Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Wyprawa na Rysy 15.10.2006
1. Godzina 5 rano - pierwszy przystanek - schronisko przy Morskim Oku. Mamy za sobą 1,5 godz. marszu.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t002a.jpg)
2. Pierwsza fota tuż przy Czarnym Stawie. Godz. 6 rano
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t003.jpg)
3. Tam idziemy - kierunek wskazuje księżyc.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t004.jpg)
4. Słonko już oświetla nam szlak - gasimy latarki. W dole pięknie prezentuje się Czarny Staw.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t005.jpg)
5. Szlak, skały, głazy... byle w góre.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t007.jpg)
6. Coraz wyżej - widoki coraz piękniejsze.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t008.jpg)
7. Dalej tylko z pomocą łańcuchów.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t013.jpg)
8. Widoki, łańcuchy, widoki...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t009.jpg)
9. Jeszcze więcej widoków .... no i oczywiście łańcuchów / prawie 400m łańcuchów /
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t010.jpg)
10. Jest, jest, jest !!! Szczyt zdobyty !!!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t011.jpg)
11. To my zdobywcy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t014.jpg)
12. Nagroda = widoki.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bronowski.pl/~imat/foto/2006/t012.jpg)
Teraz tylko zejść. Tylko, tylko, tylko...
biker karlos
19-10-2006, 11:17
az zazdroszcze wycieczki. fotki klasa szczegolnie 2 i ostatnie
Archangel
19-10-2006, 15:20
ładnie ładnie :)
no i ten widoczek [ost.fotka] oplacalo sie
7 tez ladna :) jeśli miłabym jakieś wyróżnić :)
lukaszMM
19-10-2006, 18:48
piekne są chmury na niektórych zdjeciach - super
12 naj... Super, że Wam się udało, my próbowaliśmy miesiąc wcześniej, ale właśnie w tym dniu było załamanie pogody buuuu i w połowie drogi trzeba było wracać. Gratulacje za tak wczesną pobudkę.
bardzo ciekawie opowiedzialne, no i ciekawe fotki
mozesz kilka zdan o samej wyprawie?
kiedy (pazdziernik?) ile czasu wam to zajelo (dotarcie, zejscie)
chcialbym kiedys tam wejsc i zbieram doswiadczenia
Dzieki za pochwaleczki i krytyki, za wypowiedzi itp..
Vuki - cała wyprawa byla planowana od miesiaca - nie bralismy pod uwaga wyjazdu i zejscia z powodu deszczu itp. Z doświadczenia wiem, że najlepiej dzwonić wieczorem przed wyjazdem do goprowców lub na informacje meteo - mają najwiarygodniejsze informacje pogodowe. Ja jestem ze Skoczowa wiec do Zakopca wyjechaliśmy o 1 w nocy na miejscu bylismy po 2 godz. Budzenie pana na parkingu, parkowanie opłata z góry za cały dzień 24 zł. Podstawa to dobre latarki /polecam czołowe - zakładane na głowe + zapas bateryjek/, w ciemnościach dochodzimy do Morskiego Oka po 1,5 godzinie. Odpoczynek na kawke, herbatke, jedzonko. Idziemy w kier. Czarnego Stawu - teraz doceniasz dobrą latarkę bo słonka jeszcze nie raczymy przez kolejne 1,5 godziny. Inną propozycją jest nocleg w Schronisku i wyjście wcześnie rano o 5 - max 6 godz. Do Czarnego docieramy po 35 min. Jakieś 10 min po obejściu Stawu pojawia się jasność :) jak na 2-giej fotce. Gasimy latareczki i śmigamy do góry. Po drodze robiliśmy sporo przerw na które można sobie pozwolic bo byliśmy jedyni na szlaku o tej porze wszyscy sie budzą dopiero w Morskim Oku a my mamy już połowe trasy za sobą - tej najmniej ciekawej - no nie może być nic bardziej nudnego jak spacerek po asfaltowej drodze do Morskiego Oka - w ciemościach przynajmniej nie wiedać asfaltu :)
Pierwszych turystów widzieliśmy około 8 - byliśmy przed nimi hohoho
Całą trasa z odpoczynkiem i delektacją widoków 12 godzin - naprawde spokojne tempo bez biegania.
O 20.30 siedziałem już w wannie w domku.
Polecam wyjście z Morskiego Oka jak jest ciemno - zapas czasu w górach to więcej niż coś bezcennego szczególnie w pazdzierniku.
Przytoczę tylko, że spotkaliśmy dochodząc do pierwszych łańcuszków starszego pana który spał w górach bo za późno wyszedł dzień wcześniej !!! Nie miał nawet latarki - ciemność go zastała między przejściami do łańcuchów. Panu zabrakło czasu, a przedewszystkim wyobraźni.
Na wyprawe polecam zabrać dobre rękawiczki np. rowerowe ale ze skórką na dłoniach, bezcenne na łańcuchach.
Wyprawa jest do przejścia dla bardziej zaawansowanych kondycyjnie. Warta przebiegania wcześniej miesiąca w ramach trenowania.
Naprawdę warto stanąć na "dachu Polski" :)
6,8,12 chyba najfajniejsze. 6 jest bardzo ładna, 8 nie wiem czy to horyzont czy chmury ale trochę sprawia wrażenie krzywego kadru. Po drugie to jakieś "babole" widać. Poza tym bardzo mi się podoba kolorystycznie i kadrowo.
12 bardzo ładnie (ale bardziej mi się podoba 6 ;) )
Cześć
Lubię klimaty z tatrzańskich szlaków, więc obowiązkowo oglądam wszystkie fotki w tym temacie.
U Ciebie szczególnie te z mgłą 8 i 12 dla mnie miodzio.
Jako, że na "dachu Polski" miałem okazję być kilka razy:) dodam kilka info dla Vuki. "Wyżyłowanie" czasu to przy krótkim dniu dobra rzecz ale bez przesady. Wyjście z Moka 6 lub 7 rano będzie ok. 4 godzinki na wejście to czas do zrobienia spokojnie. Choć mnie zdażyło się 3.20. Poźniejsze wyjście ok 7 gwarantuje jeszcze brak tłumów po drodze i kolejek/sezon/ i da lepsze cieplejsze światełko dla fotek. Co do szczytu obowiazkowy do zaliczenia jest słowacki wierzchołek-wyższy od naszego/imat byliście?/ Co do drogi zejścia zdecydowanie polecam "wariant odwrotny" przez Słowację /dowód wystarczy-żadnych zgłoszeń/ Zalety to przede wszystkim piękne widoki i klimatyczne schronisko pod Vagą. Tam po prostu trzeba być, takiej miedzynarodowej atmosferki nie ma nigdzie:) no i piwko pierwsza klasa. Później na doł do elektriczki i przesiadka na autobus na Łysą Polanę. Wariant godny polecenia ale raczej nie w październiku. Dłuższy dzionek wskazany. Po drodze symboliczny cmentarz pod Ostervą nagrobki i płyty ludzi z górami związanymi. Poza tym zejście "rysą" na stronę polską jest mało sympatyczne. Łańcuchy w dół przy np złej pogodzie i kolejce ludków idących zdołu są bee:) no i nie robisz drugi raz tej samej trasy. Ogólnie wycieczka godna polecenia aczkolwiek miejsc "z adrenaliną" w naszych Taterkach jest więcej.
Pozdr z Krakowa
Grzegorz Mleczko vs milk
ps.
Jednodniówka z Krakowa wyjazd o 3 w nocy i 10.30 na szczycie /sierpień/ z moim tatą 60 latek przy pogodzie lux!
milk - tak - zastanawialiśmy się nad zejście słowacją ale........ jeden z kolegów nie miał przy sobie dowodu ani paszportu.
Ja lubie nocny wypad na takie trasy - sprawdza się zawsze jesli chodzi o czas. Oczywiście nie wszyskich się bedzie chciało wstawać i szarpać po nocach w górach. Każdy musi wybrać odpowiednią opcję dla siebie.
Milk co do oadrenaliny - Orla ?? :)
ups zrobił się nam górski wątek :) Orla: odcinek Kozia przełęcz do Koziego W, żleb Kulczyńskiego, Granaty Czarne Ściany, Mięguszowiecka przełęcz pod Chłopkiem i dalej już za "kopczykami" bo szlaku nie ma na Czarny Mięguszowiecki no i Słowacja miejsc multum ale to już na innej grupie dyskusyjnej :)
milk
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.