Zobacz pełną wersję : Po co niskie ISO?
Mam takie banalne pytanko - po co studyjni fotografowie chcą mieć niskie ISO w aparacie?
Załóżmy przez chwilę, że nie chodzi o fotografowanie przedmiotów, a wyłącznie zdjęcia osób: portret, moda, akt.
Załóżmy również, że fotografujemy dwoma typami aparatów: FF oraz średni format.
Dlaczego ISO 200 nie jest wystarczające i potrzebne są niższe wartości?
Dlaczego nie można po prostu użyć słabszego źródła światła (ustawić mniejszą moc błysku)?
<| MICHAŁ |>
10-03-2010, 16:57
pewnie sie nie znam, co z pewnością ktoś mi za chwilę udowodni, ale dla mnie to zaszłość z czasów analogowych, gdy niskoczułe błony generowały znacznie mniej ziarnisty obraz, przez co znacznie lapiej nadawały się na duże reprodukcje...
No może też po to, żeby móc zrobić czasem zdjęcie z małą GO, a lampy studyjne dają czasem za dużo światła nawet na najniższej mocy.
Ten temat był wałkowany 10x. I jak każda wielka dyskusja wyglądała tak: ci co nie potrzebują i nie mają MF i niskich ISO za diabła tego nie moga pojąć, bo .... im to nie potrzebne. Tylko po co starają sie o tym przekonywać tych, którym MF i niskie ISO jest potrzebne, to juz nie wiem. To tak przy okazji wątku o 645. Kupcie ten sprzęt, wejdźcie do studia i zobaczycie, że niuanse w pracy zawodowej są istotne. Bo tego nie kupują ci, co tego nie potrzebują.
ja pisałem o tym sporo postów. Z punktu widzenia pejzażysty pisał zdaje sie akustyk.
Ten temat był wałkowany 10x. I jak każda wielka dyskusja wyglądała tak: ci co nie potrzebują i nie mają MF i niskich ISO za diabła tego nie moga pojąć, bo .... im to nie potrzebne. Tylko po co starają sie o tym przekonywać tych, którym MF i niskie ISO jest potrzebne, to juz nie wiem. To tak przy okazji wątku o 645. Kupcie ten sprzęt, wejdźcie do studia i zobaczycie, że niuanse w pracy zawodowej są istotne. Bo tego nie kupują ci, co tego nie potrzebują.
ja pisałem o tym sporo postów. Z punktu widzenia pejzażysty pisał zdaje sie akustyk.
A możesz jakoś nakierować? Bo zarówno przeszukiwanie Twoich postów jak i forum pod kątem tych terminów jest wyjątkowo mało efektywne. :(
Interesuje mnie punkt widzenia studyjnego - pejzaż rozumiem doskonale.
Mnie tam wystarczy w dwóch słowach nawet - bo nie wiem, czy to jest problem z niemożliwością skręcenia lamp, wygodą użycia lamp w różnych odległościach czy właśnie małych głębi? Czy może jeszcze czegoś innego?
Ja domyślam się, że to kwestia praktyki i wygody, bo nie ma możliwości zjechania za bardzo z mocą lamp, ale może się mylę.
Nie chodzi mi tu o jakiekolwiek kłótnie, tylko o zdanie osoby, która potrzebuje niskich ISO (a być może bardzo mocnych lamp - bo pewnie to jest powiązane ze sobą).
ci co nie potrzebują i nie mają MF i niskich ISO za diabła tego nie moga pojąć, bo .... im to nie potrzebne. .
piekne, po prostu... piekne
rownie dobrze mozna zapytac - po co fotografom jasne szkla za dziesiatki tysiecy pln skoro sa kitowe obiektywy? :)
A może ktoś podać link do takiego wątku albo go jakoś bardziej obszernie streścić niż zrobił to Jacek_Z. O ile na D700 widzę różnicę pomiędzy ISO 400 a ISO 800 (na sporym powiększeniu), to pomiędzy ISO 200 a ISO 400 pacze pacze i zobaczyć nie mogę.
Co do tych obiektywów to czytają różne forumowe wypociny i wyniki testów. To często podjeżdza to sprzętofilią.
no to może ja poratuję JACKA i w moim przypadku małe ISO IStOtnie jest potrzebne
1. moc lamp, a możliwość odejścia z nimi dalej jest nie raz niemożliwa, choć by ze względu na pomieszczenie i rozproszenie światła, a nie zawsze korekcyjne folie są pod ręką
2. komfort pracy, czyli niższe iso istnieje możliwość używania światła zastanego (korzystam z pomieszczeń wskazanych, a nie swojego), więc nie zawsze idealnie wyciemnionego lub dla własnego komfortu pozostawiam oświetlenie dodatkowe, po zejściu do minimum iso nawet na małych blendach światło błyskowe jest mocniejsze od światła zastanego i nie przeszkadza
Moonbeam
10-03-2010, 19:30
Natomiast w pracy reportera niskie ISO przydaje się przynajmniej w trzech przypadkach:
- praca w słońcu z obiektywem f/1.4 - przy ISO 200 niemal zawsze 1/8000 nie wystarcza i trzeba domykać do f/2. ISO 100 lub 50 w znacznej mierze rozwiązały by problem.
- synchro lamp 1/250 s - w słońcu trzeba domykać do f/8 albo więcej, a takie ISO 50 umożliwia komfortową pracę np. przy f/4 bez stosowania filtrów ND
- zdjęcia pokazujące ruch - szczególnie gdy się je robi na zmianę z tymi zamrożonymi nie ma czasu na zakładanie filtra - w słońcu nawet f/22 nie wystarcza do osiągnięcia dobrej ekspozycji.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.michalkordas.com/gg/20091026_132938.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.michalkordas.com/blog/20090808_193157-4.jpg)
Oba powyższe w okolicach f/30 niestety...
Super! Wielkie dzięki za te przykłady. Coś jeszcze?
Jej nie doczytałem początku.
No dobra dajcie link do jakiegoś z tamtych tematów. Bo poza zmniejszeniem mocy lamp nie widzę innego zastosowania dla mniejszych ISO w studio. Można było poprostu kupić słabsze lampy ;-)
a co jeśli ma się drogie mocne lampy i taniej wyjdzie kupić hasela z ISO 50 ?
kombinujcie innymi kategoriami niż wyłacznie swoje potrzeby/możliwości.
praca na małych mocach lamp ma swoje konsekwencje. Np temperatura barwowa lamp jest niższa niz gdy sa one ustawione na wyższą moc.
Niuansów na które większość nie zwróci uwagi jest od groma.
Body studyjne (także FX) i body średnioformatowe powinny mieć niskie ISO i już :smile:
Nazwijcie to sobie fanaberiami zawodowców. Wolno im je mieć :) wolno. To wymagająca i najczęsciej dość konserwatywna grupa fotografów.
no to może ja poratuję JACKA i w moim przypadku małe ISO IStOtnie jest potrzebne
1. moc lamp, a możliwość odejścia z nimi dalej jest nie raz niemożliwa, choć by ze względu na pomieszczenie i rozproszenie światła, a nie zawsze korekcyjne folie są pod ręką
Uzupełnię jeszcze o sytuację, kiedy lampa musi stać w takiej a nie innej odległości z innych przyczyn, np. rozmiaru i kształtu bliku (tak się odmienia?) w odblaskowych elementach, sposobu rozłożenia cieni na obiekcie, itd.
Dlatego już dawno, dawno temu pisałem że jak nikon wypuści puszke z iso 25 i 50 to zrobi dobrze ;)
No ale właśnie co jakiś czas mnie ktoś pyta, lub sam się zastanawiam nad tym tematem i po prostu szukam listy sytuacji, gdzie to ma znaczenie. Niestety nigdzie nie widziałem podobnego opracowania czy artykułu. Może to jest pomysł by takowy napisać? Chodzi o to, że mogę wtedy, czy ja czy inne osoby linkować taki tekst i tyle. Myślę, że byłby on też bardzo cenny dla osób wchodzących do studia, wybierających sprzęt. Jeśli nie w tej chwili, to w przyszłości. Krótko mówiąc: fajnie byłoby przeczytać dlaczego ktoś ma do studia kupić puszkę z ISO 50, zamiast ISO 200. Czy to może jakoś ciężko wytłumaczyć?
!AGresT - specjalnie unikam tu fotografii przedmiotów, ale jak możesz to przybliż temat. Dlaczego w takim przypadku nie użyć mniejszej mocy lampy?
Ja pisałem dlaczego jest problem gdy lampy sa za silne. Ale dostawałem kontrargumenty, że przecież można sobie poradzić inaczej, np nakładając filtry szare na obiektyw. Tylko dlaczego mam sobie robić niewygodnie, pogarszać jakość rysunku szkła, pogarszać działanie systemu AF (w studiu, na sztucznym świetle pilotów jest ciemno), mieć ciemno w wizjerze? Ja chcę mieć komfort. Nakładanie materiałów na reflektory kategorycznie odpada, bo zmienia światło. Softboxów może nie, ale innych nasadek - tak.
A ja tak strzelę jak kulą w płot bo studyjny ze mnie żaden... czemu nie można tego wysokiego czasu zmniejszyć korektą ekspozycji w puszcze? Filtry szare fakt, mogą zmieniać barwę, dawać zafarby... ale korekta ekspozycji w puszce co psuje?
Różnice w balansie bieli notuję jako jedną z przeszkód.
Filtry szare na obiektyw to bzdura. Załóżmy, że taki pomysł odpada.
Czyli jeśli taka sugestia była, to rozumiem, że mocy lamp nie da się zredukować do odpowiedniego poziomu, tak? Z resztą chyba pamiętam tamtą dyskusję, to było jakieś wieki temu.
Jeżeli mamy problem ze zbyt dużą mocą, to w jakich przypadkach? Dużych otworów przysłon?
!AGresT - specjalnie unikam tu fotografii przedmiotów, ale jak możesz to przybliż temat. Dlaczego w takim przypadku nie użyć mniejszej mocy lampy?
Temat jest obszerny i bardzo szczegółowy, tzn. nie ma ogólnych reguł.
Kiedy np. potrzebujemy oświetlić część przedmiotu softboxem, to trzeba podjechać małym boxem możliwie blisko. Teoretycznie możemy przysłonić część powierzchni świetlnej czarnym kartonem, jednak duży box zasłoni nam wtedy część przestrzeni, w której możemy potrzebować do ustawienia innego światła. Tak samo, jeśli potrzebujemy zaakcentować coś małym blikiem, światło musi być blisko. Także inaczej układają się cienie, jeśli źródło światła jest blisko, a inaczej kiedy daleko (zmienia się perspektywa padania światła - jeśli można to tak nazwać).
Temat rzeka, jednak nie znam ogólnych reguł - jestem praktykiem, nie teoretykiem - więc pozostaje Ci uwierzyć na słowo, że są sytuacje, w których źródło światła musi być blisko.
Może też tak być, ze wiele lat pracy w studio na ISO 50 lub 100 spowodowało, ze np. moce lamp i modyfikatory są optymalne dla tych wartości. Nawyki również mają swoje znaczenie - jeśli robisz coś w jakiś sposób od 30 lat, to masz prawo oczekiwać, że producenci sprzętu to uszanują.
A ja tak strzelę jak kulą w płot bo studyjny ze mnie żaden... czemu nie można tego wysokiego czasu zmniejszyć korektą ekspozycji w puszcze? Filtry szare fakt, mogą zmieniać barwę, dawać zafarby... ale korekta ekspozycji w puszce co psuje?
Przepraszam, ale nie rozumiem pytania.
Mamy określoną ilość światła, do której natywna czułość ISO200 jest za wysoka.
CO mam korygować w puszce?
Ja rozumiem, że światło ma być blisko, to nie podlega dyskusji - pytanie było inne: dlaczego nie można zmniejszyć mocy światła?
Dobra odpowiedź to przyzwyczajenia oraz w pewnym sensie użycie takiego, a nie innego sprzętu. Czy dobrze rozumiem, że minimalna moc używanych przez ciebie lamp będzie zbyt duża na ISO 200? Jakoś nikt wprost nie chce tego napisać. :/
A ja tak strzelę jak kulą w płot bo studyjny ze mnie żaden... czemu nie można tego wysokiego czasu zmniejszyć korektą ekspozycji w puszcze? Filtry szare fakt, mogą zmieniać barwę, dawać zafarby... ale korekta ekspozycji w puszce co psuje?korekta nie wpływa w trybie manualnym na nic. W studiu masz jeden parametr - przysłonę i korekta ekspozycji jej nie zmienia.
Może też tak być, ze wiele lat pracy w studio na ISO 50 lub 100 spowodowało, ze np. moce lamp i modyfikatory są optymalne dla tych wartości. Nawyki również mają swoje znaczenie - jeśli robisz coś w jakiś sposób od 30 lat, to masz prawo oczekiwać, że producenci sprzętu to uszanują.Dokładnie tak.
Przepraszam, ale nie rozumiem pytania.
Mamy określoną ilość światła, do której natywna czułość ISO200 jest za wysoka.
CO mam korygować w puszce?Obawiam się, że w ogóle postawienie takiego pytania nie mieści ci się w głowie ;-)
M.in z takich powodów nie barzo chce sie wdawać w dyskusje z osobami polemizującymi ze mną, ale jednoczesnie nie mającymi praktyki w tematach o jakie pytają (nie dotyczy mOSAda, on nie polemizuje, tylko pyta)
tak czytam i czytam i do końca nie wiem o co tu chodzi :D ;) dla mnie niskie ISO przydaje się właśnie po to żeby móc używać niskich przysłon w studiu i tyle bo większość lamp z ogólnodostępnych dla przeciętnego Kowalskiego do takich przysłon jest po prostu za mocna :) można zakładać szare filtry na boxy a nie na szkła i to też w jakiś sposób ograniczy moc lamp ale jest to jednak troche więcej zachodu jak ze zjechanie z ISO na body.
Jeżeli masz lampę np. 1000ws, to do ilu możesz zmniejszyć jej moc? Do 200? 100? Jeśli lampa ma być metr od obiektu, to nadal będzie silne światło.
Oczekujesz chyba jakiejś jednoznacznej odpowiedzi w stylu - ISO 50-100 jest w studio potrzebne dlatego i dlatego. Nie ma takiej odpowiedzi. Oczywiście da się pracować w studio na ISO200 czy nawet 400, tylko po co komplikować sobie życie? Fakt istnienia zakresu ISO50-100 jako podstawowego do pracy w studio przez dziesięciolecia powoduje dziesiątki małych, wynikających z tego konsekwencji. Jest to po prostu zakres optymalny z wielu różnych powodów.
Chodzi o to, że jeżeli fotograf studyjny będzie miał do wyboru porównywalne aparaty z natywnym ISO50 lub 200, to wybierze ten pierwszy, bo jest z bardzo wielu względów bardziej optymalny.
EDIT
Jeszcze jedna ważna sprawa - przy fotografii z użyciem światła błyskowego, ilość rejestrowanego światła regulujemy praktycznie tylko przy pomocy przysłony. Regulacja ta jest więc dużo bardziej ograniczona niż w przypadku zastanego czy mieszanego, gdzie znaczenie ma też czas ekspozycji.
odpiszę prosto na przykładzie amatorskiej małej lampy cy 100 - (bo tą chciało mi się wyjąć z torby)
założenie, że muszę fotkę wykonać przy f4 (zasady GO dla danego ujęcia mi potrzebnego), ustawiam iso 200, z lampą od obiektu muszę odejść na ok 130 cm przy założonym plastrze i średnicę światła efektywnego uzyskuję na poziomie ok 80cm średnicy
ustawiam iso 100 z lampą mogę podejść na odległość ok 100cm i efektywny promień światła mam ok 55cm, gdybym miał iso 50 podszedł bym z lampą na ok 70cm i średnicę światła ok 33cm i wtedy dopiero mam oświetloną tylko twarz bez pozostałych dla mnie w tym momencie nie potrzebnych fragmentów
wiem - mogę dokupić strumienicę lub wrota które mi zmniejszą efektywne pole światła, dodatkowo dokupić korekcyjne szare folie, tylko, że ma 4 lampy, więc dla mnie tańszym i bardziej uniwersalnym rozwiązaniem (jak również przyzwyczajenie) jest użyteczne isi 100 (mam strumienice i folie a i tak jestem użytkownikiem iso 100 bo dzięki temu mam większy zakres możliwości obsługi światła) - dodatkowo za mną mogę mieć włączoną lampkę aby się nie zabił pośród kabli
i BŁAGAM osoby zabierające głos w wątku aby czytali poprzednie wpisy
Każdy medal ma dwie strony. Dla początkującego amatora z nowym (natywne ISO200) systemem Nikon łatwiej i taniej będzie kupić lampy 15-500Ws / 7-250Ws niż silić się na body z ISO 100/50, prawda?
Ale chyba nie ma lamp słabszych niż 200 WS z sensownym mocowaniem (Bowensa).
My rozmawiamy dlaczego profi i średnioformatowcy lubia ISO 100. Te rozważania nie dotyczą "budżetówki" i w mniejszym stopniu dotycza małego obrazka (choć jego oczywiście też).
To, że każdy medal ma dwie strony - wiemy. Pytanie było o te jedna stronę - niskie ISO. Argumenty za wysokim ISO są, ale .. niekoniecznie tutaj. Są np w reporterce ślubnej :)
Chodzi także np o dopalanie błyskiem w terenie. Gdy jest ISO 200 natychmiast w słońcu przekracza się czas synchronizacji 1/250, no chyba, że się mocno skręci przysłonę (co bywa niepożądane) a wtedy lampy nagle robia się ... za słabe :mrgreen: Lepiej mieć 1/250 i bardziej otwartą przysłonę.
Osoby pracujące na MF w studiu często potrzebują bardzo dużo światła, bo tam GO sa mniejsze i bywa potrzeba pracy na przysłonie 16 i większych. A mimo to lubią oni i wymagają ISO 100.
czy musi być 100 powodów za ISO 100 ? Jeden konkretny czasami zupełnie wystarczy :wink:
Ale chyba nie ma lamp słabszych niż 200 WS z sensownym mocowaniem (Bowensa).
Źle się wyraziłem. Podałem zakres pracy lampy zamiast pełnej mocy. 250Ws z pięciostopniową regulacją (Bowens). Dokładnie rozumiem gdzie jest potrzebna mocna lampa, ale autor wątku pisał po prostu o fotografach. Mnie bardzo cieszy, że jest tak wielki wybór, bo decydując się na DX mogę pozwolić sobie na optykę dzięki której zrobię reporterkę, architekturę, portret i jeszcze kilka innych rzeczy. Podobnie z oświetleniem studyjnym. Obecnie mamy ogromny wybór słabszych i o wiele tańszych lamp, przez co mogę sobie pozwolić na zakup większej ilości modyfikatorów (i lamp w ogóle).
czy musi być 100 powodów za ISO 100 ? Jeden konkretny czasami zupełnie wystarczy :wink:
Zgadzam się zupełnie! Dla amatora tym jednym powodem za wyborem słabszej lampy będzie cena ;)
fushiro ja nie pytałem w wątku jaką *lampę* wybrać - to mnie nie interesuje. Interesuje mnie czemu chcemy niskie ISO. To są dwie różne rzeczy.
O większej mocy potrzebnej przy MF do uzyskania sensownej głębi wiedziałem, jak również o ewentualnych problemach przy fotografowaniu z "pełną dziurą", ale nie znam konkretów.
Bogdi64, czy ja dobrze rozumiem, że opisujesz użycie CY 100 na minimalnej mocy?! Ona jest za mocna by podejść bliżej niż metr przy ISO 200 i f=4? Oczywiście na pełnej mocy będzie za mocna, ale na minimum też? Jeżeli tak, to wystarcza mi taki powód - koniec dyskusji.
fushiro ja nie pytałem w wątku jaka *lampę* wybrać - to mnie nie interesuje. Interesuje mnie czemu chcemy niskie ISO. To są dwie różne rzeczy.
No właśnie to chciałem zaznaczyć. Zależy kto chce, bo wtedy powody są zupełnie inne. Jeżeli ktoś robi plenery z generatorem, to oczywiste, że im więcej mocy tym lepiej a im niższe ISO, tym bardziej przydatne. Poza tym jedne lampy mają regulację 1/16 mocy, inne 1/64. To też wiele zmienia.
Bogdi64, czy ja dobrze rozumiem, że opisujesz użycie CY 100 na minimalnej mocy?! Ona jest za mocna by podejść bliżej niż metr przy ISO 200 i f=4? Oczywiście na pełnej mocy będzie za mocna, ale na minimum też? Jeżeli tak, to wystarcza mi taki powód - koniec dyskusji.
tak - cy 100 - pracowało cały czas na minimalnej mocy.......
wszelkie pomiary były robione światłomierzem cyfrowym zewnętrznym
No i sprawa jasna, dzięki za odpowiedzi. Ot po prostu sprzęt studyjny nie jest przystosowany do pracy z wysokim natywnym ISO (jest za mocny). Taki w skrócie wniosek z tego wyciągam. A czy to zmieniać, jak sobie z tym radzić, to już temat na inna dyskusję.
Ot po prostu sprzęt studyjny nie jest przystosowany do pracy z wysokim natywnym ISO (jest za mocny). Taki w skrócie wniosek z tego wyciągam.
To jest znaczne generalizowanie i wydaje mi się że ta teza jest mocno nieprawdziwa. Wysokie ISO to 200? Ja co prawda w studio jestem gościem raz na kilka miesięcy, ale skoro nikt nie chce zabrać głosu to ja coś naskrobię i może ktoś sprostuje moją wypowiedź. bogdi64 - a jakie miałeś synchro? jaką ma moc ta CY-100 i jaką regulację?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/dh9wz5-1.jpg
źródło (http://i38.tinypic.com/dh9wz5.jpg)
To jest zdjęcie z D200 na f/5.6, błyśnięto lampą Elfo 500Ws (o ile dobrze pamiętam) z odległości ok 1,5m a skręcić można było jeszcze sporo. Skoro lampy studyjne są "za mocne", to jak ludzie robią zdjęcia?
to jest błyskane mocą 500Ws ? na F5.6 i ISO200 i z 1,5m ? chyba nie bardzo chce mi się wierzyć ;) czy skręcona ta lampa była ?
to jest błyskane mocą 500Ws ? na F5.6 i ISO200 i z 1,5m ? chyba nie bardzo chce mi się wierzyć ;) czy skręcona ta lampa była ?
Oczywiście, że skręcona, ale regulacji jeszcze pozostało sporo. Nie pamiętam dokładnie ile, bo to było z rok temu. Sam przymierzam się do kupna lamp i dlatego śledzę wątek. cały czas nie wiem, czy celować w 500, czy 250Ws...
myśle że 250Ws w zupełności ci wystarczy oczywiście do standardowej fotografii takiej jak pokazałeś powyżej :) bez górnolotnych sesji samochodów ciężarowych oczywiście ;)
Ot po prostu sprzęt studyjny nie jest przystosowany do pracy z wysokim natywnym ISO (jest za mocny). Tak i nie. By pracować na 2.8 to są za silne, ale są za słabe by pracować na MF i przysłonie 22 :) Jednym słowem w studiu musi być więcej lamp i różnych mocy. 300 WS na minimum to często za dużo, a 1200 WS na max to często za mało :). Tylko studyjni sa jacyś dziwni i zamiast wkręcać ISO 400 myślą o ... kupowaniu kolejnej silnej lampy
Oczywiście, że skręcona, ale regulacji jeszcze pozostało sporo. Nie pamiętam dokładnie ile, bo to było z rok temu. Sam przymierzam się do kupna lamp i dlatego śledzę wątek. cały czas nie wiem, czy celować w 500, czy 250Ws...
To było ISO 100, a lampa 500 WS była raczej w pobliżu minimum. Pewnie jakaś 1/8 mocy. Tylko stała chyba jednak dalej - jakieś 2,5 m.
PS - Karolina super sie zapowiadała, a jakoś potem ciagle nie miała czasu i ... znikła.
To było ISO 100, a lampa 500 WS była raczej w pobliżu minimum. Pewnie jakaś 1/8 mocy. Tylko stała chyba jednak dalej - jakieś 2,5 m.
Dzięki! Niebawem i tak się pewnie zgłoszę po pomoc i wtedy będę miał okazję wszystko pomierzyć i posprawdzać. Zakupy najwcześniej dopiero na późną jesień, więc jest jeszcze trochę czasu. Póki co wiem że wystarczy mi 250 a jak okaże się za mało to się dokupi 500, tak jak piszesz :mrgreen:
Przepraszam, ale nie rozumiem pytania.
Mamy określoną ilość światła, do której natywna czułość ISO200 jest za wysoka.
CO mam korygować w puszce?
No OK, nie jestem w temacie studia, ogromną większość fotek robię na preselekcji przesłony.
Po mojemu...: za dużo światłą (chcemy dużą dziurkę i dłuższy czas), pomiar pokazuje prześwietlenie, no to siup korekta eV w puszce i jest git.
Ale oczywiście tak jak pisał Jacek_Z zupełnie nie sprawdza się to w 'M' bo... nie ma czego korygować.
Wszystko jasne, tak jak pisałem to był z mojej strony strzał betonową kulą w płot :wink:
...........bogdi64 - a jakie miałeś synchro? jaką ma moc ta CY-100 i jaką regulację?
lampa - http://www.funsports.pl/p,pl,18,lampa+studyjna+cy100mr.html
czas nie ma wpływu na moc lamp błyskowych - światło było mierzone przez akcesoryjny plaster miodu i światłomierzem
gossen variosix 2 przy ustawieniu lampy na minimum, taki sam test mogłem przeprowadzić dla elfo 500, ale po prostu tą miałem pod ręką - i nie chodzi akurat o tą lampę, ale o różnicę pomiędzy iso 100, a iso 200
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.