Zobacz pełną wersję : Naprawa Yashica
Mam do naprawy Yashicę electro 35GT. Próbowałem w 4 warszawskich serwisach:na Armii Ludowej, u Gecyngiera, u Bieńka i na Grzybowskiej i nikt nie chce przyjąć pacjenta. Dzwoniłem też do serwisu w Bydgoszczy - nie. Sprawa nie wygląda na skomplikowaną (ktoś na siłę zakręcił gniazdo baterii, poza tym bateria była rozlana).
Jakaś podpowiedź, sugestia, pomoc, będę wdzięczny. Gdzie w ogóle mogę*zadzwonić?
spiritwood
22-09-2010, 15:28
Kiedyś dobrzy magicy byli na Tamce. Nie pamiętam numeru niestety...
Smolińscy, Tamka 34, to ta sama firma co Grzybowska 5. Niestety :-)
Mozesz spróbować w Łodzi na Piotrkowskiej 85. Tel 42639 92 89.
To stary zakład, mogą pomóc.
spiritwood
22-09-2010, 19:42
Możesz jeszcze spróbować u P. Bykowskiego. To ten duży szary budynek na rogu Chełmskiej i Czerniakowskiej - tam, gdzie mieści się FotoIt. Bykowski ma pracownię na pierwszym piętrze. Kiedyś robił mi zupełnie nieopłacalną naprawę Kirona czy Vivitara 70-210 f 3.5 Pierwsza wersja, miałem sentyment. Poprosiłem - zrobił i nawet za dużo nie skasował (ze 180PLN chyba)... Można zaryzykować - to pasjonat jest ;)
No dobra, Bykowskiego nie próbowałem. Generalnie jeśli komuś po głowie chodzi ten aparat... to może mieć kłopoty z serwisem. Podobno jest jakiś człowiek w okolicach Wawy, który naprawia Yashici. Ale nikt nie wie gdzie. Wszyscy twierdzą, że to kompletnie odmienna konstrukcja i że był jeden gościu, co umiał i na szkolenia jeździł. Tylko cholera nikt nie pamięta kto to. Wszyscy jak słyszą elektro 35 to jakbym miał parcha, trąd, albo otwarte dymienice. I odsyłają mnie z powrotem do serwisu, z którego właśnie mnie przysłali. eeech
spiritwood
23-09-2010, 07:09
Masz niestety pecha. Z tego co wiem to serie Lynx i Electro są jak Nikon F2 i F3: praktycznie niezniszczalne ;). Te aparaty po prostu się nie psują. Sam mam dwie (wersje ze szkłem 1.4 i 1.7), kupione używane z 10 lat temu i hulają aż miło. Jeżeli coś Ci to pomoże, to zerknij TUTAJ (http://www.yashica-guy.com/). Może uda Ci się coś wskórać samemu, jeżeli Bykowski się podda...
Polecam ten serwis
Jarosław Piotrowski
mgr inż. mechaniki precyzyjnej
ul.Hryniewieckiego 46
20-610 Lublin
w sprawach technicznych,
możliwości napraw i wycen prosimy dzwonić
081 525 01 21
czynne pon. - piąt. 9.00 -17.00
[email protected]
Bykowski powiedział nie. Jak do tej pory jeden człowiek w ogóle ze mną rozmawiał na ten temat (p. Adamczyk). Uwaga poszukuje kontaktów do wszelakich punktów naprawy foto (chodzi o analogi, a jeśli kto wie, że jakikolwiek serwis naprawia Yashice electro tym bardziej). Ja te punkty będę obdzwaniał. Może się uda
PODSUMOWANIE:
Bieniek, Bykowski, Smolińscy (Tanka i Grzybowska), Gecyngier, Punkt na Armii Ludowej, Foto naprawa z Bydgoszczy, Piotrowski z Lublina - wszyscy nie
Piotrowski odmówił ? - cholera jakiś czas temu reanimował takie sprzęty które powinny być tylko na śmietniku - czy rozmawiałeś z samym Piotrowskim czy z jego technikiem - Piotrowski zawsze stara się każdemu pomóc
No nie wiem czy z nim samym gadałem, jakiś facet ze mną rozmawiał. Rozmowa nie zeszła nawet na temat natury uszkodzenia. Czy ktoś naprawiał gdzieś taką Yashicę? Jakikolwiek kontakt. pls.
A możesz wstawić zdjęcie tej usterki? Czy jest ona w ogóle widoczna z zewnątrz?
To jest ta wersja czarna, czy srebrna? Nie pamiętam, czy dolna płyta jest blaszana, czy plastikowa? Chyba blaszana...
Prawdopodobnie serwisy boją się tego tknąć, bo się tak zapiekło, że przy mocniejszej próbie pęknie obudowa, a to będzie tzw. "porażka serwisowa", czyli zejście pacjenta na stole i boją się, że spotkają się z zarzutem "błędu w sztuce lekarskiej" ;)
Jak coś to podeślij mi fotki na maila lub wstaw w tym wątku i zobaczymy co dalej robić. Wylana bateria to jeszcze nie koniec świata.
Z zapieczoną pokrywą baterii sobie poradziłem, ale po włożeniu zasilania nie działa. Battery check nie świeci i napięcia nie ma.
spiritwood
26-09-2010, 23:02
Sorry, to nie jest kwestja 'błędu lekarskiego'. Z jakiejś niepojętej dla mnie przyuczyny ludzie boją się*tknąć w/w Yshicę.... Tak jak pisałem wcześniej: aparat raczej niezniszczlny. Być może będzie taniej kupić nową (używaną) na allegro/ ebay za jakieś 300 PLN? Ja dla swoich ulubionych aparatów już dawno stosuję metodę 'dawcy' Znajduję tanio na allegro/ebay - kupiję... Niestety Jasiek nie należy do grupy uprzywilejowanej: nie mam dawcy - nie pomogę ;(
Problem też w tym, że jak nawet znajdę dawcę, to nie wiem co przeszczepiać. I czy pacjent przeżyje? Z drugiej strony szkoda mi jej wywalić. jest ogólnie w stanie doskonałym (poza tym, że nie działa :-)). Jest jednak pewna nadzieja, że ktoś ją obejrzy. Ale nie zapeszajmy...
próbowałeś tutaj?? http://www.fotomechanika.pl/
naprawił mi swego czasy mamiye
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.