Zobacz pełną wersję : Statywy INDURO
Znalazłem na necie 2 niepochlebne opinie, ale cena na pstryku bardzo mnie kusi...
Induro to to samo co Benro, z inna nalepką. Induro jest sprzedawane na rynku amerykańskim. Spodziewaj się tej samej jakosci.
W takim razie pytanie brzmi: węglowe Benro czy węglowy Velbon?
adolfik9501
26-05-2010, 18:51
Induro to to samo co Benro, z inna nalepką. Induro jest sprzedawane na rynku amerykańskim. Spodziewaj się tej samej jakosci.
Też spotkałem się z tą opinią, tylko widzę, że jakoś mało "takie same" modele statywów mają ;)
http://www.indurogear.com/main/
http://www.benro.com/main/
EDIT: Skoro Benro w USA sprzedają jako Induro to po kiego grzyba na stronie Benro piszą:
"BENRO offers personal assistance in the USA via e-mail, fax or phone. We will respond to email promptly during the business week.
[email protected]
For written correspondence please write to:
MAC Group BENRO Division
8 Westchester Plaza
Elmsford, NY 10523"
EDIT2: Co by było ciekawiej na stronie Induro piszą:
"INDURO offers personal assistance in the USA via e-mail, fax or phone. We will respond to email promptly during the business week.
[email protected]
For written correspondence please write to:
MAC Group INDURO Division
8 Westchester Plaza
Elmsford, NY 10523"
Ja też to powyżej napisałem na podstawie opinii z Internetu. Podejrzewam, że jakaś jedna chińska manufaktura produkuje wszystko, a potem jest rozdzielane na parę różnych firm handlowych. Podobnie było z wieloma filtrami. Tym niemniej jakość tych wyrobów bardzo podobna (to też opinia z netu).
adolfik9501
27-05-2010, 16:16
Ciekawe jest tylko to, że poza głowicami, które się troszkę (ciut) z wyglądu różnią, to statywy ciężko znaleźć takie same tylko z inną nalepką, co nie przeszkadza oczywiście produkować je w jednym zakładzie.
Nadal nie wiem czy brać Induro czy Velbona. Poradźcie coś!
felis.nigra
28-05-2010, 12:10
Podejrzewam, że jakaś jedna chińska manufaktura produkuje wszystko, a potem jest rozdzielane na parę różnych firm handlowych. Tym niemniej jakość tych wyrobów bardzo podobna (to też opinia z netu).
Tzn jaka? o Benro czytałem dobre opinie, w tym wątku zakwas pisze, że spotkał się z niepochlebnymi opiniami o induro..
Przymierzam się do Benro, ale obawiam się tandetnej chinszczyzny, choć chyba niepotrzebnie, bo opinie o Benro są raczej pozytywne..
Tzn jaka? o Benro czytałem dobre opinie, w tym wątku zakwas pisze, że spotkał się z niepochlebnymi opiniami o induro..
Przymierzam się do Benro, ale obawiam się tandetnej chinszczyzny, choć chyba niepotrzebnie, bo opinie o Benro są raczej pozytywne..
To kup Benro i podziel się wrażeniami :)
felis.nigra
29-05-2010, 20:59
To kup Benro i podziel się wrażeniami :)
oczywiste jest, że jeśli kupię Benro to się podzielę wrażeniami. po prostu zastanowiło mnie to, co pisałeś wyżej o Induro..
Masz na myśli złe opinie?
felis.nigra
30-05-2010, 12:25
dokładnie. o Benro czytałem same bardzo dobre - jest nawet na forum równolegle temat Benro vs Manfrotto, i wszyscy polecają Benro.
tymczasem, jeśli prawdą jest że Induro to to samo co Benro, a Ty widziałeś negatywne opinie, sprawa trochę się komplikuje..
krzysztofz24
30-05-2010, 12:52
Ja mam Benro (to co w stopce) i szerze polecam,zero zastrzezen. Globalizacja robi swoje i obie marki moga byc klepane w jednej fabryce.
Ale zadam pytanie jak 5-latek:-): jesli Benro i Induro to to samo, to dlaczego nie maja takich samych modeli?...bylo juz wspomniane w tym watku.
W takim razie pytanie brzmi: węglowe Benro czy węglowy Velbon?
widzę że masz dylemat - o węglowych velbonach był wątek
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=60717
z wątku wynika że używa ich conajmniej kilka (o ile nie kilkanaście) osób, ja mam CF-535 pozostali CF-6xx lub CF-7xx czyli o numerek lub dwa większe, jeśli mogę w czymś być pomocny to pytaj, używam prawie 3 lata, niestety żadnego porównania z induro nie mam i pewne nie będę miał bo nie myślę abym coś kupował w dającej się przewidzieć przyszłości.
widzę że masz dylemat - o węglowych velbonach był wątek
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=60717
z wątku wynika że używa ich conajmniej kilka (o ile nie kilkanaście) osób, ja mam CF-535 pozostali CF-6xx lub CF-7xx czyli o numerek lub dwa większe, jeśli mogę w czymś być pomocny to pytaj, używam prawie 3 lata, niestety żadnego porównania z induro nie mam i pewne nie będę miał bo nie myślę abym coś kupował w dającej się przewidzieć przyszłości.
Zatem czytam zestaw pierwszy, pytanie pierwsze :)
"Czy w węglowym Velbonie można założyć głowicę bezpośrednio na nogach, bez długiej kolumny?"
pytanie drugie:
"Fotografuję w terenie, czasem między złącza nóg dostaje się piasek i woda. We frotce nogi bez problemu mogę rozkręcić i całość wyczyścić. Jak to jest w Velbonie?"
pytanie trzecie:
"Awaryjność Velbona. Manfrotto używam już z 7 lat, gdyby nie to, że jest ciężki i duży po złożeniu, to nie myślałbym o zmianie statywu."
felis.nigra
30-05-2010, 20:28
jeśli chodzi o Velbon jest też na forum coś takiego
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=127016
1. kolumna jest dzielona, górny kawałek w 535 ma 11.5cm można do niego dokręcić zaślepkę i hak z dolnego kawałka często tak robię. kolumna jest aluminiowa! zawsze uważalem że powinna być z włókna tak jak nogi ale może się mylę.
2. fotografuję często "we Wiśle" wkładając nogi statywu (a często i moje własne) do wody (mułu) niestety niezbyt czystej nie zawsze się udaje żeby nie zamoczyć klamry pierwszego segmentu jak dotąd nie było problemu w domu płukam pod zlewem wycieram i po sprawie - nóg nie rozkręcałem, nie wiem nawet czy daje się to zrobić, jedyne co dostałem to klucz imbusowy do regulacji klamerek, odnosze wrażenie że złącza w velbonie są dość szczelne.
3.Ja velbona używam około 3 lat, jak poużywam jeszcze parę to będzie można coś powiedzieć o awaryjności, na razie nie mialem problemów ale nie używam go (poza tą Wisłą lub jeziorem w czasie wakacji - tak do jeziora też wkładam nagminnie - lubię focić wodę) w ekstremalnych warunkach. jeśli ma być mały po złożeniu to chyba cię czeka wersja 4 sekcyjna (też o niej chwilę myślałem i nadal nie wiem czy dobrze zrobiłem).
Zawsze twierdzilem że darmowe obiadki nie istnieją więc jeśli porównujesz manfrotto velbona slika induro czy benro to wystarczy spojrzeć na ceny i coś w nich jest, przed zakupem obmacałem manfrotto, slika i velbona oraz ..... węglowe goldphoto, kupiłem velbona - optymalizacja cenowa, myślałem o jeszcze o sliku bo ważył 0.8kg i był mały po złożeniu ale miał "dość cienkie" nogi i nie bylem przekonany - może to jest jakieś wyjście jeśli waga i wielkość jest priorytetem przy porównywalnej wielkości ten był najlżejszy, manfrotto podobał mi się ale miał jedną wadę był dwa razy droższy, za różnicę w cenie można mieć wypasioną głowicę lub dwie podstawowe firmy .... manfrotto jeśli potrzebujesz i kulową i 3D. zakup statywu to zakup na lata, trzeba pooglądać bez emocji i nie kierować się modą (taką czy inną znaczy na manfrotto albo na benro) ale własnym rozumem. 600R to trochę inna półka niż CF ale w pełni się zgadzam z postami we wspomnianym wątku - każdy statyw ma być $%^&@ prosty.
Zatem czytam zestaw pierwszy, pytanie pierwsze :)
"Czy w węglowym Velbonie można założyć głowicę bezpośrednio na nogach, bez długiej kolumny?"
w moim nie (CF-630). musi byc kolumna
"Fotografuję w terenie, czasem między złącza nóg dostaje się piasek i woda. We frotce nogi bez problemu mogę rozkręcić i całość wyczyścić. Jak to jest w Velbonie?"
tez robie duzo w wodzie i piasku (bardziej wodzie chyba) i po 2 latach nie mialem zadnej potrzeby czyszczenia. CF-630 to jest wersja z kreconymi laczeniami, nie z motylkami. pare razy po prostu rozkrecalem zacisk i szczoteczka do zebow po dziecku czyscilem jakies tam pare ziarenek piasku.
"Awaryjność Velbona. Manfrotto używam już z 7 lat, gdyby nie to, że jest ciężki i duży po złożeniu, to nie myślałbym o zmianie statywu."
poprzedniego mojego Velbona (600R) mozna powiedziec, ze zakatowalem w jakies 3 lata. chociaz jak bywam w PL i pozyczam go od brachola, to daje sie tego uzywac spokojnie.
nie da sie ukryc, ze jestem ciezkim klientem jesli chodzi o statyw, bo uzywam czesto i duzo. a 600R nie byl na takie meczenie przewidziany.
CF-630 mecze od jakichs 2 lat i nie widac po nim sladu, poza jakims tam syfem niedoczyszczonym. w tym czasie przerobilem 2 glowice Sranfrotto, gdzie uzywane od jakiegos roku 486RC2 (totalny syf!!) nosi wieksze slady uzycia.
jesli o mnie chodzi to bardzo dobre nogi. wybieralem karbonowe ze wzgledu na ciezar. konkurentem bylo jakies Sranfrotto o 20cm nizsze, mniej solidne konstrukcyjne, mniej wygodne, a przy tym jednakowe wagowo za to o 1/3 wyzszej cenie. no brainer :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.