PDA

Zobacz pełną wersję : RingFlash



zoom2
27-10-2009, 03:22
Witam serdecznie Żółtych Braci,
Aliści , jestem canonierem ale , że troska ma ponad ustrojową jest,liczę przeto , że Wasza Yellow Wisdom pozwoli czerwono-białej zabłakanej owieczce podjąć jedynie słuszną deyzyję.

A teraz już bardziej serio.

Te kilka pytań kieruje do kolegów którzy mają praktyczną wiedzę w stosowaniu ringflasha do portretu w studio.

1. Ringflash Jinbei RD600 dostępny pod różnymi markami i nazwami a w Polsce min. tu
http://markoflash.pl/pob/Lampy/12lam.../zestaw-RD.pdf

a. czy ktoś ma praktykę w pracy tym sprzętem?
b. czy ktoś może zna najlepszą europejską ofertę cenową tej zabawki?

ja jak narazie najtaniej znalazłem własnie, w naszej pięknej ojczyźnie i coś czuję ,że chyba słabo szukałem.

2. Kolejny wariant to adaptery do systemowych fleszy:

orbis flash

http://www.orbisflash.com/wawcs01307...the-orbis.html

lub

sprzedawany przez różnych dealerów takie cudo

http://www.foto-tip.pl/sklep/ring_fl...65-p-1346.html

a. jak się pracuje z tym kawałkiem plastiku?
b. czy wydajność świetlna tego układu jest wystarczająca do portretu?

3. flesze makro Canon Macro MT-24EX i Canon E-TTL Macro Ring Lite MR-14EX

a. czy te świetlne pchełki mogą realnie zaistnieć w potrecie , czyli w zupełnie innej roli do jakiej zostały stworzone?

b. jaka jest wizualna róznica (w praktyce) między charakterem oświetlenia tych dwoch lamp uwzględniając różnice w budowie palników?

to , że te fleszyki różnią sie liczbą przewodnią (GN) wiem.

( na forum Nikona powinienem w tym miejscu zapytać o SB R-200 a jako że w studio nie potrzebuję dedykacji i wszelkich udogodnień z tym związanych więc kombinacja SB R-200 może miec sens o ile nie ma w niej pułapek o których nie mam na ten czas pojęcia)

p.s. poza ewentualnymi (wskazane) namiarami na najlepsze ceny poszczególnych zabawek prosze nie dywagować na temat ceny poszczególnych kombinacji.

W związku z tym , że muszę kupić wszystko od podstaw ( nie mam Speedlite 580EX II) to róznica w cenie między Jinbei RD 600 a każdą inną kombinacją opartą na EX 580 czy oryginalnych makro fleszach Canona jest dla mnie nieistotna.
Uwaga ta tyczy się również nikonowskiego zestawu R-200

tk422
27-10-2009, 09:29
Cześć,
zajrzyj sobie na
http://www.strobist.blogspot.com/
i zobacz najnowszy artykuł.

Pozdro,
T.

zoom2
04-10-2010, 17:43
Odświeżę swój wątek.

Za dni kilka zostanę szczęśliwym (oby) właścicielem ringflesha Jinbei RD 600.
Mam pytanie czy istnieje zdroworozsądkowa możliwość dorobienia (dokupienia) zasilacza do generatora.
W oryginalnej konfiguracji generator jest zasilany z akumulatora.
Ja bym chciał używać tego ustrojstwa głównie w studio stąd zasilanie sieciowe.

Zdroworozsądkowe to znaczy :

a. fizycznie wykonalne
b. jeśli wykonalne to za pieniądze nie większe niż cena dodatkowego akumulatora czyli ca. 300-350 pln
c. wykonalne przez przeciętnego elektronika zawodowca (po zapoznaniu go z prądami i napięciami) ale niekoniecznie znającego sie na fotografii.

Może ktoś na ten temat powie coś rozsądnego

KEYZOR
04-10-2010, 18:10
Wystarczy odpowiednio mocny transformator i mostek prostowniczy oraz uklad kondensatorow odszumijacych plus ewentualnie stabilizatory. Jakis srednio rozgarniety elektronik powinien to wykonac w zalozonym budzecie.

Michał Jędrak
04-10-2010, 21:14
Jeśli będziesz widział jaki pobór ma generator to sprawa będzie łatwiejsza. Jedne z mocniejszych zasilaczy to te komputerowe. Zasilacze AT są czasami po 5zł a czasami ludzie oddają stare komputery za darmo a ta są zasilacze nawet o mocy 300W i prąd mają 'czysty' (w końcu do elektroniki).

maggot
06-10-2010, 01:55
nie wiem jak w przypadkuy ringflasha ale mam kilka mlotkow metza mt-60 (czy jakos tak) niestety bez aku i po podlaczeniu do zasilacza komputerowego 300w lampa dziala, laduje sie ale bardzo powoli. Zwykly zelowy aku daje zauwazalnie lepsze czasy.

KEYZOR
06-10-2010, 14:15
A tutaj nie ma sie co czarowac ze akumulator da znacznie wiekszy prad niz zasilacz 300W. Trzeba by przemierzyc jaki jest prad pobierany przez lampe w czasie ladowania, to mozna zrobic prosto za pomoca multimetru. A potem elektronik juz dobierze co potrzeba.

zoom2
09-10-2010, 23:47
Dzięki za odpowiedzi.
Po kilku praktycznych próbach z tym ringlashem doszedłem do wniosku ,że pojemność akumulatora jest całkiem znośna jak na amatorskie studyjne zabawy.
Dokupienie drugiej sztuki ( akumulator) plus ładowarka całkowicie zapewnia , bardziej ni bardzo rozsądną pracę.
Mój pomysł zbudownia zasilacza uważam za niezbyt szczęsliwy.
Realizacja tego pochłonęła by zbyt dużo czasu, energi i pieniędzy zupełnie nieadekwatnie do ceny samego ringa.

Jeszcze raz dziekuję za uwagi i rady