PDA

Zobacz pełną wersję : Lampy a przewoz samolotem



aboutalithium
28-12-2010, 18:20
Hej,

Coz, dzwonilam do Lotu i nie potrafili mi powiedziec czy tak lub nie - przewoz lamp jest dozwolony w kabinie samolotu (czyli jako bagaz podreczny). Podali mi telefon do urzedu celnego lecz nikt nie odpowiada...
Wiec zwracam sie do was - czy moge sobie poleciec spokojnie z moimi dwoma lampami jaka bagaz podreczny? (lampy beda w futerale...)

Aha, lot bedzie w Europie ;)

I w sumie nie widzi mi sie spakowania ich do walizki.

Dzieki !


PS: Jeli nie jestem w dobrej kategori, sorry !

stomate
28-12-2010, 18:53
Witam

Na początek gratuluję portfolio :-).

Jeżeli chodzi o lampy to myślę, że bez problemu można je zabrać na pokład.
Natomiast jeżeli temat dotyczy również statywów to niestety nie ma szans.

Z drugiej strony lampy (pytanie co to za lampy?) można odpowiednio zabezpieczyć do transportu.
No chyba, że chodzi o ew. kradzież.

Pozdrawiam

spiritwood
28-12-2010, 19:09
Lampy proponuję spróbować wziąć ze sobą na pokład, choć to raczej nie przejdzie. W razie problemów żądaj 'gate check-in' - tak jak robi się to z wózkami dziecięcymi, instrumentami itp itd. Oddajesz w drzwiach do samolotu, wędruje do luku bagażowego, odbierasz przy wyjściu z samolotu.
Kiedyś w Brukseli kupiłem dla ojca laskę. Taką czarną, drewnianą ze srebrną główką. Oczywiście były problemy, żeby ją wziąć na pokład. Musiałem zacząć udawać, że to ja kuleję, że to moja laska. To przeszło...
Świat się kończy...

Jastrząb
28-12-2010, 20:42
Spokojnie, dasz radę z tymi lampami.

spiritwood
28-12-2010, 20:48
Spokojnie, dasz radę z tymi lampami.

Być może i da, natomiast przyznasz, że wszystko zależy od ludzi, z którymi dziewczyna będzie mieć do czynienia. Nie raz latałem z dużym bagażem za free, za który (ta sama linia!!!) kasowała mnie w drodze powrotnej $200. Wot zagwostka ;)

aboutalithium
28-12-2010, 21:14
Hej,

Dzieki za wskazowki :)))

No statywy beda w walizce, z tym akurat nie mam probelmu, beda gdzies pomiedzy ubraniami.

@ stomate: ;)

Jastrząb
28-12-2010, 22:47
Być może i da, natomiast przyznasz, że wszystko zależy od ludzi, z którymi dziewczyna będzie mieć do czynienia. Nie raz latałem z dużym bagażem za free, za który (ta sama linia!!!) kasowała mnie w drodze powrotnej $200. Wot zagwostka ;)

Ale nie mówimy tu o wadze i wymiarach podręcznego , czy o nadbagażu.
Swoja droga w jedną stronę zapomniałem o nożu (normalny Szwajcar "McGaywer") i przewiozłem go bez przeszkód.
W drugą stronę już go wypatrzyli. :)

spiritwood
28-12-2010, 22:52
Swoja droga w jedną stronę zapomniałem o nożu (normalny Szwajcar "McGaywer") i przewiozłem go bez przeszkód.
W drugą stronę już go wypatrzyli. :)

Mnie zabrali pamięć USB Victorinox, która obok swojej normalnej funkcji miała mały (jakieś 3cm) nożyk. Przy czym Pan Secutity się*strasznie oburzył, kiedy to zmiażdżyłem w/w pamięć pod butem (nie chcąc, żeby moje pliki dostały się*gdzieś tam). Powiedział, że robię 'show' a ja na to, że tylko niszczę swoje dane i że tym nożykiem mógłbym chyba zabić*jedynie mrówkę... ;)

Thanx Osama! You made my life great! :(


Ale nie mówimy tu o wadze i wymiarach podręcznego , czy o nadbagażu.


W ten temat nawet nie chcę wchodzić. Dużo podróżuję z instrumentami wartymi bardzo wiele talarów. To, co linie lotnicze wyprawiają z takim bagażem (mimo flight case) jest nie do pomyślenia. Najśmieszniejsze jest to, że wszyscy deklarują pełną odpowiedzialność co do ostatniego centa. Ciekawe, co będzie w przypadku jakiegokolwiek nieporozumienia, czy też nazwijmy to wprost: uszkodzenia.


.

marszull
29-12-2010, 00:07
Jak do Polski, to chce ci sie targac lampy, biorac pod uwage ceny wypozyczenia? (studia czy tez sprzetu)

stomate
29-12-2010, 00:23
Hej,

Dzieki za wskazowki :)))

No statywy beda w walizce, z tym akurat nie mam probelmu, beda gdzies pomiedzy ubraniami.

@ stomate: ;)

Jeżeli statywy są poza tematem to lampami sobie głowy nie zawracaj.
Zapakuj do bagażu podręcznego i w razie "problemów" powiedz, że to kosztowne
narzędzie pracy i musisz mieć nad nim kontrolę.
Z Polski do FR teoretycznie ktoś się przyczepi ale naprawdę teoretycznie.
W drugą stronę kompletnie się*nie stresuj ;-).

Pozdrawiam

spiritwood
29-12-2010, 00:30
Z Polski do FR teoretycznie ktoś się przyczepi ale naprawdę teoretycznie.
W drugą stronę kompletnie się*nie stresuj ;-).

Pozdrawiam

Ja mam kompletnie inne doświadczenia. To w Polsce na prośbę celnika czy inego pracownika bezpieczeństwa mogę powiedzieć: 'wolałbym nie otwierać' na żądanie doskonale spakowanego instrumentu we flight case. I - o dziwo - otwierać wtedy nie muszę ;).
Nigdzie indziej na świecie to nie przechodzi.

jackrabbit
29-12-2010, 00:46
no to podsumowujac, mozna te lampy miec czy nie?

a statywu dlaczego nie mozna miec? i czy jest to potwierdzona informacja?


ja od siebie dodam ze aparat, szkla i wezyk spustowy przechodzi bez problemu

spiritwood
29-12-2010, 00:49
Aparat, szkła, wężyki, wizjerki możesz mieć w ilości legion (parafrazując młodego mistrza ;)) Statyw jest potencjalnym narzędziem, którym możesz komuś przytłuc w głowę, tudzież*inne wrażliwe miejsce. Takim samym jak niewina laska, pamięć USB z wbudowanym 3cm nożykiem, krem o pojemności 120ml ;) tudzież inne zabronione przez najnowsze prawo rzeczy.
Napiszę raz jeszce:

Osama, dzięki.

marszull
29-12-2010, 00:55
Ale podobno maja w nowym roku odejsc od zaostrzonych przepisow

spiritwood
29-12-2010, 00:56
W kwietniu zrobią akcję i będzie jak dotychczas ;) ;)

Władca Pixeli
29-12-2010, 03:55
Mnie zabrali pamięć USB Victorinox, która obok swojej normalnej funkcji miała mały (jakieś 3cm) nożyk.
Dwa lata temu leciałem z Detroit do Mexico City. Oczywiście na lotniskach amerykańskich sprawdzano dokładnie czy ktoś nie ma noży itp. Zabawne było to, że na pokładzie samolotu do obiadu rozdawano nie plastikowe ale metalowe noże i widelce :mrgreen:

Okazuje się, że największy problem to baterie.
Kiedyś w LOT'cie powiedzieli, że w lampie nie mogę mieć baterii. Spytałem się, co mam zrobić jak na lotnisku będę chcieli sprawdzić czy lampa działa. Powiedziano, abym zabrał komplet baterii w wyrzucił w czasie kontroli. Powiedziałem, że używam ładowalne baterie i nie mam ich zamiaru wyrzucać.

Ostatnio trafiłem na przepisy amerykańskie ale prawdopodobnie podobne przepisy są stosowane w innych krajach

http://safetravel.dot.gov/whats_new_batteries.html
http://safetravel.dot.gov/index_batteries.html
http://safetravel.dot.gov/quick_chart.html

trigger
29-12-2010, 09:53
2 razy wiozłem lampy (nie pamiętam przewoźników), zwykłe, załadowane bateriami, w bagażu podręcznym. Nikt nic nie pytał, przejechało przez "rentgena" i tyle.

Boryszuk
29-12-2010, 10:41
W kwietniu zrobią akcję i będzie jak dotychczas ;) ;)

Masz świadomość, że jeśli w kwietniu bedzie jakiś atak to będziesz jedną z pierwszych osób do których zapuka CIA FBI i inne PZPNy? :mrgreen: ;)

dame
29-12-2010, 10:56
z moich doświadczeń wynika, że ze sprzętem foto nie ma wielkich problemów. W Niemczech, Szkocji, Hiszpanii nie robili mi problemów (w tym roku), nawet ze statywem. W Polsce to nawet nikt o statyw nie zapytał, w Szkocji urzędnik na check-in zapytał co to, wyjaśniłem że tripod, po krótkim telefonie do przełożonego puścił mnie bez problemu.

zależy na kogo trafisz, ale myślę że akurat do lamp to się nikt nie przyczepi. Najważniejsze, żeby bagaż podręczny wymiarami/wagą nie przekraczał dozwolonej normy.

Sporo też zależy od przewoźnika. Np w WizzAir miałem więcej problemów (np ten statyw), a w Norwegian Airways żadnych.

Amadeusz
29-12-2010, 11:07
Hej,

Coz, dzwonilam do Lotu i nie potrafili mi powiedziec czy tak lub nie - przewoz lamp jest dozwolony w kabinie samolotu (czyli jako bagaz podreczny). Podali mi telefon do urzedu celnego lecz nikt nie odpowiada...
Wiec zwracam sie do was - czy moge sobie poleciec spokojnie z moimi dwoma lampami jaka bagaz podreczny? (lampy beda w futerale...)

Aha, lot bedzie w Europie ;)

I w sumie nie widzi mi sie spakowania ich do walizki.

Dzieki !


PS: Jeli nie jestem w dobrej kategori, sorry !

Nie masz powodu się obawiać, pakuj lampy i leć. http://www.lot.com/web/lot/baggage#5 - ew. wydrukuj sobie czego zabraniają żeby jakiemuś nadgorliwemu pokazać :)
Ja zawsze mam lampę w bagażu podręcznym.

spiritwood
29-12-2010, 11:08
Masz świadomość, że jeśli w kwietniu bedzie jakiś atak to będziesz jedną z pierwszych osób do których zapuka CIA FBI i inne PZPNy? :mrgreen: ;)

;)

A wszystko wzięło się stąd, że marszull napisał niewinne 'mają', a ja jak ten cieć przeczytałem 'w maju'. Stąd ten kwiecień, kochane służby. ;)

ku6i
29-12-2010, 21:34
Mnie zabrali pamięć USB Victorinox, która obok swojej normalnej funkcji miała mały (jakieś 3cm) nożyk. Przy czym Pan Secutity się*strasznie oburzył, kiedy to zmiażdżyłem w/w pamięć pod butem (nie chcąc, żeby moje pliki dostały się*gdzieś tam). Powiedział, że robię 'show' a ja na to, że tylko niszczę swoje dane i że tym nożykiem mógłbym chyba zabić*jedynie mrówkę... ;)

Tak z ciekawości, chodziło o coś takiego: http://www.victorinox.com/product/1/100/1007/4.6026.TG32 ? Jeśli tak, to faktycznie zrobiłeś show bo pamięć flash można w sekundę odpiąć niebezpiecznego narzędzia :)

freefly
29-12-2010, 22:13
Nie masz powodu się obawiać, pakuj lampy i leć. http://www.lot.com/web/lot/baggage#5 - ew. wydrukuj sobie czego zabraniają żeby jakiemuś nadgorliwemu pokazać :)
Ja zawsze mam lampę w bagażu podręcznym.

Na służby celne i graniczne takie cóś nie nie działa. Nawet jakbyś wydrukowała w 100 egzemplarzach.
Pod pewnymi względami mogą działać uznaniowo i jak pasażer nie chce się zastosować do zaleceń, to nie leci i może sobie najwyżej pisać zażalenie do zwierzchników. Tak to działa na całym świecie.

MR
29-12-2010, 23:03
Witam

Na początek gratuluję portfolio :-).

Jeżeli chodzi o lampy to myślę, że bez problemu można je zabrać na pokład.
Natomiast jeżeli temat dotyczy również statywów to niestety nie ma szans.

Z drugiej strony lampy (pytanie co to za lampy?) można odpowiednio zabezpieczyć do transportu.
No chyba, że chodzi o ew. kradzież.

Pozdrawiam
niby dlaczego statywy nie ?

Ja wielokrotnie wozilem ze soba czekany, statywy, ze sprzetu foto jeszcze wieksze obiektywy. Nigdy nie bylo problemow, zarowno na trasach europejskich jak i transatlantyckich. Co prawda tanie linie lotnicze to nie byly. Wystarczy dogdac sie z obsluga- to tez ludzie.

spiritwood
30-12-2010, 01:08
Tak z ciekawości, chodziło o coś takiego: http://www.victorinox.com/product/1/100/1007/4.6026.TG32 ? Jeśli tak, to faktycznie zrobiłeś show bo pamięć flash można w sekundę odpiąć niebezpiecznego narzędzia :)

Być*może sprawiam wrażenie idioty, ale nim nie jestem. Honto! ;)
Moja pamięć była typowym śledziem, z osadzonym na węższej, dłuższej krawędzi trzycentymetrowym ostrzem. Ostrze to - jak mniemam - usprawiedliwiało użycie nazwy Victorinox. Nic się*nie odpinało, zapewniam.

:)

ku6i
30-12-2010, 01:53
Taki budyń ;) Jeśli Cię to pociesza, to moja siostra przez własne zapominalstwo straciła na lotniskach już 3 różne Victorinoxy (bez flasha :)). Zwłaszcza Niemcy są na nie wyczuleni, handlują tym, czy co? :)

kymaj
30-12-2010, 02:02
latam co najmniej 4 razy rocznie z Kopenhagi do Polski, mam naszpikowaną torbę podręczną kartami, szkłami, przenośne dyski i lampy, aparay i nigdy nie miałem żadnego problemu, raz tylko doczepił sie do mnie celnik jak zobaczył znaczek "łatwopalne" na płynie do czyszczenia szkieł. Więc myśle że śmiało można śmigać

MR
30-12-2010, 02:02
mialem podobna historie. Lecialem z Barrow (AK) do Seattle (WA) i po mocno zakrapianym pozegnaniu znajomi odstawili mnie na lotnisku, a ze mialem 3 h do odlotu to doszedlem do siebie w kiblu i bylo znosnie. No ale zapomnialem faktu ze nie schowalem mojego noza mysliwskiego (finka) do torby glownej. Po przejsciu przez jedna kontrole i zblizaniu sie do celnikow uzmyslowilem sobie to. W akcie desperacji i konkretnego outa owinalem noz w skarpety, zawiazlem linka, wlozylem do najglebszego zakamarka w plecaku i myslalem ze to przejdzie. Niestety nie przeszlo, celniczka rozpakowujac skarpety tak dziwnie na mnie sie spojzala i pyta co to, a ja nie majac innego pomyslu wywalilem "o tydzien go szukalem, tutaj jest ". Chyba miala dobry dzien bo mnie puscila, niestety moj ulubiony noz zostal :( - taki maly offtop.

aboutalithium
30-12-2010, 15:36
Ok, thanks :)
Co do statywow, beda lepiej w walizce, to juz mam przetestowane.
Hehe, fajne historie macie :))))