Zobacz pełną wersję : D90 Problem z wizjerem
misiekfu
22-06-2010, 21:05
Witam!
Tydzień temu kupilem w koncu Nikona D90 z objektywem 18-105. Wszystko bylo by super bo aparat jest rewelacyjny gdyby nie pewien szczegol. Na samym poczatku w wizjeze wyswietlaly sie wszystki informacje tak jak powinny. 2 dni temu po zgraniu zdjec na kompa (ew. kilka zdjec pozniej) ten dolny pasek z informacjami tak jak by sie zablokowal :( Wyswietla tylko ikonke blokady blysku, blokady ekspozycji, cztery "8" i litere F. Te znaki swieca sie caly czas gdy aparat jest wlaczony ale czasami zdaza sie ze niektore elementy tego "krzaka" bledna. Aparat resetowalem wyciagalem baterie, karte pamieci, odpinalem obiektyw i nic. Macie moze jakies pomysly czy czeka mnie odeslanie tygodniowego aparatu do serwisu:(
ps Jak jest z gwarancja europejska? Nikon Polska ja uznaje?
velaskez
22-06-2010, 22:28
Chyba uznaje. Tylko z amerykańską są problemy. Ja tam widzę tylko serwis, w takim wypadku.
o ile pamiętam na body jest Europejska więc w całej europie a szkła na cały świat
Po 1. z amerykańską gwarancją nie ma problemu, mam szkło ze stanów i kalibrowali mi je na gwarancji.
Co do D90 to tak z ciekawości jak zgrywasz foty to przez czytnik czy podpinasz aparat do kompa?
Przeciez Rafalec napisal, ze szkla na caly swiat a body europejskie...
misiekfu
23-06-2010, 18:39
Zgrywalem przez kabel pierwszy raz bo aparat mam dopiero od tygodnia ale wydaje mi sie ze to nie mialo zadnego polaczenia z ta awaria, ot taki przypadek.
wasilewk
23-06-2010, 18:46
Zgrywalem przez kabel pierwszy raz bo aparat mam dopiero od tygodnia ale wydaje mi sie ze to nie mialo zadnego polaczenia z ta awaria, ot taki przypadek.
To Ci sie tylko tak wydaje.
Droga ta nauka...
misiekfu
23-06-2010, 21:04
To po co Nikon daje kabel do laczenia sie z komputerem?
Do serwisu odeslac samo body czy obiektyw tez musze im wyslac?
Aparat ma swoje zasilanie komputer ma swoje i jak się spina jedno z drugim to występuje różnica potencjałów czy prądy błądzące czy jak to się tam nazywa. Nie jestem elektronikiem ale coś takiego słyszałem, w każdym razie bezpieczniej przez czytnik.
Do samochodów dodają klucz do kół co nie znaczy ze odkręcając śruby ich nie pourywasz.
wasilewk
23-06-2010, 21:21
To po co Nikon daje kabel do laczenia sie z komputerem?
Do serwisu odeslac samo body czy obiektyw tez musze im wyslac?
Aparat można łączyć z komputerem, ale sprawdzonym i sprawnym. Poza tym (ponieważ po wyłączeniu aparatu napięcie na kablu i tak zostaje - chyba, że usuniesz baterię) to wyłączyłbym komputer przed podłączeniem aparatu.
Nawet jak stwierdzisz: " No, zdarzyło się, port USB miałem walnięty !" itp. - to i tak Cię to nie ratuje. Nikon zakłada w domyśle, że sprzęt jest sprawny na 100% - a w rzeczywistości różnie bywa. Mierzyłeś napięcie na tym gnieździe USB - pewnie nie. Ja mam już któryś z kolei aparat cyfrowy, złożyłem wiele PC-tów a do tej pory ani razu nie podłączyłem żadnego aparatu do USB w PC - myślę, że parę groszy zaoszczędziłem.
Ostatnia rzecz: lepiej wysyłaj przez sklep - wtedy na gwarancji jest komplet i ten komplet trzeba wysłać. Dzięki temu masz 2 lata a nie rok gwarancji.
Pzdr.
cervandes
24-06-2010, 16:59
sorry ale co wy piszecie? Nikon jest kompletnie do d*** skoro podłączeniem usb można uwalić płytę. Jakoś ŻADNE inne urządzenie nie pada a jedynie Nikon ma z tym problem a użytkownicy N są z tym faktem pogodzeni i zamiast krytykować KRETYŃSTWO firmy sugerują użytkowanie czytnika. Jakbym w polmozbycie w PRLu był to bym się z takiego tłumaczenia nie dziwił. Ogarnijcie się, proszę!
wasilewk
24-06-2010, 17:18
sorry ale co wy piszecie? Nikon jest kompletnie do d*** skoro podłączeniem usb można uwalić płytę. Jakoś ŻADNE inne urządzenie nie pada a jedynie Nikon ma z tym problem a użytkownicy N są z tym faktem pogodzeni i zamiast krytykować KRETYŃSTWO firmy sugerują użytkowanie czytnika....
Jak się podłącza odpowiednio, czyli zgodnie z zasadami BHP - to nic się nie dzieje. Tym bardziej, że to nie aparat Nikona jest przyczyną, ale zazwyczaj PC. Poza tym prosze poczytać inne fora: aparaty tak samo się uszkadzają poprzez podłączanie za pomocą kabla. Jeszcze raz powtórzę: jeśli podłącza myśląca osoba, to nic się nie dzieje, bo zastosuje odpowiednie środki bezpieczeństwa (np. poprzez wyłączenie uprzednio obydwu urządzeń).
P.S.
Zasada, żeby nie podłączać "urządzeń pod prądem" - obowiązuje !
A czy to nie jest przypadkiem tak, że standard usb zapewnia bezpieczne podłączanie i odłączanie urządzeń w trakcie pracy i bez ich wyłączania?
wasilewk
24-06-2010, 17:29
A czy to nie jest przypadkiem tak, że standard usb zapewnia bezpieczne podłączanie i odłączanie urządzeń w trakcie pracy i bez ich wyłączania?
NIE !
W opisie standardu są wyszczególnione urządzenia, których ten standard dotyczy: podłączane urządzenie nie może być pod napięciem !
Jeśli ten warunek zostanie spełniony, to standard USB 2.0 (nie odważę się dywagować szerzej) jest bezpieczny.
P.S.
Podłączane urządzenie "nie może być pod napięciem", tzn. że jego gniazdko nie wysyła do kabla połączeniowego żadnego potencjału w momencie podłączania.
..Czyli kompa nie trzeba wyłączać, ale aparat jak najbardziej tak, podłączyć i dopiero włączyć aparat :)
wasilewk
24-06-2010, 17:38
..Czyli kompa nie trzeba wyłączać, ale aparat jak najbardziej tak, podłączyć i dopiero włączyć aparat :)
Tylko, że lustrzanki typu D... Nikona nie zostają wyłączone w momencie przełączenia wyłącznika aparatu. Aparat nadal jest zasilany. Trzeba by wyjąć baterię główną (7.4V) (zegarkowa może zostać).
misiekfu
24-06-2010, 18:24
W instrukcji obslugi aparatu jak byk jest napisane co robic w jakiej kolejnosci:
1) Wylacz aparat
2) WLACZ komputer
3) Podlacz kabel USB
4) Wlacz aparat
5) Przeslij zdjecia
6) Wylacz aparat i odlacz kabel
Jako ze w elektronice troche siedze to i bez instrukcji dokladnie tak zrobilem. Wczesniej do tego samego portu USB w tym samym kompie podlanczalem mojego poprzedniego Fuji i nigdy nie bylo z tym zadnych problemow.
Aparat pojechal do serwisu i zobaczymy co oni powiedza.
wasilewk
24-06-2010, 18:27
.... Wczesniej do tego samego portu USB w tym samym kompie podlanczalem mojego poprzedniego Fuji i nigdy nie bylo z tym zadnych problemow.
....
Do czasu dzban...
misiekfu
24-06-2010, 18:46
A kabla HDMI ktory tez mam z aparatem to jak mam uzywac? Dla mnie nie ma problemu zgrywanie zdjec bezposrednio z karty i pewnie bede tak teraz robil ale nie ma co popadac w jakas paranoje. Jesli ta usterka wystapila z powodu podlaczenia aparatu do kompa to znaczy to tylko tyle ze albo trafilem na jakis badziewny egzeplaz tego modelu albo o ile dzieje sie tak w wiekszej liczbie przypadkow firma Nikon dala d*** przy projektowaniu/jakosci materialow/wykonaniu (niepotrzebne skreslic).
wasilewk
24-06-2010, 19:04
A kabla HDMI ktory tez mam z aparatem to jak mam uzywac? Dla mnie nie ma problemu zgrywanie zdjec bezposrednio z karty i pewnie bede tak teraz robil ale nie ma co popadac w jakas paranoje. Jesli ta usterka wystapila z powodu podlaczenia aparatu do kompa to znaczy to tylko tyle ze albo trafilem na jakis badziewny egzeplaz tego modelu albo o ile dzieje sie tak w wiekszej liczbie przypadkow firma Nikon dala d*** przy projektowaniu/jakosci materialow/wykonaniu (niepotrzebne skreslic).
Na pewno projektant-elektronik Nikona zapędziłby Cie w kozi róg z wiadomościami... ...a dodatkowo by Cię kupił dwa razy i sprzedał - nawet byś o tym nie wiedział !
Sorry ! Ale nie można innych traktować z góry jako głupszych od siebie - nie sprawdzając tego.
Płyty główne aparatów fotograficznych są w dużej mierze zunifikowane. Podobne ma Canon, Nikon, Fuji, Sony, Pentax i wiele, wiele innych. Tak więc główne reżimy BHP dotyczą ich wszystkich w takim samym stopniu. A to, że Ci się z Fuji udawało a z Nikonem już nie - to po prostu: zbyt duży potencjał, przeskok ładunku, uszkodzenie jakiegoś elementu...
Tak mi się nasunęło:
Wyobrażasz sobie naprawę telewizora np. "Klejnot" bez zastosowania szczególnej ostrożności w zakresie przepięć, których Ty tutaj nie zastosowałeś ? Do tej pory mam zniekształcone linie papilarne na palcu wskazującym, przez który przepłynęło 18 tys. Volt... Od myślenia nic nie zwalnia.
Pzdr.
misiekfu
24-06-2010, 19:49
Sorry ! Ale nie można innych traktować z góry jako głupszych od siebie - nie sprawdzając tego.
Na pewno moim zamiarem nie bylo traktowanie kogos z gory bo sam nie wiem o co chodzi i szukam jakiejs porady.
Tak mi się nasunęło:
Wyobrażasz sobie naprawę telewizora np. "Klejnot" bez zastosowania szczególnej ostrożności w zakresie przepięć, których Ty tutaj nie zastosowałeś ?
Ale zrobilem wszystko tak jak bylo w instrukcji! Jak by napisali ze przed podlaczeniem aparatu do kompa trzeba go podpiac do jakiejs instalacji odgromowej czy cos to bym mial pretesje tylko do siebie ze tego nie zrobilem a tak wydaje mi sie ze po prostu zawiodla WADLIWA elektronika.
wasilewk
24-06-2010, 19:56
Napisali: "Wyłącz aparat" - a Ty uwierzyłeś, że w tym celu wystarczy przełączyć wyłącznik zasilania... (zamiast dodatkowo wyjąć akumulator).
Ja bym dodatkowo wyjął, a cóż tam. To w końcu mój aparat i wolę o niego dbać. No, ale to ja...
P.S.
Mogę Cię zapewnić, żę Hasselblad czy Leica mają tak samo czułe elementy na przepięcia jak Nikon. Z Fuji udawałoby się pewnie jeszcze trochę, ale do czasu...
Rafaelito
24-06-2010, 21:21
Dobry wieczór,
ja się tutaj zgadzam z wasilewk,jeżeli firma piszę w manualu - przed podłączeniem do usb wyłączyć aparat i tak robię, a pomimo to szlag trafia aparat, to mi coś tutaj nie pasuje....też miałem - już oddane w dobre ręce - Fuji S9600 przez dwa lata podłączałem go przez USB do domowego PC jak i do laptopa i jakoś nic się nie działo. Standard USB przewiduje zasilanie 5V na kabelku - więc jeżeli tak małe napięcie powoduje uszkodzenie elektroniki aparatu, to się pytam co w tym wypadku z zabezpieczeniami?Żeby zaraz nie było że do "kanonu problemów" z d90 wpiszę się cyrk z usb.
Pozdrawiam
Rafał
cervandes
24-06-2010, 21:38
Napisali: "Wyłącz aparat" - a Ty uwierzyłeś, że w tym celu wystarczy przełączyć wyłącznik zasilania... (zamiast dodatkowo wyjąć akumulator).
Ja bym dodatkowo wyjął, a cóż tam. To w końcu mój aparat i wolę o niego dbać. No, ale to ja...
generalnie jestem spokojny ale to co czytam to mnie wręcz ZDUMIEWA. Co to za błyskotliwe mądrości? Skoro Nikon w instrukcji określił przełącznik przy migawce jako "wyłącznik zasilania" a w tutorialu podłączenia USB kazał wyłączyć owo zasilanie to co to za kolejne pierdoły z wyjmowaniem akku? Nikon dał ciała a to co wypisujesz między innymi ty jest po prostu żałosne i nadaje się do cytatu w "złotych ustach".
Odpowiedz sobie co jest w aparacie zasilane z portu usb i czy po podłączeniu kabla usb do aparatu pojawia się w nim napięcie z akumulatora aparatu? Bo ja sprawdziłem właśnie miernikiem i wiem, ze żadnego napięcia w kablu nie ma więc i wasze mądrości o różnicy potencjałów to takie paplanie mądrali który się za wielkiego elektronika uważa. Sprawdziłem również rezystancję na pinach zasilania i nie ma żadnej, więc nie ma elektrycznego połączenia w aparacie z pinami zasilania usb.
Skończcie więc z byciem mądrzejszymi od instrukcji oraz dajcie sobie siana z bronieniem Nikona w miejscu, gdzie dał d*** na całej linii bo taka prawda, że korzystanie z połączenia USB wyłącznie u tego producenta to chodzenie po linie nad przepaścią. Ja również jestem zdania jako użytkownik dziesiątek sprzętów, kilku różnych aparatów w domu od sony przez nikona, canona i kodaka - że tylko N ma problem i tylko N daje ciała i to TYLKO W LUSTRZANKACH. Nie znam osoby, która do podłączenia aparatu przez USB wyłączałaby komputer lub wyciągała akku - a także nie znam osoby która by uwaliła sprzęt przez takie działanie.
de Fresz
24-06-2010, 22:45
Ostatnia rzecz: lepiej wysyłaj przez sklep - wtedy na gwarancji jest komplet i ten komplet trzeba wysłać. Dzięki temu masz 2 lata a nie rok gwarancji.
Pardonsik, ale powyższe to bzdura. Nie odróżniasz gwarancji od niezgodności towaru z umową.
A co do USB - pełna zgoda z cervandes.
Pardonsik, ale powyższe to bzdura. Nie odróżniasz gwarancji od niezgodności towaru z umową.
A co do USB - pełna zgoda z cervandes.
de Fresz ma rację. Czym innym jest gwarancja a czym innym są prawa konsumenta wynikające z ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Generalnie lepiej jest reklamować sprzęt powołując się właśnie na ustawę a nie na gwarancje, bo ustawa jest aktem prawnym a gwarancja dobrą wolą producenta. Poza tym powołując się na ustawę mamy prawo do otrzymania zwrotu wszelkich kosztów poniesionych w związku z dostarczeniem sprzętu do sprzedawcy. Co prawda do serwisu autoryzowanego można wysłać sprzęt na koszt odbiorcy, ale w większości przypadków nie można takiej przesyłki ubezpieczyć. Zdarzyło mi się raz (jestem pracownikiem serwisu jednej z największych sieci marketów w Polsce), że klient otrzymał zwrot za pociąg i taksówkę, którą przywiózł urządzenie do naszego serwisu.
A po za tym ja nigdy nie podłączam mojej D90-tki do komputera i nikomu tego nie polecam. Zdarzyło mi się się widzieć w pracy wyładowania elektrostatyczne gdy podłączałem różne urządzenia do portów USB. Nigdy bym nie naraził mojego aparatu na takie ryzyko.
Pozdrawiam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.