Zobacz pełną wersję : D3000, matówka-problem
Witam wszystkich!
Jestem tutaj nowy, i chciałbym, uzyskać od Was troszkę informacji oraz porad. Nie dawno zakupiłem aparat D3000 jest to moja pierwsza lustrzanka i nie mam o niej zbyt wiele wiadomości poza tym co tu przeczytałem i na innych stronkach. Aparat mam nie długo a juz pojawił się problem, a mianowicie po zrobieniu kilkuset fotek z dwoma obiektywami, patrząc przez wizjer zauważyłem dwa paproszki pomiędzy liniami ustalającymi czy jakoś to tak się nazywa. Po odkręceniu obiektywu na lustrze i na matrycy nic nie widać a po przetarciu matówki nie ma zadnego efektu. Na zdjęciach nie ma śladu, to co mogłem to wydmuchałem zakupioną gruszką ale bez efektu. Podobno matówka jest delikatna i nie ma gładkiej powierzchni więc sam chyba sobie nie poradze, no chyba że paprochy w innym miejscu :( Czy możecie mi coś poradzić, bądż podać jakiś serwis w Poznaniu co się tym zajmuje tylko proszę nie na ul. Galileusza i na ul. 27 grudnia bo tam już byłem i poza tym że panowie chcieli ze mnie zedrzeć to nic więcej i opowieści o rozkręcaniu i wymianie matówki na nową. Aparat jak wiadomo jest na gwarancji i nie chciałbym jej stracić poprzez jakiegoś "fachowca"
Jak niedawno zakupiłeś to się tym zupełnie nie przejmuj. Póki nie wpływa to jakość zdjęć to przyzwyczaj się. Domowe czyszczenie ogranicz tylko do gruchy. Przejmuj się tylko wtedy jak będziesz miał syfki na matrycy... a wtedy http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=60409
czy paprochy zaslaniaja wizjer w sposob podobny do zalozenia na obiektyw dekielka z logo producenta obiektywu i uniemozliwiaja wykonanie poprawnego zdjecia?
Jak niedawno zakupiłeś to się tym zupełnie nie przejmuj. Póki nie wpływa to jakość zdjęć to przyzwyczaj się. Domowe czyszczenie ogranicz tylko do gruchy. Przejmuj się tylko wtedy jak będziesz miał syfki na matrycy... a wtedy http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=60409
Łatwo się mówi nie przejmuj, ale kurna nowy sprzet i już defekt :/
czy paprochy zaslaniaja wizjer w sposob podobny do zalozenia na obiektyw dekielka z logo producenta obiektywu i uniemozliwiaja wykonanie poprawnego zdjecia?
Oczywiście że nie, ale sam rozumiesz jest to drażliwe dla oka, patrzysz przez wizjerek i na tle widać babole. Myślałem że jest jakiś rozsądny sposób by to usunąć
...albo, czy jest takie miejsce z którego nie można usunąć paprocha za pomoca gruchy ?
Łatwo się mówi nie przejmuj, ale kurna nowy sprzet i już defekt :/
To nie jest defekt tylko normalka :)
...jest to drażliwe dla oka, patrzysz przez wizjerek i na tle widać babole.
Bo sie na nie caly czas gapisz. Przestan na nie zwracac uwage, a same znikna, zobaczysz.
Łatwo się mówi nie przejmuj, ale kurna nowy sprzet i już defekt :/
Normalka, w SLR tak było to dlaczego nie miałoby być w dSLR. Przyzwyczaj się. Zaraz będziesz i tak miał inne większe zmartwienia :D
Jak masz samochód i brudny lakier to też mówisz, że masz defekt czy jedziesz dalej?
A tak z ciekawości jak przecierałeś matówkę to jej nie porysowałeś ?
ja raz wsadziłem patyczek w D60 i już wiem że nie wolno :p
Wojtek Mąka
19-10-2009, 19:56
Też miałem paprocha w wizjerze, od wewnatrz, zaraz jak wyciagnąłem z pudła ganz nówkę puszkę... I gdzies mi to poleciało, nie wiem gdzie jest... W środku sie gdzies przyczaił... :)
Optymiści pocieszyciele :) ja wiem że to zadna wada i defekt ale w moim przypadku gdzie zwracam uwagę na najwieksze szczegóły to dla mnie to bardzo rażące :(
JATIN: tak delikatnie przetarłem patyczkiem do uszu :8
aaaaaa... zwariuje wrrr
a tak na przyszłość macie jakieś adresy serwisów fotograficznych w Poznaniu
w moim przypadku gdzie zwracam uwagę na najwieksze szczegóły to dla mnie to bardzo rażące :(
Sprzedaj lustro... przed tobą znacznie większe problemy. Albo teraz albo... :p
Slawek Wojtczak
19-10-2009, 21:42
czy to normalne, że patrząc przez wizjer np pod slońce widać w wizjerze symetrycznie układające się, linie bardZo drobne?
Wojtek Mąka
19-10-2009, 22:16
zdarza się, to nie jest wada. ale nie patrz na słońce przez wizjer, szkoda oczu....
Sprzedaj lustro... przed tobą znacznie większe problemy. Albo teraz albo... :p
Zaczynam się uodparniać :)
:)
Slawek Wojtczak
19-10-2009, 22:20
nie jest to po całym obszarze ale układają się po przekątnej
poza tym to też mam paprochy, a poprzez czyszczenie mam ich tylko więcej
velaskez
19-10-2009, 22:26
Też mam upaprane, a nawet jeden włosek tam siedzi i się co jakiś czas przemieszcza. Olać! :)
zobacz na Piątkowskiej 84b/8 sam mam zamiar sie tam wybrać ze swoim d70s
Blasius.G
21-10-2009, 17:09
Mozesz sprobubowac metody elektrostatycznej jesli wiesz gdzie te paprochy sa. Zakladam, ze sa w okolicy wizjera. Znasz pewnie trik z pocieraniem linijka o naturalne wlokno, wlosy i przyciaganiem po tym przez nia jakichs skrawkow papieru. To samo mozna zrobic z paprochami. Nie usuwa ich to ale moga wpasc na obrzeza i tam zostac usuwajac sie z pola widzenia.
Podobnie usunalem wlosek 4mm z wnetrza obiektywy Sony H9. Tzn on tam pozostal ale nie bylo go wiecej widac bo przylgnal gdzies do scianki tubusu. Roznica byla taka, ze zastosowalem elektrostatyke starego monitora kineskopowego:)
Chłopie, jak zobaczysz hoty na matrycy to się dopiero przestraszysz. Ale powiem Ci z doświadczenia, też tak miałem i z czasem olałem i nawet ich nie widzę.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.