PDA

Zobacz pełną wersję : Zblotowany D300



Poochini
09-11-2009, 22:09
Witam

Spotkala mnie dzis niemala nieprzyjemnosc..dostalem naprawde ogromna iloscia blota w nikona D300 + sigma 70-200 + sb-800.

Zastanawiam sie co teraz zrobic..aparat jest totalnie zawalony piachem tak samo jak i reszta akcesoriow. Problem w tym ze obietyw zaczal delikatnie grzezic podczas obracania pierscieniami jednak poza dzwiekami wszytko ok..Lampie sie nic nie stalo jednak d300 odmowil posluszenstwa..caly panel przyciskow po lewej stronie przestal dzialac..nie mozna uruchomic podgladu ani kasowania zdjec..zadne z pokretel nie dziala..po uruchomieniu non stop pracuje w trybie af-c i bez wciskania spustu szuka ostrosci..

Jedynym plusem jest to ze aparat robi zdjecia..podglad wyswietla na lcd i wyglada na to ze zapisuje wszytko na karcie..

prosze o porade..wysylac aparat do serwisu czy odczekac kilka dni aby moze totalnie wysechl..czy poza autoryzowanym serwisem (ktory z tego co czytam nie spisuje sie najlepiej) mozecie mi cos polecic abo tanio i szybko taki sprzet naprawili? Aparat kupilem jakos w listopadzie tamtego roku. Czy w przypadku gdyby okazalo sie ze jest jeszcze na gwarancji moglbym liczyc na bezplatna naprawe?wkoncu to uszczelniony aparat i nie z najnizszej polki..

Doradzcie mi co z tym fantem zrobic..

gusi
09-11-2009, 22:21
Na bezpłatną gwarancję wg mnie nie masz co liczyć.I nie zwlekaj z wizytą w serwisie.

luxius
10-11-2009, 09:50
tzreby mu dac najpierw wyschnac prze tydzien, ja wlaczas zamoczony aparat to na bank pospawasz sciezki i inne elementy gdzie jest woda i wszystko popalisz

Piotr_
10-11-2009, 11:12
Po pierwsze więcej nie włączaj i wyjmij akumulator. I jak najszybciej do serwisu. Nic innego nie wymyślisz.

nokinnikon
10-11-2009, 15:03
Witam

Spotkala mnie dzis niemala nieprzyjemnosc..dostalem naprawde ogromna iloscia blota w nikona D300 + sigma 70-200 + sb-800.

Zastanawiam sie co teraz zrobic..aparat jest totalnie zawalony piachem tak samo jak i reszta akcesoriow. Problem w tym ze obietyw zaczal delikatnie grzezic podczas obracania pierscieniami jednak poza dzwiekami wszytko ok..Lampie sie nic nie stalo jednak d300 odmowil posluszenstwa..caly panel przyciskow po lewej stronie przestal dzialac..nie mozna uruchomic podgladu ani kasowania zdjec..zadne z pokretel nie dziala..po uruchomieniu non stop pracuje w trybie af-c i bez wciskania spustu szuka ostrosci..

Jedynym plusem jest to ze aparat robi zdjecia..podglad wyswietla na lcd i wyglada na to ze zapisuje wszytko na karcie..

prosze o porade..wysylac aparat do serwisu czy odczekac kilka dni aby moze totalnie wysechl..czy poza autoryzowanym serwisem (ktory z tego co czytam nie spisuje sie najlepiej) mozecie mi cos polecic abo tanio i szybko taki sprzet naprawili? Aparat kupilem jakos w listopadzie tamtego roku. Czy w przypadku gdyby okazalo sie ze jest jeszcze na gwarancji moglbym liczyc na bezplatna naprawe?wkoncu to uszczelniony aparat i nie z najnizszej polki..

Doradzcie mi co z tym fantem zrobic.. Mój D300 też się kiedyś zablokował chociaż nawet obiektywu nie wystawił poza pokój. Skończyło się serwisem. Uważam, że nigdy nie ma pewności co miało wpływ na uszkodzenie elektroniki może błoto a może zupełnie co innego.

Skibek
10-11-2009, 15:41
A podobno D300 uszczelniony ;)

ekonet
10-11-2009, 15:46
Zanieś czym prędzej do pana Andrzeja na Psie Budy.
Moim zdaniem nia ma co liczyć na bezpłatną naprawę gwaranyjną.

pap911
10-11-2009, 15:52
Moim zdaniem nia ma co liczyć na bezpłatną naprawę gwaranyjną.
uszczelki nie są objęte gwarancją?

ekonet
10-11-2009, 15:53
uszczelki nie są objęte gwarancją?
Nie mam pojęcia. Ale wg mnie ubłocenie aparatu czy obiektywu podchodzi już pod uszkodzenia mechaniczne. Ziarna piasku wejdą w szczeliny (jeszcze przed uszczelnieniami) i już masz potężne zniszczenia mechaniczne.

Nikuś
10-11-2009, 15:55
Zanieś czym prędzej do pana Andrzeja na Psie Budy.


ul. Psie Budy 12/13, tel. 602 243 894


.

Skibek
10-11-2009, 16:00
Nie mam pojęcia. Ale wg mnie ubłocenie aparatu czy obiektywu podchodzi już pod uszkodzenia mechaniczne. Ziarna piasku wejdą w szczeliny (jeszcze przed uszczelnieniami) i już masz potężne zniszczenia mechaniczne.

Czyli zacięcie migawki w tydzień po zakupie to też mechaniczne uszkodzenie ;) Bo gdyby delikwent nie naciskał spustu, to by migawka się nie zepsuła ;)
Skoro korpus jest uszczelniony to nie powinien wpuścić do środka ani wody, ani kuszu, ani piachu, ani błota (i innych ciał obcych).
Jeżeli błoto wleciało przz "guziczki" tzn. że wadliwe były uszczelki pod nimi. Co innego jak błoto wpadło od strony bagnetu... ;)

pap911
10-11-2009, 16:09
Czyli wadliwe uszczelki? :P bo nie sądzę żeby piasek miał wielkie możliwości przetarcia uszczelek przy przyciskach, przy kółkach może by dał radę, jak ktoś dużo kręci.
ale to uszczelki musiałyby być fizycznie uszkodzone. tak ja myślę. Jeśłi byłyby całe to znaczy, że były wadliwe.

luxius
10-11-2009, 17:08
widział ktos wogole te uszczelki> jaki i gdzie sa? bo to co pokazuje sie np po odklejenium gum nie wyglada na szczelne, tym samym jesli wiec gumy sie odklejaja, a tak czesto jest, nie ma mowy o szczelnosci ?

pawel
10-11-2009, 18:03
Skoro korpus jest uszczelniony to nie powinien wpuścić do środka ani wody, ani kuszu, ani piachu, ani błota (i innych ciał obcych).

Mi się wydaje, że użytkownicy o wiele za dużo sobie dopowiadają w tym temacie. Weźcie pod uwagę jeden "drobny" detal o którym wszyscy zdają się zapominać:

Aparaty uszczelniane nie mają gwarancji pełnej szczelności ani wodoodporności.

Po prostu mają uszczelki, dzięki którym lepiej znoszą złe warunki niż aparaty nie uszczelnione. Nadal trzeba dbać o sprzęt i liczyć się z ryzykiem które występuje kiedy aparat jest wystawiany na złe warunki.
To, że ktoś fotografował D3 na deszczu i nic się nie stało, znaczy tylko tyle, że miał szczęście bo uszczelki wytrzymały i nic się nie stało.
Każdy chciałby mieć aparat odporny na wszystko, to zrozumiałe, jednak żaden z cyfrowych Nikonów takim aparatem nie jest. Warto o tym pamiętać zanim się przystąpi do eksploatacji ;)

tref
10-11-2009, 19:36
Nie mogłem się powstrzymać...

Mi się wydaje, że użytkownicy o wiele za dużo sobie dopowiadają w tym temacie. Weźcie pod uwagę jeden "drobny" detal o którym wszyscy zdają się zapominać:

Aparaty uszczelniane nie mają gwarancji pełnej szczelności ani wodoodporności.

Po prostu mają uszczelki, dzięki którym lepiej znoszą złe warunki niż aparaty nie uszczelnione. Nadal trzeba dbać o sprzęt i liczyć się z ryzykiem które występuje kiedy aparat jest wystawiany na złe warunki.
To, że ktoś fotografował D3 na deszczu i nic się nie stało, znaczy tylko tyle, że miał szczęście bo uszczelki wytrzymały i nic się nie stało.
Każdy chciałby mieć aparat odporny na wszystko, to zrozumiałe, jednak żaden z cyfrowych Nikonów takim aparatem nie jest. Warto o tym pamiętać zanim się przystąpi do eksploatacji ;)

http://img.pokazywarka.pl/images/55613/128940.jpg?AWSAccessKeyId=AKIAJSLBNACOS3UTO6HA&Signature=CoQIwv%2ByqAweyh9ecv6dIqnaP0U%3D&Expires=1257962400
fot. Daedbird

I cytat użytkownika tego aparatu:


I concur with all those who have never had problems with their dslrs, regardless of being in the bitterest, and wettest, of elements.

I am an editor of a small newspaper, and during a storm I went out with my K10 and the kit 18-55 lens, while our sports editor went out with the company's Nikon D300. Despite my camera being drenched , I never noticed any lag, or lack of response from my camera, but the sports editor did.

Also, they have this 'catch a pig' contest at the fair, and my camera has been doused in mud, but never had any issues......Even around the lensmount. I take a wet washcloth to the camera, and it cleans right up.....


Aparat to maszyna. Wół roboczy ma służyć do roboty, więc teksty o uszczelkach służących do marketingowego bełkotu, a nie do uszczelniania są...
Mam nadzieję, że projektanci D3 myśleli inaczej niż

To, że ktoś fotografował D3 na deszczu i nic się nie stało, znaczy tylko tyle, że miał szczęście bo uszczelki wytrzymały i nic się nie stało.

Oczywiście zdrowy rozsądek jest wskazany, ale "wypadki chodzą po aparatach" i gumki mają zadanie ochrony.

superkomornik
10-11-2009, 19:41
Mam nadzieję, że projektanci D3 myśleli inaczej niż


Oczywiście zdrowy rozsądek jest wskazany, ale "wypadki chodzą po aparatach" i gumki mają zadanie ochrony.

Myśleli:
http://www.youtube.com/watch?v=iYXtvTFLCa4

Skibek
10-11-2009, 19:49
Myśleli:
http://www.youtube.com/watch?v=iYXtvTFLCa4

Hjehje, własnie chciałem wkleić ten link (mam ten filmik w ulubionych), ale byłeś szybszy ;)

Poochini
10-11-2009, 21:07
1,5h z odkurzaczem, szczoteczka, woda i wykalaczkami i aparat zyje..zablokowal sie z powodu takiego ze mial kilka guzikow wcisnietych..wyczyscilem wszytko..chodzi bez zarzutow..obiektyw grzezi troche ale poza tym jest wszytko ok..

kamien z serca mi spadl..
jak dostane material video to wrzuce pokazac jak wszytko z niego kapalo..filmik z jedzeniem i zdjecie wrzucone na forum to nic przy tym co mi sie przydarzylo..

dzieki za pomoc..szczescie ze go do serwisu nie wyslalem :P

ekonet
10-11-2009, 21:22
1,5h z odkurzaczem, szczoteczka, woda i wykalaczkami i aparat zyje..zablokowal sie z powodu takiego ze mial kilka guzikow wcisnietych..wyczyscilem wszytko..chodzi bez zarzutow..obiektyw grzezi troche ale poza tym jest wszytko ok..

kamien z serca mi spadl..
No, ja bym się tak nie cieszył, zwłaszcza obiektywem. O ile aparat się dało doczyścić, to rzężenie obiektywu nie wróży niczego dobrego - on się nie oczyści. Moja rada nadal jest aktualna.

luxius
11-11-2009, 00:38
ekonet ma rację, tez mysle, ze body spoko, ale jak obiektyw rzezi to cos trze, a jak trze to sie wytrze i padnie, nie wiadomo czy lepiej naprawiac, czy zaczekac az padnie i kupic nowy, jak jest syf to nie wiadomo czy da sie calkiem wyczyscic, ze juz nie wspome, ze nie wiadomo tak naprawde co w serwise tym zrobia, ze juz nie wspomne gdzie to wogole to serwisu oddac

Władca Pixeli
11-11-2009, 06:02
Myśleli:
http://www.youtube.com/watch?v=iYXtvTFLCa4
Czy ktoś na forum to zweryfikował :mrgreen:

sprocket
11-11-2009, 06:17
Moim zdaniem woda i bloto posklejalo guziki i dlatego jest taki objaw, niekoniecznie musialo dojsc do awarii, wystarczy czyszczonko i po sprawie a jesli chodzi o odporny na wode i kurz aparat to jest taki :) Olek E1

fafniak
11-11-2009, 11:10
Myśleli:
http://www.youtube.com/watch?v=iYXtvTFLCa4

Wiesz...wolalbym zobaczyc jednak real, a nie dokumentacje kretynskiego pomyslu polewania jogurtem i posypywania jakaś "zasypka" ;)

Poochini
15-11-2009, 17:35
ekonet ma rację, tez mysle, ze body spoko, ale jak obiektyw rzezi to cos trze, a jak trze to sie wytrze i padnie, nie wiadomo czy lepiej naprawiac, czy zaczekac az padnie i kupic nowy, jak jest syf to nie wiadomo czy da sie calkiem wyczyscic, ze juz nie wspome, ze nie wiadomo tak naprawde co w serwise tym zrobia, ze juz nie wspomne gdzie to wogole to serwisu oddac

simga 70-200 2.0 APO chodzi ok..nie slychac szczegolnie tego strzelania w obiektywie jednak tokina 12-24 4.0 jest znacznie glosniejsza..do serwisu jej oddawac nie bede bo mialem juz takie strzelające szkla..i nic im nie bylo..jak padnie to wyslemy na serwis..

wigi
15-11-2009, 22:19
Hjehje, własnie chciałem wkleić ten link (mam ten filmik w ulubionych), ale byłeś szybszy ;)

this guy is an idiot. - trafny komentarz ;)

Władca Pixeli
15-11-2009, 23:39
posypywania jakaś "zasypka" ;)
To są płatki owsiane :mrgreen:

kuba_rsx
16-11-2009, 23:08
Ja bym jeszcze dobrze wysuszył. Może wróci część funkcji. Ale raczej bez wizyty w serwisie się nie obędzie.
Ja powiem tak: wiem jak na rowerze wyczynowo śmigam.. jak jest woda to nic sie nie dzieje ale błoto włazi wszędzie! Żadne nawet najbardziej zmyślne uszczelnienia łożysk nie dają rady ;)
W aparacie widać jest podobnie, nie dość że zmoczyło to nie ma siły żeby nie wlazło nawet częściowo pod przyciski. A D3 to D3..
Może jakbyś tak polał wodą jak ten koleś z filmu to byś go wymył z syfu :D wysuszysz i będzie jak nowy :D

krzysztof jot
17-11-2009, 18:33
Hjehje, własnie chciałem wkleić ten link (mam ten filmik w ulubionych), ale byłeś szybszy ;)

e, niby ekstrem ale taki bardzo przemyślany i zaaranżowany przesadnie wręcz ostrożnie i delikatnie.
Sprzęt pro jest w stanie przetrwać mały sajgon i meksyk w jednym :) - że wspomnę tegoroczny finisz TdP w Krynicy gdzie na mecie woda lała się jak z wiadra, ja miałem przemoczoną bieliznę i skarpety, a z aparatu i lampy wodę wylewałem jeszcze w nocy w hotelu :)...

o, tu jest niearanżowany ekstreem dla sprzętu :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.krzysztofjot.neostrada.pl/foto/forum/bloto.jpg)-