Zobacz pełną wersję : padajęce SB-600
Witam!
Pojawił się u mnie następujący problem. W ciągu tygodnia straciłem 2 lampy SB-600, obie w bardzo podobnych okolicznościach. Robiłem zdjęcia na studniówkach, tydzień temu lampa po wykonaniu kilkudziesięciu "strzałów" wyłączyła się i już nie dała się uruchomić... Była dość wyekspoatowana (2 sezony ślubne), więc miała prawo odmówić dalszej współpracy.
W ostatni piątek miałem kolejną studniówkę. Udało mi się pożyczyć lampę od znajomego (też SB-600). Po wykonaniu kilkudziesięciu zdjęć lampa przestała działać. Nie wyłączyła się, kontaktuje się z aparatem (działa powerzoom), ale nie błyska. Nie świeci się kontrolka "ready", nie słychać ładowania lampy. Po naciśnięciu spustu aparatu nie ma błysku, a na lampie miga kontrolka ładowania. Ta lampa była prawie nowa, znajomy nie jest zawodowcem. Ja też starałem się tą lampę oszczędzić...
Na szczęście zdjęcia robione przez 3 fotografów były tylko dopełnieniem filmowania tych studniówek...
Pojawia sę pytanie czy to wina lamp/moja (przegrzanie, zbyt intensywna praca itp.) czy może stopki aparatu (nikon d80)? Czy wogóle aparat może zepsuć lampę?
Pozdrawiam.
obstawiał bym zajechanie lampy :)
słyszałem kiedyś o przypadkach właśnie na zleceniach gdzie z lamy robiono stroboskop :P
jeśli lampa wali pełną mocą to należy zachować rozsądek z jej używaniem :)
Kolejny dowód na to że obecne Nikony (tak aparaty jak też lampy) to już nie te co dawniej. Kto słyszał o padniętej w taki sposób SB 24, ....28, 28DX... te lampy jarały z pełną mocą przez lata i NIC. Jest jeszcze inny aspekt, kiedyś film miał 36 klatek.... teraz karta ... czy aby nie tu "pies pogrzebany".
jacek.gold
01-02-2010, 15:38
Kolejny dowód na to że obecne Nikony (tak aparaty jak też lampy) to już nie te co dawniej. Kto słyszał o padniętej w taki sposób SB 24, ....28, 28DX... te lampy jarały z pełną mocą przez lata i NIC. Jest jeszcze inny aspekt, kiedyś film miał 36 klatek.... teraz karta ... czy aby nie tu "pies pogrzebany".
bredzisz człeku ;)
ile się robiło zdjęć na filmie a ile na cyfrze się jedzie
ciężko przy kilku filmach zajechać lampę a przy masówce cyfrowej sprzęta się ostro pocą
poza tym moje lampki już wybłyskały dziesiątki tysięcy i błyskają nadal ale też nie mam w zwyczaju używać ich z pełną mocą a raczej doświetlam ;)
bredzisz człeku ;)
;)
Doczytaj do końca.
...Jest jeszcze inny aspekt, kiedyś film miał 36 klatek.... teraz karta ... czy aby nie tu "pies pogrzebany".
Czy wogóle aparat może zepsuć lampę?
Pozdrawiam. też jestem ciekaw, ale chyba nie? nie?
też jestem ciekaw, ale chyba nie? nie?
====================
Generalnie i teoretycznie jest to możliwe. Kiedyś, w czasach prehistorycznych wyzwolenie lampy polegało na najzwyklejszym zrobieniu zwarcia, tyle tylko, że w odpowiednim momencie - momencie kiedy migawka jest otwarta.
Dzisiaj działa to na zasadzie dogadanie się dwóch komputerów. Tego w puszce i tego w lampie. Urządzenia muszą przekazać sobie nawzajem wiele informacji. Uszkodzenie jednego /np. w body/ może spowodować uszkodzenie drugiego - w lampie.
tomek20stencel5
02-02-2010, 23:22
A ja powiem tak. Miałem SB-26 i ogólnie mało nią błyskałem, ale kiedyś na wycieczce służyła jako stroboskop na wycieczce (ktoś mi ją z torby wyjął, wiedział jak obsłużyć, wziął na dyskotekę i była zabawa). Błyskała całą noc bez przerwy (z tego co się dowiedziałem)i zużyła kilka kompletów aku, jeszcze rano jak się obudziłem nie była zimna, a nic jej się nie stało. Działała jak nówka. Jestem na 90% pewny, że SB-600 by tego nie przetrzymała (wiem, nie jest do tego stworzona). Trzeba też pamiętać ile przedtem trzeba się było za taką lampę wykosztować - nie mógł jej mieć każdy.
Morden - ja mam identyczny problem z moją 600-tką.
Jak czytałem to żadnych konkretnych porad nie uzyskałeś.
Może jednak ma ktoś zacięcie do elektroniki i podpowiedziałby co sprawdzić zanim wyślę ją do serwisu. Mam serwisówkę łącznie ze schematem elektrycznym, miernik i chęci do tego żeby to samemu naprawić.
Valdek_Tychy
06-04-2010, 14:44
Problem jest w tym,że traktujecie lampy SB600 jak lampy profesjonalne a to zaledwie sprzęt amatorski z pełnymi tego konsekwencjami tj.ograniczeniami ilości błysków,mocy,częstotliwości używania itp.Te lamy są przewidziane do błyskania na urodzinach u cioci a nie do trzaskania sezonów weselnych.Proponuję zakup SB800 lub SB900 ewent.najwyższy model Metz-a
Może warto zainwestować w coś z ochroną termiczną? SB-900 ma jakąś diodkę.
Ew. można zawalczyć z kimś pl.rec.elektronika w sprawie upgrade SB-600 - to nie jest rocket science ;-))
Oczywiście umiar w napierniczaniu z pełną mocą powinien być!
no tak,
tylko jak na razie wszystkie mądre rady (niewątpliwie cenne) są przed, a tu "hello!!!" mleko już się rozlało
Valdek_Tychy
07-04-2010, 09:14
no tak,
tylko jak na razie wszystkie mądre rady (niewątpliwie cenne) są przed, a tu "hello!!!" mleko już się rozlało
A co? myślisz,że posiadamy dobre rady już "po" które są w stanie przywrócić do życia uwalone lampy? Niestety trzeba myśleć przed to nie będzie problemów po.
no tak,
tylko jak na razie wszystkie mądre rady (niewątpliwie cenne) są przed, a tu "hello!!!" mleko już się rozlało
hmmm,
troll warning ;-P
stachmuszel
07-04-2010, 11:27
Problem jest w tym,że traktujecie lampy SB600 jak lampy profesjonalne a to zaledwie sprzęt amatorski z pełnymi tego konsekwencjami tj.ograniczeniami ilości błysków,mocy,częstotliwości używania itp.Te lamy są przewidziane do błyskania na urodzinach u cioci a nie do trzaskania sezonów weselnych.Proponuję zakup SB800 lub SB900 ewent.najwyższy model Metz-a
Waldku!
Widziałem wielokrotnie rozebrane lampy sb-600 i sb-800, mam do nich serwisówki. W elektronice siedzę od lat i nie widzę we wnętrzach tych lamp specjalnych różnic w jakości zastosowanych elementów, mających wpływ na żywotność tych urządzeń i ich przeznaczenie. Za zastosowaniem bardziej profi w sb-800 przemawiają jedynie dostępne funkcje samej lampy a nie jakość elementów. Tam są tej samej jakości palniki, kondensatory etc.
Pozdr.
stachmuszel bo w tych 600-tkach to problem jest w sofcie, nie leży on w jakości całej reszty. No, może plastiki są nieco gorsze... a może wcale nie :)
Moja SB600 ma przytopiony plastik w okolicach palnika, a ciągle śmiga jak zła ;-P
Zamiast błyskać z pełną mocą na SB-600 polecam zakup czegoś mocnego (może Quantum jakiś?) i walenie z mniejszą mocą.
Starczy na dłużej, a i jakiś zapas mocy zawsze zostanie ;-)
Problem jest w tym,że traktujecie lampy SB600 jak lampy profesjonalne a to zaledwie sprzęt amatorski z pełnymi tego konsekwencjami tj.ograniczeniami ilości błysków,mocy,częstotliwości używania itp.Te lamy są przewidziane do błyskania na urodzinach u cioci a nie do trzaskania sezonów weselnych.Proponuję zakup SB800 lub SB900 ewent.najwyższy model Metz-a
Nie zgodzę się z tym, eksploatuję dość intensywnie sb600 od kilku lat i śmiga. sb-900 najczęśniej leży w torbie, bo to spory klamot i jakoś nie przypadliśmy sobie do gustu.
Może to kwestia wadliwej serii produktów? Może wcale oryginalne "sabinki" nie są ąz taką rewelacją.
Może kwestia wadliwej serii, może pojedyncze egzemplarze, może zbyt intensywna eksploatacja, może.... Ja na wszelki wypadek "młócę" Fomei, SB600 mam do "wyższych " celów.:-D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.