Zobacz pełną wersję : Pytanie do forumowych lekarzy
witajcie,
mam pytanie, otoz u mojej Mamy wykryto maly zator w mozgu, musi miec zrobiona tomografie. w Lomzy tomograf jest zepsuty, nablizszy jest okolo 30-40 km od lomzy.
Czy przewoz osoby w takim stanie jest mozliwy, ambulansem ? jakie sa koszty wynajecia ambulansu na taki okres ? w szpitalu uzyskam te informacje dopiero jutro a nie chce czekac i tracic jutro zbednego czasu.
Wszystko zależy od stanu, w jakim znajduje się pacjent - to lekarz prowadzący musi to ocenić.
Na forum nie spodziewaj się wiążącej odpowiedzi w tak ważnej sprawie.
jackrabbit
17-06-2010, 18:46
jakie sa koszty wynajecia ambulansu na taki okres ? .
sorki, moze to durne pytanie ale sam nie wiem, rozumiem ze nie jest ubezpieczona?
jest ubezpieczona, jednakze nie chce czekac w kolejce na rezonans kilku dni. Prytawnie mozna miec to od reki, wiec sadze, ze ubezpieczneie tego nie pokrywa (po cholere ubezpiecznie jak za wszystko musze placic !!)
ekonet- stan jest stabilny, pacjentka slaba. ale chodzi mi o kwestie techniczne - mozna wynajac, czy nie bedzie to 10 000 zl na odcinku do 40 km. Czy poza abulansem pierwszej pomocy sa jakies inne pojazdy przystosowane do PRZEWOZU chorych ?
jest ubezpieczona, jednakze nie chce czekac w kolejce na rezonans kilku dni. Prytawnie mozna miec to od reki, wiec sadze, ze ubezpieczneie tego nie pokrywa (po cholere ubezpiecznie jak za wszystko musze placic !!)
ekonet- stan jest stabilny, pacjentka slaba. ale chodzi mi o kwestie techniczne - mozna wynajac, czy nie bedzie to 10 000 zl na odcinku do 40 km. Czy poza abulansem pierwszej pomocy sa jakies inne pojazdy przystosowane do PRZEWOZU chorych ?
Są karetki przewozowe, które mają na wyposażeniu tylko kierowcę i ewentualnie sanitariusza. Jeśli lekarz zezwoli (nie próbuj bez zezwolenia!) przewieźć pacjentkę taką karetką - równie dobrze możesz przewieźć ją sam. Nie radzę jednak robić niczego bez wyraźnej wypowiedzi lekarza. Powinien zlecić badanie w innym ośrodku, jeśli już podjął taką decyzję, wraz z przewozem.
KaleidoStar
17-06-2010, 21:32
(po cholere ubezpiecznie jak za wszystko musze placic !!)
?
Temat rzeka.. usg ginekologiczne na książeczkę.. kilka miesięcy czekania. Wizyta u lekarza...też tyle. Jestem w szoku, bo do onkologa tylko miesiąc czekam, a biopsję zrobią mi prawdopodobnie z dnia na dzień. Pozostaje pytanie - jak długo będę czekać na operację. Aż się boję zastanawiać... To jest jakaś masakra z tymi lekarzami i terminami.
Ja za transport z Zakopanego do Krakowa a więc 105km zapłaciłem 400zł, w obsłudze był sanitariusz.
A tak na marginesie http://www.cmdiagnostyka.pl/content/view/3/7/l najlepszy tomograf w Białymstoku badanie od 200-500 czynne cała dobę, myślę że jak zadzwonisz to z transportem od nich w dobrej cenie tez nie będzie problemu
Dokładnie jak napisał ekonet. Jeśli doktor na transport pacjenta wyrazi zgodę, a nie jest potrzebna karetka z lekarzem, to równie dobrze sam możesz zawieźć pacjentkę. Poza tym raz piszesz tomografia, raz rezonans. Tomograf jest też chyba w Ostrołęce.
tak, tomograf, przepraszam za gafe- stan psychiczny.
super, myslalem, ze to kwestia tysiecy zlotych przewoz. W takim razie bede jutro kombinowal z ostroleka i bialymstokiem !
co do przewozu, nie chce zmumac mamy, ktore jest bardzo slaba zeby jechala na siedzaco. To odpada.
Temat rzeka.. usg ginekologiczne na książeczkę.. kilka miesięcy czekania. Wizyta u lekarza...też tyle. Jestem w szoku, bo do onkologa tylko miesiąc czekam, a biopsję zrobią mi prawdopodobnie z dnia na dzień. Pozostaje pytanie - jak długo będę czekać na operację. Aż się boję zastanawiać... To jest jakaś masakra z tymi lekarzami i terminami.
Ania, jakbyś miała problem, to dawaj cynk. Nie ma co czekać. Wiadomo, czekanie na hpt to żadna przyjemność, ale na przykładzie Róży, nie można tracić czasu. Mam nadzieję, że chociaż markery Ci szybko zrobią. Można prywatnie wskoczyć do ginekologa, tylko trzeba wiedzieć, do którego. Jak jest adiunktem czy profesorem w klinice, to raz dwa Cię położy na zabieg. W razie czego PM. Jak się będziesz lenić, to niedługo będę w Twoich stronach i Ci nakopię.
andrzejek
17-06-2010, 23:47
Białystok jest lepszą alternatywą.Jeśli ambulans nie wypali i bedzie transport wlasnym środkiem, to lepiej na przednim fotelu maxymalnie rozłożonym..Rzeczywiscie, czas jest tu istotny bo tomografia może określic przyczyne udaru(czy wylew czy zator) i nakreślić dalsze postępowanie.
KaleidoStar
18-06-2010, 01:01
Ania, jakbyś miała problem, to dawaj cynk. Nie ma co czekać. Wiadomo, czekanie na hpt to żadna przyjemność, ale na przykładzie Róży, nie można tracić czasu. Mam nadzieję, że chociaż markery Ci szybko zrobią. Można prywatnie wskoczyć do ginekologa, tylko trzeba wiedzieć, do którego. Jak jest adiunktem czy profesorem w klinice, to raz dwa Cię położy na zabieg. W razie czego PM. Jak się będziesz lenić, to niedługo będę w Twoich stronach i Ci nakopię.
No niestety opcje prywatne na razie odpadają. Chyba że wylezie coś poważnego, wtedy nie będę się zastanawiać. Na razie lekarka zabrania panikować i każe spokojnie wytrzymać ;) . Staram się jej wierzyć. A w międzyczasie udam się do innej kliniki, gdzie terminy mają podobno krótsze. Wolę na kilku frontach się zabezpieczyć.
MR, jeśli potrzebujesz jakiejś pomocy, to daj znać, zorganizujemy bez problemu wszystko..
okazało sie, ze to glejak. Moze ktos na forum mial stycznosc ? jutro napisze szczegoly, nie znam teraz ich.
slyszalem, ze w bydgoszczy sa eksperci, nie wiem, cokolwiek. Bede wdzieczny za wszystko.
w bialymstoku nie chca operowac, moze znacie cos za granica ?
wiem co to jest ale nie poddam sie. prosze, popytajcie.
okazało sie, ze to glejak. Moze ktos na forum mial stycznosc ? jutro napisze szczegoly, nie znam teraz ich.
slyszalem, ze w bydgoszczy sa eksperci, nie wiem, cokolwiek. Bede wdzieczny za wszystko.
w bialymstoku nie chca operowac, moze znacie cos za granica ?
wiem co to jest ale nie poddam sie. prosze, popytajcie.
Z niestandardowych kuracji są 2: Wit B17 (letril, leatril, amigdalina), lub DCA. Poszukaj na google, zwłaszcza o tym drugim - badania kliniczne są w trakcie i nawet sceptyczni lekarze w miarę normalnie się do tego odnoszą. W obydwóch przypadkach (wymienionych terapii) leczenie w Polsce raczej nie jest możliwe. DCA to Kanada i tam chyba są największe szanse. A proponują chemię lub naświetlanie? Podali postać/nazwę tego glejaka?
Wiem jeszcze, że Szwajcarzy coś robią w tym kierunku. Pozostają jeszcze Chiny - tutaj masz trochę informacji: www.opgivet.dk W każdym wypadku wiadomości są różne, niektórym pomaga, innym nie. W Tianjin leczyła się Iza Sokołowska - jej się udało.
Walcz i nie poddawaj się!
hej! dzieki! DCA wyglada obiecujaco, bede sprawdzal sprawe. czy ma ktos wieksze info odnosnie kanady ? co gdzie, jak ?(mam tam rodzine wiec leczenie tam jest na reke)
co dalej, prosze o wszelaka informacje, jestem obecnie zdesperowany.
Jak wyglada przewiezienie pacjenta do innego miasta (Gdańsk)? Co trzeba zrobic, zeby bylo to mozliwe?
hej! dzieki! DCA wyglada obiecujaco, bede sprawdzal sprawe. czy ma ktos wieksze info odnosnie kanady ? co gdzie, jak ?(mam tam rodzine wiec leczenie tam jest na reke)
co dalej, prosze o wszelaka informacje, jestem obecnie zdesperowany.
Jak wyglada przewiezienie pacjenta do innego miasta (Gdańsk)? Co trzeba zrobic, zeby bylo to mozliwe?
Co do DCA - w Kanadzie badaniami zajmuje się uniwersytet medyczny. Wiem, że można sprowadzić od nich lek. Wejdź na www.rozanowak.pl - strona ogólnie bardzo smutna, ale w historii oraz części wpisów możesz doczytać się części informacji. Wyszukiwarka na stronie działa sprawnie, a warto poczytać. Podpytam kumpla, jak udało im się załatwić lek i czy przypadkiem nie przywiózł go do Polski. Szukajkę masz w dziale kontakt.
Desperację zamień na determinację. Wyrzucają Cię drzwiami, wracaj oknem. To jedyna metoda na naszą służbę zdrowia.
tak jest, do tego sie stosuje. Zalatwilem juz trzy konsultacje z jednymi z najlepszych w Polsce (przynajmniej tak mowi google i znajomi) na jutro, kolejne beda w nastenych dniach. Nie ma czasu na nie robienie nic i poddawnie sie. CZekam na info.
Pozdrawiam !
Tak jeszcze na szybko - jeśli w Polsce nikt nie będzie chciał nic zrobić, to albo sam dobrze znasz angielski, albo musisz mieć pod ręką kogoś, kto posłuży Ci za tłumacza. Zbieraj również dokumentację medyczną. Jeśli zmieniacie szpital, to zabieraj ze sobą z niego historię choroby. Może to oszczędzić czasu przy kolejnych badaniach i/lub cierpienia Twojej mamie.
Rozmawiałem z Kamilem, niestety, nie ma NaDCA, bo leciało do Meksyku, a oni byli jeszcze w USA. Po śmierci Róży wrócili bezpośrednio do Polski
Pewnie już widziałeś tę stronę, ale cały wątek jest bardzo ciekawy: http://glejak.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=899 - sporo informacji o dawkowaniu, skutkach ubocznych i źródłach zaopatrzenia w NaDCA.
I jeszcze wiedza w pigułce: http://apoptoza.info/
Kasandra
22-06-2010, 13:18
http://www.nadca.pl/
nic prawie tu nie ma, ale kupić można.
Ciekawe to DCA, ale jakoś mało tych przypadków ludzi co im się udało...czy ja źle szukam?
walczymy nadal.
mam pytanie, czy ktos ma jakis "kontakt" w szpitalu w Bydgoszczy, Sosnowcu, Gliwicach ? osrodki te sa polecane, niestety dodzwonic sie jest ciezko.
Wiam,
Po długiej przerwie i walce i pm chcialem kilka slow napisac.
Otóż po zrobionym dwa tygodnie temu rezonansie okazalo sie, ze guz ulegl widocznemu zanikowi (!) i nie ma przerzutów. Jak widac miesiace walki, wydania wszelkich pieniedzy i przedewszystkim wiary oplacily sie. Obecnie prowadzaca mame onkolog przyznala mi, ze jest to precedens na skale swiatowa i ze generalnie tak nie powinno byc. To tylko dowodzi, ze nigdy nie mozna sie poddawac i z okazji zblizajacych się swiat tego wszystkim zycze.
I jeszcze przypomne, jezeli (nie daj Bog) ktos bedzie szukal podobnych informacji, to temat zjadlem doszczetnie i z checia podziele sie doswiadczeniem i wiedza!
Oby tak dalej! Powodzenia.
To dobre wieści. Powodzenia!
Trzymam kciuki, żeby znikł całkowicie i już nie wrócił!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.