PDA

Zobacz pełną wersję : Thom Hogan's Complete Guide...



Chilon
04-04-2010, 23:28
Możecie coś powiedzieć o tych instrukcjo-przewodnikach? Warte swoich 50 dolców? Szczególnie interesuje mnie D700.

danz1ger
05-04-2010, 04:40
Mam już trzy: N75, N80 i D50 i nie żałuję. Czy warto, musisz sam zdecydować. Jeżeli masz D700 i wystarcza Ci oryginalna to może nie warto. Ale jeśli chcesz mieć instrukcję, z której wszystko zrozumiesz -Japońce w oryginalnych często tłumaczą coś tak zawile, że ból głowy, to chyba warto.

tomek61
05-04-2010, 08:54
Jeśli ktoś z Was potrzebuje bardzo przejrzystej i "instrukcji" do D700 to polecam "Nikon D700 Guide to Digital SLR Photography" autorstwa Davida Buscha.
To nie jest właściwie konstrukcja ale b.obszerny podręcznik w którym autor opisuje co,jak,dlaczego i co z tego wynika.Bardzo bogato ilustrowany i wszystko dokładnie i przystępnie podane.Ponad 500 stron i każda warta uwagi.Do kupienia na amazonie.
Miałem podręczniki tego autora dotyczące D200,D300 i Canona 40D--wszystkie bardzo ciekawe.
Polecam

Chilon
05-04-2010, 10:54
Jeszcze nie mam ale pewnie niedługo zakupię. Faktem jest, że jakikolwiek aparat nabędę to chciałbym go bardzo dobrze poznać. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, iż instrukcje pewnie wszystko zawierają ale w istocie niczego nie tłumaczą. Brakuje opisu sytucji, w których warto stosować takie a nie inne ustawienia np. autofocusa.

W zasadzie pytanie źle postawiłem. Powinno brzmieć nie "czy warto wydać $50" ale "czy jest istotna przewaga nad instrukcją".

kichu
05-04-2010, 11:31
Chilon - roznica jest mniej wiecej taka, ze np. oryginalna instrukcja pisana jest przez technika, a Hogana przez i dla fotografa... wszystkie elementy omowione od praktycznej strony (jaki beda mialy wplyw dane opcje na fotografowanie, jak sie bedzie aparat zachowywal, na co uwazac itp itd)... duzo informacji, ktorej w oryginalnej instrukcji nie ma

ja osobiscie polecam

J@sió
05-04-2010, 13:08
Czytałem "Complete Guide to the Nikon D300 by Thom Hogan" i niczego nadzwyczajnego się nie dowiedziałem. Na 769 stronach było może z 5 drobiazgów, o których nie wiedziałem, ale i tak już o nich nie pamiętam. To jest klasyczna książka dla Amerykanów, którym trzeba np. tłumaczyć, że foliowa siatka nie służy do zabawy i nie należy zakładać jej na głowę ;)
Ale ja jestem inny. Stopień skomplikowania instrukcji i menu aparatu jest dla mnie na poziomie kalkulatora z 4 działaniami :)

danz1ger
05-04-2010, 16:32
Czytałem "Complete Guide to the Nikon D300 by Thom Hogan" i niczego nadzwyczajnego się nie dowiedziałem. Na 769 stronach było może z 5 drobiazgów, o których nie wiedziałem, ale i tak już o nich nie pamiętam. To jest klasyczna książka dla Amerykanów, którym trzeba np. tłumaczyć, że foliowa siatka nie służy do zabawy i nie należy zakładać jej na głowę ;)
Ale ja jestem inny. Stopień skomplikowania instrukcji i menu aparatu jest dla mnie na poziomie kalkulatora z 4 działaniami :)

Kiedyś napisałeś: "Od kilku dni szukam po sieci tutorialu fotograficznego, który wytłumaczyłby mi jak czteroletniemu dziecku, jak właściwie używać lampy błyskowej. ..."
Chyba nie jesteś inny.

Chilon
06-04-2010, 22:40
Na razie 2:1 dla Hogana. A może ktoś ma i Hogana i Buscha?

Rafał_Sz
07-04-2010, 06:37
Oczywiście nie po polsku?

Chilon
07-04-2010, 08:37
Oczywiście nie po polsku?

Jeżeli jest coś dobrego po polsku to oczywiście, ze jestem chętny. Ale chyba żadne z powyższych nie były tłumaczone.

tomek61
07-04-2010, 19:04
Obie w/w pozycje w języku angielskim

tomek61
07-04-2010, 19:08
Aha i jeszcze jedno,książka nie jest droga.Kosztuje 19,49 USD.

Skibek
07-04-2010, 20:57
A to oryginalna instrukcja w D200, 300, 700 jest niezrozumiała? To naszymi aparatami można coś więcej robić oprócz zdjęć? Łał... to może i ja kupię taką książęczkę ;)
Tylko, że chyba będę miał większy problem, bo nie znam tego dziwnego języka, w którym została wydana ;( No cóż... Pozostaje mi lepiej zrozumieć polską instrukcję (bo póki co myślałem, że wszystko zrozumiałem, bo aparat robi zdjęcia jak należy).

kichu
07-04-2010, 21:05
Skibek, jest wiele roznych praktycznych niuansow o ktorych normalna instrukcja milczy, albo pisze tak, ze nikt na to nie wpadnie, a ktorych np. Hogan pisze dosc dokladnie i ktore w praktycznym foceniu jednak moga sie przydac. Nie oznacza to, ze bez przeczytania Hogana nie da sie robic zdjec. Owszem da sie. Ale np. niektorzy foca tylko z wykorzystaniem
jednego punktu af, a niektorzy w odpowiednich warunkach wrzucaja sobie auto area i swobodnie kadrujac nie myslac w ogole o czyms takim jak ustawianie ostrosci :)

Skibek
07-04-2010, 21:12
Skibek, jest wiele roznych praktycznych niuansow o ktorych normalna instrukcja milczy, albo pisze tak, ze nikt na to nie wpadnie, a ktorych np. Hogan pisze dosc dokladnie i ktore w praktycznym foceniu jednak moga sie przydac. Nie oznacza to, ze bez przeczytania Hogana nie da sie robic zdjec. Owszem da sie. Ale np. niektorzy foca tylko z wykorzystaniem
jednego punktu af, a niektorzy w odpowiednich warunkach wrzucaja sobie auto area i swobodnie kadrujac nie myslac w ogole o czyms takim jak ustawianie ostrosci :)

Hjehje, to czego jedni uczą się latami zbierając doświadczenie - inni umieją po przeczytaniu dobrego podręcznika ;)
No fakt, że instrukcja mówi po łebkach co do czego, ale jak ktoś w tym trochę sidzi to chyba się domyyyyśli ;) No, chyba, że jakieś nowostki są ;)

kichu
07-04-2010, 21:33
Nie zawsze, bo instrukcja np. kompletnie nie wspomina ze AF w trybie Auto Area ma jednak oprogramowane cos w stylu np. priorytet najblizszego obiektu, albo ze jesli w tym czasie czujnik ekspozycji wykryje 'skin tones', to AF bedzie sie tam kierowal :)

Albo ze jak matrycowy pomiar swiatla dostanie silne punktowe zrodlo swiatla, to bedzie mial tendencje do niedoswietlen itp itd oraz ze Matrix metering jest powiazany z punktami af i w jaki sposob :)

Owszem mozna sie meczyc latami zbierajac doswiadczenie, ale ja kupilem Hogana, przeczytalem, pozniej troche potrenowalem i po 2-3 tygodniach kwestia obslugi puszki mialem z glowy raz na zawsze.

Ale to jestem ja, bo jak np. kupuje nowa komorke, to musze wszystko od a do z ustawic sobie po swojemu i wiedziec co jest do czego.

Skibek
07-04-2010, 21:49
albo ze jesli w tym czasie czujnik ekspozycji wykryje 'skin tones', to AF bedzie sie tam kierowal :)

A jak "murzyn" będzie szedł to co?
Albo skin-tones pojawi się w odległości 2m, a drugi 15m od obiektywu to co?
Żartuuuuję ;)
No domyślam się, że w tych podrcznikach informacje przedstwione są bardziej praktycznie, a nie tylko opis i określenie nazw guzików i pokręteł ;)

koniksk
08-04-2010, 09:00
Mi w instrukcji brakuje szczegółów pracy body z lampą. O AF nawet nie wspominam. Ogólnie służy ona wyłacznie do tego aby poznać funkcje aparatu, gdzie i co jest i dlatego te podręczniki cieszą się sporym zainteresowaniem.

kichu
08-04-2010, 11:15
to mnie wiecej tak jak piszesz

instrukcja = gdzie co jest i jak z grubsza dziala

hogan (i moze inni tez,ale nie wiem wiec nie pisze) = gdzie co jest i jak to dokladnie od strony praktycznej dziala

cala roznica w jednym zdaniu, a tak naprawde kazdy musi sobie sam indywidualnie ocenic, czy mu taka dodatkowa wiedza jest ew. potrzebna i chce za nia placic