Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Deep Purple - koncert



messer
16-10-2010, 22:02
Jedzie ktoś? :)
A może komuś udało się załatwić akredytację? -- ze względu na... no na wiele czynników - co trzebaby zrobić, by taką akredytację zdobyć? Czy w ogole w przypadku imprezy tej "rangi" to jest realne?

EDIT:
Na wszelki wypadek, uzupełnię może danymi ten wątek:

28 października 2010 - Rzeszów, Hala Podpromie
30 października 2010 – Katowice, Spodek
31 października 2010 – Wrocław, Hala Stulecia

KaleidoStar
16-10-2010, 23:04
Mój tata coś mówił, że jedzie, ale nie wiem, czy aktualne. Do Wro. Bez akredytacji. Był ostatnio jak grali tam, bardzo mu się podobało :)

Pawel92
16-10-2010, 23:13
Dla spóźnialskich:

10 listopada - Paryż, Zenith

messer
16-10-2010, 23:17
Mój tata coś mówił, e jedzie, ale nie wiem, czy aktualne. Do Wro. Bez akredytacji. Był ostatnio jak grali tam, bardzo mu się podobało :)

Hehehe.
"Mój tata"

Dlaczego zawsze, kiedy pada hasło "Deep purple" zaraz obok pojawia się hasło "Mój tata"?
Rety. Zaczyam się czuć staro...

KaleidoStar
16-10-2010, 23:35
A nie wiem, może dlatego, że mnie nie stać? Jakbym miala szmal, to bym pojechała.

PS i wcale nie czuję się staro przez to, że lubię Parpli.

krzysztof jot
16-10-2010, 23:38
Hehehe.
"Mój tata"

Dlaczego zawsze, kiedy pada hasło "Deep purple" zaraz obok pojawia się hasło "Mój tata"?
Rety. Zaczyam się czuć staro...

tak generalnie - powinni już przestać - baz Blackmora juz było dla mnie nie to, bez Lorda - to generalnie trudno nazwać DP. Eksploatowana na siłe nazwa, jak Black Sabbath bez Ozziego - dla mnie jego głos był podstawą brzmienia grupy... no, ale to tak na marginesie...

messer
16-10-2010, 23:59
tak generalnie - powinni już przestać - baz Blackmora juz było dla mnie nie to, bez Lorda - to generalnie trudno nazwać DP. Eksploatowana na siłe nazwa, jak Black Sabbath bez Ozziego - dla mnie jego głos był podstawą brzmienia grupy... no, ale to tak na marginesie...

Masz sporo racji.
Ale to jest trochę tak, jak z Nikonem :-)
Nikon bez szkieł Ai czy AiS to już "nie to samo". A mimo wszystko Nikona kupuję teraz, bo dopiero teraz mam na to możliwości.
Tak samo z DP. Pojadę na ich koncert teraz, bo wcześniej "się nie dało". Pojadę po to, by być na koncercie Deep Purple. By móc to później wspominać. Kilka lat temu byłem na Iron Maiden w katowickim spodku. I wiem, że na "gwiazdy" tego kalibru warto się wybrać. Ludzie już nie ci (choć w przypadku ironów Bruce "wiecznie żywy"), ale repertuar pozostał. I słynne 120 decybeli miejmy nadzieję również :-)

Me_how
17-10-2010, 00:03
tak generalnie - powinni już przestać - baz Blackmora juz było dla mnie nie to, bez Lorda - to generalnie trudno nazwać DP. Eksploatowana na siłe nazwa, jak Black Sabbath bez Ozziego - dla mnie jego głos był podstawą brzmienia grupy... no, ale to tak na marginesie...

Absolutnie się zgadzam. Byłem na koncercie w Katowicach, na którym grali w tym składzie. Niby wszystko ok, co firma to firma, ale porównując z koncertami wcześniejszymi, czegoś brakowało.

krzysztof jot
17-10-2010, 00:16
...... I słynne 120 decybeli miejmy nadzieję również :-)

:) w osiemdziesiątym którymś byłem na koncercie Slade w Krakowie - reklamowany wtedy jako "najgłosniejszy zespoł swiata" 35tys watt aparatura czy cos w tym stylu - tak czy owak, byłem z kasetowym Grundigiem :) w piątym rzedzie od sceny i nagrywałem koncert. Po zakończeniu wracając do noclegowni z przykrością stwierdziliśmy, że nic się nie nagrało - totalnie nic - cisza.... Na drugi dzień okazało się, że jednak się nagrało i to bardzo dobrze - miałem totalnie rozwalony słuch :)

sinner
17-10-2010, 01:24
jeśli Rzeszów to ja na 90 % będę ;)

ALF
17-10-2010, 03:11
10.26.10 Prague, Czech Republic
10.27.10 Olomouc, Czech Republic
10.28.10 Rzeszow, Poland
10.30.10 Katowice, Poland
10.31.10 Wroclaw, Poland
11.3.10 Marche-en-Famenne, Belgium
11.5.10 Lyon, France
11.6.10 Montpelier, France
11.7.10 Bordeaux, France

Rzeszów:
Super VIP - 350 zł / 400 zł
VIP - 170 zł / 185 zł
Siedzące I - 140zł / 150 zł
Siedzące II - 125zł / 135 zł
Płyta - 125zł / 135 zł

Katowice:
Loża - 400 zł /450 zł
Sektory H, J - 200 zł / 220 zł
Sektory czerwone, włącznie z niebieskimi do 10 rzędu - 155 zł / 165 zł
Sektory niebieskie - 130 zł / 140 zł
Płyta - 140 zł / 150 zł

Wrocław:
VIP - 400 zł / 450 zł
Siedzące I - 160 zł / 175 zł
Siedzące II - 140 zł / 150 zł
Płyta - 130 zł / 140 zł

Swego czasu byłem jednym z vice prezesów DEEP PURPLE APPRECIATION SOCIETY IN POLAND, jeszcze do dzisiaj mam gdzieś gazetki wydawane przez nasz oddział DPAS. Na naszych zlotach bywało po 150 osób, a dwukrotnie odwiedził nas Simon Robinson - szef DPAS, autor wielu okładek płyt purpli i inspirator wielu ciekawych wydarzeń związanych z purpurową muzyką. Pamiętam jak trzęsły mi się ręce kiedy otwierałem przesyłkę od Simona zawierającą jeszcze gorący (nie miał nawet naklejek) dwupłytowy album koncertowy Skandinavian Nights :D

krzysztof jot
17-10-2010, 12:09
przeginają z cenami biletów - na płycie stać mi się nie chce, posadzić tyłek za 140-190 zł plus dojazd na koncert emerytów, gdzie każda inaczej zaśpiewana nuta i inna solówka niż wyryta :) w podświadomości z Made in Japan to ból, sensu nie widzę. Wole jakieś DVD kupić z koncertem. Jedyne dziadki na scenie trzymające klasę to Roling Stones - wyglądają jakby mieli po 30 lat, graja jak 30 lat temu. Moze jeszcze Page z Plantem muzycznie, bo wizualnie też już lata swoje zrobiły.
Czasem to wręcz żenujące, ja wcale nie chce ich takich ogladac, wole zachować ten obraz z lat 80-90 tych. Kto i po co ich do tego namawia ?

messer
17-10-2010, 12:35
Jedyne dziadki na scenie trzymające klasę to Roling Stones -

No nie no.
Są jeszcze Iron Maiden, których koncerty ciągle mają to coś, a bezdyskusyjnie można ich już nazwać "dziadkami".
I to w stosunkowo oryginalnym składzie.

Ostatnio widziałem (w tv) koncert KISS -- nie jestem jakimś wielkim fanem tej kapeli, ale robili wrażenie i przywoływali wspomnienia :)

124miko
17-10-2010, 13:41
Mam podobne odczucia jak krzysztof jot. Przestałem jeździć na koncerty ok. 10 lat temu po serii Black Sabbath ( fatalny wokalista i nagłośnienie), Deep Purple - wtedy jeszcze z Lordem siwym jak gołąbek ( koncert tylko poprawny ), Yes ( jak z płyty i bez emocji ), Jethro Tull, gdzie nie można było nic usłyszeć. Postanowiłem, że nasze losy w tym życiu się rozeszły. Jak te chłopaki były u szczytu swojej popularności i możliwości, to mieli mnie - tu w Polsce - w nosie. Teraz ja mam ich w nosie, bo są tylko starymi dziadkami, którzy próbują dokręcić sobie do emerytury odcinając kupony od przebrzmiałej dawno sławy. Lepiej posłuchać płyty w domu.

KaleidoStar
17-10-2010, 15:20
Hm, ja Jethro Tull byłam z cztery lata temu... i było świetnie..

Z tych, co już im śpiewanie nie idzie.. wymienię Joe Cockera (strasznie mi przykro z tego powodu) i Planta.

Pawel92
17-10-2010, 16:48
Hm, ja Jethro Tull byłam z cztery lata temu... i było świetnie..

Z tych, co już im śpiewanie nie idzie.. wymienię Joe Cockera (strasznie mi przykro z tego powodu) i Planta.

Ciesze się, ze Ci się podobało. Niestety Anderson stracił swój, jakże charakterystyczny, głos już dawno temu i teraz po prostu już go nie słychać (przynajmniej w porownaniu z tym co słyszałem na przykład podczas koncertu Broadsword and the Beast). Ostatni raz widzialem go w Pradze w czerwcu 2009, milo było, ale ... no właśnie.

Z panów, którym głos dopisywał do końca, wymieniłbym R.J. Dio. Miał głos jak odrzutowiec. Szkoda ...:-(.

Pawel92
17-10-2010, 16:57
Ah, pomyślałem sobie, ze może fani DP (i LZ ;)) posłuchaliby kapeli pod nazwą Black Country: Hughes + Bonham (syn, ma się rozumieć). A i ich gitarzysty, Joe Bonamassa, tez słucha się z przyjemnością.

bogdi64
17-10-2010, 17:03
od jednego z naszych Polski muzyków (z pamiętnych lat 80) usłyszałem stwierdzenie (oczywiście wypowiedziane nie publicznie)
"kiedyś się grało dla ludzi, dla siebie, za marne ustawowe grosze, a dziś.....no wiesz, przecież z czegoś trzeba żyć.........
ja - nie podobają mi się ceny dzisiejszych biletów, on - i mi też, moich dzieciaków nie wysyłam na koncerty, szkoda tak dużej kasy, za koncert ludzi którzy robią to już tylko dla kasy, aby im bank domów nie pozabierał, lepiej aby kupili sobie płytę DVD, ale taką z początków, zobaczą prawdziwą muzykę, prawdziwy zespół, za 20 % ceny biletów, no i zawsze można zrobić przerwę na fajkę.........

KaleidoStar
17-10-2010, 17:16
Ah, pomyślałem sobie, ze może fani DP (i LZ ;)) posłuchaliby kapeli pod nazwą Black Country: Hughes + Bonham (syn, ma się rozumieć). A i ich gitarzysty, Joe Bonamassa, tez słucha się z przyjemnością.

No Joe Bonamassa to jest coś wspaniałego...

ALF
17-10-2010, 18:47
A ja z ogromną przyjemnością słucham dokonań Ritchiego Blackmore'a...jego duecik z piękną żonką Candice Night jest powalający. Co prawda dość daleko odszedł od klimatów purpurowych, ale imho znalazł się pięknie :D
Z wielką przyjemnością poszedłbym na koncert Blackmore's Night
UZCiUEs_eZg

gEPIkl9MMzw

Pawel92
17-10-2010, 20:26
A ja z ogromną przyjemnością słucham dokonań Ritchiego Blackmore'a...jego duecik z piękną żonką Candice Night jest powalający. Co prawda dość daleko odszedł od klimatów purpurowych, ale imho znalazł się pięknie :D
Z wielką przyjemnością poszedłbym na koncert Blackmore's Night


Grali parę lat temu w kopalni soli w Wieliczce. Poważnie.
Ja jakoś nie mogę się przekonać ... Cóż, Ritchie miał zawsze swoje humory ;)

ALF
17-10-2010, 21:17
Tak, wiem. Niestety nie mogłem być :(
Jestem ich fanem od dawna. Mam kilka płyt i trochę klipów. Jak mam ciężki dzień, to ich muza jest balsamem :D

krzysztof jot
17-10-2010, 21:34
No Joe Bonamassa to jest coś wspaniałego...

troche off od deep Purple, ale faktycznie "wielka nadzieja białych" , mam wszystkie jego płyty ale niestety od kilku lat jakoś staje się nudny, i generalnie liczyłem w jego wypadku na więcej a teraz przestałem go zamawiać w ciemno, właściwie to chyba juz jego kolekcja na mojej półce nie powiększy się. Podobny zawód sprawił Julian Sas...po kilku płytach - nuda.

Psychotrop
17-10-2010, 22:18
w jakim składzie grają ?
dawno przestałem śledzić ich karierę i zatrzymałem się na starych klasykach :)

bo jeśli w klasycznym składzie, tak jak grali w zabrzu, to warto !

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/1865/glp7229.jpg)

krzysztof jot
18-10-2010, 15:24
w jakim składzie grają ?
dawno przestałem śledzić ich karierę i zatrzymałem się na starych klasykach :)

bo jeśli w klasycznym składzie, tak jak grali w zabrzu, to warto !


to takie coś na kształt DP powinno być w składzie
- Ian Gillan
- Steve Morse
- Roger Glover
- Don Airey
- Ian Paice


czyli ani legendarnych solówek Blackmora, ani genialnych zagrywek Lorda, i do tego Gillan który już dawno nie jest w stanie powtórzyć numeru ze Strange Kind of Woman z Live in Japan :). DP to juz legenda, i niechby tak pozostało....

messer
18-10-2010, 16:23
275 000 zł :-)

Psychotrop
18-10-2010, 17:12
to takie coś na kształt DP powinno być w składzie
- Ian Gillan
- Steve Morse
- Roger Glover
- Don Airey
- Ian Paice


czyli ani legendarnych solówek Blackmora, ani genialnych zagrywek Lorda, i do tego Gillan który już dawno nie jest w stanie powtórzyć numeru ze Strange Kind of Woman z Live in Japan :). DP to juz legenda, i niechby tak pozostało....

no to dupa :/
pamiętam jak lord wyszedł przed koncertem sprawdzić hammondy.
jak zaczął grać chopina, tak tłum od razy wytrzeźwiał i zamilkł.
grał chyba z 15 min.

potem przerwał, pokazał palcem gdzieś do tyłu i powiedział, "żeby go na wieżę".
po środku hali stało rusztowanie ze sprzętem i dźwiękowcami ... się okazało potem, że chodziło Lordowi o gościa na wózku inwalidzkim który przyjechał na koncert :)
gościu przesiedział cały koncert z dźwiękowcami na górze :)

a no i oczywiście później sławetna pogadanka Blackmoorea i Gillana :)

z tego co pamiętam, to z Blackmoorem zeszli się wtedy tylko na niecały rok, a koncert w Zabrzu był jednym z ich ostatnich w klasycznym składzie ...


275 000 zł :-)

no coś ty myślał ? :D
żyło się na bogato :D

ALF
18-10-2010, 20:52
Ja byłem w Poznaniu :D

kptYossarian
02-11-2010, 15:24
Był ktoś ?
Jak wrażenia ?

grzegorzant
04-11-2010, 11:34
Ja sie wyleczyłem jakis czas temu, jak grali w tym składzie na Legii.
Mimo sporych zapasów JD (przez wężyk :) ) muszę powiedzieć, że licho wypadli w moim odczuciu.
BTW, a co powiecie na takie wyjście : http://www.youtube.com/watch?v=6FUfVrdHL7w
Jest tez kilka innych coverów DP w ich wykonaniu na YT
Dziady sie bawią - jeden to mój qmpel od lat. Jest dzień starszy ode mnie, a jeszcze ma power za tymi garami ;)