PDA

Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Jesien



Rogass
17-11-2010, 02:16
Witam,

Jesienne zdjecia Magdy, milego ogladania.
1)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img263.imageshack.us/i/dsc0054v1s.jpg/)

2)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img690.imageshack.us/i/dsc0047v6s.jpg/)

3)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img576.imageshack.us/i/dsc0044v3s.jpg/)

Pozdrawiam,
Bartek

volt77
17-11-2010, 02:28
Kadry w deche. Brakuje trochę ostrości gdzieniegdzie ale to plus w tym wypadku. Super. I modelka trafiona w klimat.

missbizarre
17-11-2010, 09:12
w porównaniu z Twoimi poprzednimi, które widzialam, ten set jest rewelacyjny!
zwłaszcza 2 i 3 - fajne klasyczne kadry, modelka pięknie pokazana, wygląda jak porcelanowa trochę :)
jeśli chodzi o jedynkę to pobawiłabym się jeszcze tematem "okiennym" bo intryguje mnie to odbicie w oknie :)
jest kilka drobiazgów, min. chyba konwersja wpłynęła na ostrość, ale nic nie psuje mi osobiście odbioru :)
oby tak dalej!

Gundrum
17-11-2010, 09:36
Mi się wydaje że skóra jest bezsensownie zmiękczona (albo to wina zmniejszenia). Szkoda, bo 3 jest naprawdę niezłe. Na pewno krok do przodu.

Rogass
17-11-2010, 10:17
volt77, missbizarr, trezrrr dziekuje za pochlebne opinie. Wzialem sobie do serce komentarze do poprzednich moich prac :) Wystarczylo troche bardziej pomyslec o kadrowaniu, tym co sie chce osiagnac i voila :D


Mi się wydaje że skóra jest bezsensownie zmiękczona (albo to wina zmniejszenia). Szkoda, bo 3 jest naprawdę niezłe. Na pewno krok do przodu.

Na 3 chyba jednak przesadzilem z blurem. Gdy znajde chwile dzisiaj, to wrzuce poprawiona wersje.


w porównaniu z Twoimi poprzednimi, które widzialam, ten set jest rewelacyjny!
zwłaszcza 2 i 3 - fajne klasyczne kadry, modelka pięknie pokazana, wygląda jak porcelanowa trochę :)
jeśli chodzi o jedynkę to pobawiłabym się jeszcze tematem "okiennym" bo intryguje mnie to odbicie w oknie :)
jest kilka drobiazgów, min. chyba konwersja wpłynęła na ostrość, ale nic nie psuje mi osobiście odbioru :)
oby tak dalej!

Tak, temat okienny ma potencjal :) Bede pracowal nad nim w kolejne, jesienne, deszczowe dni

Gundrum
17-11-2010, 10:26
Na 2 też przesadziłeś. Blur to ostatnie co powinieneś zrobić.
Pooglądaj to (http://www.lynda.com/home/DisplayCourse.aspx?lpk2=688), pierwszych kilka można za darmo, później abonament, więc wybierz mądrze :)

mOSAd
17-11-2010, 15:52
Generalnie blurowi przy skórze mówimy, gromkie, zdecydowane: raczej-nie! Rzeczywiście czasem się przydaje, ale przynajmniej przez pierwszy rok (częstej) walki z obróbką należy go unikać moim zdaniem. A potem już powinno być wiadomo, kiedy i jak go użyć. Krótko mówiąc w glamour oraz okazjonalnie przy *małych* zbliżeniach, gdzie i tak nie widać detali. Oczywiście niektórzy kochają gładką skórę i cudują z wygładzaniem na warstwach, z różnym stopniem ich krycia itd. ale zostawiłbym to zawodowym retuszerom. Metoda domowa jest dość prosta, choć niestety pracochłonna. Łatka, stempelek i jedziemy. :) Czasem dodge & burn (uproszczone) - więcej nie trzeba w 98% przypadków typowego portretu. Jeżeli już używasz zmiękczenia obrazu, to zdecydowanie omijaj oczy i usta.
Tutaj jest nie tyle za duży blur ile złe wyostrzenie po zmniejszeniu.

Co do samych zdjęć, to najciekawsza kompozycja na jedynce. To jest już świadomy kadr i to miło widzieć. Natomiast najkorzystniejsza mimika modelki na trójce, która jest najlepszym zdjęciem z tego zestawu. Osobiście nie przepadam za białkami oczu lecącymi w jakiś odcień, tutaj zielony. Przy tej modelce na pewno należy zwrócić uwagę, na kąt widzenia, ze względu na specyfikę budowy nosa. Ogólnie to o wiele ciekawsze prace, niż ostatnie reporterskie portrety. Na pewno czeka nauka porządnej obróbki, ale to już na spokojnie. Lepiej zrobić dobry, przemyślany, ciekawy kadr i obrobić nawet za dwa lata, niż nie umieć kadrować i komponować przez ten czas, ale za to opanować obróbkę.

PS. Natomiast trójkę ja bym obrobił mniej więcej tak: http://img163.imageshack.us/img163/107/dsc0044v3s.jpg. Chciałem ją też wypionować względem ramy okiennej, niestety w takim rozmiarze traci wtedy tyle na jakości, że nie daje się sensownie wyostrzyć. Przy ciaśniejszym kadrze zyskujemy bardziej intymny charakter, a lekka zmiana kolorów ciut zmniejszyła upiorną zieleń na białku oka. Jednego, bo drugie bardziej w cieniu wpada w inne odcienie, ale tu już się nie bawiłem.

Rogass
17-11-2010, 17:06
Generalnie blurowi przy skórze mówimy, gromkie, zdecydowane: raczej-nie! Rzeczywiście czasem się przydaje, ale przynajmniej przez pierwszy rok (częstej) walki z obróbką należy go unikać moim zdaniem. A potem już powinno być wiadomo, kiedy i jak go użyć. Krótko mówiąc w glamour oraz okazjonalnie przy *małych* zbliżeniach, gdzie i tak nie widać detali. Oczywiście niektórzy kochają gładką skórę i cudują z wygładzaniem na warstwach, z różnym stopniem ich krycia itd. ale zostawiłbym to zawodowym retuszerom. Metoda domowa jest dość prosta, choć niestety pracochłonna. Łatka, stempelek i jedziemy. :) Czasem dodge & burn (uproszczone) - więcej nie trzeba w 98% przypadków typowego portretu. Jeżeli już używasz zmiękczenia obrazu, to zdecydowanie omijaj oczy i usta.
Tutaj jest nie tyle za duży blur ile złe wyostrzenie po zmniejszeniu.

Ok, postaram sie unikac blura na przyszlosc. Pytanie moje, czy stempel i latka sa wystarczajacymi narzedziami? Czy delikatny blur (czy tez inne zmiekczenie skory, o ktorym zapewne nie wiem :) ) nie jest przydatny, aby ladnie zlac efekt retuszu?

Zdjecia nie wyostrzalem po zmniejszeniu, bo... nie wiem jak :)



Co do samych zdjęć, to najciekawsza kompozycja na jedynce. To jest już świadomy kadr i to miło widzieć. Natomiast najkorzystniejsza mimika modelki na trójce, która jest najlepszym zdjęciem z tego zestawu. Osobiście nie przepadam za białkami oczu lecącymi w jakiś odcień, tutaj zielony. Przy tej modelce na pewno należy zwrócić uwagę, na kąt widzenia, ze względu na specyfikę budowy nosa. Ogólnie to o wiele ciekawsze prace, niż ostatnie reporterskie portrety. Na pewno czeka nauka porządnej obróbki, ale to już na spokojnie. Lepiej zrobić dobry, przemyślany, ciekawy kadr i obrobić nawet za dwa lata, niż nie umieć kadrować i komponować przez ten czas, ale za to opanować obróbkę.

Odcien bialek mozna faktycznie usunac. No i nad kadrowaniem to faktycznie myslalem tym razem :D


PS. Natomiast trójkę ja bym obrobił mniej więcej tak: http://img163.imageshack.us/img163/107/dsc0044v3s.jpg. Chciałem ją też wypionować względem ramy okiennej, niestety w takim rozmiarze traci wtedy tyle na jakości, że nie daje się sensownie wyostrzyć. Przy ciaśniejszym kadrze zyskujemy bardziej intymny charakter, a lekka zmiana kolorów ciut zmniejszyła upiorną zieleń na białku oka. Jednego, bo drugie bardziej w cieniu wpada w inne odcienie, ale tu już się nie bawiłem.

Ta zmiane kolorow to zaaplikowales do calego zdjecia, czy tylko dla bialka?
A pobawie sie tym zdjeciem w domu, zeby uzyskac mniej "trupi" efekt :) Dzieki za obszerny komentarz mOSAd

volt77
17-11-2010, 17:23
Blur się bardzo przydaje, to nie diabeł. Ale musisz go ściąć np. high pass'em żeby zachować fakturę skóry. Potem nałożyć go przez maskę tam gdzie powinien być. Pobuszuj w tutorialach, technik jest sporo, a ja nie chce się tu wymądrzać, bo zabrzmi to jak przepis na pączki.

mOSAd
17-11-2010, 19:11
Tak jak piszę, lepiej nauczyć się obróbki bez blura zupełnie. Zamiast niego używam w LR odszumiania. Działa o wiele delikatniej, a w praktyce robi podobną rzecz usuwając drobne szczegóły z całego obrazu. Oczywiście potem odpowiednie wyostrzanie należy do tego dobrać, by nie zgubić ostrości całkowicie. Dobry efekt przynosi osobna aplikacja mocniejszego wyostrzania do oczu i ust. Wszystko bez przesady tylko, z umiarem. W LR standardowa korekta obszarów pod oczami, czy mocniejszych zmarszczek, wykonywana jest pędzelkiem do zmian lokalnych, ingerujących w kontrast lokalny (clarity), zamiast rozmywania szczegółów. Dzięki temu mamy detale i brak efektu mydła, a giną nam drobne różnice w pigmencie, czy cienie od porów i zmarszczek. Lekkie rozjaśnienie takich obszarów może dodatkowo polepszyć efekt.
Co do pytania, zmiany kolorystyczne wykonuję raczej dla całego zdjęcia. I tak było tutaj. Ale zazwyczaj jest tak, że manipulując składową na przykład zieloną, dotyczy to najbardziej tylko jednej niewielkiej partii zdjęcia. Tu okna i oka. Lokalne ingerencje w kolor uznaję praktycznie w jednym przypadku. Gdy pracujemy na warstwach i na przykład przyciemniamy tło, desaturujemy je, wyodrębniamy na przykład całą postać z tła. Krótko mówiąc naprawiamy to, czego nie udało się zrobić w momencie pstryknięcia fotografii innymi metodami.
Po dość długim czasie zabaw w obróbkę, odkryłem rzecz niesłychaną. Rewelacyjne efekty można osiągnąć bez żadnych fajerwerków. Podstawa to dobry balans bieli, odpowiednie wyginanie krzywej jasności, czyli dobranie odpowiedniego kontrastu w cieniach, półtonach, światłach. I profil kolorów. I już. Można pewne partie obrazu wyciemnić, inne rozjaśnić. Wprowadzić lekki retusz tu i ówdzie. Ale nie potrzebna wcale jest wydumana obróbka i odjechane kolory, by zdjęcie się podobało. Lubię winietę natomiast. Ładnie prowadzi oko do centrum obrazu i skupia uwagę na twarzy.

Rogass
17-11-2010, 19:39
Dzieki mOSAd za obszerny wstep do obrobki. Ze tak Tobie sie chce pisac :) Podziwiac tylko!

Gundrum
17-11-2010, 19:56
Ja też dzięki, czegoś nowego się nauczyłem :)

hanibal
17-11-2010, 19:57
wiesz co zrob...
wiez z kuchni sreberko i doswietl modelke na jedynce. bo to wyciagnaie cieni.... ehh

wogole popracuj nad ekspozycja.
bo ciemnosci, o blurze ci juz pisano..
sam kiedys stosowalem go nalogowo :)

wg mnie zdjecia zjechane oborbka.
nie widzielm twoich wczensiejszych prac ale jak widze ze ktos pisze ze zdjecia sa rewelacyjne to ... zostawie to bez komentarza.

pozdrawiam i pracuj dalej