PDA

Zobacz pełną wersję : Dylematy systemowe



taboo
31-12-2009, 12:13
Witam,

Podobno naukowo jest udowodnione, że człowiek stojący w obliczu wyboru, podczas którego ma wziąć pod uwagę więcej niż 7 +- 2 parametry nie jest wstanie podjąć świadomej, racjonalnej, obiektywnej decyzji, z którą będzie się utożsamiał w długim okresie czasu. W sumie zgadzam się z tym, bo sam tego ciągle doświadczam. Udowodniono dodatkowo, że ten powiedzmy syndrom / problem nasila się wraz ze wzrostem konsumeryzmu (tak to się pisze?). Też się z tym zgadzam, bo jest to efekt uboczny z jednej strony zalewu konsumenta wieloma produktami o nieskończenie wielu parametrach i różnicach między sobą, z drugiej strony narastaniu w konsumentach chęci do coraz to większego posiadania, i z trzeciej strony ciągłego braku czasu, na którym mam wrażenie żerują marketingowcy. Poprzez zalewanie nas nowymi produktami nie dają nam czasu na świadome wybory, z których bylibyśmy zadowoleni przez lata, bo kupujemy coś pod wpływem emocji.

Ci sami naukowcy wykazali, że najlepszym sposobem, w sensie bilansu energii włożonej w podjęcie decyzji w stosunku do zadowolenia z decyzji, na podejmowanie decyzji w przypadku, gdy trzeba wziąć pod uwagę więcej niż 7 +- 2 parametry, najlepiej jest kierować się tzw. "intuicją" - tutaj rozumianą, jako pierwszą myśl, która pojawiła się w momencie spotkania się z potrzebą wyboru. Powoli przekonuję się, że ma to sens i sprawdza się w moim przypadku od kilku lat w różnych sytuacjach, od zawodowych do prywatnych - ostatnio kupiłem w ten sposób prosty (niepopulistyczny) lampowy wzmacniacz i odtwarzacz CD, kupiłem też kwadratowy, śmieszny i plastikowy samochód, ale za to solidny. Dlaczego taka zasada sprawdza się z punktu widzenia bilansu energii, otóż konstrukcja ośrodków pamięci (szczególnie krótkotrwałej) i przetwarzania danych jest tak skonstruowana, że człowiek w danym momencie jest wstanie przetwarzać, syntetyzować 7+-2 elementy naraz. Ta zasada (powiedzmy kognitywistyczna) przekłada się na różne dziedziny np. na ilość cyfr w nr telefonów, na ergonomiczne interfejsy użytkownika (nikt nie lubi przeładowanych), są też metodyki modelowania systemów informatycznych oparte o tą zasadę np. Object 9000 i wiele innych spraw.

Ktoś może zapytać, czy emocje to nie jest właśnie intuicja. Otóż nie, emocje to zbiór uczuć / odczuć / doznań świadomie przez kogoś lub siebie samego wywołane w danej konstrukcji psychicznej danego człowieka. Intuicja jest nieświadomym (coś jak przetwarzanie danych przez mózg w tle) działaniem człowieka przekładającym się na całkiem świadome działanie. Jedyna rzecz, jaka jest tutaj nieintuicyjna, to szybkość tej decyzji, bo od dzieciństwa jesteśmy przyzwyczajani do tego, żeby robić coś powoli, z namysłem, rozważnie itp. Owszem trzeba tak robić, ale w szczególnych przypadkach niewarto, bo się poprostu energetycznie nie opłaca. Skąd ta szybkość w podejmowaniu intuicyjnej decyzji. Otóż mózg ludzki przetwarza dane w "zawrotnym" tempie, natomiast proces translacji, analizy, zwerbalizowania tych danych, w tym werbalizacji wewnętrznej jest najtrudniejszy, najbardziej nieefektywnym procesem i dlatego mózg podejmuje decyzję w mig, natomiast nasza świadoma wola racjonalizacji tej decyzji powoduje długotrwały i energetycznie wyczerpujący proces podejmowania decyzji - i to wszystko w imię tego, że chcemy mieć wszystko nazwane, skatalogowane, ocenione do czwartego miejsca po przecinku tylko po to, żeby na końcu okazało się, że i tak nie wiemy, co wybrać :) Pewnie między innymi, dlatego też, że z punktu widzenia ewolucyjnego nie są to krytyczne elementy do przeżycia i podtrzymania gatunku - wiem , zaraz obudzą się Ci co "zawierają" znajomości na szpanowanie gadżetami.

Dla dopełnienia obrazu brakuje jeszcze napisać, że jakość takiej intuicyjnej decyzji jest pochodną naszego światopoglądu, naszego stanu wiedzy i doświadczenia na temat danej dziedziny (dlatego warto słuchać doświadczonych kolegów, mówiących krótko "weź to i to" - bo podejmują intuicyjną decyzję)

No dobrze tyle, trochę przydługiego, wstępu. Żeby tradycji stało się zadość i temu żeby potwierdzić, że wątek założyłem w dobrym dziale to chciałbym powiedzieć o co mi chodzi konkretnie.

Z jednej strony chcę robić codzienne zdjęcia rodzinie, w podróżach, na imprezach - dokumentować chwile, czasami bez zastanowienia. Z drugiej strony chciałbym robić zdjęcia (krajobrazy, portret i reportaż) w sposób przemyślany, z całą historią przed zrobieniem zdjęcia, w czasie jego robienia i po jego zrobieniu wraz ze swego rodzaju namaszczeniem podczas jego oglądania. Nie jestem fetyszystą technicznym, nie stać mnie na tani sprzęt, lubię zdjęcia z emocjami, mniej ważne jest dla mnie jakość techniczna zdjęcia. Budżet to około 11 kpln (body + obiektywy). Aktualnie robię zdjęcia pięcioletnim Pansonic'kiem DMZ-FZ 5 i niektóre (mniej więcej 1% - 50 z 5000 zrobionych) nawet mnie zadowalają emocjonalnie.


Po ponad roku studiowania tego forum, różnych testów, opinii stwierdziłem że kupię sobie (chyba, dlatego, że trafiłem akurat na forum Nikona i jest to najprężniej działające forum na temat fotografii w Polsce):

Zestaw A): Nikon D700, 24-85mm f/2.8-4D (bo waży mniej od 20-70), ok 11 kpln w imfoto.

Niedawno, bo około miesiąc temu zacząłem się zastanawiać (za plastykę i jakość) nad:

Zestaw B) Canon EOS 5D MARK II, 24-105, ok 12 kpln imfoto.

A od wczoraj gdy przeczytałem co napisał Ken (http://www.kenrockwell.com/tech/00-new-today.htm), że "The best camera for everything, including hand-held? The Mamiya 7" chcę:

Zestaw C) Mamiya 7 II + Standard 80 f/4.0 za około 7,5 kpln -> FotoIt (http://www.allegro.pl/item867968410_fotoit_mamiya_7_ii_standard_80_f_4_0 _od_reki.html) oraz do tego Canon S90 IS do codziennego użytku za 1,5 kpln co razem da około 9 kpln i zostanie mi jeszcze 2 kpln na rolki itp (narazie wywoływałbym bym w studio)

Oszczędźcie mi wieloletniego poszukiwania jedynej słusznej drogi, niepotrzebnych wydatków, zawodów itp. Mój kolega co ma sklep audio, gdy patrzył na mnie jak motam się z wyborem odpowiedniej integry i ile sprzętu już miałem i ile kasy wydałem - zlitował się i odkrył przede mną tajemnicę - jeśli chcesz być szczęśliwy na lata, mieć frajdę ze słuchania muzyki to kup prostą "lampę". I już wiem, że nigdy nie zmienię tego systemu.

Koledzy jesteście bardziej doświadczeni, którą drogę wybrać A), B) czy C)?

Jacek_Z
31-12-2009, 13:49
O żesz ty ... ale wstęp!

Nie dlatego, że to forum nikona, ale z 3 dróg wybrałbym zdecydowanie A. D700 jest najlepszą puszką, a 5D ma przewagę tylko w ilości MPX, sam piszesz we wstepniaku, że ci na tym nie zależy. Analog (jakikolwiek, mały obrazek czy średni) jest dla pasjonatów, od święta. Na co dzień bys więc robił "głuptakiem" (sorry).
Ja bym pomyślał nad drogą nr 4, o ile dopuszczasz format DX (a dopuszczasz kompakt z jeszcze mniejsza matrycą). Oczywiście Nikon D300s, za to więcej optyki i tu by było spore pole manewru. Body D300s jest pancerne, uszczelnione, ma punkty AF kryjące prawie całą matówkę, bardzo zaawansowane (i nawt kręci filmy). Lista zalet byłaby długa, jedyna "wada" (dla niektórych) to że to nie jest pełna klatka. Obiektywy do D300: nikkor 17-55/2.8 i 70-300VR. 15 mm dziury między zakresami bym sie nie przejmował.

taboo
31-12-2009, 14:55
O żesz ty ... ale wstęp!

daje do myślenia ... :)


Nie dlatego, że to forum nikona, ale z 3 dróg wybrałbym zdecydowanie A. D700 jest najlepszą puszką, a 5D ma przewagę tylko w ilości MPX, sam piszesz we wstepniaku, że ci na tym nie zależy.

No to jest 1/0/0.


Analog (jakikolwiek, mały obrazek czy średni) jest dla pasjonatów, od święta. Na co dzień bys więc robił "głuptakiem" (sorry).

To prawda, też tak długo myślałem. Niemniej można by wyobrazić sobie wariant, że na wyjazdach / plenerach / reportażach (streetach) / imprezach rodzinnych żona dokumentowałaby "głuptakiem" jak leci, a ja w tym czasie miałbym czas na wyszukanie mojego jednego kadru. Jednocześnie nie musiałbym się martwić, że wszystkie elementy warte uwiecznienia (ot pstryki) nie przepadną - wiecie jak to jest z tą rodzinną dokumentacją.
Oczywiście tak samo, tyle że bez żony, może być na samotnych łowach (kadrów).



Ja bym pomyślał nad drogą nr 4, o ile dopuszczasz format DX (a dopuszczasz kompakt z jeszcze mniejsza matrycą).

Tak, też o tym myślałem i brałem pod uwagę. Z tymże, może nie jasno to napisałem w pierwszym poście, w wariancie C) kompakt ma tylko i wyłącznie stanowić proste i szybkie narzędzie do dokumentowania rodzinnych pstryków, no może jakieś bardziej wymyślne pstryki o ile kogoś najdzie.


Oczywiście Nikon D300s, za to więcej optyki i tu by było spore pole manewru. Body D300s jest pancerne, uszczelnione, ma punkty AF kryjące prawie całą matówkę, bardzo zaawansowane (i nawt kręci filmy). Lista zalet byłaby długa, jedyna "wada" (dla niektórych) to że to nie jest pełna klatka. Obiektywy do D300: nikkor 17-55/2.8 i 70-300VR. 15 mm dziury między zakresami bym sie nie przejmował.

Tak D300s to dobry sprzęt, ale ja szukam czegoś bezkompromisowego, tzn czegoś do czego nie miałbym odczucia, że można coś więcej, a tutaj tak bym miał (chodzi o pełną klatkę).

Natomiast jeżeli chodzi o obiektywy w przypadkach wariantu A) i B), to na początek chciałbym spróbować z jakimś rozsądnym zoomem z zamiarem szybkiego i systematycznego rozbudowywania sytemu - chcę porobić trochę zdjęć na różnych ogniskowych i zobaczyć, na których robi mi się najlepiej, na sucho wogóle nie potrafię sobie tego wyobrazić - docelowo myślę o zestawie stałek. Tak samo w przypadku wariantu C) też planowałbym w miarę szybki zakup 1-2 kolejnych stałek, po sprawdzeniu której bym potrzebował (krótszej, czy dłuższej ogniskowej).

Jacek_Z
31-12-2009, 15:14
Typowa rzecz. W wyborze body bez kompromisów, a w szkłach .. tak sobie, delikatnie mówiąc. Brak równowagi między tymi elementami nie jest dobry. Generalnie to norma, choć jest to bez sensu. Body to fajny gadżet, ale .... się szybko technicznie zestarzeje. Natomiast optyka sie tak nie starzeje, a ma decydujące znaczenie dla zdjęć. Nie ma co odkładać jej zakupu na potem. Potem to będziesz miał stare body. Nie ma co podchodzić do ich zakupu zbyt "bezkompromisowo", bo za chwilę wiesz, będzie lepsze, bardziej bezkompromisowe. Dlaczego wskazałeś 5Dmk2 a nie mk1 ? Bo jest nowsze, lepsze? Niedługo będzie D800. Lepsze od D700. Ten wyścig się nie kończy. Nie ma co się ścigać, skoro chcesz przemyślanych zakupów na lata.
Chcesz stałki - proszę. 35/1.8, 50/1.4, 85/1.8 dobrze uzupełnią te 2 zoomy do D300s.

PS - mam znajomych, którzy sądzili, że w cyfrze są obyci, a teraz są na etapie wchodzenia w analoga. Generalnie to snobizm, bo użyli body ze 3 x w przeciągu pół roku, naświetlili 2 rolki filmu, nie mieli jak wywołać, dali do labu, nie pasowało im skanowanie. W efekcie sprzedali analoga. Pobawili sie, stwierdzili, że to nie dla nich. Jak się juz ma wygode z cyfrą, to ciężko się przekonać do analoga. Istotne czy ważniejsze jest snobowanie sie, czy efekt końcowy - zdjęcie.
Nie znam cię. Nie wiem.

taboo
31-12-2009, 15:31
Typowa rzecz. W wyborze body bez kompromisów, a w szkłach .. tak sobie, delikatnie mówiąc. Brak równowagi między tymi elementami nie jest dobry. Generalnie to norma, choć jest to bez sensu. Body to fajny gadżet, ale .... się szybko technicznie zestarzeje. Natomiast optyka sie tak nie starzeje, a ma decydujące znaczenie dla zdjęć. Nie ma co odkładać jej zakupu na potem. Potem to będziesz miał stare body. Nie ma co podchodzić do ich zakupu zbyt "bezkompromisowo", bo za chwilę wiesz, będzie lepsze, bardziej bezkompromisowe. Dlaczego wskazałeś 5Dmk2 a nie mk1 ? Bo jest nowsze, lepsze? Niedługo będzie D800. Lepsze od D700. Ten wyścig się nie kończy. Nie ma co się ścigać, skoro chcesz przemyślanych zakupów na lata.

Jacek_Z, masz racje, ja też to wiem. Jak kupię aparat, to wiem, że za rok spadnie jego cena, ale nie obchodzi mnie to, bo chcę go używać kilka - kilkanaście lat. Z optyką mam tak, że wiem, że biorę słabą, bo nie wiem jaką chcę docelowo (chodzi o ogniskowe), chcę posmakować, popróbować co bym potrzebował. To chyba normalne ?


Chcesz stałki - proszę. 35/1.8, 50/1.4, 85/1.8 dobrze uzupełnią te 2 zoomy do D300s.

Gdybym zdecydował się na D300, to najprawdopodobniej do takiego zestawu stałek bym dążył.


PS - mam znajomych, którzy sądzili, że w cyfrze są obyci, a teraz są na etapie wchodzenia w analoga. Generalnie to snobizm, bo użyli body ze 3 x w przeciągu pół roku, naświetlili 2 rolki filmu, nie mieli jak wywołać, dali do labu, nie pasowało im skanowanie. W efekcie sprzedali analoga. Pobawili sie, stwierdzili, że to nie dla nich. Jak się juz ma wygode z cyfrą, to ciężko się przekonać do analoga. Istotne czy ważniejsze jest snobowanie sie, czy efekt końcowy - zdjęcie.

Uświadomiłeś mi, że moje pierwsze wrażenie wariant A) był chyba najlepszym wyborem. Z dokładnością oczywiście do obiektywu, który jak napisałem wyżej traktuję jako pole do rozpoznania potrzeb na ogniskowe.


Nie znam cię. Nie wiem.

Może to zabrzmi jak banał, nie robię tego na pokaz bo nie taki jest mój styl, eh że też muszę się z tego tłumaczyć ...

Jacek_Z
31-12-2009, 15:49
Nie dlatego napisałem ostatnią linijkę, byś sie tłumaczył. Chodzi o to, że nie znając kogoś cięzko dobrze doradzić.
PS
Ja nie uważam snobizm za coś złego. Często snoby posiadają rozległą wiedzę (a nie tylko sprzęt :) ) w tak wąskich dziedzinach, że mogli by sie doktoryzować :)

OK, znikam z wątku, niech się inni wypowiadają.

prz3mo
31-12-2009, 16:34
W dużym skrócie... ;)
Z tego co napisałeś potrzebujesz sprzętu najbardziej uniwersalnego.
Z całej, wymienionej trójki takim korpusem jest D700 :)

Jaipur
31-12-2009, 17:19
Mam i polecam - D700 +N 50/1.4, na początek to znakomity zestaw do przemyślanego kadrowania, zabawy z GO itp. Zestaw prosty, poręczny i o ogromnych możliwościach kreacji pięknych zdjęć. Może być 50-ka innej firmy, albo np jakaś 35-ka, ale w tym kierunku bym zrobił pierwszy krok.

Nikuś
31-12-2009, 17:41
Chyba rzeczywiscie wygrywa D700 jako sprzęt uniwersalny z praktycznie niezawodnym AF. W 5d za to ładniejszy obrazek na wyjściu z puszki ale jak zrozumiałem tez tak uważasz.

"Niedawno, bo około miesiąc temu zacząłem się zastanawiać (za plastykę i jakość) nad:

Zestaw B) Canon EOS 5D MARK II, 24-105, ok 12 kpln imfoto."

Przerabiałem te korpusy, czyli D700, 5d, 5dmk2(oczywiście jako amator)i np przy biegajacym dzieciaku np własnie przy ogniskowej 50mm,
na duzych otworach przysłony, to właśnie D700 miał najwięcej trafień w moich rękach. Oj, zdecydwanie...

Dziś własnie odebrałem odbitki 21x15, 30x45... fotki z dobrego labu nabrały nowego zycia :)
Porónuje fotki z jednego i drugiego aparatu. Widzę róznicę w obrazku z 5d . Jest troszkę inny, ładniejszy. Jednak z D700 tez daje radę.. subtelna róznica, detal

.

Rycerz
31-12-2009, 17:47
na początek chciałbym spróbować z jakimś rozsądnym zoomem z zamiarem szybkiego i systematycznego rozbudowywania sytemu - chcę porobić trochę zdjęć na różnych ogniskowych i zobaczyć, na których robi mi się najlepiej, na sucho wogóle nie potrafię sobie tego wyobrazić

to zamiast tego bardzo drogiego zooma kup sobie jakiegoś używanego bo szkoda kasy :(
nawet lepszy będzie ten http://www.skapiec.pl/site/cat/47/comp/83775
poważnie pisze :) dzięki temu poznasz która ogniskowa jest odpowiednia dla ciebie...

nie skupiaj uwagi tylko na body :)

Jacek_Z
31-12-2009, 18:07
ale to szkiełko niestety nie do D700. Do D300 OK.

Pawel92
31-12-2009, 19:22
Mam i polecam - D700 +N 50/1.4, na początek to znakomity zestaw do przemyślanego kadrowania, zabawy z GO itp. Zestaw prosty, poręczny i o ogromnych możliwościach kreacji pięknych zdjęć. Może być 50-ka innej firmy, albo np jakaś 35-ka, ale w tym kierunku bym zrobił pierwszy krok.

Podpisze się pod ta rada. Z w/w "duetem" nie może być źle :-D (choć zamieniłbym N50 na S50, żeby było jeszcze lepiej ...).
Zostaw może trochę środków na oprogramowanie, archiwizacje zdjęć i, jeżeli nie masz, to na w miarę szybki komputer i dobry ekran.

P.S S90 to bardzo dobry kompakt i można go używać nie tylko jako "małpkę". Największą jego zaleta poza jakością zdjęć, to to, ze jest malutki :). Kilka próbek zrobionych jego "braciszkiem" G11 masz tutaj (http://lech.zenfolio.com/p761598876)

Powodzenia i dobrej zabawy.

wojteh
31-12-2009, 19:32
zrób inaczej napisz czego nie potrafia te zestawy ....

3. analog - wiec wszystkie wady i zalety analoga ... kompakt ... zawsze to tylko kompakt - zawsze 2 przedmioty - nie sprawdza sie wg. mnie ...
2. af i szybkie akcje .... właśnie foty rodzinne tego wymagają mam dzieci to doskonale wiem ze szybciej się przemieszczają niż gracze koszykówki
1. brak filmów .... i "plastyki" ja ja juz znalazłem w swoim D700 - nauczyłem się

co ci jest najmniej potrzebne ???

Waldo 2008
31-12-2009, 19:39
MZ wiesz co chce fotografować. Na drugim miejscu jak mówią fachowcy jest optyka a na kolejnym body. W wielu wypadkach trzeba mocno precyzować możliwości szkieł w kontekście body. Można powiedzieć, że wybierając N24-70 kierujesz się w kierunku D700. Reszta w wybranej przez ciebie kolejności

sebar1
31-12-2009, 23:00
Oszczędźcie mi wieloletniego poszukiwania jedynej słusznej drogi, niepotrzebnych wydatków, zawodów itp.

:mrgreen:
nie ma tak łatwo...
ale z własnego doswiadczenia jeżeli...


ja szukam czegoś bezkompromisowego, tzn czegoś do czego nie miałbym odczucia, że można coś więcej

weź analoga. Serio. Cyfra jest fajna ale wyobraź sobie, ze za 20 lat przegładzasz płytki ze zdjęciami (jeżeli je odczytasz...)... przecież to nonsens jest....

Ważne rzeczy robisz na HP5 i masz 200 lat z głowy... film wytrzyma... ze dwa razy tyle
Ja tak zrobiłem. Sprawy codzienne D2Xs a jak ma być coś ważnego F100 + HP5.
Dodatkowo: frajda z przeglądania stykówek? bezcenne...

Chcesz Canona? fajny ale zanim go wybierzesz wypróbuj jak działa AF...


Pozdr

ryszkut
01-01-2010, 00:05
a ja powiem krótko.
studio - canon
reportaż - nikon
pasjonatctwo (tak to się odmienia ;) ) - analog.

nikon jednak stawiał bym na d300 i szkła takie jakie trzeba, niż FX i jeden standard.
canon nowa piątka do studia jak znalazł jest, a do tego nie taka znowu droga. do tego 85 (któraś bo mają ich dużo) i reszta kasy na lampy i inne śmiecie studyjne.
analog mnie osobiście nie przekonuje jakoś. jestem dzieckiem cyfry ;)

zakwas
01-01-2010, 00:15
weź analoga. Serio. Cyfra jest fajna ale wyobraź sobie, ze za 20 lat przegładzasz płytki ze zdjęciami (jeżeli je odczytasz...)... przecież to nonsens jest....


Dyskietka 3,5" o pojemności 1.44 MB. Używana jest do dzisiaj. Wprawdzie teraz w pewnych przypadkach tylko, ale jeszcze kilka lat temu w powszechnym użyciu. Data premiery: rok 1987. 22 lata temu. Wprowadził ją na rynek IBM wraz z serią komputerów PS, notabene z tej serii pochodzi też wtyczka PS2 dla klawiatury i myszy. Nie mówiąc już o tym, że co jakiś czas każdy rozsądny człowiek robi sobie kopie bezpieczeństwa. I robi to na nowszy technologicznie nośnik, z CD na DVD, a wkrótce z DVD na Blueraya.




Ważne rzeczy robisz na HP5 i masz 200 lat z głowy... film wytrzyma... ze dwa razy tyle


200 lat? Fiu, fiu. Super sprawa. Ciekawe tylko czy grzyb i wilgoć na to pozwolą. A co jeśli chciałbys mieć kopie filmów? Kontrnegatyw, zgoda, ale wtedy stracisz na jakości, cudów nie ma. A nośnik cyfrowy? Klonujesz, juz na nawet nie kopiujesz, bo kopia jest dokładnie taka sama jak orginał.


I jeszcze jedno, do ceny analoga proponuję doliczyć skaner. W przypadku dużego obrazka - cenę sprawdź sam.

sebar1
01-01-2010, 00:32
200 lat? Fiu, fiu. Super sprawa. Ciekawe tylko czy grzyb i wilgoć na to pozwolą. A co jeśli chciałbys mieć kopie filmów? Kontrnegatyw, zgoda, ale wtedy stracisz na jakości, cudów nie ma. A nośnik cyfrowy? Klonujesz, juz na nawet nie kopiujesz, bo kopia jest dokładnie taka sama jak orginał.
I jeszcze jedno, do ceny analoga proponuję doliczyć skaner. W przypadku dużego obrazka - cenę sprawdź sam.

grzyb? wilgoć? kopia? skaner? :mrgreen:
rany
nie che cie martwic ale niektórzy oglądają zdjęcia inaczej niż na monitorze...
wystarczy segregator + odpowiednia folia na negatywy...
nie histeryzujmy
Pozdrawiam

Bielik
01-01-2010, 01:41
chyba ci nade mną strasznie marudzą, ale lepiej nie kupuj średniego formatu, potem na nic innego nie będziesz chciał patrzeć;)

montini
01-01-2010, 10:29
P.S S90 to bardzo dobry kompakt i można go używać nie tylko jako "małpkę". Największą jego zaleta poza jakością zdjęć, to to, ze jest malutki :). Kilka próbek zrobionych jego "braciszkiem" G11 masz tutaj (http://lech.zenfolio.com/p761598876)

Te kompakty canona dają rade, a taki S90 to nie zaszkodzi zawsze mieć przy sobie w kieszeni...

A mój głos w sprawie to: D700 plus najlepsza i najjaśniejsza 50-ka.
A ze średniego, na spróbowanie, poszukać coś z używek;)

taboo
03-01-2010, 00:24
Witam,

Bardzo Wam wszystkim dziękuję, wypowiedzi pomogły mi w podjęciu decyzji.

Podsumowując:

1. Chcę kupić aparat na "lata". Nie jestem gadżeciarzem i nie potrzebuję zmieniać sprzętu co sezon. Kupuję solidny sprzęt i używam go przez lata.
2. Nie zależy mi w ogóle na kręceniu filmów
3. Będę używać NEF'ów
4. Zdjęcia chcę przeglądać głównie na odbitkach i większość 20 x 30 i 15 x 21

Widzę, że D700 prowadzi jako solidny i uniwersalny aparat. Do tego dobiorę sobie zestaw obiektywów - stałek. Na początek 50mm. Jak się z nim oswoję, to zobaczę jakie ogniskowe są mi potrzebne. Później grip, sabina, kolejne stałki. W ten sposób "opędzę" rodzinę oraz od czasu do czasu moje próby zrobienia emocjonującego zdjęcia.
Jeżeli chodzi o analoga, a przede wszystkim średni format, to jak będę miał przypływ gotówki, to kupię sobie coś używanego i zobaczę z czym to się je.

Oczywiście zapraszam do dalszego komentowania, bo zakup zrobię dopiero pod koniec miesiąca, a nóż widelec może utwierdzicie mnie bardziej w mojej decyzji lub może ktoś ją zmieni,

rewddd
03-01-2010, 03:39
Jacek_Z, masz racje, ja też to wiem. Jak kupię aparat, to wiem, że za rok spadnie jego cena, ale nie obchodzi mnie to, bo chcę go używać kilka - kilkanaście lat. Z optyką mam tak, że wiem, że biorę słabą, bo nie wiem jaką chcę docelowo (chodzi o ogniskowe), chcę posmakować, popróbować co bym potrzebował. To chyba normalne ?...

może lepiej kupić coś tańszego za powiedzmy 1k nawet do tego niezłe szkło zamiast próbować i później rzucić sprzęt w kąt bo automatycznie super puszka nie robi pięknie skomponowanych zdjęc ;) nie mówię że w tym przypadku misi tak być ;)
widzę skaczesz po aparatach, szkłach itd dla mnie to taki trochę słomiany zapał bo chcesz nakupić dużo gratów i nie tylko wewnątrz systemu ale tez poza (sredni format)

PS jesli ktos ma za duzo kasy lub lepiej może mi przekazać troche bezcennej wiedzy i umiejetnosci to prosze o priv :)