PDA

Zobacz pełną wersję : D700 - port pali karty.



kamilp
03-10-2010, 19:57
Hejo.

D700 zepsuł mi dwie karty. Wszystko niby działa, ale jak się tylko włoży kartę następuje błąd karty i do niczego już karta się nie nadaje.
Kto miał taki przypadek?

Gwarancja wyszła.

Ps. Moja sztuka na dodatek w ziemie ma zawias AF który poniżej 0 st. C nie nadaje się do niczego. Serwis nie chciał uznać usterki jako że aparat ma pracować w warunkach od 0 do +40st.C.

ryszkut
03-10-2010, 20:35
co do temperatury niby w 100% mają rację, ale w praktyce tak nie powinno być i jest to ewidentna wada.
z tymi kartami jakaś paranoja, osobiście o czymś takim nie słyszałem...

ramzey
03-10-2010, 20:41
Kolega nie napisał jakie karty. Co raczej ma znaczenie.

kamilp
03-10-2010, 20:41
Pewnie że paranoja, tym bardziej że serwis jak zwykle ma klienta w nosie i nawet nie są łaskawi służyć radą.

kamilp
03-10-2010, 20:43
SnaDisk IV oraz Kingston 133x

krzysztofz24
03-10-2010, 20:50
Ps. Moja sztuka na dodatek w ziemie ma zawias AF który poniżej 0 st. C nie nadaje się do niczego. Serwis nie chciał uznać usterki jako że aparat ma pracować w warunkach od 0 do +40st.C.


Ze co prosze?!?(tak wiem ze jest taki zapis w instrukcji). To ja swoim amatorskim D60 robie zdjecia przy -20st C i wiecej, a w serwisie twierdza ze profi puszka nie da rady z AF ponizej zera.
Jak by mi ktos taki argument rzucil to bym go chyba obsmial i zapytal czy w takim razie Nikonami nie mozna robic zdjec zima, bo widzialem zimowe zdjecia np krajobrazu z byle kompakta-malpki.
Malo tego, chocby u nas na forum jest pelno zdjec (trzymajac sie juz krajobrazu) zrobionych D700 i innymi Nikonami przy siarczystym mrozie.
Co za zenujaca odpowiedz...a podobno serwis sie poprawil.

P.S Juz wiem, pewnie te wszystkie zimowe zdjecia z Nikonow to autorzy recznie ostrzyli:mrgreen:;-)...a mi sie pewnie jakis wyjatkowy egzemplarz trafil;-).

ramzey
03-10-2010, 20:57
No nie każ się ciągnąc za język, jak numer serii i gdzie kupione te karty. Sandisk miał kilka partii wadliwych kart

sokrates
03-10-2010, 21:06
Z szybkimi kingstonami bywa różnie (te wolniejsze o dziwo działają bezproblemowo) A jeśli chodzi i Sandiska - masz pewność że to oryginał? (ja miałem niby oryginał, ale okazało się że jednak podróba - W d80 działała, a w D90 padła po 1 formacie - po wysłaniu karty do reklamacji wyszło że to fałszywka...)

maki
03-10-2010, 22:53
Sandisk srandisk, mam nową Ultra 30Mb/s 8Gb, a w srodku słychac i czuć jak bebechy latają. Zaliczyłem już błedy CHA. To koniec mojej przygody z tą firmą. Bedzie Lexar.

Badol
04-10-2010, 10:09
Sandisk srandisk, mam nową Ultra 30Mb/s 8Gb, a w srodku słychac i czuć jak bebechy latają. Zaliczyłem już błedy CHA. To koniec mojej przygody z tą firmą. Bedzie Lexar.

Trzeba kupować w miejscach gdzie będziesz miał pewność że to oryginał i wszystko bedzie ok.
Ja kupuję w Warszawie od kilku lat w jednym miejscu i wszystkie działają bez żadnego problemu (dla chętnych mogę podesłać PM gdzie żeby nie robić tu pseudo reklamy ;))

kamilp
04-10-2010, 11:52
Rozmowa zeszła na karty, a aparat wciąż wypluwa spalone karty ( 4 z rzędu ) które przed włożeniem były dobre.

maki
04-10-2010, 15:30
Współczuję. Nie wiem jak pomóc.



Trzeba kupować w miejscach gdzie będziesz miał pewność że to oryginał i wszystko bedzie ok.
Ja kupuję w Warszawie od kilku lat w jednym miejscu i wszystkie działają bez żadnego problemu (dla chętnych mogę podesłać PM gdzie żeby nie robić tu pseudo reklamy ;))

Co Ty powiesz....Bo ja to swoją kupiłem nie w Warszawie...

Flores
04-10-2010, 16:59
Sandisk srandisk, mam nową Ultra 30Mb/s 8Gb, a w srodku słychac i czuć jak bebechy latają. Zaliczyłem już błedy CHA. To koniec mojej przygody z tą firmą. Bedzie Lexar.

Pełno chińszczyzny lata w necie pod nazwą Sandisk i nie trudno o podróbę. Różnią się tylko ceną ;). Mam taką samą jak Ty i nie widzę żadnej różnicy w pracy między nią a Lexarami. A tym bardziej jakiegoś "latania w bebechach".

maki
04-10-2010, 17:15
Gdybym kupił nie wiadomo gdzie - nie zżymałbym się tutaj.

pawel1967
04-10-2010, 19:04
Cztery z rzędu karty spalone to nie karta . Aparat coś paskudnie szwankuje a nie karta Sandisk . Miałem podróbkę Sandiska prawie idealnie podrobiona dopiero w serwisie wykryli . Mam oryginały i pracuja jak wściekłe . Jak Sandiski niszczy to tylko serwis i jeśli oleją sprawę to już tylko sądowy proces po powiadomieniu serwisu w Niemczech o zaistniałej sytuacji i pozwie w drodze przeciw Nikon Polska o niedotrzymanie umów serwisowych (pogwarancyjnych) . Może jednak uda się uniknać takiej ostateczności i serwis weźmie na tapetę aparat

ekonet
04-10-2010, 19:31
Rozmowa zeszła na karty, a aparat wciąż wypluwa spalone karty ( 4 z rzędu ) które przed włożeniem były dobre.
Wytrwały jesteś... ;)

popi
04-10-2010, 20:36
Czy te spalone karty (wszystkie 4-ry) z "tej samej" zakupionej partii?

wasilewk
04-10-2010, 20:46
Rozmowa zeszła na karty, a aparat wciąż wypluwa spalone karty ( 4 z rzędu ) które przed włożeniem były dobre.

Ja miałem kłopoty z kartą, ale to mechaniczne - zgięte dwie szpilki w aparacie.
Obejrzyj dokładnie ten port.

Pzdr.

simil
05-10-2010, 11:54
ja miałem podobnie w D90 , karta była , po czym wyskakiwał bład karty , po wyjęciu i włożeniu , sformatowaniu , aparat robił kilka zdjęc i w pewnym momecie robił zdjęcia ale ich nie zapisywał w folderze ze zdjęciami były tylko czerwone krzyzyki a przy powiekszeniu "plik nie zawiera danych obrazu" ...

burz
05-10-2010, 22:40
a możesz dokończyć - co było przyczyną tego błędu?

simil
12-10-2010, 14:08
do tej pory nie mam pojęcia... byc moze była to wina karty ( była to SD 8gb) , sprzedałem aparat z SDHC (4gb) na której wszystko było ok ...