Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
  1. #1

    Domyślnie Wyprawa na Rysy 15.10.2006

    1. Godzina 5 rano - pierwszy przystanek - schronisko przy Morskim Oku. Mamy za sobą 1,5 godz. marszu.


    2. Pierwsza fota tuż przy Czarnym Stawie. Godz. 6 rano


    3. Tam idziemy - kierunek wskazuje księżyc.


    4. Słonko już oświetla nam szlak - gasimy latarki. W dole pięknie prezentuje się Czarny Staw.


    5. Szlak, skały, głazy... byle w góre.


    6. Coraz wyżej - widoki coraz piękniejsze.


    7. Dalej tylko z pomocą łańcuchów.


    8. Widoki, łańcuchy, widoki...


    9. Jeszcze więcej widoków .... no i oczywiście łańcuchów / prawie 400m łańcuchów /


    10. Jest, jest, jest !!! Szczyt zdobyty !!!


    11. To my zdobywcy.


    12. Nagroda = widoki.


    Teraz tylko zejść. Tylko, tylko, tylko...
    "Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy."
    -Albert Einstein-

  2. #2

    Domyślnie

    az zazdroszcze wycieczki. fotki klasa szczegolnie 2 i ostatnie
    Nikon D80 l S 17-70 Macro HSM l N 50/1.8 l T 55-200 l SB400 l kilka filtrów i duze checi

  3. #3

  4. #4

    Domyślnie


    ładnie ładnie
    no i ten widoczek [ost.fotka] oplacalo sie
    7 tez ladna jeśli miłabym jakieś wyróżnić

  5. #5

    Domyślnie

    piekne są chmury na niektórych zdjeciach - super
    d50, 18-55 DX + coolpix 4100 na zapas
    www.mielczarek.com.pl

  6. #6

    Domyślnie

    12 naj... Super, że Wam się udało, my próbowaliśmy miesiąc wcześniej, ale właśnie w tym dniu było załamanie pogody buuuu i w połowie drogi trzeba było wracać. Gratulacje za tak wczesną pobudkę.
    just follow your dreams
    |D50|Nikkor 18-70/3.5-4.5|Nikkor VR 70-300/4.5-5.6|Soligor 100/3.5 macro|SB-800|

  7. #7

    Domyślnie

    bardzo ciekawie opowiedzialne, no i ciekawe fotki
    mozesz kilka zdan o samej wyprawie?
    kiedy (pazdziernik?) ile czasu wam to zajelo (dotarcie, zejscie)
    chcialbym kiedys tam wejsc i zbieram doswiadczenia

  8. #8

    Domyślnie

    Dzieki za pochwaleczki i krytyki, za wypowiedzi itp..

    Vuki - cała wyprawa byla planowana od miesiaca - nie bralismy pod uwaga wyjazdu i zejscia z powodu deszczu itp. Z doświadczenia wiem, że najlepiej dzwonić wieczorem przed wyjazdem do goprowców lub na informacje meteo - mają najwiarygodniejsze informacje pogodowe. Ja jestem ze Skoczowa wiec do Zakopca wyjechaliśmy o 1 w nocy na miejscu bylismy po 2 godz. Budzenie pana na parkingu, parkowanie opłata z góry za cały dzień 24 zł. Podstawa to dobre latarki /polecam czołowe - zakładane na głowe + zapas bateryjek/, w ciemnościach dochodzimy do Morskiego Oka po 1,5 godzinie. Odpoczynek na kawke, herbatke, jedzonko. Idziemy w kier. Czarnego Stawu - teraz doceniasz dobrą latarkę bo słonka jeszcze nie raczymy przez kolejne 1,5 godziny. Inną propozycją jest nocleg w Schronisku i wyjście wcześnie rano o 5 - max 6 godz. Do Czarnego docieramy po 35 min. Jakieś 10 min po obejściu Stawu pojawia się jasność jak na 2-giej fotce. Gasimy latareczki i śmigamy do góry. Po drodze robiliśmy sporo przerw na które można sobie pozwolic bo byliśmy jedyni na szlaku o tej porze wszyscy sie budzą dopiero w Morskim Oku a my mamy już połowe trasy za sobą - tej najmniej ciekawej - no nie może być nic bardziej nudnego jak spacerek po asfaltowej drodze do Morskiego Oka - w ciemościach przynajmniej nie wiedać asfaltu
    Pierwszych turystów widzieliśmy około 8 - byliśmy przed nimi hohoho
    Całą trasa z odpoczynkiem i delektacją widoków 12 godzin - naprawde spokojne tempo bez biegania.
    O 20.30 siedziałem już w wannie w domku.
    Polecam wyjście z Morskiego Oka jak jest ciemno - zapas czasu w górach to więcej niż coś bezcennego szczególnie w pazdzierniku.
    Przytoczę tylko, że spotkaliśmy dochodząc do pierwszych łańcuszków starszego pana który spał w górach bo za późno wyszedł dzień wcześniej !!! Nie miał nawet latarki - ciemność go zastała między przejściami do łańcuchów. Panu zabrakło czasu, a przedewszystkim wyobraźni.
    Na wyprawe polecam zabrać dobre rękawiczki np. rowerowe ale ze skórką na dłoniach, bezcenne na łańcuchach.
    Wyprawa jest do przejścia dla bardziej zaawansowanych kondycyjnie. Warta przebiegania wcześniej miesiąca w ramach trenowania.
    Naprawdę warto stanąć na "dachu Polski"
    "Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy."
    -Albert Einstein-

  9. #9

    Domyślnie

    6,8,12 chyba najfajniejsze. 6 jest bardzo ładna, 8 nie wiem czy to horyzont czy chmury ale trochę sprawia wrażenie krzywego kadru. Po drugie to jakieś "babole" widać. Poza tym bardzo mi się podoba kolorystycznie i kadrowo.
    12 bardzo ładnie (ale bardziej mi się podoba 6 )

  10. #10

    Domyślnie

    Cześć

    Lubię klimaty z tatrzańskich szlaków, więc obowiązkowo oglądam wszystkie fotki w tym temacie.
    U Ciebie szczególnie te z mgłą 8 i 12 dla mnie miodzio.
    Jako, że na "dachu Polski" miałem okazję być kilka razy dodam kilka info dla Vuki. "Wyżyłowanie" czasu to przy krótkim dniu dobra rzecz ale bez przesady. Wyjście z Moka 6 lub 7 rano będzie ok. 4 godzinki na wejście to czas do zrobienia spokojnie. Choć mnie zdażyło się 3.20. Poźniejsze wyjście ok 7 gwarantuje jeszcze brak tłumów po drodze i kolejek/sezon/ i da lepsze cieplejsze światełko dla fotek. Co do szczytu obowiazkowy do zaliczenia jest słowacki wierzchołek-wyższy od naszego/imat byliście?/ Co do drogi zejścia zdecydowanie polecam "wariant odwrotny" przez Słowację /dowód wystarczy-żadnych zgłoszeń/ Zalety to przede wszystkim piękne widoki i klimatyczne schronisko pod Vagą. Tam po prostu trzeba być, takiej miedzynarodowej atmosferki nie ma nigdzie no i piwko pierwsza klasa. Później na doł do elektriczki i przesiadka na autobus na Łysą Polanę. Wariant godny polecenia ale raczej nie w październiku. Dłuższy dzionek wskazany. Po drodze symboliczny cmentarz pod Ostervą nagrobki i płyty ludzi z górami związanymi. Poza tym zejście "rysą" na stronę polską jest mało sympatyczne. Łańcuchy w dół przy np złej pogodzie i kolejce ludków idących zdołu są bee no i nie robisz drugi raz tej samej trasy. Ogólnie wycieczka godna polecenia aczkolwiek miejsc "z adrenaliną" w naszych Taterkach jest więcej.

    Pozdr z Krakowa
    Grzegorz Mleczko vs milk

    ps.
    Jednodniówka z Krakowa wyjazd o 3 w nocy i 10.30 na szczycie /sierpień/ z moim tatą 60 latek przy pogodzie lux!
    Teraz Lady Ku

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •