PDA

Zobacz pełną wersję : Gwarancja a felgi



pil74
06-09-2010, 13:14
Taka ciekawostka mi się przytrafiła ostatnio.....
Będąc na przeglądzie w ASO z furą, pan serwisant na odchodne stwierdził, że ponieważ mam nieoryginalne alusy to jak co wyskoczy z kołem np łożyska itp to będzie to wyłączone z gwarancji.
I teraz najciekawsza rzecz. Stwierdził, że wtedy najlepiej przed wizytą założyć zwykłe felgi i problemu nie będzie gdyby jednak coś.:)
Na moją argumentację, że to są felgi renomowanego producenta, certyfikowane itp stwierdził, że to nie ma znaczenia. Natomiast kupując zwykłe stalówki gdzieś tam w hipermarkecie czy innym autoszrocie problemu nie ma.
Co ciekawe nigdzie w warunkach gwarancji nie znalazłem stosownego zapisu.
Zatelefonowałem do producenta felg i tam w skrócie się dowiedziałem że "żal im 4 litery ściska, że ktoś oferuje lepsze ładniejsze i tańsze niż oryginały".Ok wersja jednej strony.
Telefonuję do drugiej strony, czyli do przedstawiciela marki z pytaniem jak to jest gwarancja, a nieoryginalne alusy. Konsternacja, dłuższa chwila oczekiwania, konsultacje po drugiej stronie słuchawki i stwierdzenie to nie ma znaczenia - chyba.
Dzwonie zatem do serwisu w którym był mój samochód z identycznym pytaniem i odpowiedź żadna w zasadzie bez jednoznacznego stwierdzenia.
"Dziwny ten świat"
Ktoś z kolegów spotkał się z czymś podobnym?

erde
06-09-2010, 13:35
teoretycznie jeżeli założysz szersze/większe felgi z inną niż oryginalna wartością ET, to łożyska będą ulegały szybszemu zużyciu o około 5-10% szybciej. Jednakże gwarancja raczej nie obejmuje wymian eksploatacyjnych (czyli zużytego łożyska). łożysko musiałoby się nagle rozsypać, pęknąć, mocno przytrzeć żeby kwalifikować to pod wymianę gwarancyjną.

Rafał_Sz
06-09-2010, 13:49
Felgi i rozmiar opon muszą być takie, jakie dopuszcza producent konkretnego modelu w konkretnej wersji. Tu akurat trzeba przyznać rację ASO, gdyż za szerokie i o niewłaściwym profilu laczki potrafią (choć nie zawsze muszą) skutecznie zakatować nie tylko łożyska, ale wiele innych elementów podwozia.

pil74
06-09-2010, 13:55
Nie uściśliłem, alusy mają parametry identyczne z oryginałami :)

ekonet
06-09-2010, 14:05
Będąc na przeglądzie w ASO z furą, pan serwisant na odchodne stwierdził
A cóż Ciebie obchodzi, że pan serwisant był na przeglądzie?

verus
06-09-2010, 14:16
Jeżeli masz felgi o parametrach mieszczących się w zalecenych przez producenta auta, to argument, że felga jest "NIEORYGINALNA" serwis może sobie wsadzić w (_._)

prz3mo
06-09-2010, 14:30
Nie uściśliłem, alusy mają parametry identyczne z oryginałami :)

No to jak dla mnie serwisant pie.... głupoty.
Co innego jeśli miałbyś rzeczywiście jakąś mega inną średnicę całego koła (bo rozmiar felgi może być większy, a np. niższy profil opony), że ledwo w nadkole wchodzi lub ociera przy większym obciążeniu... :)
Ale skoro alu ma taki sam wymiar co stal (notabene przeważnie kupuje się większe alu z niższym balonem niż w stali by koło ładniej wyglądało) to nie rozumiem w czym problem ...

Rafał_Sz
06-09-2010, 15:15
No to jak dla mnie serwisant pie.... głupoty.
(...)
W tym przypadku (dedykowany rozmiar) mogę tylko potwierdzić powyższe.

ekonet
06-09-2010, 15:42
No to jak dla mnie serwisant pie.... głupoty.
Nie do końca tak jest. Aluminiowa obręcz często waży o wiele więcej od odpowiedniej stalowej, a to oznacza większą tzw. masę nieresorowaną, co ma wpływ na trwałość zawieszenia. Tylko proszę mi tu nie hałasować, że przecież koła ze stopów lekkich nic nie ważą. ;)

Rafał_Sz
06-09-2010, 16:05
Nie do końca tak jest. Aluminiowa obręcz często waży o wiele więcej od odpowiedniej stalowej, a to oznacza większą tzw. masę nieresorowaną, co ma wpływ na trwałość zawieszenia. Tylko proszę mi tu nie hałasować, że przecież koła ze stopów lekkich nic nie ważą. ;)
Dedykowane obręcze renomowanych producentów spełniają wymogi konstruktorów aut z nawiązką (dot. to także wagi). Jeśli ktoś kupuje chińskie badziewie lub błędnie modyfikuje felgi pod swoje auto, to oczywistym powinien być fakt, że nie powinien na czymś takim jeździć, bo samo to, że koło "pasuje na dziury" o niczym jeszcze nie świadczy. Zakładam, że autor tego wątku ma fele jak trzeba, tylko, że nie kupione u złodziei* (czytaj ASO). A to złodziei* już boli i szukają dziury w całym.

*W ramach walki z wiatrakami będę polskie ASO nazywał złodziejami, dopóki nie zmienią swojego złodziejskiego podejścia do klienta który jest fajny itp. póki płaci haracz, nazywany bezpodstawnie przez ASO kosztami serwisu. Zaznaczyć jednak muszę, że zdarzają się niezmiernie rzadko wyjątki od tej reguły.

ekonet
06-09-2010, 16:13
*W ramach walki z wiatrakami będę polskie ASO nazywał złodziejami, dopóki nie zmienią swojego złodziejskiego podejścia do klienta
Będziesz tę piosnkę nucił dożywotnio. ;)

Rafał_Sz
06-09-2010, 16:18
Będziesz tę piosnkę nucił dożywotnio. ;)
Tak, wiem. Ale może ktoś kiedyś wspomni o tym na moim nagrobku. ;)

misiobudrysio
06-09-2010, 16:25
ale gwarancja i tak jest do czasu zanim cos nie padnie
opony, klocki, lozyska i wiele innych jeszcze elementow nie podlega gwarancji bo sie zuzywaja podczas eksploatacji a jak Ci padnie amortyzator to tez Ci powiedza ze pewnie szalejesz po dziurach i to twoja wina
apropos tematu czytale gdzies niedawno ze GM ma dawac dozywotnia gwarancje na auta i juz to widze jak gostek 15-sto letnim sprzetem jedzie na przeglad do ASO wywalic ze 2tysiaki bo inaczej straci gwarancje

pozdrawiam

Rafał_Sz
06-09-2010, 16:30
ale gwarancja i tak jest do czasu zanim cos nie padnie
(...)
I w związku z tym pozdrawiam wszystkich posiadaczy aut z filtrem cząsteczek stałych.

Sory za OT.

Blasius.G
06-09-2010, 17:03
Ta "dożywotnia" jest na 160tys. km:) Taki chwyt markietyngowy;)

@rsz Ja mam brak takiego. Lubie spalinki mojego dieselka w najczystszej postaci:D Żaden FCS nie przebije AdBlue choć i tu i tam jakiś mocznik jest:)

ASAHI
06-09-2010, 18:08
Niestety i teraz firmy ubezpieczeniowe się robia sprytne, i jak np masz niehomologowane rozmiary opon lub felg, lub inne modyfikacje to potrafią odmówić wypłaty odszkodowania.
Co do w/w to pan serwisant może sobie tak mówić, gdyż to jego słowa natomiast mocy prawnej nie mają żadnej.
Precz z zakazami w motoryzacji, księgowi przecz od samochodów!!

misiobudrysio
06-09-2010, 18:38
księgowi przecz od samochodów!!

Ty wiesz ze to dziala
moja zona jest ksiegowa i to ja myje jej auto

pozdrawiam

ASAHI
06-09-2010, 18:46
Ty wiesz ze to dziala
moja zona jest ksiegowa i to ja myje jej auto

pozdrawiam

No bo tak jest, moja ma teraz stanowisko ekspert d/s finansowo księgowych i też muszę jej myć auto..
Co to sie na tym świecie wyrabia..

prz3mo
06-09-2010, 19:46
Nie do końca tak jest. Aluminiowa obręcz często waży o wiele więcej od odpowiedniej stalowej, a to oznacza większą tzw. masę nieresorowaną, co ma wpływ na trwałość zawieszenia. Tylko proszę mi tu nie hałasować, że przecież koła ze stopów lekkich nic nie ważą. ;)

Wie, że alu nie musi oznaczać lżej.

Pawliko
06-09-2010, 22:17
ciekawe jak by to było z moją Astrą gdyby była na gwarancji. Seria ma 185/65/15 lub 195/60/15, felga stal 6x15" ET49, ja mam 205/45/17 7x17" ET44 i sportowy zawias - zużycie jakichś tam innych elementów też zrzucaliby na sztywne zawieszenie czy hulanie po dziurach?

ASAHI
06-09-2010, 22:28
Niehomologowane przeróbki niezgodne ze specyfikacja producenta - jesli nie było to robione w ASO.

Pawliko
06-09-2010, 22:38
fakt faktem - mam felgi oryginalne Opel GM produkcja firmy Toora :)

ale nie zmieniałem tego w ASO, no bez jaj :D Astra ma 11 lat ;(