Zobacz pełną wersję : Zmiana aparatu.
Witam Serdecznie,
jestem ciekaw Waszych opinii odnośnie nurtującego mnie problemu.
Otóż chciałbym zmienić body(do tej pory był to d80). Fotografia która uskuteczniam to głównie reporterka klubowa ale zdarzają się również śluby + portret.
Jednak najbardziej przy zakupie body zależy mi na efektywnym ISO (wysokie wartości) a także dobrym i szybkim AF(nie wiem cz nawet na af nie zalezy mi bardziej nizeli na iso).
W układzie że na body chce wydać około 4,5 tyś zł, oczywiście biorąc pod uwagę sprzęt używany co byście mi doradzili?
Sam zastanawiałem się nad d2xs - ale tutaj wysokie iso jak pokazuja testy nie wypada najlepiej. W takim wypadku może d300 ?
Slawek Wojtczak
30-08-2010, 20:03
W takiej sytuacji pozostaje Ci d300 :) do niego warto równiez zakupić grip.
W tej kasie nie masz wyboru żadnego.
Jak wysokie iso Cię interesuje - to za 4,5k d300.
Ot np.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=156085
i zostaje na coś jeszcze.
2 opcja to dozbieranie do nówki d300s, bo też po prawdzie niewiele Ci brakuje.
Mariusz888
30-08-2010, 22:12
Ja raczej zaproponuję dozbieranie do używanego D700 gdzie masz znacząco lepsze wysokie ISO moim zdaniem a także bardzo fajny AF ;) używane D700 można spotkać w różnych cenach - zwyczajowo jest to 6,5k zł ale przyznam że widywałem już po np 5,5k zł - a do tego do czego szukasz puszki kupienia za tą kasę D300 to grzech w porównaniu do D700 ;)
Mam podobny dylemat i od roku nie dojadam ale D700 będzie mojeeee :P (to już chyba podochodzi pod chorobę)
Ja raczej zaproponuję dozbieranie do używanego D700 gdzie masz znacząco lepsze wysokie ISO moim zdaniem a także bardzo fajny AF ;) używane D700 można spotkać w różnych cenach - zwyczajowo jest to 6,5k zł ale przyznam że widywałem już po np 5,5k zł - a do tego do czego szukasz puszki kupienia za tą kasę D300 to grzech w porównaniu do D700 ;)
Potwierdzam!
krzysztofz24
30-08-2010, 22:30
To ze D700 ma lepsze iso niz D300 to sie zgodze...ale AF, tu bym polemizowal. Mozna te 2 puszki spokojnie pod tym wzgledem postawic obok siebie. Moja propozycja: dozbierac troche do D300s lub uzywany D300 jak krucho z kasa...i omina cie koszty wymiany szkiel na FX. A i tak bedziesz zadowolony z uzywalnego ISO w D300/300s w porownaniu z matryca CCD w D80.
Mariusz888
30-08-2010, 23:39
Przecież nie napisałem że D700 ma AF lepszy niż D300 tylko napisałem że D700 ma fajny ;) Ogólnie do tego do czego autor szuka puszki to uważam że dopłata jest tak nieznaczna przy ogromnej różnicy w komforcie i jakości że nawet nie ma się co zastanawiać ;)
Z jednej strony zgodze sie z mariuszem, ze warto dozbierac do d700 bo zyskujesz min. dzialke iso, z drugiej strony za 4.7 kupisz uzywane d300s, a w porownaniu do d80 to bedzie i tak niebo a ziemia (generalnie nawet d3100 bedzie niebo a ziemia i wszystko co jest na cmosie). Ewentualnie poczekaj chwile az wejdzie d7000, bo wedlug mnie warto a i zostanie ci troche na szklarnie.
fraktal-im
31-08-2010, 16:01
Zmieniłem D80 na D300. Używane, ale ładne D300 kupisz za 3000 do 3500 max. Możliwości D300 są nieograniczone w porównaniu do D80. Szumy są mniejsze i przede wszystkim o niebo ładniejsze niż w D80. Przy dobrym, kontrastowym obiektywie 1600 ISO jest OK. Oczywiście dla lubiących dźwigać ciężary to FF jest najlepszym rozwiązaniem :)
krolewicz
31-08-2010, 16:15
o jakich ciężarach mówisz?
body ważą bardzo podobnie, stałki ważą na każdym body tyle samo, 24-70 jest cięższe jakieś 200g od 17-55
:>
fraktal-im
01-09-2010, 12:41
o jakich ciężarach mówisz?
body ważą bardzo podobnie, stałki ważą na każdym body tyle samo, 24-70 jest cięższe jakieś 200g od 17-55
:>
Tu 200g tam 200g i masz pół kilo :) Dla mnie D300 jest już za ciężki, ale przewaga na D80 to całkowicie rekompensuje.
Bo rozumiem że do d700 obiektywy ze starego body ( tamron 28-75 2.8 i nikkorowa stałka 50, f/1.8) juz mi nie będą pasowały?
A może radykalna zmiana na canona 5d *1 edycji, zauwazyłem że bardzo staniały.
krzysztof jot
01-09-2010, 15:15
Ja raczej zaproponuję dozbieranie do używanego D700 ...;)
bez sensu - koszty znaczne, różnice w zdjęciach zauważalne laboratoryjnie. jak otwieram folder z obrazkami z d300 i D3 - sprawdzam w info które to które, bo na pierwszy rzut oka trudno wyłapać. Oczywiście nie mówię o ekstremalnych przypadkach pracy powiedzmy na ISO4000, a koszty ? - samo body przynajmniej 1500-2000 róznicy, no a szkła ? Pod FX z D80 nie przejdzie bezszmerowo choćby miał i ładne szkiełka, to braknie przynajmniej szerokiego a to juz spory koszt dodatkowy, a jak ma wszystko pod DX to nie ma o czym gadać. 5D - a to to Twoja sprawa, jeden woli brunetki, a drugi cycate :).
PS.
bo przeczytałem o szkłach kolegi - no akurat pasowały będą lepiej - bo 50 będzie 50 a nie 75 :), a i Tamron bedzie znacznie szerszy niż na D80, natomiast zmiana systemu to i zmiana szkieł - co tez wnosi straty sprzedć/kupić. Ale używane D700 w przyzwoitym stanie to 6000-6500.
Sporo tu racji. Dziś jakbym nic nie miał to MOŻE bym się skusił na d700, ale generalnie wybór pomiędzy d300s a d700 to niezły zgryz. Ja pliki z d700 poznaje po tym że są bardziej żólte:P
Pierw piszecie że różnica w jakości itp między d80 a d300 jest praktycznie niezauważalna, potem znowu że różnica między d300 a d700 też jest znikoma. Więc może jednak w ogole nie zmieniać srzpętu hehe
BO tak jest:-) Cały ten hajp na temat obrazowania d700 jest ...względny. Dla jednego to masakra, dla drugiego nie zawsze istotna rożnica.
fraktal-im
03-09-2010, 11:13
Pierw piszecie że różnica w jakości itp między d80 a d300 jest praktycznie niezauważalna, potem znowu że różnica między d300 a d700 też jest znikoma. Więc może jednak w ogole nie zmieniać srzpętu hehe
Trafiłeś w sedno! Nie po to zmienisz D80 na D300 żeby uzyskać lepsze zdjęcia. Za pomocą D80 możesz robić takie same foty (lub prawie) jak za pomocą lepszego korpusu - ale nie w każdych warunkach i nie w tak łatwy sposób.
Zasadnicza przewaga D300 nad D80 polega na tym, że AF "zawsze" trafi celnie, pomiary "zawsze" są precyzyjne (D80 prześwietla), AWB "zawsze" zadziała w poprawnie, do tego parametryzacja (np prezyzyjna korekta WB), a ponadto mniejsze szumy (co jest dla mnie najmniej wazne).
W przeciętnych warunkach za pomocą D80 możesz zrobić taką samą fotę jak D300, ale musisz się więcej namęczyć albo mieć szczęście.
W trudnych warunkach, to co da się zrobić D300 nie jest osiągalne dla D80, a to co zrobi D700 nie jest osiąglane dla D300 itd.
PS Dla wyjaśnienia - robię raczej JPGach dlatego bardzo cenię możliwości parametryzacji D300.
Tez przeskakuje wkrotce na D700. Najpierw mialem D70s, pozniej D80.
Chwilowo przechodzilem przez etap, gdzie naogladawszy sie zdjec ze sprzetu haj tech, rzucalem bluzgi na D80 i grozilem mu, ze jak nie zacznie takich zdjec robic, to przerobie go pudelko na ciastka.
Siadlo mi jednakze na ambicji, by przed kupnem FF sprobowac wykrzesac z D80 jak najwiecej i to byla dobra decyzja (nie ma nic glupszego, niz wyrzygac sie z pieniedzy i dalej odwalac paralize). Teraz, po paru miesiacach jestem z tego sprzetu absolutnie zadowolony i z ogromna przyjemnoscia robie nim zdjecia i w koncu moge powiedziec, ze czegos sie nauczylem.
D80 nie pozwalal mi na wysokie ISO, bo moja psychika generowala wrazenie utraty detali po odszumianiu. Tak wiec nauczylem sie stabilizacji, robienia zdjec w dziwnych pozycjach na malym ISO (bo wyjechalem i nie moglem wziac ze soba statywu). Kolory olalem - raw zalatwil sprawe, WB tak samo. Nauczylem sie obrobki, pojalem z grubsza o co biega z histogramem. Uwazam, ze moge byc zadowolony i wiem, ze gdybym kilka miesiecy temu kupil sobie od razu FF, to wcale bym lepszych fotek nie zrobil, bo nie wiedzialbym jak. D80 po prostu ZMUSIL mnie do kombinowania, a trudno mi uwierzyc, ze takie kombinowanie nie przyda sie w nowym modelu nawet, jesli czesc parametrow bedzie akceptowalna przy zdjeciu prosto z puszki.
Jesli chodzi o fotki z D80 i D700, to ja interesuje sie fotografia przyrody i jestem w stanie rozpoznac zdjecia z obu puszek z mniej wiecej 70-80%-owa skutecznoscia (zalezy od warunkow). Jak patrze na bokeh i przejscia pomiedzy tonami i kolorami w swietle zastanym, to obrazek troche rozni sie od tego z D80. Do tego dochodzi odwzorowanie szczegolow (nawet nie ostrosc, a detal). Rozdzielczosc jest niesamowita i w sytuacjach, w ktorych lisc trzciny na zdjeciu z D80 ma jakies tam uzylkowanie, ogolna fakture itp., to przy fotce z D700 ta faktura jest bogata, gesta. Obrazki maja genialna jakosc nawet na sporym cropie.
To sa moje ogolne odczucia po obejrzeniu kilkuset fotek. Pewnie gdyby przyszlo do oceny krajobrazu, czy reporterki, to roznicy bym nie zauwazyl, gdyz na tego typu zdjeciach sie za bardzo nie znam.
W kazdym razie, proponuje Ci wypozyczyc od kogos np. taki D300 na jedna sesje. Przekonasz sie, czy ta puszka daje Ci spory skok w mozliwosciach, przy fotografii, jaka uprawiasz - a mam wrazenie, ze tak bedzie, bo jednak porzadna matryca, czy AF z prawdziwego zdarzenia pozwola o wiele czesciej uzyskac efekt, jaki chciales.
mariaczi666
04-09-2010, 15:57
To ja się podepnę pod wątek bo coś nie mogę nowego postu założyć. Otóż od 2 lat używam Canonów, aktualnie jest to 40d ze szkiełkiem 17-40L. Chciałbym zmienić system i rozglądam się za Nikonem d300 lub d300s. Mój budżet będzie oscylował w okolicach 6000pln. Jestem amatorem, na zdjęciach nie zarabiam i nie planuję, robię głównie portrety, krajobrazy, czasami jakiś reportaż, czyli amatorka :)
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy używali C 40D, ale zapytam, czy zauważę jakąś różnicę w jakości zdjęć? Mam na myśli pozytywną, bo że byłyby gorsze to nawet nie przyjmuję do wiadomości :) Wiem, że lcd bije canona na głowę, nie wiem jak z ergonomią, ale d300 jest tu chwalony pod tym względem. Czy taka zamiana w ogóle ma sens?
Jakie szkiełko polecilibyście jeśli zdecydowałbym się na d300? Chodzi mi o w miarę uniwersalny zakres, Canon miał świetne 24-105/f4 L IS, za którym mocno tęsknię, jaki jest jego odpowiednik u Nikona? (o ile jest). Kompletnie nie orientuję się w Nikonowej szklarni...
Byłbym wdzięczny za poradę, mielibyście jednego więcej nawróconego w swoich szeregach ;)
A nie lepiej pozostać przy C i kupić chociażby jakiegoś 50D, 7d lub poczekać na następce 50-tki?
Dużo tańszy (50D), a również ma porządny AF, niezłą matrycę, do tego masz już jakieś szkło.
Nie wiem, czy zysk byłby tak wielki, by warto zmieniać specjalnie po to system, o ile w ogóle byłby zysk :)
EDIT -> Na N na pewno warto popatrzeć z punktu widzenia pełnej klatki, która jest konstrukcją optymalną i konkurencja nie ma na nią zbyt mocnej odpowiedzi, ale jeśli chodzi o cropa, to Canon radzi sobie raczej całkiem nieźle :)
Otóż od 2 lat używam Canonów, aktualnie jest to 40d ze szkiełkiem 17-40L. Chciałbym zmienić system i rozglądam się za Nikonem d300 lub d300s
Na twoim miejscu nic bym nie zmieniał. Masz niezłą puszkę i szkło, czego Ci brakuje? Z twojej półki tylko przesiadka na FF ma jakiś sens.
W rzeczy samej, zupełnie pominąłem fakt, że sam 40D to kapitalna, niezwykle udana konstrukcja.
mariaczi666
04-09-2010, 22:23
Zgadzam się, nie narzekam na ten korpus, gorzej ze szkłami bo uznaję tylko L-ki :) Poza tym na optyczne.pl porównują 40d z Nikonem d200, jeśli chodzi o AF to podobno dopiero tym modelem Canon dorównał Nikonowi w tym segmencie lustrzanek, idąc za opinią autorów testu. Co więcej 40d dostał ogólną ocenę 4.9 a d300 5.2 - coś w tym jest.
Może kieruje mną również chęć spróbowania nowego systemu, jakoś mnie do tego Nikona ciągnie.
Poza tym macie Koledzy do dyspozycji przyjemne zakresy, jak np. 18-105 i to ze stabilizacją. Nie wiem czy to najlepszy wybór do duetu z d300 na początek, ale szkło zbiera pozytywne opinie...
Jeśli uważacie że naprawdę nie ma sensu się przesiadać na d300 to jeszcze kilka takich opinii a ostudzicie mój zapał :)
Mariusz888
04-09-2010, 22:47
gorzej ze szkłami bo uznaję tylko L-ki
Poza tym macie Koledzy do dyspozycji przyjemne zakresy, jak np. 18-105 i to ze stabilizacją
:lol: 18-105 jest słabo wykonany (oczywiście jak na kit to całkiem spoko) i do tego ma plastikowy bagnet więc jeśli "uznajesz tylko Lki" to to szkło odrzuć od razu ;) ja na Twoim miejscu pozostał bym w C (mnie też ciągnie ale do C właśnie ;) )
Miałem kiedyś ochotę przesiąść się właśnie na 40D, ale szkoda mi było NC NXa, 70-300VR i jeszcze kilka innych szczegółów.:)
Jeśli uważacie że naprawdę nie ma sensu się przesiadać na d300 to jeszcze kilka takich opinii a ostudzicie mój zapał :)
Szczerze, to gdyby nie głód przesiadki na FF, to już dawno kupiłbym 50D (bo 40D nówki to już chyba niet na rynku) i do tego kilka wymarzonych obiektywów (ah....mpe65) za pieniądze, które bym na takim rozwiązaniu zaoszczędził.
I wreszcie nieskończoność na m42...
Wcale jeszcze nie jest postanowione, że tak nie zrobię.
Masz dobrą puchę, która daje fajne możliwości rozwoju, a jeśli nie jesteś do końca przekonany, jaką konkretną przewagę da Ci Nikon, to bezwzględnie pozostań przy C, chyba, że naprawdę znajdziesz jakieś szkło marzeń. Wtedy taki D300 jest fajnym rozwiązaniem. Nikon, poza tym bezprzewodowo współpracuje z lampami (choć obecnie 60D - ponoć i 7D też mają tą funkcję).
W sumie dobrze się zastanów, bo choć D300 i D300s to fajny sprzęt, to nie wiem, czy nie lepiej wyjdziesz, kupując jakiś fajny obiektyw w swoim systemie.
damciop03
07-09-2010, 00:22
Wracając do głównego tematu tego wątku:)
Ja bym kupił D300 używanego do 3500zł max ostatnio widziałem za 3700 chyba z przebiegiem 7tys. do tego ewentualnie kupił jakieś rybie oko jak masz inne szkła do reportaży z klubów w sam raz by się przydało. Chyba że jest nadzieja na dozbieranie i znalezienie używki D700 po taniości to warto poczekać i przemęczyć się ale za to sprzęt wypas.
Na samym początku tej wypowiedzi chciałem zaznaczyć ze jesli chodzi o te wszystkie techniczne aspekty body to moja wiedza jest delikatnie mówiąc skromna...
zaczynam się troche w tym gubić , ok mamy matryce FX (pełna klatka) i DX , idac dalej tym tropem d700 Fx i d300 DX, ale czy dobrze rozumiem ze Canon 5d mrk1 jest odpowiednikiem matrycy FX ?
damciop03
08-09-2010, 18:26
Na samym początku tej wypowiedzi chciałem zaznaczyć ze jesli chodzi o te wszystkie techniczne aspekty body to moja wiedza jest delikatnie mówiąc skromna...
zaczynam się troche w tym gubić , ok mamy matryce FX (pełna klatka) i DX , idac dalej tym tropem d700 Fx i d300 DX, ale czy dobrze rozumiem ze Canon 5d mrk1 jest odpowiednikiem matrycy FX ?
Tak FX i one chodzą nawet w granicach 3500-4000 tysięcy z przystępnymi przebiegami
Reasumując przejście na canonowski sprzęt nie byłoby taką głupią alternatywą. Bo żeby dostać FX w nikonie musiałbym sie pokusić o d700 - około 6 tyś używka (?), a FX w canonnie, mam juz za około 3,5-4 tyś w 5dmrk 1 . Dobrze rozumiem ?
Mark 1 jest dość tanią, sprawdzoną i lubianą konstrukcją, ale pamiętaj o AF, który mówiąc bardzo delikatnie - nie jest najwyższych lotów. To raczej nie jest sprzęt dla Ciebie, biorąc pod uwagę wymagania, jakie podałeś w pierwszym poście.
Jeden punkt krzyżowy przy zabawie z papierową GO na pewno pozostawi Ci wrażenia nie do zapomnienia. Pod tym względem, sprzęt w rodzaju 50d, czy D300 da Ci dużo lepszy komfort.
Co Ci po fajnej matrycy i obrazku, skoro będziesz zdany na wątpliwy AF... a trzeba przyznać, że matryca i w 5d mark I i mark II to super sprawa.
"przy zabawie z PAPIEROWĄ GO" , możesz wyjaśnic?
Czyli przy bardzo małej głębii ostrości - z bardzo rozmytym tłem i wyeksponowanym obiektem. Wówczas płaszczyzna ostrości jest maleńka i albo masz perfekcyjne oko (EDIT - a nie po to kupuje się tej klasy sprzęt, by ostrzyć manualnie), albo dobry AF, a mz. podstawą, która charakteryzuje dobry AF jest obecność punktów krzyżowych, które prawie nie pudłują :)
Czyli AF z 5d spisuje się mniej więcej tak jak ten w d80 tak?
Czy mówimy o jeszcze gorszej efektywności?
O wlasnie, dobrze to ujales.
To jest mniej wiecej podobna konstrukcja technologiczna i jesli chcesz kupic aparat pod katem celnosci AF, to w przypadku 5d nie zauwazysz zbytniej roznicy. Ja akurat naleze do takich pstrykaczy, co to lubia sie najpierw pol godziny zastanowic nad oswietleniem, kadrem, itd. itp. Ostrzyc moge nawet i manualnie, obecnosc celnego AF nie jest mi potrzebna, wiec mi by tam kupno 5.
O istnieniu liniowych punktow AF najlepiej warto zapomniec, gdyz punkty liniowe nie tylko potrafia zgubic lapanie ostrosci na ostrej fakturze, a co gorsza, moga ja blednie potwierdzic. Przy robieniu zdjec bardzo jasnymi szklami i malej glebii ostrosci (a aparaty pelnoklatkowe z natury rzeczy daja jeszcze mniejsza GO, niz cropy), praca moze byc dosc uciazliwa i miej to na uwadze. Sprobuj zreszta samemu zrobic kilka dynamicznych ujec Nikonem d80, korzystajac z innych punktow, niz centralny. Po prostu punkt liniowy rozbija swiatlo na skladowe i dokonuje porownania fazy miedzy tymi skladowymi, jednakze dziala tylko w jednej plaszczyznie i rozpoznaje prostopadle do siebie linie. Z rownoleglymi sobie nie radzi.
Krzyzowy punkt AF mierzy obie plaszczyzny jednoczesnie i to ilosc oraz rozklad punktow krzyzowych determinuje to, jak celny jest AF.
Jesli chodzi o sama sprawnosc i szybkosc aparatow, to takiego porownania zbytnio nie mam, ale jesli idzie o celnosc, to nie ma zadnych powodow, by uznac wyzszosc 5d, jak i 5d mark II nad Twoim D80. Jesli korzystasz jedynie z punktu centralnego (a w to smiem raczej watpic), to czego bys nie wzial, bedzie ok.
Pod wzgledem AF, juz Canon 40D daje nieporownywalnie wieksza precyzje, wlasnie ze wzgledu na obecnosc wielu punktow krzyzowych.
(...) wiec mi by tam kupno 5 nie przeszkadzalo. - niedokonczone zdanie, pardon :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.