Zobacz pełną wersję : Kaukaski Grzybek Kefirowy
Ja od tygodnia po wielu latach przerwy ponownie piję kefir własnej produkcji dzięki kaukaskiemu grzybkowi kefirowemu .
Postanowiłem wam o nim przypomnieć w epoce gdzie mleko przypomina wodę a jogurty i kefiry to czysta chemia .
Mam alergię w tym i pokarmową może ci którzy nie mogą pić dziadostwa ze sklepu poczytają i skorzystają .
Czy ktoś jeszcze pije kefir własnej produkcji ? :)
Jeśli będziecie szukać w google często kaukaskie grzybki kefirowe nazywane są grzybkami tybetańskimi
Moja ładniejsza połówka pije. Na razie mamy za mało grzybka (część oddaliśmy w rodzinę), żebyśmy mogli we dwoje sobie kefir hodować. Ale się namnaża, namnaża...
matyjasz
20-12-2010, 14:53
To wam dopiero zdjecia, o pardon Zdjecia beda wychodzic ;)
rockabilly
20-12-2010, 14:55
Ale jak to? Skąd to? Tez chętnie sobie wyhoduję coś domowego! zdradzać tajemnicę:)
marszull
20-12-2010, 15:01
A skąd bierzesz mleko?
Wlasnie
Bo niby w opisach jest ze mleko moze byc takie ze sklepu (karton czy butelka)
ale w takim wypadku to moim zdaniem mija sie z celem
Wlasnie
Bo niby w opisach jest ze mleko moze byc takie ze sklepu (karton czy butelka)
ale w takim wypadku to moim zdaniem mija sie z celem
No i tu i masz rację i nie masz racji ...
Grzybek rozwija się w mleku i tylko do tego potrzebne ono jest .
Wszystko to co dobre 99% masz dzięki grzybkowi a nie mleku .
Ja mam mleko i ze sklepu i od gospodarza .
To nie lepiej sam grzybek skoro mleko to i tak woda ;)
A jak mam mleko od gospodarza to nie potrzebuję grzybka z Kaukazu co by mieć kefirek :D
marszull
20-12-2010, 15:26
No ale zeby zrobic kefir to trzeba mleko miec
a zeby byl to dobry kefir mleko musi byc dobre, zadne uht, odtluszczane itd
czyli takie "od gospodarza"
ja ani alergii nie mam, ani wzgledy zdrowotne mnie nie przekonuja do tego
tylko bardziej wzgledy smakowe
wiec teraz mysle skad by tu w warszawie dobre mleko dostac?
marszull
20-12-2010, 15:29
To nie lepiej sam grzybek skoro mleko to i tak woda ;)
A jak mam mleko od gospodarza to nie potrzebuję grzybka z Kaukazu co by mieć kefirek :D
Tu troche sie mylisz, z grzybka nie korzystalem, ale do robienia kefiru mialem kiedy bakterie od znajomego
z branzy mleczarskiej
bo inaczej bedzie zsiadle mleko, a to jednak nie to samo co kefir
Ej, ej... Mylicie troszku pojęcia... Jak napisał Gadas, w kefirze dobre jest to, co jest dobre w kefirze, a nie w mleku. Czyli to, co z mleka zostanie po procesie fermentacji mlekowej w wykonaniu grzybka kaukaskiego. Mleko nie ma dużego znaczenia, byle tylko w nim była potrzebna do procesu laktoza.
Generalnie kefir, jogurt i zsiadłe mleko to przetwory podobne, ale w ich produkcji biorą udział inne żyjątka, w związku z tym delikatnie się efekt końcowy różni.
Też produkuję i propaguję.
marszull
20-12-2010, 15:43
Ej, ej... Mylicie troszku pojęcia... Jak napisał Gadas, w kefirze dobre jest to, co jest dobre w kefirze, a nie w mleku. Czyli to, co z mleka zostanie po procesie fermentacji mlekowej w wykonaniu grzybka kaukaskiego. Mleko nie ma dużego znaczenia, byle tylko w nim była potrzebna do procesu laktoza.
Czyli co laktoze z woda rozrobimy, dorzucimy grzybek, i tez bedzie ok?
Jakos nie do konca mnie to przekonuje. Tym bardziej w kontekscie pierwszego posta.
Postanowiłem wam o nim przypomnieć w epoce gdzie mleko przypomina wodę a jogurty i kefiry to czysta chemia .
Mam alergię w tym i pokarmową może ci którzy nie mogą pić dziadostwa ze sklepu poczytają i skorzystają .
Powiem tak kefir jest extra z tych grzybków to co kupowałem w sklepie ni jak się ma do tego co teraz mogę mieć dzień w dzień dzięki temu grzybkowi .
marszull
20-12-2010, 15:47
I bez roznicy jakiego mleka uzywasz?
Ja tam smakoszem jakimś nie jestem, ale taki kefir robię (tzn żona robi) na zwykłym 2% UHT z kartonu, a i tak kefir smakuje dużo lepiej niż ze sklepu. Więc wnioskuję, że chodzi tu taj jednak głównie o tę laktozę. ;-) Poza tym wiadomo powszechnie, że fermentacja mlekowa zachodzi właśnie przy udziale laktozy. Przypuszczam, że jakby rozpuścić laktozę w wodzie i wpuścić tam grzybki, tez powstałby kefir...
I bez roznicy jakiego mleka uzywasz?
Najchętniej robię na 0%.Ale udaje się na każdym.
I bez roznicy jakiego mleka uzywasz?
Ze sklepu (jestem alergikiem w tym i na niektóre produkty z mleka) kupuję mleko 2,0 lub 3,2 .
Nie ma różnicy po 12 godzinach mam litr kefiru który mi nie szkodzi co jest zadziwiające :)
... wytworzyć kefir mogę z mleka i nie było jak do tej pory sytuacji że się nie udało bo mleko było jakieś tam gorsze .
Oczywiście mleko nie może być gotowane - choć tego nie sprawdzałem .
Po 12 godzinach (mam sporo grzybka) mam gotowy kefir .
Warto samemu sprawdzić ja polecam .
Jak ktoś jest z okolic warszawy i wyhoduje mi się więcej grzybka oczywiście mogę oddać trochę tak by inni też spróbowali .
To tak za 1-2 m-ce bo teraz mam kolejkę już sporą (znajomi z blokowiska też chcą)
Trele Kiwi
28-01-2011, 20:05
@ Gadas, ja jestem z warszawy i wlasnie mi kot zżarl grzybka (hehe) ktorego dostalam z bulgarii wiec bardzo fajnie jakbym mogla dostac kawalek na rozrost :)
A można ten kefirek jakoś wzbogacać smakowo? Ktoś ma jakiś gotowy przepis?
Gdzie można kupić/dostać/znaleźć lub zerwać ;) te grzybki ? Na allegro http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=Grzybek+tybeta%C5%84ski (http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=7256811&order=p&change_view=1)trochę tego jest - na co zwracać uwagę, żeby nie kupić jakiegoś lewego kalafiora?
W opisach grzybka pojawiają się też algi, które kojarzą mi się z niegdysiejszą modą i chodowaniem w słoikach takiej bezbarwnej brei... doradźcie coś proszę
No i sedno sprawy - odczuwacie jakieś pozytywne skutki tego grzybobrania?
No i sedno sprawy - odczuwacie jakieś pozytywne skutki tego grzybobrania?
Stary, ten smok w kuchni to jest coś! O, pardon, nie o takich grzybkach mowa ;)
To nie smok, to teściowa :mrgreen:
A tak serio, to jak to woli grzybek kaukaski, czy tybetański to taka mała ściemka,
nie mówię tu o działaniu, bo to zdrowe jak każdy kefir, ale o sztucznym marketingu,
bo to ogólnie dostępne w mleczarstwie ziarenka kefirowe.
Ale to kiepsko brzmi, a jak tybetańskie to już magia i voodoo.
Dostaniesz je w sklepach ze zdrową żywnością.
Ja z koziego mleka robiłem serek, polecam.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/01/zdjecie60089314pijmlekobedzieszwielki-1.jpg
źródło (http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,600,89314,pij-mleko-bedziesz-wielki.jpg)
Raczej - "Pij mleko będziesz kaleką" ale to już na dłuższą dyskusję ;)
Co do ściemy marketingowej - właśnie tego się obawiam, dlatego pytam. Ziarenka kefirowe powiadasz? :)
A można ten kefirek jakoś wzbogacać smakowo? Ktoś ma jakiś gotowy przepis?
Oczywiście. Dostajesz zwykły, smaczny kefir. Możesz sobie zrobić z niego owocowy koktajl, jeżeli masz takie życzenie.
No i sedno sprawy - odczuwacie jakieś pozytywne skutki tego grzybobrania?
Hmm... Jak wyżej... Wokół tego grzyba narosła chyba pewna legenda o jego super zbawiennym wpływie na nasz organizm. Tymczasem cała ta zabawa to nic innego, jak wytwarzanie kefiru w domowych warunkach TRADYCYJNĄ metodą. Bo należy pamiętać, że tak właśnie wszyscy ci Turcy, Mongołowie i inni z tamtych okolic wytwarzali kefir (stamtąd z resztą on pochodzi) już setki lat temu. Generalnie na koniec dostajemy zwykły kefir, tyle że nie upstrzony chemią i wzbogacaczami, jak ten kupiony w sklepie, tylko taki w najczystszej postaci.
Ja bym odstawił kota, co grzybka zjadł, na 12 godzin w ciepłe miejsce odstawił. Może co dobrego wyrośnie
Kasandra
29-01-2011, 12:40
A opisz jak rozmnażasz tego grzybka?
czyli kupuję garstkę i co dalej?
Kupujesz garstkę, wrzucasz codziennie do mleka, pijesz kefir, a grzybka jest coraz więcej i więcej... Ot tak, po prostu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.