Zobacz pełną wersję : Martwy piksel D60
Serdecznie witam.
Jestem posiadaczem D60tki od lutego tego roku. Kilka dni temu podczas obróbki zdjęć zauważyłem martwy biały piksel na zdjęciach w tym samym miejscu. Zadzwoniłem do sklepu w Krakowie w którym nabyłem aparat i pan potwierdził że może to być martwy piksel na matrycy i żebym oddał aparat do serwisu na gwarancji.
I tu się zaczyna.
Naczytałem się ostatnio tyle na temat tego serwisu w Warszawie że aż nie chcę myśleć co to będzie jak wyślę do nich aparat.
Moje pytanie brzmi:
Czy warto wysyłać lustrzankę (tej usterki nie widać na zdjęciach, widoczna jest dopiero po maksymalnym zzoomowaniu zdjęcia)
Niestety podejrzewam że jest to wada fabryczna obecna od początku ale nie mogę tego udowodnić gdyż nie mam swoich pierwszych zdjęć zrobionych tym Nikonem.
Jeśli zdecyduję się wysłać aparat to co powinienem zapakować do wysyłki? Czy samo body z obiektywem wystarczy? oczywiście wiem że akumulator trzeba wysłac ale czy zostawić go w body czy wypiąć i spakować oddzielnie, to samo z kartą pamięci. Nie wiadomo jak kurier będzie traktował pudełko z aparatem (wiadomo jak to w tym kraju jest z kurierami) Niestety sam zawozić sprzętu do Wawy nie jestem w stanie gdyż mam z Krakowa daleko
a i nie mam kiedy.
Jak wygląda taka wysyłka jeśli wysyłam aparat poprzez sklep Nikona w którym go kupiłem? Czy sporządza się na miejscu jakiś raport odnośnie usterek?
Wybaczcie koledzy i koleżanki głupie pytania ale mój nikon jest dla mnie całym światem a jeszcze nie miałem sposobności wysyłac go do serwisu (i mam nadzieję że będe miał ich jak najmniej)
Jestem ciekaw waszych opiniii.
Pozdrawiam forumowiczów.
Art Erie
05-11-2009, 00:55
Odpuść sobie, na jednym pikselu matryca się nie kończy.
No niby tak ale w przypadku sprzedaży tego nikona będę musiał spuścić z ceny. I kłuje mnie w głowę ta myśl że mam nie do końca sprawny aparat.
Wyślij im sprzęt z kartką na której będzie wydrukowany link do tego wątku ;-).
truman20
05-11-2009, 12:09
Nie ma szans żebyś sprzedał ten aparat w takim stanie. Chyba, że obniżysz cenę o jakieś 50%, może ktoś się skusi i kupi go na części.
Nie ma szans żebyś sprzedał ten aparat w takim stanie. Chyba, że obniżysz cenę o jakieś 50%, może ktoś się skusi i kupi go na części.
hehe:)
Art Erie
05-11-2009, 12:31
No niby tak ale w przypadku sprzedaży tego nikona będę musiał spuścić z ceny. I kłuje mnie w głowę ta myśl że mam nie do końca sprawny aparat.
Należy uwzględnić fakt, że 10 199 999 pikseli masz 100% sprawnych ;)
A tak poważnie nie jest to żaden problem. Większość aparatów opuszczających półki sklepowe legitymuje się dużo większą ilością uszkodzonych pikseli, jest to wada technologiczna i nic na to nie poradzisz (można mapować, ale w przypadku większej ilości uszkodzonych pikseli).
Dwie rzeczy jakie powinieneś zrobić, to robić zdjęcia i docenić poczucie humoru kolegów w tym wątku :)
Fotografuj, nie licz pikseli. Deathopixelocamerofobia, to z czasem przechodzi ;)
Czyli radzicie żebym dał sobie spokój póki aparat działa :) ?
To nie jest tak że ja go chcę sprzedać bo nagle znalazłem jeden biały piksel. Ja się aparatu nie chcę pozbywać. Pomyślałem że go oddam bo jakby nie patrzeć sprzęt nie jest wolny od wad. Ale biorąc pod uwagę to jak działa serwis Nikona w Warszawie chyba faktycznie sobie odpuszczę bo może mnie to kosztować o wiele więcej nerwów niż jest konieczne.
Namarin martwe pixele to standard. Są na to odpowiednie normy dzielące matryce na klasy, dla których dopuszcza się taki to a taki procent/ilość martwych pixeli. Najwyższa (czytaj najlepsza) nie jest pozbawiona wad >>>link (http://pl.wikipedia.org/wiki/Uszkodzony_piksel)<<<
Daj sobie spokój, ja też mam taki pixel, muszę mocno powiekszyć na ekranie zdjęcie aby go wogóle zobaczyć.
Wszystko zależy gdzie masz tego pixela.. jak na samym środku i bardzo widoczny to wysyłka/wycieczka do serwisu warta zachodu... jak jest gdzieś na uboczu... to pokochać go i żyć z nim w zgodzie :D
swoją drogą czemu tylko główny serwis nikona posiada sprzęt/oprogramowanie do mapowania? jest to az tak skomplikowana czynność że mają na to wyłączność?
Rzeczywiście. Nawet o tym nie wiedziałem :)
Zastanawiałem się tez jakie papiery trzeba wysłac z aparatem i jak wygląda sporządzanie notatki o uszkodzeniu aparatu który się wysyła.
Czy zwyczajnie pisze się to na pierwszej lepszej kartce czy sporządza jakieś pismo w salonie fotograficznym?
Gość z salonu NIKON powiedział że jeśli w serwisie rzeczywiście stwierdzą ten martwy piksel to powinni wymienić całą matrycę (chociaż w to akurat ciężko mi uwierzyć) tak samo jak w okres naprawy do 2 tygodni :D
Sam martwy piksel jest prawie na środku nieco w lewą stronę. Nie widać na zdjęciach ale przy obróbce zdjęcia np w photoshopie po maksymalnym powiększeniu widać białą plamkę.
Może rzeczywiście powinienem się cieszyć że to tylko jeden piksel.
Chcąc wysłać aparat kierowałem się faktem że mam go na gwarancji do lutego 2010 roku.
Czy taki martwy piksel może się powiększyć? bo póki to jeden piksel to tego nie widać ale powiedzmy wypali się drugi obok i już może to być widoczne.
Wybaczcie głupie pytania z mojej strony ale kompletnie się na tym nie znam :)
Art Erie
05-11-2009, 18:39
Rzeczywiście. Nawet o tym nie wiedziałem :)
Zastanawiałem się tez jakie papiery trzeba wysłac z aparatem i jak wygląda sporządzanie notatki o uszkodzeniu aparatu który się wysyła.
Czy zwyczajnie pisze się to na pierwszej lepszej kartce czy sporządza jakieś pismo w salonie fotograficznym?[...]
Czy taki martwy piksel może się powiększyć? bo póki to jeden piksel to tego nie widać ale powiedzmy wypali się drugi obok i już może to być widoczne.
Wybaczcie głupie pytania z mojej strony ale kompletnie się na tym nie znam :)
*Piksel ma określone wymiary i powiększyć się nie może ;)
Jednak wraz z upływem czasu i użytkowania aparatu, zwykle liczba uszkodzonych pikseli rośnie.
*Do naprawy wysyła się puszkę w oryginalnym opakowaniu, bez baterii, obiektywu i całej reszty kabelków, intrukcji etc.
należy załączyć gwarancję i dowód zakupu, oraz krótki opis usterki ( opis nie potrzebuje rzadnych autorycacji i poświadczeń ).
Dobrze jest uzgodnić wszystko telefoniczne.
PS
Mam nadzieję, że te informacje nie będą dla Ciebie przydatne :)
ananas1991
05-11-2009, 20:01
Nikon Polska usuwa martwe pixele poprzez mapowanie za darmo nawet po okresie gwarancji!!!
Nikon Polska usuwa martwe pixele poprzez mapowanie za darmo nawet po okresie gwarancji!!!
Tak ale jak nie mieszkasz w Wa-wie to musisz powiedziec do twojego psrzetu By-By na jakies 2tyg i zaplacic mase kasy za przesylke!
Mialem deadpixel w D40 i pobieglem do sklepu, a jako ze nie mieszkam w Polandi dostalem nowy aparat......okazalo sie po miesiacu ze znowu mam martwego w nowym aparacie......odpuscilem sobie!
D40 lezy jako "zastepczak imprezowy", zrobilem nim ze 40k zdjec z czego 38k z martwym pixelem.....poprostu to olej!
A sprzdajac go wystarczy ze wyslesz klijenta do tego forum i niech o tym poczyta.....:D
To jest normalne!
Chyba (prawie) wszyscy przez to przechodziliśmy - przez panikę "bo mam hota!" I po pewnym czasie tu już - na pewno - wszyscy nad tym przeszliśmy do porządku dziennego. Mój D60 ma kilka takowych wariatów na matrycy i co? I nic :-) Jak zobaczyłem wydrukowane zdjęcia z mojej puszki w formacie 10x15 i większych to żebym nie wiem co robił i jak szukał to tych hotów nie znalazłem. Ot i cała filozofia. :-)
Co wy wiecie o martwych pikselach. Ja kupiłem telefon który ma zdechłego nie martwego ZDechłego.
Serwis NOKI walczy z tym telefonem już 2 tydzień 2 raz.
PS w D300 też mam.
A tak na marginesie
Czy robią to od reki jesli się zaniesie na Postępu.
chodzą słuchy ze da się od reki załatwić :)
Czy robią to od reki jesli się zaniesie na Postępu.
Wiem tylko z tego co słyszałem jak zadzwoniłem kiedyś, kiedyś na Postępu, że ta operacja odbywa się na poczekaniu. Zresztą kilku kolegów tutaj na forum pisało, jak to załatwiali i za ile odbierali sprzęt. Jedni wspominali o 10 minutach, inni o godzinie. Pewnie zależy ile chłopaki maja akurat roboty.
W zeszłym roku przy okazji wizyty w Warszawie, oddałem do mapowania d70s.(wcześniej telefonowałem do serwisu)
Czekałem a raczej szwendałem się po Warszawie około 2h.
Koszt zero zł, matryca bez hotów.
velaskez
07-11-2009, 15:30
Hoty mam i ja. W pełnym spektrum barw:D
Mogę wrzucić zdjęcie w słabym oświetleniu na ISO1600 z D80 tak na poprawę waszych humorów :-P :D
Niestety jest gorzej niż myślałem :( zrobiłem zdjęcie czarnego stołu i po bliższemu przyjrzeniu się znalazłem jeszcze dwa dodatkowe martwe piksele (białe plamki) co daje razem 3.
To już teraz chyba kwalifikuje się do wymiany. Czy istnieją jakieś standardy mówiące o tym ile martwych pikseli może mieć matryca?
Tzn chodzi mi konkretnie o to ile martwych pikseli trzeba mieć by wymienili matrycę bo podobno są jakieś standardy mówiące o tym że jakaś ilość martwych pikseli jest normą.
I znowu temat wysyłki D60 niestety do mnie powrócił :(
Trochę mi nie na rękę jechać specjalnie z Krakowa do Warszawy by oddać aparat. Ale jest opcja że znajomy mi go zabierze bo często jeździ do Stolicy. Gdybym tylko miał czas sam bym pojechał i zaoszczędził te 45 zł na kurierze. Z tym że w Wawie byłem raz w życiu i pewnie zanim bym dotarł na tych Postępów to bym się szwendał kilka godzin.
hmmm imo i tak zakończy sie na mapowaniu a nie wymianie całej matrycy...
A co to jest to mapowanie? tylko sprawdzenie matrycy? bo jeśli tak to jaki sens wysylać aparat na gwarancji skoro i tak tego nie wymienią?
Chyba że to mapowanie to coś innego (osobiście nie wiem co to znaczy mapowanie)
Jest o tym trochę na forum, ale najprościej można przedstawić to tak :"Mapowanie to wykrycie i wyłączenie uszkodzonego pixela oraz wstawienie w jego miejsce informacji, bądź obrazu utworzonego/utworzonej poprzez interpolację, czyli uśrednienie odczytu z pixeli sąsiednich."
blackside
12-11-2009, 11:54
Jakbym się mał przejmować podobnymi pixelami to aparat leżałby na postępu prze większość roku. Zmapują ci a za miesiąc i tak będziesz miał nowe.
Na początku mnie to drażniło teraz z tym żyję i nie myślę o tym. Problem by był gdybu je było widać gołym okiem bez cropa. U mnie muszę powiększać więc dałem sobie spokuj.
stanseba
12-11-2009, 15:09
Ja w swoim D5000 tez mam na brzegu kadru hotpixela. Robie foty w rawach i w PS CameraRaw sama tego hota usuwa ;-). Nie pojawia sie ten hot przy czasach dluzszych niz okolo 1 sekunda, niezaleznie od wysokosci ISO. Tak swoja droga to jezeli widzi go w oryginalnym rozmiarze fotki , to nie jest jeden piksel tylko grupa pikseli. Jednego nie zobaczylby bez duzego powiekszenia.
Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na pracę w RAW ponieważ mam dość stary sprzęt który ma mało pamięci i nie uciągnie mi operacji związanych z obróbką RAW.
Hmm może i masz rację. to raczej krzyżyk z pikseli a nie jeden piksel. Są takie trzy miejsca w moim przypadku gdzie widać białe krzyżyki. Więc sumując to by było nie 3 martwe piksele tylko 15.
Czyli jeden martwy piksel i 4 koło niego (po bokach i na górze i dole)
Ciężko jest to opisać słowami więc jak wrócę z pracy to wrzucę przykładowe powiększone zdjęcie na którym doskonale to widać.
Ło Matko! Ale się temat rozwinął ;-) W moim D60 od pierwszego uruchomienia miałem 3 takie hoty, też na początku panikowałem i już miałem ekstra jechać na Postępu, ale w końcu.......... dałem "se z tym siana". Po prostu robię zdjęcia, nie przejmuje się i już ich nawet nie widzę :-)
Tylko przy monitorach LCD jest zapis ile takich hotów możesz mieć i do tego w jakiej odległości od siebie, żeby było to uznane jako naprawa gwarancyjna. Np. LG uznaje takie hoty tylko w pierwszym miesiącu od daty zakupu sprzętu (tak było jeszcze jakiś czas temu - jak jest teraz - nie wiem). Natomiast moja Belinea ma zapis, że w trakcie całej 3 letniej gwarancji mogą się pojawić hoty i wtedy uznają to jako wadę.
Chłopie, szkoda Twoich nerwów na takie pierdoły. Rób zdjęcia i ciesz się :-)
Ciekawe czy po wydrukowaniu jakiegoś zdjęcia w wielkim formacie plakatowym było by to widoczne.
A tak już poza tematem to dziękuję za te wszystkie odpowiedzi, rzadko mi się zdarza przebywać na forach gdzie sa pomocni ludzie i nie opluwają cię z powodu twojej niewiedzy.
Dzięki towarzysze.
Ja niestety nie mogę sobie pozwolić na pracę w RAW ponieważ mam dość stary sprzęt który ma mało pamięci i nie uciągnie mi operacji związanych z obróbką RAW.
Hmm może i masz rację. to raczej krzyżyk z pikseli a nie jeden piksel. Są takie trzy miejsca w moim przypadku gdzie widać białe krzyżyki. Więc sumując to by było nie 3 martwe piksele tylko 15.
Czyli jeden martwy piksel i 4 koło niego (po bokach i na górze i dole)
Ciężko jest to opisać słowami więc jak wrócę z pracy to wrzucę przykładowe powiększone zdjęcie na którym doskonale to widać.
Możesz się nie martwić. Masz walnięte 3 a nie 15 pixeli. A krzyżyki powstają w wyniku interpolacji Bayera, w której do każdego punktu matrycy trzeba dodać brakujące składowe kolory pobierane od sąsiednich. W ten sposób uszkodzony pixel wpływa na sąsiednie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.