PDA

Zobacz pełną wersję : [ Portret ] staruszkowie :D



drumwoman
23-03-2010, 11:26
1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img8.imageshack.us/img8/2966/p9280075.jpg)
2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img638.imageshack.us/img638/2603/pa160003.jpg)

Adu
23-03-2010, 11:51
2 to ja bym nie pokazała

amirez
23-03-2010, 14:24
Do albumu rodzinnego - jak najbardziej.
Na forum raczej nie bardzo.

drumwoman
23-03-2010, 21:40
acha oki dzieki za opinie

korsarz
23-03-2010, 22:14
Mnie się bardzo podobają, uświadomcie mnie, co w tych zdjęciach złego i nie-forumowego? Liczą się tylko wypaćkane blurem modelki? IMHO duża wartość, reportażowa, portretowa. Z tych zdjęć mogę dowiedzieć się wiele o osobach które są na zdjęciach. Może trochę techniki zabrakło (przejarania, inaczej bym konwertował do B&W), ale i tak jest ładnie.

Adu
23-03-2010, 23:34
....Z tych zdjęć mogę dowiedzieć się wiele o osobach które są na zdjęciach.

Jeśli można spytać to czego dowiedziałeś się o osobie na zdjęciu nr 2?

copyman
24-03-2010, 00:40
Taki "pstryk" babci i dziadka imho... Z całym szacunkiem dla seniorów.

drumwoman
24-03-2010, 08:38
no to jestes w bledzie....seniorke chyba zrobilam 20 zdjec zanim mi cos wyszlo.............natomiast senior juz byl zlapany w akcji

skoro uwazacie to za "pstryk" i nic wiecej to chyba nie doceniacie amatorow tylko tu sa sami profesjonalisci???

mOSAd
24-03-2010, 17:28
Oba zdjęcia od strony kadrowo, sytuacyjnej prezentują całkiem niezły poziom portretowy. Natomiast technicznie, obróbkowo i warsztatowo nie do końca jest już super. Jedyneczka mi szczególnie przypadła do gustu, ale dwójkę jeśli ktoś przedstawiłby w wersji zaawansowanej obróbkowo, z teksturką, winietką, hi- i lowpassami, dopieszczoną - na pewno znalazłaby swoich wielbicieli. Zatem jak na portret jest według mnie dobrze. Jak na skończone dzieło fotograficzne - jeszcze nie.

czarekk
24-03-2010, 17:35
nie podoba mi się . Ale nie przejmuj się. Moje fotki są zawsze mieszane z błotem :) I jak patrzę z perspektywy to ludzie na forum mieli rację

Pozdrawiam
Czarek

korsarz
24-03-2010, 22:09
mOSAd :) Skoro ja to dostrzegłem co Ty to chyba muszę pokazać znów jakieś swoje dzieła "" :) bo ostatnio jak mi napisałeś uwagę pod zdjęciem, to tak się przejąłem, że ciągle równam w górę i ciągle widzę że coś z moimi pracami nie tak. Ale widzę, że zaczynam patrzeć na podobne rzeczy co Ty - a Twoje opinie naprawdę mówią że znasz się na rzeczy ;) I to mnie bardzo cieszy że zaczynam widzieć. Widzieć po prostu inaczej. :)



Jeśli można spytać to czego dowiedziałeś się o osobie na zdjęciu nr 2?

Charakter, figlarność, przekora, poorana pracą/wiekiem twarz, doświadczenie, rzekłbym ciężar doświadczenia, ubóstwo, skromność, a mimo to jakaś siła. Tego się dowiedziałem z 2.

Staruszkowie to samograj reportażowo-portretowy, ich twarze mówią jak książka, podczas gdy aby sportretować modelkę (a nie zglamourować make-up czy ubranie) trzeba użyć symbolu, posłużyć się sytuacją albo sięgnąć do głębi jej duszy by wzbudzić emocje. (uwielbiam oglądać rewelacyjne portrety modowe Hannibala i innych, mam się czego uczyć ale to są portrety modowe, glamourowe czy jak je tam zwał, tutaj - prawdziwy portret.

mOSAd
24-03-2010, 23:42
Najgorsze co może być, to nie widzieć na swoich zdjęciach błędów. Dopóki je widzimy, dążymy do czegoś i jesteśmy w stanie się rozwijać. W pewnym momencie okazuje się, że dość, wystarczy i ewentualne błędy są na tyle niewielkie, lub nieistotne z punktu widzenia pracy, że jesteśmy gotowi do publikacji i obrony zdjęć. Po czym może lub nie, okazać się, że zupełnie inaczej postrzegamy prace niż reszta świata. Że być może jeszcze długa droga przed nami i cykl się powtarza do czasu kolejnego testu, konfrontacji i akceptacji bądź odrzucenia. Większość nie jest w stanie przejść dwóch, trzech takich iteracji i się zatrzymuje. A inni przeskakują pięć poziomów w ciągu kilku miesięcy. Ot życie. Właśnie oglądałem kolejny etap polskiego "You Can Dance" - niestety ciężko czasem przewidzieć, kto się w jakim momencie zatrzyma. Ludzie zdolni, pewni siebie skonfrontowani z poziomem światowym, przekonują się, że jeszcze dużo przed nimi pracy. Ci, co nie chcą tego widzieć, nie chcą pracować, zostają w miejscu i tyle.
A ja po prostu staram się na każdym poziomie wynaleźć coś, co pozwoli wspiąć się na kolejny stopień. Zmotywować. Pokazać, że być może jednak jest coś jeszcze do zrobienia. Nie umiem robić zdjęć, ale potrafię je w jakimś tam stopniu oceniać. Tyle oferuję i miło, że ktoś to docenia. A zawsze można opinię olać, jak się uważa, że jest bez sensu i niesłuszna. Można też się do niej ustosunkować na piśmie. W końcu nikt nie ma patentu na nieomylność.