Zobacz pełną wersję : Autka po raz kolejny :)
Krotkie pytanie aczkolwiek pozadane sa dlugie odpowiedzi :)
Rocznik 2004 (od tego roku byl FF w nowej budzie a na nowszy braknie pieniazka). 5 drzwi lub kombi. Focus czy Megane? W przypadku Megi nie mam watpliwosci co do silnika i komfortu jazdy. Mam za to w stosunku co do oslawionej elektryki. W przypadku Focusa nie wiem w zasadzie nic :( I nie mam pojecia jaki silnik.
Any porady ?
ciekawy temat chętnie poczytam sam :) bo mamy z zona ochotę na focusa ale tak 2006-2008 :) w kombi ...
Rafał_Sz
08-09-2010, 11:21
Focus zbiera dużo lepsze opinie niż Meganka jeśli chodzi o niezawodność. Tyle wiem konkretnie. :)
Focus zbiera dużo lepsze opinie niż Meganka jeśli chodzi o niezawodność. Tyle wiem konkretnie. :)
Szczególnie MkI, te nowsze już nie...
j_szczygiel
08-09-2010, 11:52
Od uzytkownika ostatniej foki kilka dni temu nie slyszalem pochwal dot. niezawodnosci ;) Elektryka swiruje, ciagle wychodza drobne usterki, zarowki potrafia sie przepalac w tempie "1x na miesiac" :lol:
Sam mam FF, którego kupiłem głownie na podstawie opinii od naszych handlowców i znajomego, który zajmuje się flotą samochodową w innej firmie.
W naszej firmie było 8szt FF 1.6TDCi. Używane były od pierwszej do ostatniej generacji na przestrzeni 8 lat. Jeździły wyłącznie do serwisu na okresowe przeglądy i nie było z nimi problemów. Auta były wymieniane przy przebiegach rzędu 180-240 tys.
Najnowszy FF z 08r ma obecnie coś ok 100k i nic się z nim nie działo, poza zablokowaniem się stacyjki zaraz na samym początku.
Teraz nastąpiła przesiadka na octavki i już tak różowo nie jest.
Akurat tak się składa, że mam również megankę , ale starszego bo z 00r, którego kupiłem od znajomego jak miał 5 lat.
Z tego co wiem ta wersja jest uważana za znacznie mniej awaryjną od kolejnej generacji, czyli tego z ściętym tyłem. Osoba od, której go kupiłem, zmieniła go właśnie na nowszą wersję i jakoś po dobrym roku się z nim spotkałem i nasłuchałem różności. Generalnie przez 5 lat ze starym było znacznie mniej problemów niż z nowym w przeciągu roku.
Meganka jest bardziej miękka, i kwestia gustu co kto woli. Natomiast frajda z prowadzenia jest nieporównywalnie większa w focusie.
Nie wiem jaki silnik wchodzi w grę w przypadku FF. Jeżeli diesle to 1.6 i 2.0 TDCi czyli HDi są ok ze szczególnym wskazaniem na 2.0.
Sam mam 1.8 TDCi i w tym przypadku trzeba zwracać uwagę na osprzęt. Wcześniej był on dostarczane przez Delphi i były problemy. Od jakiegoś czasu są na osprzęcie od Simensa i problemy się skończyły.
Swoim po roku użytkowania zrobiłem niecałe 19k i kompletnie nic się nie działo.
Ja bym się w meganke nie pchał. Pomijając cyrki z elektroniką, to części eksploatacyjne jednak szybciej się zużywają.
W przyszłym roku swoją meganke będę zmieniał na coś nowszego i w kręgu moich zainteresowań na bank nie będzie renówki czy peugota.
Ja jeżdżę megane z 2001 - wersja pierwsza po liftingu (faza2) i podobnie jak pil74 słyszałam, że jest to duuzo bardziej udana wersja niz megane 2 - która nie dość że mniej wygodna w środku, to jeszcze dostarcza mnóstwa wrażeń w serwisach:/ A do tego...mnie się nie podoba - rzecz gustu.
W moim samochodzie poza wymianą cewek (typowa usterka w tym modelu - wymienione na Beru działają bdb!) nie doświadczylismy żadnych innych usterek! Regularnie wymieniamy mu filtry, olej, zgodnie z instrukcją rozrząd po każdych 60tys km. I ...tankujemy - też dość oszczędnie 1.4 16V
147tys km, wielokrotnie dłuugie trasy w gorącym klimacie i po różnych drogach.
Chcę zmienić na młodszy rocznik i kupiłabym megane bez wahania...ale tylko wersję, którą mam obecnie, wersja II (żelazko) zupełnie odpada. Niestety młodsze roczniki to już megane II:(, a ten odpada.
W odróżnieniu od pil74 nadal chcę francuza:)
U mnie odpadaja wersje starsze. Po prostu chce jak najmlodsze auto. Megi I mi sie kompletnie nie podoba w przeciewienstwie do II. I wlasnie II to byl generalnie nasz (moj i malzonki) typ. Zaczalem myslec o FF kiedy zorientowalem sie ze to podobny pulap cenowy. Megi kusi wizulanie i komfortem jazdy. Na dokaldke swietne silniki diesla z minimalnym wrecz spalaniem (jezdzilem kiedys firmowym Clio 1.5 dci wiec wiem ze to w zasadzie nie pali). FF w zasadzie kusi mnie tylko tym ze nie ma takiej elektroniki jak Megi, o ktorej to sie naczytalem i nasluchalem raczej niepochlebnych opinii.
W reanult tak to jest na głowie postawione, że im niższej póki model tym bardziej udany. Przez co clio jest najbardziej udaną konstrukcją, a najmniej laguna. :)
U mnie odpadaja wersje starsze. Po prostu chce jak najmlodsze auto.
Jasne. To się wie:)
Co do gustów - jak widać choćby w tym wątku...nie to ładne, co ładne ale to co się komu podoba.
Pomijając wygląd (rzecz gustu - wiadomo) - jeśli masz możliwość kupić auto wiadomego pochodzenia - np w salonie, serwisowane i ze znaną historią napraw/wymina części na gwarancji i po, oraz możesz je sprawdzić serwisowo, nie przesadzałabym z widmem awarii. Każdy model może mieć udane i mniej udane egzemplarze - trochę szczęścia zwykle pomaga w zakupie - tak jak w przypadku aparatów foto;)
Siedziałeś w Megane II? Wygodnie Ci było?
Niedawno zdarzyło mi się podróżować w gigantycznym 30km korku... jazda typu 2m do przodu, stop, stop, stop, 5 metrów do przodu stop, stooop znów 3 metry w przód itd. Autostrada, Włochy, żar z nieba, żar z asfaltu, nerwica absolutna w samochodzie. Co pewien czas na pasie awaryjnym mijałam stojące samochody z awarią:
(sfrustrowani ludzie, pot na czołach itp) - Wiecie co? Nie było tam żadnego francuskiego autka, a jechała cała Europa - Francja też:)
Zatem obiegowe opinie.... dają jakiś obraz, jednak więcej zależy od danego egzemplarza.
Akurat 1.5dci to jest jeden z ... mniej udanych silników renault.
Od marca jeźdzę FF 1 generacji z 2004 roku, silnik 1,8 TDDI - czyli konstrikcyjna prehistoria :) ale jest bardziej polecany niż nowsze TDCi
w mieście pali mi ciut powyżej 6 litrów ale to mamy lato, na traśie od 5 do 5,5 litrów ale ja spokojnie jeżdźę.
Auto ma obecnie 140 tysi km, i właśnie padły mi amortyzatory, po zakupie trzeba było wymienić świece żarowe, akumulator i hamulce (klocki i tarcze) w sumie części eksploatacyjne, na razie został mi jeszcze rozrząd na 150 tysięcy ale to już wypada się przymierzyć do tego.
Komfort jazdy dla mnie wystarczający auto jest dość spore no i bagażnik w kombi jest największy ze wszystkich kolejnych generacji.
Wracając do silnika to nie jest to rakieta raczej spokojna jazda, na trasie do 120-130 km/h prędkości podróżnej
Wcześniej przejeździłem sporo km i dalej jeżdzę różnymi fokusami - takie mamy w firmie generalnie auta się sprawdzają ale wyjątki jak wszędzie się zdarzają.
Jak coś to pytaj
Kiedys w Megi siedzialem i zle nie bylo. Nawet prowadzilem, ale ze to akurat byl silnik 1.4 benzyna to jazda bym tego nie nazwal :) Okrrrrrrrropnie to to mulowate. Do Megi to ja oczywiscie 1.9
ehh to pewnie i tak bedzie jak zwykle - gdzie 2 auta tam 3 opinie :)
Byly jakies takies stronki zdaje sie porownywaniem autek pod roznymi wzgledami i bylo tam tez sporo opnii uzyszkodnikow. Moze ktos pamieta ?
darko - a z MKII miales do czynienia ?
Ponieważ mam megankę i focusa to od czasu do czasu zaglądam na forum poświęcone tym modelom. I o ile na forum meganki jest masa nowych wpisów i wątków, o tyle na forum focusa wieje nudą :)
Wg mnie najważniejszym kryterium wyboru używanego auta jest jego historia.
Kupując auto nie szukałem opinii po necie tylko z pierwszej ręki. Niestety nie miałem szczęścia w szukaniu pewnego, a czas naglił i koniec końców wybuliłem na salonowego.......
darko - a z MKII miales do czynienia ?
jeździłem:
MK1- 1,6 benzyna - przy około 200 tysiącach zabrała go laweta a ubezpieczyciel zdecydował o szkodzie całkowitej, to było moje ulubione autko :), elektryczne ogrzewanie przedniej szyby - rewelacja
1,8 TDCi w wersji 100 i 115 kM
no i teraz mój 1,8 TDDi
MK2- 1,6 TDCi 90 kM (tym jakieś 30- 40 tysięcy km) i 1,8 115 kM (okazjonalnie jak muszę gdzieś w trasę jechać)
W prowadzeniu się kolejnych generacji jest różnica na + ale pod wzgledem przestronności MK1 jak dla mnie wygląda najkorzystniej
megane II - mąż mi to podpowiada - hasło "koło zmiennych faz rozrządu" - ponoć.... pada:)
I ponoć (tak m twierdzi) jest o tym sporo do poczytania w necie.
megane I było wolne od takich przypadłości.
O próbę siedzenia pytam, bo...mnie jest w megane II niewygodnie. Rzecz bardzo indywidualna i wynikająca z przyzwyczajeń. Megane I jest wyraźnie wewnątrz przestronniejsza i fotele ma mz wygodniejsze.
Z meganek to tylko raz miałem okazję się przejechać parę kilometrów była to megane I silnik 1,4 więc właśnie ale nie przypadło mi to do gustu sam samochód a tym bardziej prowadzenie
Mam od 30 tysięcy kilometrów FF kombi MK1 FL 1.8 TDCI 100KM. Wydatki inne niż eksploatacyjne to:
- zakup i wymiana padniętego czujnika położenia wałka rozrządu (80zł),
- wyjęcie jednego dystansu spod sprzęgiełka klimatyzacji (60zł),
- udrożnienie odpływu skroplin klimatyzacji (20zł).
Przez dwa lata użytkowania auta 150zł poszło na naprawy. Reszta to eksploatacja - filtry, olej, płyn hamulcowy, tarcze hamulcowe i klocki. W zawieszeniu nic nie robiłem.
Średnie spalanie z trasy 2200 km to około 6,5 litra / 100km (cały czas autostrada, prędkość podróżna około 150km/h, w jedną stronę pusty, w drugą maksymalnie załadowany, cały czas pracowała klimatyzacja). Komfort jazdy rewelacyjny - powyższa trasa zajęła mi 36 godzin (10 godzin w jedną stronę + nocleg i załadunek) i praktycznie nie czułem zmęczenia. Doskonale zestrojone zawieszenie będące wyznacznikiem jakości w tej klasie aut. W aucie mieszczę całą rodzinę (2+2), wózek, bagaże i dobermana. Polecam.
Focus w nowej budzie jest ładniejszy, ale to już nie to - dużo cięższy i - sądząc po opiniach - dużo bardziej awaryjny.
Mam od 30 tysięcy kilometrów FF kombi MK1 FL 1.8 TDCI 100KM.
Byłem bardzo mile zaskoczony tym silnikiem, nie dławił się tak przy ruszaniu jak wersja 115 konna a dynamika powyżej prędkości dopuszczalnych zadowalająca, tego mi własnie brakuje w obecnym aucie
Akurat 1.5dci to jest jeden z ... mniej udanych silników renault.
Akurat 1.5dCi jest jednym z bardziej udanych, w odróżnieniu do 1.9dCi.
Megane polecam po 2006 roku. Wszystkie (albo prawie wszystkie) renaulty miały wtedy mini lifting i poprawiono to i owo.
A teoria na temat renault czym lepsze tym gorsze, jest chyba prawdziwa. Mam 2 sztuki kangoo i są to moje najmniej awaryjne, a właściwie bezawaryjne samochody. Porównując do Toyot, Oplów, Skód, Fiatów.
Po cichu przyznam ze MK I tez rozwazalem ale kurcze jednak MK II ma bude sporo ladniejsza.... I co ciekawe, za kazdym razem jak jestem w PL to Meganek II widze na ulicach od groma. Jakby bylo z nimi tak zle to chyba by ich tyle nie jezdzilo..... No ale piszcie, piszcie :D Moze cos z tego wyniknie. Im wiecej opinii tym czlowiek bedzie glupszy :mrgreen:
shaddixx
08-09-2010, 15:42
Krotkie pytanie aczkolwiek pozadane sa dlugie odpowiedzi :)
Rocznik 2004 (od tego roku byl FF w nowej budzie a na nowszy braknie pieniazka). 5 drzwi lub kombi. Focus czy Megane? W przypadku Megi nie mam watpliwosci co do silnika i komfortu jazdy. Mam za to w stosunku co do oslawionej elektryki. W przypadku Focusa nie wiem w zasadzie nic :( I nie mam pojecia jaki silnik.
Any porady ?
Ważne żeby pasował do koloru eneloopów:twisted::mrgreen:
Do tych moich to tylko Focus MK II i to wersja RS :mrgreen:
Akurat 1.5dCi jest jednym z bardziej udanych, .
zwłaszcza te psujące się w tym motorze wtryskiwacze...
renault zrzucało swego czasu winę na paliwo, potem jednak coś nieśmiało przebąkiwali, że chyba coś tam zbyt delikatne jakoś, gdzieś, no...;)
bezsporne natomiast jest, że jeśli nie ma wpadki i awarii, to pali... tyle co nic.
Do dziś silnik przeszedł pewnie modyfikacje?
meganek i w ogóle renault na ulicach PL jest dużo, ze względu na politykę koncernu kilka lat temu - było chyba założenie, że w PL z każdego miejsca w kraju nie powinno być do salonu więcej niż...ileś (nie pamiętam liczby dokładnie) km, faktycznie pod koniec lat 90tych salony Renault rosły jak grzyby po deszczu, a poza tym przez długi czas renault dawał w tzw standardzie sporo więcej niż konkurencja. Chyba jako pierwszy z popularnych marek miał w standardzie immobiliser, potem poduchy itd.
Tym sposobem być może przekonał do siebie ludzi. Teraz... trochę się pozmieniało. Szkoda.
A poza tym ... Renaty są wygodne:)
PS Ależ ja się w ten wątek zaangażowalam...! To dlatego, że też jestem na etapie zmiany:)
U mnie w rodzinie był Focus z 2000 roku. Auto garażowane, mały przebieg ( przez 10 lat ok 150 tys ) Zawsze pielęgnowane, regularnie myte ( szczególnie w zimie po soli ) Bezwypadkowe. Mimo to rdza żarła to auto z każdej strony i o ile z zewnątrz jeszcze dużo nie wyłaziło to do środka strach było zaglądać. Co do eksploatacji i niezawodności to auto było wzorowe w 100%.
Jeździłem reniami przez 8 lat i złego słowa nie mogę powiedzieć. Słynna elektronika zepsuła mi się raz. W starej megi była puszka z bezpiecznikami na podszybiu na którą zaciekała woda. W wersji po lifcie przenieśli puszkę w inne miejsce. Chwała im za to.
Plusy renówki to:
-Komfort jazdy
-Tania eksploatacja
-Bezpieczeństwo
Minusy
-Notoryczna wymiana gum stabilizatora
-Dość często psuły się jakieś pierdółki co bywa bardziej denerwujące niż kosztowne
Generalnie ilu użytkowników tyle zdań. Jak nie trafisz w egzemplarz to będziesz dużo czasu spędzał w warsztacie i nie ważne czy będzie to renówka, Ford, VW czy mercedes
zwłaszcza te psujące się w tym motorze wtryskiwacze...
Wtryskiwacze firmy Delphi, które były w tych silnikach psuły się też w TDCI od Forda. Tu i tu były te same. Potem w renault dawali chyba Bosch, ale tego na 100% nie wiem.
Ogólnie Silnik 1.5dCi z 2002 roku różni się od tego dzisiejszego między innymi ECU, no i chyba wtryskami.
Kumpel ma Meganke II 1,5 dCi, ogólnie jest zadowolony, auto nie jest szczególnie awaryjne
Ma tylko jeden kłopot, przepalające się żarówki świateł mijania, wymienia średnio raz na 1-2 miesiące, a dodam że jest to wyjątkowo upierdliwa czynność (trzeba to zrobić na czuja, skręcić maksymalnie koła i gmerać pod nadkolem :) )
www.forum.fordclubpolska.org jest co czytać i oceniać, zarówno w pozytywach jak i negatywach :)
Kumpel ma Meganke II 1,5 dCi, ogólnie jest zadowolony, auto nie jest szczególnie awaryjne
Ma tylko jeden kłopot, przepalające się żarówki świateł mijania, wymienia średnio raz na 1-2 miesiące, a dodam że jest to wyjątkowo upierdliwa czynność (trzeba to zrobić na czuja, skręcić maksymalnie koła i gmerać pod nadkolem :) )
hehehe.. to albo żarówki jakieś "dziwne", albo ma coś nie teges z instalacją :)
hehehe.. to albo żarówki jakieś "dziwne", albo ma coś nie teges z instalacją :)
Podobno większość tych meganek tak ma (opinia z serwisu). Do tego w serwisie biorą za wymianę 50zł za sztukę, więc kumpel nauczył się sam to robić, podobno nie było to łatwe. Za pierwszym razem zmieniał jedna żarówkę prawie godzinę :)
Godzina na żarówkę... to luz - zwłaszcza na pierwszy raz:)
Są samochody, w których trzeba pół przodu rozebrać, żeby żarówkę wymienić - chore to jest.
Różne są patenty.. np w pt cruiserze jest od strony nadkola.. musisz zdjąć taką klapkę z tworzywa.. a ją bardzo ciężko się ściąga, dlatego za każdym razem jak mi padnie żarówka to mnie skręca... No i niemal zawsze się pobrudzisz kołem..
Ten patent również jest beznadziejny.. dojście powinno być takie, by wymiana żarówki trwała 10 sekund...
W passacie B5 jest też trudny dostęp. A w instrukcji obsługi nie ma rysunków jak to zrobić tylko napisali żeby jechać do serwisu :):)
Ja proponuję Subaru, zawieszenie wytrzymałe, dobry napęd i żarówki sie wymienia w 10 sekund :D
W kangoo wymiana żarówki też trwa 10 sekund. :)
To moze zalozymy watek o wymianie zarowek..... bo troszke odbiegliscie od tematu. Jakby ktos chcial do niego przez przypadek wrocicc to bede wdzieczny. Najbardziej interesuje mnie teraz kwestia fordoskich silnikow. Diesel czy benzyna ? I jaki ?
Ok, kuzyn sprzedający silniki w ilościach hurtowych mówi że diesel, po 2003 roku w górę i najlepiej 2 litry prod 0d 2004r , bo 1,6 jest zbyt mało dynamiczny, TDCI bo są są mało awaryjne wtryski. aha ten ma 137 km
I to jest jakis konkret. Dzieki
Tak sobie patrze na ceny to jednak wychodzi na to ze roznica w 2004 roczniku jest rzedu 4 - 5 tys zl na korzysc Megi..... Bedzie niezla zagwozdka :)
No to napiszę tak; jakiś powód tej różnicy w cenie musi byc.. ;-)
No to napiszę tak; jakiś powód tej różnicy w cenie musi byc.. ;-)
Tu się nie zgadzam. Jaki jest powód wyższych cen używanych VW od reszty? No bo chyba nie jakościowy!
PS. Ford ma strasznie słabej jakości plastiki w środku. Renault to też nie Bentley, ale przynajmniej jakoś to wygląda, w sensie ogólnej estetyki.
Tu się nie zgadzam. Jaki jest powód wyższych cen używanych VW od reszty? No bo chyba nie jakościowy!.
Współcześnie to wszystko jeden i ten sam badziew ale patrząc na starsze auta to spotyka się często 20 letnie VW czy Audi i to dalej jeździ a Fordy Fiaty etc już dawno rdza zeżarła ;)
Jeździłem trochę Foką Mk I TDCi 115 kucy i zdecydowanie wolałbym to autko od Megi, bo po prostu ma najlepszy zawias w swojej klasie i prowadzi się jak rajdówka. Odważna stylistyka Mk I podobała mi się cholerycznie, nowsze stały się nudne i niezgrabne jak za przeproszeniem Toyota, ale zawieszenia nie spieprzyli, więc tak czy owak brałbym Foczkę. Łatwiej też trafić dobrze dopasioną wersję z automatyczną klimą, radyjkiem, pełną elektryką i ogrzewaną przednią szybą (specjalność Forda, której obecnie b. mi brakuje, bo nie jestem zwolennikiem skrobanki). Diesel pali cholernie mało - o dziwo nawet przy prędkości maksymalnej, w mieście i przy pałowaniu - mój obecny dieselek potrafi przy łagodnym ekodrajwingu spalić 6-tkę, ale przy szaleństwach potrafi też łyknąć niemal drugie tyle.
Współcześnie to wszystko jeden i ten sam badziew ale patrząc na starsze auta to spotyka się często 20 letnie VW czy Audi i to dalej jeździ a Fordy Fiaty etc już dawno rdza zeżarła ;)
To jest problem osób kupujących 20-o letnie eksponaty muzealne, w wątku mowa jest o nieco młodszych konstrukcjach.
PS. Ford ma strasznie słabej jakości plastiki w środku. Renault to też nie Bentley, ale przynajmniej jakoś to wygląda, w sensie ogólnej estetyki.
Meganka ma przyzwoite plastiki?????? Tragedia a nie plastiki. Bardziej plastikowego wnętrza nie widziałem.
Moja mama ma clio I, a ja jakiś czas poginałem służbowym kangoo. TRAGEDIA PLASTICZANA w środku.
Miałem też focusa pierwszego po FC. Jakość plastików zdecydowanie lepsza, zawieszenie miodzio. Powiem tak. Po focusie mialem passata B5 FC i prowadziły sie tak samo. Biorąc pod uwagę że foczka stoi niżej, to jest to dla niej duży plus. Silnik TDCI - jak nie lejesz ścierwa to nie masz z nim problemów. Pali bardzo mało. Kultura pracy też OK. Nie miałem tak cichego diesla. Nawet teraz w Grand Vitarze silnik pracuje głośniej, mniej dynamicznie i więcej pali niż w focusie. Gdybyś porównywał focusa z innym autem to byłby temat do dyskusji, ale z megane pierwszej generacji - w mojej opinii nie masz w ogóle nad czym sie zastanawiać. Tylko focus.
Gdybyś porównywał focusa z innym autem to byłby temat do dyskusji, ale z megane pierwszej generacji - w mojej opinii nie masz w ogóle nad czym sie zastanawiać. Tylko focus.
O Megi I w ogole tu nie ma mowy. Jedynie II.
W przypadku FF wolalbym jednak nowa bude a tu juz wlasnie odgrywac role zaczyna roznica cenowa. Dosc spora jakby nie patrzec bo to powiedzmy 25%. Stara buda jest na poziomie cenowym Megi II.
Czy Waszym zdaniem warto zaplacic te 4-5 tys wiecej za FF ?
O Megi I w ogole tu nie ma mowy. Jedynie II.
A to bardzo przepraszam :)
O Megi I w ogole tu nie ma mowy. Jedynie II.
W przypadku FF wolalbym jednak nowa bude a tu juz wlasnie odgrywac role zaczyna roznica cenowa. Dosc spora jakby nie patrzec bo to powiedzmy 25%. Stara buda jest na poziomie cenowym Megi II.
Czy Waszym zdaniem warto zaplacic te 4-5 tys wiecej za FF ?
Z watku łatwo wywnioskować ze warto :)
Rozumiem ze Focus C-max to wewnetrzenie dokladnie to samo co mniejszy Focus tylko buda sie roznia ? Bo zaciekawil mnie tez C-max, jako nieco tanszy od mniejszego brata. Co notabene jest dosc ciekawe. Wieksze a tansze ..
I do tego całkiem fajne auto. Trochę mały bagaznik, ale poza tym super auto.
Jak wsiadam do focusa który ma 8 lat to wciąż podziwiam design w porównaniu do innych aut z tego rocznika. Wciąż nie jest tandetny i nie widać lat.
I do tego całkiem fajne auto. Trochę mały bagaznik, ale poza tym super auto.
A czy rozni sie od malego FF jakismis schowkami czy innymi ciekawostkami czy wnetrze i deska sa dokladnie takie same ?
Kurcze nie pamiętam. Focusa miałem, a do C-maxa sie tylko przymierzałem.
de Fresz
10-09-2010, 18:42
W C-Maxie wielkość bagażnika zależy od ustawienia tylnych foteli (tak przynajmniej było w pierwszej wersji). Jak mnie pamięć nie zwodzi miał jakieś dodatkowe gadżety, schowki chyba też, ogólnie całkiem przestronny samochód.
To i ja dorzucę swoje 3 grosze odnośnie focusa. Ponad rok temu zdecydowałem się zamienić okularnika (toyota corolla 1.6 LB) na FF MKII 1.8 TDCi kombi.
Zalety FF:
- przestronność wnętrza, tu nie ma co porównywać z rolką,
- silnik, jak dla mnie 1.8 TDCi jest bomba, ale teraz szukałbym 2.0 TDCi. Ekonomiczniejszy, mocniejszy (choć katalogowo Ford podaje 140 KM, to w wielu autach seria ma 150-160 KM - taki bonus), zrywniejszy itp.,
- fantastyczne zawieszenie, ja mam nieco wzmocnioną wersję sport i trochę na wybojach jak wóz drabiniasty, ale w zakrętach bajka,
- cichy przy większych prędkościach - porównując hałas przy 130 z toyotą, to jest cichutko. Silniczek ledwo bzyczy. Wiem inne TD są cichsze.
Wady:
- no niestety, KOROZJA żre wszystko co się da. Choć ponoć jest lepiej niż w MKI (tu ponoć jest koszmar), ale nadal się zdarza,
- przeciekająca buda - obecnie sam walczę z zalewaniem bagażnika i nie jest to odosobniony przypadek. Niechlujny montaż, brak lub nieciągłość uszczelnień powodują przeciekanie budy i to w różnych miejscach. Ja akurat znalazłem (mam taką nadzieję),
- skrzypiące wnętrze, co rusz skrzypi to tu, to tam,
- wycieraczki, tak tak :) są to konstrukcje bezszkieletowe i mają tendencję do piszczenia, chrobotania - kiszka,
- koszmarna turbodziura w 1.8 TDCi. Miesiąc po zakupie auta pojechałem w Alpy i znajomy o mało na tornante nie wjechał mi w zad :) Auto po prostu stanęło na zakręcie. Poniżej 1400-1600 rpm po prostu nie jechało. Teraz już to wiem i przed zakrętem redukcja do 1 tak, aby turbina zacziła i w dechę. Na nizinach nie ma problemu, ale w górach taka charakterystyka silnika daje się we znaki,
- skrzypiąca tylna klapa w trakcie jazdy, choć znalazłem patent na rozwiązanie tego problemu :),
- zbyt niski profil opon jak na polskie szlaki(16"), w ciągu roku musiałem 2 razy prostować felgi (stalówki),
- słaba klima manualna, przy upałach powyżej 30 st. C nie wyrabia,
- zdarzają się przecieki skroplin z układu klimatyzacyjnego do wnętrza auta, które normalnie powinny być odprowadzane na zewnątrz, ale w skutek nieszczelności woda leje się pod wykładzinę w nogach pasażera i rzadziej kierowcy (problem znany również w eskortach i MKI)
- źle osadzona przednia szyba, na wybojach i zimą dochodziły z prawego dolnego narożnika dziwne chroboty - temat rozwiązany, serwis pobił szybę i mam nówkę, która już nie daje takich objawów (to, akurat w moim egzemplarzu, ale czytałem, że i w innych się to zdarza),
- notorycznie przepalające się lampki podświetlenia tablicy rejestracyjnej, woda deszczowa nieszczelnościami dostaje się do wnętrza klapy i najnormalniej zalewa lampki, które w zastraszającym tempie korodują - właściwie styki w lampkach. To jest standard w MKII.
Hmmm, to tak na szybko co sobie przypomniałem i są to moje spostrzeżenia odnośnie mojego auta, które jednak w części potwierdzają się w innych egzemplarzach. Zdecydowaną większość z psikusów udało i się już wyeliminować i jazda foką zaczyna mi sprawiać co raz więcej radości. W sumie jednak Foka to fajne autko :)
Aaaa, a MKI dieslu jest jeszcze jedna fajna przypadłość - padające sprzęgło i dwumasa.
prowadzę M II na codzień i powiadam Wam ludziska, że nie jest źle............. spalanie 4,8 no 5,5 jak wkręcam w mieście, a jako, że zawsze mi się spieszy no to spalanie 5,5l/100km, wyposażenie: klima, poduszki x 6, czujnik ciśnienia w oponach, czujnik deszczu, zmierzchu, klimatyzowany schowek, całkiem pojemna renatka jest wbrew pozorom.......... ktoś pisał że niewygodnie ;-) proszę Was nie osłabiajcie mnie mam 194cm 120 kg i jak się ostatnio rozłożyłem w foteliku (z podłokietnikiem) to na krym pojechałem na dwa razy 1700km w jedną stronę ............ w 14vdni zrobiłem 5000km................ żarówki fakt- średnio wymiana raz na trzy miechy
Jest coś czego żaden FF niestety nie ma :D Szklany dach :mrgreen:
Na grzyba Ci on? Latem słońce oślepia, zima zresztą też, mam szyberdach i nie korzystam...
JA miałem Civica '95 z szyberem i ja to akurat lubię. Tylko tam można zamknąć i jest podsufitka jak się nie lubi słoneczka. Muszę sprawdzić jak to w Megi jest. NA przodzie jest chyba tradycyjny szyber a na tylnej części szkło. Także co najwyżej pasażerowie mają przefikane w słoneczne dni :)
de Fresz
11-09-2010, 15:57
spalanie 4,8 no 5,5 jak wkręcam w mieście, a jako, że zawsze mi się spieszy no to spalanie 5,5l/100km,
Ale chyba często musisz wysiadać i pchać go w korku ze zgaszonym silnikiem? ;-) Pardonsik, ale nigdy nie uwierzę w takie spalanie w dużym mieście, zwłaszcza przy "wkręcaniu".
Faktem jest że wielu ludzi mówi że dizel w Megane II bardzo mało pali. Więc jak w każdej legendzie na pewno jest w tym ziarenko prawdy
1.5 dci w clio przy katowaniu ostrym w mieście i pokonywaniu firmowo założonych ograniczników prędkości :) na trasie paliło średnio 5-5.5 litra na 100. W tych silnikach trzeba się naprawdę bardzo postarać żeby 7 litrów przekroczyć.....
na trasie, a w mieście?
Katując na trasie swojego 1.8 TDCi , to ja też w 6 się wyrabiam, co i tak nie jest rewelacyjnym osiągnięciem. W mieście to zupełnie inna bajka :)
Po "na trasie" a przed "paliło" zabrakło interpunkcji :mrgreen:
Ale chyba często musisz wysiadać i pchać go w korku ze zgaszonym silnikiem? ;-) Pardonsik, ale nigdy nie uwierzę w takie spalanie w dużym mieście, zwłaszcza przy "wkręcaniu".
z tego co piszesz wynika, że jeździsz jakąś 20-letnią maszyną rolniczą......... kolego technologia posunęła się od czsu kiedy kupiłeś auto kilka kroków do przodu....... ;-)
Spalanie z tych renówek to pokazywane przez komputer czy liczone realnie?
Patrząc po swojej renówce to jej komputer nie należy do mocnych z matematyki. :)
stachmuszel
12-09-2010, 15:58
Renault Megane 1.6 110KM, rocznik 2003 ze zgrabna pupą :-), 151 tys przebiegu. Poza przegladami co 30 tys km (teraz robię co 20 tys km) wymiana rozrządu, pompa wodna etc 90kkm, klocki przód - tył, poduszki mcperson 120kkm, tarcze tyl, cewki zapłonowe 130kkm. Żuzycie paliwa na trasie przy 110-120km/h 5.6-6.5l/100km. Super wrażenia z jazdy. Mam też Opla Astrę. Komfort jazdy bez porównania na korzyść dla francuza.
Pozdr.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.