Zobacz pełną wersję : Jak zagadać?
Witam Nikoniarzy! Ostatnio byłem na plenerze street we Wrocławiu i małem mały problem, mianowicie jak zagadać do człowieka żeby dał się obfotografować, dlatego robiłem foty z "przyczajki". Jak zagadywać? Pozdrawiam!
no jak zagadasz i nie daj boże wyciągniesz mega wielką czarną puszkę z jeszcze większym czarnym słoikiem to zapomnij o zdjęciach. A w ekstremalnych przypadkach i o sprzęcie. A nawet jak zagadasz i ktos sie zgodzi to Ci zapozuje i wyjdzie dupa a nie street. Street to nie przyczajka z 300mm lufą. To kontakt z ludźmi, uśmiech i szeeeroki kąt :)
Jak zagadywać?
A po co zagadywać?
Wiem, wiem, jest szkoła, że trzeba porozmawiać, zrozumieć, a dopiero potem zrobić zdjęcie. OK, jak ktoś podejmuje się takich tematów jak na przykład James Nachtwey, to faktycznie, bez interakcji z otoczeniem nic nie wyjdzie.
Jednak jak chcesz sobie porobić fotosy ludków na ulicy dla siebie, to po prostu je zrób.
Ja tam zakładam słuchawki na uszy, puszczam muzę, która mnie pasuje i wprawia w dobry humor i spaceruję, jak coś ciekawego widzę, to robię zdjęcie. Jak mnie temat ucieknie, to trudno, może za rogiem trafi się następny. Przecież i tak robię zdjęcia dla siebie. Zwykle używam stałki 28 mm do tego na pełnej klatce.
Heh, no jest w tym trochę racji, chociaz ja muzy nie słucham, bo jeszcze ktoś mi ukradnie sprzęt podczas gdy ja nei będę tego świadom :P Pytam o to jak zagadywać, bo jak dzisiaj celowałem w gostka ( jakiś żulik) lufą 205mm to się połapał i zaczął miec do mnie problem ale go niesluchałem, dopiero kumpel uświadomił mnie że on mnie ochrzania i uciekliśmy :D Np. Chciałbym zrobić zdjęcie cyganowi ( nie obrażając ich) jest to niebezpieczne bo mają ciekawą, specyficzną urodę, bo jak takiemu romowi nie przypasuje to moge stracić sprzęt i uszczerbek na zdrowiu :D
Edit:
Stock ale jak to tak mam załóżmy gadać z gościem a nagle zacząć robić mu foty ?
no najlepiej naciskając spust migawki. Wybierz się w ramach rekonesansu na jakiś jarmark, uliczne pokazy połykaczy ognia lub innych cudów i tam rób foty. Dużo ludzi, najczęściej zaaferowani czymś innym niż fotografem - tam jest najłatwiej zacząć się oswajać z ludźmi z blisssska :)
- a dziwisz się ze się żul czepił jak mierzyłeś do niego z 200mm. Gdybys podszedł, zagadał, dał mu kiepa albo zeta na piwko miałbyś o niebo lepsze foty niż czając się w krzakach z wielką lufą.
chociaz ja muzy nie słucham, bo jeszcze ktoś mi ukradnie sprzęt podczas gdy ja nei będę tego świadom :P Pytam o to jak zagadywać, bo jak dzisiaj celowałem w gostka ( jakiś żulik) lufą 205mm to się połapał i zaczął miec do mnie problem ale go niesluchałem, dopiero kumpel uświadomił mnie że on mnie ochrzania i uciekliśmy :D Np. Chciałbym zrobić zdjęcie cyganowi ( nie obrażając ich) jest to niebezpieczne bo mają ciekawą, specyficzną urodę, bo jak takiemu romowi nie przypasuje to moge stracić sprzęt i uszczerbek na zdrowiu :D
A to w sumie nie wiem, mnie kloszardzi w aspekcie fotograficznym nie interesują, a Cyganie w żadnym aspekcie, przynajmniej ich wydanie wrocławskie.
Jednak jak się masz przy każdym fotosie bać o sprzęt, to odpuść sobie street foto. Nie zrobisz dobrego zdjęcia, jak głowę będziesz miał zajętą strachem. Ja właśnie dlatego mam słuchawki na uszach, żeby odciąć się od ulicy, przynajmniej dźwiękowo. Naprawdę nie interesują mnie historia tych ludzi. Interesuje mnie, żeby zrobić im fotosa, który będzie ciekawy.
Ja mam propozycję dla Ciebie. Zacznij od wrocławskiego starego miasta, tam i tak mnóstwo ludzi robi zdjęcia, w obecnych czasach widok lustrzanki nie jest niczym niezwykłym. Jeśli sam na siebie nie zwrócisz uwagi, to nikt się Tobą nie będzie przesadnie interesował.
Ostatnio w piątek wieczorem (po 22) włóczyłem się blisko godzinę po Rynku i okolicach robiąc zdjęcia. Tradycyjnie z muzyka na uszach.
Z facetami, to jest trochę gorsza sprawa, gdyż nie za bardzo lubią być
fotografowani - szczególnie w sposób niespodziewany.Dlatego jeśli chcesz
to koniecznie robić z tzw.przyczajki, to najpierw się zastanów, czy szybciej
od niego biegasz. Z kobietami jest dużo łatwiej, chętnie przyzwalają na fotkę,
wystarczy trochę uroku osobistego, no i nie bać się tego robić ;)
zreszta jest tu coś takiego jak grupy regionalne. Jest taka grupa GKJ. W czwartki czasami spotykają się na piwo. Sa tam zapaleńcy do streeta też. Wszystko podałem Ci jak na talerzu ;)
Witam Nikoniarzy! Ostatnio byłem na plenerze street we Wrocławiu i małem mały problem, mianowicie jak zagadać do człowieka żeby dał się obfotografować, dlatego robiłem foty z "przyczajki". Jak zagadywać? Pozdrawiam!
nie! nie!
tak się fotografuje na ulicy: kliknij (http://www.youtube.com/watch?v=uuXcm35m50Y&feature=player_embedded#)
darkmajin
01-09-2010, 20:21
jaki agent z krainy deszczowców :) , pomijasz istotny szczegół tu jest polska tutaj murzyn na ulicy to sensacja, a w pape można zarobić za spojrzenie
ale jedno jest pewne - im mniejszy sprzęt tym lepiej. Jakoś nie wyobrażam sobie streeta z D3 i 14-24 na szyi :D :D
FM2 z pięćdziesiątką/trzydziestkąpiątką jest _idealny_.
Karl Johansson
01-09-2010, 20:36
ale jedno jest pewne - im mniejszy sprzęt tym lepiej. Jakoś nie wyobrażam sobie streeta z D3 i 14-24 na szyi :D :D
Już d300 z 24 2.8 bywa za duże...
No ja mam a300 i helios albo revueon zoom 80-205, obawiam się ze darkmajin ma racje, tutaj ludzie nie są tak obojętni :P
No ja mam a300 i helios albo revueon zoom 80-205, obawiam się ze darkmajin ma racje, tutaj ludzie nie są tak obojętni :P
Są.
Spróbuj.
darkmajin
01-09-2010, 21:16
Kraków niema głosu, imo najbardziej tolerancyjne miasto. :)
fistaszek20
01-09-2010, 21:19
no w moim mieście to chyba nie przejdzie ;-)
Kraków niema głosu, imo najbardziej tolerancyjne miasto. :)
nooo - a najbardziej to się toleruje wisła i cracovia :D :D
Karl Johansson
01-09-2010, 21:51
Ale oni to się tolerują głównie poza centrum :P
No i coś w tym jest - tu ludzie mają znacznie większą tolerancję na aparat, niż w innych, mniej turystycznych miastach.
nie! nie!
tak się fotografuje na ulicy: kliknij (http://www.youtube.com/watch?v=uuXcm35m50Y&feature=player_embedded#)
Słowem - bez Leica się nie da spokojnie porobić zdjęć ;)
Ale oni to się tolerują głównie poza centrum :P
No i coś w tym jest - tu ludzie mają znacznie większą tolerancję na aparat, niż w innych, mniej turystycznych miastach.
zgadza się - zawsze to prościej uprawiac streeta w Krakowie, Wrocławiu czy Warszawie niż np Rzeszowie. Nie mając oczywiście nic do Rzeszowa :) Więcej turystów, większa tolerancja na aparaty, więcej złodziejaszków - niestety :(
nie! nie!
tak się fotografuje na ulicy: kliknij (http://www.youtube.com/watch?v=uuXcm35m50Y&feature=player_embedded#)
Gdzieś też mam taki filmik :P
ale jedno jest pewne - im mniejszy sprzęt tym lepiej. Jakoś nie wyobrażam sobie streeta z D3 i 14-24 na szyi :D :D
A ja sobie wyobrażam stock. Tylko, że 14-24 zastąpiło mi 24-70. Ogólnie jeden wielki lans, a w dodatku jak dopala się 2 lampami, ludzie czują się jak by byli gwiazdami srebrnego ekranu. Oto taki mały przykład:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img693.imageshack.us/img693/9150/1222resizer800q100.jpg)
Słowem - bez Leica się nie da spokojnie porobić zdjęć ;)
Co racja to racja. Też robię strity, może ktoś mi kupi? :mrgreen:
A tak na poważnie..
mks33, wszystko to, co powinieneś wiedzieć odnośnie fotografii ulicznej, zostało wcześniej zawarte. Kupuj 35 bądź coś szerszego, podchodź jak najbliżej, nie krępuj się. Gdy ktoś coś do Ciebie mówi, nawiąż z nim kontakt, jak nie, to nie proś się o to. Najważniejsze - kadruj z głową i pokaż to czego na co dzień nie dostrzegamy, albo nie chcemy dostrzegać. Chyba, że skupiasz się na pseudo portretach, to aparat jak najbliżej twarzy i niech się dzieje co chce.
zreszta jest tu coś takiego jak grupy regionalne. Jest taka grupa GKJ. W czwartki czasami spotykają się na piwo. Sa tam zapaleńcy do streeta też. Wszystko podałem Ci jak na talerzu ;)
Stock dobrze prawi, tak więc zapraszamy ;)
A i gdybyś chciał to zapraszam na mojego bloga (http://korzewa.wordpress.com/), tam są zdjęcia z kilku wrocławskich wypadów ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.