Zobacz pełną wersję : EN-EL3e padł???
mariuszzz
21-04-2010, 18:29
Ostatnio cały czas robilem foty na zapasowym aku Phottixa (swoja drogą super aku), oryginalny Nikon lezał w plecaku ok. miesiąca. Zapas sie rozładował to naładowałem Nikona. I nagle lipa....wrzucam naładowany aku do aparatu a tu zadnej reakcji, kompletnie nic. Jakby byl rozladowany (dioda w ładowarce wskazywala ze naladowany). Zmienilem na Phottixa i wszystko działa. Podładowalem jeszcze przez godzine Nikona (pomimo zapalonej lampki)....ale dalej lipa. Body to D300 z przebiegiem zaledwie 6tyś. To mozliwe zeby aku juz padł??? Jest na to gwarancja?
Jeśli ładowarka ładuje inne aku normalnie, a ten mimo ładowania nie działa to możliwe że padł;)
wydaje mi się, że na akumulator kupiony wraz z body gwarancji niestety nie ma, ale niech ktoś mnie poprawi jeśli się mylę ;)
Maciek R
21-04-2010, 22:32
A sprawdź czy w ogóle trzyma napięcie?
Tak jak wyzej , Sprawdź czy ma napięcie, jeśli ma, to ja bym w ostateczności go zwarł(tak żeby się podgrzał) może to go obudzi. Tylko nie za długo, i uważaj bo może się zrobić mocno ciepły.
mariuszzz
22-04-2010, 06:17
Tak jak wyzej , Sprawdź czy ma napięcie, jeśli ma, to ja bym w ostateczności go zwarł(tak żeby się podgrzał) może to go obudzi. Tylko nie za długo, i uważaj bo może się zrobić mocno ciepły.
nigdy tego nie musialem robic w związku z tym pojęcia nie mam jak sprawdzic czy trzyma napięcie i jak go zewrzec? :)
takie urządzenie jak Voltomierz/miernik napięcia/miernik uniwersalny znasz? Przykładasz końcówki tego do skrajnych styków aku (środkowy daje tylko info o do body wiec nie ważny) i pokazuje ci napięcie. Zwarcie polega na połączeniu kabelkiem/drucikiem/spinaczem biurowym biegumów skrajnych aku "+" z "-"
Antonioo
22-04-2010, 12:55
zasada taka, jak akumulator ma leżeć dłużej, to trzeba go naładować....nie może leżeć rozładowany, bo może go szlaq trafić....
zasada taka, jak akumulator ma leżeć dłużej, to trzeba go naładować....nie może leżeć rozładowany, bo może go szlaq trafić....
No właśnie, jak to w końcu jest - w necie przeważają opinie, że aku li-ion powinien być naładowany, gdy ma dłużej leżeć bezczynnie. I tak to do tej pory robiłem, ale parę dni temu zajrzałem do instrukcji aku EN-EL4a, a tu jak byk pisze: "w przypadku nieużywania akumulatora przez dłuższy czas rozładuj go do końca i w takim stanie przechowuj, a naładuj powtórnie krótko przed użyciem".
Mam takie troszke dziwne pytanie :) jezeli sa 2 aku EN-EL3e w gripie i np jak rozladuje sie calkowicie 1 aku to przechodzi automatycznie na drugi i czy wtedy wyciagacie to 1 aku i ladujecie czy czekacie jak padnie ten drugi? :)
Przy kotlecie potrzebuje mieć pewność że mi nie braknie zasilania w nieoczekiwanym momencie, więc jak się jeden w gripie rozładuje to od razu w miarę możliwości idzie do ładowarki a na jego miejsce wchodzi naładowany itd;)
Antonioo
22-04-2010, 21:24
Mam takie troszke dziwne pytanie :) jezeli sa 2 aku EN-EL3e w gripie i np jak rozladuje sie calkowicie 1 aku to przechodzi automatycznie na drugi i czy wtedy wyciagacie to 1 aku i ladujecie czy czekacie jak padnie ten drugi? :)
tak przechodzi automatycznie na drugi.....
mariuszzz
22-04-2010, 23:35
takie urządzenie jak Voltomierz/miernik napięcia/miernik uniwersalny znasz? Przykładasz końcówki tego do skrajnych styków aku (środkowy daje tylko info o do body wiec nie ważny) i pokazuje ci napięcie. Zwarcie polega na połączeniu kabelkiem/drucikiem/spinaczem biurowym biegumów skrajnych aku "+" z "-"
No i niestety napięcie 0. Zwarcie tez nic nie dało :( Najgorsze ze pojecia nie mam co sie mogło stać :/
Maciek R
23-04-2010, 09:18
No, to padnięty, nic nie poradzisz.
Gdzieś czytałem regeneracji ogniw typu li-ion, ale, mimo wysokiej ceny nowego aku, wydaje mi się, że byłoby to bez sensu.
takiego akku nie zregenerujesz bo wątpię żebyś znalazł takie ogniwa na rynku.
Ja jeszcze spróbował bym pobudzić akumulator ( "połechtaj" go 12V - krótkotrwale dosłownie parosekundowo dotykaj styków i podłącz do ładowania).
Coś musiało być przyczyną tego stanu, akumulator który leży miesiąc w plecaku co najwyżej straciłby parę % a nie by umarł, może zwarło coś na dłużej i spaliłeś elektronikę w baterii.
Kundzior
25-04-2010, 11:59
Jak napisał Pyras, zrób mu terapię szokową, większym napięciem, może się obudzi z letargu.
wasilewk
25-04-2010, 12:08
Ostatnio cały czas robilem foty na zapasowym aku Phottixa (swoja drogą super aku), oryginalny Nikon lezał w plecaku ok. miesiąca. ...
Trochę to lekkomyślne... ...przecież nic nie przeszkadza używać ich na przemian.
Ja codziennie ładuję i codziennie zamieniam. Te 2 tys. ładowań... ...ho-ho... ...nawet przy 800-set - ponad 2 lata !
Pzdr.
lekkomyślne było by nie używanie akumulatora pół roku a nie miesiąc. Akumulator również ma gwarancje tylko nie pamiętam czy 3 czy 6 miesięcy od daty zakupu aparatu. Nie ma możliwości aby coś co jest kupione legalnie w sklepie (czyt. nowe) nie miało gwarancji, w najgorszym przypadku jest jeszcze rękojmia.
mariuszzz
25-04-2010, 20:57
takiego akku nie zregenerujesz bo wątpię żebyś znalazł takie ogniwa na rynku.
Ja jeszcze spróbował bym pobudzić akumulator ( "połechtaj" go 12V - krótkotrwale dosłownie parosekundowo dotykaj styków i podłącz do ładowania).
czyli np. kabelki od akumulatora samochodowego do nikona?
mi też padł dwa dni temu, oryginał - a wstrętna tania tandetna podróba - dalej działa
hehe akumulatorem samochodowym to tak nie bardzo :D, ponieważ nie samo napięcie w tym wypadku zaszkodzi akumulatorkowi co prąd który jest w akku samochodowym, polecam najlepiej jakiś zasilacz 12V chociaż myślę, że i 15V nie uszkodzi elektroniki w akku (zasilacz od laptopa, albo innego urządzenia chyba że masz dojście do zasilacza laboratoryjnego :D )
zdarza się :) akku to niestety nie jest coś na wieczność :) pomiar napięcia nie daje nic. Mam kilka starych nikonowskich akku i zawsze mają napięcie. Problemem jest ile bateria moze z tego uwolnić mocy czyli prądu :) Kiedyś padł mi aku w samochodzie i pan z serwisu usiłował mi wmówić , że jest napięcie więc to na pewno wina alternatora :) Niestety 12 V mimo oberwanej celi było zawsze :)
Natomiast lekarstwo jest jedno :) Po prostu trzeba używać akku. Rozładowywać i ładować. Nawet takie kosmetyczne podładowywanie co jakiś czas nic nieda :) Akku musi pracować w aparacie.
mariuszzz
26-04-2010, 00:31
hehe akumulatorem samochodowym to tak nie bardzo :D, ponieważ nie samo napięcie w tym wypadku zaszkodzi akumulatorkowi co prąd który jest w akku samochodowym, polecam najlepiej jakiś zasilacz 12V chociaż myślę, że i 15V nie uszkodzi elektroniki w akku (zasilacz od laptopa, albo innego urządzenia chyba że masz dojście do zasilacza laboratoryjnego :D )
mam zasilacz od laptopa ale ma 19,5V. Jesli sie nada to jak to konkretnie zrobic? nie chcialbym w jakis sposob jeszcze uszkodzic zasilacza.
Moj ojciec formatuje baterie w bardzo prosty sposob - do zamrazarki na pare dni. O dziwo dziala nawet z bateria do lapka - nie zaszkodzi sprobowac zanim go zweglisz wysokimi napieciami.
sądzisz, że 15V to wysokie napięcia ??, metoda którą podałeś pewex to na ni-cd, w najgorszym przypadku ni-mh może by i zadziałała ale nie na litowo-jonowe. Poza tym nie można tak akumulatora wrzucić do zamrażalnika bo wilgoć uszkodzi elektronikę, kilkukrotne owinięcie gazetą i szczelnie workami a i tak miałbym pewne obawy co do kondensacji pary wodnej po wyjęciu z zamrażalnika. Ale nie o tym mowa.
20V w zasadzie nie powinno zaszkodzić ( i tak nie masz nic do stracenia) więc musisz zobaczyć na mądrej stronie ( czytaj google) jaką polaryzacje ma twój zasilacz. Czy w środku masz + czy - i tak zewrzeć styki żeby podłączyć odpowiednio do akumulatorka + do + a - do -. Tylko musisz, że tak się wyrażę muskać blaszki ( mogą lecieć lekkie iskierki, tym się nie przejmuj) dosłownie ze 2-3 razy i do ładowarki. Może pomoże.
dziś kupiłem GP - zobaczymy jak o cudo będzie się spisywać
Kundzior
26-04-2010, 20:18
Ja se swojej strony mogę polecić ultra tanie i bardzo solidne akumulatory ACTIVE JETa.
Ja se swojej strony mogę polecić ultra tanie i bardzo solidne akumulatory ACTIVE JETa.
Również polecam tego Active Jet. Kupiłem kilka tygodni temu i mam go w Gripie razem z oryginałem i pomimo tego że zrobiłem kiedyś na imprezie ok 800 fot, to wg. wskazań w body miał jeszcze ponad 20%, a drugi oryginalny 98%.
Po kupnie doładowałem oba do pełna i w gripie (Alfa) po prawej mam zamiennik a po lewej oryginalny, po tygoniu nieużywania sprawdziłem w meni i oryg. miał 97% a zamiennik 98%.
Kundzior
28-04-2010, 20:58
Dobre są kupiłem z nieufnością, znalazłem kilka komentów tych aku na forach i sobie pomyślałem 32 zylisze to żadna kasa. Zadowolony w pełni jestem. Też używam ich w gripie Delta.
odkurze temat,
mam podobny problem, z tym ze akumulatorek nieuzywany przez ok rok bo po kradziezy aparatu nie mialem jak go uzywac. Teraz naladowalem go pierwszy raz po kilkunastu miesiacach i po wlozeniu do body miga wskaznik baterii mimo tego ze ladowarka mowi ze jest pelny. sprawdzilem jezorem napiecie i polaskotalo wiec jest tam troche energii.
Wie ktos moze jak to leczyc?
wasilewk
23-12-2010, 13:51
odkurze temat,
.... sprawdzilem jezorem napiecie i polaskotalo wiec jest tam troche energii.
...
Skąd ta pewność ? Przecież nie badałeś pod obciążeniem !
Pzdr.
czysta logika bo elektrykiem nie jestem.
szczypie na jezyku - jest tam jakas energia
nie szczypie na jezyku - niema energii
wasilewk
23-12-2010, 18:05
Ja wiem. Sorry, ale aparat troszkę pobiera i przy słabym naładowaniu napięcie tak przysiądzie, że dalej już nic.
Nie zakładam trudniejszego przypadku: rezystancji wewnętrznej ogniwa. Tak miałem, gdy D700 próbowałem uruchomić z BC-55 (zamiennik "3e" za 50zł ale polimerowy), choć D80 wcześniej na nim śmigał bez zastrzeżeń: aparat nie dawał sie uruchomić, choć akumulator w pełni naładowany, po którejś próbie udało się, ale na następny dzień - to samo. Dałem sobie spokój i założyłem oryginał.
Trzeba by podłączyć na chwilę jakąś żaróweczkę od latarki i w tym czasie pomierzyć napięcie: jeśli trzyma 7.4V to powinno być ok. Jeśli jednak ma mniej, to albo ładowarka, albo ilość ładowań (ok. 2 tys.) zbliża się do granicy dla "Li-ion" (ok. 3 lat).
Pzdr.
Ladowarka jest git bo inne baterie laduje bez problemow.
niebardzo mam jak sprawdzic napiecie przez to ze nie mieszkam w polsce i zasob znajomych dosc ograniczony. sprobuje znalezc jakiegos przydroznego elektryka z narzedziami, zawsze to lepiej niz kupowac nowa bo w chinach to za cholere nie wiadomo co kupujesz
Ostatnio cały czas robilem foty na zapasowym aku Phottixa (swoja drogą super aku), oryginalny Nikon lezał w plecaku ok. miesiąca. Zapas sie rozładował to naładowałem Nikona. I nagle lipa....wrzucam naładowany aku do aparatu a tu zadnej reakcji, kompletnie nic. Jakby byl rozladowany (dioda w ładowarce wskazywala ze naladowany). Zmienilem na Phottixa i wszystko działa. Podładowalem jeszcze przez godzine Nikona (pomimo zapalonej lampki)....ale dalej lipa. Body to D300 z przebiegiem zaledwie 6tyś. To mozliwe zeby aku juz padł??? Jest na to gwarancja?
Miałem identyczny problem: naładowana podróbka, wkładam do D300... i nic.
Ten sam aku w D50 działą bez problemu.
Czyli wniosek - padł scalak wewnątrz aku informujący aparat o swojej obecności i naładowaniu.
foto-oko
26-12-2010, 14:28
Mialem swego czasu problemy z batery packiem do Nikona d80, a wlasciwie z akumulatorami chinskimi. W gripie siedzial 1 oryginlal i 1 chinski zamiennik. Mialem z tego tytulu same problemy lacznie z kompletnym brakiem zasilania, nie mowiac o zawieszeniach aparatu i innych. Po tych akcjach obiecalem sobie nigdy w zyciu nie uzywac chinskich zamiennikow. Nadmienie, ze zamienniki mialy ok. polowe pojemnosci oryginalow. Do tej pory trzymam sie tej reguly i jestem szczesliwy. ZAmienniki kosztowaly 70 zl, wiec byly zupelnie nieoplacalne.
Miałem identyczny problem: naładowana podróbka, wkładam do D300... i nic.
Ten sam aku w D50 działą bez problemu.
Czyli wniosek - padł scalak wewnątrz aku informujący aparat o swojej obecności i naładowaniu.
Ja mam to samo. Zamiennik naładowany, napięcie 8.3 V ładowarka już go nie ładuje a w d300s pokazuje, że rozładowany. Nie można uruchomić aparatu. Drugi aku tej firmy działa bez zastrzeżeń jak również 2 aku do d5000 tej samej firmy sprawowały się wyśmienicie. Niestety rozrzut jakościowy jest spory jednak jakie pieniądze taka jakość i z tym trzeba się liczyć decydując się na zamiennik. Ja spróbuję swój zareklamować bo to nówka sztuka.
Szprychu
05-01-2011, 12:47
Lepiej kupić raz, a porządnie i żyć bez stresu.
@Winio jaka firma?
Whiteenergy by 4WORLD. Na cztery szt. z tej firmy 1 padnięty. Cena około 65 zł więc w porównaniu do oryginału, który kosztuje ok. 250 zł jest dość atrakcyjna jednak trzeba być przygotowanym, że może być niespodzianka. Jeśli chodzi o pojemność to porównywalna a w przypadku d5000 nawet nieco wyższa.
marcinez
05-01-2011, 18:59
czysta logika bo elektrykiem nie jestem.
szczypie na jezyku - jest tam jakas energia
nie szczypie na jezyku - niema energii
Dobre :) :) :)
No właśnie, jak to w końcu jest - w necie przeważają opinie, że aku li-ion powinien być naładowany, gdy ma dłużej leżeć bezczynnie. I tak to do tej pory robiłem, ale parę dni temu zajrzałem do instrukcji aku EN-EL4a, a tu jak byk pisze: "w przypadku nieużywania akumulatora przez dłuższy czas rozładuj go do końca i w takim stanie przechowuj, a naładuj powtórnie krótko przed użyciem".
Generalnie akumulator litowo-jonowy należy przechowywać w stanie rozładowanym (nie mniej niż 3V na ogniwo), w niskiej temperaturze. Tak przechowywany akumulator należy okresowo doładować i ponownie rozładować przed dłuższym okresem przechowywania.
cervandes
05-01-2011, 19:39
Generalnie akumulator litowo-jonowy należy przechowywać w stanie rozładowanym (nie mniej niż 3V na ogniwo), w niskiej temperaturze. Tak przechowywany akumulator należy okresowo doładować i ponownie rozładować przed dłuższym okresem przechowywania.
BZDURA. Naładowany li-ion ma 4,2, rozładowany 3,6. 3.0 to skrajne rozładowanie i zgon baterii, wiele ładowarek takiej baterii nawet nie będzie w stanie wzbudzić. Mało tego - czym chcesz rozładować ogniwo do 3.0 skoro przy 3.6 aparat się nie włączy? Żarówką?
BZDURA. Naładowany li-ion ma 4,2, rozładowany 3,6. 3.0 to skrajne rozładowanie i zgon baterii, wiele ładowarek takiej baterii nawet nie będzie w stanie wzbudzić. Mało tego - czym chcesz rozładować ogniwo do 3.0 skoro przy 3.6 aparat się nie włączy? Żarówką?
Akurat rozładowuję nie żarówką a diodą. To w latarkach.
Podałem wielkość 3V jako graniczną podczas przechowywania i jeśli nie będziemy wyładowywać niżej nic się nie stanie. Nigdy nie mierzyłem przy jakim napięciu aparaty Nikona odłączają zasilanie, jednak Nikon zaleca przechowywanie ROZŁADOWANEGO akumulatora. Podczas przechowywania napięcia spada...
Napięcie 4,2V owszem czasem osiąga, ale tylko w końcowym czasie ładowania. Po naładowaniu napięcie szybko spada do wielkości ok 3,9-4V.
P.S. Skrajne rozładowanie to 0V. 3V to wielkość graniczna poniżej której ogniwo nie powinno być rozładowywane. Większość ogniw 18650 z zabezpieczeniem pozwala je rozładować do ok. 3V, po czym odcina zasilanie.
Ale-ksander
19-01-2011, 17:55
A już myślałem, że to mój aparat szwankuje bo używane zamienniki EN-EL3E czasem wariują. Po naładowaniu i włożeniu do aparatu pokazują brak napięcia, mimo, że ładowarka wskazuje naładowanie. Kilkakrotne wkładanie i uruchamianie - wyłączanie na przemian w końcu pozwala na właściwe wskazania i pracę. I nie wierzę w oznakowanie informujące o pojemności 4000mAh. Marne te zamienniki. Rozejrzę się za tymi tu chwalonymi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.