PDA

Zobacz pełną wersję : wyzwalanie kablowe 3 lamp



paparazzi7
09-12-2009, 17:49
Witam, jestem laikiem jeśli chodzi o podłączanie lamp, moje pytanie z pewnością będzie proste :)

Mam 2 aparaty - które chcę naprzemiennie podłączać do pewnego zestawu:

aparaty:
1) 350D
2) Mamiya C330 (http://www.monikawasylewska.com/fpix/mamiya-c330-02.jpg - kabelek synchro podłącza się do takiego małego gniazdka przy obiektywie)

zestaw:
1) quantuum r+300
2) quantuum r+300
3) 430 ex II

No i chcę się dowiedzieć jak to razem wyzwalać (proszę mi nie polecać radiowego, podczerwieni ani fotocel)
bo zależy mi na rozwiązaniu kablowym.

Plan jest taki:
1 kabel (powiedzmy 20 cm): z wejściem do obiektywu mamiya z wyjściem mini-jack
2 kabel (powiedzmy 20 cm): z wejściem w stopkę lampy 350D i wyjściem mini-jack
3 kabel (powiedzmy 2 metry): z wejściem mini-jack i trzema wyjściami mini-jack
4,5,6 kabel (powiedzmy 4 metry) z wejściami mini-jack (do podłączenia do kabla nr 3) i wyjściami takimi jakie są potrzebne w quantuum (takie dwie) i jedno wyjście do 430ex II ( co tu zastosować? gorącą stopkę? nie wiem jak to się nazywa

Może ostatecznie zrezygnuję z kablowego, ale chcę się dowiedzieć jak w teorii działa wyzwalanie tych lamp przez kabel, czy taki system się sprawdza.

Jakie generalnie trzeba okablowanie stosować? (1-żyłowe? 2-żyłowe? nie wiem jak to się nazywa)



Proszę o pomoc i pozdrawiam :)

r_m
09-12-2009, 20:29
O ile połączenie dwóch identycznych lamp nie budzi poważniejszych zastrzeżeń, to osobiście byłbym ostrożny w takim

2) quantuum r+300
3) 430 ex II
zestawieniu (może działać, może nie działać, także coś może przestać działać do chwili naprawy :D).
Jeśli musi to być kabel, to pewniej i bezpieczniej byłoby zastosować układ separujący lampy od siebie (np.transoptory).
Jak fizycznie połączyć: aparat ma 2 styki (sanki+styk na środku stopki, albo "pierścień" i styk w środku), więc każdy z kabli musi mieć też 2 przewody, np. biały do sanek/pierścienia, czerwony do styku na środku, z drugiej strony połączyć ze sobą odpowiednie kolory i tyle.
Do 350d - kostka na sanki aparatu, która będzie miała "na dole" styk do stopki, a z boku (z przodu) gniazdko do kabla od lampy Quantuum (takie jak w Mamiyi). Druga kostka do lampy - musi od góry mieć sanki jak w aparacie i styk na środku, gniazdko z boku (z przodu), od dołu gwint taki, jak aparat (do przykręcenia do statywu).

paparazzi7
10-12-2009, 00:11
dziękuję za odpowiedź,

A jesli bym zastosował przewodowe do lamp quantuum (zwykle rozgalezienie jednego kabla od aparatu) i do lampy dokupił kostkę z fotocela to będzie ok?

Chociaż w sumie w takiej sytuacji będzie prościej mieć kabel aparat--->430exII A lampy quantuum wyzwolą się same przez fotocele..

A jeśli nie będę korzystał z 430ex to pozostanę przy rozwiązaniu kablowym ...

Nie wiem jak to rozwiązać aby "system" był uniwersalny i jak najtanszy.

Wyzwalanie radiowe planuje w przyszłości a teraz chce tylko to wyzwalac poprawnie ..

Mógłby się ktoś do tego odnieść? Generalnie wolę zainwestować jak najwięcej $$ w aparat z lampami i akcesoriami niz w system wyzwalanią za kilka stow :)
Pozdrawiam

marszull
10-12-2009, 00:23
Ja bym jednak zainwestowal w radia
takiego rozgalezienia nie praktykowalem, ale fotografowanie na jednym kablu jest upierdliwe,
a co dopiero na trzech
Zawsze przynajmniej raz, taki kabel sie zaplacze podczas sesji, gdzies pod nogi i nieszczescie gotowe
Tanie chinczyki lub podczerwien do pracy w studio nie jest taka zla opcja (i wcale nie droga)

Jacek_Z
10-12-2009, 01:56
System (z rozgałęzieniami) wymyśliłeś zupełnie bez sensu. Generalnie kable to zło. Ich uzywanie może cię kosztować kilkaset zł, a czasami i ponad 1 tys. Jak ktoś wejdzie w twoje kable i wywróci lampy, to takie sa koszty naprawy.

Masz w quantuumach fotocele. Po co do nich kable? Wyzwolą od EX. No chyba, że chodzi o prace w terenie. Ale wtedy będe polecał tylko i wyłącznie radio. Kupno radia za 150 zł jest tańsze niz naprawa lampy.

r_m
11-12-2009, 00:32
Fakt, kable to zło (na początek wydaje się, że konieczne). Jeśli tylko możesz, kup jakieś radio działające z 430 (najprostsze, jednokanałowe wystarczy), studyjne i tak mają kabel do gniazdka i wbudowane fotocele, więc radiem wyzwolisz 430, a reszta na fotocelach. Zestawienie: lampy cy-xxxk + najtańszy (w swoim czasie) wyzwalacz jednokanałowy z quantuum.pl sprawdza się doskonale od ponad roku w "zaprzyjaźnionym" studio, jeśli w odbiornikach są dobre baterie (nie akumulatorki!), i w ich pobliżu nie ma komórki, pewność wyzwalania to 100%.