PDA

Zobacz pełną wersję : Zdjęcie T. Tomaszewskiego !!!!????



Strony : [1] 2

Floyd Rose
28-05-2010, 18:20
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://parafotomania.pl/wp-content/uploads/2010/05/foto_r_010_Z7kapkap_big3.jpg)
Czy w tym zdjęciu jest jakaś manipulacja ?

http://parafotomania.pl/?p=1412

Może ktoś ma bystre oko.

Klausik
28-05-2010, 18:24
Tak się przyglądam przyglądam ale nic tu nie widzę. Bez sensu to jak dla mnie. No ale może nie mam bystrego oka:D

Czornyj
28-05-2010, 18:40
Mz. to tylko podretuszowany chodnik. Ta druga dziewczyna ma zupełnie inny fryz i kurtkę, w ręku trzyma torebkę. Dziewczynka "bez cienia" pochodzi z tego zdjęcia, światło się zgadza.

marszull
28-05-2010, 19:52
Ale ciekawie jest na blogu Gumy opisany sposob powstawania tego zdjecia "reportazowego"
mam nadzieje ze autor komentarza sie nie obrazi ze wkleje:

"lipiniorz
Maj 26th, 2010 on 22:11

Boze Cialo na Lipinach to bardzo popularny temat wsrod fotografow. Inspiruje nie tylko taka slawe jak TT. Zazwyczaj barwny slaski pochod oblepiony jest chmara fotografow. Tak bylo i tego dnia gdy powstalo przedmiotowe zdjecie, ja bylem jednym z fotografujacych. Moim zdaniem zdjecie jest mocno podejrzane (zwlaszcza w kontekscie pgrow). Do rzeczy:PO pierwsze jesli chodzi o drugie pytanie to sa to dwie rozne dziewczyny (mam je na swoich zdjeciach). PO drugie do czasu publikacji zdjecia w konkursie wydawalo mi sie ze bylem swiadkiem jego powstawania. Otoz jeszcze przed procesja widzialem jak Pan T ustawil dwie dziewczynki na tle jednego z oltarzy i zachecal do skakania oraz rzucania w gore kwiatowych platkow, dziewczynki poslusznie i z entuzjazmem ( co widac na zdjeciu) podskakiwaly, z tym ze po kazdym skoku musialy pozbierac wyrzucone platki aby wykonac skok nastepny. Tych powtorek bylo co najmniej kilka a pamietam to poniewaz towarzyszylo mi wowczas niemale zdumienie i rozbawienie widzac jak duzej dozy kreacjonizmu wymagaja zdjecia czolowego polskiego reportazysty. Gdy Pan T zaprezentowal cykl pod tytulem Hades w przedmiotowym zdjeciu rozpoznalem wczesniej widziana scene uznajac ze zdjecie zostalo zrobione przed procesja. Po publikacji wynikow GrandP w opisie zostala zawarta informacja w ktorej autor stwierdzal ze zdjecie zostalo zrobione po procesji. Wydalo mi sie to nieprawda, wkrotce pojawily sie watpliwosci co do cieni i wtedy przyjrzalem im sie uwaznie porownujac ze zdjeciami zrobionymi przed i podczas procesji (nie tylko moimi, fotografujacych w kocu bylo wielu). Ze zdumieniem stwierdzilem ze cienie na twarzach dziewczynek sugeruja iz zdjecie zostalo zrobione jednak po procesji. Wniosek z tego taki ze Pan T nie zadowolony z pierwotnej wersji przed procesja wrocil na to samo miejsce i powtorzyl zdjecie ( o dziwo dziewczynki musialy byc rowniez po procesji w poblizu ).
Rzecz bardzo dziwna ale wiele mowiaca o sposobie pracy TT. Dla mnie rowniez kobieta z dzieckiem po prawej stronie sprawia wrazenie inaczej oswietlonej niz reszta osob na zdjeciu. Wyglada na to ze kobieta i dziecko zostaly zrobione przed procesja natomiast dziewczynki na pierwszym planie jak i dziewczyny na tle budynku juz po. Slowo wyglada jest tu jak najbardziej na miejscu gdyz jedyna mozliwoscia weryfikacji prawdziwosci fotografii Pana T jest upublicznienie Rawu lub jesli go nie ma (bo np zrobil zdjecie w nieakceptowanym przez siebie jpg) orginalnego zdjecia bez modyfikacji (mozna oczywiscie nadpisac orginal sa jednak programy umozliwiajace"
zrodlo komentarze http://parafotomania.pl/?p=1412

Klausik
28-05-2010, 20:00
No tak teraz już wiem o co chodzi;)

Floyd Rose
28-05-2010, 20:25
fotomontaż ?

Czornyj
28-05-2010, 23:52
Mz. gość wysnuł zbyt daleko idące wnioski - modelunek światła na całej grupie jest konsekwentny, dlaczegoś brakuje tylko tego cienia. Sądzę, że po prostu ktoś "posprzątał" chodnik.

Floyd Rose
29-05-2010, 00:36
Ech tu też się czepiali
http://blog.rp.pl/dudek/2010/03/29/manipulacja-czy-to-jeszcze-dokument/

ale okazało się że:


jany napisał:
03 maja 2010 at 17:10
zasady perspektywy + szeroki kąt obiektywu – to tłumaczy wszystko.
Zbieg do horyzontu cienia jest do jednego punktu czyli cienie są rónoległe.
O co wam więc chodzi

Czornyj
29-05-2010, 00:46
W przypadku tego zdjęcia z GP jakiś lekki retusz mimo wszystko miał miejsce - gdyby była to kwestia zbiegu perspektywicznego, to antena satelitarna wisząca powyżej dziewczyny rzucałaby cień w podobny sposób.

Floyd Rose
29-05-2010, 01:15
i jeszcze:
http://parafotomania.pl/?p=1472

Ciekaw jestem tylko jednego , kto się skompromituje, Tomasz Tomaszewski czy:
http://fototapeta.art.pl/2005/jgu.php

kroolik
29-05-2010, 09:05
jesli robi wklejki: to fuj nieładnie (ale nie ma na to dowodów, wiec zakladam ze nie wkleja), a odnosnie ustawiania sceny: to jest juz zupelnie inny temat.
ustawianie jest dopuszczalne, o ile obraz sam z siebie się broni. są ludzie, ktorzy uznają to za minus, ale naprawdę wielu fotografów reportażystów uklada sceny (bardziej lub mniej) i juz nikt w to nie wnika.
moze nietrafione do końca porównanie, ale malarz też ustawia całą scene w głowie wpierw i nikt mu tego nie ma za złe. puryści się oburzą, ale granica jest naprawde płynna i tak naprawdę nie istnieje, bo:
jak wejsc glebiej w ten temat to trzeba stwierdzić, że nie da się nie ingerować w obraz. Jedni to robią troche mniej, inni troche bardziej, jedni sposobem kadrowania i roznymi rzemieślniczymi chwytami, a inni powiedzą modelom gdzie mają stanąć.
ten temat dla mnie nie istnieje, a jak ktoś uważa, ze to pójscie na łatwizne można tylko powiedziec: prosze, zrób tak samo- zwykle i to okaże sie trudne czy wrecz niemozliwe aby ustawić tak scene, aby była i kompozycyjnie fajna i z treścią ...

marszull
29-05-2010, 10:03
no tak tylko kwestia tego gdzie przebiega granica gdzie konczy sie reportaz?
nie jest to takie proste, biorac pod uwage rozne kontrowersje dotyczace zdjec, nawet mistrzow gatunku (np. Capa) czy tez szerzej - ksiazka o Kapuscinskim.
Ja jednak ogladajac reportaz wolalbym miec swiadomosc ze ogladam scene w ktora fotograf wcale nie ingerowal (w sensie fizycznym), tylko na swoj sposob ja uwiecznil.
chociaz zdaje sobie sprawe ze swiatowych tendencjach w reportazu sie od tego odchodzi :(

pawel
29-05-2010, 10:50
ustawianie jest dopuszczalne, o ile obraz sam z siebie się broni. są ludzie, ktorzy uznają to za minus, ale naprawdę wielu fotografów reportażystów uklada sceny (bardziej lub mniej) i juz nikt w to nie wnika.
moze nietrafione do końca porównanie, ale malarz też ustawia całą scene w głowie wpierw i nikt mu tego nie ma za złe. puryści się oburzą, ale granica jest naprawde płynna i tak naprawdę nie istnieje, bo:
jak wejsc glebiej w ten temat to trzeba stwierdzić, że nie da się nie ingerować w obraz. Jedni to robią troche mniej, inni troche bardziej, jedni sposobem kadrowania i roznymi rzemieślniczymi chwytami, a inni powiedzą modelom gdzie mają stanąć.

Kroolik, dla Ciebie nie ma różnicy między fotografią kreacyjną, w której fotograf sam wymyśla wydarzenia i sceny do fotografowania, a reportażem, który ma przedstawiać wydarzenia na które się natknął lub przybył obejrzeć. I myślę że kiedy już wszyscy będą myśleć w ten sposób, wówczas fotoreportaż oficjalnie przestanie istnieć. To znaczy sama nazwa oczywiście zostanie, ale będzie tylko słowem, które zmieniło znaczenie o 180 stopni.

ekonet
29-05-2010, 11:18
Myślę, że niejeden z nas chciałby, aby jego fotografie były w podobny sposób omawiane na forach, choćby w atmosferze skandalu. ;)

pawel
29-05-2010, 12:25
Myślę, że niejeden z nas chciałby, aby jego fotografie były w podobny sposób omawiane na forach, choćby w atmosferze skandalu. ;)

Na pewno.. Ale oby było ich wśród nas jak najmniej. Im więcej Dod-Elektrod, tym gorzej. ;)

Floyd Rose
29-05-2010, 17:20
Nie klonuję, nie wycinam, nie zamieniam koloru, nie robię nic z tych rzeczy, ponieważ zajmuję się realistyczną fotografią, pokazującą raczej rzeczy takimi jakie one są - podkreśla. Ja je próbuje oczywiście interpretować. Nie mniej jednak to jest fotografia dokumentalna i przeznaczeniem jej jest prasa
http://www.fotopolis.pl/index.php?g=390


Poszperałem trochę w sieci i znalazłem takie coś (spór o kolor pomidorów "ciemne i jasne")

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/05/m6143728-1.jpg
źródło (http://bi.gazeta.pl/im/8/6143/m6143728.jpg)
fot. Tomasz Tomaszewski


Bardzo cenię T. Tomaszewskiego za świetne kadry, ale obróbka większości zdjęć w projekcie "Hades" woła o pomstę do nieba !!!!


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotopolis.pl/galeria/04-TT.jpg)





Kolory są strasznie sztuczne, świecą (radio-aktywne), osoby na zdjęciach wygladają ja cyborgi ( sztuczna skóra, oczy itp.):
http://www.tomasztomaszewski.com/gallery.html


zajmuję się realistyczną fotografią

Ja bardzo przepraszam, ale większość zdjęć z projektu "Hades", wygląda jak fotografia abstrakcyjna.




"Rzut beretem"
po


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tomasztomaszewski.com/files/082TT.JPG)


przed


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tomasztomaszewski.com/files/056_copy.jpg)
realistyczne kolorki przypominające te z projektu "Cyganie". Projekt "Cyganie" Tomaszewski robił na slajdzie.

Czy to zdjęcie jest prosto z puchy (z niewielką ingerencją programu graficznego)?.

Czornyj
29-05-2010, 19:35
Floyd Rose - było o tym 10000000000000000000 razy - nie ma czegoś takiego, jak zdjęcie "prosto z puchy". Zdjęcie prosto z puchy jest BARDZO FORSOWNIE OBROBIONE przez oprogramowanie aparatu. Aparat cyfrowy rejestruje jakieś abstrakcyjne cyferki i ktoś musi podjąc decyzję, jak owe cyferki zostaną zinterpretowane, podobnie było w przypadku negatywów, gdzie można było choćby wywołać materiał na milionpięćsetstodziewięćset sposobów, a potem było jeszcze więcej opcji jeśli chodzi o wywołanie odbitki. Ten efekt powyżej to jest literalnie 5-10 kliknięć myszą w LR, a ingerencji programu graficznego nie ma tutaj praktycznie wogóle.

korsarz
30-05-2010, 14:30
Dokładnie. Nie rozumiem pojęcia "prosto z puchy", to taj, jakbyś kazał fotografowi analogowemu pokazywać zdjęcia prosto z aparatu jeszcze przed wywołaniem i powiększeniem na papierze. Wiadomo, wybiera taki negatyw (diapozytyw) by oddawał on to i w taki sposób, co akurat zamierza oddać. Tak samo robi z chemią, papierem, przy pracy na powiększalniku otrzymuje znów możliwość zrobienia tego, co chce.

Posługując się fotografią cyfrową mam do dyspozycji pewien środek i o ile środek ten służy moim pomysłom i aktowi twórczemu, pomaga oddać symbolikę, to co chciałem przekazać na fotografii to ok, gorzej, jeśli staje się czystą improwizacją i po pojechaniu fotki ogłasza się "wielkie dzieło", a autor sam nawet nie wie, dlaczego zrobił tak albo inaczej.

W przypadku reportażu wklejanie zdjęć nie jest OK. Albo inaczej - można wszystko, przecież to obraz malowany światłem - ale wtedy powinny powstać dwie odrębne kategorie reportażu - ta z wklejkami i ta jedynie z obróbką koloru/ostrości a delikwent biorący udział w konkursach powinien wykazać się rawem "prosto z puchy", na którym scena ma dokładnie taki sam układ jak na odbitce.

kroolik
31-05-2010, 08:16
Kroolik, dla Ciebie nie ma różnicy między fotografią kreacyjną, w której fotograf sam wymyśla wydarzenia i sceny do fotografowania, a reportażem, który ma przedstawiać wydarzenia na które się natknął lub przybył obejrzeć. I myślę że kiedy już wszyscy będą myśleć w ten sposób, wówczas fotoreportaż oficjalnie przestanie istnieć. To znaczy sama nazwa oczywiście zostanie, ale będzie tylko słowem, które zmieniło znaczenie o 180 stopni.


nie ma takiej granicy. bo często sposób kadrowania (np pokazanie jednej rzeczy wyrwanej z kontekstu, lub przeciwnie: zestawienie dwoch rzeczy ktore pierwotnie nie mialy wyraźniego związku, lub zrobienie podpisu pod zdjęcie, ktory sugeruje coś innego niż pierwotnie obraz mógł wyrażać) moze być dużo większa ingerencją w odbiór przez widza niż powiedzenie: "panowie, ustawcie się teraz tak i tak...." Nie jest to do rozstrzygnięcia co jest wiekszą "manipulacją". A jesli ktoś podaje przyklady reportaży Mistrzow bez "ingerencji" to znaczy tylko, ze ingerencja jest na tyle mistrzowska, ze uznajemy ją za "prawdę" i tej ingerencji po prostu nie dostrzegamy.

z tych powodów nikt nie rozprawia o Prawdzie w fotografii- bo to dobre zajecie dla teoretyków, moze filozofów, czy etyków ...ale kazdy fotograf wie, ze nie da sie zrobić zdjęcia obiektywnie pokazującego rzeczywistośc bez jego ingerencji.
Moj kolega fotograf mówi: "fotografia to kłamliwa suka" :)
rozsądnie jest po prostu zarzucić takei rozważania i zobaczyć raczej czy zdjecia coś wyrażają, coś opowiadają itd....to jest dużo ważniejsze od tego na ile było kreacji a na ile "obiektywnego łapania świata".

pawel
31-05-2010, 20:44
nie ma takiej granicy. bo często sposób kadrowania (np pokazanie jednej rzeczy wyrwanej z kontekstu, lub przeciwnie: zestawienie dwoch rzeczy ktore pierwotnie nie mialy wyraźniego związku, lub zrobienie podpisu pod zdjęcie, ktory sugeruje coś innego niż pierwotnie obraz mógł wyrażać) moze być dużo większa ingerencją w odbiór przez widza niż powiedzenie: "panowie, ustawcie się teraz tak i tak...." Nie jest to do rozstrzygnięcia co jest wiekszą "manipulacją". A jesli ktoś podaje przyklady reportaży Mistrzow bez "ingerencji" to znaczy tylko, ze ingerencja jest na tyle mistrzowska, ze uznajemy ją za "prawdę" i tej ingerencji po prostu nie dostrzegamy.

z tych powodów nikt nie rozprawia o Prawdzie w fotografii- bo to dobre zajecie dla teoretyków, moze filozofów, czy etyków ...ale kazdy fotograf wie, ze nie da sie zrobić zdjęcia obiektywnie pokazującego rzeczywistośc bez jego ingerencji.
Moj kolega fotograf mówi: "fotografia to kłamliwa suka" :)
rozsądnie jest po prostu zarzucić takei rozważania i zobaczyć raczej czy zdjecia coś wyrażają, coś opowiadają itd....to jest dużo ważniejsze od tego na ile było kreacji a na ile "obiektywnego łapania świata".

Kontynuując nasz ciekawy OT:

No pewnie że sposób przedstawiania faktów wpływa na odbiór opowiadanej historii. Dlatego autor fotoreportażu musi być inteligentny, doświadczony, wiarygodny i dobrze obeznany z tematem który fotografuje. Ponieważ rzeczywistość w rzeczy samej bardzo łatwo zmanipulować na wiele sposobów.

Wiem o czym mówisz, ale jednak jest różnica między możliwością interpretacji faktów, a celowym kłamstwem, czyli np. opowiadaniem historii wymyślonej od A do Z przez kreatywnego "dokumentalistę" (typową kreacją).
Interpretacja i opowiadanie historii własnymi słowami (obrazami) jest zadaniem fotoreportera. Czy będzie to manipulacja, to zależy tylko od intencji fotografa. Różnica jest prosta. Albo posługuje się fotografią by opowiedzieć o rzeczywistości, albo posługuje się rzeczywistością aby zrobić sobie jakieś tam fajne zdjęcia. To nie jest to samo, różnica jest ogromna.

Jeśli nie ma granicy, to czemu by nie zrobić stylizowanych ilustracji fotograficznych do jakiejś bajeczki Topora i sprzedać jako prawdziwą, bulwersującą historię? Pulitzer gwarantowany. :]
Jednak ta granica oczywiście jest, tylko trzeba ją zinterpretować samemu, wykorzystując doświedczenie i stawiając na szali swoją rzetelność.

Jeśli chodzi o zagadnienia teoretyczne, to też nie jestem fanem rozprawiania na ich temat (http://www.iczek.pl/2010/04/28/obiad-fotografa/#comment-391), jednak nad pewnymi pojęciami (jak choćby ta prawda) fotograf chcący robić fotoreportaż po prostu ma obowiązek myśleć, lub przynajmniej mieć ich świadomość. Bo to tylko od autora zależy czy jego fotografia jest zakłamana, czy też próbuje dociekać jakiejś prawdy i przekazywać ją innym.

Keek
31-05-2010, 21:01
Mysle kolego pawle, ze nie masz racji. Dobrze prawi kolega kroolik - dlatego tez dorobienie napalmu nad drzewami za uchodzacymi Wietnamczykami w Porcie Praskim, uwazam za calkowicie dopuszczalne. Zwazywszy, ze helikopter juz tam jest, podkresliloby to jedynie wymowe fotografii. Posune sie nawet do stwierdzenia, ze fotoreportaz nie jest juz nikomu potrzebny. Mamy flickra, istocka i inne miejsca, z ktorych srednio uzdolniony grafik bedzie potrafil odpowiednio zilustrowac dany problem. Walki z powodzia chociazby.

PS. Zilustrowac zachowujac oczywiscie wysoki poziom artystyczny.

st
31-05-2010, 21:15
Mz. to tylko podretuszowany chodnik. Ta druga dziewczyna ma zupełnie inny fryz i kurtkę, w ręku trzyma torebkę. Dziewczynka "bez cienia" pochodzi z tego zdjęcia, światło się zgadza.

Przepraszam Czornyj, ale dupa się zgadza. Pomijając sporny cień to mamy jeszcze jedną nieścisłość w "modelunku światła" jak to określiłeś. Otóż przyjrzyj się twarzy biegnącego chłopca po prawej i dziewczyny niosącej doniczkę po lewej. Oboje patrzą w te samą stronę. Twarz chłopca tonie w cieniu a twarz dziewczyny? To też Ci się zgadza? W miarę równe oświetlenie dwójki dzieci na pierwszym planie to pewnie doświetlenie fleszem. Następna sprawa to jakiś brak zgodności perspektywy tego żółtego ołtarza. No, mógł co prawda krzywo wisieć.


Mz. gość wysnuł zbyt daleko idące wnioski - modelunek światła na całej grupie jest konsekwentny, dlaczegoś brakuje tylko tego cienia. Sądzę, że po prostu ktoś "posprzątał" chodnik.

Nikt nic nie posprzątał Czornyj, cień jest tylko inaczej położony.


Myślę, że niejeden z nas chciałby, aby jego fotografie były w podobny sposób omawiane na forach, choćby w atmosferze skandalu. ;)

Ekonet, jeśli Tobie żał, że to nie Twoje zdjęcie wzbudza takie kontrowersje, to bez urazy, ale mi żal Ciebie.


Floyd Rose - było o tym 10000000000000000000 razy - nie ma czegoś takiego, jak zdjęcie "prosto z puchy".

Otóż jest Czornyj.


Zdjęcie prosto z puchy jest BARDZO FORSOWNIE OBROBIONE przez oprogramowanie aparatu. Aparat cyfrowy rejestruje jakieś abstrakcyjne cyferki i ktoś musi podjąc decyzję, jak owe cyferki zostaną zinterpretowane,

Nie ktoś, nie abstrakcja, tylko ten nie lubiany przez Ciebie CIE Lab. I nie "KTOŚ", tylko aparatura pomiarowa próbuję tak zjustować system kalibracji kolorów aparatu, by delta była jak najmniejsza przy danej temperaturze barwowej światła. I aparat nie rejestruje cyferek. Rejestruje światło. No... może "abstrakcyjne" fotony?


podobnie było w przypadku negatywów, gdzie można było choćby wywołać materiał na milionpięćsetstodziewięćset sposobów, a potem było jeszcze więcej opcji jeśli chodzi o wywołanie odbitki.

Dlatego w zawodowej fotografii używało się i używa s slajdów. Większa gęstość optyczne, lepsze odwzorowanie barw
i kilka kroków mniej ku spieprzeniu tego co chciało się pokazać na zdjęciu. A milionpięćsetstodziewięćset sposobów ograniczyć można do trzech. Czyli kontrastowo - odkupione ziarnem, lub miękko - przydymione. I trzeci sposób czyli zgodnie z procesem. I tak właśnie wołało się 99,9% slajdów. I 99% filmów. I to właśnie jest zdjęcie prosto z puszki analogowej. No można jeszcze było bawić się w jakieś crossy... bardziej lub mniej odjechane... ale zawsze to było działanie rozmyślne (no może nie u każdego :D) i świadomie odchodziło się od "rzeczywistości"


Ten efekt powyżej to jest literalnie 5-10 kliknięć myszą w LR, a ingerencji programu graficznego nie ma tutaj praktycznie wogóle.

Te 5-10 kliknięć "literalnie" dyskwalifikuje tę fotografię! A jeśli usunięcie (jak Ty uważasz) cienia to dla Ciebie brak ingerencji programu graficznego to czoła chylę. Jesteś pierwszym u mnie w kolejce po tytuł FALANDYSZA FOTOGRAFII.

I jeszcze jedno, chyba nawet ważniejsze.... Pomijając tę całą hecę z autentycznością zdjęcia, uważacie że to taki świetny kadr? Super strzał? Gdyby ktoś je tu wkleił do oceny to one poszłyby mu w pięty!

Pozdrawiam

ekonet
31-05-2010, 21:19
Ekonet, jeśli Tobie żał, że to nie Twoje zdjęcie wzbudza takie kontrowersje, to bez urazy, ale mi żal Ciebie.
Przytulisz mnie? Proszę...

ryszkut
31-05-2010, 21:22
;1933936']Mysle kolego pawle, ze nie masz racji. Dobrze prawi kolega kroolik - dlatego tez dorobienie napalmu nad drzewami za uchodzacymi Wietnamczykami w Porcie Praskim, uwazam za calkowicie dopuszczalne. Zwazywszy, ze helikopter juz tam jest, podkresliloby to jedynie wymowe fotografii. Posune sie nawet do stwierdzenia, ze fotoreportaz nie jest juz nikomu potrzebny. Mamy flickra, istocka i inne miejsca, z ktorych srednio uzdolniony grafik bedzie potrafil odpowiednio zilustrowac dany problem. Walki z powodzia chociazby.

PS. Zilustrowac zachowujac oczywiscie wysoki poziom artystyczny.

stary!!! co ty gadasz ?!
to jest dokument, a nie swobodna kreacja na temat wojny w wietnamie...

Leatherface
31-05-2010, 21:28
[rK] mam nadzieje, że niewielu jest podobnego zdania. Oby tak było :/

jacoslavgth
31-05-2010, 22:02
I jeszcze jedno, chyba nawet ważniejsze.... Pomijając tę całą hecę z autentycznością zdjęcia, uważacie że to taki świetny kadr? Super strzał? Gdyby ktoś je tu wkleił do oceny to one poszłyby mu w pięty!

Pozdrawiam

i tu sie zgodzę - nie widze tu nic co mogło by zasłużyć na jakąkolwiek nagrode - oczywiście nie mówie tego przez zazdrośc ale we mnie to zdjęcie nie wzbudza kompletnie żadnych wrażeń, generalnie jeden wielki bałagan w kadrze i tu racja - ciekaw jestem jakie były by opinie gdyby wkleił je któryc z forumowiczów...

Leatherface
31-05-2010, 22:07
A jakie miały by być? Jebutne lub olewcze. Tylko od kiedy jakieś forum internetowe jest wyznacznikiem dobrego zdjęcia? Era fotografii w internecie wita...

jacoslavgth
31-05-2010, 22:11
A jakie miały by być? Jebutne lub olewcze. Tylko od kiedy jakieś forum internetowe jest wyznacznikiem dobrego zdjęcia? Era fotografii w internecie wita...

wiesz... sporo jest tu osób, które na fotografii znają się jak mało kto :)

kroolik
31-05-2010, 22:16
ja raczej wklejek nie toleruje (tego napalmu :) )
dopuszczam, ze mozna na 1000 sposobow przekazać swoją opinie poprzez rozne "chwyty": obrobkę taką a nie inną, kadrowanie takie a nie inne, selekcję, zestawianie zdjec w kontekscie innych, opis do zdjec taki a nie inny itd.
rozumiem tez argumenty pawla, szanuje i ciezko z nimi polemizowac, roztrząsać- bo to bedzie dzielenie włosa na czworo.
chyba meritum to "sumienie fotografa" bo co jest PRAWDĄ w sensie obiektywnym: tego juz na pewno nie da sie dociec.

Leatherface
31-05-2010, 22:16
jacoslavgth, Jeśli poproszę o wskazanie konkretnych osób to podasz mi nicki czy znane na całą Polskę (i nie tylko) nazwiska osób, laureatów wielu konkursów? ;)

adrian
31-05-2010, 22:26
i tu sie zgodzę - nie widze tu nic co mogło by zasłużyć na jakąkolwiek nagrode - oczywiście nie mówie tego przez zazdrośc ale we mnie to zdjęcie nie wzbudza kompletnie żadnych wrażeń, generalnie jeden wielki bałagan w kadrze i tu racja - ciekaw jestem jakie były by opinie gdyby wkleił je któryc z forumowiczów...

Hehe, trochę poleciałeś. Zakładając, że fota jest prawdziwa to jest to bardzo dobry kadr :)

Floyd Rose
31-05-2010, 22:29
w przypadku negatywów, gdzie można było choćby wywołać materiał na milionpięćsetstodziewięćset sposobów

Prawda ale nie do końca, były zdecydowanie większe ograniczenia niż obecnie.
Proces C-41 (negatyw), E6 (diapozytyw), K14 (diapozytyw - kodachrome), zawsze przebiegał tak samo, z małymi odstępami (forsowanie itp.), było bardzo mało kombinacji, w przypadku slajdu praktycznie żadne.
Efekt końcowy (kolor itp.) zależał od charakterystyki materiału i ingerencji fotografa czyli warunków naświetlania (zdjęcia o poranku, po południu, w pochmurny dzień z wykorzystaniem lampy błyskowej, lub bez itp.) gdzie kolory wychodziły bardziej lub mniej nasycone.

Vladimir Birgus często fotografuje o poranku, (ze względu na cienie itp.) na slajdzie, zna jego charakter i wie co może uzyskać, fotografując właśnie o tej porze.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/05/Rhodos2005-1.jpg
źródło (http://www.birgus.com/aktualizace_prosinec/Rhodos,2005.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/05/Sitges2005-1.jpg
źródło (http://www.birgus.com/aktualizace_prosinec/Sitges,2005.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/05/galerie_bar_16v-1.jpg
źródło (http://www.birgus.com/images/galerie_bar_16v.jpg)

Właściwości filmów (kolor, nasycenie, przejścia tonalne, kontrast, itp.) mieszczą się w granicach zdrowego rozsądku.

Oczywiście można obrobić plik gdzie (kolor, nasycenie, przejścia tonalne, kontrast, kolor skóry), będą takie jakie być powinny, ale niestety często jest tak jak w przypadku np. projektu "Hades".
Niesamowite że można uzyskać tak nienaturalne kolory i sztuczną skórę:

Blondas wygląda jak Terminator !!! zdjęcie 143TT

Świecący chleb, tragedia !!! człowiek który fotografował 20 lat na slajdzie odwalił takiego babola, zdję. 161TT
http://www.tomasztomaszewski.com/gallery.html

Problemem nie leży w Photoshopie, problem leży w:
http://www.youtube.com/watch?v=18wmonxTjX0



jeśli chodzi o komputer i jego możliwości zmiany rzeczywistości, to występują tu problemy typu psychologicznego. Bowiem jeśli patrzymy na malarstwo, wiemy, że wszystko jest wymyślone, oglądając fotografię widzimy fragment rzeczywistości. Nawet jeśli była kreowana, dalej pozostaje częścią rzeczywistości. Przetwarzanie cyfrowe fotografii prowadzi do pierwotnej utraty jej wartości, a więc dokumentacji naszego życia. Przetworzona traci swoją wiarygodność jako dokument. Inny problem jaki zauważyłem u moich studentów jest przerost wyobraźni nad wrażliwością. Dlatego moim zdaniem jest zbalansowanie tych zjawisk z korzyścią dla fotografii kreacyjnej. Marian Schmidt

st
31-05-2010, 22:46
Przytulisz mnie? Proszę...

Nie masz szczęścia do ludzi Ekonet, ja nie jestem aż tak nowoczesnym europejczykiem...

Pozdrawiam

Floyd Rose
31-05-2010, 22:49
były zdecydowanie większe ograniczenia niż obecnie.
w dobie "Photoshopa"

st
31-05-2010, 22:51
Hehe, trochę poleciałeś. Zakładając, że fota jest prawdziwa to jest to bardzo dobry kadr :)

He.. He... teraz to Ty poleciałeś na maksa! Bardzo dobry kadr? Poucinane postacie, palce, nogi, chaos ogólny? Ja to widzę... Pokaż co Ci mówi o artyzmie tego zdjęcia.

Pozdrawiam

Czornyj
31-05-2010, 22:53
kol. sturnus - proszę bez nerwacji, ja nie oceniam tego zdjęcia w kategoriach etycznych i estetycznych, tylko chłodnym okiem grafika. Wg. mnie wcześniej wzmiankowana grupa jest konsekwentnie oświetlona i nie widzę tam ewidentnych dowodów manipulacji, a dziewczynka bez cienia po prostu nie ma cienia i nie sposób orzec, czy został on wyczyszczony, czy go wogóle nie było. Na twarzy, głowie i udzie cienie układają się zgodnie z logiką pozostałych członków grupy, brak tylko tego nieszczęsnego cienia. "Jakiś brak zgodności perspektywy" na zdjęciach wykonanych optyką ultraszerokokątną nie jest rzeczą niespotykaną.

Co do dziewczynki z kwiatkiem, to faktycznie znajduje się ona koło najbardziej podejrzanego mz. miejsca, tj. koło owego nieszczęsnego chodnika. Faktycznie co do niej miałem pewne obiekcje i można wobec niej mieć pewne wątpliwości, ale nie jest też tak, by było to całkowicie pewne.
Ogólnie coś w tym zdjęciu śmierdzi, ale cytowane wcześniej opinie wybiegały trochę zbyt daleko w doszukiwaniu się taniej sensacji. Nie ma tu dymiącej lufy, możliwe że ktoś tu zdrowo dłubnął ale 100% pewności nie ma - a skoro nie ma, to wysuwanie tak daleko idących oskarżeń lekko zalatuje mi retoryką prasy bulwarowej.

Odnośnie twojej wypowiedzi nt. sposobu rejestracji barw w aparatach cyfrowych, to lepiej nie używać pojęć, których się nie rozumie poruszając kwestie, o których się nie ma zielonego pojęcia, bo wychodzi z tego totalny bełkot.
Matryca aparatu mierzy poziom energii dla długości fali odpowiadających z grubsza uczuleniu spektralnemu czopków czeronych, zielonych i niebieskich, a sygnał ten jest zamieniany za pomocą przetworników analogowo-cyfrowych na postać abstrakcyjnych cyferek. To, jak są one później zinterpretowane zależy wyłącznie od przebiegłości twórców oprogramowania i kolorymetria ma z tym niewiele wspólnego, bo poprawna rejestracja i kolorymetryczne odwzorowanie barw zdjęć jest z rozlicznych przyczyn niepodobieństwem. A co do "justowania kolorów aparatu tak, by delta była jak najmniejsza przy danej temperaturze barwowej światła", to mam dla ciebie nowinę - iluminantem przestrzeni L*a*b jest D50, czyli model światła dziennego o skorelowanej temperaturze barwowej 5000K. Niestety, światło fotografowanej sceny jest tak złośliwe, że jego widmo nie tylko nie zawsze odpowiada iluminantowi D50, ale wręcz nie odpowiada mu przenigdy.

5-10 kliknięć w LR dyskwalifikuje fotografię tylko w oczach totalnych dyletantów i laików.

Nigdzie też nie napisałem, że pochwalam usunięcie cienia, ogólnie nie napisałem, bym pochwalał cokolwiek. Nie pochwalam natomiast żądzy doszukiwania się wszędzie taniej sensacji i rzucania oskarżeń na prawo i lewo bez niezbitych dowodów, na podstawie lektury fotografii wielkości wrzoda na dupie.

I proszę nie wyjeżdżać mi tutaj z porówaniami do jakichkolwiek polityków, bo naprawdę się wqrvię i przestanę być grzeczny.

ekonet
31-05-2010, 22:54
Poucinane postacie, palce, nogi, chaos ogólny?
Czyli - wystarczy wyeliminować te błędy, aby otrzymać dobre zdjęcie?
A emocje? Są nieważne?
Nie zapominajmy, że rozpatrujemy tu jedno zdjęcie, wyrwane z ciągu i z kontekstu. A kontekst jest często decydujący. Podobnie jedno zdanie, wyrwane ze świetnego zdjęcia, wcale nie musi być mistrzowskie, a pasuje do całości i jest jej nierozłączną częścią.

Keek
31-05-2010, 22:59
jacoslavgth, Jeśli poproszę o wskazanie konkretnych osób to podasz mi nicki czy znane na całą Polskę (i nie tylko) nazwiska osób, laureatów wielu konkursów? ;)

A co ma znanie i nawet jakosc fotografowania do "znania" i "laureacji"? Znana jest Doda i Feel, a Bad Monday wcale.

Erie
31-05-2010, 23:02
Czyli - wystarczy wyeliminować te błędy, aby otrzymać dobre zdjęcie?
A emocje? Są nieważne?
Nie zapominajmy, że rozpatrujemy tu jedno zdjęcie, wyrwane z ciągu i z kontekstu. A kontekst jest często decydujący. Podobnie jedno zdanie, wyrwane ze świetnego zdjęcia, wcale nie musi być mistrzowskie, a pasuje do całości i jest jej nierozłączną częścią.

emocje są akurat na tym zdjęciu wynikiem ustawiania sceny, więc nie są autentyczne (o ile prawdą jest to, że było ustawiane - nie wiem, nie byłem tam)

fakt jest jeden - gdybym wstawił to zdjęcie na forum czy do tego konkursu jako ja to odleciałbym przy pierwszym sicie, a na forum dostałbym ostre lanie (o ile ktokolwiek by się tym zainteresował) - moim zdaniem temu konkretnemu zdjęciu bliżej do pstryka z biodra niż do super wspaniałej nagradzanej twórczości, ale... ja się nie znam :D i na całe szczęście nie muszę :D

jacoslavgth
31-05-2010, 23:15
emocje są akurat na tym zdjęciu wynikiem ustawiania sceny, więc nie są autentyczne (o ile prawdą jest to, że było ustawiane - nie wiem, nie byłem tam)

fakt jest jeden - gdybym wstawił to zdjęcie na forum czy do tego konkursu jako ja to odleciałbym przy pierwszym sicie, a na forum dostałbym ostre lanie (o ile ktokolwiek by się tym zainteresował) - moim zdaniem temu konkretnemu zdjęciu bliżej do pstryka z biodra niż do super wspaniałej nagradzanej twórczości, ale... ja się nie znam :D i na całe szczęście nie muszę :D

brawo, nie trzeba mieć znanego nazwiska żeby móc oceniać zdjecie i się na tym znać, ja jestem laureatem kilku konkursów (nie mówie o konkursach domu kultury w zgierzu) i znam kilka osób z branży graficznej, które mnie znają i co - czasami opinia osób nie związanych z dana dziedzina ma bardziej konstruktywna opinie niż co wielcy którzy duszą sie we własnym sosie - moim zdaniem to zdjęcie nic nie wnosi do mojego życiam, chociaz dla kogoś moze byc promykiem słońca w szarosci codzienności, gdzie dwóch polaków tam trzy opinie, ot co...

Erie
31-05-2010, 23:19
ooo jeszcze jedna rzecz - widzieliście na pewno reklamę skody - zawsze mi się przypomina jak mam do czynienia z takimi dziełami zrobionymi przez znane nazwiska (nie tylko jeśli chodzi o zdjęcia) - tam też się zachwycają sztuką nowoczesną - wieszakiem, do czasu aż pewna para podchodzi i zabiera swoje nakrycia wierzchnie :D

jacoslavgth
31-05-2010, 23:25
ooo jeszcze jedna rzecz - widzieliście na pewno reklamę skody - zawsze mi się przypomina jak mam do czynienia z takimi dziełami zrobionymi przez znane nazwiska (nie tylko jeśli chodzi o zdjęcia) - tam też się zachwycają sztuką nowoczesną - wieszakiem, do czasu aż pewna para podchodzi i zabiera swoje nakrycia wierzchnie :D

nie wspominając dzieła Malewicza "czarny kwadrat na biały tle", który wart jest miliooooony...

Erie
31-05-2010, 23:27
nie wspominając dzieła Malewicza "czarny kwadrat na biały tle", który wart jest miliooooony...

cóż... zgapił ode mnie ;)

PS miałem jeszcze białe kółko na czarnym tle, ale stwierdziłem, że sobie daruję :D

st
31-05-2010, 23:31
kol. sturnus - proszę bez nerwacji, ja nie oceniam tego zdjęcia w kategoriach etycznych i estetycznych, tylko chłodnym okiem grafika. Wg. mnie wcześniej wzmiankowana grupa jest konsekwentnie oświetlona i nie widzę tam ewidentnych dowodów manipulacji, a dziewczynka bez cienia po prostu nie ma cienia i nie sposób orzec, czy został on wyczyszczony, czy go wogóle nie było. Na twarzy, głowie i udzie cienie układają się zgodnie z logiką pozostałych członków grupy, brak tylko tego nieszczęsnego cienia.

"Jakiś brak zgodności perspektywy" na zdjęciach wykonanych optyką ultraszerokokątną nie jest rzeczą niespotykaną.

Nie jakiś, Czornyj. Tylko popatrz na pionowe linie żółtego ołtarza i budynku. Albo ołtarz krzywo wisiał albo....


Co do dziewczynki z kwiatkiem, to faktycznie znajduje się ona koło najbardziej podejrzanego mz. miejsca, tj. koło owego nieszczęsnego chodnika. Faktycznie co do niej miałem pewne obiekcje i można wobec niej mieć pewne wątpliwości, ale nie jest też tak, by było to całkowicie pewne.

Jakoś wcześniej nie miałeś żadnych wątpliwości.


Ogólnie coś w tym zdjęciu śmierdzi, ale cytowane wcześniej opinie wybiegały trochę zbyt daleko w doszukiwaniu się taniej sensacji. Nie ma tu dymiącej lufy, możliwe że ktoś tu zdrowo dłubnął ale 100% pewności nie ma - a skoro nie ma, to wysuwanie tak daleko idących oskarżeń lekko zalatuje mi retoryką prasy bulwarowej.

Więc skoro śmierdzi to nie mów że wszystko OK!


Odnośnie twojej wypowiedzi nt. sposobu rejestracji barw w aparatach cyfrowych, to lepiej nie używać pojęć, których się nie rozumie poruszając kwestie, o których się nie ma zielonego pojęcia, bo wychodzi z tego totalny bełkot.

Rozumie że jako jedyny bełkotu nie czynisz?


Matryca aparatu mierzy poziom energii dla długości fali odpowiadających z grubsza uczuleniu spektralnemu czopków czeronych, zielonych i niebieskich, a sygnał ten jest zamieniany za pomocą przetworników analogowo-cyfrowych na postać abstrakcyjnych cyferek.

A pisałeś wcześniej że rejestruje abstrakcyjne cyferki. Te Twoje poziomy energii to może fotony o których pisałem?


To, jak są one później zinterpretowane zależy wyłącznie od przebiegłości twórców oprogramowania i kolorymetria ma z tym niewiele wspólnego,

A to już kuriozum. Może uczestniczyłeś jako ciało doradcze w takiej przebiegłości? Mówisz, że kolorymetria nie ma nic wspólnego z procesem odwzorowania kolorów przez aparat? Bzdura! Czyli kilku facetów usiadło i zdecydowało, że dany sfotografowany kolor będzie zarejestrowany przez aparat jako taki, który im się podoba najbardziej? :D Czornyj... wiem że późno....


bo poprawna rejestracja i kolorymetryczne odwzorowanie barw zdjęć jest z rozlicznych przyczyn niepodobieństwem. A co do "justowania kolorów aparatu tak, by delta była jak najmniejsza przy danej temperaturze barwowej światła", to mam dla ciebie nowinę - iluminantem przestrzeni L*a*b jest D50, czyli model światła dziennego o skorelowanej temperaturze barwowej 5000K. Niestety, światło fotografowanej sceny jest tak złośliwe, że jego widmo nie tylko nie zawsze odpowiada iluminantowi D50, ale wręcz nie odpowiada mu przenigdy.

A balanse bieli w aparacie czymże są jak nie profilami dla różnych modeli światła?


5-10 kliknięć w LR dyskwalifikuje fotografię tylko w oczach totalnych dyletantów i laików.

W tym przypadku, wolę zostać laikiem przez te 5-10 kliknięć niż uznać tą fotografię za autentyczną.


Nigdzie też nie napisałem, że pochwalam usunięcie cienia, ogólnie nie napisałem, bym pochwalał cokolwiek. Nie pochwalam natomiast żądzy doszukiwania się wszędzie taniej sensacji i rzucania oskarżeń na prawo i lewo bez niezbitych dowodów, na podstawie lektury fotografii wielkości wrzoda na dupie.

Jak widać, autor nie pali się by zdjęciem wielkości np. siniaka na ryju rozwiać wątpliwości...


I proszę nie wyjeżdżać mi tutaj z porówaniami do jakichkolwiek polityków, bo naprawdę się wqrvię i przestanę być grzeczny.

A Ekonet uważa, że ważne by się mówiło... nie ważne czy dobrze czy źle ;)

Pozdrawiam

Keek
31-05-2010, 23:39
ooo jeszcze jedna rzecz - widzieliście na pewno reklamę skody - zawsze mi się przypomina jak mam do czynienia z takimi dziełami zrobionymi przez znane nazwiska (nie tylko jeśli chodzi o zdjęcia) - tam też się zachwycają sztuką nowoczesną - wieszakiem, do czasu aż pewna para podchodzi i zabiera swoje nakrycia wierzchnie :D

Eee... To juz bylo jako treblinki do traktora - starsi pewnie pamietaja :D
A konkursy...? Raz, ze obciazenie przez znane nazwisko (zdjecie powinno byc zglaszane anonimowo i co za tym idzie nie pokazywane nigdzie wczesniej), a dwa - o "dobrosci" fotografii decyduja gusta kilku ludzi, ktorzy zasiadaja w jury. I to ma byc obiektywne? Zreszta, w przypadku konkursow prasowych - popatrzmy na liste oceniajacych i zwyciezcow. Zamieniaja sie miejscami co roku, a poza malymi wyjatkami wszyscy znaja sie z "ulicy". Jakie tam niby maja byc niespodzianki? A jeszcze inna sprawa, ze konkursy prasowe od dluzszego czasu maja coraz mniej wspolnego z fotografia. Wiele z nich nie przedstawia duzej wartosci bez odpowiedniego podpisu. Wiecej ciekawszych zdjec widze na blogach i stronach internetowych niz na wielkich konkursach.

Co do pana Tomaszewskiego zas - nie mamy mozliwosci weryfikacji - poki (jak sam to ujal) nikt go za reke nie zlapal, musimy przyjac, ze mistrzowsko potrafi wylapywac sceny.
Fotografuje kilka lat i mimo to nie potrafilbym chyba byc tak niewidzialny by nie sprowokowac spojrzenia i nie byc widoczny dla zadnego z tych dzieci:

http://www.tomasztomaszewski.com/files/097TT.JPG
http://www.tomasztomaszewski.com/files/111TT.JPG

I dlatego wlasnie nie pracuje dla NG i nie jestem najlepszym fotografem polskim. Proste.

st
31-05-2010, 23:43
;1934307'](...) (zdjecie powinno byc zglaszane anonimowo i co za tym idzie nie pokazywane nigdzie wczesniej), (...)

No to byłoby trudne w przypadku fotografii prasowej...

Pozdrawiam

ekonet
31-05-2010, 23:49
A Ekonet uważa, że ważne by się mówiło... nie ważne czy dobrze czy źle ;)
A nic takiego nie powiedziałem. Nie czytałeś uważnie. :)

Keek
31-05-2010, 23:49
No to byłoby trudne w przypadku fotografii prasowej...

Pozdrawiam

Akademicko dyskutujac - mozna robic dlugi projekt i pokazac go dopiero na konkursie. Prace Gudzowatego nie sa chyba drukowane w zadnym czasopismie? Ale praktycznie - przyznaje, ze to wyjatki.

Czornyj
01-06-2010, 00:02
(...)

Gdzie napisałem, że wszystko jest ok? Gdzie napisałem, że nie mam wątpliwości? Proszę nie nadinterpretować moich wypowiedzi - zdjęcie wydaje się być podejrzane, wygląda niezbyt przekonywująco ale ewidentnych dowodów na to nie ma, a rzeczywistość potrafi być zaskakująca.

Nie istnieje coś takiego jak autentyczność w fotografii i dla każdego kto jest choć odrobinę świadomy tematu jest to rzecz oczywista. Polecam choćby doskonały esej Karla Langa, w którym prostymi słowy wyjaśnia on powody dla których obiektywne rejestrowanie i reprodukowanie rzeczywistych barw jest nierealne: http://www.lumita.com/site_media/work/whitepapers/files/pscs3_rendering_image.pdf Podobne informacje znajdziemy na stronach ICC (międzynarodowe konsorcjum ds. barwy): http://www.color.org/whitepapers.xalter

Balans bieli jest oparty na skali temperatury barwowej dla ciała doskonale czarnego (radiatora) - rzeczywiste światło w życiu nie zachowuje się tak, jak wyidealizowane modele fizyczne. W praktyce należało by tworzyć profil na podstawie pomiaru widma iluminantu oświetlającego daną scenę i dopiero dysponując takim pomiarem i funkcją uczulenia spektralnego danego układu matryca+obiektyw+filtr można by wyliczyć kolorymetryczne wartości barw danej sceny - przy czym w przypadku, gdy na scenie mielibyśmy różne iluminanty należałoby liczyć barwy dla każdego z nich lokalnie - w praktyce w takiej sytuacji kłania się już fotografia spektralna. Akurat dyskutowaliśmy ostatnio temat profilowania aparatów cyfrowych, p. Jakub wyłuszczył rzecz dość dogłębnie i z dużą znajomością tematu:
http://groups.google.pl/group/pl.comp.dtp/browse_thread/thread/e8b30ce4c5993fd9#
A dodać należy, że choćby skały srały i tak nie da się naprawdę poprawnie zreprodukować barw sceny o rozpiętości tonalnej przekraczającej rozpiętość tonalną odbitki/monitora - te wszystkie L*a*b-y są z natury rzeczy mocno uproszczonymi i okrojonymi modelami, zakładającymi ściśle zestandaryzowane warunki obserwacji.

fIlek
01-06-2010, 00:05
Kurde, Czornyj, Babelfish tego nie może przetłumaczyć :mrgreen:

miron19j
01-06-2010, 00:06
;1934307']
Fotografuje kilka lat i mimo to nie potrafilbym chyba byc tak niewidzialny by nie sprowokowac spojrzenia i nie byc widoczny dla zadnego z tych dzieci...
jeżeli prawdą jest to, co opisał jeden z fotografujących o kreatywności pana T. (a nie mam powodu, żeby mu nie wierzyć), to nie byłoby to zbyt trudne.

I dlatego wlasnie nie pracuje dla NG i nie jestem najlepszym fotografem polskim. Proste.a może po prostu brak Ci wiary we własne siły? ;-)

wpkx
01-06-2010, 00:06
;1934307']Eee... To juz bylo jako treblinki do traktora - starsi pewnie pamietaja :D

Do kombajnu, jeśli już, półcalowe :D

Wracając do tematu, Panowie Dociekliwcy, cień dziewczynki jest na zdjęciu i pada na chodnik, doniczkę i scianę z ołtarzem, zgodnie z kierunkiem cienia anteny. Na większym zdjęciu widać lepiej:
http://www.tomasztomaszewski.com/files/172TT.JPG

PS. Długo próbowałem, ale temu zdjęciu w zaden sposób nie udało się mi spodobać - ani subiektywnie, ani obiektywnie, ani po linii partyjnej, ani komsomolskiej... :D

Czornyj
01-06-2010, 00:10
Wracając do tematu, Panowie Dociekliwcy, cień dziewczynki jest na zdjęciu i pada na chodnik, doniczkę i scianę z ołtarzem, zgodnie z kierunkiem cienia anteny. Na większym zdjęciu widać lepiej:
http://www.tomasztomaszewski.com/files/172TT.JPG

I cała dyskusja psu w d... Dokładnie ten sam efekt, co z niebywałymi cieniami na cytowanym w tym wątku zdjęciu z chłopami w polu, ultraszeroki kąt znowu był w akcji.

A zdjęcie brzydkie jak grzech pierworodny, to fakt...

miron19j
01-06-2010, 00:19
I cała dyskusja psu w d... Dokładnie ten sam efekt, co z niebywałymi cieniami na cytowanym w tym wątku zdjęciu z chłopami w polu, ultraszeroki kąt znowu był w akcji.
to czemu dziewczynka w LD ma taki sam cień, jak ta na żółtym tle? I oświetlenie od strony patrzącego? A dzieciaki w PD od prawej? Jeżeli to sprawka obiektywu, to ta w LD powinna mieć jeszcze inny kierunek padania cienia.


A zdjęcie brzydkie jak grzech pierworodny, to fakt...tu się zgadzam w całej rozciągłości

wpkx
01-06-2010, 00:23
Jeżeli to sprawka obiektywu, to ta w LD powinna mieć jeszcze inny kierunek padania cienia.

Wg mnie ma inny ;)

Czornyj
01-06-2010, 00:26
Wg mnie ma inny ;)

Pewnie, że inny ;) Wszystko w tym zdjęciu ma swoją zwariowanie utltraszerokokątną logikę, za dużo by było dłubaniny by to w retuszu tak ładnie poustawiać.

donkiszot
01-06-2010, 00:29
Taką dyskusję przegapiłem :(


[...]Wracając do tematu, Panowie Dociekliwcy, cień dziewczynki jest na zdjęciu i pada na chodnik, doniczkę i scianę z ołtarzem, zgodnie z kierunkiem cienia anteny. Na większym zdjęciu widać lepiej:
http://www.tomasztomaszewski.com/files/172TT.JPG[...]

Już miałem wkleić większe (choć też małe), bo na podstawie tego pokreślonego znaczka pocztowego z (chyba jednak) kobiety po prawej chłopiec wyszedł. :D



Dyskusję na temat Malewicza sobie daruję, ale tu odpowiem:

emocje są akurat na tym zdjęciu wynikiem ustawiania sceny, więc nie są autentyczne (o ile prawdą jest to, że było ustawiane - nie wiem, nie byłem tam)[...]
Cykl jest bardziej w stronę dokumentu reporterskiego, a nie reportażu sensu stricto. W takim razie trudno zarzucać kreację. Dziewczynki są prawdziwe, sceneria też. W dokumencie to nic zdrożnego ustawić postacie.

Adam Trzcionka
01-06-2010, 00:33
24 mm, f9, błyskane.

mnie się zdjęcie bardzo, bardzo podoba - fantastyczny wieloplan, nawet motyw na koszulce skaczacej dziewczynki wspaniale koresponduje..
o tym, że TT aranżuje, mówi się od dawna. wolno? nie wolno? - temat rzeka.

st
01-06-2010, 00:34
Gdzie napisałem, że wszystko jest ok? Gdzie napisałem, że nie mam wątpliwości?

Może tu?


(...)Dziewczynka "bez cienia" pochodzi z tego zdjęcia, światło się zgadza.

Albo tu:


(...)Wg. mnie wcześniej wzmiankowana grupa jest konsekwentnie oświetlona i nie widzę tam ewidentnych dowodów manipulacji,(...)

A to co następuje potem to już... nie.. od bełkotu to ja jestem ;)


(...)a dziewczynka bez cienia po prostu nie ma cienia i nie sposób orzec, czy został on wyczyszczony, czy go wogóle nie było. (...)

Kurna, Czornyj, rozwiń temat o ludziach którzy nie posiadają cienia. :D


W praktyce należało by tworzyć profil na podstawie pomiaru widma iluminantu oświetlającego daną scenę i dopiero dysponując takim pomiarem i funkcją uczulenia spektralnego danego układu matryca+obiektyw+filtr można by wyliczyć kolorymetryczne wartości barw danej sceny (...)

Bądź pominąć obiektyw jako element wprowadzający przekłamania i oświetlać matrycę bezpośrednio danym światłem. Może tak byłoby prościej?

Pozdrawiam

wpkx
01-06-2010, 00:42
24 mm, f9, błyskane.

Myślałem, że 21. Jak 24, to nie takie znowu ultra ;)
A skoro błyskane, to właśnie to jest to, co jest w nim "nie tak" :D

miron19j
01-06-2010, 00:49
A skoro błyskane, to właśnie to jest to, co jest w nim "nie tak" :D
to jak trzeba dopallić lampą, żeby zaświetlić słońce? :-)
A co do cieni. Zobaczcie, że u dziewczynki w niebieskim, tej niosącej kwiaty, widać cień między nogami. Jest taki sam, jak u tej na żółtym tle. A to zaprzecza teorii o deformacji spowodowanej obiektywem

wpkx
01-06-2010, 00:53
to jak trzeba dopallić lampą, żeby zaświetlić słońce? :-)

Nie trzeba ;)


A co do cieni. Zobaczcie, że u dziewczynki w niebieskim, tej niosącej kwiaty, widać cień między nogami. Jest taki sam, jak u tej na żółtym tle. A to zaprzecza teorii o deformacji spowodowanej obiektywem

Cień między nogami celuje w pilaster na ścianie, cień "bezcieniowej" ma inny kąt - celuje bardziej w antenę. Wszystko się zgadza.

donkiszot
01-06-2010, 00:55
to jak trzeba dopallić lampą, żeby zaświetlić słońce? :-)
A co do cieni. Zobaczcie, że u dziewczynki w niebieskim, tej niosącej kwiaty, widać cień między nogami. Jest taki sam, jak u tej na żółtym tle. A to zaprzecza teorii o deformacji spowodowanej obiektywem

Zdumiewa mnie, na jakiej podstawie wyciągacie wnioski. Zdjęcie wielkości pocztówki, z dużą ilością szczegółów, nie wiadomo jak prostowane, jak kadrowane, jak doświetlane. Do tego z żabiej perspektywy (mimo wszystko przyzwyczajeni jesteśmy do świata z nieco innego punktu).

Przecież to tylko złudzenia. Nawet grosza nie postawiłbym na żadną z teorii.

Dajcie spokój.



Poza tym, jeśli wygląda źle, to wielce prawdopodobnym jest, że nie było w nim grzebane, bo jeśli ktoś się bierze za poprawianie rzeczywistości, to stara się to zrobić tak, aby nie było dyskusji.

wpkx
01-06-2010, 00:59
Przecież to tylko złudzenia. Nawet gorsza nie postawiłbym na żadną z teorii.

Grosz lepiej dać powodzianom, bo i on się przyda.

Dyskusja nasza jest w stylu "ile diabłów mieści się na końcu szpilki" :D

Czornyj
01-06-2010, 01:01
Kurna, Czornyj, rozwiń temat o ludziach którzy nie posiadają cienia.
Jak widać na większej wersji, jednak posiadają - dalsza dyskusja nie ma więc sensu.



Bądź pominąć obiektyw jako element wprowadzający przekłamania i oświetlać matrycę bezpośrednio danym światłem. Może tak byłoby prościej?

Nie da się pominąć obiektywu, bo zmienia on funkcję uczulenia spektralnego zespołu matrycy+obiektywu+ew. filtra, a zresztą tak czy owak największą zmienną jest samo widmo (widma) światła. Spróbuj sobie zrobić zdjęcie sceny oświetlonej jakimś iluminantem o zdrowo popieprzonym widmie, np. sodowymi lampami wyładowczymi, to zobaczysz jakie masz świetne oddanie barw, a delty to normalnie będą ci jadły z ręki.

donkiszot
01-06-2010, 01:03
Grosz lepiej dać powodzianom, bo i on się przyda.

Dyskusja nasza jest w stylu "ile diabłów mieści się na końcu szpilki" :D

Jedyny pożytek taki, że Czornyj (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=1509) podał ciekawy link i sobie czytam o profilach w Luwrze :)

miron19j
01-06-2010, 01:08
Cień między nogami celuje w pilaster na ścianie, cień "bezcieniowej" ma inny kąt - celuje bardziej w antenę. Wszystko się zgadza.
Niech będzie, chociaż mnie nie przekonałeś. ;-)
To jak się mają do tego cienie kobiety z dziewczynką w PD? Zgodnie z Twoją tezą, powinien być odchylony w prawo, nie w lewo. I zacienienie ich prawej strony twarzy?

Czornyj
01-06-2010, 01:17
Pod anteną jest zbieg perspektywiczny - wszystkie cienie w niego konsekwentnie celują.

wpkx
01-06-2010, 01:23
Niech będzie, chociaż mnie nie przekonałeś. ;-)
To jak się mają do tego cienie kobiety z dziewczynką w PD? Zgodnie z Twoją tezą, powinien być odchylony w prawo, nie w lewo. I zacienienie ich prawej strony twarzy?

Tak się mają, że nie należy mylić kierunku oświetlenia z kierunkiem patrzenia, chyba, że pstrykamy zgodnie ze starą zasadą dla początkujących - "ze słońcem" ;)

miron19j
01-06-2010, 01:29
Tak się mają, że nie należy mylić kierunku oświetlenia z kierunkiem patrzenia, chyba, że pstrykamy zgodnie ze starą zasadą dla początkujących - "ze słońcem" ;)
jeżeli już to "byle nie pod słońce" :-D
coś mi się tu nie widzi. Jutro sobie popróbuje z bateryjkami. :-)

pawel
01-06-2010, 01:49
chyba meritum to "sumienie fotografa" bo co jest PRAWDĄ w sensie obiektywnym: tego juz na pewno nie da sie dociec.
No i właśnie do tego chyba wszystko się sprowadza. Obiektywna prawda być może wogóle nie istnieje, a jest tylko suma prawd subiektywnych.. ;)


;1934218']A co ma znanie i nawet jakosc fotografowania do "znania" i "laureacji"?
Przecież do szczęścia wystarczy tylko to co jest znane. Wiadomo, że to będą najciekawsze rzeczy. Na przykład film Titanic jest lepszy od Before the Rain, bo ludzie na ten drugi nie chcieli chodzić do kina ani za to płacić. Był nudny. Może znajdzie się kilka osób którym się podobał, ale jednak był gorszy bo nie przyniósł twórcom nawet ułamka tych dochodów czy sławy co Titanic, który był świetny, uznany i nagradzany.

adrian
01-06-2010, 08:26
He.. He... teraz to Ty poleciałeś na maksa! Bardzo dobry kadr? Poucinane postacie, palce, nogi, chaos ogólny? Ja to widzę... Pokaż co Ci mówi o artyzmie tego zdjęcia.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeżeli dla Ciebie poucinane palce i nogi dyskwalifikują zdjęcie a wieloplan i rozłożenie postaci jest chaosem, to mamy po prostu drastycznie różne spojrzenie i raczej się nie dogadamy.


Myślałem, że 21. Jak 24, to nie takie znowu ultra ;)

No, na FF to, jak dla mnie, całkiem szeroko ;-)


mnie się zdjęcie bardzo, bardzo podoba - fantastyczny wieloplan, nawet motyw na koszulce skaczacej dziewczynki wspaniale koresponduje..

Widzę, że się zgadzamy. Nie pierwszy raz zresztą ;-)

lechupe
01-06-2010, 08:43
mz te zdjecie to bardzo dobra reporterka, niezaleznie od tego czy układana czy nie.
(ja akurat nie mam porblemów z akceptacja takich ustawek, o ile nie odbiegaja one od ogólnego kontekstu, jakiego widz sie moze spodziewać)

Jest tu idealnie złapany moment, dobra kompozycja, przyjemna kolorystyka. Kadr niesie duzo tresci i nawet jako pojedyncze zdjecie jest czytelny i komunikatywny.

pawel
01-06-2010, 11:51
E tam. Prawie wynikła fajna dyskusja o tym, jak to kompletnie niema różnicy między zdjęciem wypatrzonym i podchwyconym przez fotografa (decydującym momentem), a wyreżyserowanym jak w studiu.

A zrobiła się zwykła wyliczanka komu się zdjęcie podoba a komu nie. W takim razie mi się podoba. Bardzo ładne jest.


mz te zdjecie to bardzo dobra reporterka, niezaleznie od tego czy układana czy nie.
(ja akurat nie mam porblemów z akceptacja takich ustawek, o ile nie odbiegaja one od ogólnego kontekstu, jakiego widz sie moze spodziewać)
Jest tu idealnie złapany moment, (..)

Nawet jeśli to jest ustawione, to moment jest idealnie złapany? :-D
Spójrz, jakie niesamowite i sugestywne momenty udało się złapać tutaj:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/img08-2.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/_JD5-n5Cs94k/Sw78QcE7ZEI/AAAAAAAAC5o/iHwj4Bt0MGc/s1600/img08.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/03v-2.jpg
źródło (http://1.bp.blogspot.com/_JD5-n5Cs94k/Sw3SYQgQn1I/AAAAAAAAC48/GHB7UuLNJOM/s1600/03v.jpg)

lechupe
01-06-2010, 12:01
E tam. Prawie wynikła fajna dyskusja o tym, jak to kompletnie niema różnicy między zdjęciem wypatrzonym i podchwyconym przez fotografa (decydującym momentem), a wyreżyserowanym jak w studiu.

A zrobiła się zwykła wyliczanka komu się zdjęcie podoba a komu nie. W takim razie mi się podoba. Bardzo ładne jest.



Nawet jeśli to jest ustawione, to moment jest idealnie złapany? :-D
Spójrz, jakie niesamowite i sugestywne momenty udało się złapać tutaj:


Wiesz, finalnie zdjecie ma sie podobać, a przy reportażu dodatkowo nieśc przesłanie.
Bo samo przesłanie bez eststyki, to w dzisiejszych czasach jakos mało trendy jest...:-)

A co do "złapania" momentu, fakt powinienem napisac - dobrze "oddany" moment - co zreszta i tak nie zmienia meritum.
Bo meritum to moment :-)

wojteh
01-06-2010, 12:55
tylko wg. mnie Reportaż to ........ , przedstawia rzeczywiste zdarzenie i towarzyszące mu okoliczności, autor (http://pl.wikipedia.org/wiki/Autor) reportażu opowiada o zdarzeniach, których był świadkiem lub których przebieg zna z relacji świadków, dokumentów lub innych źródeł .... a nie ustawia go ... sorry Autor Reportażu nie powinien ingerować w rzeczywistość .... ma ja przedstawić ... a nie tworzyć ...

odmianą reportażu jest sport - nie wyobrażam sobie na meczu koszykówki prosić np. Logana by mi kilka razy zrobił rzut - bo jakoś tło mi nie pasuje ....

donkiszot
01-06-2010, 12:58
tylko wg. mnie Reportaż to ........ , przedstawia rzeczywiste zdarzenie i towarzyszące mu okoliczności, autor (http://pl.wikipedia.org/wiki/Autor) reportażu opowiada o zdarzeniach, których był świadkiem lub których przebieg zna z relacji świadków, dokumentów lub innych źródeł .... a nie ustawia go ... sorry Autor Reportażu nie powinien ingerować w rzeczywistość .... ma ja przedstawić ... a nie tworzyć ...

Nie samym reportażem człowiek żyje (ten cykl reportażem nie jest). Bez definicji dokumentu, reportażu dokumentalnego i dokumentu reporterskiego nie ma co zaczynać rozmowy.

lechupe
01-06-2010, 13:03
Ano poruszamy sie wokól kwestii, jak rozumieć reportaz.
W odniesieniu do tego zdjecia TT, załózmy, ze było tak:

TT obserwuje procesje Bozego Ciala i podobaja mu sie momenty gdy dziewczynki radośnie sypia kwiatki.
Robi kilka zdjec, ktore nie leża mu jednak stylistycznie/artystycznie.
Prosi zatem dziewczynki , zeby w okreslonej konfiguracji powtórzyły to co robiły 5 minut wczesniej...

No i teraz mamy dylemat - reportaz to czy nie ?

wojteh
01-06-2010, 13:15
ustawka - pozowane zdjęcie - .... a nie reportaż - reportaż - załóżmy - czas wojny gdzieś - biegnie oddział powstańców - zabito jednego - spodobało się to fotoreporterowi i poprosił by przebiegli jeszcze raz i dali się jeszcze pozabijać ...

w ubiegłym roku robiłem procesje jako reportaż - rzucanie kwiatków to proces który się powtarza ... powinien czekać momentu a nie jeszcze kazać zbierać kwiatki -

ja w studio robiłem zdjęcia ludzi którzy trenują sztuki walki ale nikt nie nazwał tego walką ...

R.Capa nie kazał żołnierzom dwa razy wychodzić na plaże Normandii

donkiszot
01-06-2010, 13:42
[...]No i teraz mamy dylemat - reportaz to czy nie ?
Dokument :p Choć trudno mu odmówić charakteru reporterskiego.


[...]R.Capa nie kazał żołnierza dwa razy wychodzić na plaże Normandii

Diane Arbus też powinna wyczekiwać momentu?


W tym zdjęciu Tomaszewskiego nie ma mowy o kreacji, bo wszystko jest takie jakie tam zastał. Jedyna (o ile) ingerencja to zestawienie w kadrze rzeczywistych elementów. Kreacja zaczyna się od początku do końca w głowie autora.

kroolik
01-06-2010, 13:43
wojteh swiat sie rozwija i zmienia. R. Capa robil tak jak robil- i jest to mistrzostwo i zawsze bedzie, niemniej dziś np nie ma wyraźniej granicy pomiedzy dokumentem fot. a reportażem fot.
Niech przykladem bedzie tutaj Milach i powiedzmy jego cykl "Czarne Morze Betonu", ktorym wygral rok temu Grand Press jak dobrze pamietam. TO jest reprtaz, to jest dokument, to jest ustawka, to jest wypatrzona chwila i wszystko pięknie gra bo calosc to piekna opowiesc wywolująca pewien klimat i opowiadająca konkretne rzeczy (w tym przypadku o Ukrainie, o ludziach i o tamtejszej przyrodzie).
Capą nie załatwisz wszystkiego.

jest po prostu wiele podejść do zagadanienia Fotografii i ja bym tego nie roztrząsał "kto jak pracuje"- bo to moze oczywiscie być ciekawe, ale nie można powiedzieć, ze jedno podejscie jest lepsze od drugiego. To tak jakbyś kazał wszystkim grać jazz- bo to najglebszy rodzaj muzyki rozrywkowej :)

pociesze cie tylko tym: ze tez wolę "nie ustawkę" :), ale to tylko moje wlasne preferencje i nie wykluczam pelnego spektrum mozliwosci fotografa :)

wojteh
01-06-2010, 14:11
ja nie mam nic do Tej fotografii pana T. ja nigdy nie zdobede tego co on zdobył ale obecnie meczy mnie gdy na takie zdjęcia pozowane mówi się że to Reportaż - niech nazwa rodzaju fotografii chociaż mówi dokładnie o rodzaju fotografii

2 lata temu Grand Pres Foto w dziale Sport wygrało czy bylo nominowane zdjęcie bojki koszykarzy w finale ligi w Sopocie - bylem pierwszy który wysłał na portale to zdjęcie REPORTAŻOWE ponad 4 tys odsłon w ciągu 5 minut - niestety nie ja dostałem nagrodę bo nie pracuję dla agencji - ale wiem jak trudno trafić w ten moment !! i nie da się tego ustawić nie da się tego zaplanować

dlatego nazywajmy wprost reportażem to co jest reportażem a nie to co nim nie jest .....

miron19j
01-06-2010, 14:16
W tym zdjęciu Tomaszewskiego nie ma mowy o kreacji, bo wszystko jest takie jakie tam zastał. Jedyna (o ile) ingerencja to zestawienie w kadrze rzeczywistych elementów. Kreacja zaczyna się od początku do końca w głowie autora.
weźmy sytuację: w trakcie demonstracji dojdzie do walki z Policją. A ktoś po wszystkim weźmie kilku demonstrantów, da im kije i każe się bić. Potem opublikuje zdjęcia i nazwie je "starcie demonstrantów z Policją". To to też nie będzie kreacja? Przecież wszystko tam było: demonstranci, kije, bójka. Przecież to tylko zestawienie w kadrze rzeczywistych elementów.

wojteh
01-06-2010, 14:22
ostatnio było głośno o tresowanym wilku .... i usunięciu nogi czy ręki z fotografii - to dyskwalifikowalo te prace, ale jeśli stworzymy swoja rzeczywistość - to dokumentujemy ją - i jesteśmy OK - i we wiadomościach podadzą "starcie demonstranów z Policja" i dokumentacja zdjęciowa ...

mnie szlag trafia, jak czytam jak powstaje takie zdjęcie - to zbieranie kwiatków, by je rzucić jeszcze raz ...

wpkx
01-06-2010, 14:23
weźmy sytuację: w trakcie demonstracji dojdzie do walki z Policją. A ktoś po wszystkim weźmie kilku demonstrantów, da im kije i każe się bić. Potem opublikuje zdjęcia i nazwie je "starcie demonstrantów z Policją". To to też nie będzie kreacja? Przecież wszystko tam było: demonstranci, kije, bójka. Przecież to tylko zestawienie w kadrze rzeczywistych elementów.

Jest taka etiuda Polańskiego "Rozbijemy zabawę"... :D

wojteh
01-06-2010, 14:27
można tez to po prostu przenieść do studia ... po co na ulicy się męczyć - w studio tez będzie to wszystko co było na ulicy ... rzucanie kwiatków

donkiszot
01-06-2010, 14:33
[...]dlatego nazywajmy wprost reportażem to co jest reportażem a nie to co nim nie jest .....
Dlatego staram się nazywać dokument dokumentem, a reportaż reportażem. Też nie lubię gdy mi ktoś kit wciska, ale na szczęście najczęściej widać gołym okiem co jest czym.


weźmy sytuację: w trakcie demonstracji dojdzie do walki z Policją. A ktoś po wszystkim weźmie kilku demonstrantów, da im kije i każe się bić. Potem opublikuje zdjęcia i nazwie je "starcie demonstrantów z Policją". To to też nie będzie kreacja? Przecież wszystko tam było: demonstranci, kije, bójka. Przecież to tylko zestawienie w kadrze rzeczywistych elementów.

Oczywiście, że nie będzie kreacja*, co najwyżej marna inscenizacja.
Chociaż, jeśli weźmie prawdziwych demonstrantów z obu stron, to może się okazać, że będzie to powtórka z rozrywki. ;)


*Ostatnio na forum pojawił się link do wywiadu z Tyszką. Całkiem zgrabnie wyjaśnił w nim (to znaczy w wywiadzie, nie w linku) czym jest kreacja.

pawel
01-06-2010, 21:19
Przejrzałem sobie wątek od nowa i teraz zastanawiam się i nie mogę rozstrzygnąć... Czy to jest reportaż dokumentalny, czy może dokument reporterski? Wiem tylko, że nie ma nic wspólnego z kreacją.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i246.photobucket.com/albums/gg98/pawel7/Decorated%20images/napalm.jpg)

donkiszot
01-06-2010, 21:54
Przejrzałem sobie wątek od nowa i teraz zastanawiam się i nie mogę rozstrzygnąć... Czy to jest reportaż dokumentalny, czy może dokument reporterski? Wiem tylko, że nie ma nic wspólnego z kreacją.

;)

Gdybyś pokazał cały cykl byłoby łatwiej ocenić. Sprawa w szczegółach nie jest taka prosta. Pół królestwa temu, kto poda dokładną i uniwersalną definicję 4 stopniowej skali od reportażu do dokumentu (o ile w ogóle można postawić reportaż i dokument na przeciw sobie). Tym bardziej, że poszczególne zdjęcia wyrwane z cyklu mogą mocno zmylić, bo jedno podejście dopełnia drugie, a oba mają na celu przedstawić rzeczywistość.

Mimo to pewne cechy są na tyle wyraźne, aby bez pudła ocenić w którą stronę ciągnął autor podczas pracy.


Co do kreacji, z pewnością nie ma ona nic wspólnego ze zwyczajnym kłamstwem bądź z umyślnym podrasowaniem faktów.

siona
02-06-2010, 09:05
;1934307']

Co do pana Tomaszewskiego zas - nie mamy mozliwosci weryfikacji - poki (jak sam to ujal) nikt go za reke nie zlapal, musimy przyjac, ze mistrzowsko potrafi wylapywac sceny.
Fotografuje kilka lat i mimo to nie potrafilbym chyba byc tak niewidzialny by nie sprowokowac spojrzenia i nie byc widoczny dla zadnego z tych dzieci:

http://www.tomasztomaszewski.com/files/097TT.JPG
http://www.tomasztomaszewski.com/files/111TT.JPG


jak te 2 zdjęcia nie były kreowane to mi kaktus ....

co do nazwisk to trudno się z tobą nie zgodzić - panowie (panie) wymieniają się w konkursach miejscami i generalnie mają radochę z bycia elytom. mało tego - często uważają, że dzięki nazwisku wszystko będzie im wybaczone. fatalna (brak) obróbkę tłumaczą artyzmem i kreacją a nie własnym dyletanctwem ...

karabud
02-06-2010, 10:01
A to zdjecie znacie?
http://fotoblogia.pl/2010/01/06/hades-w-warszawie-czyli-wystawia-tomasza-tomaszewskiego/
do jakiego stopnia w reportazu mozna robic ustawki/laczenie zeby zdjecia wypadaly "lepiej artystycznie"?chyba ze to nie reportaz to wszystko jedno w zasadzie

wpkx
02-06-2010, 11:33
A to zdjecie znacie?
http://fotoblogia.pl/2010/01/06/hades-w-warszawie-czyli-wystawia-tomasza-tomaszewskiego/
do jakiego stopnia w reportazu mozna robic ustawki/laczenie zeby zdjecia wypadaly "lepiej artystycznie"?chyba ze to nie reportaz to wszystko jedno w zasadzie

Przypomina mi "Lekcję anatomii doktora Tulpa" :D

Keek
02-06-2010, 11:48
Przypomina mi "Lekcję anatomii doktora Tulpa" :D

Prawda? Chcialem napisac, ze jak u starych mistrzow. Genialne. Uchwycic cos takiego w akcji, na goraco. Gdzie jest tyle zamieszania, goraczki i zdenerwowania. Mistrzostwo!

wpkx
02-06-2010, 12:03
;1936408']Genialne. Uchwycic cos takiego w akcji, na goraco

... stojąc za statywem i błyskając magnezją :D

Floyd Rose
02-06-2010, 19:12
Co do ustawiania:


Sytuacje kontrolowane przez fotografa są kwalifikowane jako portrety i mogą być zgłaszane jedynie w kategoriach portretów.

http://www.wpja.com/about_wpja/polish.htm


WPJA (i jego dotychczasowi członkowie) uważają, że fotografowie szczególnie pochłonięci pozowaniem i szczegółami nie są fotoreportażystami ślubnymi.

http://www.wpja.com/for_the_photographer/join_wpja_organization/polish.htm


Tomasz Tomaszewski:



W fotografii cyfrowej jest natomiast parę innych i nowych rzeczy interesujących związanych raczej z brakiem zawodowej dyscypliny, które mogą wyglądać ułudnie na coś zgoła przemyślanego.

Ciekawe, że to dalej nazywamy fotografią.

Myślę, że rzeczy istotne to te, że np. fotografia robiona na diapozytywie zmusza do niezwykłej pokory i wymaga od fotografa ogromnej wiedzy oraz przygotowania. Popełnienie błędu w ekspozycji, zły dobór światła, zły dobór drugiego planu, tła, złe ustawienie głębi ostrości powoduje, że zdjęcie po prostu nie wychodzi. Wygląda na to, że fotografia cyfrowa może sprzyjać bylejakości, bowiem nie zmusza do wysiłku, również intelektualnego.

Ta najlepsza sztuka na świecie zawsze wynikała....

...z opanowania warsztatu!

Warsztat musi być integralną jej częścią. A tutaj zdjęcie cyfrowe zrobić może każdy, fotografia cyfrowa powoduje, że człowiek przestaje się starać, że byle kto może wykonać zdjęcie. To ma niezwykle demoralizujący wpływ. Robiąc zdjęcia na diapozytywie muszę je precyzyjnie skadrować, ponieważ kadrowanie slajdu jest praktycznie niewykonalne. Magazyn, dla którego robię fotografie, nie dopuszcza nawet takiej możliwości żeby w ogóle cokolwiek kadrować. Chyba, że sfotografowałem jakąś niesamowitą scenę, do której nie udało mi się dobiec. Jest strzał do prezydenta, powiedzmy, czy coś równie dramatycznego i ja to wykonałem szerokim obiektywem z odległości 5 m. Takie zdjęcie będzie się powiększało, wiadomo. Natomiast jeśli nie zrobiłem tego perfekcyjnie do końca, za pierwszym razem dobrze, w prostej sytuacji, to nikt nie będzie się tym zajmował.

http://fototapeta.art.pl/2003/ttr.php


1. Czy taki sam efekt można uzyskać na diapozytywie, czy rzeczywiście panowały tam takie warunki (światło), a może da się uzyskać taki efekt z wykorzystaniem lamp błyskowych, to zdjęcie odbieram jak Science Fiction.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dvafoto.com/wp-content/Tomasz-Tomaszewski_Hades_SocialDocumentaryWinner.jpg)
fot. Tomasz Tomaszewski

2. Czy zdjęcie 130TT (chłopiec z piłką) jest wygenerowane?, bo jest strasznie sztuczne, normalnie Świt żywych trupów !!! (martwe) jak i większość zdjęć z projektu Hades

donkiszot
02-06-2010, 19:32
Co do ustawiania:
A co ma do tego WYPJA?


Tomasz Tomaszewski:[cytat]
Jak to się mówi, ludzie dzielą się na tych, którzy nie uznają obróbki cyfrowej i na tych, którzy się już nauczyli korzystać z PS-a ;)

loki_p
02-06-2010, 21:18
2. Czy zdjęcie 130TT (chłopiec z piłką) jest wygenerowane?, bo jest strasznie sztuczne, normalnie Świt żywych trupów !!! (martwe) jak i większość zdjęć z projektu Hades
Ja bym to podsumował "hdr hole" :)

Radek Radziszewski
02-06-2010, 21:25
W większości zdjęcia pana Tomaszewskiego bardzo mi się podobają - zarzuty które są tu przytaczane to takie typowo polskie dojeb...e

Kalmar
02-06-2010, 22:25
W większości zdjęcia Pana Tomaszewskiego bardzo mi się podobają - zarzuty które są tu przytaczane to takie typowo Polskie dojeb...e

Nie widzę, żeby ktoś chciał dojeb.... TT, tu rozstrzyga się kiedy fotografia jest dokumentem a kiedy swobodną wypowiedzią "artystyczną". Jak tego nie rozumiesz to nic nie pisz, bo takie właśnie gadanie jest też typowo polskie "niby" bronienie kopanego który poddawany jest słusznej krytyce.

Floyd Rose
02-06-2010, 23:56
A co ma do tego WYPJA?

Chodzi tylko o to, jak WPJA interpretuje pojęcie fotoreportaż (w ich przypadku fotoreportaż ślubny)

Kolejne zdjęcie, na zasadzie maskowania i doświetlania (białe plamy):


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/05TTomaszewski576x383-1.jpg
źródło (http://news.o.pl/wp-content/i/2010/01/05-T.-Tomaszewski-576x383.jpg)
fot. Tomasz Tomaszewski (20 lat na slajdzie i coś takiego !!!!!!!!)

Oczywiście na powiększalniku można było uzyskać podobny efekt, ale robiło się to baaardzooo rzadko i z lepszym skutkiem.
Technika maskowania i doświetlania polegała głównie na zmniejszaniu kontrastów np. wypalone niebo, białe ramię Che Guevary :lol: itp. a nie jak w przypadku tego zdjęcia powyżej, co chce artysta powiedzieć w przypadku tych białych plam, czy świecących kromek chleba ?
Ujęcia świetne, obróbka tragiczna.


Ktoś wspomniał o filmie z Tomaszem Tomaszewskim, widziałem ten film i nie przypominam sobie żeby Tomek kogoś czy coś podczas fotografowania ustawiał.

Self Portrait: Tomasz Tomaszewski 2001
http://www.imdb.com/title/tt1039849/

Tego filmu nigdzie (DVD) nie można dostać, ale można go pobrać (film jest po angielsku)
http://avaxhome.ws/video/Format/documentary/Tomaszewski.html


Wina i kara:
http://www.press.pl/press/drukuj.php?id=1364

ekonet
03-06-2010, 00:05
Ujęcia świetne, obróbka tragiczna.
A jaka jest jedynie słuszna obróbka?

donkiszot
03-06-2010, 00:21
Chodzi tylko o to, jak WPJA interpretuje pojęcie fotoreportaż (w ich przypadku fotoreportaż ślubny)
No właśnie, co to ma do Tomaszewskiego? Co to ma w ogóle do fotografii reportażowej/dokumentalnej?


Kolejne zdjęcie, na zasadzie maskowania i doświetlania (białe plamy):

fot. Tomasz Tomaszewski (20 lat na slajdzie i coś takiego !!!!!!!!)

Oczywiście na powiększalniku można było uzyskać podobny efekt, ale robiło się to baaardzooo rzadko i z lepszym skutkiem.
Technika maskowania i doświetlania polegała głównie na zmniejszaniu kontrastów np. wypalone niebo, białe ramię Che Guevary :lol: itp. a nie jak w przypadku tego zdjęcia powyżej, co chce artysta powiedzieć w przypadku tych białych plam, czy świecących kromek chleba ?
Pracowałeś kiedyś pod powiększalnikiem? Mnie uczono (co zresztą namiętnie potem robiłem), że lokalne doświetlenia/maskowania to podstawowa praca z odbitką. Różnica pomiędzy powiększalnikiem a PS w tej kwestii jest tylko w czasie, w dokładności wykonania masek i w ilości zmarnowanego papieru fotograficznego.


Ujęcia świetne, obróbka tragiczna.[...]
Mnie również się ta obróbka nie podoba (aczkolwiek nie mówię o lokalnych doświetleniach). Może Tomaszewski chciał być na czasie i suwakiem od kontrastu poszalał zdrowo.
Tylko co to zmienia, że to czy owo nie trafia w mój gust?

kroolik
03-06-2010, 08:02
ja lubie foty T.T, a obrobka mnie nie razi ani troche.

st
03-06-2010, 14:44
A to zdjecie znacie?
http://fotoblogia.pl/2010/01/06/hades-w-warszawie-czyli-wystawia-tomasza-tomaszewskiego/
do jakiego stopnia w reportazu mozna robic ustawki/laczenie zeby zdjecia wypadaly "lepiej artystycznie"?chyba ze to nie reportaz to wszystko jedno w zasadzie

Ta... i oczywiście pan TT ma prawo uczestniczenia w akcjach ratunkowych na dole. :D Totalna bzdura! Wie to każdy kto ma trochę pojęcia o górnictwie. Ustawka aż miło! A czy wolno? Może słowa autora o tym co wolno w fotografii prasowej Wam dadzą odpowiedź.

"– Ustaw punkt bieli i czerni, podnieś lub obniż kontrast oraz delikatnie wyostrz zdjęcie – tylko tyle powinieneś zrobić – radzi Tomasz Tomaszewski. I dodaje: – To zabiegi konieczne, a wynikające wyłącznie z niedoskonałości fotografii cyfrowej. Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów.
Przekonuje, że dodanie ptaków przez Skórnickiego nie powinno być odbierane jako błahostka do wybaczenia. – Jeżeli fotograf nie wytrzymuje ciśnienia w przypadku robienia zdjęcia ptakom na przystanku, to co by się stało, gdyby redakcja wysłała go na wojnę, by opowiedział o śmierci, cierpieniu? – pyta Tomaszewski. – Pokusa manipulacji byłaby wówczas nieporównywalnie większa. "

Pozwolę sobie powtórzyć link do źródła: http://www.press.pl/press/drukuj.php?id=1364

Pozdrawiam

P.S. Z konkursami już tak jest: raz laureat, raz juror. I to nie tylko w fotografii... Wszelkie Awards'y w reklamie, designie... Wszak właśnie po to "najlepsi z najlepszych" zakładają kapituły przyznające je. I stają się ich członkami.

telly
03-06-2010, 15:24
I w uzupełnieniu tego, co sturnus napisał powyżej:


na blogu Gumy opisany sposob powstawania tego zdjecia "reportazowego"
(...)

Boze Cialo na Lipinach (...) Pan T ustawil dwie dziewczynki na tle jednego z oltarzy i zachecal do skakania oraz rzucania w gore kwiatowych platkow, dziewczynki poslusznie i z entuzjazmem ( co widac na zdjeciu) podskakiwaly, z tym ze po kazdym skoku musialy pozbierac wyrzucone platki aby wykonac skok nastepny.

Mnie się też podoba wiele zdjęć TT. Ale to nie znaczy, że jest to dokument, czy reportaż. (Może słowo "projekt" jest odpowiednie do tych "ustawek"?)
A może właśnie, jak gdzieś wyżej ktoś napisał, takie zdjęcia powinny być klasyfikowane jako portrety? Nic by to tym zdjęciom nie ujmowało, poza tym, że autor byłby wiarygodny.

kroolik
03-06-2010, 16:39
siejecie jakąś demagogie :)
przeciez nikt nie twierdzi ze to nie ustawki. czy TT gdzies tak twierdzi ?

telly
04-06-2010, 01:09
siejecie jakąś demagogie :)
przeciez nikt nie twierdzi ze to nie ustawki. czy TT gdzies tak twierdzi ?

Być może nigdzie nie twierdzi, że to nie ustawki. Jednak:
1. W tym tekście

Wina i kara:
http://www.press.pl/press/drukuj.php?id=1364
możemy przeczytać, że:

"Pozostaje zaufanie
Choć programy graficzne dają dużo możliwości modyfikowania zdjęć, to w fotografii prasowej oficjalnie dopuszcza się tylko trzy z nich. – Zmiana kontrastu, zmiana nasycenia kolorów, i to najwyżej o kilka, a nie kilkanaście tonów, oraz kadrowanie, czyli wybór fragmentu zdjęcia. Tylko to jest dozwolone – mówi Jacek Smarz, fotoreporter toruńskich „Nowości” oraz „Ekspressu Bydgoskiego”. Podkreśla: – Zmieniaj, tylko jeśli musisz. A jeśli już musisz, rób tylko to, co dawniej zrobiłbyś w ciągu kilku minut w ciemni. "

I teraz mówi sam TT:
"– Ustaw punkt bieli i czerni, podnieś lub obniż kontrast oraz delikatnie wyostrz zdjęcie – tylko tyle powinieneś zrobić – radzi Tomasz Tomaszewski. I dodaje: – To zabiegi konieczne, a wynikające wyłącznie z niedoskonałości fotografii cyfrowej. Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów." [podkr. moje]
Wydaje mi się, że skoro nieetyczne jest ingerowanie w obraz w programie graficznym, to za nieetyczne powinno uchodzić także manipulowanie fotografowaną sceną, gdy ma ona przedstawiać określoną rzeczywistość.

I dalej TT:
"Przekonuje, że dodanie ptaków przez Skórnickiego nie powinno być odbierane jako błahostka do wybaczenia. – Jeżeli fotograf nie wytrzymuje ciśnienia w przypadku robienia zdjęcia ptakom na przystanku, to co by się stało, gdyby redakcja wysłała go na wojnę, by opowiedział o śmierci, cierpieniu? – pyta Tomaszewski. – Pokusa manipulacji byłaby wówczas nieporównywalnie większa."
No właśnie. Obawiam się, że ciśnienia nie wytrzymuje TT (o czym jeszcze poniżej).

2. W tym wywiadzie (http://www.grandpressphoto.pl/426,0,multimedia.html) TT mówi:
"Ja kupuję subskrypcję jakiegoś magazynu nie po to, żeby się dowiedzieć, co myśli o tym miejscu edytor, który układa daną historię z pojedynczych zdjęć wielu autorów, tylko wykupuję tą subskrypcję po to, żeby się dowiedzieć, co człowiek, który spędził w danym miejscu wiele tygodni czy miesięcy wie na pewno. Nie oczekuję obiektywnego materiału, ale oczekuję wiarygodnego i zbliżonego do tego realnego świata tak bardzo, jak to się da zrobić."

Cóż, dla mnie cała ta wypowiedź jest wyjątkowo zagmatwana. Z jednej strony TT odrzuca koncepcję fotoedytora, a z drugiej dopuszcza nieobiektywność w wykonaniu fotografa. Jednej strony odrzuca koncepcje fotoedytora, a z drugiej w tym samym wywiadzie nieco wcześniej twierdzi, że jest ona niezbędna (Wojciechowska, Franus), bo on, autor, traci dystans...
Szczególnie zwróciło moją uwagę zdanie "Nie oczekuję obiektywnego materiału, ale oczekuję wiarygodnego i zbliżonego do tego realnego świata tak bardzo, jak to się da zrobić", które jest właśnie potwierdzeniem tego, że TT może manipulować. Nie sama obiektywność jest kryterium, a wiarygodność i zbliżoność do realnego świata. No skoro tak, to nagrodzone zdjęcie nie musi być zdjęciem obiektywnym. Ma być tylko wiarygodnym i zbliżonym... No i takie to zdjęcie jest. Przecież te postacie mogły się znaleźć w danym miejscu i w danym czasie. Nie znalazły się, to je wstawimy, wytniemy z jednego ujęcia i wstawimy do drugiego. I mamy zdjęcie wiarygodne i możliwe - przy określonym zbiegu czynników - do wykonania.

Akurat na sporne zdjęcie patrzę na wydruku (mam ten nr NG). I widać tu pewne niuanse niedostrzegalne na monitorze. I nie rozumiem np. tego, jak to się dzieje, że kwietnik, który jest kilka cm przed dziewczyną, rzuca skośny cień (kreska czerwona), a prawa noga dziewczyny (kreska błękitna) nie rzuca? Ktoś tu próbował wyjaśniać kwestię niezgodności cieni szerokim kątem itp.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://skwariusz.w.interia.pl/tt.jpg)
Czy aby na pewno jest możliwe takie zniekształcenie w przypadku elementów tak blisko siebie leżących?

TT, jak widać z powyższych cytatów, jest człowiekiem pełnym sprzeczności. Miesza. I to zdjęcie mz też jest "pomieszane" (co specjalnie nie powinno dziwić przy skłonnościach TT do ustawiania scen). Ale problem mieszania w tym zdjęciu to jedno. A drugie, znacznie poważniejsze, bo rzutujące na całą jego twórczość to to, że z jednej strony się odżegnuje od mieszania, uważa je za nieetyczne ("Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów", "Ustaw punkt bieli i czerni, podnieś lub obniż kontrast oraz delikatnie wyostrz zdjęcie – tylko tyle powinieneś zrobić"). A z drugiej, w mętny, zawoalowany sposób jednak dopuszcza pewne manipulacje ("Nie oczekuję obiektywnego materiału, ale oczekuję wiarygodnego i zbliżonego do tego realnego świata tak bardzo, jak to się da zrobić").

I właśnie zdaje się, że to pan TT "nie wytrzymuje ciśnienia".

Floyd Rose
04-06-2010, 01:57
A jaka jest jedynie słuszna obróbka?

Dobra obróbka.

http://www.tomasztomaszewski.com/files/172tt.jpg


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.tomasztomaszewski.com/files/056_copy.jpg)
fot. Tomasz Tomaszewski


No właśnie, co to ma do Tomaszewskiego? Co to ma w ogóle do fotografii reportażowej/dokumentalnej?

Przybyłem, zobaczyłem, zrobiłem ?
Przybyłem, ustawiłem, zrobiłem ?


Mnie uczono (co zresztą namiętnie potem robiłem), że lokalne doświetlenia/maskowania to podstawowa praca z odbitką. Różnica pomiędzy powiększalnikiem a PS w tej kwestii jest tylko w czasie, w dokładności wykonania masek i w ilości zmarnowanego papieru fotograficznego.

Ameryki raczej nie odkryłeś :-o


Pracowałeś kiedyś pod powiększalnikiem?

Tak to mniej więcej wyglądało:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.doobybrain.com/wp-content/uploads/2009/10/richard-avedon-notes-to-printer.jpg)
Na tym zdjęciu widać wyraźnie gdzie Avedon naniósł poprawki.
Gdyby naniósł większą poprawkę (oczy), to efekt końcowy byłby taki jak u Tomaszewskiego (świecące kromki chleba itp), czyli portret z świecącymi ślipiami.



Mnie również się ta obróbka nie podoba (aczkolwiek nie mówię o lokalnych doświetleniach). Może Tomaszewski chciał być na czasie i suwakiem od kontrastu poszalał zdrowo.

Tu już nawet nie chodzi jakimi technikami osiągnięto, taki czy inny efekt, chodzi mi o brak wyczucia podczas obróbki, o przekroczeniu/przekraczaniu pewnej granicy.

Tak jak powiedział Marian Schmidt:


jeśli chodzi o komputer i jego możliwości zmiany rzeczywistości, to występują tu problemy typu psychologicznego.


Może Tomaszewski chciał być na czasie i suwakiem od kontrastu poszalał zdrowo

Na czasie ? !!!!!!
Chodzi ci o obecnie panującą modę na disco-polo !!!
Masz rację.
Wolę jednak Tomaszewskiego który grał bluesa, od Tomaszewskiego grającego (obecnie) disco-polo.



bajaderek

Zwracam szczególną uwagę na fotografię kąpiących się górników pod prysznicami. Całkowite zamaskowanie tła – udramatyzowana stylizacja.

Zdjęcie na którym dwoje wędkarzy łowi ryby. Niebo zblurowanie i to w nieumiejętny sposób.

I moje ulubione “serowe zdjęcie” (ze strony TT numer fotografii: 140TT.JPG)

Światło nigdy tak nie pada o ile autor nie nałożył plastera sera jako maski w fotoszopie.

Materiał jest strasznie wymęczony w programie graficznym i w całości nadaje się do zdyskwalifikowania.

Dokładnie !!!!


Jest sobie RAW, program graficzny i słynne powiedzenie Jurka Owsiaka:

Róbta co chceta

No i potem wychodzą takie i podobne ....:

http://blindspot.blox.pl/2010/05/Ostroznie-z-Photoshopem.html



obrobka mnie nie razi ani troche

kroolik no to gratuluje wyczucia estetyki, to się nazywa wrażliwość.
Skoro uważasz że ten plastik-fantastic/disco-polo nie razi cię ani trochę, no cóż ........
Ciężko jest przekonać osoby słuchające disco-polo do słuchania np.
Herbiego Hancocka albo Johna Scofielda.

donkiszot
04-06-2010, 03:32
[...]Wydaje mi się, że skoro nieetyczne jest ingerowanie w obraz w programie graficznym, to za nieetyczne powinno uchodzić także manipulowanie fotografowaną sceną, gdy ma ona przedstawiać określoną rzeczywistość.
Obawiam się, że tylko Ci się wydaje.


[...]A drugie, znacznie poważniejsze, bo rzutujące na całą jego twórczość to to, że z jednej strony się odżegnuje od mieszania, uważa je za nieetyczne ("Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów", "Ustaw punkt bieli i czerni, podnieś lub obniż kontrast oraz delikatnie wyostrz zdjęcie – tylko tyle powinieneś zrobić"). A z drugiej, w mętny, zawoalowany sposób jednak dopuszcza pewne manipulacje ("Nie oczekuję obiektywnego materiału, ale oczekuję wiarygodnego i zbliżonego do tego realnego świata tak bardzo, jak to się da zrobić").[...]
W drugim cytacie Tomaszewskiemu chodziło raczej o prawdę starą jak świat, że coś takiego jak obiektywizm jest niemożliwe do osiągnięcia.



[...]Przybyłem, zobaczyłem, zrobiłem ?
Przybyłem, ustawiłem, zrobiłem ?
Nadal nie rozumiem co ma regulamin jakiegoś stowarzyszenia do zdjęć Tomaszewskiego?



Ameryki raczej nie odkryłeś :-o

Tak to mniej więcej wyglądało:

Na tym zdjęciu widać wyraźnie gdzie Avedon naniósł poprawki.
Gdyby naniósł większą poprawkę (oczy), to efekt końcowy byłby taki jak u Tomaszewskiego (świecące kromki chleba itp), czyli portret z świecącymi ślipiami.
Nie zamierzałem niczego odkrywać (właśnie tak pracowało się i pracuje się na zdjęciami), ale czy to nie Ty napisałeś wcześniej:


[...]Oczywiście na powiększalniku można było uzyskać podobny efekt, ale robiło się to baaardzooo rzadko i z lepszym skutkiem.
Technika maskowania i doświetlania polegała głównie na zmniejszaniu kontrastów np. wypalone niebo, białe ramię Che Guevary :lol: itp. a nie jak w przypadku tego zdjęcia powyżej, co chce artysta powiedzieć w przypadku tych białych plam, czy świecących kromek chleba ?[...]
Rozumiem, że ingerencja jakiej Avedon dokonał na swoim zdjęciu jest według Ciebie rzadko stosowanym wyjątkiem? Poza tym obróbka Avedona jest jak najbardziej dopuszczalna i etyczna — tak?
W takim razie, w którym momencie Tomaszewski przegiął, bo przestaję rozumieć o co chodzi? Jeśli tylko o to, że Tobie się nie podoba, to ja tego nie kupuję. Albo rozmawiamy o "regułach gry", albo o "widzimisiach".



Tu już nawet nie chodzi jakimi technikami osiągnięto, taki czy inny efekt, chodzi mi o brak wyczucia podczas obróbki, o przekroczeniu/przekraczaniu pewnej granicy.
Ale czy kwestia wyczucia i przekraczania granic nie powinna leżeć po stronie autora? To w końcu jego zdjęcia. Tobie mogą się one — co najwyżej — nie podobać.


[...]Na czasie ? !!!!!!
Chodzi ci o obecnie panującą modę na disco-polo !!!
Masz rację.
Wolę jednak Tomaszewskiego który grał bluesa, od Tomaszewskiego grającego (obecnie) disco-polo.[...]
Trudno nie zauważyć, że ostatnimi czasy mocna (pod względem obrazu końcowego, nie ingerencji) obróbka jest coraz częściej stosowana przez różnych fotografów. Tylko to miałem na myśli. Czy się podoba — rzecz gustu.

Radek Radziszewski
04-06-2010, 11:51
Pogadaliście se i co z tego wynikło ?

st
04-06-2010, 13:55
Pogadaliście se i co z tego wynikło ?

Nic, bo jeszcze nie skończyliśmy...

Pozdrawiam

pawel
04-06-2010, 14:11
Ta... i oczywiście pan TT ma prawo uczestniczenia w akcjach ratunkowych na dole. :grin:

A czy widziałeś zdjęcia na żywo i czytałeś podpisy? To były ćwiczenia ratowników a nie akcja ratownicza.


Oczywiście na powiększalniku można było uzyskać podobny efekt, ale robiło się to baaardzooo rzadko i z lepszym skutkiem.
Ależ technika ta nie była wcale rzadko spotykana i służyła do wszystkiego czego tylko życzył sobie autor.

Dziś też wszystkie techniki (i metody pracy) są przecież dla ludzi. Tylko, że one definują to jak postrzegać dane zdjęcie. No chyba że jest to jakaś dziedzina w której liczy się tylko "aby to ładnie wyglądało" i nic więcej, wtedy pal sześć - sam ładny obrazek wystarczy. Ale przecież nie wszędzie powinny obowiązywać takie same zasady jak w fotografii usługowej. Jeśli chce się zmieścić w ramach jakiejś formy to trzeba przestrzegać odpowiednich zasad.


Pogadaliście se i co z tego wynikło ?
Ale chciałbyś żeby Ci streścić wątek, czy również wyciągnąć za Ciebie wnioski? Lenistwo nie zna granic. :)

kroolik
04-06-2010, 16:46
@telly przeczytalem z uwagą twojego posta. masz oczywiscie zasadne argumenty.
co mozna zrobić?
dociekaciac na ile TT ingerowal w te obrazy, na ile powstawaly w PS. Jesli tylko ustawial- to gwarantuje wam, ze nie bedzie to zadnym dla niego obciązeniem. Oczywiscie znajdą sie jednostki, ktore skreślą wtedy takiego fotografa z listy swoich ulubionych, ale w dzisiejszej fotografii gdzie dokument miesza sie z reportażem i portretem (luznym czy pozowanym) to na prawde nikt nie zawraca sobie tym glowy jak dane obrazy powstawaly.

Mysle ze kazdy szanujący sie konkurs fotograficzny powinien wymagac od uczestnikow pokazania RAWA czy doslanie negatywu: wtedy sprawa bedzie jasna na ile zdjecie powstawalo w tamtej chwili a na ile przy komputerze. W WPP juz to jest- pytanie dlaczego jeszcze nie w polskich konkursach typ Grand Press ?? Chyba kwestia czasu...

Niedawno temu Milach mowil o tym w wywiadzie jak dziś wyglada praca fotografa:
90% czasu (albo i wiecej) zajmuje organizowanie sobie zdjec, zdobywanie pozwolen, rozmawianie z ludzmi, namawianie ich itd. Samo focenie to spijanie smietanki.
Dlatego nikt nie wnika jak fotograf osiagnal dany efekt, na ile ustawil scene, a na ile nie, na ile zaaranzowal wydarzenia itd- tego nie da sie ustalic, poza tym nie ma to zadnego znaczenia bo:
fotografia to jest opinia, opowiesc danego fotografa a nie obiektywna rzeczywistosc- wiec zalozenia wasze są nietrafione juz na samym poczatku.
to tak jakby wymagac od pisarza aby pisal ksiazki opisujace obiektywnie swiat- ta sama historia.

Radek Radziszewski
04-06-2010, 21:40
Myślę że TT nie pokaże RAW`a bo kilka osób ma przypuszczenia że oszukuje... zdjęcia ma świetne efekt wyśmienity czy trzeba coś więcej ??

Skoro rozkład cieni komuś nie pasuje to niech zrobi cykl fotografii jak TT i niech nawet manipuluje cieniami...

adrian
04-06-2010, 22:49
Marudzicie. Niech sobie TT robi takie fotki jakie mu się podobają, w końcu o to tu chodzi. Obróbka jest kontrowersyjna i mnie się nie podoba, ale co z tego? To mój prywatny dramat ;-) Natomiast jeżeli chodzi o nakręcanie zdjęć - w tym materiale są ewidentnie pozowane fotki, i co z tego?

st
04-06-2010, 23:52
Ano to, że ten co podpier..olił, jak zwykle krzyczy najgłośniej: łapać złodzieja!

Pozdrawiam

telly
05-06-2010, 01:25
1.
fotografia to jest opinia
Dziennikarstwo można podzielić np. na informacyjne oraz publicystyczne. D. informacyjne ma przede wszystkim zaznajamiać z faktami. D. publicystyczne może interpretować, wyjaśniać.
Fotografia dziennikarska powinna podlegać tym samym kryteriom.
Mówiąc o swojej twórczości TT często używa słowa esej, co jest, mz, bardzo trafne w przypadku jego serii zdjęć na dany temat. Esej należy do dziennikarstwa publicystycznego.
Jednocześnie swoje zdjęcia TT prezentuje w kategoriach reportażu. A przecież reportaż należy do dziennikarstwa informacyjnego.
Czym innym jest relacja z wydarzenia (np. reportaż), a czym innym jest opowieść, w której istotna rolę odgrywa subiektywny punkt widzenia autora (w tym wypadku esej).

2.
fotografia to jest opinia, opowiesc danego fotografa a nie obiektywna rzeczywistosc- wiec zalozenia wasze są nietrafione juz na samym poczatku.
Poprzez to, co napisałem wyżej - zawęziłeś pojęcie, do czegoś, co można nazwać fotografią publicystyczną. Mz fotografia informacyjna też ma prawo bytu.

To poniżej jest, myślę, bardzo dobry przykład na to, jednak istnieje podział na fotografię informacyjna i publicystyczną i że granice kreowania rzeczywistości powinny istnieć i dla wielu istnieją


http://blindspot.blox.pl/2010/05/Ostroznie-z-Photoshopem.html

oraz, żeby nie przeoczyć
http://behindthephoto.org/klavs-bo-christensens-too-much-photoshop-disqualification

* * * * * * * * *

i dochodzimy pewnego wspólnego mianownika :)

Mysle ze kazdy szanujący sie konkurs fotograficzny powinien wymagac od uczestnikow pokazania RAWA czy doslanie negatywu: wtedy sprawa bedzie jasna na ile zdjecie powstawalo w tamtej chwili a na ile przy komputerze. W WPP juz to jest- pytanie dlaczego jeszcze nie w polskich konkursach typ Grand Press ?? Chyba kwestia czasu...


* * * * * * * * * *


zdjęcia ma świetne efekt wyśmienity czy trzeba coś więcej ??


Trzeba jeszcze powiedzieć prawdę, jak powstają, a nie pieprzyć, jak tu: "– Ustaw punkt bieli i czerni, podnieś lub obniż kontrast oraz delikatnie wyostrz zdjęcie – tylko tyle powinieneś zrobić – radzi Tomasz Tomaszewski. I dodaje: – To zabiegi konieczne, a wynikające wyłącznie z niedoskonałości fotografii cyfrowej. Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów.", jednocześnie bawiąc się ps na całego.

st
05-06-2010, 02:07
A czy widziałeś zdjęcia na żywo i czytałeś podpisy? To były ćwiczenia ratowników a nie akcja ratownicza. (...)

Co nie zmienia faktu że ustawiane. A to już nie są nawet ćwiczenia... to teatr dla pana TT. Gdyby to były ćwiczenia, to ratownicy popierdylają z przodka na podszybie, a potem do góry. Nie po to są one robione (ćwiczenia), by pan fotograf mógł zatrzymać akcję i popstrykać se... Poza tym, gościa na noszach się przypina, a nie "dramatycznie" przytrzymuje za pas czy flanelkę :D I na twarz zakłada mu się aparat tlenowy! Więc wartość dokumentacyjna takiego zdjęcia tez żadna, gdyż wypacza rzeczywistość! Bez względu na to, czy to akcja rzeczywista, czy ćwiczenia. Brak korelacji z rzeczywistością. Czym że jest w takim razie ta fotografia? Kompozycja "klocków" które były dostępne. "Pan stanie tu, pan tu, pan się położy i opuści rękę. Lampe damy tu, a pan się przesunie, bo zasłania mi pan" Chcesz powiedzieć Pawle że to reportaż z ćwiczeń?

Pozdrawiam

ekonet
05-06-2010, 02:29
Poza tym, gościa na noszach się przypina, a nie "dramatycznie" przytrzymuje za pas czy flanelkę :D I na twarz zakłada mu się aparat tlenowy!
Jesteś ratownikiem górniczym? Byłeś chociaż raz na dole? Ja pracowałem w kopalni - i tak zawzięty nie jestem.

A zamiast tu wylewać swoją złość (że zdjęcia sfałszowane i w ogóle lipa) - może niech jeden z drugim napisze do pana Tomaszewskiego? Albo zadzwoni? Przecież jego dane kontaktowe są powszechnie znane.

st
05-06-2010, 13:02
Jesteś ratownikiem górniczym? Byłeś chociaż raz na dole? Ja pracowałem w kopalni - i tak zawzięty nie jestem.(...)

Ano byłem w kopalni. Uczyłem się jako mechanik w szkole górniczej. Przeszło mi, gdy przemieliło pół gościa na rozdrabniaczu kęsów. Ale ratownikiem nie byłem.

teh_14m3
05-06-2010, 14:54
Dobra to ja tak tylko odnośnie reportażu i portretu reporterskiego wrzucę to zdjęcie (hotlink więc daję tylko adres)

http://www.fotal.pl/wp-content/old/fotografia/ilona_wisniewska/Robert_Doisneau/doisneau_kiss.jpg

Każdy chyba z was powinien znać jego historię i w jaki sposób zostało zrobione. Zawsze w tej dziedzinie fotografii była przestrzeń w której autor musiał się wykazać, ponieważ zarówno na zdjęciu Tomaszewskiego jak i Doisneau emocje są prawdziwe. Kwestia tylko zmobilizowania ludzi aby wyrazili to w taki sposób, żeby dobrze wyszło na zdjęciu. Wg was zdjęcia powinno się robić z ukrycia żeby były "prawdziwe". Przecież już samo zwrócenie na siebie uwagi by osoba fotografowana skierowała wzrok w naszą stronę jest już kreacją w waszej definicji...

st
05-06-2010, 15:07
(...)Ja pracowałem w kopalni (...)

To powinieneś wiedzieć, że zdjęcie http://www.tomasztomaszewski.com/files/155tt.jpg nie powinno nigdy powstać. Ze względów bezpieczeństwa.

Pozdrawiam

Floyd Rose
05-06-2010, 23:44
Nadal nie rozumiem co ma regulamin jakiegoś stowarzyszenia do zdjęć Tomaszewskiego?

Z Tomaszewskim nic, z reportażem już tak :o



Rozumiem, że ingerencja jakiej Avedon dokonał na swoim zdjęciu jest według Ciebie rzadko stosowanym wyjątkiem? Poza tym obróbka Avedona jest jak najbardziej dopuszczalna i etyczna — tak?
W takim razie, w którym momencie Tomaszewski przegiął, bo przestaję rozumieć o co chodzi? Jeśli tylko o to, że Tobie się nie podoba, to ja tego nie kupuję. Albo rozmawiamy o "regułach gry", albo o "widzimisiach".

Naprawdę nie widzisz różnicy między tym co osiągnął Avedon a tym co osiągnął Tomasz Tomaszewski :shock:
Poddaję się.


w którym momencie Tomaszewski przegiął, bo przestaję rozumieć o co chodzi?

Zaraz zaraz, przecież wcześniej napisałeś że obróbka ci się nie podoba, no to chyba sam wiesz lepiej?, ja ci raczej tego nie wytłumaczę.
Oj coś mi tu :lol:

A skoro już wiesz w którym momencie T. Tomaszewski przegiął, to może będziesz wiedział w którym momencie podczas obróbki coś złego zaczyna dziać się z zdjęciem, staje się sztuczne, wygenerowane (postacie jak z gier).


Ale czy kwestia wyczucia i przekraczania granic nie powinna leżeć po stronie autora?

Oczywiście że tak:
"Panie, siadaj pan za kierownicą i róbta co chceta, po czerwonym, pod prąd "

Byłem przekonany że Tomasz Tomaszewski pracując na slajdzie ponad 20 lat, po przejściu na cyfrę nabierze pewnego dystansu do obróbki, niestety myliłem się.


Za to Martin Parr nabrał dystansu po przejściu na cyfrę (wcześniej pracował na filmach kolorowych, a jeszcze wcześniej na czarno-białych)

"Obecnie robię zdjęcia lustrzanką cyfrową, przy odpowiedniej obróbce mogę uzyskać podobny efekt jak z filmu, więc nie widzę potrzeby powrotu do filmu" Martin Parr
http://www.guardian.co.uk/artanddesign/gallery/2008/nov/01/photography-martin-parr

To jest właśnie dobra obróbka.


Trudno nie zauważyć, że ostatnimi czasy mocna (pod względem obrazu końcowego, nie ingerencji) obróbka jest coraz częściej stosowana przez różnych fotografów. Tylko to miałem na myśli. Czy się podoba — rzecz gustu.

(pod względem obrazu końcowego, nie ingerencji)


Nie bardzo rozumiem ?:



Ależ technika ta nie była wcale rzadko spotykana i służyła do wszystkiego czego tylko życzył sobie autor.

No tak, to się zgodzę, technika maskowania - doświetlana (przesłanianie-doświetlanie) była często stosowana, ale artystów życzących sobie białych plam na odbitce (zdjęciu) to jeszcze nie spotkałem.

Na zdjęciach 140TT,153TT, 161TT, widzę białe plamy, czy w tych miejscach (białe plamy) padało tak intensywnie światło ?


i służyła do wszystkiego czego tylko życzył sobie autor
Z tym też się zgodzę.

Przeważnie tak to wyglądało (według życzeń autora oczywiście):


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.olicito.de/blog/images/stories/news/james_nachtwey.jpg)
fot.James Nachtwey

a tak w fotografii kreacyjnej (według życzeń autora), tylko że to nie był reportaż/reportaże !!!!!!!!!:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/05rzutberetemcttomaszewski-1.jpg
źródło (http://wydarzenia.o.pl/wp-content/i/2009/01/05-rzut-beretem-cttomaszewski.jpg)
fot. Tomasz Tomaszewski

Czy ten pies (owczarek) na pierwszym planie to święty pies ?

Panie miej litość !!!!!!!!! (dzień żywych trupów) zdjęcie 156TT

http://www.tomasztomaszewski.com/gallery.html


zdjęcia ma świetne efekt wyśmienity czy trzeba coś więcej ??
Ale czego efekt ?

ekonet
05-06-2010, 23:52
To powinieneś wiedzieć, że zdjęcie http://www.tomasztomaszewski.com/files/155tt.jpg nie powinno nigdy powstać. Ze względów bezpieczeństwa.

Pozdrawiam
Oj, a nigdy nie widziałeś aparatu na wysięgniku/bomie?

fIlek
06-06-2010, 00:07
Oj, a nigdy nie widziałeś aparatu na wysięgniku/bomie?

Hehe, Krzyś, jeden wyuczonych zawodów dochodzi do głosu? ;)

ekonet
06-06-2010, 00:13
Hehe, Krzyś, jeden wyuczonych zawodów dochodzi do głosu? ;)
Oj tam. ;)

Floyd Rose
06-06-2010, 00:37
W przypadku tych autorów to "Photoshop" zapanował nad nimi a nie odwrotnie.

http://blindspot.blox.pl/2010/05/New-York-Times-Magazine-ofiara-falszerstwa.html

http://blindspot.blox.pl/2010/05/World-Press-Photo-odbiera-nagrode-za-manipulacje.html


fotografii prasowej oficjalnie dopuszcza się tylko trzy z nich. – Zmiana kontrastu, zmiana nasycenia kolorów, i to najwyżej o kilka, a nie kilkanaście tonów, oraz kadrowanie, czyli wybór fragmentu zdjęcia.



oraz kadrowanie, czyli wybór fragmentu zdjęcia

Takie jak u Rudika !!!!!

st
06-06-2010, 01:46
(...)Na zdjęciach 140TT,153TT, 161TT, widzę białe plamy, czy w tych miejscach (białe plamy) padało tak intensywnie światło ?(...)

A monitor dobrze ustawiony masz? Bo ja jakoś nie widzę wyjaranych plam. No, zależy też, co rozumiesz jako "plama"? 3x3 px to plama? ;)


Oj, a nigdy nie widziałeś aparatu na wysięgniku/bomie?

Aparat na bomie widziałem, górnika nie. Chodziło mi o bezpieczeństwo górnika! Aparat równie dobrze, mógł sobie na statywie stać (choć w to nie wierze). Nikt o zdrowych zmysłach, nie stoi obok bębna kombajnu! Nie wspomnę już o przepisach BHP. Oj Krzyśku, bo zacznę wątpić w tę Twoją górniczą przeszłość ;)

Pozdrawiam

ekonet
06-06-2010, 01:50
Nikt o zdrowych zmysłach nie stoi obok bębna kombajnu! Nie wspomnę już o przepisach BHP. Oj Krzyśku, bo zacznę wątpić w tę Twoją górniczą przeszłość ;)
Spokojnie, ja miedziowy jestem. Tam takim kombajnem to można by się było co najwyżej podrapać po plecach. :)

Czornyj
06-06-2010, 01:57
Panie miej litość !!!!!!!!! (dzień żywych trupów) zdjęcie 156TT

Zaczynasz przysmędzać i to ostro. Cyfra to nie slajd, tu środki artystycznego wyrazu są jakby deczko inne. Fotografią nie rządzi zasada inż. Mamonia i można robić różne dziwne fiku-miku, a nawet jak się to potem nie podoba, to już wyłącznie twoja prywatna sprawa.

st
06-06-2010, 02:00
Spokojnie, ja miedziowy jestem. Tam takim kombajnem to można by się było co najwyżej podrapać po plecach. :)

Toż na awatarze widzę że rudy, miedziany znaczy się... a jak rudy to... ten.. ;) Ale jaki by z Ciebie górnik nie był, to wiesz o czym mówię. Ten gość nie miał prawa tam stać. Zdjęcie to dla PIP-u to byłaby niezłą zagwozdką. No chyba że ten facio to kaskader. :D


(...) i można robić różne dziwne fiku-miku (...)

Czornyj, przez takie fiku-miku, to parę nagród już odebrano.

Pozdrawiam

Czornyj
06-06-2010, 02:11
Czornyj, przez takie fiku-miku, to parę nagród już odebrano.

Nagrody to odbierano za domalowanie tego i owego i ostrą ingerencję w treść zdjęcia, a nie za globalne korekty całości. Jest tutaj pewna subtelna różnica.

ekonet
06-06-2010, 02:13
Panie miej litość !!!!!!!!! (dzień żywych trupów) zdjęcie 156TT
A ja mam propozycję - może pokaż nam jakieś Twoje zdjęcie, takie poprawne, bez wielkiego fiku-miku. Bo ja na razie na forum dopatrzyłem się jednego Twojego zdjęcia (w dziale Foto-żart). Będzie jakoś łatwiej może dyskutować, znajdziemy może płaszczyznę porozumienia...?
I może odpuść sobie te serie wykrzykników i pytajników, zgodnie z tzw. netykietą? Tak w zasadzie to tytuł napisany w ten sposób może sugerować, iż podajesz w wątpliwość, czy Tomaszewski jest autorem zdjęcia w pierwszym poście, a to już nieładnie.

freefly
06-06-2010, 02:22
To powinieneś wiedzieć, że zdjęcie http://www.tomasztomaszewski.com/files/155tt.jpg nie powinno nigdy powstać. Ze względów bezpieczeństwa.

Pozdrawiam

To zdjęcie, to tylko dowód, że górnik, nie przestrzega BHP. Nie bardzo rozumiem, co ma sam fakt, że zdjęcie powstało, do względów bezpieczeństwa.
To scena, która jest na zdjęciu nie powinna mieć miejsca.
To tak jakbyś stwierdził, że fotka na której uchwycono moment zderzenia dwóch samochodów nie powinna powstać, bo jeden z kierowców złamał przepisy kodeksu drogowego.

st
06-06-2010, 02:31
To zdjęcie, to tylko dowód, że górnik, nie przestrzega BHP. Nie bardzo rozumiem, co ma sam fakt, że zdjęcie powstało, do względów bezpieczeństwa.
To scena, która jest na zdjęciu nie powinna mieć miejsca.
To tak jakbyś stwierdził, że fotka na której uchwycono moment zderzenia dwóch samochodów nie powinna powstać, bo jeden z kierowców złamał przepisy kodeksu drogowego.

Ze względów bezpieczeństwa, nie powinna zaistnieć ta sytuacja, lub jak wolisz scena. Nie ma sytuacji/sceny - nie ma zdjęcia. Teraz bardziej rozumiesz?


Nagrody to odbierano za domalowanie tego i owego i ostrą ingerencję w treść zdjęcia, a nie za globalne korekty całości. Jest tutaj pewna subtelna różnica.

Może nie odebrano, ale za samo podkolorowanie nie przyznano. Właśnie za te globalne korekty.

Pozdrawiam

freefly
06-06-2010, 02:50
Ze względów bezpieczeństwa, nie powinna zaistnieć ta sytuacja, lub jak wolisz scena. Nie ma sytuacji/sceny - nie ma zdjęcia. Teraz bardziej rozumiesz?





Nie rozumiem Twojego stanowiska. Bo to nie Twoja sprawa, jakie ktoś podejmuje ryzyko i na jakie naraża się konsekwencje.

pawel
06-06-2010, 03:09
*Ostatnio na forum pojawił się link do wywiadu z Tyszką. Całkiem zgrabnie wyjaśnił w nim (to znaczy w wywiadzie, nie w linku) czym jest kreacja.
A co on mógłby mieć do powiedzenia o kreacji w kontekście fotoreportażu, czy fotografii dokumentalnej? :) Nic.


w dzisiejszej fotografii gdzie dokument miesza sie z reportażem i portretem (luznym czy pozowanym) to na prawde nikt nie zawraca sobie tym glowy jak dane obrazy powstawaly.
W dzisiejszej fotografii? Ale kogo masz konkretnie na myśli? Każdy fotograf robi swoje po swojemu. Nie każdy robi wg zasad dzisiejszej fotografii, cokolwiek miało by nie znaczyć to enigmatyczne hasło. Więc mówmy o konkretach a nie wirtualnych ogólnikach. Nie każdy miesza nawet mimo to, że niektórym jest wszystko jedno.

I myślę, że skoro Ty nie zawracasz sobie głowy, to wcale nie znaczy że nikt nie zawraca sobie tym głowy. ;p


Takie jak u Rudika !!!!!
Nie no, jego zdyskwalifikowali za wykasowanie sobie niewygodnego buta z tła. Czyli jak by nie było - ingerencja w liczbę elementów. Konkretnie - cyfrowa ingerencja w liczbę elementów.

Deoos
06-06-2010, 03:28
dociekaciac na ile TT ingerowal w te obrazy, na ile powstawaly w PS. Jesli tylko ustawial- to gwarantuje wam, ze nie bedzie to zadnym dla niego obciązeniem. Oczywiscie znajdą sie jednostki, ktore skreślą wtedy takiego fotografa z listy swoich ulubionych, ale w dzisiejszej fotografii gdzie dokument miesza sie z reportażem i portretem (luznym czy pozowanym) to na prawde nikt nie zawraca sobie tym glowy jak dane obrazy powstawaly. (...)

Dlatego nikt nie wnika jak fotograf osiagnal dany efekt, na ile ustawil scene, a na ile nie, na ile zaaranzowal wydarzenia itd- tego nie da sie ustalic, poza tym nie ma to zadnego znaczenia bo:
fotografia to jest opinia, opowiesc danego fotografa a nie obiektywna rzeczywistosc- wiec zalozenia wasze są nietrafione juz na samym poczatku.
to tak jakby wymagac od pisarza aby pisal ksiazki opisujace obiektywnie swiat- ta sama historia.

Piszesz, że założenia są nietrafione na samym początku. Wydaje mi się, że to jednak Twoje założenia są złe jeśli piszesz: "Jesli tylko ustawial- to gwarantuje wam, ze nie bedzie to zadnym dla niego obciązeniem." lub "nie ma to zadnego znaczenia [na ile ustawiał scene]".
Nie trzeba szukać daleko definicji fotoreportażu. Nawet na wikipedii masz napisane: "Fotoreportaż – fotograficzna zaangażowana dokumentacja życia, najczęściej przedstawiająca historie zwykłych ludzi. Stanowi zestaw min. 3 fotografii, ukazujących czas, miejsce, niewyreżyserowane zdarzenia (...). Twórca zdjęć fotoreporterskich nie aranżuje ich."

Regulamin GPP mówi: "W konkursie przyznawana jest główna nagroda Grand Press Photo za Zdjęcie Roku. Zostanie nim fotografia (...) wykonana przy zachowaniu etycznych kanonów zawodu fotoreportera."
Jeżeli pojawia się głos, że zdjęcie mogło być ustawione, a do tego TT wielokrotnie pokazywał ewidentnie zaaranżowane zdjęcia podważając swój autorytet fotoreportera to chyba nic w tym dziwnego, że wiele osób czuje niesmak. Uważam, że bardzo dobrze, że się o tym dyskutuje, nawet jeżeli nie da się ustalić prawdy odnośnie tego zdjęcia.

st
06-06-2010, 05:13
Nie rozumiem Twojego stanowiska. Bo to nie Twoja sprawa, jakie ktoś podejmuje ryzyko i na jakie naraża się konsekwencje.

Chłopie.. zgaś to i więcej nie pal... A w tym przypadku nie on się naraża, tylko fotograf go naraża. Dla ładnego kadru. Facet nie ma tam nic do roboty. I mówię Tobie raz jeszcze, że gdyby nie to że to ustawka, to te zdjęcie nigdy by nie powstało. Nie powstałoby bo ze względów bezpieczeństwa: żaden górnik nie stanie obok bębna pracującego kombajnu. Normalnie operator siedzi prawie jak w czołgu, za kilkumilimetrową blachą. Bo z przodu prawie wojna. Kęsy napierdzielają w każda stronę! Teraz jaśniej?

Pozdrawiam

freefly
06-06-2010, 05:44
Chłopie.. zgaś to i więcej nie pal... A w tym przypadku nie on się naraża, tylko fotograf go naraża. Dla ładnego kadru. Facet nie ma tam nic do roboty. I mówię Tobie raz jeszcze, że gdyby nie to że to ustawka, to te zdjęcie nigdy by nie powstało. Nie powstałoby bo ze względów bezpieczeństwa: żaden górnik nie stanie obok bębna pracującego kombajnu. Normalnie operator siedzi prawie jak w czołgu, za kilkumilimetrową blachą. Bo z przodu prawie wojna. Kęsy napierdzielają w każda stronę! Teraz jaśniej?

Pozdrawiam

Sam przestań jarać. Bo pod wpływem ubzdurałeś sobie, że ten kombajn na zdjęciu urabia ścianę, a górnik to osobnik pozbawiony instynktu samozachowawczego.

st
06-06-2010, 12:13
Sam przestań jarać. Bo pod wpływem ubzdurałeś sobie, że ten kombajn na zdjęciu urabia ścianę, a górnik to osobnik pozbawiony instynktu samozachowawczego.

Umiesz czytać ze zrozumieniem? Nic sobie nie ubzdurałem. Ubzdurał sobie taką scenę TT. Ja napisałem że gdyby nie to, że to ustawka, to te zdjęcie nigdy by nie powstało. Przeczytaj cała moją dyskusję z Ekonetem na temat kadrów kopalnianych... Psia mać... Semantyk się znalazł :D Gdzie napisałem, że "że ten kombajn na zdjęciu urabia ścianę, a górnik to osobnik pozbawiony instynktu samozachowawczego.". Napisałem wyraźnie: "żaden górnik nie stanie obok bębna pracującego kombajnu." Widzisz różnice pomiędzy dwoma zdaniami? Dlatego jeszcze raz mówię: Ustawka, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością! Może teraz doszło. A jeśli nie, trudno. Pozwól że nie będę Ci już tłumaczył.

Pozdrawiam

kroolik
06-06-2010, 18:11
ja chcialem uprzednio napisac i jeszcze raz podrkeslic, ze fotografia jako pewne medium, ktore z natury jest subiektywne JUZ tworzy nową rzeczywistosc.
Czy ustawiasz, czy nie ustawiasz itd...tworzysz. moze byc to twór bardziej, lub mniej cenny ale to kwestia juz ocen. jest to twór. nowa rzeczywistosc. nie istnieje cos takiego w fotografii jak rejestrowanie zdarzen obiektywnym okiem. nikomu nie udalo sie jeszcze cos takiego zrobic.

problem dla mnie bylby wtedy jakby TT upieral sie, ze to nie ustawki, ale pytam jeszcze raz czy kiedys cos takiego gdzies mowil na temat tych zdjec ??
to, ze w wikipedii jest okreslona definicja reportazu i ze TT nazywa reportazami swoje zdjecia: nie mozna w ten sposob zderzac dwoch rzeczy. to jeszcze zaden argument.

Deoos
06-06-2010, 20:08
ja chcialem uprzednio napisac i jeszcze raz podrkeslic, ze fotografia jako pewne medium, ktore z natury jest subiektywne JUZ tworzy nową rzeczywistosc.
Czy ustawiasz, czy nie ustawiasz itd...tworzysz. moze byc to twór bardziej, lub mniej cenny ale to kwestia juz ocen. jest to twór. nowa rzeczywistosc. nie istnieje cos takiego w fotografii jak rejestrowanie zdarzen obiektywnym okiem. nikomu nie udalo sie jeszcze cos takiego zrobic.
Ale to, że w fotografii trudno o obiektywizm nie oznacza, że od razu trzeba przekreślać ten obiektywizm i pozwalać na wszystko. Po prostu, reportaż ma swoje zasady i jeżeli ktoś chce być fotoreporterem to powinien się ich trzymać. Naprawdę nie każdy musi być fotoreporterem.



problem dla mnie bylby wtedy jakby TT upieral sie, ze to nie ustawki, ale pytam jeszcze raz czy kiedys cos takiego gdzies mowil na temat tych zdjec ??
Prawdę mówiąc aż tak nie śledzę jego kariery i wypowiedzi i nie wiem na 100%. Dla mnie jest natomiast ważne, że zgłasza się do konkursy dla fotoreporterów robiąc zdjęcia, które w mojej ocenie nie są fotoreporterskimi. W ocenie definicji na wikipedii też nie są. Może ktoś zna inndą definicję. A może Ty kroolik znasz inną, to napisz prosze.




to, ze w wikipedii jest okreslona definicja reportazu i ze TT nazywa reportazami swoje zdjecia: nie mozna w ten sposob zderzac dwoch rzeczy. to jeszcze zaden argument.
Jeżeli znalazłeś gdzieś inną definicję to napisz. Lub może potrafisz napisać mi gdzie popełniłem błąd logiczny.

st
06-06-2010, 20:40
Kroolik, jeśli zrobię zdjęcie Eskimosa łapiącego w powietrzu śledzie siatką na motyle, i wyśle to na konkurs jako reportaż z ogólnogrenladzkich zawodów w łapaniu latających śledzi o memoriał Hamleta to też jest OK? Nie ma takich zawodów, jak i nie ma pewnych sytuacji przedstawionych przez TT. Sorry, nie byłoby gdyby nie on. Więc to już kreacja. Nie reportaż.
I specjalnie dl Ciebie jeszcze raz co TT mówi o fotografii reportażowej: – Ustaw punkt bieli i czerni, podnieś lub obniż kontrast oraz delikatnie wyostrz zdjęcie – tylko tyle powinieneś zrobić – radzi Tomasz Tomaszewski. I dodaje: – To zabiegi konieczne, a wynikające wyłącznie z niedoskonałości fotografii cyfrowej. Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów.
Przekonuje, że dodanie ptaków przez Skórnickiego nie powinno być odbierane jako błahostka do wybaczenia. – Jeżeli fotograf nie wytrzymuje ciśnienia w przypadku robienia zdjęcia ptakom na przystanku, to co by się stało, gdyby redakcja wysłała go na wojnę, by opowiedział o śmierci, cierpieniu? – pyta Tomaszewski. – Pokusa manipulacji byłaby wówczas nieporównywalnie większa. A zaaranżowanie niewystępującej sytuacji czymże jest?

Pozdrawiam

donkiszot
06-06-2010, 21:42
Z Tomaszewskim nic, z reportażem już tak :o
Fotografia prasowa nie kończy się na reportażu. A tym bardziej nie kończy się na definicji tegoż według jakiejś tam organizacji.


Naprawdę nie widzisz różnicy między tym co osiągnął Avedon a tym co osiągnął Tomasz Tomaszewski :shock:
Poddaję się.
Nadal rozmawiamy o różnicach użytych technik? czy znów przeszedłeś na temat "mi się to nie podoba"? ;)


Zaraz zaraz, przecież wcześniej napisałeś że obróbka ci się nie podoba, no to chyba sam wiesz lepiej?, ja ci raczej tego nie wytłumaczę.
Oj coś mi tu :lol:
To, że mnie się coś tam nie widzi jeszcze o niczym nie świadczy.
Pytałem w którym momencie Tomaszewski przekroczył granice dopuszczalnych metod obróbki swoich zdjęć w kontekście obróbki Avedona, którą (chyba) akceptujesz? Jeśli tylko w efekcie, to to nie ma nic wspólnego z dyskusją na temat "reguł gry".

Wychodzi na to, że chciałbyś zakazać Tomaszewskiemu robienia zdjęć, które Ci się nie spodobają.


A skoro już wiesz w którym momencie T. Tomaszewski przegiął, to może będziesz wiedział w którym momencie podczas obróbki coś złego zaczyna dziać się z zdjęciem, staje się sztuczne, wygenerowane (postacie jak z gier).
Dla mnie zdjęcie jest tylko zdjęciem i nigdy nie będę go traktował jak wycinka rzeczywistej rzeczywistości. Zdjęcia dokumentalne są tylko opowiadaniem, opisem danego zagadnienia, a nie tym zagadnieniem zamkniętym w cudowny sposób na kawałku papieru.


Oczywiście że tak:
"Panie, siadaj pan za kierownicą i róbta co chceta, po czerwonym, pod prąd "
Jeśli dobrze zrozumiałe, to "źle" obrabiając zdjęcia mogę kogoś zabić. Przekonałeś mnie, będę już grzeczny, tylko proszę, prześlij mi szczegółowy "kodeks dobrego fotografa", bo nie chciałbym kogoś uszkodzić moją niewiedzą. ;)


Byłem przekonany że Tomasz Tomaszewski pracując na slajdzie ponad 20 lat, po przejściu na cyfrę nabierze pewnego dystansu do obróbki, niestety myliłem się.[...]
Może już czas pogodzić się z myślą, że ludzie robią to co chcą, a nie to co my byśmy chcieli aby oni robili?


Nie bardzo rozumiem ?:[...]
Może tak: mocna (wyrazista) obróbka to jedno, a mocna ingerująca to drugie. Jaśniej?


Przeczuć Tomaszewskiego z "ulubionych" do "ignorowanych" i wszystko będzie (prawie) jak dawniej. :)






A co on mógłby mieć do powiedzenia o kreacji w kontekście fotoreportażu, czy fotografii dokumentalnej? :) Nic.
Natomiast na temat fotografii kreacyjnej bardzo dużo.
Jeśli zapytasz kucharza co to jest majonez, a mechanika samochodowego co to jest silnik, to powinieneś bez problemu wyciągnąć wnioski na temat majonezu w kontekście silnikowym lub samochodowym.

Ja tylko wspomniałem gdzie znaleźć kucharza. :)

pawel
06-06-2010, 22:25
Jeśli zapytasz kucharza co to jest majonez, a mechanika samochodowego co to jest silnik, to powinieneś bez problemu wyciągnąć wnioski na temat majonezu w kontekście silnikowym lub samochodowym.
Ja tylko wspomniałem gdzie znaleźć kucharza. :)

Ale ani kucharz ani mechanik nie muszą wiedzieć co się stanie gdy do silnika wleje się majonezu. Dlatego nie rozumiem tego pośpiechu w wyciąganiu wniosków. :]

burz
06-06-2010, 23:18
Jeżeli Horowitz, którego cenię za przepiękne "komputerowe" zdjęcia zgłosiłby któreś z nich do konkursu w kategorii "reportaż" - to bym protestował:)
Dlatego nie podoba mi się sytuacja, że zdjęcia ewidentnie ustawiane i "komputerowe" TT wystawił właśnie do tej kategorii. Ale może ja jestem reporter starej daty.

samek
06-06-2010, 23:34
... Ale może ja jestem reporter starej daty.

Ciekawe spostrzezenie. Mozna gdzies Twoje zdjecia zobaczyc?
Chetnie bym tez zerknal na prace sturnusa. Gdzie mozna?

donkiszot
06-06-2010, 23:50
Ale ani kucharz ani mechanik nie muszą wiedzieć co się stanie gdy do silnika wleje się majonezu. [...]
Tego się po prostu nie robi?! Bym powiedział nawet, że jest to (w kontekście kreacja-dokumentacja) niemożliwe.

Albo gotujesz, albo prowadzisz.
Albo kreacja, albo dokumentacja — wyboru się dokonuje jeszcze przed wzięciem aparatu do ręki.

st
06-06-2010, 23:52
Ciekawe spostrzezenie. Mozna gdzies Twoje zdjecia zobaczyc?
Chetnie bym tez zerknal na prace sturnusa. Gdzie mozna?

Może tam gdzie.... Twoje? :D

Donkiszot, przeczytaj słowa TT na temat fot. reportażowej, które przytoczyłem o jeden post wyżej od Twojego. I teraz Cię spytam: czy "Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów." nie kłóci się z ustawkami. Wszak zmieniasz układ. Gdy dzieci bawią się na podwórku, a Ty każesz jednemu z nich wejść na trzepak bo lepiej się komponuje, to co przedstawiasz? Bo chyba nie ich zabawę...

Pozdrawiam

samek
06-06-2010, 23:56
Może tam gdzie.... Twoje? :D

No tak. Wszystko jasne.

st
07-06-2010, 00:08
Tzn? oświeć i innych... A mi powiedz, co maja moje zdjęcia, do kreowanych nibyreportaży pana TT?

Pozdrawiam

burz
07-06-2010, 00:19
Ciekawe spostrzezenie. Mozna gdzies Twoje zdjecia zobaczyc?
Chetnie bym tez zerknal na prace sturnusa. Gdzie mozna?

Można codziennie w gazecie, w której pracuję. Ale to taka lokalna gazeta wojewódzka, nie kupisz u siebie:)

teh_14m3
07-06-2010, 00:20
Donkiszot, przeczytaj słowa TT na temat fot. reportażowej, które przytoczyłem o jeden post wyżej od Twojego. I teraz Cię spytam: czy "Nigdy nie wolno zmieniać układu ani liczby elementów." nie kłóci się z ustawkami. Wszak zmieniasz układ. Gdy dzieci bawią się na podwórku, a Ty każesz jednemu z nich wejść na trzepak bo lepiej się komponuje, to co przedstawiasz? Bo chyba nie ich zabawę...

Pozdrawiam

chłopie tobie już się nawet pierdzieli to co sam napisałeś. Najprościej wytłumacze ci teraz różnicę między tym zdjęciem a np. sprawą z gołębiami. Czy te dzieci były w miejscu w którym tomaszewski robił zdjęcia? były. Czy w którymś z momentów rzucały kwiatkami? Tak. Czy były zadowolone z tego że to robiły? Raczej napewno tak. Czy prośba od fotografa żeby rzuciły jeszcze kilka razy je w górę sprawiła zakłamanie sytuacji, przedstawienie święta oraz zachowań tych dzieci w innym świetle? NIE.
Więc nie porównuj to do sytuacji na wojnie czy innych bo nie o to chodzi. Jest to portret więc musi być w jakiś sposób ogarnięty. Tomaszewski nie zrobił tutaj nic czego by inni fotografowie nie robili od wielu lat.

Ja już nie wiem czy w dzisiejszych czasach nastąpiło jakieś odrodzenie pseudo purystów czy co ale teraz każdy wie najlepiej co jest "prawdziwą fotografią" a co nie powinno istnieć bo jest złe. Np. swego czasu (w sumie to nadal to się słyszy) byla mowa o psuju jako czymś co niszczy fotografię i prawdziwi zapaleńcy nigdy swoich zdjęć nie obrabiają, bo tak się kiedyś robiło...

Deoos
07-06-2010, 00:24
chłopie tobie już się nawet pierdzieli to co sam napisałeś. Najprościej wytłumacze ci teraz różnicę między tym zdjęciem a np. sprawą z gołębiami. Czy te dzieci były w miejscu w którym tomaszewski robił zdjęcia? były. Czy w którymś z momentów rzucały kwiatkami? Tak. Czy były zadowolone z tego że to robiły? Raczej napewno tak. Czy prośba od fotografa żeby rzuciły jeszcze kilka razy je w górę sprawiła zakłamanie sytuacji, przedstawienie święta oraz zachowań tych dzieci w innym świetle? NIE.

To może po prostu pokaż definicję fotoreportażu gdzie będzie napisane, że ustawianki są ok. Ja pokazałem taką, która mówi, że nie jest to dozwolone.

st
07-06-2010, 00:38
chłopie tobie już się nawet pierdzieli to co sam napisałeś. (...)

Przeczytaj najpierw cały wątek a potem pierdziel. Ja mówię o zdjęciach całkowicie zainscenizowanych, sytuacjach których nie było. A jeśli chodzi o tę fotografię. Uważasz że kazanie podrzucania i zbierania płatków to reportaż jest? Nie, to chęć "trafienia" idealnie ze strzałem. Potem kolegom powiem... "Jakie to ja mam oko! Jaki refleks" Bo przecież nie pochwali się, że podrzucały te kwiatki pół dnia, że w końcu co niektórzy bohaterowie tej akcji poszli do domu i musiał podoklejać co nie co... I idąc Twoim tokiem myślenia: ślub był? ksiądz był? Powkładali sobie obrączki? No to co że zrobiliśmy to potem... 2 dni potem.. z innym księdzem... w innym kościele... i garnitur inny... i suknia.... Ech Ty nie purysto...

Pozdrawiam

Deoos
07-06-2010, 00:51
http://blogs.reuters.com/blog/2007/01/18/the-use-of-photoshop/

"Reuters photographers, staff and freelance, must not stage or re-enact news events."

Dlatego zastanawianie się, jak to robi np. teh_14m3, czy podrzucenie kwiatków jeszcze raz do góry przekłamie sytuację czy nie po prostu nie ma najmniejszego znaczenia. Fotoreporter po prostu tak nie powinien robić.

kroolik
07-06-2010, 09:26
nie znam sie na definicjach. poza tym definicje tez sie zmieniają z czasem.
przypomne tylko jeszcze raz Rafała Milacha, ktory tez wygrywał w Grand Press (czyli konkursie dla reporterów), ale jego prace to m.in jawne ustawki. Portrety ludzi, ktorych Milach ustawil tak jakby pewnie sami nie staneli według okreslonej kompozycji obrazu. Do tego jest to na tyle oczywiste, ze nikt tego jemu nie zarzuca.

odnosnie eskimosa z siatką na motyle: zrob takie zdjecie. Jesli bedzie dobre, bedzie mocne, ciekawe, bedzie z niego biła prawda (mimio ze ustawisz) mysle ze moglbys spokojnie wysylac taką fotę na konkursy swiatowe: a najlepiej zrob o tym caly cykl.
Pytanie jednak: co takie zdjecia mialyby mówić ?? Bo tu jest dla mnie meritum w ocenie wartosci zdjec.
Zdjecia TT coś mówią i ciezko z tym polemizować.

donkiszot
07-06-2010, 13:44
[...]Uważasz że kazanie podrzucania i zbierania płatków to reportaż jest?[...]

Nie, to jest dokument :p


Dziennikarz, który zasiada do pisania, podejmuje decyzję czy będzie relacjonować dane wydarzenie punk po punkcie, czy tylko ogólnie go opisze, czy przeleje na papier swoje przemyślenia na jego temat. Możliwości ma wiele, ale wszystkie przypadki będą rzetelną dziennikarską pracą, żaden z nich nie będzie wyssany z palca nawet jeśli w wersji "wolne przemyślenia" pominie kilka ważnych punktów, a mniej ważnymi (z punktu widzenia imprezy) zajmie się bardziej szczegółowo... Co więcej, dziennikarz nie podpisuje swojego tekstu: "Uwaga, to jest esej" i ludzie nie mają go za kreacjonistę.

Już na pierwszy rzut oka widać, że ten cykl Tomaszewskiego nie jest skrupulatną relacją z wydarzeń, a raczej jego opowieścią o tym co zobaczył, o swoich przemyśleniach na ten temat. Mimo to nadal mamy do czynienia z opisem rzeczywistości.

Deoos
07-06-2010, 14:02
przypomne tylko jeszcze raz Rafała Milacha, ktory tez wygrywał w Grand Press (czyli konkursie dla reporterów), ale jego prace to m.in jawne ustawki. Portrety ludzi, ktorych Milach ustawil tak jakby pewnie sami nie staneli według okreslonej kompozycji obrazu. Do tego jest to na tyle oczywiste, ze nikt tego jemu nie zarzuca.


Liczyłem na trochę bardziej merytoryczną dyskusję. Gdybyś zajrzał na stronę, którą podlinkowałem to mógłbyś również przeczytać: "Photographers may direct the subjects of portraits, formal interviews and non-news feature images needed to illustrate a story. The caption must not mislead the reader into believing these images are spontaneous."

Czyli podawanie za przykład Rafała Milacha jest całkowiecie niefrafione. Bo jego zdjęcia to właśnie portrety, które "not mislead the reader into believing these images are spontaneous."
Natomiast zdjęcia TT to całkowite tego zaprzeczenie. Gdyby nie to, że ktoś widział jak TT robił zdjęcie dziewczynkom to nikt by się nie domyślił, że to ustawianka. No może tylko na zasadzie, że to aż niemożliwe trafić takie ujęcie. Czyli TT łamie zasadę, którą przytaczam wmawiając ludziom, że to zdjęcie jest spontaniczne.

kroolik
07-06-2010, 14:56
Gdyby nie to, że ktoś widział jak TT robił zdjęcie dziewczynkom to nikt by się nie domyślił, że to ustawianka.

nieprawda. jest to wiedza dosyc powszechna i ogolna, ze TT ustawia bardziej lub mniej.
Kilka mc temu rozmawialem o tym z jednym z fotografów, tak wiec sprawa nie wyszla akurat przy tym zdjęciu.

Zaproscie TT do rozmowy i zobaczymy co powie, bo na razie rozmowa jest faktycznie nie merytoryczna. Wiele domysłow i interpretacji, a głowny oskarżony nic nie moze powiedziec. Czy to jest ok ???
Jak mowie: to, ze gdzies ktos sobie napisal czym jest reportaz, to nie znaczy jeszcze tak wiele jakby sie wydawało.

Kwestia jest na prawde sliska, ale ja nie widze problemu. TT był tam, widzial dziewczynki sypiace kwiatki. Namowil do kilku powtorek i tyle. Zrobil pewnie z 50 zdjec i jedno wyszlo dobre.
Norma w zawodze reportera.
Teraz powinien wypowiedziec sie wlasnie TT, jesli oskarżacie to powinniscie dac mozliwosc obrony i pozwolić sie mu wypowiedziec. TO jest publiczne forum.
Mozliwe, ze gdyby zaczac wlasnie od tego: nie byloby calej tej rozmowy....

Deoos
07-06-2010, 15:12
nieprawda. jest to wiedza dosyc powszechna i ogolna, ze TT ustawia bardziej lub mniej.
Kilka mc temu rozmawialem o tym z jednym z fotografów, tak wiec sprawa nie wyszla akurat przy tym zdjęciu.
To, że są jakieś plotki w środowisku jeszcze o niczym nie świadczy. Jeżeli dla Ciebie fakt, że kilka osób ze środowiska coś tam sobie mówi jest dowodem na to, że wiedza o ustawiankach TT jest ogólna i powszechna to będziemy mieli chyba problem żeby znaleźć nić porozumienia.



Jak mowie: to, ze gdzies ktos sobie napisal czym jest reportaz, to nie znaczy jeszcze tak wiele jakby sie wydawało.
A przed sekundą napisałeś, że to, że rozmawiałeś z jednym z fotografów i coś tam usłyszałeś jest niby dowodem i coś udowadnia. Więc jak Ci pasuje żeby coś udowodnić to można powtarzać ploty. Natomiast jak to co piszę Ci nie pasuje to uważasz, że to tylko "gdzies ktos sobie napisal". I to jest ta merytoryczna dyskusja?
Poza tym wystarczy żebyś znalazł jakieś w miarę wiarygodne źródło gdzie będzie napisane, że ustawianki w reportażu są OK. Tyle osób się wypowiadało w tym temacie, może ktokolwiek coś takiego znajdzie...



Kwestia jest na prawde sliska, ale ja nie widze problemu. TT był tam, widzial dziewczynki sypiace kwiatki. Namowil do kilku powtorek i tyle. Zrobil pewnie z 50 zdjec i jedno wyszlo dobre.
Norma w zawodze reportera.
Znowu niezbyt trafiony argument. Po pierwsze sprowadzasz dyskusję to tego, że "Ty nie widzisz problemu", wiele to chyba nie udowadnia. Po drugie piszesz: "Namowil do kilku powtorek i tyle." Ja Ci właśnie udowadniam, że to nie jest "i tyle" tylko naruszenie zasad pracy fotoreportera. W Reutersie takie coś "can lead to disciplinary action, including dismissal" Więc może potrafisz znaleźć cięższy argument na poprarcie swoich słów niż to, że "nie widzisz problemu"...
I po trzecie to, że coś staje się normą w pracy reportera też o niczym nie świadczy. Gdybyśmy np. uznali, że telewizja kłamie a politycy oszukują też by dla Ciebie oznaczało, że wszystko jest cacy, bo przecież taka jest norma?

kroolik
07-06-2010, 15:50
moje pierwsze posty zawieraly argumenty, z ktorymi jak dotąd nikt nie raczyl polemizować- tam ich wiec szukaj.

Nie jestem adwokatem TT- tez chce to podkreslić, jednak rozmowa jaka sie tu toczy nie rozwiąze tego problemu. Przynajmniej nie w ten sposob.

Co to znaczy nie ingerowac w zdarzenia w reportazu?? Jesli reporter robi reportaż i wchodzi w dane srodowisko, rozmawia z ludźmi - to czy ma on wpływ na efekt koncowy czy nie?? Jak dla mnie: czesto duuuzo wiekszy niż rzucenie jednej sugestii do modeli dotyczącej ich ustawienia w danym kadrze.
A jesli reporter bardzo mocno wszedl w srodowisko jakie fotografuje to czy mozna mowic, ze to jest taki reportaz "obiektywny" (bo rozumiem, ze o to wam chodzi) ??
A czy jesli nie wszedl w srodowisko i tylko "obiektywnie" fotografuje z boku to czy faktycznie jest to obiektywne skoro modele nie zachowują się przy nim naturalnie??
Tematy do przemyslenia :)

Deoos
07-06-2010, 16:16
Co to znaczy nie ingerowac w zdarzenia w reportazu?? Jesli reporter robi reportaż i wchodzi w dane srodowisko, rozmawia z ludźmi - to czy ma on wpływ na efekt koncowy czy nie?? Jak dla mnie: czesto duuuzo wiekszy niż rzucenie jednej sugestii do modeli dotyczącej ich ustawienia w danym kadrze.
Ja nic nie mówiłem o "ingerencji".
Fotoreportaż: "Stanowi zestaw min. 3 fotografii, ukazujących czas, miejsce, niewyreżyserowane zdarzenia", "Twórca zdjęć fotoreporterskich nie aranżuje ich"
"Reuters photographers, staff and freelance, must not stage or re-enact news events.", gdzie stage znaczy: odegrać, odgrywać, zainscenizować; natomiast re-enact: odtwarzać, odgrywać, ponownie zagrać.
Dyskusja na temat tego czy fotoreporter może "ingerować" jak to nazywasz bardzo możliwe, że jest nawet ciekawą dyskusją, ale ja nic o tym nie pisałem.



A jesli reporter bardzo mocno wszedl w srodowisko jakie fotografuje to czy mozna mowic, ze to jest taki reportaz "obiektywny" (bo rozumiem, ze o to wam chodzi) ??
Ja w żadnej definicji fotoreportażu nie znalazłem słowa "obiektywizm". Może Ty znalazłeś, jeśli tak to może coś podlinkuj. Więc źle rozumiesz, bo nie chodzi tu o obiektywizm. Chyba każdy wie kto trzymał aparat w ręku wie, że już samo kadrowanie jest nieobiektywne, bo nadaje wartość tylko wybranym elementom.

teh_14m3
07-06-2010, 18:01
Ja nic nie mówiłem o "ingerencji".
Fotoreportaż: "Stanowi zestaw min. 3 fotografii, ukazujących czas, miejsce, niewyreżyserowane zdarzenia", "Twórca zdjęć fotoreporterskich nie aranżuje ich"
"Reuters photographers, staff and freelance, must not stage or re-enact news events.", gdzie stage znaczy: odegrać, odgrywać, zainscenizować; natomiast re-enact: odtwarzać, odgrywać, ponownie zagrać.
Dyskusja na temat tego czy fotoreporter może "ingerować" jak to nazywasz bardzo możliwe, że jest nawet ciekawą dyskusją, ale ja nic o tym nie pisałem.

taaa. Proponuję poczytać trochę oraz zgłębić temat bo wiki akurat to leży w tych tematach kompletnie. Również to że agencja ma jakieś zasady to nie znaczy, że tak ma być czy też fotografowie nie ingerują w sposób omawiany przez nas.


Ja w żadnej definicji fotoreportażu nie znalazłem słowa "obiektywizm". Może Ty znalazłeś, jeśli tak to może coś podlinkuj. Więc źle rozumiesz, bo nie chodzi tu o obiektywizm. Chyba każdy wie kto trzymał aparat w ręku wie, że już samo kadrowanie jest nieobiektywne, bo nadaje wartość tylko wybranym elementom.

No to chyba kroolik o tym pisał przecież...

Floyd Rose
07-06-2010, 18:03
A monitor dobrze ustawiony masz? Bo ja jakoś nie widzę wyjaranych plam. No, zależy też, co rozumiesz jako "plama"? 3x3 px to plama?

Białe plamy to oczywiście przesada.


Cyfra to nie slajd

Ale rozpiętość tonalna cyfry przypomina tą ze slajdu, a nie np. z negatywu.
I podobny efekt (slajd) można uzyskać.



środki artystycznego wyrazu są jakby deczko inne
No i tu jest właśnie ten problem:


jeśli chodzi o komputer i jego możliwości zmiany rzeczywistości, to występują tu problemy typu psychologicznego. Bowiem jeśli patrzymy na malarstwo, wiemy, że wszystko jest wymyślone, oglądając fotografię widzimy fragment rzeczywistości. Nawet jeśli była kreowana, dalej pozostaje częścią rzeczywistości. Przetwarzanie cyfrowe fotografii prowadzi do pierwotnej utraty jej wartości, a więc dokumentacji naszego życia. Przetworzona traci swoją wiarygodność jako dokument. Marian Schmidt


Fotografią nie rządzi zasada inż. Mamonia i można robić różne dziwne fiku-miku
Czyli ty to tolerujesz, dla ciebie obojętnym jest w jakiej dziedzinie fotografii to niby fiku-miku, można robić.

Mój znajomy (grafik), powiedział coś takiego:


obecnie coraz częściej fotografia łączy się z grafiką , często z przewagą tej drugiej



I może odpuść sobie te serie wykrzykników i pytajników, zgodnie z tzw. netykietą? Tak w zasadzie to tytuł napisany w ten sposób może sugerować, iż podajesz w wątpliwość, czy Tomaszewski jest autorem zdjęcia w pierwszym poście, a to już nieładnie.

Jeżeli już to nie w czy..., ale manipulację, tylko że ja tam żadnej manipulacji nie widzę.


A ja mam propozycję - może pokaż nam jakieś Twoje zdjęcie, takie poprawne, bez wielkiego fiku-miku.

To może ty mi pokarzesz swoje, a ja ci powiem czy w moim odczuciu przekroczyłeś granice (dobrego smaku).

Mam taką małą prośbę , wróć na właściwy tor.

”Ty ********* krytyku filmowy, pokarz/ nakręć lepszy film i dopiero wtedy zacznij krytykować innych.”:smile:


prześlij mi szczegółowy "kodeks dobrego fotografa", bo nie chciałbym kogoś uszkodzić moją niewiedzą.

Oj bardzo chciałbym aby taki kodeks powstał (z wyraźnym podziałem), bo niestety ale dzieje się źle z fotografią:
http://wyborcza.pl/1,75248,2683527.html


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.lislsteiner.com/images/LislSteiner-HenriCartier-Bresson.jpg)


"Nie znoszę aranżowania wydarzeń. Nie znoszę reżyserowania. To okropne... Nie wolno fałszować rzeczywistości. Kocham prawdę i tylko prawdę pokazuję..." - Henri Cartier-Bresson

kroolik
07-06-2010, 18:33
czy ingerowanie to jest juz reżyserowanie :) ??
pewnie tak. w pewnym sensie: na pewno tak.
znow kwestia granicy gdzie ją postawimy......

Np wspomniany TT robil ostatnio reportaz o wsi. Gdzies o tym czytalem: mowil, ze siedzial tam pare miesiecy (jak dobrze pamietam), a chyba nawet cos 2 lata i "nic sie nie dzialo". Czekal na "momenty".
Jest to oczywiste ze ingerowal swoją obecnością w otoczenie w jakim przebywał. Czasem mniej, czasem bardziej, prowokowal do takich ujec albo poprzez rozmowy, albo poprzez ustawke itd. TO jest praca reportera/dokumentalisty.

Definicja Reutera: OK, pelna zgoda, ale co z tego ??
Taką sama są oni wyrocznią w kwestii ustalania zasad w fotografii jak kazdy inny uznany człek w tym TT.

Jeszcze raz powtorze, ze tez wole [jesli mam wybierać] Bressona niz TT :), ale to juz zupelnie inna historia.

donkiszot
07-06-2010, 19:05
[...]Oj bardzo chciałbym aby taki kodeks powstał (z wyraźnym podziałem), bo niestety ale dzieje się źle z fotografią:
http://wyborcza.pl/1,75248,2683527.html[...]

Sporo racji w tym artykule, ale ma jedną wadę. Ten tekst sugeruje, że w fotografii się pozmieniało i przestała być ona prawdziwa. Problem polega na tym, że fotografia zawsze kłamała. Jedyna różnica jest taka, że wraz z popularyzacją fotografii znacznie więcej osób się o tym przekonało/przekonuje. Niektórzy z nich są mocno zdziwieni i zbulwersowani — tylko, że ten "skandal" to nic nowego. Gorzka prawda, o nieistnieniu prawdy.

kroolik
07-06-2010, 19:07
donkiszot pelna zgoda.
"fotografia to kłamliwa suka" jak to mówi moj kolega :) co by nie mowic: fotograf w kazdej sekundzie i mocno kłamie ale i jednoczesnie pokazuje prawdę. taki paradoks.
w temacie TT http://www.youtube.com/watch?v=TUf-pF-GX0U przynajmniej koni i kaczek nie jest w stanie ustawić ;)

teh_14m3
07-06-2010, 19:12
”Ty ********* krytyku filmowy, pokarz/ nakręć lepszy film i dopiero wtedy zacznij krytykować innych.”:smile:


ja bym proponował najpierw nauczyć się zasad własnego języka zanim zaczniesz krytykować krytyków...


Problem polega na tym, że fotografia zawsze kłamała. Jedyna różnica jest taka, że wraz z popularyzacją fotografii znacznie więcej osób się o tym przekonało/przekonuje. Niektórzy z nich są mocno zdziwieni i zbulwersowani — tylko, że ten "skandal" to nic nowego. Gorzka prawda, o nieistnieniu prawdy.

Bardzo dobrze powiedziane

Tom-Tom
07-06-2010, 21:54
W związku z dyskusją jaka toczy się w internecie, a która dotyczy mojej fotografii nagrodzonej na dorocznym konkursie Grand Press Photo, chciałbym oświadczyć:

W nagrodzonym zdjęciu nie ma żadnej manipulacji. Nic nie zostało w nim dodane i nic też nie zostało wycięte. Wszystkie postaci na fotografii są autentyczne i zajęte tym, co wtedy dokładnie robiły. Zdjęcie wykonałem na skrzyżowaniu, między wieloma budynkami położonymi po obydwóch stronach ulicy. Światło pochodzi więc z licznych odbić i nieprzewidywalnych kierunków. O tej porze poranka było ono wyjątkowo intensywne, użyłem więc dodatkowo lampy błyskowej, której obecność jest zapisana w nieusuwalnych, cyfrowych danych zdjęcia IPTC. Rozkład cieni jest wynikiem prostych zasad optyki, w tym użytego szerokiego kąta obiektywu, natomiast ich fragmentaryczne zanikanie jest naturalnym zjawiskiem, jakie występuje przy tak dużym kontraście światła, odbiciach, oraz świetle lampy błyskowej. Oryginalny format RAW tego zdjęcia, który niczym nie różni się od nagrodzonej fotografii, jest w moim posiadaniu i zostanie użyty jako dowód w procesie sądowym, jaki wytoczę w ostateczności tym, którzy nadal będą dyskredytować moją pracę.

Nie mam nic przeciwko dyskusji na temat różnorodnych aspektów mojej fotografii. Podlega ona takiej samej ocenie jak każda inna. Ubolewam natomiast, że podstawą dyskusji stały się insynuacje, które zapoczątkował pan Jerzy Gumowski na swoim blogu. A wystarczyło przecież skontaktować się ze mną, co w jego wypadku byłoby bardzo proste – jesteśmy znajomymi - i przedstawić swoje wątpliwości. Wyjaśniłbym je natychmiast, udostępniając jednocześnie oryginalny zapis zdjęcia w formacie RAW. Pan Gumowski nie uczynił tego jednak. Nasuwa się zatem wniosek oczywisty - nie chodziło o prawdę.



Tomasz Tomaszewski
07.06.2010

Czornyj
07-06-2010, 22:02
Szkoda, że w takich okolicznościach - ale i tak serdecznie witamy ;)

I oczywiście przepraszamy za znęcanie się nad tym nieszczęsnym zdjęciem...

Deoos
07-06-2010, 22:14
taaa. Proponuję poczytać trochę oraz zgłębić temat bo wiki akurat to leży w tych tematach kompletnie. Również to że agencja ma jakieś zasady to nie znaczy, że tak ma być czy też fotografowie nie ingerują w sposób omawiany przez nas.

Jeżeli masz coś ciekawego do podziel się tym. Ja posiedziałem chwilę i poszukałem jakiegoś źródła na potwierdzenie swoich słów? A Ty?



No to chyba kroolik o tym pisał przecież...
No właśnie wiem, że zaczął pisać i właśnie w tym problem. Bo rozpoczynanie kolejnego tematu: tzn. obiektywizm w fotoreportażu to zupełnie inna historia i wiele to tutaj nie wyjaśnia.



Definicja Reutera: OK, pelna zgoda, ale co z tego ??
Taką sama są oni wyrocznią w kwestii ustalania zasad w fotografii jak kazdy inny uznany człek w tym TT.

To może np. znasz jakieś wypowiedzi TT gdzie by mówił o jakiś swoich zasadach innych niż to co pisałem. A może znasz jakąś inną definicję niż ta moja. A może inny zbiór zasad gdzieś opisany. Ja naprawdę bardzo chętnie poczytam i może nawet zmienię swoje zdanie. Ale jak na razie tylko czekam i nikt nie umie nic konkretnego mi pokazać.

Część osób wypowiadająca się na temat tego zdjęcia miała wątpliwości dotyczące układu elementów, oświetlenia itp. Inni, w tym ja, bardziej zastanawiali się nad samym sposobem powstania tego zdjęcia i tym czy dziewczynki były namawiane do tego by rzucać kwiatki. W oświadczeniu Pana Tomaszewskiego nic nie jest powiedziane o tym drugim aspekcie.

Tom-Tom
07-06-2010, 22:25
Proszę nie przepraszać, choć jest to świadectwem dobrego wychowania. Zdjęcie nie jest nieszczęsne, jak to pan był miły określić, lecz pełne dobrej energii. Ale nie o tym myślę. Ta dyskusja może być początkiem czegoś dobrego i bardzo interesującego, co dotyczy obrazowania, opisywania świata dzisiaj. A tak wiele się dzieje, tak wiele nowych środków wynajdują najlepsi z nas. To fascynujące, bo miałem długo przekonanie, że dotarliśmy do celu.
Szkoda, że blog internetowy nie jest miejscem na taką dyskusję. Ale i to może się szybko zmienić.
Pozdrawiam pana,

Tomasz T.

teh_14m3
07-06-2010, 22:40
Ja posiedziałem chwilę i poszukałem jakiegoś źródła na potwierdzenie swoich słów? A Ty?

ja w odróżnieniu do ciebie mam rację ;) A tak na serio to nie da się określić w wąskich ramach co będzie fotoreportażem, portretem w ujęciu reporterskim itp. Źródłem potwierdzającym mogą być tysiące jak nie miliony bardziej lub mniej udanych serii wielu fotografów którzy je tworzyli. Nie ma tam z góry określonych kadrów, ilości. Często zdjęcia są inscenizowane w pewnym stopniu przez fotografa, bo chociażby w przypadku portretu zwykle trzeba poznać osobę której robi się zdjęcie. Aby właśnie całościowo to miało ręce i nogi.
Fotografia jest dziedziną artystyczną, nie da się jej zamknąć do kilku zasad z wikipedii.



Proszę nie przepraszać, choć jest to świadectwem dobrego wychowania. Zdjęcie nie jest nieszczęsne, jak to pan był miły określić, lecz pełne dobrej energii. Ale nie o tym myślę. Ta dyskusja może być początkiem czegoś dobrego i bardzo interesującego, co dotyczy obrazowania, opisywania świata dzisiaj. A tak wiele się dzieje, tak wiele nowych środków wynajdują najlepsi z nas. To fascynujące, bo miałem długo przekonanie, że dotarliśmy do celu.
Szkoda, że blog internetowy nie jest miejscem na taką dyskusję. Ale i to może się szybko zmienić.
Pozdrawiam pana,

Tomasz T.

Panie Tomaszu, wydaje mi się że byłby to świetny moment na przedstawienie Pana poglądów na przedstawiane w temacie problemy. Na pewno nie tylko ja chętnie przeczytam co Pan myśli na temat stopnia ingerencji fotografa w rzeczywistość którą przedstawia w kontekście "fotoreportażu".

fIlek
07-06-2010, 22:42
Panie Tomaszu,

Bardzo dziękuję we własnym (a jakże) imieniu za Pańskie oświadczenie. Przykro mi, że musiało do tego dojść. Niestety, po raz kolejny część użytkowników, między innymi niniejszego forum, pokazała, że nie dorosła do dyskusji o fotografii. Zamiast pogratulować sukcesu i jak zawsze doskonałych zdjęć, rozpętała polskie piekiełko. Zgłaszając votum separatum od poziomu powyższej dyskusji, szczerze gratuluję kolejnej nagrody, podziwiam Pana dotychczasowy dorobek i życzę kolejnych sukcesów i wspaniałych prac, na których skorzystam i ja, ucząc się od najlepszych.

Czornyj
07-06-2010, 22:45
Zdjęcie nie jest nieszczęsne, jak to pan był miły określić, lecz pełne dobrej energii.
Mówiąc o nieszczęściu miałem raczej na myśli tą żenującą aferę, faktycznie niezgrabnie to ująłem...

Również gorąco pozdrawiam, przyłączam się do gratulacji i życzę wielu dalszych sukcesów!

Tom-Tom
07-06-2010, 23:03
Serdecznie dziękuję za okazaną mi życzliwość.
Mam niezwykle małe doświadczenie w komunikacji poprzez internetowy blog, a właściwie go nie posiadam. Zaskoczony jestem już na samym początku szybkością, z jaką docierają te krótkie wiadomości. To fascynujące, szczególnie dla mnie, który wiedzę pobiera ciągle ze starych źródeł.
Może jednak i to przezwyczajenie zmienię i przygotuje dla poniższego blogu zwięzłą relację dotyczącą tego, co dzieje się w fotografii dzisiaj, co słyszę od wielu znajomych, dobrych, ale zagranicznych fotografów. Oni też dyskutują na temat medium fotograficznego, na temat zmian jakie w nim zachodzą. Wydaje się, że cześć z nas broni dawnego porządku, choćby dlatego, że nie ma jeszcze dobrego pomysłu na ten nowy, który zapoczątkowała cyfrowa fotografia. Dużo czytam na ten temat i jeżeli czas mi pozwoli, to bardzo chętnie podzielę się z nową dla mnie, internetową społecznością tym, czego dowiedziałem się w ostatnich miesiącach.
Raz jeszcze serdecznie dziękuję za słowa życzliwe, które tworzą pewne ogóle dobro jakie promieniować może na nasz mały, fotograficzny świat, a tym samym wpływać na to jak inni nas postrzegają. Inni, ci którzy nie interesują się zdjęciami, ale mogą dać nam choćby pracę.

Serdecznie,

2T

kroolik
07-06-2010, 23:04
To może np. znasz jakieś wypowiedzi TT gdzie by mówił o jakiś swoich zasadach innych niż to co pisałem. A może znasz jakąś inną definicję niż ta moja. A może inny zbiór zasad gdzieś opisany. Ja naprawdę bardzo chętnie poczytam


nie trzymaj sie tak słów, a bedziesz zdrowszy :)
pisze bez ironii ani złośliwosci.
pozdrawiam serdecznie i powodzenia
wojtek

stig
07-06-2010, 23:13
Raz jeszcze serdecznie dziękuję za słowa życzliwe, które tworzą pewne ogóle dobro jakie promieniować może na nasz mały, fotograficzny świat, a tym samym wpływać na to jak inni nas postrzegają.Dobrze sie stalo, ze ktos doniosl Panu o tej dyskusji, moze dzieki temu bedzie Pan czesciej odwiedzal nasze forum i bral udzial w ciekawszych (niz ta) dysputach. :)

kroolik
07-06-2010, 23:14
Panie Tomaszu, ja rowniez namawiam, w miare Pańskich mozliwosci czasowych, do dzielenia się swoimi przemysleniami na tym Forum :)
Jestem przekonany, ze wiecej znajdzie Pan tu zyczliwosci- wiec tym bardziej...

W temacie: "ustawiania, aranzowania scen w reportazu", to jesli bylby Pan sklonny dorzucic swoje 3 grosze to byloby na pewno "coś". Nie licze na "ostatecznie" argumenty w tej dyskusji, bo raczej obecnie nie jest to mozliwe (o czym Pan pisal wskazując na obecne zmiany w fotografii swiatowej i brak wyraźnego kierunku), niemniej moze jakas owocna dyskusja sie wywiąże, z ktorej skorzystamy po prostu wszyscy.
pozdrawiam

st
07-06-2010, 23:28
Witam pana, panie Tomaszu.

Rozumie, że możemy liczyć na udostępnienie tego oryginalnego zapisu w postaci RAW? Wszak pana oświadczenie, nie rozwieje wątpliwości. Ludzie są jak "nomen omen" niewierny Tomasz. I skoro podejrzewają, dalej podejrzewać będą. A tym bardzie groźby rzucane przez pana, tych wątpliwości nie rozwieją. Mało tego, skutek ich będzie odwrotny. Jeśli o czymś zakazuje się mówić, to coś jest na rzeczy. Tym bardziej, że te światło podbijało się... oj poodbijało...

Pozdrawiam
K.Szpakowski

pawel
07-06-2010, 23:36
Żadnych dowodów manipulacji nikt nie przedstawił, więc dziwne że aż tyle napisano na ten temat.

Natomiast według mnie w tym wątku pojawiły się zupełnie inne, bardzo ciekawe głosy, poruszające kwestię kreacji w kontekście reportażu lub dokumentu. Wiele osób jest zagubionych w kwestii, co z czym powinno się jeść. Czy znane gatunki fotograficzne są zbyt ogólnikowo zdefiniowane i czy to dobrze?
Każda "forma fotograficzna" jest ciekawa i daje inne możliwości autorowi. Jeśli konkursy odróżniają portret od fotoreportażu, to chyba tym bardziej powinny oddzielić od siebie fotoreportaż i najpopularniejszy ostatnio rodzaj dokumentu, polegający na fotografowaniu postaci stojących na baczność i patrzących w obiektyw, bo w końcu bliżej mu do portretu.

Radek Radziszewski
07-06-2010, 23:42
korzystając z okazji gratuluję zdjęć - cyganie moi ulubieni :)

st
07-06-2010, 23:44
Żadnych dowodów manipulacji nikt nie przedstawił, więc dziwne że aż tyle napisano na ten temat.(...)

Dowody manipulacji trudno udokumentować i przedstawić. Dlatego dziś fotografia w sądzie dowodem nie jest.

Pozdrawiam

Deoos
07-06-2010, 23:58
Jeśli konkursy odróżniają portret od fotoreportażu, to chyba tym bardziej powinny oddzielić od siebie fotoreportaż i najpopularniejszy ostatnio rodzaj dokumentu, polegający na fotografowaniu postaci stojących na baczność i patrzących w obiektyw, bo w końcu bliżej mu do portretu.
Osobiście uważam, że sprawa z tymi portretami, o których piszesz jest o tyle prosta, że patrząc na nie nie masz wątpliwości, że było to zdjęcia pozowane. Kilka postów wcześniej o tym pisałem. Czyli ważny aspekt fotografii reportażowej, czyli niewprowadzanie w błąd odbiorcy, jest zachowany, a to bardzo ważne.

st
08-06-2010, 00:06
I jest portretem! W portrecie przedstawiasz kogoś, coś jak chcesz. Czy wychodzi na to, że jedynymi dziś "fotoreporterami" są paparazzi, podglądający z daleka przez teeeeleobiektywy i nie zmieniający, ani oddziaływujący na fotografowaną scenę?

Pozdrawiam

Szuwar
08-06-2010, 00:10
Witam pana, panie Tomaszu.

Rozumie, że możemy liczyć na udostępnienie tego oryginalnego zapisu w postaci RAW? Wszak pana oświadczenie, nie rozwieje wątpliwości. Ludzie są jak "nomen omen" niewierny Tomasz. I skoro podejrzewają, dalej podejrzewać będą. A tym bardzie groźby rzucane przez pana, tych wątpliwości nie rozwieją. Mało tego, skutek ich będzie odwrotny. Jeśli o czymś zakazuje się mówić, to coś jest na rzeczy. Tym bardziej, że te światło podbijało się... oj poodbijało...

Pozdrawiam
K.Szpakowski

Odnoszę wrażenie, że nie rozumiesz, iż Pan Tomasz zrobił nam po prostu grzeczność, że wypowiedział się w postaci oświadczenia na naszym forum. Tym bardziej, że przeczytał zapewne wypowiedzi na temat własnej pracy.
Sądzę również, że należy mu się szacunek i jeżeli w swoim oświadczeniu zapewnia o MOŻLIWOŚCI okazania oryginalnego RAW, to powinno Ci to wystarczyć.
Mam nadzieję, że wypowiedzi pojedynczych userów nie zrażą Pana Tomasza do naszej społeczności.

Czornyj
08-06-2010, 00:19
Tym bardziej, że te światło podbijało się... oj poodbijało...

Ta wypowiedź najlepiej świadczy o tym, że udostępnianie laikom pliku RAW nie jest dobrym pomysłem.

Światło "podbija się, oj podbija", bo fotografia jest sztuką interpretacji rzeczywistości, a nie jej werystyczną reprodukcją. Niepodobna na fotografii wiernie oddać kontrastowości rzeczywistej sceny i wie to (parafrazując Wienieczkę Jerofiejewa) każde rosyjskie dziecko. Jeśli komuś się naiwnie wydaje, że istnieje jedynie słuszna, prawdziwa i obiektywna krzywa kontrastu, to się cholernie myli.

Deoos
08-06-2010, 00:31
Czornyj, ale chyba zgodzisz się z tym, że jeśli ktoś wcześniej miał wątpliwości co do tego zdjęcia to po oświadczeniu Pana Tomaszewskiego nadal będzie je miał. Oczywiście nie mówię, że Pan Tomaszewski powinien cokolwiek komuś udowadniać, ale tym oświadczeniem na pewno tego nie zrobił.

sea21
08-06-2010, 00:39
Mam wrażenie że jakby Rawa pokazać to i tak by nic nie dało.... ehhh....

ekonet
08-06-2010, 00:45
To może ty mi pokarzesz swoje, a ja ci powiem czy w moim odczuciu przekroczyłeś granice (dobrego smaku).
Zapewniam Cię, że nie umiem pokarać (bo i za co i jak je karać?) zdjęć, a czy pokażę? Przecież pokazałem - możesz je odnaleźć na tym forum. Nie zasługują one (zdjęcia) na to, by je pokazywać w tym wątku, ale - są.

Pan Tomasz poruszył wątek dla mnie najważniejszy - dobra energia. I to jest aspekt najważniejszy. Jeśli czuję dobrą energię, to mogę chrzanić całą resztę, razem z cieniami i ich brakiem. Może jestem profanem? Mogę sobie być. Nikomu to krzywdy nie robi.

Czornyj
08-06-2010, 00:59
Czornyj, ale chyba zgodzisz się z tym, że jeśli ktoś wcześniej miał wątpliwości co do tego zdjęcia to po oświadczeniu Pana Tomaszewskiego nadal będzie je miał. Oczywiście nie mówię, że Pan Tomaszewski powinien cokolwiek komuś udowadniać, ale tym oświadczeniem na pewno tego nie zrobił.
Przyjmuję, że - w świetle wydanego tutaj przez p. Tomaszewskiego oświadczenia - ręczy on za owo zdjęcie swym honorem. Wątpliwości mogą mieć już tylko ci, dla których jest to pojęcie abstrakcyjne i mierzą innych własną miarą.


Ta... Czornyj, mylą się te osoby, które uważają że są ludzie nie rzucający cienia, co nie tak dawno sugerowałeś. Sugerowałeś również inne rzeczy, ale zmieniałeś zdanie na tyle często, że nie dziwię się kolejną zmianą azymutu.
Impertynencją nie zastąpisz w dyskusji merytorycznych argumentów, a tych ci najwyraźniej brakuje.

st
08-06-2010, 01:11
Czornyj, impertynencję raczej Ty zacząłeś. I w mojej wypowiedzi jej nie widzę. Po prostu powiedziałem, że w tej dyskusji kilka razy zmieniałeś zdanie. A teraz, jeśli można to poproszę, o merytoryczne wytłumaczenie wpływu krzywej kontrastu na różny układ cienia na fotografiach. I może jeszcze merytorycznie gdzie powiedziałem nieprawdę w tym co zacytowałeś powyżej?

Pozdrawiam

slav1973
08-06-2010, 01:16
Rozumie, że możemy liczyć na udostępnienie tego oryginalnego zapisu w postaci RAW?

Żaden szanujący się fotograf nie udostępni publicznie szerokiej masie ludzi oryginału swojego zdjęcia. To jest świętość. Gdyby jury konkursu zażądało, dla edytora gazety lub ostatecznie w sądzie to tak, ale nie publicznie.

A niewierny Tomasz znajdzie się zawsze, gdzie jest jakaś aktywność, coś się dzieje. Ludzie nie wątpią tylko w te zdarzenia, które się nigdy nie wydarzyły, pozostały w sferze snów.

Dla mnie osobiście słowo Tomasza Tomaszewskiego ma znaczenie.

Czornyj
08-06-2010, 01:24
Czornyj, impertynencję raczej Ty zacząłeś. I w mojej wypowiedzi jej nie widzę. Po prostu powiedziałem, że w tej dyskusji kilka razy zmieniałeś zdanie. A teraz, jeśli można to poproszę, o merytoryczne wytłumaczenie wpływu krzywej kontrastu na różny układ cienia na fotografiach. I może jeszcze merytorycznie gdzie powiedziałem nieprawdę w tym co zacytowałeś powyżej?

Pozdrawiam

Widzę, że źle zrozumiałem twoją wypowiedź odnośnie podbijania światła - co do układu cieni, to jest on dla mnie logiczny i jest kwestią skrótu perspektywicznego wynikającego z użycia optyki szerokokątnej. Na miniaturce nie było tego widać, na większej wglądówce już tak.

W dyskusji nie zmieniałem zdania, niczego nie sugerowałem tylko waliłem prosto z mostu wyrażając się jednoznacznie - po opublikowaniu mniejszej wersji uczciwie zastrzegłem, że są tam partie, które mi również wydają się podejrzane i dziwne - ale nie na tyle, by móc wyciągnąć z tego jakiekolwiek daleko idące wnioski, zaś większa wersja całkowicie rozwiała (jak dla mnie) cień jakichkolwiek wątpliwości.

Szuwar
08-06-2010, 10:04
Szuwar, jeśli najdziesz żonę w łóżku z jakimś gościem, a ona powie że MOŻE Ci udowodnić że nic ich nie łączy, to rozumie że "MOŻLIWOŚĆ" wystarczy Ci?

Pozdrawiam

Bardzo prymitywne porównanie. Dla mnie z Tobą EOT.



Mam wrażenie że jakby Rawa pokazać to i tak by nic nie dało.... ehhh....

Niektórym na pewno. Niestety .....



Żaden szanujący się fotograf nie udostępni publicznie szerokiej masie ludzi oryginału swojego zdjęcia. To jest świętość. Gdyby jury konkursu zażądało, dla edytora gazety lub ostatecznie w sądzie to tak, ale nie publicznie.

Dla mnie osobiście słowo Tomasza Tomaszewskiego ma znaczenie.

Zgadzam się.

korsarz
08-06-2010, 12:26
Tak sobie czytam. Trochę przykro mi się zrobiło teraz. Jeśli faktycznie bloga prowadzi znajomy Tomasza Tomaszewskiego, to wystarczyło się udać do znajomego i zapytać o RAW, przecież znajomy znajomemu pokazałby chyba na swoim komputerze kliknięcie w plik RAW i otwarcie go w jakiejkolwiek przeglądarce, a nie wywlekanie wątpliwości na blogu i to wałkowanie ich w kółko.
Inna sprawa, że na tego typu konkursach komisja powinna żądać od nagrodzonych RAWów do wglądu, napisać oświadczenie że ta i ta osoba widziała RAW i tyle.

Nie rozumiem ludzi którzy piszą o nachalnym PS, krzywych, etc. Boże, może najlepiej robić zdjęcia na Smienie ewentualnie Zenitem, bo autofocus to grzech. Pisałem na początku: dawniej siedziało się w ciemni, teraz w ciemni cyfrowej i co z tego? Jak ktoś ma w głowie obraz i osiąga go w taki czy inny sposób to idiotyczne jest twierdzenie, że jak osiągnął obraz na negatywie to jest lepiej a jak cyfrowo to gorzej. Kolory każdy widzi inaczej, symbolika kolorów dla każdego jest inna. Może palmy ogniska w domach bo żarówka to nowoczesne zło i obciach.

Inna sprawa, jeśli chodzi o tę inscenizację. Faktycznie tutaj powinno być jakieś rozróżnienie kategorii konkursów reportażu.

burz
08-06-2010, 12:48
Inna sprawa, jeśli chodzi o tę inscenizację. Faktycznie tutaj powinno być jakieś rozróżnienie kategorii konkursów reportażu.

Dla mnie to meritum tej całej naciąganej pseudoafery. Niestety, TT nie zajął stanowiska w tej sprawie.

mordimer
08-06-2010, 20:37
Przepraszam, jeśli pominąłem, ale chyba nikt nie wspomniał o tym, że warto się przejść do kiosku i nabyć Press w celu przeczytania całej rozmowy z p. Tomaszem.

Na stronie jest tylko fragment:

http://www.press.pl/press/pokaz.php?id=2103


Ustawiał Pan te dziewczynki na Zdjęciu Roku czy nie?

Nie potrafiłbym. Moment był tak spontaniczny, że zdążyłem jedynie go dostrzec i wyegzekwować w sposób, który – mam nadzieję – jest artykulacją sensu. Zrobiłem dwie klatki i ciągle nie wiem, która jest lepsza. Na drugiej jest o jedną, może o dwie osoby mniej, lecz widać więcej spadających kwiatów.

Dalej w rozmowie można przeczytać o tym jak powstał cały materiał, również o tym jak p.Tomasz doświetla zdjęcia i je później obrabia.

burz
09-06-2010, 00:09
No i chyba wszystko na ten temat.

iczek
09-06-2010, 12:11
Witam dyskutantów,
A ja zdecydowanie żałuje innej rzeczy...
Kwestie techniczne mnie nie interesują, bo uważam, że to zdjecie jest okey w tej warstwie, pomimo, że Tomasz Tomaszewski kilka razy udowadniał mi iż jego ingerencje i pomysły na użycie PS w fotografiach deprecjonują co robi. Słynne białe pomidory na wystwie PGR.. :(
Tutaj nie mam wątpliwości i oświadczenie autora wyczerpuje moim zdaniem dalsza dyskusję.

Ja jednak mam ciekawość, którą zaspokoić może zapewne tylko rozmowa z autorem - otóż chce się dowiedzieć czy to prawda, że zwycięskie zdjęcie to nie jest chwila złapana reportersko, ale konsekwentne powtarzanie tej samej sytuacji (pozowanie bohaterów) aż do uzyskania zadowalającego efektu. O tym pisał między innymi świadek wykonywania tego zdjęcia...
To jest dla mnie esencja całego zamieszania.

Niektóre słynne fotografie p. Tomasza są tak dalece idealne i poukładane, że mam głęboka wątpliwość czy są to prace złapane czy zainscenizowane co do detalu.

To budzi bowiem mój sprzeciw...

osmax
09-06-2010, 12:13
Witam dyskutantów,
A ja zdecydowanie żałuje innej rzeczy...
Kwestie techniczne mnie nie interesują, bo uważam, że to zdjecie jest okey w tej warstwie, pomimo, że Tomasz Tomaszewski kilka razy udowadniał mi iż jego ingerencje i pomysły na użycie PS w fotografiach deprecjonują co robi. Słynne białe pomidory na wystwie PGR.. :(
Tutaj nie mam wątpliwości i oświadczenie autora wyczerpuje moim zdaniem dalsza dyskusję.

Ja jednak mam ciekawość, którą zaspokoić może zapewne tylko rozmowa z autorem - otóż chce się dowiedzieć <b>czy to prawda, że zwycięskie zdjęcie to nie jest chwila złapana reportersko, ale konsekwentne powtarzanie tej samej sytuacji </b> (pozowanie bohaterów) aż do uzyskania zadowalającego efektu. O tym pisał między innymi świadek wykonywania tego zdjęcia...
To jest dla mnie esencja całego zamieszania.

Niektóre słynne fotografie p. Tomasza są tak dalece idealne i poukładane, że mam głęboka wątpliwość czy są to prace złapane czy zainscenizowane co do detalu.

To budzi bowiem mój sprzeciw...


O !

Czornyj
09-06-2010, 12:21
Ja jednak mam ciekawość, którą zaspokoić może zapewne tylko rozmowa z autorem - otóż chce się dowiedzieć czy to prawda, że zwycięskie zdjęcie to nie jest chwila złapana reportersko, ale konsekwentne powtarzanie tej samej sytuacji (pozowanie bohaterów) aż do uzyskania zadowalającego efektu. O tym pisał między innymi świadek wykonywania tego zdjęcia...
To jest dla mnie esencja całego zamieszania.

Niektóre słynne fotografie p. Tomasza są tak dalece idealne i poukładane, że mam głęboka wątpliwość czy są to prace złapane czy zainscenizowane co do detalu.

To budzi bowiem mój sprzeciw...

A co jest - do cholery - napisane dwa posty wcześniej?

iczek
09-06-2010, 12:26
Czornyj - nie bądź chamski... Nie odnoś się do ludzi swoją miarą. Swoje cholery schowaj w kieszeń.
To nie wyjaśnia faktu, że świadek wydarzenia mówi co innego... stąd sugeruje jednak rozmowę z autorem, bo Press (jako strona) nie jest dla mnie obiektywny...

Cyt.:

"lipiniorz
Maj 26th, 2010 on 22:11

Boze Cialo na Lipinach to bardzo popularny temat wsrod fotografow. Inspiruje nie tylko taka slawe jak TT. Zazwyczaj barwny slaski pochod oblepiony jest chmara fotografow. Tak bylo i tego dnia gdy powstalo przedmiotowe zdjecie, ja bylem jednym z fotografujacych. Moim zdaniem zdjecie jest mocno podejrzane (zwlaszcza w kontekscie pgrow). Do rzeczy:PO pierwsze jesli chodzi o drugie pytanie to sa to dwie rozne dziewczyny (mam je na swoich zdjeciach). PO drugie do czasu publikacji zdjecia w konkursie wydawalo mi sie ze bylem swiadkiem jego powstawania. Otoz jeszcze przed procesja widzialem jak Pan T ustawil dwie dziewczynki na tle jednego z oltarzy i zachecal do skakania oraz rzucania w gore kwiatowych platkow, dziewczynki poslusznie i z entuzjazmem ( co widac na zdjeciu) podskakiwaly, z tym ze po kazdym skoku musialy pozbierac wyrzucone platki aby wykonac skok nastepny. Tych powtorek bylo co najmniej kilka a pamietam to poniewaz towarzyszylo mi wowczas niemale zdumienie i rozbawienie widzac jak duzej dozy kreacjonizmu wymagaja zdjecia czolowego polskiego reportazysty. "

Nawet jeśli była jedna powtórka... to rozumiem, ze kazał uczestnikom zrobić to jeszcze raz, bo "nie zdążył"?
No to jest to faktycznie reportaż... ale tylko do czasu, az ktoś podkabluje takie reportażowanie... :)

Czornyj
09-06-2010, 12:40
Nie rozśmieszaj mnie - sam wypowiadasz się w napastliwym, oskarżycielskim i roszczeniowym tonie, a mnie będziesz uczył savoir vivre'u? Ile jeszcze można to wałkować? Świadek wyraźnie napisał:
wydawalo mi sie ze bylem swiadkiem jego powstawania p. Tomaszewski wyraźnie powiedział:
-Ustawiał Pan te dziewczynki na Zdjęciu Roku czy nie?
-Nie potrafiłbym.
czemu jeszcze ma służyć to śledztwo?

fIlek
09-06-2010, 12:41
A co jest - do cholery - napisane dwa posty wcześniej?

Marcin, szkoda dżuli. Pan Tomasz został już przez niektórych "fachowców" osądzony i skazany. Ja, mimo wszystko, pozwolę sobie nadal zachwycać się Jego pracami i czekać na kolejne.



Przykład zaczerpnięty z innego portalu branżowego, ale doskonale pokazuje, z kim czasami podejmuje się dyskusję:

przemo22 : miłosz masz tą pomaranczawą książke z matmy
przemo22 : miałem ale tez nie umiem
przemo22 : i pamiętaj ze twój kolega ze stronki i przez nie kiblował
na 100% i moze nawet popełni samobójstwo
milosz0596 : A Ty przemo miales pitagorasa?
przemo22 : a w tzreciej klasie ebdziesz miał talesa
tyson : pitagorasa
przemo22 : miałeś talesa*
przemo22 : a miałem taesa czy pitarogasa?
przemo22 : tyson ale jaie?
tyson : ja go sie nieuczyłem bo do budy nie chodziłem

PS. Zbieżność nicków przypadkowa...

iczek
09-06-2010, 12:48
Czornyj - Ty naprawdę nie rozumiesz tego cytatu prawda? :)
Nie wiem jakim cudem tak zinterpretowałeś słowa "Wydawało mi się" :):)

EOT...

marszull
09-06-2010, 13:36
Wczesniej tez pisalem o ustawianiu i swiadku, ale po przeczytaniu wywiadu z TT uwazam ze nie ma juz co spekulowac
TT mowi ze nie ustawial sceny i mamy jego slowo przeciwko anonimowi z sieci. Jakby lipniorz czy jak mu tam, mial imie i nazwisko czy tez kswyke po ktorej mozna go zidentyfikowac to wtedy mozna jego slowa mialy by jakas wartosc przeciwko slowom TT, a w tym wypadku maja wartosc zerowa.

kroolik
09-06-2010, 13:44
tez musze zweryfikowac swoją opinie nieco.
skoro kwestia "ustawiania scen" w swiecie fotografii nie jest taka jasna do konca (co wynika wprost z tego nierozwiązanego wątku) to pozostaje cofnąć nieco swoje opinie na temat czy "wolno" lub "nie wolno".
ja po prostu jestem na to za głupi :) i zostawiam to obok.

iczek
09-06-2010, 15:51
Wczesniej tez pisalem o ustawianiu i swiadku, ale po przeczytaniu wywiadu z TT uwazam ze nie ma juz co spekulowac
TT mowi ze nie ustawial sceny i mamy jego slowo przeciwko anonimowi z sieci. Jakby lipniorz czy jak mu tam, mial imie i nazwisko czy tez kswyke po ktorej mozna go zidentyfikowac to wtedy mozna jego slowa mialy by jakas wartosc przeciwko slowom TT, a w tym wypadku maja wartosc zerowa.

Wiesz co... można i tak do tego podejść.
Można też po prostu prześledzić kadry p. Tomasz z ostatnich lat.
Naprawdę polecam Ci szczegółową analizę wielu Jego zdjęć i zwrócić uwagę na "niebywałe szczęście" do idealnie skomponowanych kadrów...

Moje pytania, wątpliwości w żadnej mierze nie przekreślają mojego uznania dla pracy Tomasz Tomaszewskiego, o którym to uznaniu pisałem nie raz.
A jego reportaż z procesji uważam za jedyny reportaż w całym konkursie Grand Press. Jego fotografie na głowę biją wszystko inne co widziałem w tym konkursie.
Co jest wyłącznie wstydem dla młodego (przepraszam p. Tomasza! :)) pokolenia fotografów.

marszull
09-06-2010, 16:07
Ja nie kwestionuje tego ze niektore kadry z prac TT mogly byc ustawiane, bo rzeczywiscie wygladaja jakby fotograf byl dzieckiem szczescia ktore przydziela kadry ;) , ale akurat w tym przypadku mamy opowiesc jakiegos "kogos" z netu przeciwko slowom TT z wywiadu. Mysle ze prowadzac fotopropagande wiesz doskonale co mam na mysli. Inna sprawa ze przeciez mozna bylo na poczatku tej dyskusji (czy tutaj czy na blogu Gumy) odezwac sie do TT i poprosic o zajecie stanowiska.

wojteh
09-06-2010, 20:57
z tym ze temat ustawki nie był podjęty w Oświadczeniu

fIlek
09-06-2010, 21:12
z tym ze temat ustawki nie był podjęty w Oświadczeniu

PRZECZYTAJ artykuł z PRESSa, zanim coś jeszcze napiszesz... Innym również to polecam. A może ktoś się zlituje i, zanim obrazimy Pana Tomasza ostatecznie, zamknie ten wątek?

Erie
09-06-2010, 21:21
PRZECZYTAJ artykuł z PRESSa, zanim coś jeszcze napiszesz... Innym również to polecam. A może ktoś się zlituje i, zanim obrazimy Pana Tomasza ostatecznie, zamknie ten wątek?

Filek jeżeli ktoś ma inne zdanie na temat tego zdjęcia to chyba nie jest słusznym zamykać wątku. Dyskusje nie mogą być ucinane bo ktoś się może obrazić.

W trakcie dyskusji wyjaśnione zostały te nieszczęsne cienie i jest to już jakiś sukces, może do końca zostaną również rozwiane kontrowersje dotyczace ustawiania zdjęcia/ zdjęć przez Pana Tomasza. Sądze że byłoby to lepszym rozwiązaniem od zamknięcia wątku i pozostawienia niewyjaśnionych kwestii, które potem będą "gniły" we własnym sosie.

Jeżeli okaże się, że Pan Tomasz nie ustawia zdjęć to zyska dodatkowe uznanie (aczkolwiek nie wiem czy u to potrzebne, bo już ma spore ;) ), a część (duża) z osób go krytykujących zmieni zdanie. Jeżeli okaże się jednakże inaczej to mimo pozycji Pana Tomasza moim skromnym zdaniem nie jest to eleganckie - albo ustawka, albo reportaż.

Mi osobiście to zdjęcie się nie podoba, są osoby którym podoba się bardzo - każdy ma swoje zdanie i fajnie jest dyskutować o tym. Lepsze to niż dyskusja po raz kolejny o tym "jaki obiektyw do jakiegoś x zastosowania", "jakie ISO", "a czy lepiej Canon czy Nikon" itp. itd.

fIlek
09-06-2010, 21:28
Ależ można dyskutować, czy się podoba czy, nie. Ja jednak widzę smętne pierdzenie kilku niewydarzonych fotografów, którzy w życiu nie zrobili i nie zrobią choćby w 10% tak dobrego zdjęcia, jak TT, a próbują za wszelką cenę zdyskredytować jego kolejny sukces. Cytując mojego przyjaciela: "Konstytucja nie zabrania być idiotą, ale duża część obywateli zbyt często korzysta z tego prawa"

Przepraszam, że tak dosadnie, ale krew mnie zalewa jak czytam niektóre wypociny.

wojteh
09-06-2010, 21:36
PRZECZYTAJ artykuł z PRESSa, zanim coś jeszcze napiszesz... Innym również to polecam. A może ktoś się zlituje i, zanim obrazimy Pana Tomasza ostatecznie, zamknie ten wątek?

jeśli w Oświadczeniu do nas pan Tomasz napisał o przeróbkach technicznych zdjęcia to ja tylko się dziwie ze nie napisał o tym co tu wałkujemy Ustawce - artykuł czy ten czy inny mówił ze nie edytuje zdjęć, a jednak w oświadczeniu to opisał jeszcze raz ...



Panie Tomku - czy prawda jest, że poprosił pan, by dziewczynki skoczyły kilka razy, by mógł pan je najlepiej jak tylko można sfotografować? - prosta odpowiedz - i już nigdy se nie odezwę.

Szanuje Pana i Pana prace - i dla mnie jest to mało istotne czy tak czy inaczej było - zależy mi na uzyskaniu odpowiedzi, co wiecej, ja byłem przekonany, że tego pan Tomasz nie robi i dlatego jesli to prawda tak mnie to wstrząsnęło ..

nigdy nie będę tak dobrym fotografem jak TT i jest mało prawdopodobne bym zrobił tak dobre zdjęcie ale to nie powód bym nie miał znać odpowiedzi ...

miron19j
09-06-2010, 21:38
Ależ można dyskutować, czy się podoba czy, nie. Ja jednak widzę smętne pierdzenie kilku niewydarzonych fotografów, którzy w życiu nie zrobili i nie zrobią choćby w 10% tak dobrego zdjęcia, jak TT, a próbują za wszelką cenę zdyskredytować jego kolejny sukces.
ale przecież nie trzeba być gwiazdą Metropolitan, żeby wiedzieć, czy ktoś fałszuje, czy nie.

fIlek
09-06-2010, 21:46
ale przecież nie trzeba być gwiazdą Metropolitan, żeby wiedzieć, czy ktoś fałszuje, czy nie.

Oczywiście, ale, trzymając się muzycznej nomenklatury, nie można mówić gwieździe Metropolitan, że powinna zaśpiewać to w inny sposób, będąc głuchym jak pień. Uważam, że i tak Pan Tomasz dużo zrobił, wypowiadając się na forum. Powinien to sobie zupełnie odpuścić i nie wdawać się w dyskusje, bo zwyczajnie nie musi tego robić.

miron19j
09-06-2010, 21:51
Oczywiście, ale, trzymając się muzycznej nomenklatury, nie można mówić gwieździe Metropolitan, że powinna zaśpiewać to w inny sposób, będąc głuchym jak pień.
ja bym jednak porównał to raczej do śpiewania z playbacku

Uważam, że i tak Pan Tomasz dużo zrobił, wypowiadając się na forum. Powinien to sobie zupełnie odpuścić i nie wdawać się w dyskusje, bo zwyczajnie nie musi tego robić.ale skoro się wypowiedział, to powinien rozwiać wszelkie wątpliwości

jazco
09-06-2010, 22:02
No ale przecież jest odpowiedź na to pytanie, w przytaczanym wyżej linku Press..
:) Nie rozumiem więc, po co pan Tomaszewski miałby to powtarzać?

Chyba, że podejrzewasz, że Grzegorz Kopacz nie wykazał się rzetelnością i przypisał jakieś słowa panu TT, których on nie wypowiedział? ;)

miron19j
09-06-2010, 22:05
No ale przecież jest odpowiedź na to pytanie, w przytaczanym wyżej linku Press..
:) Nie rozumiem więc, po co pan Tomaszewski miałby to powtarzać?

Chyba, że podejrzewasz, że Grzegorz Kopacz nie wykazał się rzetelnością i przypisał jakieś słowa panu TT, których on nie wypowiedział? ;)
absolutnie, daleki jestem od tego. Ale skoro p. Tomasz złożył oświadczenie na naszym forum, to powinien ustosunkować się również do zarzutu o ustawianie zdjęć.
A PRESSa nie czytałem i pewnie nie przeczytam.

spiritwood
09-06-2010, 22:15
No ale przecież jest odpowiedź na to pytanie, w przytaczanym wyżej linku Press..
:) Nie rozumiem więc, po co pan Tomaszewski miałby to powtarzać?


(...) p. Tomasz (...) powinien ustosunkować się również do zarzutu o ustawianie zdjęć.
A PRESSa nie czytałem i pewnie nie przeczytam.

Widzisz kuriozalność tej sytuacji?

Filek podsumował całość idealnie. Żenada.

Czornyj
09-06-2010, 22:20
absolutnie, daleki jestem od tego. Ale skoro p. Tomasz złożył oświadczenie na naszym forum, to powinien ustosunkować się również do zarzutu o ustawianie zdjęć.
A PRESSa nie czytałem i pewnie nie przeczytam.

A to wielce mi dlaczemu powinien? Bo żądają tego samozwańczy inkwizytorzy Powszechnego Kościoła pod wezwaniem św. Fotografii?


Filek podsumował całość idealnie. Żenada.
Dokładnie, Piotruś bardzo dobrze gada! Mało tego, że wśród internautów mamy samych wybitnych skoczków narciarskich, pilotów formuły 1, wojowników MMA - to teraz okazuje się, że do tego wszystkiego jesteśmy jeszcze światową potęgą reportażu...

telly
09-06-2010, 22:23
Pan Tomasz został już przez niektórych "fachowców" osądzony i skazany.
Przez innych postawiony na piedestał i uświęcony.

A jeszcze inni pytają...
* * * * * * * *



chciałbym oświadczyć...

Witaj Tom-Tom,

zamieszczenie takiego oświadczenia na tym forum brzmi jak groźba w stosunku do osób, które wypowiadały tu pewne wątpliwości... Niezbyt to stwarza klimat do rozmowy, mimo że i tak już chyba powiedziano to, co chciano powiedzieć. Brakuje tylko kropki, którą możesz postawić tylko Ty.
(Nie sądzę, żeby grożenie procesem w oświadczeniu skierowane było do J. Gumowskiego, bo niby dlaczego miałoby zostać zamieszczona właśnie tu?; aczkolwiek guma na swoim blogu odpowiada na to oświadczenie ponawiając - jak pisze - prośbę o rawa).

W kwestii ustawek zostaje nam słowo przeciw słowu. Ja, ponieważ osobiście nie znam żadnego z Was, nie potrafię rozstrzygnąć kwestii wiarygodności w kontekście ustawki odnośnie nagrodzonego zdjęcia.
W kwestii obróbki (także innych zdjęć - w tym momencie mam na myśli głównie cykl śląski) też pozostają tylko Twoje słowa. A przecież tak łatwo byłoby jednoznacznie rozwiać wątpliwości.

Tom-Tom, dla mnie jesteś mistrzem eseju fotograficznego, mistrzem portretu (bo tak odczytuję sporo pojedynczych Twoich fotografii znajdujących się w szerszych cyklach). Natomiast, zadając sobie pytanie o reportaż, szukam odpowiedzi i w Twoich pracach, i w Twoich słowach, i w opiniach innych. Nie wyrokuję, ale mam wątpliwości...

Pozdrawiam
:)


ps. do admina: wydaje mi się, że ten wątek jest na tyle ciekawy, że z powodzeniem można go wyczyścić z głupich kłótni oraz opinii osób, które nie były łaskawe przeczytać wszystkiego od początku i powracają do kwestii już wypowiedzianych; ten ps. też jest do usunięcia

miron19j
09-06-2010, 22:30
A to wielce mi dlaczemu powinien? Bo żądają tego samozwańczy inkwizytorzy Powszechnego Kościoła pod wezwaniem św. Fotografii?
nie. Ale skoro się powiedziało A, trzeba powiedzieć i B. Jakby w ogóle nie zabierał głosu, to OK.


Dokładnie, Piotruś bardzo dobrze gada! Mało tego, że wśród internautów mamy samych wybitnych skoczków narciarskich, pilotów formuły 1, wojowników MMA - to teraz okazuje się, że do tego wszystkiego jesteśmy jeszcze światową potęgą reportażu...Czornyj, a może tak troszkę wazelinki Ci się przyda?
To, że nie jestem zawodowym piłkarzem, nie przeszkadza mi powiedzieć, że nasza reprezentacja grała wczoraj do d...
A dyskusja nie jest o tym, czy p. Tomasz jest wybitnym fotografem. Bo jest. Tylko o ustawianiu kadrów przez niego.

wojteh
09-06-2010, 22:44
Czornyj (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=1509) jestem zdziwiony Twoja postawa - wydawało mi się zawsze ze dążysz do rozwiązywania spraw - które były niejasne lub miały wątpliwości - jesteś super fachowcem a tu nagle wycofałeś się

mi zależy tylko na jednej małej opinii czy zdjęcia były ustawiane czy nie - jeśli można było wypowiedzieć się w jednej sprawie można i w drugiej ...

nie jestem nastolatkiem mam prawie 40 lat i wkurza mnie taka polityka gdzie określa się czy mam znać odpowiedz po tym czy i jakie zdjęcia robię - ja podejrzewam jaki jest powód - nie można powiedzieć ze to ustawka - bo zdjęcie wygrało konkurs - nie mozna zaprzeczyć bo ....

ja nie skazałem Pana Tomaszewskiego i nie zmieni to zupełnie mojego zdania o jego fotografii - ale bede posiadał wiedzę jak wykonać można niektóre zdjęcia - i wiem ze takie metody stosują najlepsi

co dla mnie jest ogromnym pozytywem ze Pan Tomasz jest z nami na forum - może właśnie powinno się uruchomić dział z pseudo czatami z takimi postaciami które coś osiągnęły - nie każdy z nas mieszka w dużym mieście gdzie odbywają sie spotkania z wielkimi fotografii ...

Czornyj
09-06-2010, 22:49
Czornyj, a może tak troszkę wazelinki Ci się przyda?
To, że nie jestem zawodowym piłkarzem, nie przeszkadza mi powiedzieć, że nasza reprezentacja grała wczoraj do d...
A dyskusja nie jest o tym, czy p. Tomasz jest wybitnym fotografem. Bo jest. Tylko o ustawianiu kadrów przez niego.

Możesz sobie powiedzieć, że reprezentacja grała nienajlepiej - natomiast niekoniecznie byłoby w dobrym tonie, gdybyś powiedział że sprzedali mecz, gracze narąbali się dzień wcześniej z podstawionymi dziwkami, trener rozmyślnie ustawił złą taktykę, a sędzia wydrukował wynik spotkania.

fIlek
09-06-2010, 22:52
mi zależy tylko na jednej małej opinii czy zdjęcia były ustawiane czy nie - jeśli można było wypowiedzieć się w jednej sprawie można i w drugiej ...


Tylko czy Panu Tomaszowi zależy na tym, żebyś się o tym przekonał?



nie jestem nastolatkiem mam prawie 40 lat i wkurza mnie taka polityka gdzie określa się czy mam znać odpowiedz po tym czy i jakie zdjęcia robię - ja podejrzewam jaki jest powód - nie można powiedzieć ze to ustawka - bo zdjęcie wygrało konkurs - nie mozna zaprzeczyć bo ....

No popatrz, nie jesteś nastolatkiem, a jak się zachowujesz???



ja nie skazałem Pana Tomaszewskiego ...

Mam wrażenie, że z poprzedniego akapitu wynika coś innego




co dla mnie jest ogromnym pozytywem ze Pan Tomasz jest z nami na forum - może właśnie powinno się uruchomić dział z pseudo czatami z takimi postaciami które coś osiągnęły - nie każdy z nas mieszka w dużym mieście gdzie odbywają sie spotkania z wielkimi fotografii ...

Obawiam się, że ta wizyta oraz to, co w tej chwili dzieje się w tym wątku, skutecznie odstraszy Pana Tomasza :(

wojteh
09-06-2010, 22:55
Możesz sobie powiedzieć, że reprezentacja grała nienajlepiej - natomiast niekoniecznie byłoby w dobrym tonie, gdybyś powiedział że sprzedali mecz, gracze narąbali się dzień wcześniej z podstawionymi dziwkami, trener rozmyślnie ustawił złą taktykę, a sędzia wydrukował wynik spotkania.

przeginasz - ale rozumiem chyba co chcesz przekazać


wiec zapytam się inaczej Pan Tomasz używa metody w swoich ... reportażach lub ( tu nie wiem jak to nazwać ) esejach - ustawiania nieraz postaci by uzyskiwać mocniejszy wyraz danego tematu ?


fIlek (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7659) czyli co osoby znane w fotografii z powodu niewygodnych pytań się nie pojawią ...

miron19j
09-06-2010, 22:56
Możesz sobie powiedzieć, że reprezentacja grała nienajlepiej - natomiast niekoniecznie byłoby w dobrym tonie, gdybyś powiedział że sprzedali mecz, gracze narąbali się dzień wcześniej z podstawionymi dziwkami, trener rozmyślnie ustawił złą taktykę, a sędzia wydrukował wynik spotkania.
ale przyznasz, że gdyby znaleźli się świadkowie, którzy powiedzą, że widzieli zawodników poprzedniego dnia w knajpie chlających z dziwkami i jarających trawkę, to miałbym podstawy powiedzieć, że nie zachowują się jak profesjonaliści. I ze oddali mecz, nie sprzedali.

adrian
09-06-2010, 23:03
Widzę że wątek wyskakuje w kosmos ;-)

fIlek
09-06-2010, 23:04
fIlek (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7659) czyli co osoby znane w fotografii z powodu niewygodnych pytań się nie pojawią ...

Nie, nie pojawią się z powodu śmiesznych zarzutów. Gdybyś nie musiał nic udowadniać, to zrobiłbyś to??? Nie sądzę.


Widzę że wątek wyskakuje w kosmos ;-)

Chyba raczej sięga dna...

wojteh
09-06-2010, 23:11
nie ty nadal nie rozumiesz - mi chodzi o rzeczowa rozmowę - jeśli zapytam się jak ustawiona była lampa - czy doświetlane w jakiś konkretny sposób - to czy ustawił jakoś też osoby na zdjęciu - i dlaczego np. w ten sposób - co to daje i jaki był tego cel .. to chce prawdziwej odpowiedzi, a nie ściemniania że górnicy akurat tak nieśli rannego kolegę

chce to wykorzystywać w swojej fotografii jeśli tak jest - np. usłyszeć jak można nadać dramaturgii np. parze młodych - gdy byłem na kursie fotografii ślubnej u admina - tam mówiło się wprost ze młodymi powinno sie w jakim stopniu kierować by osiągnąć na zdjęciach to co chcemy - a tu mamy tabu ....

ok daje sobie spokój i tak nie usłyszę zwykłego opisu powstania zdjęć które robią na mnie spore wrażenie ...

Czornyj
09-06-2010, 23:12
ale przyznasz, że gdyby znaleźli się świadkowie, którzy powiedzą, że widzieli zawodników poprzedniego dnia w knajpie chlających z dziwkami i jarających trawkę, to miałbym podstawy powiedzieć, że nie zachowują się jak profesjonaliści. I ze oddali mecz, nie sprzedali.

Miałbyś również podstawy stwierdzić, że sądząc po opisywanych okolicznościach zachodzi poważne podejrzenie, że świadkowie sami byli narąbani, żony piłkarzy często mają zgubną skłonność do wyzywających strojów, piłkarze mogli chlać soczek, palić kadzidełka, a wogóle to widziano nie tą drużynę i w dodatku niekoniecznie w Hiszpanii.

Podam taki przykład - wykonywałem swego czasu powiększenia fotograficzne dla p. Tomasza Tomaszewskiego. Gdyby zapytać p. Tomasza Tomaszewskiego, czy niejaki Czornyj drukował mu fotografie, ten mógłby przysiąć, że żaden Czornyj fotografii mu nie drukował. Ja mogę przysiąc na honor, wszystkie świętości i piersi swej małżonki, że drukowałem p. Tomaszowi Tomaszewskiemu jego fotografie. Kto z nas by kłamał? Ano nikt, mój klient miał zabawnym zbiegiem okoliczności to samo imię i nazwisko...

fIlek
09-06-2010, 23:17
nie ty nadal nie rozumiesz - mi chodzi o rzeczowa rozmowę - jeśli zapytam się jak ustawiona była lampa - czy doświetlane w jakiś konkretny sposób - to czy ustawił jakoś też osoby na zdjęciu - i dlaczego np. w ten sposób - co to daje i jaki był tego cel .. to chce prawdziwej odpowiedzi, a nie ściemniania że górnicy akurat tak nieśli rannego kolegę

chce to wykorzystywać w swojej fotografii jeśli tak jest - np. usłyszeć jak można nadać dramaturgii np. parze młodych - gdy byłem na kursie fotografii ślubnej u admina - tam mówiło się wprost ze młodymi powinno sie w jakim stopniu kierować by osiągnąć na zdjęciach to co chcemy - a tu mamy tabu ....

ok daje sobie spokój i tak nie usłyszę zwykłego opisu powstania zdjęć które robią na mnie spore wrażenie ...

Ależ proszę Cię bardzo. Pan Tomasz bardzo chętnie dzieli się swoją wiedzą: http://pokochajfotografie.pl/?p=2231

wojteh
09-06-2010, 23:26
super tylko nie bardzo chce opowiadać - w świeta Bozego Narodzenia miałem b. powazny wypadek - i zyciowo zostałem doswiadczony w inny sposób (było na forum - jeszcze raz dziekuje wszystkim za wsparcie i smsy do szpitala ) wiec kwota 1870 zł jest dla mnie kosmiczna ...

a tu wystarczyłoby dwoma słowami na forum ...

miron19j
09-06-2010, 23:32
Miałbyś również podstawy stwierdzić, że sądząc po opisywanych okolicznościach zachodzi poważne podejrzenie, że świadkowie sami byli narąbani, żony piłkarzy często mają zgubną skłonność do wyzywających strojów, piłkarze mogli chlać soczek, palić kadzidełka, a wogóle to widziano nie tą drużynę i w dodatku niekoniecznie w Hiszpanii.
ale przyznasz, że pewna niepewność (!) by pozostała. A jakby trener ogłosił: tak, byliśmy wczoraj w knajpie, zawodnicy wypili przy mnie po jednym piwie. A te panienki to były żony zawodników, które postanowiły tak ubarwić urodziny jednego z zawodników. Pewnie zaraz niektórzy by powątpiewali, czy tylko jedno piwo, ale przynajmniej byłaby jasność.
Podobnie, gdyby p. Tomasz oświadczył: nie, nie ustawiałem tego zdjęcia. Takie były warunki, zrobiłem kilka/naście/dziesiąt ujęć i miałem szczęście takie trafić. Uciąłby wszelkie domysły. Tylko jakoś na ten temat nie chce się wypowiadać. I daje tym samym powód do oskarżeń i spekulacji.

Podam taki przykład - wykonywałem swego czasu powiększenia fotograficzne dla p. Tomasza Tomaszewskiego. Gdyby zapytać p. Tomasza Tomaszewskiego, czy niejaki Czornyj drukował mu fotografie, ten mógłby przysiąć, że żaden Czornyj fotografii mu nie drukował. Ja mogę przysiąc na honor, wszystkie świętości i piersi swej małżonki, że drukowałem p. Tomaszowi Tomaszewskiemu jego fotografie. Kto z nas by kłamał? Ano nikt, mój klient miał zabawnym zbiegiem okoliczności to samo imię i nazwisko...to akurat ma się nijak do opisywanej sytuacji. Przecież nikt nawet nie zasugerował, że p. Tomasz nie był na tej procesji, że zrobił fotomontaż, albo wykorzystał fragmenty zdjęć z innej procesji.

Czornyj
09-06-2010, 23:51
przeginasz - ale rozumiem chyba co chcesz przekazać

ale przyznasz, że pewna niepewność (!) by pozostała.

Pewna jest tylko śmierć, ale jeśli przy każdej najmniejszej okazji będziemy tak namiętnie obrzucać się błotem, to skończymy - za przeproszeniem - w Sejmie RPP. Jak dla mnie wyjaśnienia padły i jest nieelegancko drążyć rzecz dalej.

Warto też zwrócić uwagę na formę i intencje pojawiających się tutaj wypowiedzi - to są praktycznie oskarżenia poparte mętnymi aluzyjkami i poszlakami, których autorzy z góry wydali już wyrok - a z braku niepodważalnych dowodów zdają się jedynie niecierpliwie wyczekiwać na przyznanie się do zarzucanych przewin, by móc potem z czystym sumieniem radośnie unosić się świętym oburzeniem, ciskać gromy, zakrzyknąć "o tempora, o mores" i pławić w dydaktyczno-moralizatorskim potępieniu, niczym ciotunie na przyjęciu, na którym ktoś nieszczęśliwie sobie pierdnął przy stole.

wojteh
09-06-2010, 23:54
nie takie były moje intencje - ale chyba czas zamknąć wątek ....

miron19j
10-06-2010, 00:03
Jak dla mnie wyjaśnienia padły i jest nieelegancko drążyć rzecz dalej.

właśnie problem w tym, że nie padły.
A co do tonu wypowiedzi. Już o tym pisałem. Gdyby p. Tomasz od razu ustosunkował się do tych zarzutów, sprawa dawno już by przyschła. A tak, jest, jak jest.
Żeby była jasność - mnie osobiście ani grzeje ani ziębi, czy TT ustawia zdjęcia, czy nie. Tylko trochę nie w porządku, gdy jednych za retusz dyskwalifikują, a innych za ustawianie nagradzają.

prz3mo
10-06-2010, 00:03
nie takie były moje intencje - ale chyba czas zamknąć wątek ....

Przestańcie sobie skakać do gardeł to nie trzeba będzie zamykać.
Przy okazji konkretnego zdjęcia p. Tomaszewskiego pojawiło się tu sporo wątków pobocznych tj. generalnie ingerencja w reporterce w wydarzenia, granica działań w PS etc.. i o tym można pogadać, ale na litość Boską, przestańcie się co niektórzy tak "podniecać". Więcej luzu... że tak powiem ;)

Czornyj
10-06-2010, 00:15
właśnie problem w tym, że nie padły.
A co do tonu wypowiedzi. Już o tym pisałem. Gdyby p. Tomasz od razu ustosunkował się do tych zarzutów, sprawa dawno już by przyschła. A tak, jest, jak jest.

Jakoś nie mam podobnych złudzeń. W złej wierze można w kółko powtarzać te same oskarżenia przemycając przy okazji kilka złośliwych aluzji - a im dłużej ktoś się będzie tłumaczył, tym bardziej będzie to wszystko zabagnione.

miron19j
10-06-2010, 00:29
Jakoś nie mam podobnych złudzeń. W złej wierze można w kółko powtarzać te same oskarżenia przemycając przy okazji kilka złośliwych aluzji - a im dłużej ktoś się będzie tłumaczył, tym bardziej będzie to wszystko zabagnione.
nie chodzi o ciągłe tłumaczenia. W swoim oświadczeniu TT stwierdził, że nic do zdjęcia nie dodał, ani nic nie ujął. Że wszyscy robią to, co rzeczywiście robili. I na ten temat dyskusja wygasła. Nikt już nie czepia się cieni, układu świateł. Chociaż nie byłem do końca przekonany, przyjąłem, że jednak tak może być. Natomiast nie odniósł się do zarzutu, że to zdjęcie było reżyserowane. Że nie jest to zapis rzeczywistości.
A na koniec postraszył sądem. :shock:

Czornyj
10-06-2010, 00:43
nie chodzi o ciągłe tłumaczenia. W swoim oświadczeniu TT stwierdził, że nic do zdjęcia nie dodał, ani nic nie ujął. Że wszyscy robią to, co rzeczywiście robili. I na ten temat dyskusja wygasła. Nikt już nie czepia się cieni, układu świateł. Chociaż nie byłem do końca przekonany, przyjąłem, że jednak tak może być. Natomiast nie odniósł się do zarzutu, że to zdjęcie było reżyserowane. Że nie jest to zapis rzeczywistości.
A na koniec postraszył sądem. :shock:

W innym swym oświadczeniu p. Tomasz stwierdził, że nie mógł tego wyreżyserować. Czyli tamto się pewnie nie liczy, bo tam nie postraszył sądem?

wpkx
10-06-2010, 00:49
Jakoś nie mam podobnych złudzeń. W złej wierze można w kółko powtarzać te same oskarżenia przemycając przy okazji kilka złośliwych aluzji - a im dłużej ktoś się będzie tłumaczył, tym bardziej będzie to wszystko zabagnione.

Kłania się niejaki Franciszek Kafka - masz 200% racji :D
Ale uważam też, że adwersarze mają nieco swojej ponieważ Pan Tomasz tu na Forum oświadczając w kwestii A nie powinien ignorować kwestii B.
Oczywiście jego wywpowiedź cytowana po wielekroć na temat spontaniczności kadru powinna zamknąć usta wątpiącym... mającym honor.
Jednak skoro odezwał się - tu do nas, bardzo konkretnie i jednoznacznie - na temat edycji - powinien również jednoznacznie wypowiedzieć się i w tej drugiej, bardziej nurtującej nas wszystkich, sprawie domniemanej ustawki.
Panie Tomaszu, czekamy - i wierzący, i wątpiący, i podziwiający ;)

miron19j
10-06-2010, 00:59
W innym swym oświadczeniu p. Tomasz stwierdził, że nie mógł tego wyreżyserować. Czyli tamto się pewnie nie liczy, bo tam nie postraszył sądem?
daj spokój. Ja ten zapis odczytałem tak: prawda jest taka, jak ja mówię. A jak wam, maluczcy, się nie podoba, to sąd wam to wytłumaczy.
Innego oświadczenia nie czytałem i pewnie nie przeczytam. Ale jednak coś musi być na rzeczy, skoro Guma na swoim blogu odniósł się do tego oświadczenia u nas.
Jak już pisałem, mnie to lotto. Zdjęcia TT mi się podobają, uważam go za wybitnego fotografa. Jednak pewien niesmak pozostał.

Czornyj
10-06-2010, 01:08
daj spokój. Ja ten zapis odczytałem tak: prawda jest taka, jak ja mówię. A jak wam, maluczcy, się nie podoba, to sąd wam to wytłumaczy.
Innego oświadczenia nie czytałem i pewnie nie przeczytam. Ale jednak coś musi być na rzeczy, skoro Guma na swoim blogu odniósł się do tego oświadczenia u nas.
Jak już pisałem, mnie to lotto. Zdjęcia TT mi się podobają, uważam go za wybitnego fotografa. Jednak pewien niesmak pozostał.

Postaw się w takiej sytuacji - trzasnąłeś sobie nagrodę na konkursie, a znajomi zamiast gratulacji zaczynają dowodzić na blogach, że jesteś przekręt. Jaka jest twoja reakcja? Cieszysz się, że tak z wielkim zainteresowaniem analizują twoje Opus Magnum i serdecznie dziękujesz za popularyzowanie twoich osiągnięć?


Kłania się niejaki Franciszek Kafka
Obyś w złą godzinę nie wymówił :lol:

Floyd Rose
10-06-2010, 07:11
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://res2.windows.microsoft.com/resbox/en/Windows%20Vista/Main/2/f/2fdf6f1d-7e66-4501-b03d-2707a61363b9/2fdf6f1d-7e66-4501-b03d-2707a61363b9.png)
W swoim czasie Halo 2 to była piękna gra

Powyższa ilustracja z gry Halo 2 nie jest zła. Efekty wizualne gry Halo 2 uznawano wówczas za zaawansowane technologicznie dzieło sztuki. Ale teraz jest inaczej. Chociaż ładne, brakuje im jednak pewnej ilości szczegółów. Przyjrzyjmy się następnej ilustracji.



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://res2.windows.microsoft.com/resbox/en/Windows%20Vista/Main/4/9/497842c3-9da6-43da-a6d5-5a7048996b2b/497842c3-9da6-43da-a6d5-5a7048996b2b.png)
Twarze są tak realistyczne, że wydają się należeć do ludzi z Crysis

Twarze na poprzedniej ilustracji pochodzą z gry Crysis, doskonałej strzelanki z perspektywy pierwszej osoby, w której ludzie walczą o ocalenie Ziemi przed inwazją obcych w 2019 roku. Skóra ma bogatą strukturę. Faktycznie widać zmarszczki, pory, pieprzyki i wszelkie inne niedoskonałości, jak u człowieka. Autor: Mark H. Walker

Witam pana Tomasza, cieszę się że jest pan z nami na forum :)


Największym problemem dla mnie jest to, że ja nadal nie mogę się przestawić, oglądając zdjęcia z projektu „Hades” (część zdjęć) mam wrażenie jak bym patrzył na jeszcze doskonalszą grafikę, czyli jeszcze bardziej realną od tej przedstawionej w grze Crysis
Jestem wielkim fanem gier i cieszę się że grafika staje się coraz bardziej realna.
Natomiast martwi mnie to, co się dzieje z obrazem podczas obróbki, że zatraca to coś co można nazwać fotografią.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/608164031-1.jpg
źródło (http://images5.gry-online.pl/galeria/galeria_duze2/608164031.jpg)
Za kilkanaście lat, takie ujęcie będzie wyglądało jak fotos z planu filmowego

Co do kodeksu i wyraźnego podziału, jestem oczywiście jak najbardziej za tak.

Przykład:

Robimy zdjęcie dziewczynie (z makijażem, odpowiednią fryzurą itp.)

oraz:
http://jamajka101.wrzuta.pl/obraz/70YdO4ahpxr/metamorfoza_w_photoshop_ie

W obu przypadkach efekt końcowy jest taki sam, czy powinniśmy wrzucić te obrazki do tego samego worka ?

telly
10-06-2010, 08:40
Postaw się w takiej sytuacji - trzasnąłeś sobie nagrodę na konkursie, a znajomi zamiast gratulacji zaczynają dowodzić na blogach, że jesteś przekręt. Jaka jest twoja reakcja?

Od razu pokazuję materiały źródłowe. I ucinam spekulacje.
A jeśli potrzeba, odszukuję ludzi, którzy uczestniczyli w zdarzeniu - na pewno nie byłoby to trudne (a jeśli mi się nie chce, dzwonię do tv, np. do jakiejś "Uwagi" i oni pojadą odszukają tych ludzi).
I odpowiadam: Gumowski, kłamiesz.