PDA

Zobacz pełną wersję : jakie auto 4x4 do 35tys...



Ksiazkiewicz
10-07-2010, 13:37
Jak w tytule.
Rocznik najlepiej powyżej 2002. Fajnie by było coś oszczędnego 'w miarę'.
Myślałem nad Jeep'em Grad Cherokee z roczników 02-04 w LPG ale może jest coś ciekawszego i przede wszystkim sprawdzonego.

Zależy mi głównie na wysokim zawieszeniu, gdyż mam obecnie klientele na wzgórkach, a czasami trzeba wjechać w jakąś łąkę pod las itp...

Za pomoc z góry dziękuje.

tomek-GL
10-07-2010, 14:15
Co prawda prawa jazdy nie posiadam ale nie myślałeś nad Nissanem Terrano II ?
W full opcji powinny być w granicach 35 tyś złotych i akurat do takiego jeżdżenia po polach by się nadawało do tego nie odstrasza wyglądem ;)
Do tego zaoszczędzone pieniądze możesz włożyć w sekwencyjny gaz.

Ewentualnie możesz kupić Pajero (najczęściej pada tu druga generacja więc można wywnioskowac, że trzecia już tak przyzwoita nie jest ale nikt nic sensownego o nich nie napiasł ;) )tu nawet wygląda całkiem przyzwoicie i cena ładna http://allegro.pl/item1112264596_pajero_sport_3_5_awd_benz_gaz_4_4_1 00_bezwypadkow.html

W moim mieście jest klub 4x4 i te auta najczęściej padają jako propozycje do zakupu - są sprawdzone i cieszą sie dobrą opinią wśród zwolenników 4x4do tego Pajero jest najmniej awaryjny i silnik ponoć nie do zajechania ;)choć trzeba zwracać uwagę na przeguby.

A jeśli chcesz coś porządnego do zabawy w terenie to Defender / Discovery (TD5nie powinien kosztować więcej jak 30-35 tyś w bdb stanie) [w przypadku LR trzeba się liczyć z dość kosztownym utrzymaniem] lub poczciwy UAZ niedrogi a resztę możesz włożyć w zawieszenie i inne bajery ;) :P

EDIT

z chwalonych jest też Opel Frontera

rg2000
10-07-2010, 14:50
Polecam jeepa z jednostką 4.7 v8 plus gaz. Tylko ciężko ci będzie znaleźć sensowny egzemplarz. Ja sporo nerwów straciłem, bo większość aut to skasowane amerykańce wyklepane u nas i sprzedawane jako bezwypadkowe. Ale jak znajdziesz dobry egzemplarz, to wrażenia bezcenne :)

siona
10-07-2010, 14:58
Jak w tytule.


Zależy mi głównie na wysokim zawieszeniu, gdyż mam obecnie klientele na wzgórkach, a czasami trzeba wjechać w jakąś łąkę pod las itp...



a nie myślałeś o foresterze ?

nie jest to typowe off roadowe 4x4 ale dzielność leśnika w terenie jest zadziwiająca a do tego jazda po drodze nie katuje przechyłami lusterkiem do asfaltu :)

offthe
10-07-2010, 15:21
Mój tato ma grand cherokee. 4.7 z gazem. nie wiem czy do 35 tysięcy się znajdzie, ale czasem sobie nim jeździłem, i po prostu nie ma porównania do zwykłych samochodów..Naprawdę bardzo bardzo polecam jeepa. Jest bardzo amerykańsko. I taki suv nie nadaje się tylko w teren. Do miasta również. Krawężniki nie straszne, dziury również. Mam wrażenie, że w nissanach i tego typu terenówkach będzie w środku ciaśniej niż w cherokee.
4.7 jest w sam raz do tego auta wg mnie, dlatego też mam obawy co do słabszych jednostek. Pod butem trochę warto mieć mocy.
Chciałbym jeszcze dodać, że wydaje się być bardziej reprezentatywny niż inne z tego segmentu.

siona
10-07-2010, 15:54
(...)bardziej reprezentatywny (...)

że co ?????

tomek-GL
10-07-2010, 15:58
reprezentatywny (http://sjp.pwn.pl/slownik/2515040/reprezentatywny)

A jednak ! :D

siona
10-07-2010, 16:24
reprezentatywny (http://sjp.pwn.pl/slownik/2515040/reprezentatywny)

A jednak ! :D

co to znaczy to ja wiem - tylko jaki jest sens reprezentatywności Jeepa w tej zbiorowości ?

jest tak reprezentatywny jak generalnie auta 4x4 w grupie 4x4

Ksiazkiewicz
10-07-2010, 16:46
trzeba będzie szukać granda :)

jackrabbit
10-07-2010, 16:48
A jeśli chcesz coś porządnego do zabawy w terenie to Defender / Discovery (TD5nie powinien kosztować więcej jak 30-35 tyś w bdb stanie) [w przypadku LR trzeba się liczyć z dość kosztownym utrzymaniem] lub poczciwy UAZ niedrogi a resztę możesz włożyć w zawieszenie i inne bajery ;) :P


to ze z uazem zartujesz to wiem ale nie mow mi tu ze LR jest bardziej kosztowny w utrzymaniu niz Jeep, Pajero lub Nissan, powiedzialbym ze jest wrecz odwrotnie :)

grudzinsky
10-07-2010, 16:52
Jeep tak ja nowy z salonu, albo od pierwszego wlasciciela. nigdy czlowiek nie wie co do zbiornika ludzie lali. kumpel kupil JGC z 2003 i po miesiacu uzytkowania padly mu wtryski. wymiana kosztowala go £600 (ok 3000zl) pojezdzil kolejne dwa iesiace i stalo sie to samo...kolejne £600 na wtryski. niestety gwarancja nie pokrywala mechanicznych uszkodzen, a takie powstaly po syfie jaki mial w zbiorniku...ktos lal czerwonego diesla (zanieczyszczonego) fura zacna 176 konikow pod masunia, silnik 2.7 CRD, 400Nm. szlo to jak torpeda po asfalcie jak i w terenie...

jak fajny samochod 4x4 to jednak Land Rover Discovery 300 TDi - dlaczego? brak koputera w samochodzie, a to oznacza mniej problemow jak cos padnie ;)

siona
10-07-2010, 17:24
nie no panowie nieco przeginają

może od razu G klasa, unimog, humvee albo jeszcze lepiej abrams ????

skoro stoi, że oszczędne, na wzgórki ( :p ) do lasu albo na łąkę to może jednak coś bardziej cywilnego i niekoniecznie na ramie ? to co proponujecie to i owszem jest fajne w ciężki teren ale ma też swoje wady i niech mi nikt nie mówi, że tym to się fajnie jeździ po asfalcie :)

jackrabbit
10-07-2010, 17:25
nie no panowie nieco przeginają

może od razu G klasa, unimog, humvee albo jeszcze lepiej abrams ????

skoro stoi, że oszczędne, na wzgórki ( :p ) do lasu albo na łąkę to może jednak coś bardziej cywilnego i niekoniecznie na ramie ? to co proponujecie to i owszem jest fajne w ciężki teren ale ma też swoje wady i niech mi nikt nie mówi, że tym to się fajnie jeździ po asfalcie :)

nie wiem co ma rama do komfortu ale ok, ja sie nie znam :)

siona
10-07-2010, 17:33
nie wiem co ma rama do komfortu ale ok, ja sie nie znam :)

ale ja nie napisałem, że ma (choć w pewnym sensie ma ) :)

tylko, że ma swoje wady :) - nie uważasz, że jakby nie miała toby była do dziś używana we wszystkim co jeździ ?

jackrabbit
10-07-2010, 17:44
nie jest uzywana bo nie ma takiego zapotrzebowania teraz, auto ma pojezdzic pare lat, fajnie wygladac i byc tanie w produkcji :)

offthe
10-07-2010, 17:59
ehh.. reprezentatywny.. chodziło mi o reprezentacyjny. Ehh co za wtopa.. dawno się tak nie pomyliłem.
Grudzinsky, a to niepowiedziane.. wiadomo, że to trochę loteria. Trzeba mieć szczęście, ale tak jest z każdym używanym autem, nie tylko 4x4..
Dużymi autkami fajnie się jeździ po asfalcie : ) przynajmniej polskim. Dużo dziur jest, wysokie krawężniki..

siona
10-07-2010, 18:04
Dużymi autkami fajnie się jeździ po asfalcie : )

tja - pod warunkiem, że jest się demonem prostej :P

siona
10-07-2010, 18:05
nie jest uzywana bo nie ma takiego zapotrzebowania teraz, auto ma pojezdzic pare lat, fajnie wygladac i byc tanie w produkcji :)

hmmmmmm

no ok - to jakim cudem te samonośne dożywają 30 ? a średnia w kraju to z 12 ?

btw - para to 2 :)

----
sorry za dubla :/ coś mnie podkusiło i zamiast wyedytować nacisnąłem guziol obok

Korchez
10-07-2010, 19:32
Pamiętaj, że terenówka po zwykłej drodze prowadzi się gorzej niż przywoita osobówka. Prędkości inne i komfort.
No i pali dużo więcej.
Mam Grand Vitare i z włączonym reduktorem jest super w terenie :)

tomek-GL
10-07-2010, 20:17
to ze z uazem zartujesz to wiem ale nie mow mi tu ze LR jest bardziej kosztowny w utrzymaniu niz Jeep, Pajero lub Nissan, powiedzialbym ze jest wrecz odwrotnie :)

Defender jest dosyć drogi w utrzymaniu, często siada sprzęgło Visco od chłodnicy, wtrysk paliwa to wydatek rzedu 1800zł poduszka tylnego zawieszenia to koszt ok 1400zł - nie są to usterki które trafiają się notorycznie bo auto nie jest jakimś wielkim niewypałem nie mniej jednak koszt jego utrzymania gdy padnie któryś z "egzotycznych" podzespołów staje się sporym wydatkiem dla przeciętnego kowalskiego.

Wielkim problemem jest też przewód płynu od wspomagania który ociera o miskę olejową i często trafiają się przecieki wskutek jego przetarcia.
Jeśli się trafi na właściciela "pierdołę" to szybko się okaże, że po zakupie będzie trzeba trochę wpakować...

W naszym kraju sporo TD5 to są trupy dlatego jeśli ktoś chciałby takowego kupić to musi na prawdę sporo czasu poświęcić na to by znaleźć odpowiedni egzemplarz.

Nie wiem jak się ma sprawa z Pajero i Nissanami bo rzadko widzę by ktoś na nie narzekał.
I nie wiem co masz do UAZ`a - to autko jest na prawdę rewelacyjne :D :p

Tutaj znów wspomnę, że prawa jazdy nie mam ale bywam ze znajomym na zlotach 4x4 i conieco o uszy się obija...

Jeśli miałbym kupować auto dla siebie to zastanowiłbym się nad Pajero i Fronterą...
Z tym, że Opel tylko dlatego, że mam dziwny sentyment do tego auta i może dlatego, że fajnie się tym jeździ w terenie :) I wspomaganie jak na tak leciwe auto mnie zaskoczyło w miejscu można kręcić jednym paluchem w największym błocie ;)

Ale to tylko zdanie laika bez prawka ;)

Korchez
10-07-2010, 20:23
Mocno sie przymierzałem do Pajero, ale niestety ciężko o dobrą używkę. Wiekszość z lat 2001-2005 to automaty. Zajeżdżone. Łatwo o trupa z mostem lub skrzynią do remontu. Nietaniego. W ogóle ciężko o auto 4x4 w dobrym stanie. Pare miesięcy szukałem aż wybrałem nową Grand Vitarę :)

jackrabbit
10-07-2010, 20:35
te ceny co podales to spokojnie mozesz podzielic przez dwa (klamoty mozna w uk zamawiac), czesci do Pajero jak pojdziesz do ASO to tez potrafia zabic czasami a jak jezdzisz po zlotach to z pewnoscia slyszales o wybuchajacych silnikach w Nissanach :mrgreen:

jak kupi trupa to niewazne jaka marka, przeciag w kieszeni i tak bedzie :)

a uazy mialem dwa, tzn jednego nadal mam, moze chcesz kupic? ;)

tomek-GL
10-07-2010, 21:08
Uazik na prawdę jest fajnym autkiem do pośmigania po lesie, problem w tym, że ja nie miałbym jak do tego lasu bez prawka dojechać ;)

Przyznam, że o silnikach które wybuchają nie słyszałem ale słyszałem o właśnie o skrzyniach dobitych do granic ;)
W dobie dziwnych SUV`ów ciężko o ładną zadbaną terenówkę ;)

stig
10-07-2010, 21:51
A nie lepiej byloby kupic Audi Allroad? Podwyzszona osobowka, 4x4, w srodku komfort (i zachowanie na asfalcie), jak w normalnym osobowym samochodzie... Czego chciec wiecej?

offthe
10-07-2010, 22:02
Ni to audi Q, ni to jakieśtam A.. takie nijakie..
A komfort w suvie jest o wiele większy niż w osobówce..Przynajmniej jeśli chodzi o jeepa, bo innymi nie jeździłem. A zachowanie na asfalcie.. suvy są wysokie, więc siłą rzeczy na zakrętach zbyt szybko jeździć nie można...
Poza tym autor tematu szuka raczej normalnego samochodu do poruszania się na codzien + jakieś nierówności, więc typowa terenówka raczej odpada ; ) Z resztą autor tematu sam już napisał, że zdecydował się na granda.

stig
10-07-2010, 22:07
Ni to audi Q, ni to jakieśtam A.. takie nijakie..Ale co w nim jest nijakie? Jesli ktos chce normalny samochod, z mozliwoscia wjechania w teren (i nie zatrzymania sie w tym terenie), to przeciez wlasnie AllRoad spelanie dokladnie te zalozenia. Podwyzszona osobowka z napedem 4x4, to chyba najlepsze rozwiazanie jesli ktos nie szuka typowej terenowki o mentalnosci traktora. ;)

wywar
10-07-2010, 22:24
Kia Sorento, Hyundai Santa Fe, Terracan, Land Rover Freelander, Toja RAV4
Audi Allroad drogę wh...j, sprzedać to potem prawie niemożliwe :D To takie auto dla weterynarza :D To samo Volvo CrossCountry - a brzydkie toto :D a fee :D

Ksiazkiewicz
10-07-2010, 22:28
na Audi nie wpadłem...
podwyższona osobówka z 4x4 to fajna sprawa... coś jak forester, ale łatwiej o diesla, no i audi o które łatwiej (zwłaszcza jadąc za zachodnie granice) przy czym wygląd jednak taki se jak wsponiał kolega wyżej.

Jak znajdzie się dobry egzemplarz grande to jak nic biorę, ale jeśli nie to na zachód i audi przywieźć trzeba będzie.
Gdyby ktoś miał doświadczenia względem grand i allroad (wnoszące coś nowego do dyskusji, za którą dziękuje) proszę o podzielenie się nimi.

stasio
10-07-2010, 22:33
To samo Volvo CrossCountry - a brzydkie toto :D a fee :D

Bo Volvo z założenia jest brzydkie i kanciate - i w tym cała jego uroda :)

Z doświadczenia polecam Subaru Outback. W trasie się nim jeździ rewelacyjnie (zwłaszcza z silnikiem H6...), napęd 4x4 nie pociągnie w warunkach ekstremalnych (brak redukcji), ale na zwykłych leśnych drogach spokojnie daje radę.

Pozdrawiam, Stasio.

siona
11-07-2010, 00:16
Bo Volvo z założenia jest brzydkie i kanciate - i w tym cała jego uroda :)


volvo w teren to porażka jak każde inne cudo z takim napędem - wszelkiego rodzaju sprzęgła i inne haldexy tragicznie zachowują się na każdym śliskim a jeszcze gorzej przy zmianie obciążenia (gwałtowne przyspieszanie lub częściowa zmiana przyczepności)


Z doświadczenia polecam Subaru Outback. W trasie się nim jeździ rewelacyjnie (zwłaszcza z silnikiem H6...), napęd 4x4 nie pociągnie w warunkach ekstremalnych (brak redukcji), ale na zwykłych leśnych drogach spokojnie daje radę.

wg. mnie to jest droga, żeby fajnie jeździć - optymalne zachowanie droga/teren - to auto ma torsena (podobnie jak audi). forester ma tę zaletę że ma zdaje się reduktor więc w teren trochę ambitniej można wjechać a i tak pytający nie wykorzysta nawet 50 % możliwości tego auta (jego psychika nie pozwoli :) )

jeśli chodzi o subaru to na diesla nie ma szans ale jak nie potrzebujesz hiper osiągów to 2 litrowy boxerek wolnossący jest bardzo kulturny i z tego co mi wiadomo nie żłopie jakoś strasznie

Korchez
11-07-2010, 08:00
Nowe Foresterty mają diesla. Ale drogie toto :)
Audi Allroad - czytałem, że turbiny i wtryski padają. Drogie w naprawie. Auto ciężko sprzedać, a jeszcze ciężej kupić w przyzwoitym stanie.
Co do haldexów i innych sprzęgieł wiskotycznych automatycznie dołączające napęd- miałem jazdę próbną Outlanderem, i na automacie się slizgał. Po prostu pływał po drodze. Była to zima - fakt. Ale grand vitara jechała w tych warunkach jak czołg. Prosto tam gdzie ja chcę. Taka jest różnica między stałym 4x4 a różnymi automatami dołączającymi drugą oś w razie poślizgu.

siona
11-07-2010, 08:47
Nowe Foresterty mają diesla. Ale drogie toto :)


nowe tak ale stare nie

zresztą z tym nowym dieslem jest więcej problemów niż to warte (sypiące się w tempie naddźwiękowym sprzęgła, skrzynie i koła dwu masowe) a i nowy forester to już nie to auto co stary. nowy to wielka kobyła i nie wygląda tak niepozornie jak stary.

Korchez
11-07-2010, 11:02
Generalnie bardzo ciezko w tej cenie kupić auto terenowe w przyzwoitym stanie. Na pewno będzie cos do zrobienia.

thor88
11-07-2010, 11:37
ale chyba autor napisał, że szuka samochodu terenowego. Zatem odpowiedź może być tylko jedna NISSAN PATROL Y61 lub Toyota Land Crusier. Cała reszta (no może poza G klasą) to półterenówki, bulwarówki, krawężnikówki.

Co do patrola to mogę dużo pomóc jeśli chcesz to pisz PW (sam rozebrałem i złożyłem swojego kilka razy)
Co do wybuchających silników w Nissanach- beezeeeduura... silniki w których wybuchały głowice miały przebiegi rzędu 500-700tyś i ostro pałowane w terenie.
Co do granda to ładne auta ale moim zdaniem za bardzo napchane elektroniką, za 30 tyś kupisz auto kilkuletnie, nie masz pewności czy właściciel kiedyś nie próbował go w błocie i nie utopił. A problemy z elektryką w tym aucie to dosyć poważny problem.

rg2000
11-07-2010, 11:38
Co do informacji o jeepie do popatrz tu http://jeepnieci.pl/ Jeżeli będziesz szukał auta u nas to zawsze trzeba sprawdzać numer vin w carfaxie. Niedużo to kosztuje a problemów zaoszczędzi. Na tym forum też można szukać - http://jeep.org.pl/, z reguły sprzedają tam sprawdzone egzemplarze. Jakbyś potrzebował dodatkowych informacji, to pisz na PW.

siona
11-07-2010, 11:54
(no może poza G klasą)

nie ukrywam - spodobało mi się to stwierdzenie w tym kontekście :D

vertigo
11-07-2010, 12:31
Forester jest czadowy. To auto sportowo-terenowe. Wrażenia z jazdy bezcenne. Polecam 2.0 turbo. Tylko pali sporo...

Korchez
11-07-2010, 13:28
Co do patrola to mogę dużo pomóc jeśli chcesz to pisz PW (sam rozebrałem i złożyłem swojego kilka razy)
.

Szczęściarz.:-) niestety nie każdy jest mechanikiem. My musimy reperować auta w warsztatach za ciężki szmal :-(

Jastrząb
11-07-2010, 15:54
ale chyba autor napisał, że szuka samochodu terenowego. Zatem odpowiedź może być tylko jedna NISSAN PATROL Y61 lub Toyota Land Crusier. Cała reszta (no może poza G klasą) to półterenówki, bulwarówki, krawężnikówki.

Co do patrola to mogę dużo pomóc jeśli chcesz to pisz PW (sam rozebrałem i złożyłem swojego kilka razy)
Co do wybuchających silników w Nissanach- beezeeeduura... silniki w których wybuchały głowice miały przebiegi rzędu 500-700tyś i ostro pałowane w terenie.
Co do granda to ładne auta ale moim zdaniem za bardzo napchane elektroniką, za 30 tyś kupisz auto kilkuletnie, nie masz pewności czy właściciel kiedyś nie próbował go w błocie i nie utopił. A problemy z elektryką w tym aucie to dosyć poważny problem.

szczególnie jak takiego patrola suzi objedzie :grin:

Kolega nie sprecyzował tak naprawdę, co chce:
-żelazo do motania na przeprwówkę
-żelazo do motania na wyprawówkę
-żelazo uniwersalne - miasto/wieś

- małe i fun w terenie -szukaj suzi, chyba wyjdzie najtaniej
- jak ma wyglądać - to jak kolega wyżej mówi, tylko koszta będą, bo walca trzeba budować i przełożenia zmieniać, dystanse zakładać, zawiechę podwyższać
- jak chcesz szybko i pewnie to subarak,

posiadam/posiadalem - hilux, grand vitara, jimmy

pozdrawiam
jurgen

Korchez
11-07-2010, 16:09
I którym najlepiej sie jeździło?

siona
11-07-2010, 16:24
nie uważasz, że w tym segmencie to bardzo względne pojęcie ?

offthe
11-07-2010, 16:35
Jak to nie sprecyzował.. Chce mieć autko, którym czasem dojedzie do klienta na jakąś górkę, czy na łąkę, a nie do puszczy amazońskiej.. Czyli pseudoterenówka.. np taki grand.. i wracając z łąki może jechać do cioci na imieniny.

Jastrząb
11-07-2010, 16:55
Jimmy jak kładem, w dodatku automat, na długie trasy odpada, rewelacyjnie skadają się siedzenia, można spać.
Zona ma nową GV, krotką. Naped robi swoje. Bardzo pewne autko. Silnik benzyna 1,6 105 kucy pali 12 litrów... milczenie. Szkoda że nie maja jakiś porządnych diesli. Chyba kiedyś kupie stara suzi i zrobię ją na samochodzik do zabawy.
Ja mam hiluxa troszkę zmotanego. Uniwersalne auto - tyle samo wad co zalet - paka. Jednak dla mnie to idealne auto wyprawowe. 3 litry i palą mniej niż suzi :). Na pewno zostanie w domu.

Celowo nie mówię o autach które znam ze słyszenia/znajomi mają. To tak jak bym mówił o d3, a nie miał go w reku. Że podobno uchwyt jest za płytki :). Może złe porównanie, bo nie ma idealnych samochodów, a aparat jest :)


pozdrawiam

Jastrząb
11-07-2010, 16:57
Jak to nie sprecyzował.. Chce mieć autko, którym czasem dojedzie do klienta na jakąś górkę, czy na łąkę, a nie do puszczy amazońskiej.. Czyli pseudoterenówka.. np taki grand.. i wracając z łąki może jechać do cioci na imieniny.

Na łąkę to niech sobie od razu kupi poduszkowiec albo walec stawia, a najlepiej niech jeździ z kolegą na dwa samochody i linę niech mają :)

Zbaczamy z tematu. Chyba najlepiej podejsć do tematu w taki sposób, żeby kupic sobie autko, które się podoba. Znaleźć sobie dobry warsztat z chłopakami od 4x4.
I mieć świadomość, że pokochamy to auto.

emgieb
11-07-2010, 17:30
Audi Allroad to kiepski pomysl. Ma pneumatyczne amorki, ktorych wymiana kosztuje 6k sztuka... :(

stig
11-07-2010, 17:51
Audi Allroad to kiepski pomysl. Ma pneumatyczne amorki, ktorych wymiana kosztuje 6k sztuka... :(Gdzie Ty takie ceny widziales? :) W ASO amortyzatory nowki, to 2000 pln za strone. A sa juz zastepniki amerykanskie (http://www.arnottindustries.com/part_AUDI_Air_Suspension_Parts_yid17_pid124.html) (podobno lepsze i wytrzymalsze od oryginalnych), ktore jak widac, kosztuja 1200$ za komplet. A odpowiedniki "typowej jakosci", ktore bez problemu mozna dostac w Polsce, to wydatek kilku stowek za sztuke.

Rafał_Sz
11-07-2010, 22:46
Dokładnie tak jak pisze stig. Legendy o kosmicznych cenach części do wypasionych aut to bzdura lub niewiedza. Za komplet gazowych amortyzatorów Bilstein na tył (BMW 540i, pneumatyczne zawieszenie z regulacją poziomu, fabryczny M-technik) zapłaciłem z wymianą 740 zł. Takich przykładów można mnożyć bez liku np. turbo do 1.9 TDI w serwisie to koszt około 8 tys. zł, regenerowana turbinka - ok 1000 zł, wtryskiwacz do HDi serwis ok. 2500 zł, Bosch lub Delphi poza serwisem ok 600 zł.

Wiadomo, że Audi Allroad to nie Polonez i tanio nie będzie, ale nie popadajmy w skrajność.

emgieb
12-07-2010, 11:04
A to przepraszam, widocznie utkwily mi w pamieci informacje spzred paru lat, kiedy napalalem sie na takie auto :) Co nie zmienia faktu, ze w porownaniu z hydropneumatyka citroenowa, jest duuuuzo drozej, a wcale nie lepiej :)

Bartek1218
12-07-2010, 12:33
Jeśli auto sprawdzone, niezniszczalne i mało zawodne to Łada Niva :D autko nie do zajechania, wiem bo mam kontakt z leśnikiem który właśnie używa takiego sprzętu i mówi, że nie zamieniłby jej na żadną toyotę nissana. Jest to auto w stylu malucha naprawisz je młotkiem i śrubokrętem :D czasem przyda się jakiś klucz :D

de Fresz
12-07-2010, 14:30
To i ja dorzucę swoje 0,02 PLN. Ja szukając czegoś do sporadycznego offroadowania szukałbym bryki z pernamentnym 4x4 (co jest rzadkością w SUVach czy nawet legendarnych stricte terenówkach) pod kątem... szosy właśnie. MIałem okazję*pojeździć trochę Disko, przejechałem się Mercem E z 4Maticiem i obecnie ten ficzers w rozważanych samochodach stoi u mnie baaaardzo wysoko. Różnica w trakcji jest niesamowita, zwłaszcza jeśli ktoś lubi pojeździć dynamicznie. Tylko dla liczykrupów podwyższone spalanie może być trudne do przełknięcia, ale IMHO zdecydowanie warto.

frostic
12-07-2010, 14:36
Któregoś z tych sobie kup! Oba szukają nowego właściciela, bo brachu montuje kolejne ;)

http://www.błotko.pl/galeria.php

Wrażenia z jazdy: BEZCENNE!!! ;)

Korchez
12-07-2010, 14:58
Grand vitare poprzedniej generacji dostaniesz w tej cenie. I nawet nie starą. Mój kolega z serwisu powiedział, że one się prawie nie psują.

mazilis
12-07-2010, 15:23
Zgodzę się z "de Fresz (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=39932)" jeżeli napęd na obie ośki i auto na co dzień, to musi być stały. Czyli większość SUVów, Nissany Terrano i Patrol odpadają.
Jeżdżę teraz Audi A6 quattro i to jest to co lubię w 4x4. O podobnej charakterystyce są wszystkie Subaru, chociaż nie mają torsena, Toyota Land Cruiser, Mitsubishi L200 i chyba Pajero.

Wracając do Audi 2,5 tdi, V6 to silnik specjalnej troski, pompa wtryskowa i wałki rozrządu to temat nr jeden na forach audi, ale są dobre silniki benzynowe, 2,8 , 2,7 biturbo lub 4,2, wszystkie poza spalaniem godne polecenia, wszystkie da się zagazować

siona
12-07-2010, 21:53
O podobnej charakterystyce są wszystkie Subaru, chociaż nie mają torsena,

hmmmm

a jednak - impreza ma 2 terseny

torsena ma też zdaje się AR 156 crosswagon - i też nieźle się sprawuje (155 Q4 też ma ale tym się nie da wjechać w teren :) )

mazilis
13-07-2010, 22:23
impreza ma 2 terseny

torsena ma też zdaje się AR 156 crosswagon
Nie wiem co to "tersen" ale subaru ma tzw napęd symetryczny, ogólnie rzecz ujmując to zwykły międzyosiowy mechanizm różnicowy blokowany sprzęgłem wiskotycznym, takie dwa w jednym "wash and go"
szczegóły np tu
http://www.jazdamiejska.pl/technika/6,symetrycznie_i_aktywnie.html

nie zmienia to jednak faktu, że w tej cenie i przy tych wymaganiach to Forester jest najciekawszym rozwiązaniem,

P.S. polecam filmik
http://www.youtube.com/watch?v=8zfKRdgoRo4

jackrabbit
13-07-2010, 22:27
ja nadal stawiam na LR Disco, obojetnie ktorej generacji


a swoja droga najlepsze auto terenowe to auto sluzbowe - wszedzie wjedzie :mrgreen:

stig
14-07-2010, 00:09
P.S. polecam filmik
http://www.youtube.com/watch?v=8zfKRdgoRo4:) Jak tylko zobaczylem te gorke, to wiedzialem, ze sobie poradzi.

grudzinsky
14-07-2010, 09:19
P.S. polecam filmik
http://www.youtube.com/watch?v=8zfKRdgoRo4

nie kumam niemieckiego, ale czy ten test polegal na tym by rozpedzic na maksa samochod i podjechac nim pod gorke? bezsens zupelny ;) co to za Nissan, ktory zatrzymal sie w polowie? ;)
moze i LR Disco nie zrobil tego tak spektakularnie, ale napewno nie zatrzymal by sie w polowie. wystarczylo by wrzucic biegi niskie i na "mamuscie" wkulal by sie na gorke ;)

jesli ktos nie widzial to bardzo polecam...
czesc 1 - http://www.youtube.com/watch?v=TVpVLH4M4R4
czesc 2 - http://www.youtube.com/watch?v=nKGLXnJfKwY&feature=channel
czesc 3 - http://www.youtube.com/watch?v=QunqcDxP3Mw&feature=channel

skoro nowa generacja Disco potrafi takie rzeczy to co moze zdzialac samochod lzejszy i bez tej calej elektroniki? ;)

mazilis
14-07-2010, 09:40
Film reklamowy :) dokładnie widać, że Nissan wcisnął na hamulec przed zatrzymaniem się. Co nie zmienia faktu, że na co dzień taki Patrol ma napęd tylko na tył

freefly
14-07-2010, 10:13
http://www.youtube.com/watch?v=_19b4JW7ZeQ
Bez opon z kolcami Audii nie podjechało.



nie kumam niemieckiego, ale czy ten test polegal na tym by rozpedzic na maksa samochod i podjechac nim pod gorke? bezsens zupelny ;) co to za Nissan, ktory zatrzymal sie w polowie? ;)
moze i LR Disco nie zrobil tego tak spektakularnie, ale napewno nie zatrzymal by sie w polowie. wystarczylo by wrzucic biegi niskie i na "mamuscie" wkulal by sie na gorke ;)




To nie Nissan się zatrzymał, a kierowca zahamował. Nawet koła mu nie boksowały.

http://www.youtube.com/watch?v=m_ogvbAhUZs&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=F6-djnYBkvc&feature=related

freefly
14-07-2010, 10:21
Film reklamowy :) dokładnie widać, że Nissan wcisnął na hamulec przed zatrzymaniem się. Co nie zmienia faktu, że na co dzień taki Patrol ma napęd tylko na tył

A po co w takim samochodzie napęd na cztery do zwykłej codziennej jazdy?

de Fresz
14-07-2010, 10:44
To nie Nissan się zatrzymał, a kierowca zahamował. Nawet koła mu nie boksowały.

http://www.youtube.com/watch?v=m_ogvbAhUZs&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=F6-djnYBkvc&feature=related

Aby na pewno to były seryjne Nissany i z tym samym silnikiem? No i coś żółty ten śnieg... ;-)



A po co w takim samochodzie napęd na cztery do zwykłej codziennej jazdy?

Jechałeś kiedyś?

freefly
14-07-2010, 11:22
Jechałeś kiedyś?

Mój szwagier miał Subaru Forester 2.0 boxer, więc czasami jeździłem, a sam obecnie jeżdżę terenowym Isuzu Trooper, więc twierdzę, że do normalnej jazdy po suchym nie potrzebuję stałego napędu na dwie osie.
Gdy jest mokro lub ślisko załączam 4x4 z tzw. momentem na żądanie, które zaczyna działać, gdy przednie koła tracą przyczepność.

Czornyj
14-07-2010, 11:26
Jechałeś kiedyś?

Stałe 4x4 jest dobre na mokrym i śliskim w naprawdę mocnym aucie - to się sprawdza w audicy, mesiu czy subarynie, natomiast w czymś "bardziej dla ludzi" tylko hałasuje, zamula i zwiększa zużycie paliwa.

freefly
14-07-2010, 11:36
Stałe 4x4 jest dobre na mokrym i śliskim w naprawdę mocnym aucie - to się sprawdza w audicy, mesiu czy subarynie, natomiast w czymś "bardziej dla ludzi" tylko hałasuje, zamula i zwiększa zużycie paliwa.

De Fresz ma sportowe zacięcie. A ja na ogół turlam się w trasie na nadbiegu 100km/h autem o długości blisko 5m do którego moja żona ma problem wsiąść, bo progi są wysoko i mam wszystko w nosie.

de Fresz
14-07-2010, 11:38
Jeśli Disco z Td5 uznać za "naprawdę mocne auto"... ;-) Po szosie prowadzi się genialnie, nawet po suchym w zakrętach idzie pewniej niż niejedna osobówka. No ale z drugiej strony jeśli ktoś lubi jeździć w stylu "na emeryta" (zupełnie no offence), to pewnie dla niego to rozwiązanie będzie miało więcej wad niż zalet. Dla mnie różnica w trakcji jest na tyle pozytywna, że uważam iż warto poszukać czegoś z pernamentnym 4x4, a przynajmniej samemu sprawdzić jak się czymś takim jeździ.

Edyta: i nie, nie uważam się za godnego nastęoce Hołowczyca czy Hakkinena, a ulic nie traktuję jak OS-ów czy toru wyścigowego.

Czornyj
14-07-2010, 11:48
De Fresz ma sportowe zacięcie. A ja na ogół turlam się w trasie na nadbiegu 100km/h autem o długości blisko 5m do którego moja żona ma problem wsiąść, bo progi są wysoko i mam wszystko w nosie.

Przy sportowym zacięciu nie kupuje się terenówek :lol:

freefly
14-07-2010, 11:56
Przy sportowym zacięciu nie kupuje się terenówek :lol:

Ale nie wszyscy chyba o tym wiedzą.:wink: Chcą mieć dwa w jednym.

Czornyj
14-07-2010, 12:01
Jeśli Disco z Td5 uznać za "naprawdę mocne auto"... ;-) Po szosie prowadzi się genialnie, nawet po suchym w zakrętach idzie pewniej niż niejedna osobówka. No ale z drugiej strony jeśli ktoś lubi jeździć w stylu "na emeryta" (zupełnie no offence), to pewnie dla niego to rozwiązanie będzie miało więcej wad niż zalet. Dla mnie różnica w trakcji jest na tyle pozytywna, że uważam iż warto poszukać czegoś z pernamentnym 4x4, a przynajmniej samemu sprawdzić jak się czymś takim jeździ.

Edyta: i nie, nie uważam się za godnego nastęoce Hołowczyca czy Hakkinena, a ulic nie traktuję jak OS-ów czy toru wyścigowego.

Powiem tak - jechałem po suchym Mitsubishi L200 i Outlanderem, które mają Superselecta i gdzie można sobie to usrojstwo wyłączyć - no więc zdecydowanie lepiej się jechało bez dołączonej przedniej osi: w kabinie ciszej, a autko zdecydowanie żwawsze. Jedno i drugie było mulaste, więc trakcja nie była specjalnie istotna, zresztą L200 wogóle nie ma trakcji i niezależnie od przeniesienia napędu w łukach legitymuje się gracją mastodonta.
Natomiast w zimie - pod wyciągiem narciarskim, na śliskich górskich serpentynach czy przy nieodśnieżonym podjeździe - 4x4 to genialna sprawa, bez dwóch zdań.

Rafał_Sz
14-07-2010, 12:27
Przy sportowym zacięciu nie kupuje się terenówek :lol:
Jak nie, jak tak: :lol: (test na asfalcie i w błotku)

1aCQYd-93JY

Czornyj
14-07-2010, 12:34
Jak nie, jak tak: :lol: (test na asfalcie i w błotku)

Zgodna, ale to na zasadzie "kto zabroni bogatemu"

de Fresz
14-07-2010, 13:23
Przy sportowym zacięciu nie kupuje się terenówek :lol:

Wszystkim da się pojechać dynamicznie. Ja osobiście wręcz chronicznie nie trawię SUVów, jak już coś tego typu, to wybrałbym terenówkę z prawdziwego zdarzenia i powiem szczerze, po tym jak pojeździłem Disco2, byłem bardzo miło zaskoczony jego trakcją. Jest ciężki, ma aerodynamikę autobusu, jest głośny przy wyższych prędkościach, TD5 jest słabowity (a V8 to wogóle porażka), ale trakcja na dobrych oponach szosowych jest rewelacyjna. A osobiście najbardziej mi pasuje coś pokroju AllRoada (mimo że za kombiakami też nie przepadam).

freefly
14-07-2010, 13:42
TD5 jest słabowity (a V8 to wogóle porażka),

Słabowity w jakim sensie?

Czornyj
14-07-2010, 13:46
Wszystkim da się pojechać dynamicznie. Ja osobiście wręcz chronicznie nie trawię SUVów, jak już coś tego typu, to wybrałbym terenówkę z prawdziwego zdarzenia i powiem szczerze, po tym jak pojeździłem Disco2, byłem bardzo miło zaskoczony jego trakcją. Jest ciężki, ma aerodynamikę autobusu, jest głośny przy wyższych prędkościach, TD5 jest słabowity (a V8 to wogóle porażka), ale trakcja na dobrych oponach szosowych jest rewelacyjna. A osobiście najbardziej mi pasuje coś pokroju AllRoada (mimo że za kombiakami też nie przepadam).

Trakcja to może być rewelacyjna jak na terenówkę. Jeździłem najdłuższym LandCruiserem 3.0D na zawiasie pneumatycznym, gdzie można autko usztywnić i całkiem żwawo atakować zakręty. W zimnie po śniegu i zmarzlinie idzie toto jak tramwaj po szynach, jest duże, komfortowe, wysokie i przepełnia kierowcę przyjemnym poczuciem nieśmiertelności. Nie zmienia to jednak faktu, że rajdówka to to nie jest ;)

de Fresz
14-07-2010, 13:57
Słabowity w jakim sensie?

Moment ma fajny, ale krótko, jak to dizel, kręcenie powyżej 3k rpm jest bez sensu. Przy tej masie przydałoby się coś żwawszego.



Trakcja to może być rewelacyjna jak na terenówkę.

Tyle że ja zwykle nie jeżdżę terenówkami i porównuję go do zwykłych osobówek (nie eMek, AMG, STI itd).

freefly
14-07-2010, 14:21
Trakcja to może być rewelacyjna jak na terenówkę. Jeździłem najdłuższym LandCruiserem 3.0D na zawiasie pneumatycznym, gdzie można autko usztywnić i całkiem żwawo atakować zakręty. W zimnie po śniegu i zmarzlinie idzie toto jak tramwaj po szynach, jest duże, komfortowe, wysokie i przepełnia kierowcę przyjemnym poczuciem nieśmiertelności. Nie zmienia to jednak faktu, że rajdówka to to nie jest ;)

Jak kupiłem terenówkę, to przestało mi przeszkadzać, że nie można nią poszarżować.
Doceniłem bardzo wiele zalet. Przestałem zwracać uwagę na dziury w drodze, koleiny, itp.
Przesiadasz się do innego auta i nagle okazuje się drogi nie są wcale takie złe.
Na parkingu nikt mi nie poobija drzwiami auta i nawet nikt nie śmie zbyt blisko zaparkować.
Ruch wahadłowy przy remoncie drogi można olać i nie stać w korku w oczekiwaniu na zielone światło.

offthe
14-07-2010, 14:43
Terenówką też można się pobawić ; )Ale nie można zapieprzać. Zakrętów zbyt szybko pokonywać nie można, ale może to dobrze?
Najbardziej jeepa doceniłem tej zimy. Pod blokiem zaległo tyle śniegu, że nie ruszałem osobówki przez długi czas, a jeepem bez najmniejszego stresu. I jak zawsze się dziwiłem ludziom kupującym suva na lpg, tak po jeździe w takim właśnie połączeniu przestałem się dziwić. Cóż lepszego można kupić za te 40-50tysięcy(a nawet mniej) na polskie warunki?

Czornyj
14-07-2010, 15:03
Wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne - ja z terenówek zawsze z uczuciem niekłamanej ulgi przesiadałem się do niewygodnego hatchbacka, w którym po przejechaniu gąsienicy czuję na kręgosłupie ile miała nóżek, a zakopać można się w centymetrowej warstwie śniegu.

cotek
14-07-2010, 21:38
Może trochę z innej beczki :)
http://www.samochody.mojeauto.pl/dacia/opinie/dacia_duster.html
za najtańszy dorzucasz 4k i masz nowy samochód z 3 letnią gwarancją .
Może nie jest za bardzo reprezentacyjny, ale wszędzie wzbudzisz sensację...

offthe
14-07-2010, 23:41
a na czym ta sensacja miałaby polegać? wygląda jak zwykła kia
I kupownie nowego auta wg mnie mija się z celem. Tzn dobrze, że kupują nowe, bo wtedy nie byłoby używanych, ale nowe auta są dla bogatych ludzi. No i taka dacia nie ma porównania z autami o których w tym temacie była mowa.

qooba
14-07-2010, 23:51
Tzn dobrze, że kupują nowe, bo wtedy nie byłoby używanych, ale nowe auta są dla bogatych ludzi.
Co najmniej "interesujące" podejście do sprawy... Wszystko masz używane, nie bite i nie śmigane, po dziadku z Niemiec jeżdżącym tylko do lekarza?

thor88
14-07-2010, 23:54
[QUOTE=rsz;1992467]Jak nie, jak tak: :lol: (test na asfalcie i w błotku)

co tam oni wiedzą o błotku. Tu jest błotko (co prawda malutkie ale prawdziwe)
http://www.youtube.com/watch?v=jzzTZVtP1J4&feature=related

Korchez
15-07-2010, 00:05
Rewelacja :):)
Nie wjechałbym tam swoją Grand Vitarą. Ale takim patrolem tak :):)

qooba
15-07-2010, 00:05
co tam oni wiedzą o błotku. Tu jest błotko (co prawda malutkie ale prawdziwe)
http://www.youtube.com/watch?v=jzzTZVtP1J4&feature=related
przecież nawet ten kundelek znalazł łatwiejszą drogę :mrgreen:
swoją drogę dlaczego ten koleś odpuszcza przepustnicę w kulminacyjnym momencie?

offthe
15-07-2010, 01:36
Co najmniej "interesujące" podejście do sprawy... Wszystko masz używane, nie bite i nie śmigane, po dziadku z Niemiec jeżdżącym tylko do lekarza?
Kocham nadinterpretacje :)
Samochód nowy, znaczy z salonu. Samochód używany to niekoniecznie składany z trzech innych.. Wystarczy jedna rzecz.. nowe auta tracą najwięcej na wartości, a samochody zazwyczaj zmienia się co 3-5lat. no oczywiście są i tacy, którzy mają auto 10 albo i więcej lat.. No i tak w ogóle.. ja np wolałbym powiedzmy 50 tysięcy wydać na jakiegoś np 4 letniego saaba, czy jakikolwiek fajniejszy samochód, niż powiedzmy, dacie logan.

ASAHI
15-07-2010, 21:55
Polecam Subaru Forestera z S turbo. Wrzucisz LPG i masz spalanie na poziomie 14 l. Sam mam legacy z 2001 i nie zamienię już go na nic innego.