PDA

Zobacz pełną wersję : Przebieg....



lipnicki.k
06-11-2009, 21:49
Panowie - jak to jest z tym przebiegiem w lustrzankach Nikona? Do jakiego stanu licznika powinienem móc pracować bez ryzyka awarii migawki w D5000 ?

arsiser
06-11-2009, 21:51
tego to jeszcze nikt nie wie :P

lipnicki.k
06-11-2009, 21:56
Sam jestem piekielnie ciekaw :) Muszę się nauczyć korzystać ze sprzętu racjonalnie - nie "walić" co popadnie, a fotografować :)

arsiser
06-11-2009, 21:58
nie bój się
zanim naklikasz 100tyś minie kilka lat

bloodcrawler
06-11-2009, 22:00
Powiedzmy 100 tysięcy (co nie jest jakimś niemożliwym wyczynem). Przyjmijmy, że lustrzankę zmienia się średnio co 2 lata. Przy fotografowaniu dzień w dzień daje to 140 zdjęć dziennie. Powodzenia w pstrykaniu takiej ilości zdjęć. Problem trochę z kosmosu imho, zajechanie migawki jest ostatnią sprawą która mnie osobiście martwi ;).

lipnicki.k
06-11-2009, 22:02
Domyślam się. Pierwsze dni to zawsze "podniecenie" i radość. Potem człowiek się uspokaja..
Tak swoją drogą, kiedy znów chwyciłem lustrzankę w dłoń, przypomniało mi się, jak ojciec zarażał mnie fotografią, jako małe dziecko, "zapach" chemii w łazience, przesiąknięte ubrania i prześwietlone klisze, bo ktoś zapomniał że w łazience dwóch "idiotów" - mały i duży mają sesję aromaterapii z Tetenal'u :)))

arsiser
06-11-2009, 22:04
ja mam 85tyś i się nie martwię a co dopiero ktoś kto ma świeżego D5000
róbmy zdjęcia i nie martwmy się o migawkę...

rooner
06-11-2009, 22:06
Na to nie ma reguły. Może zrobić 10, 30 albo i 100k. W serii dwucyfrowej Nikon nie podaje na ile klapnięć testowana jest migawka. Dopiero w trzycyfrowej mowa jest bodajże o np. 100k dla d200 czy 150 dla d300.
Polecam wątek:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=49800
a także
http://www.olegkikin.com/shutterlife/