PDA

Zobacz pełną wersję : padajęce SB-600



Morden
01-02-2010, 13:48
Witam!
Pojawił się u mnie następujący problem. W ciągu tygodnia straciłem 2 lampy SB-600, obie w bardzo podobnych okolicznościach. Robiłem zdjęcia na studniówkach, tydzień temu lampa po wykonaniu kilkudziesięciu "strzałów" wyłączyła się i już nie dała się uruchomić... Była dość wyekspoatowana (2 sezony ślubne), więc miała prawo odmówić dalszej współpracy.
W ostatni piątek miałem kolejną studniówkę. Udało mi się pożyczyć lampę od znajomego (też SB-600). Po wykonaniu kilkudziesięciu zdjęć lampa przestała działać. Nie wyłączyła się, kontaktuje się z aparatem (działa powerzoom), ale nie błyska. Nie świeci się kontrolka "ready", nie słychać ładowania lampy. Po naciśnięciu spustu aparatu nie ma błysku, a na lampie miga kontrolka ładowania. Ta lampa była prawie nowa, znajomy nie jest zawodowcem. Ja też starałem się tą lampę oszczędzić...
Na szczęście zdjęcia robione przez 3 fotografów były tylko dopełnieniem filmowania tych studniówek...
Pojawia sę pytanie czy to wina lamp/moja (przegrzanie, zbyt intensywna praca itp.) czy może stopki aparatu (nikon d80)? Czy wogóle aparat może zepsuć lampę?
Pozdrawiam.

life
01-02-2010, 15:03
obstawiał bym zajechanie lampy :)

słyszałem kiedyś o przypadkach właśnie na zleceniach gdzie z lamy robiono stroboskop :P

jeśli lampa wali pełną mocą to należy zachować rozsądek z jej używaniem :)

XXL
01-02-2010, 15:34
Kolejny dowód na to że obecne Nikony (tak aparaty jak też lampy) to już nie te co dawniej. Kto słyszał o padniętej w taki sposób SB 24, ....28, 28DX... te lampy jarały z pełną mocą przez lata i NIC. Jest jeszcze inny aspekt, kiedyś film miał 36 klatek.... teraz karta ... czy aby nie tu "pies pogrzebany".

jacek.gold
01-02-2010, 15:38
Kolejny dowód na to że obecne Nikony (tak aparaty jak też lampy) to już nie te co dawniej. Kto słyszał o padniętej w taki sposób SB 24, ....28, 28DX... te lampy jarały z pełną mocą przez lata i NIC. Jest jeszcze inny aspekt, kiedyś film miał 36 klatek.... teraz karta ... czy aby nie tu "pies pogrzebany".

bredzisz człeku ;)
ile się robiło zdjęć na filmie a ile na cyfrze się jedzie
ciężko przy kilku filmach zajechać lampę a przy masówce cyfrowej sprzęta się ostro pocą
poza tym moje lampki już wybłyskały dziesiątki tysięcy i błyskają nadal ale też nie mam w zwyczaju używać ich z pełną mocą a raczej doświetlam ;)

XXL
01-02-2010, 16:33
bredzisz człeku ;)
;)
Doczytaj do końca.
...Jest jeszcze inny aspekt, kiedyś film miał 36 klatek.... teraz karta ... czy aby nie tu "pies pogrzebany".

hds
01-02-2010, 17:14
Czy wogóle aparat może zepsuć lampę?
Pozdrawiam. też jestem ciekaw, ale chyba nie? nie?

amirez
01-02-2010, 18:45
też jestem ciekaw, ale chyba nie? nie?
====================
Generalnie i teoretycznie jest to możliwe. Kiedyś, w czasach prehistorycznych wyzwolenie lampy polegało na najzwyklejszym zrobieniu zwarcia, tyle tylko, że w odpowiednim momencie - momencie kiedy migawka jest otwarta.
Dzisiaj działa to na zasadzie dogadanie się dwóch komputerów. Tego w puszce i tego w lampie. Urządzenia muszą przekazać sobie nawzajem wiele informacji. Uszkodzenie jednego /np. w body/ może spowodować uszkodzenie drugiego - w lampie.

tomek20stencel5
02-02-2010, 23:22
A ja powiem tak. Miałem SB-26 i ogólnie mało nią błyskałem, ale kiedyś na wycieczce służyła jako stroboskop na wycieczce (ktoś mi ją z torby wyjął, wiedział jak obsłużyć, wziął na dyskotekę i była zabawa). Błyskała całą noc bez przerwy (z tego co się dowiedziałem)i zużyła kilka kompletów aku, jeszcze rano jak się obudziłem nie była zimna, a nic jej się nie stało. Działała jak nówka. Jestem na 90% pewny, że SB-600 by tego nie przetrzymała (wiem, nie jest do tego stworzona). Trzeba też pamiętać ile przedtem trzeba się było za taką lampę wykosztować - nie mógł jej mieć każdy.

dharnas
06-04-2010, 12:02
Morden - ja mam identyczny problem z moją 600-tką.

Jak czytałem to żadnych konkretnych porad nie uzyskałeś.
Może jednak ma ktoś zacięcie do elektroniki i podpowiedziałby co sprawdzić zanim wyślę ją do serwisu. Mam serwisówkę łącznie ze schematem elektrycznym, miernik i chęci do tego żeby to samemu naprawić.

Valdek_Tychy
06-04-2010, 14:44
Problem jest w tym,że traktujecie lampy SB600 jak lampy profesjonalne a to zaledwie sprzęt amatorski z pełnymi tego konsekwencjami tj.ograniczeniami ilości błysków,mocy,częstotliwości używania itp.Te lamy są przewidziane do błyskania na urodzinach u cioci a nie do trzaskania sezonów weselnych.Proponuję zakup SB800 lub SB900 ewent.najwyższy model Metz-a

ktosiu
06-04-2010, 15:05
Może warto zainwestować w coś z ochroną termiczną? SB-900 ma jakąś diodkę.
Ew. można zawalczyć z kimś pl.rec.elektronika w sprawie upgrade SB-600 - to nie jest rocket science ;-))
Oczywiście umiar w napierniczaniu z pełną mocą powinien być!

dharnas
06-04-2010, 21:10
no tak,
tylko jak na razie wszystkie mądre rady (niewątpliwie cenne) są przed, a tu "hello!!!" mleko już się rozlało

Valdek_Tychy
07-04-2010, 09:14
no tak,
tylko jak na razie wszystkie mądre rady (niewątpliwie cenne) są przed, a tu "hello!!!" mleko już się rozlało
A co? myślisz,że posiadamy dobre rady już "po" które są w stanie przywrócić do życia uwalone lampy? Niestety trzeba myśleć przed to nie będzie problemów po.

ktosiu
07-04-2010, 10:44
no tak,
tylko jak na razie wszystkie mądre rady (niewątpliwie cenne) są przed, a tu "hello!!!" mleko już się rozlało

hmmm,
troll warning ;-P

stachmuszel
07-04-2010, 11:27
Problem jest w tym,że traktujecie lampy SB600 jak lampy profesjonalne a to zaledwie sprzęt amatorski z pełnymi tego konsekwencjami tj.ograniczeniami ilości błysków,mocy,częstotliwości używania itp.Te lamy są przewidziane do błyskania na urodzinach u cioci a nie do trzaskania sezonów weselnych.Proponuję zakup SB800 lub SB900 ewent.najwyższy model Metz-a

Waldku!
Widziałem wielokrotnie rozebrane lampy sb-600 i sb-800, mam do nich serwisówki. W elektronice siedzę od lat i nie widzę we wnętrzach tych lamp specjalnych różnic w jakości zastosowanych elementów, mających wpływ na żywotność tych urządzeń i ich przeznaczenie. Za zastosowaniem bardziej profi w sb-800 przemawiają jedynie dostępne funkcje samej lampy a nie jakość elementów. Tam są tej samej jakości palniki, kondensatory etc.
Pozdr.

pebees
07-04-2010, 11:29
stachmuszel bo w tych 600-tkach to problem jest w sofcie, nie leży on w jakości całej reszty. No, może plastiki są nieco gorsze... a może wcale nie :)

ktosiu
07-04-2010, 11:41
Moja SB600 ma przytopiony plastik w okolicach palnika, a ciągle śmiga jak zła ;-P
Zamiast błyskać z pełną mocą na SB-600 polecam zakup czegoś mocnego (może Quantum jakiś?) i walenie z mniejszą mocą.
Starczy na dłużej, a i jakiś zapas mocy zawsze zostanie ;-)

prz3mo
07-04-2010, 13:38
Problem jest w tym,że traktujecie lampy SB600 jak lampy profesjonalne a to zaledwie sprzęt amatorski z pełnymi tego konsekwencjami tj.ograniczeniami ilości błysków,mocy,częstotliwości używania itp.Te lamy są przewidziane do błyskania na urodzinach u cioci a nie do trzaskania sezonów weselnych.Proponuję zakup SB800 lub SB900 ewent.najwyższy model Metz-a

Nie zgodzę się z tym, eksploatuję dość intensywnie sb600 od kilku lat i śmiga. sb-900 najczęśniej leży w torbie, bo to spory klamot i jakoś nie przypadliśmy sobie do gustu.

*Mag.
07-04-2010, 16:26
Może to kwestia wadliwej serii produktów? Może wcale oryginalne "sabinki" nie są ąz taką rewelacją.

XXL
07-04-2010, 16:36
Może kwestia wadliwej serii, może pojedyncze egzemplarze, może zbyt intensywna eksploatacja, może.... Ja na wszelki wypadek "młócę" Fomei, SB600 mam do "wyższych " celów.:-D