PDA

Zobacz pełną wersję : Autka po raz kolejny :)



Strus
08-09-2010, 11:13
Krotkie pytanie aczkolwiek pozadane sa dlugie odpowiedzi :)

Rocznik 2004 (od tego roku byl FF w nowej budzie a na nowszy braknie pieniazka). 5 drzwi lub kombi. Focus czy Megane? W przypadku Megi nie mam watpliwosci co do silnika i komfortu jazdy. Mam za to w stosunku co do oslawionej elektryki. W przypadku Focusa nie wiem w zasadzie nic :( I nie mam pojecia jaki silnik.

Any porady ?

onia
08-09-2010, 11:17
ciekawy temat chętnie poczytam sam :) bo mamy z zona ochotę na focusa ale tak 2006-2008 :) w kombi ...

Rafał_Sz
08-09-2010, 11:21
Focus zbiera dużo lepsze opinie niż Meganka jeśli chodzi o niezawodność. Tyle wiem konkretnie. :)

verus
08-09-2010, 11:29
Focus zbiera dużo lepsze opinie niż Meganka jeśli chodzi o niezawodność. Tyle wiem konkretnie. :)

Szczególnie MkI, te nowsze już nie...

j_szczygiel
08-09-2010, 11:52
Od uzytkownika ostatniej foki kilka dni temu nie slyszalem pochwal dot. niezawodnosci ;) Elektryka swiruje, ciagle wychodza drobne usterki, zarowki potrafia sie przepalac w tempie "1x na miesiac" :lol:

pil74
08-09-2010, 12:10
Sam mam FF, którego kupiłem głownie na podstawie opinii od naszych handlowców i znajomego, który zajmuje się flotą samochodową w innej firmie.
W naszej firmie było 8szt FF 1.6TDCi. Używane były od pierwszej do ostatniej generacji na przestrzeni 8 lat. Jeździły wyłącznie do serwisu na okresowe przeglądy i nie było z nimi problemów. Auta były wymieniane przy przebiegach rzędu 180-240 tys.
Najnowszy FF z 08r ma obecnie coś ok 100k i nic się z nim nie działo, poza zablokowaniem się stacyjki zaraz na samym początku.
Teraz nastąpiła przesiadka na octavki i już tak różowo nie jest.
Akurat tak się składa, że mam również megankę , ale starszego bo z 00r, którego kupiłem od znajomego jak miał 5 lat.
Z tego co wiem ta wersja jest uważana za znacznie mniej awaryjną od kolejnej generacji, czyli tego z ściętym tyłem. Osoba od, której go kupiłem, zmieniła go właśnie na nowszą wersję i jakoś po dobrym roku się z nim spotkałem i nasłuchałem różności. Generalnie przez 5 lat ze starym było znacznie mniej problemów niż z nowym w przeciągu roku.
Meganka jest bardziej miękka, i kwestia gustu co kto woli. Natomiast frajda z prowadzenia jest nieporównywalnie większa w focusie.
Nie wiem jaki silnik wchodzi w grę w przypadku FF. Jeżeli diesle to 1.6 i 2.0 TDCi czyli HDi są ok ze szczególnym wskazaniem na 2.0.
Sam mam 1.8 TDCi i w tym przypadku trzeba zwracać uwagę na osprzęt. Wcześniej był on dostarczane przez Delphi i były problemy. Od jakiegoś czasu są na osprzęcie od Simensa i problemy się skończyły.
Swoim po roku użytkowania zrobiłem niecałe 19k i kompletnie nic się nie działo.
Ja bym się w meganke nie pchał. Pomijając cyrki z elektroniką, to części eksploatacyjne jednak szybciej się zużywają.
W przyszłym roku swoją meganke będę zmieniał na coś nowszego i w kręgu moich zainteresowań na bank nie będzie renówki czy peugota.

jm
08-09-2010, 12:26
Ja jeżdżę megane z 2001 - wersja pierwsza po liftingu (faza2) i podobnie jak pil74 słyszałam, że jest to duuzo bardziej udana wersja niz megane 2 - która nie dość że mniej wygodna w środku, to jeszcze dostarcza mnóstwa wrażeń w serwisach:/ A do tego...mnie się nie podoba - rzecz gustu.

W moim samochodzie poza wymianą cewek (typowa usterka w tym modelu - wymienione na Beru działają bdb!) nie doświadczylismy żadnych innych usterek! Regularnie wymieniamy mu filtry, olej, zgodnie z instrukcją rozrząd po każdych 60tys km. I ...tankujemy - też dość oszczędnie 1.4 16V
147tys km, wielokrotnie dłuugie trasy w gorącym klimacie i po różnych drogach.

Chcę zmienić na młodszy rocznik i kupiłabym megane bez wahania...ale tylko wersję, którą mam obecnie, wersja II (żelazko) zupełnie odpada. Niestety młodsze roczniki to już megane II:(, a ten odpada.

W odróżnieniu od pil74 nadal chcę francuza:)

Strus
08-09-2010, 12:50
U mnie odpadaja wersje starsze. Po prostu chce jak najmlodsze auto. Megi I mi sie kompletnie nie podoba w przeciewienstwie do II. I wlasnie II to byl generalnie nasz (moj i malzonki) typ. Zaczalem myslec o FF kiedy zorientowalem sie ze to podobny pulap cenowy. Megi kusi wizulanie i komfortem jazdy. Na dokaldke swietne silniki diesla z minimalnym wrecz spalaniem (jezdzilem kiedys firmowym Clio 1.5 dci wiec wiem ze to w zasadzie nie pali). FF w zasadzie kusi mnie tylko tym ze nie ma takiej elektroniki jak Megi, o ktorej to sie naczytalem i nasluchalem raczej niepochlebnych opinii.

pil74
08-09-2010, 12:57
W reanult tak to jest na głowie postawione, że im niższej póki model tym bardziej udany. Przez co clio jest najbardziej udaną konstrukcją, a najmniej laguna. :)

jm
08-09-2010, 13:13
U mnie odpadaja wersje starsze. Po prostu chce jak najmlodsze auto.

Jasne. To się wie:)

Co do gustów - jak widać choćby w tym wątku...nie to ładne, co ładne ale to co się komu podoba.

Pomijając wygląd (rzecz gustu - wiadomo) - jeśli masz możliwość kupić auto wiadomego pochodzenia - np w salonie, serwisowane i ze znaną historią napraw/wymina części na gwarancji i po, oraz możesz je sprawdzić serwisowo, nie przesadzałabym z widmem awarii. Każdy model może mieć udane i mniej udane egzemplarze - trochę szczęścia zwykle pomaga w zakupie - tak jak w przypadku aparatów foto;)
Siedziałeś w Megane II? Wygodnie Ci było?

Niedawno zdarzyło mi się podróżować w gigantycznym 30km korku... jazda typu 2m do przodu, stop, stop, stop, 5 metrów do przodu stop, stooop znów 3 metry w przód itd. Autostrada, Włochy, żar z nieba, żar z asfaltu, nerwica absolutna w samochodzie. Co pewien czas na pasie awaryjnym mijałam stojące samochody z awarią:
(sfrustrowani ludzie, pot na czołach itp) - Wiecie co? Nie było tam żadnego francuskiego autka, a jechała cała Europa - Francja też:)
Zatem obiegowe opinie.... dają jakiś obraz, jednak więcej zależy od danego egzemplarza.

Akurat 1.5dci to jest jeden z ... mniej udanych silników renault.

darko
08-09-2010, 13:16
Od marca jeźdzę FF 1 generacji z 2004 roku, silnik 1,8 TDDI - czyli konstrikcyjna prehistoria :) ale jest bardziej polecany niż nowsze TDCi
w mieście pali mi ciut powyżej 6 litrów ale to mamy lato, na traśie od 5 do 5,5 litrów ale ja spokojnie jeżdźę.
Auto ma obecnie 140 tysi km, i właśnie padły mi amortyzatory, po zakupie trzeba było wymienić świece żarowe, akumulator i hamulce (klocki i tarcze) w sumie części eksploatacyjne, na razie został mi jeszcze rozrząd na 150 tysięcy ale to już wypada się przymierzyć do tego.
Komfort jazdy dla mnie wystarczający auto jest dość spore no i bagażnik w kombi jest największy ze wszystkich kolejnych generacji.
Wracając do silnika to nie jest to rakieta raczej spokojna jazda, na trasie do 120-130 km/h prędkości podróżnej

Wcześniej przejeździłem sporo km i dalej jeżdzę różnymi fokusami - takie mamy w firmie generalnie auta się sprawdzają ale wyjątki jak wszędzie się zdarzają.

Jak coś to pytaj

Strus
08-09-2010, 13:18
Kiedys w Megi siedzialem i zle nie bylo. Nawet prowadzilem, ale ze to akurat byl silnik 1.4 benzyna to jazda bym tego nie nazwal :) Okrrrrrrrropnie to to mulowate. Do Megi to ja oczywiscie 1.9
ehh to pewnie i tak bedzie jak zwykle - gdzie 2 auta tam 3 opinie :)

Byly jakies takies stronki zdaje sie porownywaniem autek pod roznymi wzgledami i bylo tam tez sporo opnii uzyszkodnikow. Moze ktos pamieta ?


darko - a z MKII miales do czynienia ?

pil74
08-09-2010, 13:27
Ponieważ mam megankę i focusa to od czasu do czasu zaglądam na forum poświęcone tym modelom. I o ile na forum meganki jest masa nowych wpisów i wątków, o tyle na forum focusa wieje nudą :)

Wg mnie najważniejszym kryterium wyboru używanego auta jest jego historia.
Kupując auto nie szukałem opinii po necie tylko z pierwszej ręki. Niestety nie miałem szczęścia w szukaniu pewnego, a czas naglił i koniec końców wybuliłem na salonowego.......

darko
08-09-2010, 13:31
darko - a z MKII miales do czynienia ?
jeździłem:
MK1- 1,6 benzyna - przy około 200 tysiącach zabrała go laweta a ubezpieczyciel zdecydował o szkodzie całkowitej, to było moje ulubione autko :), elektryczne ogrzewanie przedniej szyby - rewelacja
1,8 TDCi w wersji 100 i 115 kM
no i teraz mój 1,8 TDDi
MK2- 1,6 TDCi 90 kM (tym jakieś 30- 40 tysięcy km) i 1,8 115 kM (okazjonalnie jak muszę gdzieś w trasę jechać)
W prowadzeniu się kolejnych generacji jest różnica na + ale pod wzgledem przestronności MK1 jak dla mnie wygląda najkorzystniej

jm
08-09-2010, 13:39
megane II - mąż mi to podpowiada - hasło "koło zmiennych faz rozrządu" - ponoć.... pada:)
I ponoć (tak m twierdzi) jest o tym sporo do poczytania w necie.

megane I było wolne od takich przypadłości.
O próbę siedzenia pytam, bo...mnie jest w megane II niewygodnie. Rzecz bardzo indywidualna i wynikająca z przyzwyczajeń. Megane I jest wyraźnie wewnątrz przestronniejsza i fotele ma mz wygodniejsze.

darko
08-09-2010, 13:58
Z meganek to tylko raz miałem okazję się przejechać parę kilometrów była to megane I silnik 1,4 więc właśnie ale nie przypadło mi to do gustu sam samochód a tym bardziej prowadzenie

axer
08-09-2010, 14:35
Mam od 30 tysięcy kilometrów FF kombi MK1 FL 1.8 TDCI 100KM. Wydatki inne niż eksploatacyjne to:

- zakup i wymiana padniętego czujnika położenia wałka rozrządu (80zł),
- wyjęcie jednego dystansu spod sprzęgiełka klimatyzacji (60zł),
- udrożnienie odpływu skroplin klimatyzacji (20zł).

Przez dwa lata użytkowania auta 150zł poszło na naprawy. Reszta to eksploatacja - filtry, olej, płyn hamulcowy, tarcze hamulcowe i klocki. W zawieszeniu nic nie robiłem.

Średnie spalanie z trasy 2200 km to około 6,5 litra / 100km (cały czas autostrada, prędkość podróżna około 150km/h, w jedną stronę pusty, w drugą maksymalnie załadowany, cały czas pracowała klimatyzacja). Komfort jazdy rewelacyjny - powyższa trasa zajęła mi 36 godzin (10 godzin w jedną stronę + nocleg i załadunek) i praktycznie nie czułem zmęczenia. Doskonale zestrojone zawieszenie będące wyznacznikiem jakości w tej klasie aut. W aucie mieszczę całą rodzinę (2+2), wózek, bagaże i dobermana. Polecam.

Focus w nowej budzie jest ładniejszy, ale to już nie to - dużo cięższy i - sądząc po opiniach - dużo bardziej awaryjny.

darko
08-09-2010, 15:30
Mam od 30 tysięcy kilometrów FF kombi MK1 FL 1.8 TDCI 100KM.
Byłem bardzo mile zaskoczony tym silnikiem, nie dławił się tak przy ruszaniu jak wersja 115 konna a dynamika powyżej prędkości dopuszczalnych zadowalająca, tego mi własnie brakuje w obecnym aucie

M_B
08-09-2010, 15:41
Akurat 1.5dci to jest jeden z ... mniej udanych silników renault.

Akurat 1.5dCi jest jednym z bardziej udanych, w odróżnieniu do 1.9dCi.

Megane polecam po 2006 roku. Wszystkie (albo prawie wszystkie) renaulty miały wtedy mini lifting i poprawiono to i owo.



A teoria na temat renault czym lepsze tym gorsze, jest chyba prawdziwa. Mam 2 sztuki kangoo i są to moje najmniej awaryjne, a właściwie bezawaryjne samochody. Porównując do Toyot, Oplów, Skód, Fiatów.

Strus
08-09-2010, 15:42
Po cichu przyznam ze MK I tez rozwazalem ale kurcze jednak MK II ma bude sporo ladniejsza.... I co ciekawe, za kazdym razem jak jestem w PL to Meganek II widze na ulicach od groma. Jakby bylo z nimi tak zle to chyba by ich tyle nie jezdzilo..... No ale piszcie, piszcie :D Moze cos z tego wyniknie. Im wiecej opinii tym czlowiek bedzie glupszy :mrgreen:

shaddixx
08-09-2010, 15:42
Krotkie pytanie aczkolwiek pozadane sa dlugie odpowiedzi :)

Rocznik 2004 (od tego roku byl FF w nowej budzie a na nowszy braknie pieniazka). 5 drzwi lub kombi. Focus czy Megane? W przypadku Megi nie mam watpliwosci co do silnika i komfortu jazdy. Mam za to w stosunku co do oslawionej elektryki. W przypadku Focusa nie wiem w zasadzie nic :( I nie mam pojecia jaki silnik.

Any porady ?

Ważne żeby pasował do koloru eneloopów:twisted::mrgreen:

Strus
08-09-2010, 15:43
Do tych moich to tylko Focus MK II i to wersja RS :mrgreen:

jm
08-09-2010, 15:55
Akurat 1.5dCi jest jednym z bardziej udanych, .


zwłaszcza te psujące się w tym motorze wtryskiwacze...
renault zrzucało swego czasu winę na paliwo, potem jednak coś nieśmiało przebąkiwali, że chyba coś tam zbyt delikatne jakoś, gdzieś, no...;)
bezsporne natomiast jest, że jeśli nie ma wpadki i awarii, to pali... tyle co nic.
Do dziś silnik przeszedł pewnie modyfikacje?

meganek i w ogóle renault na ulicach PL jest dużo, ze względu na politykę koncernu kilka lat temu - było chyba założenie, że w PL z każdego miejsca w kraju nie powinno być do salonu więcej niż...ileś (nie pamiętam liczby dokładnie) km, faktycznie pod koniec lat 90tych salony Renault rosły jak grzyby po deszczu, a poza tym przez długi czas renault dawał w tzw standardzie sporo więcej niż konkurencja. Chyba jako pierwszy z popularnych marek miał w standardzie immobiliser, potem poduchy itd.
Tym sposobem być może przekonał do siebie ludzi. Teraz... trochę się pozmieniało. Szkoda.

A poza tym ... Renaty są wygodne:)

PS Ależ ja się w ten wątek zaangażowalam...! To dlatego, że też jestem na etapie zmiany:)

verus
08-09-2010, 16:17
U mnie w rodzinie był Focus z 2000 roku. Auto garażowane, mały przebieg ( przez 10 lat ok 150 tys ) Zawsze pielęgnowane, regularnie myte ( szczególnie w zimie po soli ) Bezwypadkowe. Mimo to rdza żarła to auto z każdej strony i o ile z zewnątrz jeszcze dużo nie wyłaziło to do środka strach było zaglądać. Co do eksploatacji i niezawodności to auto było wzorowe w 100%.

sea21
08-09-2010, 16:17
Jeździłem reniami przez 8 lat i złego słowa nie mogę powiedzieć. Słynna elektronika zepsuła mi się raz. W starej megi była puszka z bezpiecznikami na podszybiu na którą zaciekała woda. W wersji po lifcie przenieśli puszkę w inne miejsce. Chwała im za to.
Plusy renówki to:
-Komfort jazdy
-Tania eksploatacja
-Bezpieczeństwo
Minusy
-Notoryczna wymiana gum stabilizatora
-Dość często psuły się jakieś pierdółki co bywa bardziej denerwujące niż kosztowne

Generalnie ilu użytkowników tyle zdań. Jak nie trafisz w egzemplarz to będziesz dużo czasu spędzał w warsztacie i nie ważne czy będzie to renówka, Ford, VW czy mercedes

M_B
08-09-2010, 17:47
zwłaszcza te psujące się w tym motorze wtryskiwacze...


Wtryskiwacze firmy Delphi, które były w tych silnikach psuły się też w TDCI od Forda. Tu i tu były te same. Potem w renault dawali chyba Bosch, ale tego na 100% nie wiem.
Ogólnie Silnik 1.5dCi z 2002 roku różni się od tego dzisiejszego między innymi ECU, no i chyba wtryskami.

jarek76
08-09-2010, 17:58
Kumpel ma Meganke II 1,5 dCi, ogólnie jest zadowolony, auto nie jest szczególnie awaryjne
Ma tylko jeden kłopot, przepalające się żarówki świateł mijania, wymienia średnio raz na 1-2 miesiące, a dodam że jest to wyjątkowo upierdliwa czynność (trzeba to zrobić na czuja, skręcić maksymalnie koła i gmerać pod nadkolem :) )

Slawko
08-09-2010, 18:06
www.forum.fordclubpolska.org jest co czytać i oceniać, zarówno w pozytywach jak i negatywach :)

prz3mo
08-09-2010, 18:08
Kumpel ma Meganke II 1,5 dCi, ogólnie jest zadowolony, auto nie jest szczególnie awaryjne
Ma tylko jeden kłopot, przepalające się żarówki świateł mijania, wymienia średnio raz na 1-2 miesiące, a dodam że jest to wyjątkowo upierdliwa czynność (trzeba to zrobić na czuja, skręcić maksymalnie koła i gmerać pod nadkolem :) )

hehehe.. to albo żarówki jakieś "dziwne", albo ma coś nie teges z instalacją :)

jarek76
08-09-2010, 18:11
hehehe.. to albo żarówki jakieś "dziwne", albo ma coś nie teges z instalacją :)

Podobno większość tych meganek tak ma (opinia z serwisu). Do tego w serwisie biorą za wymianę 50zł za sztukę, więc kumpel nauczył się sam to robić, podobno nie było to łatwe. Za pierwszym razem zmieniał jedna żarówkę prawie godzinę :)

jm
08-09-2010, 22:35
Godzina na żarówkę... to luz - zwłaszcza na pierwszy raz:)

Są samochody, w których trzeba pół przodu rozebrać, żeby żarówkę wymienić - chore to jest.

offthe
08-09-2010, 23:20
Różne są patenty.. np w pt cruiserze jest od strony nadkola.. musisz zdjąć taką klapkę z tworzywa.. a ją bardzo ciężko się ściąga, dlatego za każdym razem jak mi padnie żarówka to mnie skręca... No i niemal zawsze się pobrudzisz kołem..
Ten patent również jest beznadziejny.. dojście powinno być takie, by wymiana żarówki trwała 10 sekund...

Korchez
09-09-2010, 07:03
W passacie B5 jest też trudny dostęp. A w instrukcji obsługi nie ma rysunków jak to zrobić tylko napisali żeby jechać do serwisu :):)

ASAHI
09-09-2010, 07:43
Ja proponuję Subaru, zawieszenie wytrzymałe, dobry napęd i żarówki sie wymienia w 10 sekund :D

M_B
09-09-2010, 10:51
W kangoo wymiana żarówki też trwa 10 sekund. :)

Strus
09-09-2010, 12:34
To moze zalozymy watek o wymianie zarowek..... bo troszke odbiegliscie od tematu. Jakby ktos chcial do niego przez przypadek wrocicc to bede wdzieczny. Najbardziej interesuje mnie teraz kwestia fordoskich silnikow. Diesel czy benzyna ? I jaki ?

ASAHI
09-09-2010, 13:19
Ok, kuzyn sprzedający silniki w ilościach hurtowych mówi że diesel, po 2003 roku w górę i najlepiej 2 litry prod 0d 2004r , bo 1,6 jest zbyt mało dynamiczny, TDCI bo są są mało awaryjne wtryski. aha ten ma 137 km

Strus
09-09-2010, 15:23
I to jest jakis konkret. Dzieki
Tak sobie patrze na ceny to jednak wychodzi na to ze roznica w 2004 roczniku jest rzedu 4 - 5 tys zl na korzysc Megi..... Bedzie niezla zagwozdka :)

ASAHI
09-09-2010, 19:30
No to napiszę tak; jakiś powód tej różnicy w cenie musi byc.. ;-)

M_B
09-09-2010, 20:03
No to napiszę tak; jakiś powód tej różnicy w cenie musi byc.. ;-)

Tu się nie zgadzam. Jaki jest powód wyższych cen używanych VW od reszty? No bo chyba nie jakościowy!

PS. Ford ma strasznie słabej jakości plastiki w środku. Renault to też nie Bentley, ale przynajmniej jakoś to wygląda, w sensie ogólnej estetyki.

verus
09-09-2010, 20:09
Tu się nie zgadzam. Jaki jest powód wyższych cen używanych VW od reszty? No bo chyba nie jakościowy!.

Współcześnie to wszystko jeden i ten sam badziew ale patrząc na starsze auta to spotyka się często 20 letnie VW czy Audi i to dalej jeździ a Fordy Fiaty etc już dawno rdza zeżarła ;)

Czornyj
09-09-2010, 20:23
Jeździłem trochę Foką Mk I TDCi 115 kucy i zdecydowanie wolałbym to autko od Megi, bo po prostu ma najlepszy zawias w swojej klasie i prowadzi się jak rajdówka. Odważna stylistyka Mk I podobała mi się cholerycznie, nowsze stały się nudne i niezgrabne jak za przeproszeniem Toyota, ale zawieszenia nie spieprzyli, więc tak czy owak brałbym Foczkę. Łatwiej też trafić dobrze dopasioną wersję z automatyczną klimą, radyjkiem, pełną elektryką i ogrzewaną przednią szybą (specjalność Forda, której obecnie b. mi brakuje, bo nie jestem zwolennikiem skrobanki). Diesel pali cholernie mało - o dziwo nawet przy prędkości maksymalnej, w mieście i przy pałowaniu - mój obecny dieselek potrafi przy łagodnym ekodrajwingu spalić 6-tkę, ale przy szaleństwach potrafi też łyknąć niemal drugie tyle.


Współcześnie to wszystko jeden i ten sam badziew ale patrząc na starsze auta to spotyka się często 20 letnie VW czy Audi i to dalej jeździ a Fordy Fiaty etc już dawno rdza zeżarła ;)
To jest problem osób kupujących 20-o letnie eksponaty muzealne, w wątku mowa jest o nieco młodszych konstrukcjach.

Korchez
09-09-2010, 23:50
PS. Ford ma strasznie słabej jakości plastiki w środku. Renault to też nie Bentley, ale przynajmniej jakoś to wygląda, w sensie ogólnej estetyki.

Meganka ma przyzwoite plastiki?????? Tragedia a nie plastiki. Bardziej plastikowego wnętrza nie widziałem.
Moja mama ma clio I, a ja jakiś czas poginałem służbowym kangoo. TRAGEDIA PLASTICZANA w środku.
Miałem też focusa pierwszego po FC. Jakość plastików zdecydowanie lepsza, zawieszenie miodzio. Powiem tak. Po focusie mialem passata B5 FC i prowadziły sie tak samo. Biorąc pod uwagę że foczka stoi niżej, to jest to dla niej duży plus. Silnik TDCI - jak nie lejesz ścierwa to nie masz z nim problemów. Pali bardzo mało. Kultura pracy też OK. Nie miałem tak cichego diesla. Nawet teraz w Grand Vitarze silnik pracuje głośniej, mniej dynamicznie i więcej pali niż w focusie. Gdybyś porównywał focusa z innym autem to byłby temat do dyskusji, ale z megane pierwszej generacji - w mojej opinii nie masz w ogóle nad czym sie zastanawiać. Tylko focus.

Strus
10-09-2010, 12:47
Gdybyś porównywał focusa z innym autem to byłby temat do dyskusji, ale z megane pierwszej generacji - w mojej opinii nie masz w ogóle nad czym sie zastanawiać. Tylko focus.

O Megi I w ogole tu nie ma mowy. Jedynie II.

W przypadku FF wolalbym jednak nowa bude a tu juz wlasnie odgrywac role zaczyna roznica cenowa. Dosc spora jakby nie patrzec bo to powiedzmy 25%. Stara buda jest na poziomie cenowym Megi II.

Czy Waszym zdaniem warto zaplacic te 4-5 tys wiecej za FF ?

Korchez
10-09-2010, 13:03
O Megi I w ogole tu nie ma mowy. Jedynie II.

A to bardzo przepraszam :)

onia
10-09-2010, 13:03
O Megi I w ogole tu nie ma mowy. Jedynie II.

W przypadku FF wolalbym jednak nowa bude a tu juz wlasnie odgrywac role zaczyna roznica cenowa. Dosc spora jakby nie patrzec bo to powiedzmy 25%. Stara buda jest na poziomie cenowym Megi II.

Czy Waszym zdaniem warto zaplacic te 4-5 tys wiecej za FF ?

Z watku łatwo wywnioskować ze warto :)

ASAHI
10-09-2010, 13:20
Jeśli mogę, to warto.

Strus
10-09-2010, 15:20
Rozumiem ze Focus C-max to wewnetrzenie dokladnie to samo co mniejszy Focus tylko buda sie roznia ? Bo zaciekawil mnie tez C-max, jako nieco tanszy od mniejszego brata. Co notabene jest dosc ciekawe. Wieksze a tansze ..

Korchez
10-09-2010, 16:19
I do tego całkiem fajne auto. Trochę mały bagaznik, ale poza tym super auto.

MrQba
10-09-2010, 16:29
Jak wsiadam do focusa który ma 8 lat to wciąż podziwiam design w porównaniu do innych aut z tego rocznika. Wciąż nie jest tandetny i nie widać lat.

Strus
10-09-2010, 17:32
I do tego całkiem fajne auto. Trochę mały bagaznik, ale poza tym super auto.

A czy rozni sie od malego FF jakismis schowkami czy innymi ciekawostkami czy wnetrze i deska sa dokladnie takie same ?

Korchez
10-09-2010, 18:24
Kurcze nie pamiętam. Focusa miałem, a do C-maxa sie tylko przymierzałem.

de Fresz
10-09-2010, 18:42
W C-Maxie wielkość bagażnika zależy od ustawienia tylnych foteli (tak przynajmniej było w pierwszej wersji). Jak mnie pamięć nie zwodzi miał jakieś dodatkowe gadżety, schowki chyba też, ogólnie całkiem przestronny samochód.

ad2122
10-09-2010, 19:34
To i ja dorzucę swoje 3 grosze odnośnie focusa. Ponad rok temu zdecydowałem się zamienić okularnika (toyota corolla 1.6 LB) na FF MKII 1.8 TDCi kombi.

Zalety FF:
- przestronność wnętrza, tu nie ma co porównywać z rolką,
- silnik, jak dla mnie 1.8 TDCi jest bomba, ale teraz szukałbym 2.0 TDCi. Ekonomiczniejszy, mocniejszy (choć katalogowo Ford podaje 140 KM, to w wielu autach seria ma 150-160 KM - taki bonus), zrywniejszy itp.,
- fantastyczne zawieszenie, ja mam nieco wzmocnioną wersję sport i trochę na wybojach jak wóz drabiniasty, ale w zakrętach bajka,
- cichy przy większych prędkościach - porównując hałas przy 130 z toyotą, to jest cichutko. Silniczek ledwo bzyczy. Wiem inne TD są cichsze.

Wady:
- no niestety, KOROZJA żre wszystko co się da. Choć ponoć jest lepiej niż w MKI (tu ponoć jest koszmar), ale nadal się zdarza,
- przeciekająca buda - obecnie sam walczę z zalewaniem bagażnika i nie jest to odosobniony przypadek. Niechlujny montaż, brak lub nieciągłość uszczelnień powodują przeciekanie budy i to w różnych miejscach. Ja akurat znalazłem (mam taką nadzieję),
- skrzypiące wnętrze, co rusz skrzypi to tu, to tam,
- wycieraczki, tak tak :) są to konstrukcje bezszkieletowe i mają tendencję do piszczenia, chrobotania - kiszka,
- koszmarna turbodziura w 1.8 TDCi. Miesiąc po zakupie auta pojechałem w Alpy i znajomy o mało na tornante nie wjechał mi w zad :) Auto po prostu stanęło na zakręcie. Poniżej 1400-1600 rpm po prostu nie jechało. Teraz już to wiem i przed zakrętem redukcja do 1 tak, aby turbina zacziła i w dechę. Na nizinach nie ma problemu, ale w górach taka charakterystyka silnika daje się we znaki,
- skrzypiąca tylna klapa w trakcie jazdy, choć znalazłem patent na rozwiązanie tego problemu :),
- zbyt niski profil opon jak na polskie szlaki(16"), w ciągu roku musiałem 2 razy prostować felgi (stalówki),
- słaba klima manualna, przy upałach powyżej 30 st. C nie wyrabia,
- zdarzają się przecieki skroplin z układu klimatyzacyjnego do wnętrza auta, które normalnie powinny być odprowadzane na zewnątrz, ale w skutek nieszczelności woda leje się pod wykładzinę w nogach pasażera i rzadziej kierowcy (problem znany również w eskortach i MKI)
- źle osadzona przednia szyba, na wybojach i zimą dochodziły z prawego dolnego narożnika dziwne chroboty - temat rozwiązany, serwis pobił szybę i mam nówkę, która już nie daje takich objawów (to, akurat w moim egzemplarzu, ale czytałem, że i w innych się to zdarza),
- notorycznie przepalające się lampki podświetlenia tablicy rejestracyjnej, woda deszczowa nieszczelnościami dostaje się do wnętrza klapy i najnormalniej zalewa lampki, które w zastraszającym tempie korodują - właściwie styki w lampkach. To jest standard w MKII.

Hmmm, to tak na szybko co sobie przypomniałem i są to moje spostrzeżenia odnośnie mojego auta, które jednak w części potwierdzają się w innych egzemplarzach. Zdecydowaną większość z psikusów udało i się już wyeliminować i jazda foką zaczyna mi sprawiać co raz więcej radości. W sumie jednak Foka to fajne autko :)

Aaaa, a MKI dieslu jest jeszcze jedna fajna przypadłość - padające sprzęgło i dwumasa.

-bob-
10-09-2010, 19:41
prowadzę M II na codzień i powiadam Wam ludziska, że nie jest źle............. spalanie 4,8 no 5,5 jak wkręcam w mieście, a jako, że zawsze mi się spieszy no to spalanie 5,5l/100km, wyposażenie: klima, poduszki x 6, czujnik ciśnienia w oponach, czujnik deszczu, zmierzchu, klimatyzowany schowek, całkiem pojemna renatka jest wbrew pozorom.......... ktoś pisał że niewygodnie ;-) proszę Was nie osłabiajcie mnie mam 194cm 120 kg i jak się ostatnio rozłożyłem w foteliku (z podłokietnikiem) to na krym pojechałem na dwa razy 1700km w jedną stronę ............ w 14vdni zrobiłem 5000km................ żarówki fakt- średnio wymiana raz na trzy miechy

Strus
10-09-2010, 20:45
Jest coś czego żaden FF niestety nie ma :D Szklany dach :mrgreen:

Korchez
10-09-2010, 20:54
Na grzyba Ci on? Latem słońce oślepia, zima zresztą też, mam szyberdach i nie korzystam...

Strus
10-09-2010, 21:22
JA miałem Civica '95 z szyberem i ja to akurat lubię. Tylko tam można zamknąć i jest podsufitka jak się nie lubi słoneczka. Muszę sprawdzić jak to w Megi jest. NA przodzie jest chyba tradycyjny szyber a na tylnej części szkło. Także co najwyżej pasażerowie mają przefikane w słoneczne dni :)

de Fresz
11-09-2010, 15:57
spalanie 4,8 no 5,5 jak wkręcam w mieście, a jako, że zawsze mi się spieszy no to spalanie 5,5l/100km,

Ale chyba często musisz wysiadać i pchać go w korku ze zgaszonym silnikiem? ;-) Pardonsik, ale nigdy nie uwierzę w takie spalanie w dużym mieście, zwłaszcza przy "wkręcaniu".

Korchez
11-09-2010, 18:58
Faktem jest że wielu ludzi mówi że dizel w Megane II bardzo mało pali. Więc jak w każdej legendzie na pewno jest w tym ziarenko prawdy

Strus
11-09-2010, 20:35
1.5 dci w clio przy katowaniu ostrym w mieście i pokonywaniu firmowo założonych ograniczników prędkości :) na trasie paliło średnio 5-5.5 litra na 100. W tych silnikach trzeba się naprawdę bardzo postarać żeby 7 litrów przekroczyć.....

ad2122
11-09-2010, 20:47
na trasie, a w mieście?
Katując na trasie swojego 1.8 TDCi , to ja też w 6 się wyrabiam, co i tak nie jest rewelacyjnym osiągnięciem. W mieście to zupełnie inna bajka :)

Strus
11-09-2010, 21:32
Po "na trasie" a przed "paliło" zabrakło interpunkcji :mrgreen:

-bob-
12-09-2010, 08:54
Ale chyba często musisz wysiadać i pchać go w korku ze zgaszonym silnikiem? ;-) Pardonsik, ale nigdy nie uwierzę w takie spalanie w dużym mieście, zwłaszcza przy "wkręcaniu".

z tego co piszesz wynika, że jeździsz jakąś 20-letnią maszyną rolniczą......... kolego technologia posunęła się od czsu kiedy kupiłeś auto kilka kroków do przodu....... ;-)

pil74
12-09-2010, 15:34
Spalanie z tych renówek to pokazywane przez komputer czy liczone realnie?
Patrząc po swojej renówce to jej komputer nie należy do mocnych z matematyki. :)

stachmuszel
12-09-2010, 15:58
Renault Megane 1.6 110KM, rocznik 2003 ze zgrabna pupą :-), 151 tys przebiegu. Poza przegladami co 30 tys km (teraz robię co 20 tys km) wymiana rozrządu, pompa wodna etc 90kkm, klocki przód - tył, poduszki mcperson 120kkm, tarcze tyl, cewki zapłonowe 130kkm. Żuzycie paliwa na trasie przy 110-120km/h 5.6-6.5l/100km. Super wrażenia z jazdy. Mam też Opla Astrę. Komfort jazdy bez porównania na korzyść dla francuza.
Pozdr.