Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13

Wątek: Jesien

  1. #1

    Domyślnie Jesien

    Witam,

    Jesienne zdjecia Magdy, milego ogladania.
    1)


    2)


    3)


    Pozdrawiam,
    Bartek

  2. #2

    Domyślnie

    Kadry w deche. Brakuje trochę ostrości gdzieniegdzie ale to plus w tym wypadku. Super. I modelka trafiona w klimat.
    20/1.8 | 105/2.8 | ...

  3. #3

    Domyślnie

    w porównaniu z Twoimi poprzednimi, które widzialam, ten set jest rewelacyjny!
    zwłaszcza 2 i 3 - fajne klasyczne kadry, modelka pięknie pokazana, wygląda jak porcelanowa trochę
    jeśli chodzi o jedynkę to pobawiłabym się jeszcze tematem "okiennym" bo intryguje mnie to odbicie w oknie
    jest kilka drobiazgów, min. chyba konwersja wpłynęła na ostrość, ale nic nie psuje mi osobiście odbioru
    oby tak dalej!
    U born unique don't die as a copy...

  4. #4

    Domyślnie

    Mi się wydaje że skóra jest bezsensownie zmiękczona (albo to wina zmniejszenia). Szkoda, bo 3 jest naprawdę niezłe. Na pewno krok do przodu.
    a n a l o g o w i o r t o d o k s i . p l

  5. #5

    Domyślnie

    volt77, missbizarr, trezrrr dziekuje za pochlebne opinie. Wzialem sobie do serce komentarze do poprzednich moich prac Wystarczylo troche bardziej pomyslec o kadrowaniu, tym co sie chce osiagnac i voila

    Cytat Zamieszczone przez trezrrr Zobacz posta
    Mi się wydaje że skóra jest bezsensownie zmiękczona (albo to wina zmniejszenia). Szkoda, bo 3 jest naprawdę niezłe. Na pewno krok do przodu.
    Na 3 chyba jednak przesadzilem z blurem. Gdy znajde chwile dzisiaj, to wrzuce poprawiona wersje.

    Cytat Zamieszczone przez missbizarre Zobacz posta
    w porównaniu z Twoimi poprzednimi, które widzialam, ten set jest rewelacyjny!
    zwłaszcza 2 i 3 - fajne klasyczne kadry, modelka pięknie pokazana, wygląda jak porcelanowa trochę
    jeśli chodzi o jedynkę to pobawiłabym się jeszcze tematem "okiennym" bo intryguje mnie to odbicie w oknie
    jest kilka drobiazgów, min. chyba konwersja wpłynęła na ostrość, ale nic nie psuje mi osobiście odbioru
    oby tak dalej!
    Tak, temat okienny ma potencjal Bede pracowal nad nim w kolejne, jesienne, deszczowe dni

  6. #6

    Domyślnie

    Na 2 też przesadziłeś. Blur to ostatnie co powinieneś zrobić.
    Pooglądaj to, pierwszych kilka można za darmo, później abonament, więc wybierz mądrze
    a n a l o g o w i o r t o d o k s i . p l

  7. #7

    Domyślnie

    Generalnie blurowi przy skórze mówimy, gromkie, zdecydowane: raczej-nie! Rzeczywiście czasem się przydaje, ale przynajmniej przez pierwszy rok (częstej) walki z obróbką należy go unikać moim zdaniem. A potem już powinno być wiadomo, kiedy i jak go użyć. Krótko mówiąc w glamour oraz okazjonalnie przy *małych* zbliżeniach, gdzie i tak nie widać detali. Oczywiście niektórzy kochają gładką skórę i cudują z wygładzaniem na warstwach, z różnym stopniem ich krycia itd. ale zostawiłbym to zawodowym retuszerom. Metoda domowa jest dość prosta, choć niestety pracochłonna. Łatka, stempelek i jedziemy. Czasem dodge & burn (uproszczone) - więcej nie trzeba w 98% przypadków typowego portretu. Jeżeli już używasz zmiękczenia obrazu, to zdecydowanie omijaj oczy i usta.
    Tutaj jest nie tyle za duży blur ile złe wyostrzenie po zmniejszeniu.

    Co do samych zdjęć, to najciekawsza kompozycja na jedynce. To jest już świadomy kadr i to miło widzieć. Natomiast najkorzystniejsza mimika modelki na trójce, która jest najlepszym zdjęciem z tego zestawu. Osobiście nie przepadam za białkami oczu lecącymi w jakiś odcień, tutaj zielony. Przy tej modelce na pewno należy zwrócić uwagę, na kąt widzenia, ze względu na specyfikę budowy nosa. Ogólnie to o wiele ciekawsze prace, niż ostatnie reporterskie portrety. Na pewno czeka nauka porządnej obróbki, ale to już na spokojnie. Lepiej zrobić dobry, przemyślany, ciekawy kadr i obrobić nawet za dwa lata, niż nie umieć kadrować i komponować przez ten czas, ale za to opanować obróbkę.

    PS. Natomiast trójkę ja bym obrobił mniej więcej tak: http://img163.imageshack.us/img163/107/dsc0044v3s.jpg. Chciałem ją też wypionować względem ramy okiennej, niestety w takim rozmiarze traci wtedy tyle na jakości, że nie daje się sensownie wyostrzyć. Przy ciaśniejszym kadrze zyskujemy bardziej intymny charakter, a lekka zmiana kolorów ciut zmniejszyła upiorną zieleń na białku oka. Jednego, bo drugie bardziej w cieniu wpada w inne odcienie, ale tu już się nie bawiłem.

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mOSAd Zobacz posta
    Generalnie blurowi przy skórze mówimy, gromkie, zdecydowane: raczej-nie! Rzeczywiście czasem się przydaje, ale przynajmniej przez pierwszy rok (częstej) walki z obróbką należy go unikać moim zdaniem. A potem już powinno być wiadomo, kiedy i jak go użyć. Krótko mówiąc w glamour oraz okazjonalnie przy *małych* zbliżeniach, gdzie i tak nie widać detali. Oczywiście niektórzy kochają gładką skórę i cudują z wygładzaniem na warstwach, z różnym stopniem ich krycia itd. ale zostawiłbym to zawodowym retuszerom. Metoda domowa jest dość prosta, choć niestety pracochłonna. Łatka, stempelek i jedziemy. Czasem dodge & burn (uproszczone) - więcej nie trzeba w 98% przypadków typowego portretu. Jeżeli już używasz zmiękczenia obrazu, to zdecydowanie omijaj oczy i usta.
    Tutaj jest nie tyle za duży blur ile złe wyostrzenie po zmniejszeniu.
    Ok, postaram sie unikac blura na przyszlosc. Pytanie moje, czy stempel i latka sa wystarczajacymi narzedziami? Czy delikatny blur (czy tez inne zmiekczenie skory, o ktorym zapewne nie wiem ) nie jest przydatny, aby ladnie zlac efekt retuszu?

    Zdjecia nie wyostrzalem po zmniejszeniu, bo... nie wiem jak


    Cytat Zamieszczone przez mOSAd Zobacz posta
    Co do samych zdjęć, to najciekawsza kompozycja na jedynce. To jest już świadomy kadr i to miło widzieć. Natomiast najkorzystniejsza mimika modelki na trójce, która jest najlepszym zdjęciem z tego zestawu. Osobiście nie przepadam za białkami oczu lecącymi w jakiś odcień, tutaj zielony. Przy tej modelce na pewno należy zwrócić uwagę, na kąt widzenia, ze względu na specyfikę budowy nosa. Ogólnie to o wiele ciekawsze prace, niż ostatnie reporterskie portrety. Na pewno czeka nauka porządnej obróbki, ale to już na spokojnie. Lepiej zrobić dobry, przemyślany, ciekawy kadr i obrobić nawet za dwa lata, niż nie umieć kadrować i komponować przez ten czas, ale za to opanować obróbkę.
    Odcien bialek mozna faktycznie usunac. No i nad kadrowaniem to faktycznie myslalem tym razem

    Cytat Zamieszczone przez mOSAd Zobacz posta
    PS. Natomiast trójkę ja bym obrobił mniej więcej tak: http://img163.imageshack.us/img163/107/dsc0044v3s.jpg. Chciałem ją też wypionować względem ramy okiennej, niestety w takim rozmiarze traci wtedy tyle na jakości, że nie daje się sensownie wyostrzyć. Przy ciaśniejszym kadrze zyskujemy bardziej intymny charakter, a lekka zmiana kolorów ciut zmniejszyła upiorną zieleń na białku oka. Jednego, bo drugie bardziej w cieniu wpada w inne odcienie, ale tu już się nie bawiłem.
    Ta zmiane kolorow to zaaplikowales do calego zdjecia, czy tylko dla bialka?
    A pobawie sie tym zdjeciem w domu, zeby uzyskac mniej "trupi" efekt Dzieki za obszerny komentarz mOSAd

  9. #9

    Domyślnie

    Blur się bardzo przydaje, to nie diabeł. Ale musisz go ściąć np. high pass'em żeby zachować fakturę skóry. Potem nałożyć go przez maskę tam gdzie powinien być. Pobuszuj w tutorialach, technik jest sporo, a ja nie chce się tu wymądrzać, bo zabrzmi to jak przepis na pączki.
    20/1.8 | 105/2.8 | ...

  10. #10

    Domyślnie

    Tak jak piszę, lepiej nauczyć się obróbki bez blura zupełnie. Zamiast niego używam w LR odszumiania. Działa o wiele delikatniej, a w praktyce robi podobną rzecz usuwając drobne szczegóły z całego obrazu. Oczywiście potem odpowiednie wyostrzanie należy do tego dobrać, by nie zgubić ostrości całkowicie. Dobry efekt przynosi osobna aplikacja mocniejszego wyostrzania do oczu i ust. Wszystko bez przesady tylko, z umiarem. W LR standardowa korekta obszarów pod oczami, czy mocniejszych zmarszczek, wykonywana jest pędzelkiem do zmian lokalnych, ingerujących w kontrast lokalny (clarity), zamiast rozmywania szczegółów. Dzięki temu mamy detale i brak efektu mydła, a giną nam drobne różnice w pigmencie, czy cienie od porów i zmarszczek. Lekkie rozjaśnienie takich obszarów może dodatkowo polepszyć efekt.
    Co do pytania, zmiany kolorystyczne wykonuję raczej dla całego zdjęcia. I tak było tutaj. Ale zazwyczaj jest tak, że manipulując składową na przykład zieloną, dotyczy to najbardziej tylko jednej niewielkiej partii zdjęcia. Tu okna i oka. Lokalne ingerencje w kolor uznaję praktycznie w jednym przypadku. Gdy pracujemy na warstwach i na przykład przyciemniamy tło, desaturujemy je, wyodrębniamy na przykład całą postać z tła. Krótko mówiąc naprawiamy to, czego nie udało się zrobić w momencie pstryknięcia fotografii innymi metodami.
    Po dość długim czasie zabaw w obróbkę, odkryłem rzecz niesłychaną. Rewelacyjne efekty można osiągnąć bez żadnych fajerwerków. Podstawa to dobry balans bieli, odpowiednie wyginanie krzywej jasności, czyli dobranie odpowiedniego kontrastu w cieniach, półtonach, światłach. I profil kolorów. I już. Można pewne partie obrazu wyciemnić, inne rozjaśnić. Wprowadzić lekki retusz tu i ówdzie. Ale nie potrzebna wcale jest wydumana obróbka i odjechane kolory, by zdjęcie się podobało. Lubię winietę natomiast. Ładnie prowadzi oko do centrum obrazu i skupia uwagę na twarzy.
    Ostatnio edytowane przez mOSAd ; 17-11-2010 o 19:14

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •