstrząsającego wniosku, iż nie ma różnicy w jakości między najdroższym a najtańszym kablem!!!

Art Erie
13-01-2011, 16:49
Już dawno wrzuciłem wątek do "ignorowanych", ale chyba niezbyt skutecznie, gdyż powiadomienia nadal przychodzą na skrzynkę ;)
Nie śledziłem tematu, który pozwolę sobie przypomnieć dotyczył kolumn głośnikowych i przewodów jakim mają być podłączone; aktualnie widzę posty o kablach sygnałowych i transmisji cyfrowej...
MZ subtelna różnica w postaci sygnału ze wzaka do kolumn i na przykład z gramofonu do wzmacniacza :mrgreen:
Nie zagłębiając się w transmisję cyfrową ( o której pisał wyżej kolega dość wyczerpująco ) pozostaje kwestia sygnału analogowego, który jest jak wiadomo łatwiejszy do zakłócenia ( zwłaszcza w instalacjach samochodowych ). Swego czasu zostałem postawiony przed wyborem odpowiedniej jakości kabli i wiadomo...
Im droższy tym "lepszejszy".
Koniec końców kupiłem porządne końcówki Nakamichi ( chyba coś po 8 zeta/sztuka ) i do tego firmowy kabel estradowy Klotz ( jakieś 8zł/metr ).
Myślę, że z czystym sumieniem mogę polecić :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-infor.pl/foto/carpc/dscn9766.jpg)

maly5
13-01-2011, 18:32
Dlatego jak czytam takie wywody, że jakość kabla w transmisji cyfrowej ma wpływ na jakość dźwięku, czy obrazu, to też mam ochotę oddelegować takiego teoretyka do leczenia (bez urazy, tak sobie swawolnie gadam).
taaa.. no coz.. jakosc kabla w trasnsmisji jakiejkolwiek ma znaczenie. cyfrowej takze. a nawet glownie. pojawiaja sie bledy. bledy sa naprawiane lub i nie, w zaleznosci od przyrostu bledow dane moga ulegac znieksztalceniu, zerwaniu transmisji itp. korekcja bledow jest w stanie odtworzyc w pewnej czesci sygnal, ale na podstawie sum kontrolnych przy niektorych typach transmisji moze wprowadzic bledne dane co prowadzi do zaklocen, bo korekcja niekoniecznie musi przebiegac tak jak w przypadku ethernetu. a bit parzystosci to nie zawsze wystarczajaca informacja do naprawienia tego co doszlo poszarpane. dochodzi snr, mikroodbicia itp.. i pozniej wlasnie sa takie wywody ze przeciez leca ramki .. no .. a w ramkach fotki ;)
a teoretycy teoretyzuja ;) ale przynajmniej cos sie dzieje :)

jurass amen ;) lol

Strus
13-01-2011, 18:42
Cos strasznie sie ten watek religijny zrobil :mrgreen: Amenow jak mrowkow

A jak karte muzyczna w kompie chcialem zmieniac to wszycy gadali ze nie warto bo to dzwiek i tak wysylany cyfrowo wiec zmiana karty nic do jakosci nie wniesie. To ze kable niby maja wniesc? ;)

Rafał_Sz
13-01-2011, 18:44
Cos strasznie sie ten watek religijny zrobil :mrgreen: Amenow jak mrowkow

A jak karte muzyczna w kompie chcialem zmieniac to wszycy gadali ze nie warto bo to dzwiek i tak wysylany cyfrowo wiec zmiana karty nic do jakosci nie wniesie. To ze kable niby maja wniesc? ;)
To dla równowagi - Ave Satan!:twisted:

:);)

jurasss1
13-01-2011, 18:56
taaa.. no coz.. jakosc kabla w trasnsmisji jakiejkolwiek ma znaczenie. cyfrowej takze. a nawet glownie. pojawiaja sie bledy. bledy sa naprawiane lub i nie, w zaleznosci od przyrostu bledow dane moga ulegac znieksztalceniu, zerwaniu transmisji itp. korekcja bledow jest w stanie odtworzyc w pewnej czesci sygnal, ale na podstawie sum kontrolnych przy niektorych typach transmisji moze wprowadzic bledne dane co prowadzi do zaklocen, bo korekcja niekoniecznie musi przebiegac tak jak w przypadku ethernetu. a bit parzystosci to nie zawsze wystarczajaca informacja do naprawienia tego co doszlo poszarpane. dochodzi snr, mikroodbicia itp.. i pozniej wlasnie sa takie wywody ze przeciez leca ramki .. no .. a w ramkach fotki ;)
a teoretycy teoretyzuja ;) ale przynajmniej cos sie dzieje :)

jurass amen ;) lol

Zapomniałeś jeszcze napisać o wpływie plam słonecznych na przepływ strumienia danych :)

maly5
13-01-2011, 18:59
Zapomniałeś jeszcze napisać o wpływie plam słonecznych na przepływ strumienia danych :)
no domyslam sie ze nic nie zrozumiales wiec, tak plamy na sloncu i na plecach - amen ;)

freefly
13-01-2011, 19:02
Zapomniałeś jeszcze napisać o wpływie plam słonecznych na przepływ strumienia danych :)

A także gęstości powietrza na słyszenie powietrzne, i długość zarostu i czupryny na słyszenie kostne.;)
No i patologiczne zmiany w stawie żuchwo-skroniowym.:smile:

maly5
13-01-2011, 19:06
A także gęstości powietrza na słyszenie powietrzne, i długość zarostu i czupryny na słyszenie kostne.;)
No i patologiczne zmiany w stawie żuchwo-skroniowym.:smile:
a wlasnie, a propos tematu, kolano mnie cos boli.. moze to kwestia niedawnego zacmienia slonecznego .. ;)

andrzej_suse10
13-01-2011, 19:10
taaa.. no coz.. jakosc kabla w trasnsmisji jakiejkolwiek ma znaczenie. cyfrowej takze. a nawet glownie.

Za świadome głoszenie nieprawdy powinny być przewidziane jakieś kary. Jeszcze ludzie naprawdę w to uwierzą i będą rozprzestrzeniać dalej te bzdury.

freefly
13-01-2011, 19:10
a wlasnie, a propos tematu, kolano mnie cos boli.. moze to kwestia niedawnego zacmienia slonecznego .. ;)

Jeśli Cię coś boli, to znaczy, że żyjesz. I dlatego bym się tym, nie przejmował.;)

robin102
13-01-2011, 19:47
Za świadome głoszenie nieprawdy powinny być przewidziane jakieś kary. Jeszcze ludzie naprawdę w to uwierzą i będą rozprzestrzeniać dalej te bzdury.
Andrzeju, a ja myślę, że czegoś nie wiedzieć to żaden wstyd. Wstyt to rozpowszechniać swoją ignorację na jakieś zagadnienia i zarażać tym innych. Proszę Cie poszerz horyzonty, albo w jakiejś bibliotece o zakłóceniach mających miejsce przy transmisji sygnału cyfrowego, albo przez gogle jak Ci nie zaparowali, bo w telegraficznym skrócie to wygląda tak, że
"sygnał cyfrowy po przejściu przez linię obarczoną pojemnością i indukcyjnością (a każdy przewód takowe posiada), traci swój pierwotny kształt i w miarę czasu (im dłuższy odcinek przebywa), nabiera coraz większego jittera."
Tak na zajawkę, dalej sobie poszukaj i jeszcze jedna drobna sprawa, zrozum, że jeśli Ty czegoś nie słyszysz to nie znaczy, że ktoś inny tego też nie słyszy. Słuch to zmysł podobny jak wzrok, jest lepszy albo gorszy, różni się jeszcze tym od wzroku , że bardziej podatny jest na powiedzmy "wytrenowanie" czyli można go sobie wyrobić jak są okoliczności i się chce i co tam jeszcze. A jak nie to wpadnij do mnie zaprezentuję Ci brzmienie zestawu gdzie transmisja sygnału miedzy DVD a amplitunerem leci po drucie oraz po porządnym kablu coaxialnym za marne 200zł.
Śmiało tez możesz wkleić tu jakiś wywód dlaczego sygnał cyfrowy nie podlega w ogóle żadnym zakłóceniom.

maly5
13-01-2011, 20:02
Za świadome głoszenie nieprawdy powinny być przewidziane jakieś kary. Jeszcze ludzie naprawdę w to uwierzą i będą rozprzestrzeniać dalej te bzdury.

no coz.. wbrew pozorom to nie jest samo wpuszczenie zer i jedynek z jednej strony i wyciagniecie z drugiej. nie jestem specem, ale jesli szerzej patrzec na przesyl poprzez kabel to jego jakosc zapewnia szersze pasma czestotliwosci do wykorzystania. im szersze tym wiecej danych mozemy 'upchnac'. 'pojemnosc' wlasnie takiego miedzianego kabla bardzo jest zalezna od jego jakosci wykonania, jego ekranowania. im gorszy kabel pojawiaja sie zjawiska niechciane - zaklocenia modulacji, spadek snr, czesc czestotlowosci lapie zaklocenia i nie moze byc wykorzystywana, odleglosc niezakloconej transmisji spada, urzadzenia lapia bledy, traca komunikacje itd itp.
ale oczywiscie kara moze byc - zjem 10 paczkow :D


Jeśli Cię coś boli, to znaczy, że żyjesz. I dlatego bym się tym, nie przejmował.:wink:
no wlasnie kolega lekarz mi jakis czas temu powiedzial, ze od pewnego wieku jak nic nie boli to to wlasnie tak nalezy rozumiec :) znaczy sie wszystko dobrze :D

ropusz
13-01-2011, 20:15
Ja rozumiem, że nawet jak jakość kabla, a więc i dźwięku poprawia się wraz ze wzrostem ceny to penie nie jest liniowe. I pewnie jest tak, że choćby skały srały to od pewnego poziomu jakości nie ma już poprawy w jakości dźwięku. Pytanie, jak wychwycić te optymalne czyli dobre i nie najdroższe?

freefly
13-01-2011, 20:16
................... urzadzenia lapia bledy, traca komunikacje itd itp.
ale oczywiscie kara moze byc - zjem 10 paczkow :D




Proponuję pączki w wersji cyfrowej. Są mniej kaloryczne, a nadzienie nie jest niczym zakłócone.;):smile:

maly5
13-01-2011, 20:23
łoo panie .. gdyby to ktos wiedzial ;)

drogie konstrukcje nie bazuja przede wszystkim na czystej miedzi. producenci dodaja specyfiki wplywajace na rozne zachowania sie kabla na roznych czestotliwosciach. to z kolei wplywa na pozniejszy odbior. jednym przytnie wysokie, innym stlamsi niskie. do tego te drogie drogie nie skladaja sie z samego kabla - znajduja sie na nich magiczne skrzyneczki w ktorych cholera wie co zamknal producent i co robia one z dzwiekiem.

a co do tanich kabli. moj kolega pracowal kiedys w wytworni kabelkow. dla samochodziarzy kabel miedziany - zawartosc tego co nie bylo miedzia jakies 99%.. no ale gazownikowi przeciez rura. kabelki audio glosnikowe do marketu - drut pol na pol miedz i zanieczyszczenia.. na wszystkim mozna zaoszczescic..

robin102
13-01-2011, 20:28
Ja rozumiem, że nawet jak jakość kabla, a więc i dźwięku poprawia się wraz ze wzrostem ceny to penie nie jest liniowe...
Dokładnie tak niestety jest. Nie dać się zwariować to podstawa, wybierać produkty sprawdzone, renomowanych producentów i czasem zawierzyć jakiemu bardziej osłuchanemu w temacie koledze czy znajomemu co pomoże oddzielić ziarno od plew.

jasiek52
13-01-2011, 20:29
Dołączę się z nieśmiałym pytaniem nawiązującym do niektórych stwierdzeń, które tu padły. Jest płyta CD umieszczona w odtwarzaczu. Owa płyta zawiera cyfrowy zapis muzyki. Skoro cyfrowy, to chyba są na niej wyłącznie te zera i jedynki - czy jakoś tak:) Odtwarzacz płyt CD będzie miał za zadanie te zera i jedynki przekazać do wzmacniacza, więc przekaże je chyba w 100% wiernie - też jest przecież urządzeniem cyfrowym. Dostanie zera i jedynki na wejściu więc i na wyjściu znajdą się one identycznie odwzorowane. Wynikałoby z tego, że wystarczy posiadać najtańszy odtwarzacz, a "przyłożyć się" jedynie do wzmacniacza - czy to prawda?

maly5
13-01-2011, 20:35
otoz nie niestety :)
de facto odtwarzacz CD sklada sie z 2 czesci - napedu odczytujacego 0 i 1, i DAC'a ktory pozniej zamienia je na sygnal analogowy (DAC moze byc w napedzie ale nie musi - w drugim przypadku nie mamy wyjscia analogowego). zamiana z zer i jedynek na analog moze odbywac sie w CD, w oddzielnym DACu, albo we wzmacniaczu jesli posiada on wbudowany przetwornik cyfrowy.
jakosc napedu jest wazna bo nastepuje tu odczyt zer i jedynek - im wierniejszy tym lepszy- plus ew korekcja bledu na zywca - im lepsza tym lepiej ;)
dac zamienia cyfrowy sygnal na analogowy - no i w zaleznosci od tego czy ktos sie przylozyl daje nam super dynamiczny, wierny, sygnal, albo ktos poszedl po taniosci montujac kostke napedzajaca jakiegos mp3playera i wtedy mamy cos troche/bardzo gorszego ;)

raider
13-01-2011, 21:33
jakosc napedu jest wazna bo nastepuje tu odczyt zer i jedynek - im wierniejszy tym lepszy- plus ew korekcja bledu na zywca - im lepsza tym lepiej ;)

No tak, ale jeśli powiedzmy zgrywam płytę CD do komputera tak by na dysku komputera mieć plik WAV to nie wiadomo ile razy bym zgrywał ta płytę to plik WAV będzie taki sam. Wniosek że te zera i jedynki odczyta nawet najprostsze dziadowskie kilkuletnie CD z komputera warte obecnie parę zł. Dodatkowo zgrywa się taką płytę z prędkością większą niż odtwarzanie, więc straty musiałyby być wręcz kolosalne w porównaniu ze zwykłym słuchaniem muzyki.
Co do kabli, jesli rzeczywiście miałyby znaczenie to najlepiej grającym zestawem wzmacniacz + CD byłby zestaw zamknięty w jednym pudełku - CD zintegrowane razem ze wzmacniaczem.. Podobnie kolumny - zintegrowane musiałyby być najlepsze. Jakoś nie cieszą się takie rozwiązania popularnością w hi-endzie.

Piotr Spek
13-01-2011, 22:01
No tak, ale jeśli powiedzmy zgrywam płytę CD do komputera tak by na dysku komputera mieć plik WAV to nie wiadomo ile razy bym zgrywał ta płytę to plik WAV będzie taki sam. Wniosek że te zera i jedynki odczyta nawet najprostsze dziadowskie kilkuletnie CD z komputera warte obecnie parę zł. Dodatkowo zgrywa się taką płytę z prędkością większą niż odtwarzanie, więc straty musiałyby być wręcz kolosalne w porównaniu ze zwykłym słuchaniem muzyki.
Co do kabli, jesli rzeczywiście miałyby znaczenie to najlepiej grającym zestawem wzmacniacz + CD byłby zestaw zamknięty w jednym pudełku - CD zintegrowane razem ze wzmacniaczem.. Podobnie kolumny - zintegrowane musiałyby być najlepsze. Jakoś nie cieszą się takie rozwiązania popularnością w hi-endzie.



W przetwarzaniu CA i AC ważny jest typ przetwornika - nie na darmo powstały 16 bitowe,18 bitowe, 24 bitowe i 1 bitowe.
Każdy ma rózne oprogramowanie wynikające z próbkowania, próbkowanie na poziomie upsamplingu , błedów próbkowania, zniekształcen zwanych jitter, ilości danych traconych lub odtwarzanych w oparciu o próbkowanie - gdyby było to takie proste to każdy CD byłby taki sam (mysle o częsci CA AC).
Każdw plik mp3 i tym podobne nie zawierają całości infromacji (bit w bit) - są to kompresowane dane cyfrowe w oparciu o dobrane oprogramowanie przetwornika i aplikacji komresującej.



Prostsze w załozeniu są płyty gromofonowe - a tam też jes tzw skating, ciężar ramienia z igłą, korekcje ruchu po okręgu i zmiennej prędkości, itp itd.

maly5
13-01-2011, 22:04
raider niekoniecznie bedzie taki sam. szczegolnie przy szybszym odczycie na napedach komputerowych powstaja bledy, ktore w przypadku audio niekoniecznie musza zostac poprawnie skorektowane. jasne ze sluchajac tak sobie pewnie nie zauwazymy roznicy, ale md5 obu plikow moze byc rozne. zreszta zawsze na forach zajmujacych sie kopiowaniem byly czytniki dobrze radzace sobie z audio i slabo. chyba znikad sie to nie wzielo.
pamietam pierwszy naped cd ktorym kiedys ripowalem jakies audiotracki mial predkosc zgrywania 0.8x. dla audio. no lekko nie bylo..

andrzej_suse10
13-01-2011, 23:38
"sygnał cyfrowy po przejściu przez linię obarczoną pojemnością i indukcyjnością (a każdy przewód takowe posiada), traci swój pierwotny kształt i w miarę czasu (im dłuższy odcinek przebywa), nabiera coraz większego jittera."


Pojemnością i indukcyjnością ? Kabel? Przy jakich częstotliwościach zaczyna odgrywać rolę pojemność i indukcyjność? 400 000 000 hz? Nie chcę odpowiedzi na to pytanie bo zakładam że jesteś poważny/nie przesyłasz sygnału cyfrowego po kablu z kondensatorami i cewkami. ;-) Odbiornik cyfrowy dostaje informacje binarną jest napięcie/nie ma napięcia, więc skoro w sygnale analogowym, gdzie dokładnie przebieg sygnału w kablu determinuje dźwięk, różnice (pomijając złotouchych mistrzów) są niesłyszalne/ledwo słyszalne, to jak duże zakłócenie musiało by być żeby zmienić aktualny "stan bitowy" w kablu? Wypowiem się o tym w 100% kompetetnie jak skończe swój kierunek studiów, z jakości kabli cyfrowych (w audiofilskim pojęciu) wykładowcy Politechniki się śmieją .

EDIT: Tak w ogóle to jeśli kabel robi słyszalną różnicę to zmiana płyty z tłoczonej oryginalnej na wypaloną chyba zmienia utwór tak że nie da się go poznać :) bowiem odchylenie kształtów pitów i landów w płytach wypalonych jest dużo większe niż w tłoczonych.

robin102
14-01-2011, 09:12
Boże widzisz i nie grzmisz :(

stachmuszel
14-01-2011, 09:30
Witam!
Hmm...Przeczytałem cały wątek od "A do Z" i proponuję, aby osoby, które tak sceptycznie podchodzą do tematu wpływu różnych elementów toru akustycznego (m.in. kabli) na końcowy efekt dźwiękowy, zapoznali się dokładniej z materią a nie polegali na zasłyszanych opiniach lub pobieżnych swoich testach. Co roku na początku listopada organizowany jest AUDIO SHOW w Warszawie (Hotel Sheraton oraz Sobieski), jest to okazja do zweryfikowania swoich poglądów na te tematy. Gwarantuję, że po kilku godzinach odsłuchów na odpowiednio skonfigurowanych systemach, przygotowanych pomieszczeniach odsłuchowych, osoby te podrapią się po głowach i z pokorą podejdą do tematu.
Nie oczekujmy "cudownego" wpływu kabli głośnikowych czy IC w sprzęcie klasy CD Yamaha 396 etc (bo takie tu ktoś przytaczał) bo jest to sprzęt klasy popularnej.
Swego czasu bawiłem się w modyfikacje, głównie CD Marantz-a, (zasilanie toru analogowego, cyfrowego, modyfikacja zegara DAC, preampy w stopniach wyjściowych itd). Każda taka modyfikacja miała wpływ na końcowy efekt. I dziwnym trafem ja to słyszałem! Co więcej, słyszał mój kilkunastoletni syn, który potrafił "ubrać" w słowa to co robiłem z dźwiękiem.
W domowym systemie stereo końcówkę mocy do głośników mam podłączoną w układzie bi-wire (osobno tor nisko i wysokotonowy) dwoma kablami o różnej charakterystyce dźwiękowej (Sonic Link S300 i AudioQuest TYPE 6+). Zamiana tych kabelków miejscami ma ogromny wpływ na dźwięk który wydobywa się z głośników. I nie są to jakieś "herezje" jak to ktoś napisał, bo słyszy to nawet moja małżonka, która jest wybitnie "antytechniczna".
Przykładów mógłbym mnożyć wiele. Celowo napisałem na początku postu o AUDIO SHOW, bo mam brata i dwóch kolegów, którzy wypowiadali się kiedyś dokładnie tak, jak co niektórzy tutaj, a po wycieczce do Warszawy już nie pukają się w głowy, jak to robili kiedyś.
Pozdrawiam i życzę aby każdy z nas miał choć trochę szacunku dla siebie w swoich wypowiedziach.

P.S. Robin102 w 100% podpisuję się pod Twoimi wypowiedziami w tym wątku.

waldek
14-01-2011, 10:36
Nie do końca prawdą jest, że : "im droższy tym lepszy ".
Prawdą jest, że : jest słyszalna różnica przy zastosowaniu różnych kabli.
Różnica ta oczywiście spada z wiekiem i np. mnie jest już wszystko jedno jaki mam podłączony kabel. :???:
Ale kiedyś nie było.
Należy zachować zdrowy rozsądek.
Jak ktoś ma za dużo kasy i nie wie co z nią zrobić to czemu nie ma kupić sobie kabli za 10.000
Natomiast najtańsze i będące w zestawach kable można od razu wyrzucić do kosza.
Szczególnie słychać to na lampie.
Ale to już temat na kolejny "tasiemiec".

raider
14-01-2011, 10:38
Swego czasu bawiłem się w modyfikacje, głównie CD Marantz-a, (zasilanie toru analogowego, cyfrowego, modyfikacja zegara DAC, preampy w stopniach wyjściowych itd). Każda taka modyfikacja miała wpływ na końcowy efekt. I dziwnym trafem ja to słyszałem!

No dobrze, ale skoro sprzęt jest już zmodyfikowany to jak porównać go ze stanem sprzed modyfikacji? Dobrą pamięć słuchacza można wsadzić między bajki (nikt nie jest cyborgiem), a już sama świadomość przeróbki sprzętu/zmiany kabla etc. odbija się w zdecydowany sposób na postrzeganiu!

Takie różne audioshow w kwestii kabli i różnych podobnych "voodoo" to zwykłe marketingowe przedsięwzięcie w stylu amwaya :) Jakoś do tej pory nie było takiego geniusza który w poprawnym ślepym teście odróżniłby dźwięk kabla..

Piotr Spek
14-01-2011, 10:56
No dobrze, ale skoro sprzęt jest już zmodyfikowany to jak porównać go ze stanem sprzed modyfikacji? Dobrą pamięć słuchacza można wsadzić między bajki (nikt nie jest cyborgiem), a już sama świadomość przeróbki sprzętu/zmiany kabla etc. odbija się w zdecydowany sposób na postrzeganiu!

Takie różne audioshow w kwestii kabli i różnych podobnych "voodoo" to zwykłe marketingowe przedsięwzięcie w stylu amwaya :) Jakoś do tej pory nie było takiego geniusza który w poprawnym ślepym teście odróżniłby dźwięk kabla..


Wierz mi są tacy - w slepym tescie są w stanie powiedzić czy była zmiana kabla czy nie - jaki jest charakter zmian , nie wiem tylko czy są w stanie powiedzieć jaki model jest podłączony.
Pozdrawiam i zyczę miłego słuchania

raider
14-01-2011, 11:09
Wierz mi są tacy - w slepym tescie są w stanie powiedzić czy była zmiana kabla czy nie - jaki jest charakter zmian , nie wiem tylko czy są w stanie powiedzieć jaki model jest podłączony.
Pozdrawiam i zyczę miłego słuchania

A ja w to nie wierzę, nawzajem - miłego słuchania :)

stachmuszel
14-01-2011, 11:46
A ja w to nie wierzę, nawzajem - miłego słuchania :)

To jesteś szczęśliwcem :-) Też bym tak chciał, zostałoby mi dużo pieniążków w kieszeni.
Pozdr.

pinio
14-01-2011, 11:49
Też bym tak chciał, zostałoby mi dużo pieniążków w kieszeni.
A ile miejsca więcej w mieszkaniu. W końcu "jamnika" można zawsze upchać w jakąś półkę ;) :)

de Fresz
14-01-2011, 13:02
a widzisz, predyspozycje do bycia muzykiem nie sa rownoznaczne z ekstra sluchem.

W tamtych czasach jeszcze było to równoważne, nawet żeby dostać się do podstawówki muzycznej dzieciak musiał mieć słuch muzyczny i wyczucie taktu dobrze powyżej średniej (ale wcale nie słuch absolutny).


no domyslam sie ze nic nie zrozumiales wiec, tak plamy na sloncu i na plecach - amen ;)

Wbrew pozorom to nie był żart, promieniowanie słoneczne i kosmiczne mogą mieć wpływ na transmisję danych, jak i uszkodzić twardy dysk. Ciekawostka, nie?



taaa.. no coz.. jakosc kabla w trasnsmisji jakiejkolwiek ma znaczenie. cyfrowej takze. a nawet glownie. pojawiaja sie bledy. bledy sa naprawiane lub i nie, w zaleznosci od przyrostu bledow dane moga ulegac znieksztalceniu, zerwaniu transmisji itp. korekcja bledow jest w stanie odtworzyc w pewnej czesci sygnal, ale na podstawie sum kontrolnych przy niektorych typach transmisji moze wprowadzic bledne dane co prowadzi do zaklocen, bo korekcja niekoniecznie musi przebiegac tak jak w przypadku ethernetu. a bit parzystosci to nie zawsze wystarczajaca informacja do naprawienia tego co doszlo poszarpane. dochodzi snr, mikroodbicia itp..


no coz.. wbrew pozorom to nie jest samo wpuszczenie zer i jedynek z jednej strony i wyciagniecie z drugiej. nie jestem specem, ale jesli szerzej patrzec na przesyl poprzez kabel to jego jakosc zapewnia szersze pasma czestotliwosci do wykorzystania. im szersze tym wiecej danych mozemy 'upchnac'. 'pojemnosc' wlasnie takiego miedzianego kabla bardzo jest zalezna od jego jakosci wykonania, jego ekranowania. im gorszy kabel pojawiaja sie zjawiska niechciane - zaklocenia modulacji, spadek snr, czesc czestotlowosci lapie zaklocenia i nie moze byc wykorzystywana, odleglosc niezakloconej transmisji spada, urzadzenia lapia bledy, traca komunikacje itd itp.

To ja mam pytanie do Ciebie i Tobie podobnych miłośników teorii o wpływie kabla na transmisję cyfrową, poproszę o jasną i konkretną odpowiedź: czy używacie drodzy panowie również super-duper jakości kabli USB do zgrywania zdjęć z aparatu, względnie mega-profesjonalnego, haj-endowego czytnika kart, które to miałyby sprawiać, że kolory zdjęć są bardziej nasycone, nie ma hotpikseli i szumy stają się niższe? Czy używacie również kabli monitorowych o jakości vidiofilskiej, aby obraz na waszych LCD był bardziej klarowny, kolory nasycone i wierne, a częstotliwość odświeżania wyższa?

maly5
14-01-2011, 13:05
Takie różne audioshow w kwestii kabli i różnych podobnych "voodoo" to zwykłe marketingowe przedsięwzięcie w stylu amwaya :) Jakoś do tej pory nie było takiego geniusza który w poprawnym ślepym teście odróżniłby dźwięk kabla..
przestan wygadywac takie glupoty. dzwiek kabla sie bez problemu odroznia. skoro Ty jestes gluchy to juz nie moja wina. ale bez problemu dwie chinche moge odrozniac przepinane losowo jesli beda mialy chocby rozna charakterystyke na wokalu i basie. moze nie caly dzien, bo tez sie mozna zmeczyc, ale nie widze problemu w takim tescie. nie wiem gdzie wyczytales ze nie ma takiego geniusza, ale widocznie byla to gazetka o voodoo i pochodnych, albo ja znam za duzo geniuszy.
wez sprzedaj ten swoj sprzet i kup cos w markecie za 500 z kolumnami. skoro nie widzisz roznicy to po co przeplacac. albo ja przyprowadze Ci 20 takich ktorzy powiedza ze z ich Sony ericsona albo iphona gra tak samo jak z Twojej yamahy albo i lepiej. beda nad Toba stali i udowodnia Ci w koncu ze ich komorka ma lepsza jakosc dzwieku w taki lub inny sposob.
do tej pory na pewno sa tacy, ktorzy wierza ze ziemia jest plaska. moze nawet Ty w to wierzysz.
ale wlasnie tym sie rozni dla mnie polemika od wyglaszania swoich mysli. wiekszosc ludzi u nas jest mega inteligentna i wie wszystko lepiej. wyglaszaja swoje mysli bo to ze ktos moze miec racje to:

A ja w to nie wierzę..
i zeby nie wiem co, ta ziemia dla nich nadal bedzie plaska.
wiec moze niech sie w temacie wypowiadaja ludzie zainteresowani a nie niewierzacy. dzieki

wilk325
14-01-2011, 13:13
To ja mam pytanie do Ciebie i Tobie podobnych miłośników teorii o wpływie kabla na transmisję cyfrową, poproszę o jasną i konkretną odpowiedź: czy używacie drodzy panowie również super-duper jakości kabli USB do zgrywania zdjęć z aparatu, względnie mega-profesjonalnego, haj-endowego czytnika kart, które to miałyby sprawiać, że kolory zdjęć są bardziej nasycone, nie ma hotpikseli i szumy stają się niższe? Czy używacie również kabli monitorowych o jakości vidiofilskiej, aby obraz na waszych LCD był bardziej klarowny, kolory nasycone i wierne, a częstotliwość odświeżania wyższa?

zmartwię Cię - tak używam, co prawda czytnika suuuper haj-endowego, do tego cały zestaw komp mam podłączony za pomocą specjalnej listwy z filtrami, co do kabla łączącego komp i monitor to nawet nie pamiętam jakiej firmy zamawiałem kabel - czekałem na niego 3 tygodnie;) i działa.

de Fresz - ja wiem że są ludzie, którzy negują wszystko i są tacy, którzy wiedzą najlepiej wszystko - Ty należysz do tej 2 grupy, czytam dużo Twoich postów w różnych wątkach na forum.
Ale też są ludzie, których natura obdarzyła lub pokarała lepszymi zmysłami od przeciętności. Uwierz ( choć będzie Ci trudno ) - niewidomy ( od dziecka ) słyszy zdecydowanie lepiej i więcej od przeciętnego człowieka, ale są też widzący mający podobnie dobry słuch.
Tyle OT.

maly5
14-01-2011, 13:14
To ja mam pytanie do Ciebie i Tobie podobnych miłośników teorii o wpływie kabla na transmisję cyfrową, poproszę o jasną i konkretną odpowiedź: czy używacie drodzy panowie również super-duper jakości kabli USB do zgrywania zdjęć z aparatu, względnie mega-profesjonalnego, haj-endowego czytnika kart, które to miałyby sprawiać, że kolory zdjęć są bardziej nasycone, nie ma hotpikseli i szumy stają się niższe? Czy używacie również kabli monitorowych o jakości vidiofilskiej, aby obraz na waszych LCD był bardziej klarowny, kolory nasycone i wierne, a częstotliwość odświeżania wyższa?
odpowiem Ci tak: mialem dysk usb wd scorpiona, ktory na chusteczkowym kablu usb nie wstawal albo zrywal transmisje. wystarczylo podpiac dobry, gruby kabel usb a nie gowniany i problemy znikaly.
na codzien mam pod bokiem duzo zabawek pod reka, ktore musza byc pospinane dobrej jakosci kablami, poniewaz to determinuje ich poprawne dzialanie, a takze zmniejsza ryzyko wystapienia awarii, problemow. a wierz mi, latanie pozniej i szukanie ktory kabelek ma problemy w tym gaszczu nie nalezy do przyjemnych.
wiesz ze podciaganie czestotliwosci odswiezania monitora pod jakosc kabla to troche bez sensu, to po co tak piszesz ? wyzszej mial nie bedzie.
a skoro jakosc kabelka nie ma generalnie wplywu to czemu sa standarty dla zwyklego kabla ethernetowego?

raider
14-01-2011, 13:23
wez sprzedaj ten swoj sprzet i kup cos w markecie za 500 z kolumnami. skoro nie widzisz roznicy to po co przeplacac.

Proszę nie przekształcać moich wypowiedzi - nie słyszę różnicy między kablami, ale między dobrymi kolumnami zdecydowanie! Na sprzęt za 500 zł mojego zestawu bym nie zamienił, szybciej na coś w okolicy 50 tys zł. Kabelki które mam (warte może ok. 100 zł) zostawiłbym :)

andrzej_suse10
14-01-2011, 13:30
Ale ludzie, ja mówię o różnicy między zwykłym dobrym (sprawnym) kablem, a mega zarąbistym za kupę kasy. Wiadomo, że jak podepniemy pęknięty w środku syf który raz przewodzi a raz nie, to nawet cyfrowa transmisja niewiele pomoże. Chyba trochę dyskusja zeszła na inny "obszar" jakości kabli i przez to się nie rozumiemy.

maly5
14-01-2011, 13:35
Proszę nie przekształcać moich wypowiedzi - nie słyszę różnicy między kablami, ale między dobrymi kolumnami zdecydowanie! Na sprzęt za 500 zł mojego zestawu bym nie zamienił, szybciej na coś w okolicy 50 tys zł. Kabelki które mam (warte może ok. 100 zł) zostawiłbym :)
to skoluj lepsze i posluchaj. nie mowie ze masz kupic. w dobrym sklepie audio bez problemu mozna pozyczyc na weekend zostawiajac kaucje. ale przestan negowac w koncu, bo sie z Toba zaloze ;P

Majek
14-01-2011, 13:45
odpowiem Ci tak: mialem dysk usb wd scorpiona, ktory na chusteczkowym kablu usb nie wstawal albo zrywal transmisje. wystarczylo podpiac dobry, gruby kabel usb a nie gowniany i problemy znikaly.Ale Ty mylisz pojęcia! Nie chodzi o to, czy sygnał był, czy go nie było, tylko o to, czy np. muzyka przez ten kabel przesłana straciła na jakości, czy nie. Łomatko, jak grochem w ścianę... Ktoś tam pisał i jitterach i innych takich *******etach... Ok, te wszystkie zjawiska występują, ale nie mają najmniejszego wpływy na JAKOŚĆ przesłanych danych. Moga mieć wpływ na szybkość transmisji i na to, czy faktycznie ta transmisja dojdzie do skutku, ale nie na jakoś przesłanego materiału.... Ech... Już nie wiem, jak z takimi argumentami można polemizować. Dobra, przykład. Masakralne uogólnienie i uproszczenie. Mam materiał muzyczny zarejestrowany w postaci cyfrowej, zupełnie bezstratnie. Bit po bicie, obraz płyty, czy danej ścieżki. Dla uproszczenia nazwijmy to WAV. I teraz tego WAVa wysyłam ze swojego komputera do dwóch innych (ale w 100% identycznych). Do jednego za pośrednictwem super duper laserowo - światłowodowej sieci zupełnie odpornej na wszelkie zakłócenia, jittery, snry i inne mikroodbicia. Do drugiego kompa puszczam ten sam plik przez, uwaga, modem telefoniczny. Po odebraniu obydwóch tych plików na dwóch komputerach nagrywam ten materiał z powrotem na płytę, korzystając z super hiper nagrywarki, najlepszej na świecie. I uwaga pytanie. Czy materiał przesłany przez modem będzie brzmiał gorzej, niż ten wysyłany światłowodem? Pomijam zupełnie, że przez modem będzie szło dwa dni, a światłowodem 7,5 sekundy. Pytam o JAKOŚĆ brzmienia.

Tadek, piszesz, że używasz hi-endowego czytnika. Ale chyba raczej po to, żeby było szybciej. Bo przecież zdjęcia zgrane z karty na dysk przez Twój czytnik NIE BĘDĄ lepszej jakości, niż te same zdjęcia zgrane na dysk przez czytnik za 20 zeta z marketu. Będą się zgrywały szybciej (prawdopodobnie, bo też nie koniecznie), ale na jakości raczej nie zyskają/nie stracą...

andrzej_suse10
14-01-2011, 13:50
O Majek, bardzo dobra wypowiedź. Podpisuje się pod nią i do Robina - tu się znajdują wszystkie wyjaśnienia których chciałeś.

robin102
14-01-2011, 13:59
de Fresz - ja wiem że są ludzie, którzy negują wszystko i są tacy, którzy wiedzą najlepiej wszystko - Ty należysz do tej 2 grupy, czytam dużo Twoich postów w różnych wątkach na forum.
Ale też są ludzie, których natura obdarzyła lub pokarała lepszymi zmysłami od przeciętności. Uwierz ( choć będzie Ci trudno ) - niewidomy ( od dziecka ) słyszy zdecydowanie lepiej i więcej od przeciętnego człowieka, ale są też widzący mający podobnie dobry słuch.
Tyle OT.
Gratuluje odwagi Tadziu :) ktoś w końcu musiał to powiedzieć
;)

Łomatko, jak grochem w ścianę... Ktoś tam pisał i jitterach i innych takich *******etach... Ok, te wszystkie zjawiska występują, ale nie mają najmniejszego wpływy na JAKOŚĆ przesłanych danych. ...
Mają mają Panie kolego, nawet te zjawiska pasożytnicze odpowiednio wykorzystane, obliczone umiejętnie. Konstruktorzy łączy cyfrowych w tych prawdziwych firmach, a nie krzakach potrafią to wykorzystywać stąd potem taki efekt , że koledze też inżynierowi który miał amplituner skumany z DVD zwykłym druciakiem z pudła szczena poszła na podłogę jak przyniosłem mu swoją zwykła coaxialną łączówkę za 200 zł sprawdzonego dobrego producenta , a nie badziew jakiego teraz pełno na rynku do drenowania naszych kieszeni, bo mada na niby audiofilizm straszna naszła.

wilk325
14-01-2011, 14:01
Tadek, piszesz, że używasz hi-endowego czytnika. Ale chyba raczej po to, żeby było szybciej. Bo przecież zdjęcia zgrane z karty na dysk przez Twój czytnik NIE BĘDĄ lepszej jakości, niż te same zdjęcia zgrane na dysk przez czytnik za 20 zeta z marketu. Będą się zgrywały szybciej (prawdopodobnie, bo też nie koniecznie), ale na jakości raczej nie zyskają/nie stracą...

dokładnie chodzi mi o szybkość;)
jest on wbudowany, ale mieliśmy kiedyś przypadek ( na RIAT-cie ), że jedna karta w 3 czytnikach USB pokazywała błąd odczytu, w tym poszła:)

krzysztof jot
14-01-2011, 14:03
Ale ludzie, ja mówię o różnicy między zwykłym dobrym (sprawnym) kablem, a mega zarąbistym za kupę kasy. Wiadomo, że jak podepniemy pęknięty w środku syf który raz przewodzi a raz nie, to nawet cyfrowa transmisja niewiele pomoże. Chyba trochę dyskusja zeszła na inny "obszar" jakości kabli i przez to się nie rozumiemy.

sory, że akurat cytuje Twoja wypowiedź, ale ten wątek nie prowadzi do niczego, takie dyskusje na "specjalistycznych" forach są od lat - i tam też są głosy za i przeciw. Jak ktoś nie słyszy - to nie słyszy i koniec. Takie uwarunkowanie genetyczne. Albo pisze bo tak mu sie wydaje, że to niemożliwe. Albo nawet sądził że możliwe, i genetyczne uwarunkowanie sprawiłyby - że usłyszałby - a on zmienił te kable, i nie usłyszał. Nie usłyszał, bo każdy sprzęt, bez względu na cenę - gra tak, jak jego najsłabsze ogniwo.
Wypasiony sprzęt z grubymi kablami, stu kilowymi głośnikami i podkładkami z egipskiego kamienia pod nóżki wzmacniacza nie powali nas jakością dźwięku z kupionej na bazarach ruskiej płyty cd, a nawet z tej kupionej w empiku z jakiejś gównianej edycji tłoczenia. Więc jak ktoś nie słyszy różnicy pomiędzy mp3 a cd ,to trudno aby usłyszał pomiędzy kablami. On nawet nie wie gdzie tej różnicy "słuchać", na co zwrócić uwagę, nie wie czego oczekiwać po tej "różnicy" gdzie jej szukać - i dlatego jej nie słyszy.
Jednak przy nawet średnio-jakościowym zestawie, ale "kompletnym" - od cd po kolumny - kable dają słyszalną różnicę. Zapraszam :)
Mam tak połączony zestaw, że jednym ruchem reki w tym samym czasie z tego samego źródła - dają słyszalna róźnicę. czy lepiej graa czy gorzej - to pozostaje kwestia indywidualnych upodobań jak kolor samochodu czy uroda partnerki :) - ale róźnica jest i słyszał ja każdy kto słuchał - a byli bardzo różni słuchacze i to raczej mniej wytrawni. I matematyka i fizyka to jedno, a słuch to zupełnie co innego. Jak i wrażliwość na obraz, kolor - jeden widzi inny nie. I tyle. Nie słyszysz - trudno nic już nie sprawi abyś usłyszał. To nie jest taka różnica jak dostać z liścia od panienki i od dresa z bejsbola :) - tu różnica jest bardziej subtelna.

raider
14-01-2011, 14:13
nie powali nas jakością dźwięku z kupionej na bazarach ruskiej płyty cd, a nawet z tej kupionej w empiku z jakiejś gównianej edycji tłoczenia.

Że niby jakość wytłoczenia CD ma wpływ na dźwięk? LOL.. coraz lepsze teorie, kończę czytać ten wątek bo to strata czasu. Miłego wydawania pieniędzy na kabelki i inne takie ;)

waldek
14-01-2011, 14:16
Że niby jakość wytłoczenia CD ma wpływ na dźwięk? LOL...

Niestety ma. Nie ma co się obrażać ale taka jest prawda.

andrzej_suse10
14-01-2011, 14:21
Ehhh no ostatni post Krzysztofa mnie dobił i również wycofuję się z tego wątku. Informuję tylko że odwrócony tyłem powiem jakie dźwięki wcisnęliście na dowolnym instrumencie :) tzw słuch absolutny . Na konkursach kształcenia słuchu byłem, z sukcesami (do miejsca 1 nie udało mi się zająć z powodu ostatniego etapu - solfeżowego, ponieważ mam przewlekły nieżyt krtani i bardzo źle idzie mi śpiewanie, ale drugie było). Także uwagi n/t słuchu do mnie mogliście sobie darować ;) Szkoda tylko, że ludzie są tak odporni na wiedzę.

Pozdrawiam wszystkich :)

de Fresz
14-01-2011, 14:21
zmartwię Cię - tak używam, co prawda czytnika suuuper haj-endowego,

Ale używasz go dlatego, że jest szybszy (co doskonale rozumiem), czy dlatego że oranże w zdjęciach mają cieplejszą nutę niż z marketowego, a jasne błękity zyskują przyjemniejszy odcień? Niech będzie że w JPGach.
Bo mam wrażenie po dalszych przykładach, że zupełnie nie zrozumiałeś sensu mojego pytania.



de Fresz - ja wiem że są ludzie, którzy negują wszystko i są tacy, którzy wiedzą najlepiej wszystko - Ty należysz do tej 2 grupy, czytam dużo Twoich postów w różnych wątkach na forum.

Zupełnie się mylisz w ocenie mojej osoby, nie znam się na wszystkim, a gdy czegoś nie jestem pewien, to wyraźnie to zaznaczam w swoich wypowiedziach. I mam w zwyczaju wyrażać się dosadnie o rzeczach, co do których mam znamiona pewności, że się nie mylę, czy to na podstawie powszechnie uznawanych praw fizyki, czy doświadczenia.



Ale też są ludzie, których natura obdarzyła lub pokarała lepszymi zmysłami od przeciętności.

A Ty wnioski o poziomie moich zmysłów wyciągnąłeś na podstawie avatara?



odpowiem Ci tak: mialem dysk usb wd scorpiona, ktory na chusteczkowym kablu usb nie wstawal albo zrywal transmisje. wystarczylo podpiac dobry, gruby kabel usb a nie gowniany i problemy znikaly.

I dokładnie tak wyraża się różnica w jakości kabla przy transmisji cyfrowej – jest sygnał albo nie ma. Niezależnie czy to pliki Worda, zdjęcia, muzyka, czy filmy. IDENTYKO. Co dla poniektórych może być trudne do pojącia – sygnał cyfrowy albo jest, albo nie (zdarzają się jeszcze deformację, które przechodzą przez procesy weryfikacyjne, ale to raz że rzadkość, a dwa widać to odrazu gołym okiem/uchem i najczęściej jakość kabla nie ma z tym nic wspólnego), ale nie ma fizycznej możliwości, aby zmieniła się jego charakterystyka.



a skoro jakosc kabelka nie ma generalnie wplywu to czemu sa standarty dla zwyklego kabla ethernetowego?

To sprawdź jeszcze od czego zależy dobór klasy kabla ethernetowego w instalacjach, hint: 2 czynniki.

Majek, andrzej_suse10 – dzięki, przywracacie mi chłopaki wiarę w ludzi ;-)

_Bobo_
14-01-2011, 14:27
Ja tylko gwoli scislosci dodam, ze kabel w transmisji cyfrowej ma znaczenie, ale... np w przypadku hdmi, gdzie transmisja moze leciec w okolicy 3gbps na linie (hdmi ma 3 linie danych + linie zegarowa, wszystkie roznicowe), transmiter zacznie sie wykladac przy obciazeniu linii pojemnoscia rzedu pikofaradow (nie liczac pojemnosci wyjsciowej samego transmitera oraz pojemnosci obudowy ukladu scalonego), wiec dlugi i gowniany kabel przy bardzo szybkiej transmisji zalatwi sprawe. Po to sa jednak ustalone pewne standardy, zeby kable byly cacy.

Zobaczcie sobie, jaka jest predkosc transmisji oraz prawdopodobienstwo bledu w systemach, o ktorych tu mowa (S/P DIF). Do tego wspomniano jitter - dobrze, tylko ze w dzisiejszych czasach odbiorniki do przetwarzania odebranych danych cyfrowych na analogowe uzywaja swojego, lokalnie wygenerowanego i dokladnego zegara. Zegar z wejscia sluzy do okreslenia jak szybko +/- leci transmisja (z reguly kilka predkosci do wyboru) i ustawieniu na taka czestotliwosc lokalnego zegara.

krzysztof jot
14-01-2011, 14:30
Że niby jakość wytłoczenia CD ma wpływ na dźwięk? LOL.. coraz lepsze teorie, kończę czytać ten wątek bo to strata czasu. Miłego wydawania pieniędzy na kabelki i inne takie ;)

ano widzisz - ma WIELKIE znaczenie aby nie powiedzieć zasadnicze. I proszę, nie ośmieszaj sie twierdzac inaczej, bo to akurat nie jest "audiofilskim" skrzywieniem. To samo cd z lat 70-tych wydane w USA i Europie brzmi zupełnie inaczej, klasyka wydana przez ZYX Records a DECCA to różnica jak Trabant i Lexus słyszalna nawet na przenosnym odtwarzaczu. Faktycznie nie trać czasu w tym wątku, bo w tym temacie wiedzę masz zerową. Zerową.

robin102
14-01-2011, 14:31
Szkoda tylko, że ludzie są tak odporni na wiedzę.
Pozdrawiam wszystkich :)
Szkoda też Andrzeju, że jesteś człowiek małej wiary i nie dajesz wiary, że ktoś może wiedzieć więcej, bo więcej się nauczył, może nie u wykładowców co się śmieją z zakłóceń transmisji cyfrowej. Nie wierzysz też ludziom którzy za własne pinionnndze czegoś dotknęli, czegoś spróbowali, a nie tylko się na forach wymędrkiwują.
Cała ta walko o jakość, jej poprawę , czy modulowanie świadome dźwięku podczas jego transmisji po kabelkach odbywa się w skali mikro, więc jak Krzysztof to zgrabnie ujął jeden usłyszy, drugi nie bo nawet nie wie gdzie słuchać i czego.

maly5
14-01-2011, 14:34
Że niby jakość wytłoczenia CD ma wpływ na dźwięk? LOL.. coraz lepsze teorie, kończę czytać ten wątek bo to strata czasu. Miłego wydawania pieniędzy na kabelki i inne takie ;)
oczywiscie ze ma. starasz sie polemizowac w kwestiach w ktorych by wypadalo poczytac najpierw.

Majek wiedzialem ze ktos skorzysta z tego dysku usb wiec specjalnie go tam dalem ;)

a teraz odpowiedz mi na pytanie abstra****ac od swojego wywodu - czy uwazasz ze sposob korekcji bledu dziala na takiej samej zasadzie w sprzecie audio jak w sieci ethernetowej/ swiatlowodzie ?
co ma ten plik przeslany w postaci wava miedzy dwoma kompami do tego co zczytuje laser z plyty a pozniej wysyla dalej cyfrowo ? bo ja juz Ci powiedzialem - ramki to na fotografie. to nie 100BTx.

wilk325
14-01-2011, 14:37
A Ty wnioski o poziomie moich zmysłów wyciągnąłeś na podstawie avatara?
to nie jest dla mnie podstawa do wyciągania wniosków o niczym, nie tylko o zmysłach.

andrzej_suse10
14-01-2011, 14:39
Szkoda też Andrzeju, że jesteś człowiek małej wiary i nie dajesz wiary, że ktoś może wiedzieć więcej, bo więcej się nauczył, może nie u wykładowców co się śmieją z zakłóceń transmisji cyfrowej. Nie wierzysz też ludziom którzy za własne pinionnndze czegoś dotknęli, czegoś spróbowali, a nie tylko się na forach wymędrkiwują.

Oczywiście, jest niewyobrażalnie ogromna ilość ludzi mądrzejszych ode mnie w tej dziedzinie. Słucham się jednak ludzi którzy są dla mnie autorytetem w tej dziedzinie - właśnie profesorów, uczelni która zajmuje się własnie dokładnie tymi zagadnieniami. Nigdy audiofili.

krzysztof jot
14-01-2011, 14:42
Także uwagi n/t słuchu do mnie mogliście sobie darować ;) Szkoda tylko, że ludzie są tak odporni na wiedzę.

Pozdrawiam wszystkich :)

cóz, nie wiem dla kogo ten konkurs i co tam było oceniane - ja nie jestem audiofilem, nie wydaje pieniedzy na zbedne srednice kabli, nie mam drogiego (bardzo) sprzetu, nie startowałem w konkursach słuchu. To zabawy dla amatorów. Ja 35 lat pracowałem z mikrofonem, miałem jeden z pierwszych w Polsce sklepów z CD (juz w 1988 roku) kolejna 18 lat mialem stycznosc współpracy z jednym z wiekszych studiów nagraniowych, z profesjonalnym sprzętem wartości niewyobrazalnej nawet dla audiofila, 16 lat pracowałem w studiu radiowym - i powiadam Ci - jest róznica, a Ty mysl sobie co chcesz, Twoja sprawa.

maly5
14-01-2011, 14:42
Oczywiście, jest niewyobrażalnie ogromna ilość ludzi mądrzejszych ode mnie w tej dziedzinie. Słucham się jednak ludzi którzy są dla mnie autorytetem w tej dziedzinie - właśnie profesorów, uczelni która zajmuje się własnie dokładnie tymu zagadnieniami. Nigdy audiofili.
moj znajomy, byly sasiad, jest prof na PL i jakos nie zauwazylem po jego zabawkach zeby smial sie z audiofilstwa i kabelkow ;)
poza tym pora zaczac sprawdzac pewne rzeczy samemu a nie na wiare.
wiesz, na zasadzie - najczesciej slyszane slowa przed smiercia - prawa wolna ;)

wilk325
14-01-2011, 14:43
Widzę, że będzie to jeden z tych wątków tasiemców i dwóch różnych obozów;
tych co słyszą i tych co nie.
Podobne wątki typu "plastyka z C i N" już były i.........
W związku z faktem, że autor wątku nabył rzeczony kabel ( taki jaki chciał ) - życzę mu dobrych wrażeń z odsłuchu i ........
zamykam.