Witam Nikoniarzy! Ostatnio byłem na plenerze street we Wrocławiu i małem mały problem, mianowicie jak zagadać do człowieka żeby dał się obfotografować, dlatego robiłem foty z "przyczajki". Jak zagadywać? Pozdrawiam!
Szukaj
Witam Nikoniarzy! Ostatnio byłem na plenerze street we Wrocławiu i małem mały problem, mianowicie jak zagadać do człowieka żeby dał się obfotografować, dlatego robiłem foty z "przyczajki". Jak zagadywać? Pozdrawiam!
Pozdrawiam, Michał!
BLOG
no jak zagadasz i nie daj boże wyciągniesz mega wielką czarną puszkę z jeszcze większym czarnym słoikiem to zapomnij o zdjęciach. A w ekstremalnych przypadkach i o sprzęcie. A nawet jak zagadasz i ktos sie zgodzi to Ci zapozuje i wyjdzie dupa a nie street. Street to nie przyczajka z 300mm lufą. To kontakt z ludźmi, uśmiech i szeeeroki kąt![]()
A po co zagadywać?
Wiem, wiem, jest szkoła, że trzeba porozmawiać, zrozumieć, a dopiero potem zrobić zdjęcie. OK, jak ktoś podejmuje się takich tematów jak na przykład James Nachtwey, to faktycznie, bez interakcji z otoczeniem nic nie wyjdzie.
Jednak jak chcesz sobie porobić fotosy ludków na ulicy dla siebie, to po prostu je zrób.
Ja tam zakładam słuchawki na uszy, puszczam muzę, która mnie pasuje i wprawia w dobry humor i spaceruję, jak coś ciekawego widzę, to robię zdjęcie. Jak mnie temat ucieknie, to trudno, może za rogiem trafi się następny. Przecież i tak robię zdjęcia dla siebie. Zwykle używam stałki 28 mm do tego na pełnej klatce.
Heh, no jest w tym trochę racji, chociaz ja muzy nie słucham, bo jeszcze ktoś mi ukradnie sprzęt podczas gdy ja nei będę tego świadom :P Pytam o to jak zagadywać, bo jak dzisiaj celowałem w gostka ( jakiś żulik) lufą 205mm to się połapał i zaczął miec do mnie problem ale go niesluchałem, dopiero kumpel uświadomił mnie że on mnie ochrzania i uciekliśmyNp. Chciałbym zrobić zdjęcie cyganowi ( nie obrażając ich) jest to niebezpieczne bo mają ciekawą, specyficzną urodę, bo jak takiemu romowi nie przypasuje to moge stracić sprzęt i uszczerbek na zdrowiu
Edit:
Stock ale jak to tak mam załóżmy gadać z gościem a nagle zacząć robić mu foty ?
Pozdrawiam, Michał!
BLOG
no najlepiej naciskając spust migawki. Wybierz się w ramach rekonesansu na jakiś jarmark, uliczne pokazy połykaczy ognia lub innych cudów i tam rób foty. Dużo ludzi, najczęściej zaaferowani czymś innym niż fotografem - tam jest najłatwiej zacząć się oswajać z ludźmi z blisssska
- a dziwisz się ze się żul czepił jak mierzyłeś do niego z 200mm. Gdybys podszedł, zagadał, dał mu kiepa albo zeta na piwko miałbyś o niebo lepsze foty niż czając się w krzakach z wielką lufą.
A to w sumie nie wiem, mnie kloszardzi w aspekcie fotograficznym nie interesują, a Cyganie w żadnym aspekcie, przynajmniej ich wydanie wrocławskie.
Jednak jak się masz przy każdym fotosie bać o sprzęt, to odpuść sobie street foto. Nie zrobisz dobrego zdjęcia, jak głowę będziesz miał zajętą strachem. Ja właśnie dlatego mam słuchawki na uszach, żeby odciąć się od ulicy, przynajmniej dźwiękowo. Naprawdę nie interesują mnie historia tych ludzi. Interesuje mnie, żeby zrobić im fotosa, który będzie ciekawy.
Ja mam propozycję dla Ciebie. Zacznij od wrocławskiego starego miasta, tam i tak mnóstwo ludzi robi zdjęcia, w obecnych czasach widok lustrzanki nie jest niczym niezwykłym. Jeśli sam na siebie nie zwrócisz uwagi, to nikt się Tobą nie będzie przesadnie interesował.
Ostatnio w piątek wieczorem (po 22) włóczyłem się blisko godzinę po Rynku i okolicach robiąc zdjęcia. Tradycyjnie z muzyka na uszach.
Z facetami, to jest trochę gorsza sprawa, gdyż nie za bardzo lubią być
fotografowani - szczególnie w sposób niespodziewany.Dlatego jeśli chcesz
to koniecznie robić z tzw.przyczajki, to najpierw się zastanów, czy szybciej
od niego biegasz. Z kobietami jest dużo łatwiej, chętnie przyzwalają na fotkę,
wystarczy trochę uroku osobistego, no i nie bać się tego robić![]()
Blog
zreszta jest tu coś takiego jak grupy regionalne. Jest taka grupa GKJ. W czwartki czasami spotykają się na piwo. Sa tam zapaleńcy do streeta też. Wszystko podałem Ci jak na talerzu![]()
nie! nie!
tak się fotografuje na ulicy: kliknij
jaki agent z krainy deszczowców, pomijasz istotny szczegół tu jest polska tutaj murzyn na ulicy to sensacja, a w pape można zarobić za spojrzenie
Skontaktuj się z nami