PDA

Zobacz pełną wersję : Ślubna pasja



Kaer.Morhen
01-11-2010, 20:26
Witam!
Nowy stosunkowo jestem wiec przedstawie sie moze.Na chrzecie Grzegorz dostalem i poki co dobrze mi z tym.
A Kaer Morhen wzial sie z Sagi o Wiedzminie Mistrza Sapkowskiego.Mam nadzieje ze nie mam mi za zle uzywanie tego zwrotu.
A o czym chcialem napisac?
O fotograficznej pasji.Jesli chodzi o mnie to moje fotografowanie wciaz uwazam za wielce amatorskie i pomimo kilku zlecen wzbraniam sie jak moge przed nazywaniem mnie "fotografem".Nie czuje sie godzien jeszcze:)Robie zdjecia (jednym sie podobaja,innym nie) ale fotografem nie jestem.Moze kiedys....Jak cierpliwosci i wytrwalosci starczy.
Jako poczatkujacy i wciaz uczacy sie czlowiek robiacy zdjecia przegladam cudze prace,cudze strony.Przejrzalem ich setki.Zawsze po wejsciu na strone jako pierwsza otwieram zakladke "o mnie".A tam...No wlasnie a tam z grubsza to samo.Cale opowiadania jak to fotografia jest pasja dla ludzi,jak im towarzyszyla przez cale zycie,jak to ich sposob postrzegania swiata,jak uwielbiaja malowac swiatlem,jak przechodzili z filmu na cyfre itd itp.No a śluby to juz w szczegolnosci-no po prostu sluby to ulubiona pasja kazdego,no bo cudowne emocje,bo pana mloda,bo jedyne takie wydarzenie w zyciu,bo uwielbiam lapac moment,bo.....po prostu niezla kase na tym idzie zarobic.Czemu nikt wprost tego nie powiem.Fotografuje bo po prostu mozna na tym zarobic a ze fajne to zajecie to czemu nie.Robota ciekawa i przynajmniej sie nie kurzy.A jak to juz robie to juz zostawiam ocenie kazdemu z nas i potencjalnym klientom.
Tyle ode mnie.Jak juz bede mial na tyle odwagi i wiary we wlasne umiejetnosci to na pewno pochwale sie przed kolegami Nikoniarzami.
A fotografuje od pol roku.Jedyny analog jaki posiadalem to Cmiena i niewiele klatek nia zapelnilem.

pozdrawiam

wywar
01-11-2010, 20:38
(..)Zawsze po wejsciu na strone jako pierwsza otwieram zakladke "o mnie".A tam...No wlasnie a tam z grubsza to samo.Cale opowiadania jak to fotografia jest pasja dla ludzi,jak im towarzyszyla przez cale zycie,jak to ich sposob postrzegania swiata,jak uwielbiaja malowac swiatlem,jak przechodzili z filmu na cyfre itd itp.No a śluby to juz w szczegolnosci-no po prostu sluby to ulubiona pasja kazdego,no bo cudowne emocje,bo pana mloda,bo jedyne takie wydarzenie w zyciu,bo uwielbiam lapac moment,bo.....(..)
Zapomniałeś o zenicie zamiast gryzaka :D

krzysztofz24
01-11-2010, 20:48
Ale kolego przeczytalem twoj post pare razy...i nie bardzo wiem o co ci chodzi. Narzekasz na to co jest przewaznie w zakladce "O mnie"?
No trzeba sie zaprezentowac klientowi ze strony ahtystycznej;-) i tyle. Dobra bajera nie jest zla:-).

Kaer.Morhen
01-11-2010, 22:14
Mysle ze ostatnimi czasy na allegro bardzo duze powodzenie maja stare aparaty,ktore dobrze sie pozniej prezentuja w zakladce "o mnie":)
No coz duzo tych ahtystow.Czepiam sie bo po prostu szukam troche szczerosci w tym wszyskim.W przyszlym roku mam wlasny slub,oj ucieszylbym sie gdybym zobaczyl opis "robie to dla pieniedzy" poparty dobra galeria niz czytac o "wieloletniej pasji i warsztacie" i ogladac ot takie sobie galerie:)

wywar
01-11-2010, 22:29
Idąc Twoim tropem trzeba by na zakończenie każdej reklamy w TV dawać opis "robimy to dla forsy - ogólnie to ściema bo ten barszcz i pizza co widzieliście przed chwilą były stworzone przez stylistę z silikonu i styropianu" smacznego :D

Bett
01-11-2010, 22:30
Ale przecież w fotografowaniu pasja i ta umiejętność "łapania momentów" liczy się najbardziej! Właściwie jestem zdania, że jest tylko kilka zawodów/zajęć, które nie potrzebują zamiłowania. Wiadomo, że na "ślubach" się zarabia, zwłaszcza że ostatnio wydaje się na nie coraz więcej, więc po co o tym jeszcze pisać? Wg Ciebie jak wyglądać miałaby strona "o mnie"? "Cześć, jestem Stasiek, robię zdjęcia i trzepię na tym kasę?" A co napisałeś/napiszesz na swojej stronie? No ciekawa jestem...

Sprzedanie siebie pięknymi słowami to duża umiejętność. I pokazanie swojej wrażliwości.

McSimus
02-11-2010, 16:09
bo.....po prostu niezla kase na tym idzie zarobic.Czemu nikt wprost tego nie powiem.Fotografuje bo po prostu mozna na tym zarobic a ze fajne to zajecie to czemu nie.
Tego aqrat młodym mówić nie musisz bo oni sami doskonale o tym wiedzą. A że to w większości totalna bzdura, i tak ci nie uwierzą. Oni wiedzą swoje. Tyle tylko, że ... sami chcieli by zdjęcia za darmo. Aha, człowiek to próżne stworzenie i łechcą go teksty tego typu jak w opisach. A tak prawdę mówiąc to cała ta fotografia ślubna to kicz i komercja, przynajmniej w 90 % przypadków.
ps: gdyby nie ta komercja to o sprzęcie jakim pstrykam mógłbym tylko pomarzyć ;)

wilus
03-11-2010, 20:50
Sprzedanie siebie pięknymi słowami to duża umiejętność. I pokazanie swojej wrażliwości.

Wątpię żeby ktokolwiek brał to na poważnie.
Dobrze że ta umiejętność nie jest koniecznością, bo z natury jestem gburowaty, nie rozmawiam i nie uśmiecham się do ludzi, nie ściemniam też że dostałem w głowę zenitem w kołysce i mam fotografię we krwi ...
jak czytam takie bzdury u konkurencji to zbiera mi się na wymioty.
Nie mam też klientów co chcieli by zdjęcia za darmo, trafiam na rozsądnych ludzi którzy wiedzą że luksus zwany fotografią może sporo kosztować i płacą bez drżenia rąk.
Potwierdzam tezę że praca fotografa ślubnego jest ciekawa przyjemna i dobrze płatna, od 11 lat żyję z fotografii i nic innego nie robię, póki co nie zamierzam zmieniać profesji :lol:

nonameuser1
04-11-2010, 20:02
nie ściemniam też że dostałem w głowę zenitem w kołysce

A czy ten Twoj tekst mozna pozyczyc na stronke? <:D>

wilus
04-11-2010, 21:53
a bierz :razz:

Kaer.Morhen
04-11-2010, 22:00
Jesli sprzedanie siebie pieknymi slowami to duza umiejetnosc to wielu niestety to nie wychodzi.I jak dla mnie nie ma nic wspolnego z wrazliwoscia.Poza tym nie jest wyjatkiem kopiowanie cudzych tekstow,niektotrzy nawet nie kwapia sie do jakichs drobnych modyfikacji.Po prostu "kopiuj" -"wklej".
Sam jestem na etapie szukania fotografa slubnego i dla mnie i tak najwazniejsze pozostana zdjecia i cena a nie co ma kto do powiedzenia "o sobie".
Wole piekna galerie od pieknych slow.Czytalem kiedys opis jednego z fotografow slubnych jak to odziedziczyl zaklada fotograficzny po babci,fotografia w rodzinie od pokolen,rzeklbym skazany na sukces...wchodze na galerie a tam zdjecia jak z kompaktu choc facet na zdjeciu w zakladce trzyma jakis ogromniany sprzet.

Z tesktu "o zenicie" tez chetnie skorzystam:)

look
04-11-2010, 22:24
...abstrahując od tekstów, bo akurat uważam, że ślubniaki to rzemiosło, ma być robione dobrze i zgodnie z oczekiwaniami Klientów...cholera no to jeśli chodzi o tego zenita... no osobiście tak zaczynałem swoją przygodę z fotografowaniem w '91 roku. Konkretnie był to model ET, którego rodzice kupili za kasę zaoszczędzoną na jakimś wyjeździe klasowym (no nie było na co wydać, a jeśli chodzi o trunkowość to popijam dla przyjemności picia a nie dla "przyjemności" związanych z problemami grawitacyjnymi). "Ratuje" mnie chyba jedynie cokolwiek to, że niczego w tym temacie nie "odziedziczyłem", nawet czasu na zrobienie własnej strony nie było. Natomiast bardzo mocno (z podkreśleniem) oddzielam zdjęcia na zlecenia, od zdjęć robionych dla przyjemności robienia zdjęć i całkiem mi z tym dobrze :).

Rycerz
04-11-2010, 23:02
też miałem zenita :-P ale wolałem robić zdjęcia smieną ;)
a i nie robię ślubniaków ;)

look
04-11-2010, 23:13
...smieny nie miałem...aleeeeeeee w pradawnych czasach Tata z pracy pożyczał takową coby rodzinne fotki robić (to były czasy :), w których nawet ś.p. Lemowi nie przyszło do głowy, że ludziska będą aparatami filmy kręcili, o fotkach nie wspominając.). I powiem szczerze, że czasami mi szkoda tamtych czasów w tym sensie, że wtedy każdy kadr był ważny, teraz człowiek jeśli tylko ma ochotę codziennie ogląda tak wiele różnych zdjęć, że nawet nie jest się w stanie powiedzieć, ile bardzo dobrych kadrów ginie w tym natłoku wszystkiego...

kux
04-11-2010, 23:16
bzdety nie bzdety.....
ale "ONI" to łykają..... :)

jacoslavgth
05-11-2010, 00:24
bzdety nie bzdety.....
ale "ONI" to łykają..... :)

to nie chodzi o łykanie, ja mam 3 linijki "o sobie", jestem dzieckiem ery cyfrowej, a powiększalnik widziałem w piwnicy u kumpla, czasami klienci mają rózne preferencje, a i dobra bajera w złapaniu klienta też ważna, oczywiście portfolio to fundament, ale sam wolę osobiście pogadać z klientem face to face bo może jeżeli jest nie do końca zdecydowany to uda mi się go przekonać, a jestem człowiekiem pogodnym, z poczuciem humoru i tym także można zyskać, młodzi nie czują sie wówczas spięci, a ja zawsze staram się chwycić nić porozumienia bo i zdjęcia lepiej wychodza jak młodzi sa wyluzowani, oczywiście bez przesady z tym " o mnie "
bardziej denerwuje mnie tekst w stylu " fotografuję PROFESJONALNYM APARATEM, PROFESJONALNYMI OBIEKTYWAMI I WOGÓLE JESTEM PROFESJONALNY"

prz3mo
05-11-2010, 00:37
bardziej denerwuje mnie tekst w stylu " fotografuję PROFESJONALNYM APARATEM, PROFESJONALNYMI OBIEKTYWAMI I WOGÓLE JESTEM PROFESJONALNY"

heheh... albo wręcz wymieniony po kolei cały sprzęt :)