Zobacz pełną wersję : Makro a obiektywy
tomek_2010
22-07-2010, 09:23
Witajcie,
Zakładam ten wątek, gdyż po prześledzeniu wielu tego typu tematów na tym portalu jak i na innych forach, nie udało mi się znaleźć konkretnej odpowiedzi na pytanie.
Ogólnie chodzi o problematykę doboru akcesorów MAKRO do konkretnych obiektywów i zastosowań.
Jestem posiadaczem obiektywów AF-S 50/1.4 G; 80-200/2.8 ; 16-85/3.5-5.6 G. Makro chcę zastosować do fotografowania przyrody w dalekich podróżach; jednak mniej do obiektów wielkości komara, a raczej więcej do małych gadów, roślin, ptaków, większych owadów. Skłaniam się raczej do zastosowania tej 50tki ze względu na jasność i tej pompki do obiektów fotografowanych z pewnej większej odległości (0,5-1,5 m) ze względu na płochliwość niektórych zwierząt i dużą szybkość ostrzenia obiektywu.
Proszę o pomoc w wyborze elementu MAKRO.
Raynox DCR-150 czy raczej DCR-250; czy lepiej pierścienie z przeniesieniem automatyki, czy może jakieś lepsze soczewki - Nikon ?
Jak na razie stoję przy tych pierścieniach metalowych za 200-kilkadziesiąt zł.
Proszę o pilne rady i z góry dziękuję , gdyż za 2 miesiące jadę do Indonezji i muszę mieć czas na zakup i przećwiczenie zabawek ~~
Karbulot
22-07-2010, 09:34
Soczewki sobie lepiej odpuść. Mają dość słabą optykę, rozmywają krawędzie, aberrują.
Raynox z ręki jest bardzo mało funkcjonalny. Brak ostrzenia pierścieniem powoduje, że musisz balansować całym ciałem. Mam go i wiem, jaki trudny jest bez statywu.
Chyba pierścienie są tutaj najbardziej optymalnym rozwiązaniem, aczkolwiek...
Aczkolwiek o ile mam zarówno Raynoxa i soczewki i coś na ich temat wiem, tak w przypadku pierścieni polegam, jedynie na zdaniu innych i sobie tutaj trochę gdybam.
Ja z kolei mam raynoxa(250) i pierscienie manualne, ale nigdy nie mailem obiektywu makro(jest dopiero w fazie planowania), dlatego nie mam porownania.
Pierscienie daje dobry efekt, ale jak chce sie zmienic skale odwzorowanie, to trzeba rozkrecac i jest roche zabawy z tym. Poza tym, jak sie przymknie takiego 50/1.8 do f11-16, to przy 1:1 robi sie juz naprawde ciemno. Wole raynoxa, podpinam go do 18-55vr, nie winietuje juz od 24-28mm, pomiar mam, i vr, ktory czasem sie przydaje i moge skale latwo zmienic. Wada taka, ze max powiekszenie, to gdzies 1:2.
petrus33
22-07-2010, 20:12
.....Jestem posiadaczem obiektywów AF-S 50/1.4 G; 80-200/2.8 ; 16-85/3.5-5.6 G. Makro chcę zastosować do fotografowania przyrody w dalekich podróżach; jednak mniej do obiektów wielkości komara, a raczej więcej do małych gadów, roślin, ptaków, większych owadów....
Jako użytkownik Nikona i tylko Nikona, od ponad 30 lat, powiem Ci tylko tyle......sprzedaj te wszystkie obiektywy i kup sobie albo Nikkora 60mm/f2.8 Micro lub to samo w wersji 105mm Micro. Ten drugi zapewni Ci lepszą odległość od fotografowanego obiektu. Będziesz miał jeden z najostrzejszych obiektywów na świecie, super skalę odwzorowania i doskonałe światło. Poza tym nie będziesz musiał bawić się w jakieś pierścienie makro czy adaptery z gównianą soczewką. U Nikona filozofia jest prosta, kupujesz szkło i masz super jakość. A, że kosztuje.....no cóż, nic na tym świecie nie ma za darmo. Miałem Nikkora 60mm Micro przez kilka dni i do dziś jestem porażony jakością tego obiektywu. Jakość niespotykana, absolutna żyleta !!! Jak zobaczyłem fotki na swoim Eizo, to zaniemówiłem po prostu. Szok kompletny !!! Warto zapłacić te 1600zł, naprawdę warto.
Ja podzielę tę opinię, jako, że sam posiadam micro 55 i micro 105, obie starocie ale za to jaaaakie ostre. Genialne szkła i stosunkowo przystępne. Myślę, że jako szkło makro to najlepszym pomysłem jest szukanie 105 AF-D....później tamron 90, tokina 100. Przy większej ilości kasy sigma 150 i 105 vr...chociaż tutaj bym koniecznie sprawdził. Natomiast stare szkła nikona są chyba wszystkie genialne!! :D
silverpaul
22-07-2010, 22:46
Gorąco popieram, posiadam nikkora 85mm/f3,5 micro i jestem bardzo zadowolony. Niektórzy powiedzą, że trochę ciemny, ale do moich celów wystarczy. Poza tym robię w rawach, więc da się wszystko wyciągnąć. Raynoxy, soczewki, pierścienie to półśrodki, mam, więc piszę o własnych doświadczeniach. Pozdrawiam
Oho
Czyli jednak ktoś posiada tego nikkora!! Kurcze a jest o nim osobny wątek i chyba nikt się nie przyznał :)
Jak możesz zapodaj jakieś zdjęcia
silverpaul
23-07-2010, 10:08
Witam! Nigdy tego nie ukrywałem, że posiadam ten obiektyw. Jakieś fotki mogę wrzucić, ale wstyd przyznać nie potrafię. Próbowałem kilka razy i nic. Jak objaśnisz nie widzę problemu, żeby pochwalić się swoją biżuterią. Pozdrawiam, Paweł
silverpaul
23-07-2010, 11:57
Poprzedni post uważam za niebyły. Oto fotka, na razie jedna, zrobiona Nikkorem 85mm/f3,5
1.http://img834.imageshack.us/img834/4609/jaszczur5.jpg
PS. Mam nadzieję, że się wyświetli
wojtas0009
23-07-2010, 12:14
:) zrób osobny wątek/ albo pochwal się gdzieś tym obiektywem, bo mało o nim, a jednak jest ciekawy :)
Witam! Nigdy tego nie ukrywałem, że posiadam ten obiektyw. Jakieś fotki mogę wrzucić, ale wstyd przyznać nie potrafię. Próbowałem kilka razy i nic. Jak objaśnisz nie widzę problemu, żeby pochwalić się swoją biżuterią. Pozdrawiam, Paweł
Też na początku miałem ten sam problem, ale znalazłem dokładny opis krok po kroku i jakoś dało radę :-P
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=132468 - z podziękowaniem dla kolegi clostermanna.
tomek_2010
23-07-2010, 12:44
Dziękuję za dotychczasowe rady, po których nadal jednak stoję przy tych pierścieniach metalowych. Widzę, że temat znowu sprowadza się do dyskusji sensu wyboru tańszych akcesoriów w stosunku do znacznie lepszych w tym zastosowaniu obiektywów, a poruszona problematyka jest zupełnie inna.
Otóż, ja dopiero chcę rozpocząć zabawę z MAKRO i ocenić czy będzie to moją przyszłą fascynacją, która sprawi, że zainteresuję się kupnem stosownych obiektywów.
Dlatego szczególnie proszę o rady tych uczestników forum, którzy mieli okazję testować akcesoria MAKRO z obiektywami AF-S 50/1.4 G i 80-200/2.8
Karbulot
23-07-2010, 13:43
Otóż, ja dopiero chcę rozpocząć zabawę z MAKRO i ocenić czy będzie to moją przyszłą fascynacją, która sprawi, że zainteresuję się kupnem stosownych obiektywów.
Wiesz... Z tym to musisz trochę uważać. Ja także kupiłem np Raynoxa, później soczewki aby sie przekonać, czy makro będzie mnie rajcować. Upierdliwość stosowania tych dwóch zamienników uzmysłowiła mi, że makro to nie dla mnie. Dopiero w tym roku sie przemogłem i zakupiłem Tamrona, gdzie stwierdziłem że makro jest jednak dla mnie. Jest naprawdę duża różnica robić zdjęcia rekomendowanym obiektywem a improwizować jakąś namiastką. Chociażby łatwość ostrzenia i wygoda w użytkowaniu.
Dlatego nie zrażaj sie, jeśli Ci nie będzie wychodzić. Zresztą i tak wybrałeś najlepszą formę namiastki, z tego co słyszałem pierścienie biją na głowę wszelkie Raynoxy i soczewki.
Skłaniam się raczej do zastosowania tej 50tki ze względu na jasność i tej pompki do obiektów fotografowanych z pewnej większej odległości (0,5-1,5 m) ze względu na płochliwość niektórych zwierząt i dużą szybkość ostrzenia obiektywu.
Chłopie, te liczby się kupy nie trzymają. Oszacowanie podstawowych liczb w makrofotografii to jeden wzór i trochę matematyki.
Szkło 50mm to odległość od szkła wyjdzie ci kilka centymetrów (jak nie 1-2 cm), w sumie nie zależy to od użytych akcesoriów). Zawsze bardzo mała.
Do płochliwych coś długiego. Ja mam (co nie znaczy że uprawiam to w jakikolwiek sposób profesjonalnie) manuala 90/2.5 plus konwerter, czyli ogniskowa jest (zmienna w sytuacjach makro) dochodząca do 180mm. Mam odległości kilkunastu centymetrów.
Z gotowych szkieł, dobrze się tu mówi o S 150mm.
To zapytam użytkowników T 90mm. Z jakiej odległości od przedniej soczewki można najbliżej ściągnąć przedmiot? Czy zastosowanie do tego pierścieni zwiększy skalę odwzorowania?
Karbulot
01-08-2010, 00:13
Bardzo blisko. Musisz wziąć pod uwagę, że te 29 centymetrów minimalnego ostrzenia jaki jest podany w specyfikacji, dotyczy odległości do matrycy a nie końcówki obiektywu.
Zazwyczaj tak jest, jednak Optyczne.pl w teście owego Tamrona pisze, zwraca uwagę:
Jednym z najważniejszych parametrów przy wyborze obiektywu makro jest minimalna odległość, z której jesteśmy w stanie uzyskać ostry obraz. Jeżeli producent podaje ją od przedniej soczewki lub od płaszczyzny ogniskowej, wszystko jest jak należy. Jeśli jednak wpadł na pomysł podawania jej od końca obudowy obiektywu, wydłużenie jej o owe 4-5 cm ma jak najbardziej głęboki sens marketingowy! Dlatego kupując obiektyw makro, warto zerkać nie tylko na odległość minimalnej odległości ostrzenia, a także od czego jest ona mierzona. Jednak niestety nie przybliżyli jak sprawa ma się dokładnie w tej wersji obiektywu. Jeżeli to jest odległość od matryct, to ok. 3cm (odległość bagnetu od matrycy)+9,7cm(długość obiektywu)+~8cm(szacunkowa odległość po wysunięciu tulei z przednią soczewką - w teście piszą, że wysuwa się prawie dwukrotnie, dlatego zakładam ciut mniej. :P) Co by nam dawało 21,7cm a ostrzy od 29, więc 7 centymetrowe pierścienie powinny dużo dać, jednak jestem ciekaw jak to wygląda w praktyce, czy ktoś miał z tym do czynienia?
Karbulot
01-08-2010, 00:30
Mnie ostrzy o wiele blizej niż te 29 centymetrów. Ostrość łapię od 12-15 centymetrów od końca obiektywu, więc mogę mniemać że wartość 29 w tym przypadku dotyczy matrycy.
Z tym co masz ze szkieł są tylko trzy sensowne opcje.
1) Pierścienie pośrednie do 50/1.4. Upierdliwe nieco w stosowaniu zanim nie obczaisz jakiej skali odwzorowania aktualnie będziesz potrzebował, ale da się przyzwyczaić. Ważą tyle co nic i zawsze się zmieszczą w torbie.
2) Pierścień odwrotnego mocowania do 50/1.4. Upierdliwość poprzedniego rozwiązania pomnożona tak razy 3. Za to świetna jakość i jasno w wizjerze.
3) Sprzedaj 50, dołóż parę złotych i kup 60 mikro - AF albo AF-S wg uznania. Upierdliwość zerowa, jakość świetna.
Dołączyłem pytanie do raczej zamkniętego tematu (ostatni post 25.06), bo nie chciałem śmiecić. Dlatego może ktoś jednak odpowie na moje pytanie, a nie będzie się skupiać na poprzednich? :P
Jest jeszcze jedna opcja, http://www.fotopolis.pl/index.php?n=10838 na allegro sa wersje canonowe jak na razie, wiec trzeba by poczekac.
To chyba nie ma sensu. Wy zawsze tak wybiórczo czytacie posty?
Dołączyłem pytanie do raczej zamkniętego tematu (ostatni post 25.06), bo nie chciałem śmiecić. Dlatego może ktoś jednak odpowie na moje pytanie, a nie będzie się skupiać na poprzednich? :P
Będziemy się skupiać na poprzednich, ponieważ dotyczą tematu wątku. Twoje pytanie nie jest nawet luźno powiązane z oryginalnym tematem i nie powinno się tu znaleźć.
To chyba nie ma sensu. Wy zawsze tak wybiórczo czytacie posty?
Tak, w ramach zachowania porządku staramy się nie odbiegać jakoś wybitnie od tematu, co wymaga ignrowania niesitotnych postów.
Ale skoro ci już tak żależy, a mam dobry humor, złożyłem pokłony wielkiemu Google i oto co ukazał mi 3 od góry wynik:
http://www.the-digital-picture.com/Reviews/Tamron-90mm-f-2.8-Di-Macro-Lens-Review.aspx
Napisane jest tu dość jasno: Minimalna odległość ostrzenia: 29cm, Minimalna odległość pracy (czytaj: od przedniej soczewki przy 1:1): 9,9cm. Nawet masz wypisane z jakimi telekonwerterami i pierścieniami pośrednimi możesz go używać.
W gwoli wytłumaczenia swojego postu. Nie mam zamiaru się kłócić, ale nie widzę błędu po swojej stronie. Temat jest dość luźny "Makro a obiektywy" i mój post śmiało pod niego podchodzi. Dwa moje pytanie dotyczyło również pierścieni pośrednich o które pytał się autor w pierwszym poście.
Nie mniej jednak, bardzo dziękuję Ci futrzak za odpowiedź i za przesłany link.
Pozdrawiam.
2pompony
01-08-2010, 21:54
Czy zastosowanie do tego pierścieni zwiększy skalę odwzorowania?
Pierścienie pośrednie zawsze zwiększą skalę odwzorowania, bo takie są prawa fizyki. Niestety również spowodują utratę światła. Jedno i drugie da się dość prosto wyliczyć mając odpowiednie wzory i nie chodzi tu o prostotę równań różniczkowych czy rachunku tensorowego. :) Równania są na poziomie wyższej podstawówki (lub niższego gimnazjum, nie wiem, jaka teraz moda w szkołach). Pewnie łatwo będzie te równania znaleźć.
Jednak stosowanie pierścieni do obiektywu, który sam z siebie ma skalę odwzorowanie 1:1 jest moim zdaniem nieco problematyczne. Taka skala mówi, że na negatywie mucha będzie taka sama duża jak w naturze, co oznacza, że na powiększeniu będzie po prostu wielka; lustrzanka cyfrowa w niczym nie zmienia tego rozumowania. Uczynienie z tej muchy nie dużej lecz gigantycznej (to znaczy założenie pierścieni pośrednich) wiąże się nie tylko z koniecznością silnego doświetlenia, lecz także z koniecznością pracowania na ekstremalnie małych dziurach - aby GO była grubsza niż żyletka, żeby coś w ogóle było widać. To nie żart - mówię o f 1:40, 50, 56 i więcej...
A to jest konieczność jeszcze i jeszcze większego doświetlania... A im więcej pierścieni pośrednich (mniej po prostu się nie opłaca zakładać, bo zwiększą skalę powiedzmy o 5%), tym ciemniej się robi...
Moim zdaniem upierdliwe, a przynajmniej na początku. Makro, wbrew pozorom nie jest łatwą sztuką. Jak będziesz robić mistrzowskie bez pierścieni - sam na pewnym etapie świadomości i doświadczenia stwierdzisz, czy te pierścienie są Ci poważnie potrzebne, czy nie.
Mhm, dużo mi to wyjaśniło, dzięki za informacje. :) Znalazłem kilka kalkulatorów makro min. http://www.radom.ws/index.php?n=Foto.Spot, które sporo mi rozjaśniły sytuację. :)
tomek2009
06-08-2010, 12:42
Dzięki za rady. Nakręciliście mnie trochę tymi obiektywami makro, ale ew. zaopatrzę się w ktróryś z nich dopiero w następnym roku, po sprawdzeniu czy mnie ta dziedzina rajcuje. A 50-tki nie pozbędę się nigdy, gdyż to szkło jest cholernie potrzebne w podróżach. Makrowy obiektyw mogę przecież zakupić dodatkowo ...
tomek_2010
30-08-2010, 10:49
Jestem po testowaniu nowego nabytku - pierścieni z przeniesieniem automatyki i muszę przyznać, że jestem zaskoczony ich efektywnością. Świetnie działają z zoomami, zwłaszcza 80-200/2.8. Z dosyć daleka jestem w stanie ustawić dokładnie ostrość na maleńki obiekcik pozostawiając wokół niego odpowiednią głebię. Zdjęcia robaczków wychodzą przepięknie :) Ze stałką jest gorzej. To musiała by być co najmniej 60-tka. Rzeczywiście największy mankament to ich przepinanie. No i oczywiście trzeba założyć, że zdjęcia będą robione w dobrych wrunkach świetlnych i najlepeij jak najjaśniejszymi obiektywami, gdyż utrata światła jest dosyć duża. Stwierdzam jednak, że nie warto kupować drogiego obiektywu, jeżeli ktoś nie jest zorientowany na tą dziedzinę w dostatecznym stopniu. Lepiej kupić za 265 złotych te pierścionki.
Mariusz888
30-08-2010, 12:35
najlepeij jak najjaśniejszymi obiektywami, gdyż utrata światła jest dosyć duża
Właśnie do pierścieni nie ma znaczenia czy masz szkło 1.4 czy 5.6 bo jak już Ci wcześniej poprzednicy napisali GO przy takim odwzorowaniu jest tak mała że szkło i tak trzeba przymykać - przykładowo 50/1.8+ cały komplet pierścieni pozwoli Ci gdzieś na F11 zmieścić w GO mały pączek pelargonii (długości jakiś 3-4mm) - dlatego nic Ci nie pomoże nawet najjaśniejsze na świecie szkło ;) a wygoda pracy obiektywem macro a akrobacjami z pierścieniami itd jest nieporównywalna - to jak jeżdżenie Fiatem i Ferrari - w końcu oba na "F" ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.