Zobacz pełną wersję : D90 czy D5000 dla amatora
kasssik5
12-11-2010, 18:41
Proszę o szybką pomoc. Wiem, że były już podobne tematy, ale nie znalazłam w nich satysfakcjonujących mnie odpowiedzi, więc liczę na Was! Postanowiłam, kupić lustrzankę, jednak jestem totalną amatorką w robieniu zdjęć. Nie mogę zdecydować się czy Nikon D90 czy D500. Są bardzo różne opinie na temat tych dwóch aparatów.
Liczę, że mi pomożecie. Bierzcie pod uwagę szczególnie to, że chciałabym się dopiero nauczyć robić zdjęcia na tym aparacie, więc musi być w miarę prosty w obsłudze na początek. Nie wiem czy lepiej bardziej się skupić na body czy obiektywie.
Bierzcie pod uwagę szczególnie to, że chciałabym się dopiero nauczyć robić zdjęcia na tym aparacie, więc musi być w miarę prosty w obsłudze na początek
Na szybko, to na szybko - D5000. Poczytaj inne wątki na ten temat, były ich dziesiątki.
Krótko i zwięźle:)
Zazwyczaj radzi się lepsze szkło a gorsze body. Daje to bez wątpienia lepszy finalny efekt.
Ale ta konfiguracja mz pasuje do dylematu d90 vs d300s.
W sytuacji d5000 vs d90 - radzę d90. Skomplikowany nie jest, żaden to problem dla średnio inteligentnego człowieka. Bez problemu - dasz radę;)
Jest modelem wyższym, bardziej zaawansowanym - to będzie procentować w przyszłości.
I nie chodzi mi tylko o osławiony silnik w korpusie.
Jak kupować, to raz i dobrze;)
ps. na przyszłość podawaj szacunkowy budżet..
vince.vega
12-11-2010, 19:26
rooner ma raję jeśli fotografia cię wciągnie i kupisz d5000 to po czasie będziesz żałowała że nie wzięłaś d90 tak jak ja, teraz kilku rzeczy z d90 mi brakuje
blackside
12-11-2010, 19:28
Na D90 kusiłbym się tylko i wyłącznie wówczas gdybym miał pewność że interesują mnie szkła bez silnika.
EDIT- ja po 3 latach z D60 nie narzekam a brakuje mi tylko wyższego iso.
Zresztą temat był wałkowany xxx razy i zawsze była wojna.
http://www.dxomark.com/index.php/en/Camera-Sensor/Compare-sensors/(appareil1)/587|0/(appareil2)/439|0/(onglet)/0/(brand)/Nikon/(brand2)/Nikon
Na D90 kusiłbym się tylko i wyłącznie wówczas gdybym miał pewność że interesują mnie szkła bez silnika.
EDIT- ja po 3 latach z D60 nie narzekam a brakuje mi tylko wyższego iso.
Zresztą temat był wałkowany xxx razy i zawsze była wojna.
http://www.dxomark.com/index.php/en/Camera-Sensor/Compare-sensors/(appareil1)/587|0/(appareil2)/439|0/(onglet)/0/(brand)/Nikon/(brand2)/Nikon
podstawowy problem jest takie ze chcąc w tej kwestii teraz oszczędzić ... później dołożysz.
Tyle ode mnie ...
behavior
12-11-2010, 21:38
Witam wszystkich, to mój pierwszy post. Wybralbym d90 to zaprocentuje na przyszlość. Dwa lata teemu kupiłem d60, fotografia mnie wciągła i poczułem brak af w body, gdy zacząłem rozbudowywać "szklarnie", np.obiektywy z af są droższe. Kupiłem miesiąc temu 90 i jestem zadowolony.
pozdr.
blackside
12-11-2010, 21:41
Więc mam proźbę... zrób zdjęcie tej Twojej szklarni i wrzuć ...
Witam. D5000 to całkiem fajna pucha która generuje praktycznie obrazki tej samej jakości co D90. Co do obiektywów, to wybór tych AF-S jest całkiem duży i bez wiertarki w body da się żyć.
ALE jeżeli masz kasę, to D90 jest modelem wyższym,-wiertarka i górny wyświetlacz, lepiej się trzyma w ręce, chociaż dla kobiety... . Wybór należy do Ciebie.
DonArturo
12-11-2010, 22:35
używałem D5000 przez rok- rozczarował mnie LV i wiele innych rzeczy. cieszę się, że go sprzedałem :)
Proponowałbym napisać ile kasy chcesz przeznaczyć na aparat (body i szkło) i jaki obiektyw planujesz zakupić.
przestańcie robić fetysza ze śrubokręta, dzisiaj większość Nikkorów ma SWM, z dedykowanych do DX nie ma tylko jeden (fish 10,5/2,8), więc kaaasik - weź w płetwy oba (wielkość, wygoda), pokręć monitorem (d5k), popatrz w kultowy górny wyświetlacz (d90) i kup oczami
radwakon
12-11-2010, 23:02
Jak dla mnie to kwestia czy myślisz o większej przygodzie z fotografią? Jeśli tak to to nie ma sensu brać body, które za chwilę okaże się pod pewnymi względami niewystarczające - zmiany to zawsze strata finansowa :D
A może D40? :D Na Alledrogo można go kupić za naprawdę niewielkie pieniądze a aparat potrafi wszystko, co potrzeba amatorowi a do tego nie zasypie go gradem "trybów dla idiotów" (bez urazy :) ) i animowanych menu. Jeśli ktoś nie zrobi fajnych zdjęć d40, to nie zrobi ich nawet gdyby dostał w łapy d3. Chodzi o to, że mając taki prosty aparat można zrobić 90% tego co każdym innym i nie wtopić jednocześnie przy okazji dużych pieniędzy. Wydaje mi się, że sporo amatorów z łezką w oku wspomina swoje pierwsze aparaty, często jakieś małpy, hybrydy, czy inne Zenity, bo robiło nimi fajniejsze zdjęcia niż dziś sprzętem wartym tyle co używany samochód. Poza tym taki d40 praktycznie już nie traci na wartości.
Tylko nie bijcie, proszę. :)
no to wypunktuj, radwakon, te niewystarczające
Srubokret :)
wizjer (wiekszy)
2 pokretla (wieksza wygoda)
funkcje wyciagniete na zewnatrz (nie trzeba sie co chwile bujac w menu)
dedykowany grip
gorny wyswietlacz (wbrew pozorom czesto pomaga i tez jest podswietlany)
pare innych dupereli jeszcze sie znajdzie.
Generalnie obsluga jest wygodniejsza i sprawniejsza. W obrazowaniu roznic sie nie dopatrzysz (obydwa sa swietne).
Jesli autora watku stac, to warto dolozyc do D90 (potem wyjdzie to drozej).
"A może D40?"
Jezeli nie mamy pewnosci czego nam sie zachce za tydzien, miesiac,
to pomysl jest akurat nieglupi.
Srubokret :)
wizjer (wiekszy)
2 pokretla (wieksza wygoda)
funkcje wyciagniete na zewnatrz (nie trzeba sie co chwile bujac w menu)
dedykowany grip
gorny wyswietlacz (wbrew pozorom czesto pomaga i tez jest podswietlany)
pare innych dupereli jeszcze sie znajdzie.
Generalnie obsluga jest wygodniejsza i sprawniejsza. W obrazowaniu roznic sie nie dopatrzysz (obydwa sa swietne).
Jesli autora watku stac, to warto dolozyc do D90 (potem wyjdzie to drozej).
Wiekszośc haseł powyżej to jakieś wytarte slogany bez pokrycia (albo z małym) w rzeczywistości. Już w jakimś wątku ktoś wykazał, że 90% z wymienionych wyżej funkcji nie jest potrzebnych amatorowi.
- Brak drugiego kółka? - w trybie A i S bez znaczenie. W Manualu kółko odpowiada za czas, a kombinacja górny przycisk + kółko = przysłona. Nie wiem co tu niewygodnego.
- Więcej funkcji wyciągniętych na zewnątrz? W D5000 masz wszystko potrzebne amatorowi: przysłonę, czas, ISO pod funkcyjnym, blokadę ekspozycji.
- Grip - racja, jeśli potrzebujesz pewnego chwytu, wybierz D90/D300 z gripem.
- Górny wyświetlacz - przydałby się, ale da się i bez niego żyć.
Wg mnie najważniejsze różnice między D90 i D5000 to dużo lepszy wyświetlacz i śrubokręt w D90. Brak silnika w body na początku nie boli, ale wystarczy jeden raz się na tym naciąć żeby człowiek żałował.
rooner ma raję jeśli fotografia cię wciągnie i kupisz d5000 to po czasie będziesz żałowała że nie wzięłaś d90 tak jak ja, teraz kilku rzeczy z d90 mi brakuje
Ja trochę żałuję, że nie wziąłem Pentaxa. Równie dobry, co D5000 pod względem obrazka, a ma stabilizację, silnik, mierzy światło i potwierdza ostrość z manualami. Ciekawe czy jest uszczelniony (kiedyś pentaxy z tej półki miały jakieś uszczelnienia).
A może D40? :D Na Alledrogo można go kupić za naprawdę niewielkie pieniądze a aparat potrafi wszystko, co potrzeba amatorowi a do tego nie zasypie go gradem "trybów dla idiotów" (bez urazy :) ) i animowanych menu. Jeśli ktoś nie zrobi fajnych zdjęć d40, to nie zrobi ich nawet gdyby dostał w łapy d3. Chodzi o to, że mając taki prosty aparat można zrobić 90% tego co każdym innym i nie wtopić jednocześnie przy okazji dużych pieniędzy. Wydaje mi się, że sporo amatorów z łezką w oku wspomina swoje pierwsze aparaty, często jakieś małpy, hybrydy, czy inne Zenity, bo robiło nimi fajniejsze zdjęcia niż dziś sprzętem wartym tyle co używany samochód. Poza tym taki d40 praktycznie już nie traci na wartości.
Tylko nie bijcie, proszę. :)
Albo D50. Na forumowej giełdzie pojawił się egzemplarz z niewielkim przebiegiem za 600 zł.
Wg mnie najważniejsze różnice między D90 i D5000 to dużo lepszy wyświetlacz i śrubokręt w D90. Brak silnika w body na początku nie boli, ale wystarczy jeden raz się na tym naciąć żeby człowiek żałował.
Nic tylko się podpisać. Zresztą na drugie kółko dosyć często narzekają ludzie na forach - że przez przypadek zmieniają ekspozycję. Brak silnika potrafi zaboleć (np. stałka 50 f.18 za 500 zł bez silnika, a bez 1200 zł (lepsza, ale dla mnie akurat nie ma to aż takiego znaczenia), Tamron 17-50 f/2.8 za 900-1000 zł, a z silnikiem za 1700 zł etc.).
__________________
Brak silnika potrafi zaboleć (np. stałka 50 f.18 za 500 zł bez silnika, a bez 1200 zł (lepsza, ale dla mnie akurat nie ma to aż takiego znaczenia), Tamron 17-50 f/2.8 za 900-1000 zł, a z silnikiem za 1700 zł etc.).
To jeszcze pół biedy, gorzej gdy nie ma odpowiednika szkła z AFem. Np. dla takiej Tokiny 11-16/2.8 nie ma konkurencji jeśli chodzi o światło. A brak silnka ja dyskwalifikuje dla wielu.
Ale z drugiej strony, jeśli ma być do krajobrazu, czy architektury, to i tak się takie obiektywy mocno przymyka (chyba), więc inne obiektywy będą dawać radę albo nawet ten dałby radę przy manualnym ostrzeniu.
Mnie najbardziej boli AF i brak pomiaru światła z manualami. Przymierzałem się przez chwilę do Samyanga 16 mm, ale trochę mnie odstrasza brak światłomierza z tym szkłem.
Teraz chyba brałbym to:
http://www.ceneo.pl/3325110
Cena lepsza od D5000, a ma praktycznie wszystko, co potrzebne.
Chyba, że komuś zależy na szkłach systemowych Nikona.
zotornik
13-11-2010, 10:50
Oba aparaty zapewnią Ci porównywalne osiągi. Jeżeli różnica w cenie za samo body ok. 700 zł nie stanowi problemu, to osobiście polecałbym D90. Drożej kupisz, ale zawsze też lepiej i łatwiej sprzedasz.
Wymienione zalety D90 - które niedowartościowani posiadacze innych modeli, z niewiadomych przyczyn starają się bagatelizować - nie są może niezbędne, ale znacząco ułatwiają obsługę i rozszerzają możliwości zarówno korpusu jak i możliwych zestawów korpus-szkło.
Jak napisałem wyżej nie spodziewaj się że kupno D90 zapewni Ci lepsze zdjęcia ! One same "się nie robią" ;)
Trzeba troszkę poczytać, dużo fotografować i analizować zdjęcia - tak by wyciągać wnioski na przyszłość.
Zawsze również doradzam wizytę w sklepie, wzięcie obu korpusów z podpiętym /najlepiej takim samym/ szkłem i sprawdzenie jak leży w dłoni ! Nie licz na to ze jak coś ci nie pasuje to się przyzwyczaisz - cudów niema. A to jak komu aparat leży w dłoni zależy już tylko od naszej ręki.
p.s. Z wymienionych technicznych bajerów 2 kółka sterowania są jedną z największych zalet, wiem co piszę bo miałem D50 i po przejściu na D90 można by rzec odżyłem ergonomicznie :)
I proszę nie piszcie ze jakaś sierotka nie panuje nad własnym aparatem i sobie "przypadkowo" przestawia prametry bo ma dwa kółka nastawcze ! A co "robi" drugie kółko to przecież można zdefiniować w ustawieniach.
kasssik5
13-11-2010, 16:48
Dzięki za odpowiedzi. Już do Was wracam ;]
Nie powiem, że cena nie gra roli, ale do 3,5 tys. jestem w stanie wydać na lepszy sprzęt ( na tak zwane lata ), tylko że do tej ceny ma być i body, i szkło razem. Więc nie wiem jakie szkło dobrać... Pytałam Was, bo chciałabym się po prostu na początek nie zniechęcić, np. trudną obsługą. Jakoś tak bardziej jestem przekonana do D90. Jedyne co (jako dla laika) mi nie pasuję to waga. D5000 jest jest na pewno lżejszy. I tak się jeszcze zastanawiałam nad jednym aspektem. Słyszałam, że D90 niedługo przestanie być produkowane i nie wiem czy potem nie będzie problemu w razie jakiegoś problemu z częściami. Co o tym myślicie?
velaskez
13-11-2010, 17:46
Problemu z częściami nie będzie;) Jest na gwarancji - muszą zrobić w razie czego, a jak już nie jest to płacisz i masz;)
Ktoś mówił o tańszym 50/1.8. Fakt jest tańszy o te 700zł. Ale żeby mieć D90 trzeba do ceny D5000 dodać te złotówki, więc mniej więcej na jedno wychodzi, szczególnie że 50/1.4 AFS jest jaśniejszy i po prostu lepszy od 50/1.8.
Używam D5000 i zagripowanego D80, i w sumie to jak nie chce mi się dźwigać złomu, to biorę D5000.
A pojęcie pt. "sprzęt na lata" to taki trochę oksymoron jeśli chodzi o cyfraki;)
kasssik5
13-11-2010, 18:36
Może i prawda z tym sprzętem na lata i nie tylko jeśli chodzi o cyfraki:smile:. Miałam na myśli po prostu taki aparat, którym za 2 lata też będę mogła się pobawić i dalej będzie sprawiało mi to przyjemność. Po prostu nie szukam takiego surowego aparatu "do nauki" a potem do wymiany na ten "po nauce".
Ojej... myślałam, że łatwiej będzie podjąć decyzję :p
A ja nadal polecam Pentaxa K-x. Tanio, a ma wszystko, czego potrzebujesz. Zwłaszcza, jeśli interesują Cię manualne szkła lub szkła "uniwersalnych" producentów (Sigma, Tamron etc.).
A ja nadal polecam Pentaxa K-x. Tanio, a ma wszystko, czego potrzebujesz. Zwłaszcza, jeśli interesują Cię manualne szkła lub szkła "uniwersalnych" producentów (Sigma, Tamron etc.).
To lepiej K-r'a.
Lepiej, ale i drożej.
Swoją drogą, nieźle się pozmieniało. Dwa lata temu wszyscy mówili początkującym "kup sobie hybrydę/kompakta", a teraz "kupuj d90/d300". :D
Wymienione zalety D90 - które niedowartościowani posiadacze innych modeli, z niewiadomych przyczyn starają się bagatelizować - nie są może niezbędne, ale znacząco ułatwiają obsługę i rozszerzają możliwości zarówno korpusu jak i możliwych zestawów korpus-szkło.
Sam jesteś niedowartościowany. Nikt nie bagatelizuje WSZYSTKICH zalet D90 wobec D5000. Wyrażamy tylko swoje zdanie na temat drugiego kółka - jedno jest wygodne. Ja się zgadzam z poprzednikiem, że najważniejsze różnice, to silnik w body i większy wizjer. Reszta jest w zasadzie bez większego znaczenia.
Problemu z częściami nie będzie Jest na gwarancji - muszą zrobić w razie czego, a jak już nie jest to płacisz i masz
Ktoś mówił o tańszym 50/1.8. Fakt jest tańszy o te 700zł. Ale żeby mieć D90 trzeba do ceny D5000 dodać te złotówki, więc mniej więcej na jedno wychodzi, szczególnie że 50/1.4 AFS jest jaśniejszy i po prostu lepszy od 50/1.8.
A jeśli chcesz kupić 50 do portetów, Tokinę 11-16 mm do krajobrazu i Tamrona 17-50 na spacery? :P To już trochę lipa się robi.
zotornik
13-11-2010, 21:51
Kolego Umbra - bagatelizowanie istotnych różnic pomiędzy omawianymi modelami i niezrozumiała prze zemnie próba postawienia znaku równości pomiędzy D5000 i D90 skłoniła mnie do takiej oceny niektórych wypowiedzi.
Jeżeli mamy być rzetelni w naszych poradach dla Koleżanki, to trzeba wyraźnie zaznaczyć iż są to model - jak to się mówi - z różnych półek. Jeden ma sporo ograniczeń, drugi ma ich mniej.
Kassik5 - no niestety lustrzanki już z natury swojej wielkości i konstrukcji lekkie nie są ;) Do tego w sklepie klient niejednokrotnie ogląda sam korpus bez szkła i bez akumulatora, a razem podniosą wagę o 1/2 lub więcej.
Z tym że tu różnica to 620 do 560 gram na niekorzyść D90.
W kwestii szkła proponuję zainteresować się nikkorem 18-105/3,5-5,6. Szkło w miarę tanie, z VR-em, o dość uniwersalnym zakresie ogniskowych. Jego "zaletą" którą będzie również stosunkowo niewielka waga. Wynika ona z wykonania, ale jest w użytku tych szkieł naprawdę sporo i jakoś się nie rozsypują ;)
Miałem identyczny problem. D90, czy D5000. Kupiłem D5000. Rożnica prawie 900zł zaważyła , że kupiłem D5000 z identycznym obiektywem(18-105 Vr).
Na tyle ile zajmuje sie fotografią, idealny. Fakt, wyświetlacz mógłby być lepszy(na dobra sprawę oprócz parametrów, to widac tylko kadrowanie. Być może w D90 można tez ocenić ostrość-tego nie wiem) Reszta jest ok. Jedynej rzeczy jakiej mi brakuje, to synchronizacja lampy z krótkimi czasami, Poprzedni Olympus analog miał to i bardzo było mi przydatne.
Inny obiektyw i tak muszę kupić(jakiś tele) i to niezależnie czy kupiłbym D90, czy cokolwiek innego.
Bierzcie pod uwagę szczególnie to, że chciałabym się dopiero nauczyć robić zdjęcia na tym aparaciei tu zaoszczędziłbym te kilka stów i dokupiłbym lampę.
D5000 w zupełności Ci wystarczy, a te zaoszczędzone pieniądze(wzgledem D90) wydał na jakis osprzęt.
teoretycznie musisz dokupić coś w czym będziesz go nosiła, coś czym sobie poświecisz, jakiś filterek i już kasa rośnie.
Pomyśl dokładnie do czego Ci aparat i czy na pewno potrzebna Ci szklarnia składająca się z 10 obiektywów.
Jeżeli rzeczywiście jesteś amatorką fotografii to d5000 w zupełności wystarczy. Jednak raczej na początek sugerowałbym zakup zaawansowanego kompaktu bądź hybrydy a na później odłożyć decyzję o zakupie dslr'a za kilka tysięcy pln.
blackside
14-11-2010, 10:54
Problem w tym że zaawansowany kompakt kosztuje tyle co D5000, a jego zdjęcia nie są często akceptowalne.
zawsze aparat można odsprzedać i przesiąść się na coś wyższego. owszem zawsze można nabyć od razu np. D90, tylko co z tego. Mój znajomy ma taki sprzęt, i co mu po nim jak wszystkie foty robi na zielonym auto. Jak już ktoś wcześniej pisał jak ktoś będzie wiedział jak to i D40 zrobi dobre zdjęcie...
Kolego Umbra - bagatelizowanie istotnych różnic pomiędzy omawianymi modelami i niezrozumiała prze zemnie próba postawienia znaku równości pomiędzy D5000 i D90 skłoniła mnie do takiej oceny niektórych wypowiedzi.
Jeżeli mamy być rzetelni w naszych poradach dla Koleżanki, to trzeba wyraźnie zaznaczyć iż są to model - jak to się mówi - z różnych półek. Jeden ma sporo ograniczeń, drugi ma ich mniej.
Kassik5 - no niestety lustrzanki już z natury swojej wielkości i konstrukcji lekkie nie są ;) Do tego w sklepie klient niejednokrotnie ogląda sam korpus bez szkła i bez akumulatora, a razem podniosą wagę o 1/2 lub więcej.
Z tym że tu różnica to 620 do 560 gram na niekorzyść D90.
W kwestii szkła proponuję zainteresować się nikkorem 18-105/3,5-5,6. Szkło w miarę tanie, z VR-em, o dość uniwersalnym zakresie ogniskowych. Jego "zaletą" którą będzie również stosunkowo niewielka waga. Wynika ona z wykonania, ale jest w użytku tych szkieł naprawdę sporo i jakoś się nie rozsypują ;)
To ty chyba ślepy jesteś, bo ja nie widzę nigdzie, żeby ktoś stawiał znak równości pomiędzy D5000 a D90.
Używane D90 zbliżają się cenowo do nowych D5000 - to też warto rozważyć.
kasssik5
14-11-2010, 12:59
Jeśli chodzi o szkło to na pewno kupię 18-105... to, które polecacie. Teraz w sumie bardziej skłaniam się jednak do D5000. Może na początek to będzie lepiej. Potem się zobaczy. Body chyba łatwiej wymieniać niż masę obiektywów. Pojadę do sklepu, jeszcze raz się do obu przymierzę (szczególnie do wagi) i zdecyduję. Tak czy inaczej, wielkie dzięki za pomoc. Jakby ktoś nadal miał jakieś pomocne opinie to będę wdzięczna ;]
W/g mnie, to i tak co byś nie kupiła, to i tak w czasie wyjdzie co Ci jest potrzebne, a co zbędne, zwłaszcza, że Twoje pierwsze lustro.
Witaj kasssik5
Miesiac temu tez mialem podobny dylemat jaka puszke wybrac. Ale po ciekawych i pouczajacych radach nikoniarzy wybralem D90. Mysle, ze dla mnie jako amatora to dobry sprzet. Tak jak pisal na poczatku rooner
Jak kupować, to raz i dobrze Wybralem do tego kitowe szklo 18-105. Na poczatek wystarczy, w koncu dopiero sie ucze focic :) Tobie tez polecam ten model.
Pozdrawiam
Igoritto
14-11-2010, 14:38
Witam
Jeszcze całkiem niedawno miałem ten sam problem, tyle że poszerzony o d3100... i mogę ci powiedzieć tyle że nikt nie podejmie tej decyzji za ciebie ile ludzi tyle opinii. musisz przemyslec co jest dla ciebie "za" a co "przeciw" skonfrontować czego jest wiecej i podjąć decyzje. Poprostu skoro jeszcze tego nie wypraktykowałaś, to zastanów sie które funkcje, opcje etc, beda ci przydatne.
Ja wybrałem d5000 bo uważam ze silnik w korpusie moze kiedys byl wazny ale dziś jest juz spory wybór szkieł z silnikiem, jest troszke mniejszy i lżejszy co dla mnie ma znaczenie, długie wysokościowe wyprawy robią różnice w tej kwestii. Kasa fakt lepiej dołożyć do d90 jesli masz potem żałować ale jak dla mnie to juz byla granica i tak na d5000 nadwyrężyłem budżet ale kupilem d500 z 2 obiektywami (18-55 i 55-200) za kase która by mi nawet nie wystarczyla na d90 z 1 szkłem(18-105) a o ile wiekszy zakres! A tak poza wszystkim nie body sie liczy tylko szkło i nie aparat robi zdiecia tylko ty.
ale żeby nie sugerować to d90 ma lepszą ergonomie lepiej sie trzyma wiecej przyciskow jak juz sie nauczysz robic zdiecia to bedzie bardziej poreczny w użytkowaniu, 2 ekranik, i 1 rzecz którą mi konsultant w nikonie uświadomił a na żadnym forum tego nie doczytalem, d90 ma następce za jakiego jest uważany d7000, ma cene jaką ma i nie powinno juz być przełomu natomiast d5000 nie ma jeszcze następcy, a ponoć za niedługo bedzie i jego cena może gwałtownie polecieć.
Może za dużo "napłodziłem" jak na amatora, ale sporo życia poświęciłem na zdobywanie różnych informacji(zawodowcy, internet, sklepy...) i takie z tej papki wyciągnąłem wnioski
Jeśli chodzi o szkło to na pewno kupię 18-105... to, które polecacie. Teraz w sumie bardziej skłaniam się jednak do D5000. Może na początek to będzie lepiej. Potem się zobaczy. Body chyba łatwiej wymieniać niż masę obiektywów. Pojadę do sklepu, jeszcze raz się do obu przymierzę (szczególnie do wagi) i zdecyduję. Tak czy inaczej, wielkie dzięki za pomoc. Jakby ktoś nadal miał jakieś pomocne opinie to będę wdzięczna ;]
Masz świadomość, że z niektórymi szkłami nie będzie działał ci autofocus?
to ja powiem ci na swoim przykladzie.
jakis czas temu kupilem sobie d40 o tak zeby zobaczyc czy bedzie mi sie podobalo no i spodobalo sie potem kupilem sobie d90 i spodobalo sie jeszcze bardziej.
teraz chetnie zmienil bym d 90 na cos lepszego d300 lub d 700.
moim zdaniem jak chcesz sie nauczyc to lepiej bedzie d 90 ominiesz niepotrzebne koszty pozdrawiam i zycze powodzenia
kasssik5
15-11-2010, 21:03
do Umbra.... względnie jestem świadoma jednak w szczegółach, np. których obiektywów to dotyczy, to już mniej.
Pełna lista obiektywów:
http://fotoblogia.pl/2009/10/12/jakie-obiektywy-pasuja-do-nikona-d40-d40x-d60-d3000-d5000
http://fotoblogia.pl/2009/10/27/nikon-d40-d40x-d60-d3000-d5000-jakie-obiektywy-dzialaja-z-af-cz-2-sigma-tamron-tokina
Żeby działał autofocus z D5000 w nazwach obiektywów Nikkora musisz mieć 'AF-S', w Sigmach 'HSM', w Tamronach 'AF'.
draco1234
17-11-2010, 16:41
Do D90 łatwiej o tanie szkło z AF, do tego gripa podłączysz bez kabelka...
dareknik
21-11-2010, 08:01
Ja bym brał d90. A tak ogólnie czym mniej zmieniasz w aparatach i obiektywach tym mniej tracisz kasy. Lepiej kupować raz a dobrze (jeśli mieści się w granicach Twojego wyboru finansowego) bo ten zakup wystarczy ci na dłużej a może bardzo długo.
Lepiej kupować raz a dobrze bo ten zakup wystarczy ci na dłużej a może bardzo długo.
Popieram, do tego samego doszedłem i czekam na kuriera z moim D90, do tego Nikkor 35 1.8G i 18-70(używka), myślę że na początek wystarczy tylko zastanawiam się, który obiektyw kupić jako pierwszy stałkę czy zooma(na oba mi raczej nie starczy, chyba że oba kupię używane), ale raczej będzie stałka.
zotornik
21-11-2010, 13:10
Brałbym zoom-a z racji większej uniwersalności, stałka nie ucieknie.
Nikkor 18-70 to był i jest dobrym obiektywem. Przede wszystkim jest ostry, dość jasny /niektóre zoomy na 70mm maja już f5,6, a tu F4,5/.
Wadą ich było nadmierne zaciąganie kurzu do środka, więc sprawdź jak to w tym wypadku wygląda. Jak będzie brudny, targuj się na koszt ewentualnego czyszczenia.
W stałce ciągnie mnie to światło 1.8, ale znów będzie mi brakować szerokiego kąta. Z tym targowaniem to nie bardzo da radę bo oferty przeglądałem na Allegro a ana zdjęciach niewiele widać. Najbardziej podchodzi mi ta oferta http://allegro.pl/obiektyw-nikon-dx-nikkor-18-70-gwarancja-i1321832652.html
Mnie też brakowało szerokiego kąta, więc dokupiłem zwykłego kita 18-55 za 140 zł. :)
Też o tym myślałem ale najczęściej używane przeze mnie ogniskowe to 28-120(dla 35mm) więc 18-70 pasowałby idealnie, 18-55 to znów trochę za krótko a budżet pozwala mi tylko na dwa szkła lub jednego spacerzooma typu 18-105 lub Sigma 18-125, ale takie rozwiązanie mi nie podchodzi.
zawodnique
21-11-2010, 15:11
Ja wybrałem D90. Jestem bardzo zadowolony. Jest prosty w obsłudze, poradzisz sobie bez problemów. Ergonomia pracy bardzo dobra, drugie pokrętło i górny wyświetlacz są bardzo przydatne.
A ja wybrałem D5000 z kitem 18-105VR. dlaczego? Ano dlatego, że po prostu nie stać mnie było/jest na D90. Kupiłem na raty w RTV Euro, bo akurat mieli najniższą cenę( i do tego raty nieoprocentowane). Chciałem D90 i chorowałem na niego, ale fundusze nie pozwoliły. W momencie zakupu, analogiczny zestaw z D90 był droższy o ponad 900zł. Szkła? Nie było w planie rozbudowy, co najwyżej o 70-300, ale to i tak bez znaczenia czy D90, czy D5000. Koszt identyczny.
A co najważniejsze w tym wszystkim, to to, ze jestem mega zadowolony. Zanim się nauczę robić zdjęcia, to dużo wody upłynie w Wiśle.
dareknik
21-11-2010, 17:04
W stałce ciągnie mnie to światło 1.8, ale znów będzie mi brakować szerokiego kąta. Z tym targowaniem to nie bardzo da radę bo oferty przeglądałem na Allegro a ana zdjęciach niewiele widać. Najbardziej podchodzi mi ta oferta http://allegro.pl/obiektyw-nikon-dx-nikkor-18-70-gwarancja-i1321832652.html
Przy 35/1.8 jedyny pożytek to światło, ale jeśli nie robisz ślubów, koncertów to f1.8 do niczego Ci się nie przyda. GO fajna na DX zaczyna się dopiero od ogniskowych 50, 85mm i to najlepiej z f1.4
Witam wszystkich w wątku, ja osobiście zastanawiałem się między d5000 a d90, wybrałem d90 i nie żałuję, stykam się z d5000 dość często gdyż moja koleżanka owy posiada i powiem wam, że 2 raz podjąłbym tą samą decyzję, nie kieruję się tu nawet samą jakością zdjęć, bo to zależy od wielu czynników (obiektyw, fotograf) ale od samej prostoty użytkowania i przydatnych funkcji.
Np. Wyświetlacz Monochromatyczny, dla mnie rzecz bezcenna której owy d5000 nie posiada, nie wyobrażam sobie łażenia po menu i szukania wszystkich ustawień gdy np mój pożądany obiekt który chcę uwiecznić gdzieś mi się porusza i ucieka, nawet w d90 na wyświetlaczu LCD po naciśnięciu przycisku "info" wszystkie informację są dla mnie chaotyczne i bez ładu i składu, LCD w zasadzie nie używam, chyba że grzebię bardzo głęboko.
Z drugiej strony odchylany ekran LCD w d5000 mnie nie przekonuje, super fajnie możemy zrobić zdjęcia zza tłumu, ale wątpię aby lustrzanką na koncercie np z Nikkorem 70-300 VR na wyprostowanych do góry rękach gdy chcemy coś uchwycić zrobić dobrze wykadrowane i nieporuszone zdjęcie między poruszającym się tłumem, może z ostrością nie będzie najgorzej ale ciężko będzie uchwycić dobry kadr, nie mówiąc już wtedy np o zoomowaniu. Dla mnie to zbędny bajer który ewentualnie można uszkodzić zahaczając o coś..
No i przede wszystkim AF. Można ostrzyć manualnie, czemu nie, są naprawdę genialne szkła manualne, ale to jest fajne w krajobrazie, portrecie, czymś co się nie porusza, ale złapać pieska, samolot, zawodników to już sztuka bez AF. A wtedy o gronie świetnych obiektywów na śrubokręt możemy zapomnieć.
Ja bym zdecydowanie brał D90, ale zaznaczam, że ten jak i powyższe opisy to tylko moje własne zdanie. Stykam się na co dzień z obiema puchami i dla mnie d90 bije na głowę d5000.
Przy 35/1.8 jedyny pożytek to światło, ale jeśli nie robisz ślubów, koncertów to f1.8 do niczego Ci się nie przyda. GO fajna na DX zaczyna się dopiero od ogniskowych 50, 85mm i to najlepiej z f1.4
35 też ma fajne GO.
Oj ma, potwierdzam, posiadam i na prawdę polecam to szkiełko, jest rewelacyjne ;]
Ja bym zdecydowanie brał D90, ale zaznaczam, że ten jak i powyższe opisy to tylko moje własne zdanie. Stykam się na co dzień z obiema puchami i dla mnie d90 bije na głowę d5000.
tak naprawdę wszystko zależny od finansów i zacięcia przyszłego fotografa amatora. są tacy co im możliwości D5000 wystarczają, tak jak mi na razie. nie musiałem sobie D90 kupować aby się wśród znajomych w realu czy na forum wybić. zresztą jak pisałem, po co komuś D90 gdy tylko trybu auto w nim używa...
po co komuś D90 gdy tylko trybu auto w nim używa...
Po co komuś lustrzanka gdy tylko trybu auto w niej używa? dla takich ludzi przeznaczone są hybrydy i kompakty, niech nie profanują naszych sprzętów.
profanuja?????to na używanie lustrzanki to już trzeba od ciebie błogosławieństwo jakieś dostać czy jak?
a dla amatora stanowczo D5000
Nie ale boli jak się widzi sweet focie robione w lustrze za pomocą takiego sprzętu, ale to pewnie jest już wtedy jakś High lvl sweetaśnych
Witam,
No to może jeszcze jedno głupie pytanie ;)
A dla osoby korzystającej z priorytety przysłony w przypadku 95% zdjęć. Do tego manualna zmiana WB i ISO?
Wystarczy D5000, czy D90 byłoby lepsze?
Jak jest z dostępem do tych opcji?
velaskez
22-11-2010, 18:27
Po co komuś lustrzanka gdy tylko trybu auto w niej używa? dla takich ludzi przeznaczone są hybrydy i kompakty, niech nie profanują naszych sprzętów.
Przecież Twojego nikt nie używa, mojego też nie, więc naszych nie profanują. Tak Cię boli, że kogoś stać? ;) Jak Cię stać i masz taki kaprys, pewnie kup sobie.
@Piotr3K - z opcjami opisanymi przez Ciebie, to dostęp jest trochę ułatwiony w D90. ISO i WB.
Ale WB zawsze można dać auto, iso zresztą też - szczególnie w aparacie kategorii D90 i D5k.
Nie ma z tym problemu w D5000. Robię najczęściej na manualu. ISO i WB na auto. Tylko mam wrażenie, że aparat lubi prześwietlać.
Mam takie pytanie w sprawie szkła do D90, rozglądam się za używką 18-70 i czy odklejająca się guma(tak to wygląda na foto) na pierścieniu zoomu to w nim nic szczególnego czy dać sobie spokój i szukać innego egzemplarza?
Tylko mam wrażenie, że aparat lubi prześwietlać.
dlatego robię głownie na S lub A, na P aparat mi się strasznie mota i sieczka wychodzi...
D90 często prześwietla, robiąc zdjęcia d300s miałem kociokwik w oku i zastanawiałem się co źle robię że takie ciemne wychodzi :D
Co to profanacji :D taki luźny nieprzemyślany tekst, ale ogólnie chodzi mi o to że jak ktoś chce używać typowo lustra na całkowitym auto w 99% z kitem (no bo jak ktoś nie kuma fotografii to po co mu inny obiektyw) to przecież lepsza już hybryda, zrobi lepsze zdjęcia niż lustrem na całkowitym auto z kitem.
jak już jesteś taki profi to nie rób fotek d90 tylko hasselblada kup ;-)
Nie jestem żaden profi ale osobiście zabolało mnie ostatnio jak zobaczyłem maleńką japoneczkę chyba ze 150 wzrostu która robiła równie słodkim koleżanką zdjęcia na rynku w krk nikonem d300 lub 300s (ciężko dojrzeć to małe "s") i chyba kitem 18-105. Jej walka z ciężarem aparatu była straszna...;]
aikidudi
23-11-2010, 09:46
D90 często prześwietla, robiąc zdjęcia d300s miałem kociokwik w oku i zastanawiałem się co źle robię że takie ciemne wychodzi :D
Co to profanacji :D taki luźny nieprzemyślany tekst, ale ogólnie chodzi mi o to że jak ktoś chce używać typowo lustra na całkowitym auto w 99% z kitem (no bo jak ktoś nie kuma fotografii to po co mu inny obiektyw) to przecież lepsza już hybryda, zrobi lepsze zdjęcia niż lustrem na całkowitym auto z kitem.
Hybryda wcale nie lepsza. No chyba, że komuś potrzebny jest jakiś tam zoom, a nie chce kupować obiektywów. jakość z lustrzanki tak czy siak będzie lepsza. Choćby z powodu wielkości matrycy i z reguły lepszej optyki nawet przy kicie np.18-105. Oprócz tego nawet w trybie auto w lustrzance będziesz mieć mnie zaszumione zdjęcie niż z kompakta, ale wszystko zależy co komu do czego potrzebne i jaki sprzęt porównujemy. Tak czy siak różnica między lustrzanką a hybrydą jest dosyć znaczna oczywiscie na + dla lustrzanki. Są ciekawe hybrydy i nawet kompakt mozna znaleźć z całkiem niezłymi możliwościami, ale koszt zakupu takiego aparatu zblizony jest do kosztu zakupu lustrzanki.
Możesz wyjaśnić co miałeś na myśli mówiąc "...ogólnie chodzi mi o to że jak ktoś chce używać typowo lustra na całkowitym auto w 99% z kitem (no bo jak ktoś nie kuma fotografii to po co mu inny obiektyw) to przecież lepsza już hybryda, zrobi lepsze zdjęcia niż lustrem na całkowitym auto z kitem."
Co to znaczy, że ktoś nie kuma fotografii? chodzi o obsługę sprzętu czy o sposób patrzenia? czy może o coś innego?
Czy mówiąc, żę ktoś nie kuma masz na myślie w sensie, że kumasz? Ja mam np. tak że czasem kumam, a czasem nie i czy w tym wypadku mam kupic sobie hybrydę? nie kamam manoś o co chodzi.
d5000 czy nawet d90 to wg mnie półka raczej amatorska,a od czego ma zaczynać amator jak nie od trybu auto?
a dla amatora stanowczo D5000
a to niby dlaczego dla amatora stanowczo d5000?? ja sie z tym wcale nie zgadzam.
Witam,
No to może jeszcze jedno głupie pytanie ;)
A dla osoby korzystającej z priorytety przysłony w przypadku 95% zdjęć. Do tego manualna zmiana WB i ISO?
Wystarczy D5000, czy D90 byłoby lepsze?
Jak jest z dostępem do tych opcji?
moim zdaniem bedzie ci latwiej na d 90 ja nie zastanawial bym sie tylko bral d 90. co zreszta zrobilem. mialem d 40 i bez zawachania kupilem 90tke
aikidudi
23-11-2010, 11:40
a to niby dlaczego dla amatora stanowczo d5000?? ja sie z tym wcale nie zgadzam.
to znaczy, że dla kogo? d5000 nie ma nawet wyświetlacza na górze, który bardzo pomaga bez podglądu na ekran tylny czy tez grzebania w menu. Po 2 wiadomo, że można tym aparatem zrobić wiele ciekawych tematów, ale jednak wygoda użytkowania jest większa w d90. Grip też przemawia za d90. Im lepsze możliwości tym wyższa półeczka aparatu dlatego d5000 jest dobre dla amatora. Pro wybiora raczej ff, a zaawansowany amator wedle potrzeb i finansów myslę, że od d90 wzwyż.
wbrew pozorom bez gornego wyświetlacza da się zrobić zdjęcie ;-) i to całkiem niezłe.a co do wygody to fakt moze d90 ma wiecej funkcji wyrzuconych na zewnatrz ale czy amator z nich wszystkich skorzysta?wątpię...ja większość fotek robie na A,WB niewazne bo robie w RAWach,ISO wrzuciłem pod Fn,czego mi trzeba więcej do szczęścia?
mnie tez nie potrzebny górny wyświetlacz. Wszystko mam na głównym oraz w wizjerze. A pod Fn przypisałem WB. Korzystam z RAW i P a kółkiem robie fleksje, tak że mam sterowanie przysłoną pod ręką.
kolesie przy kasie nakupowali sobie D90, D300, a nawet D700 czasami nawet dobrze nie wiedząc co się z czym je. ja mam jak Slawko i tkopec również D5000 i nie narzekam, do tego co nim robię starcza mi w sam raz. i nie wiem, ale czasami mam wrażenie że tych z modelami niższymi niż D90 uważa za gorszych fotografów. nie każdy z nas na tym zarobkuje, tylko z mniejszym lub większym zaangażowaniem uprawia swoje hobby i tyle...
Nikt tutaj nie jedzie po waszych d5k pod względem robienia zdjęć, ich jakości, optyki. Ale musicie przyznać że modele D90 i w górę maja większą ergonomię, wygodę pracy i szybkość pracy(czytaj obsługa). Dla mnie osobiście d5k za lekkie...
Nikt tutaj nie jedzie po waszych d5k pod względem robienia zdjęć, ich jakości, optyki. Ale musicie przyznać że modele D90 i w górę maja większą ergonomię, wygodę pracy i szybkość pracy(czytaj obsługa). Dla mnie osobiście d5k za lekkie...
racja, o ergonomii D90 nie ma co dyskutować, parę razy trzymałem go w ręce i robiłem zdjęcia. nie twierdzę, że akurat ktoś w tym wątku jedzie po użytkownikach D5000. Ale zauważ, że poleca się na siłę D90 twierdząc, że lepsza (np. pod względem ergonomii i tu racja) zapominając że są inne niższe modele doskonałe do nauki fotografii, a przede wszystkim robienia dobrych zdjęć. Szkoda, że przez wielu wszystko poniżej D90 nazywane jest plastikową zabaweczką. ot tyle...
velaskez
23-11-2010, 23:12
Szkoda, że przez wielu wszystko poniżej D90 nazywane jest plastikową zabaweczką. ot tyle...
Potrzymaj deTrzy, to wszystko poniżej będzie plastikową zabaweczką;) Ja tam lubię D5k za jego lekkość. Jak nie chce mi się dźwigać całego złomu, to biorę D5k + 35 i idę w miasto. Idealny;)
Potrzymaj deTrzy, to wszystko poniżej będzie plastikową zabaweczką;)
no niestety nie trzymałem, więc pewno dlatego się spieram ;)
to znaczy, że dla kogo? d5000 nie ma nawet wyświetlacza na górze, który bardzo pomaga bez podglądu na ekran tylny czy tez grzebania w menu. Po 2 wiadomo, że można tym aparatem zrobić wiele ciekawych tematów, ale jednak wygoda użytkowania jest większa w d90. Grip też przemawia za d90. Im lepsze możliwości tym wyższa półeczka aparatu dlatego d5000 jest dobre dla amatora. Pro wybiora raczej ff, a zaawansowany amator wedle potrzeb i finansów myslę, że od d90 wzwyż.
Ekran w D5000 nie musi być tylni. Można go ustawić prostopadle do body i masz ekran górny. :P Nie trzeba grzebać w menu. No i najważniejsze informacje (ISO, czas naświetlania, przysłona) mogą być wyświetlane w wizjerze. Na korzyść D90 przemawia moim zdaniem głównie silnik AF.
No zdecydowanie gdyby w d5k był silnik AF to ten aparacik byłby super opcją, ale myślę że wtedy tez wzrosła by jego cena jak i ciężar.
dla mnie na korzyść d90 przemawia tylko i wyłącznie silnik ale i bez niego daje rade wiec....
ale ten silnik to już taka całkiem spora różnica, ten wyświetlacz to jeszcze pikuś, ale brak silnika się mocno odczuwa.
są gusta i guściki ;) każdy lubi co innego ;) ale na pewno d5k nie jest złym sprzętem, i nie konieczne dla typowego amatora, bo takowy całkowity amator też nie wykorzysta wszystkich możliwości aparatu na początku.
...ale amator ma to do siebie, że zazwyczaj się uczy i rozwija. Choć na początku nie wykorzysta wszystkich możliwości sprzętu, to jeśli kupi zbyt "amatorski", to potem zacznie mu brakować tego i owego:)
I dlatego kazdy amator powinien zaczynać minimum od D3X, no bo a nóż widelec sie rozwinie to przynajmniej nie bedzie mu brakowało, albo przynajmniej nie wiele bedzie mu brakowało.
I dlatego kazdy amator powinien zaczynać minimum od D3X...
ciekawe jak, tam nie ma zielonego AUTO :p
Hehe, problem też w tym, że od czego nie zacznie, i będzie się coraz bardziej wtajemniczał to i tak z czasem będzie mu brakowało, aż dojdzie do D3x ;) i tak po drodze d5k,d90,d300s,d700 ;) ciekawe czy użytkownikom d3x czegoś brakuje :D
I dlatego kazdy amator powinien zaczynać minimum od D3X, no bo a nóż widelec sie rozwinie to przynajmniej nie bedzie mu brakowało, albo przynajmniej nie wiele bedzie mu brakowało.
Napisałem "jeśli kupi zbyt amatorski" - więc dywagacje o detrzy trochę na wyrost...
:)
"ciekawe czy użytkownikom d3x czegoś brakuje"
Każdemu czegoś brakuje. Niektórym piątej klepki ;)
Napisałem "jeśli kupi zbyt amatorski" - więc dywagacje o detrzy trochę na wyrost...
:)zgadza się, tak napisałeś "zbyt amatorski", i z wypowiedzi wiekszości wynika, ze trzeba kupić D3X, nawet nie 3s, albo samo 3. Zauważyłem, ze większość która pisze, ze co najmniej D90, ma właśnie takie aparaty. Szkoda, że użytkownicy D3x sa tu w mniejszości :-D
Doradzanie amatorowi(który na dodatek nigdy nie miał lustrzanki, nawet analogowej) kupowanie aparatu na wyrost jest co najmniej nie poważne. Wiem, że to koszty(bo niby później znów będzie musiał kupić coś lepszego), ale uwierz mi, ze dobry fotograf to i D40 zrobi ładne zdjęcia.
Taki co zaczyna od czegoś tańszego(nie piszę, że byle jakiego), takiego na co go teraz stać, nastepny zakup zrobi rozważnie i na dodatek będzie świadomy i bogatszy w doświadczenia. Krótko mówiąc bedzie wiedział co chce.
i tak po drodze d5k,d90,d300s,d700 ;)
D5K -> D90 no jasne, żartujesz sobie... mam oba i nigdy bym się z D5K na D90 nie przesiadł bo to bezsens :-) D5k -> d300/D7k jak już by...
D5k jest mniejszy i dlatego częsciej go używam tak w temacie pisząc :)
aikidudi
24-11-2010, 22:06
Ekran w D5000 nie musi być tylni. Można go ustawić prostopadle do body i masz ekran górny. :P Nie trzeba grzebać w menu. No i najważniejsze informacje (ISO, czas naświetlania, przysłona) mogą być wyświetlane w wizjerze. Na korzyść D90 przemawia moim zdaniem głównie silnik AF.
w sumie masz rację. Twierdzenie z ekranem jako jedno z ważniejszych dla mnie wyszło stąd, że poprzednio miałem 2 olki, które były pozbawione górnego wyświetlacza. Mając to na uwadze zapomniałem o odchylanym wyświetlaczu jak i o śrubokręcie :). Generalnie chodziło mi o wygodę użytkowania. Jeśli autora tematu stać na d90, który de facto tanieje to spokojnie mozna ten aparat polecić. Nie twierdzę, że d5k jest badziew i zdjęć nie robi, chodzi o porównanie więc wybieram d90
Ja bym chyba jednak kupil Pentaxa k-x, jakbym jeszcze raz wybieral. Cena dobra, a ma wszystko (nawet pomiar swiatla i potwierdzenie ostrosci z manualami), co potrzebne. Na szklach nikonowskich jakos bardzo mi nie zalezy. Sa fajne obiektywy od sigmy i tamrona, fajne manualne, pentax tez cos tam ma.
A D90 nie ma interwału :-P D5000 ma :D
Witam. Po długich obserwacjach,porównywaniach,testach mogę stwierdzić jedno,czym dłużej człowiek zgłębia temat,porównuje itp,tym gorzej jest mu sie na coś zdecydować,brać d90,czy d5000,a może canon,a może pentax,totalny mętlik.Ja ten mętlik miałem bardzo długo, w końcu wczoraj poszedłem do sklepu wziąłem do ręki d90 i tak już mi został(oczywiście zapłaciłem za niego)
No bo już myślałem że zabrałeś i tak Ci pozwolili wyjść ;]
Jeszcze 40D od Canona mozna znalezc w przyzwoitej cenie, a pucha tez fajna.
A D90 nie ma interwału :-P D5000 ma :D
właśnie :-P
a wyświetlacz z d5000 sony właśnie skopiowało do alfy 55
A D90 nie ma interwału :-P D5000 ma :D
A ja myślałem, że skoro D5000 ma to D90 tym bardziej będzie miał a tu zonk :/
A ja myślałem, że skoro D5000 ma to D90 tym bardziej będzie miał a tu zonk :/
Niby dlaczego? Przecież d5k to nowszy model produkcyjnie od d90, więc chyba koleją rzeczy jest, że może mieć coś czego wcześniej do d90 nie wsadzili...
Nie siedzę w tym na bieżąco więc po prostu nie wiedziałem, ale czytałem w gazecie test D5000 i napisane było, że ma okroje MENU z jakichś tam funkcji i tak tylko pomyślałem, że skoro D90 to wyższy model to pewnie ma.
O wszystkim decyduje raczej czynnik finansowy. Jesli mozesz sobie pozwolic na nikona d90+obiektyw kupuj. Napewno potem bedzie mozna go odsprzedac za w miare sensowne pieniadze jesli fotografia Ci sie nie spodoba. Jednak jeżeli będzie Cie pasjonowac to swietne body, ktorego nie bedzie trzeba wymieniac przez dluzszy czas.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.